Informacje

  • Wszystkie kilometry: 171110.93 km
  • Km w terenie: 2866.65 km (1.68%)
  • Czas na rowerze: 366d 03h 47m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Sobota, 12 października 2013

Znów pętla mostowa, dziś Północ-Południe

Spodobała mi się wczorajsza trasa i dziś pojechałem prawie tak samo, tylko kierunek jazdy zmieniłem. Po upadku zostały wprawdzie jakieś tam ślady na ciele i umyśle, ale przemogłem słabość, bo twardym trzeba być, nie mientkim.
Niestety jazda nie szła mi za dobrze, co widać po średniej prędkości. Nie mogę nijak wkręcić się w obroty, jak silnik spalinowy na zbyt ubogiej mieszance. Brak mocy i przyspieszenia. Nawet na licznik nie chciało mi się patrzyć, bo co spojrzałem, to jakieś żenujące 17-18km/h. Jak mnie zaczną wyprzedzać kobiety jadące na targ z jajkami w koszykach i wiejskim serem w tobołkach, zakończę moja przygodę rowerową.

Zapasy węgla przy EC Żerań i Kanał Żerański © yurek55

Za Mostem Łazienkowskim pojechałem koroną wału wzdłuż FSO, żeby sprawdzić, czy w kierunku południowym też rury ciepłownicze wycięli. Ale nie, jest, jak była.

Magistrala ciepłownicza wzdłuz terenów Fabryki Samochodów Osobowych © yurek55

Taka tam fotka

Tam, gdzie Wisły brzeg piaszczysty © yurek55

A tutaj zapuściłem się za daleko, bo chciałem sprawdzić przejazd. Trzeba pamiętać, żeby za Łazienkowskim wcześniej w lewo szukać wyjazdu do Wału Miedzeszyńskiego, na początku terenu klubu "Boathause".

Koniec jazdy, teraz pchanie po piachu © yurek55

I tyle na dziś.

PS. Wczoraj znów zamieniłem łańcuchy i tym razem zajęło mi to bardzo niewiele czasu. Trening czyni mistrza (niestety tylko wymiany łańcucha)
.
.
  • DST 49.00km
  • Teren 8.00km
  • Czas 02:50
  • VAVG 17.29km/h
  • Temperatura 13.7°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 11 października 2013 Kategoria Bez wyjazdu

Poranna wy*ebka, ale pętla mostowa i tak zaliczona

Rano pojechałem kupić kilka rzeczy w Lidlu i wybrałem nie ten najbliższy w Alei Krakowskiej, tylko ten we Włochach. Zawsze to parę kilometrów więcej do statystyk. A do wy*ebania doszło tak: Na końcu tego zjazdu, w miejscu wskazanym strzałką, chciałem skręcić w prawo i pojechać teoretycznie "ślepą" uliczką Budki Szczęśliwickie. Hamować zacząłem wcześniej, ale szybkość była jeszcze ciut za duża i na trawie chciałem jeszcze troszkę dohamować. Niestety okazała się tak śliska, że momentalnie uciekło mi koło na bok i grzmotnąłem plecami i prawym bokiem aż ziemia jękła. Plecak zamortyzował uderzenie i przytkało mnie tylko na sekundę, ale w pierwszej chwili nie wiedziałem co się stało. W drugiej sekundzie już stałem na nogach i dziękowałem dziewczynie za podniesiony z chodnika licznik, który zniósł uderzenie o chodnik równie dobrze jak ja, bąknąłem pod nosem: - "Nie sądziłem, że ta trawa taka śliska", dziewczę dodało: - "Mokra po nocy", a w trzeciej sekundzie już jechałem, aby jak najdalej od tego miejsca. Dużo ludzi szło rano do pracy i jakoś nie chciało mi się z nimi gadać...
Tu się wy*ebałem © yurek55

Otarcie łydki jak widać nieznaczne i nie warte wzmianki, ale reszta dopiero wieczorem daje znać o sobie. A ponieważ stara prawda mówi "dupa nie szklanka", więc nie ma co się przejmować.

Na drugi wyjazd miałem trzy godziny, czyli do obiadu. Chwilowo, po wczorajszym i przedwczorajszym, miałem dość jazdy po drogach krajowych, wojewódzkich i powiatowych, wybrałem więc jazdę po Warszawie. Pętlę mostową miałem już opanowaną, wiedziałem ile zajmie mi czasu, więc wybór był prosty.

Kłódka miłości na Siekierkowskim © yurek55

A o kłódkach miłości więcej przeczytacie na nieocenionej wikipedii, ja mogę tylko dodać, że takie kłódki widziałem na mostku w Łazienkach i w Wilanowie na początku Przyczółkowej. Mostem Świętokrzyskim dawno nie jechałem, nie mogę więc potwierdzić.
Jazda rowerem nad Wisłą po stronie praskiej, jest zdecydowanie przyjemniejsza niż lewym brzegiem. Na trasie tylko jedna przeszkoda, a gdyby przy Boathouse zjechać z chodnika w teren, to i te barierki się omija.

Przeszkoda rowerowa przy Moście Łazienkowskim © yurek55

Ja zjechałem kawałek dalej i trzymając się jak najbliżej Wisły, dojechałem do samego Mostu Północnego. W czerwcu jak tędy jechałem, wzdłuż drogi przebiegała magistrala ciepłownicza. Rury widać na zdjęciu wyraźnie, a dziś niespodzianka! Rury wycięli i na Tarchomin ciepło już tej zimy nie dojdzie. Ciekawe czy mieszkańcy o tym wiedzą?

Rury wycięli, podpory jeszcze zostały © yurek55

Dalej niezbyt przyjemny fragment drogi...

Księżycowy krajobraz © yurek55


Odkrywka - miejsce odpadów EC Żerań © yurek55

...ale do mostu w końcu dojechałem. I wniosłem rower po bardzo stromych schodkach, aż do samej góry. To podnosi tętno lepiej niż Agrykola...
Jak już znalazłem się na mostowej drodze rowerowej i pożegnałem się z terenem, myślałem że ino mig - i będę w domu. Ale poczułem się tak, jakby mi odcięto jedną fazę zasilania. Te ostatnie kilometry były wymęczone, a nie przejechane. No cóż, bywają i takie dni.
.
  • DST 60.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 03:29
  • VAVG 17.22km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 10 października 2013

Pruszków-Nadarzyn + wieczorne zadanie kurierskie

Wybrałem się Alejami Jerozolimskimi na zachód, zobaczyć jak postępują prace na budowie i czy nadal jest tak masakrycznie źle jechać. Niestety potwierdziłem tylko, że to w tej chwili chyba najgorsza rowerowo wyjazdówka z Warszawy. Dopóki nie skończą połączenia z Nowolazurową i POW, nie ma szans na poprawę tej sytuacji. Następny raz tą drogą pojadę najwcześniej na wiosnę, może skończą.

Nowolazurowa jeszcze nie gotowa © yurek55

W Pruszkowie pomnik poświęcony wyzwolicielom, nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Monument oszczędny w formie, ale te twarze...

Wyzwolicielom: Lenino-Warszawa-Berlin © yurek55

Kałmuckie mordy wyzwolicieli ze wschodu © yurek55

W Pruszkowie pojechałem jak droga prowadzi, ale w Kaniach przy fabryce
L'OREAL Polska zawróciłem. Po pierwsze, nie miałem za wiele czasu, a po drugie nie mogłem skorzystać z mapy w telefonie, bo bateria zdychała. Dojechałem więc do drogowskazu na Nadarzyn, i żeby się nie zgubić w powrotnej drodze pojechałem tamtędy.

Stacja Nowa Wieś Warszawska © yurek55

Droga do CH Maximus w Nadarzynie © yurek55

Segregacja śmieci po polsku © yurek55

Wieczorem byłem umówiony na 19-tą przy McDonald's na Wrocławskiej, po odbiór zakupionych dla Julki zabaweczek. Wieczorna przejażdżka też była bardzo przyjemna. Tylko zastanawiam się dlaczego tylu rowerzystów jeździ beż świateł? Bo na chodniku czy DDR to już nie trzeba? Szkoda im 20 złotych wydać? Nie rozumiem

Nocny rower © yurek55

A na zakończenie coś dla ucha...i oka też;)
  • DST 71.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 03:43
  • VAVG 19.10km/h
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 9 października 2013

Bardzo poranna jazda na Ursynów

Musiałem być na miejscu najpóźniej o 7:30 więc budzik nastawiłem na szóstą. To jeszcze noc o tej porze roku, oj, baaardzo dawno po ciemku nie wstawałem. Pojechałem, posiedziałem, wróciłem. Powrót w cieple i słońcu, prawie lato, można "na krótko" jeździć. Tyle na dziś.
  • DST 30.00km
  • Czas 01:39
  • VAVG 18.18km/h
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 8 października 2013

Znowu do Piaseczna

Napisałem, znowu, bo latem jeździłem tam często kwiatki podlewać, a ostatnio jakoś się nie składało. Tym razem okazją były zakupy dla malutkiej Julki, a lepszej okazji, musicie przyznać, nie trzeba. Po drodze do Piaseczna zawiozłem zwolnienie lekarskie mojej żony, a jeszcze wcześniej zahaczyłem o Bemowo żeby kilometrów nieco więcej uciułać. Z tego samego powodu wybrałem powrót przez Magdalenkę, Janki i Raszyn.






  • DST 61.00km
  • Czas 03:03
  • VAVG 20.00km/h
  • Temperatura 16.7°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 7 października 2013

Blisko i pomału

Kolejny dzień z małym dystansem i to pomimo dobrej, rowerowej pogody. Marnym, bo marnym, ale jakimś wytłumaczeniem, był plecak z zakupami, który nie sprzyjał długim wyprawom. Wprawdzie mogłem zawieźć do domu zakupy i wyjechać jeszcze raz, ale taka podróż "na raty" coś mi nie pasowała. No cóż, bywa... Dlatego posnułem się trochę po dzielnicy, a i przy okazji pozałatwiałem zaległe sprawy: na Marynarskiej wszedłem do UPC złożyć reklamację w sprawie śnieżenia Polsatu a na Postępu zaszczepiłem się przeciwko grypie. Potem na ruskim cmentarzu zrobiłem kilka zdjęć, popatrzyłem jak buduje się Centrum Sportowo - Rehabilitacyjne WUM przy ulicy Księcia Trojdena, a na zakończenie, już prawie przy domu, zrobiłem zdjęcie pewnego kamienia. Wprawdzie jeden z moich komentatorów był łaskaw nazwać Piłsudskiego terrorystą napadającym na pociągi, ja jednak pozostanę przy swoim przekonaniu, że ON zrobił dla Polski o wiele, wiele więcej.

Kamień z historią © yurek55

Głaz upamiętniający Marszałka Józefa Piłsudskiego został odsłonięty 5 czerwca 1936r. podczas otwarcia ogrodu jordanowskiego przy ul. Opaczewskiej 1. Po II wojnie światowej napis skuto, a kamień zakopano. Odnaleziono go w 2011 r. i odrestaurowano, zostawiając fragment zniszczeń jako świadectwo powojennej historii Polski. Warszawa, 5 czerwca 2012

Hala sportowa w budowie © yurek55


Ruski cmentarz © yurek55


Памятник советскому солдату © yurek55

Cmentarz Żołnierzy Radzieckich przy Żwirki i Wigury, od zawsze nazywany był przez mieszkańców Ochoty - "ruski cmentarz", stąd taki tytuł jednego ze zdjęć. Dziś ma on status cmentarza wojennego i jako taki zasługuje na szacunek i stosowne zachowanie. Nie z uwagi na zadekretowaną odgórnie "wieczną przyjaźń" narodu polskiego i radzieckiego, czy wdzięczność dla wyzwolicieli.

I to tyle na dziś. Wpis nie może przecież być dłuższy niż trasa, prawda?
  • DST 15.00km
  • Czas 00:51
  • VAVG 17.65km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 6 października 2013

Spacer do sklepu

Piękny, słoneczny i stosunkowo ciepły dzień. Nie było więc na co czekać, może to ostatnia taka niedziela w tym roku? Wsiadłem na rower i pojechałem; łatwo nie było, ale dałem radę.
  • DST 6.00km
  • Czas 00:21
  • VAVG 17.14km/h
  • VMAX 22.20km/h
  • Temperatura 17.7°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 października 2013 Kategoria > 100

Kampinos żółtym szlakiem

Druga w tym tygodniu wycieczka w okolice puszczy, tym razem jednak zjechałem z asfaltu, stąd tytuł wpisu. Mój crossowy rower oczywiście nie jest przystosowany do takiej nawierzchni, ale nie miałem wyboru, bo na parkingu samochodowym w Truskawiu skończył się asfalt... Popatrzyłem na kolory szlaków i wybrałem ten do Leszna, z zamiarem pojechania do Nowego Dworu Mazowieckiego i powrotu przez Jabłonnę. W lesie, jak to w lesie, droga o różnym stopniu trudności, najgorszy odcinek to droga pożarowa, którą pojechałem gdy zgubiłem szlak i którą musiałem wracać. Drugi raz wracałem, jak już dotarłem w Wierszach do asfaltu i pojechałem do Truskawki, zamiast do Krogulca. Ale nie ma tego złego...,dzięki mojemu gapiostwu zaliczyłem piątą setkę w tym roku! Oklaski!
Puszcza Kampinoska jest bardzo ciekawym turystycznie terenem i żałuję, że nie mam z kim jeździć, kto zna te drogi i dróżki. Sam nie bardzo czuję się na siłach by eksplorować i odwiedzać ciekawe i godne uwagi miejsca. I nawet rower nie jest tu szczególną przeszkodą, a właśnie mój brak orientacji w terenie. A prawdę mówiąc wstyd przyznać, ale dopiero dziś dowiedziałem się o mogiłach powstańców 1863 roku i o Rzeczpospolitej Kampinoskiej i o tym, że Prymas Tysiąclecia był kapelanem AK i że lotnicy amerykańscy są upamiętnieni na cmentarzu w Kiełpinie. Podróże kształcą, to szczera prawda, tylko dlaczego tak późno zacząłem przygodę z rowerem? Co innego jest przeczytać o czymś i zapomnieć, a co innego zobaczyć te miejsca na własne oczy.
A wracając do opisu wycieczki, to musiałem zmodyfikować powrotną trasę, bo zmęczenie dawało znać o sobie i czas się kończył, obiecałem na obiad wrócić do domu. Dlatego po przecięciu górą "siódemki" skierowałem się na Czosnów. Od tamtej pory zaczęła się walka z czasem i co gorsze, z przeciwnym wiatrem. Pomimo dużego wysiłku wkładanego w pedałowanie, rzadko udawało mi się przekroczyć zawrotną prędkość 18km/h. Na dodatek jakiś pro w stylowym stroju i na kolarce, minął mnie jakbym stał w miejscu i po minucie zniknął z zasięgu wzroku. Od tamtej pory zupełnie przestałem patrzeć na licznik i dopiero w Warszawie kontrolnie sprawdziłem dystans. Okazało się, że jest szansa na "stówę" tylko muszę zrezygnować z najkrótszej drogi do domu. Ponieważ zmieniałem kierunki, to i wiatr czasem stawał się moim sprzymierzeńcem i jakoś dokręciłem do tej setki. A i na obiad niewiele się spóźniłem, najwyżej 10 minut.

Pomnik w Truskawiu 2 © yurek55

"Żołnierzom WP partyzantom Grupy Kampinos AK żołnierzom dywersji poległym w puszczy kampinoskiej mieszkańcom Truskawia i wsi okolicznych rozstrzelanym spalonym żywcem zamęczonym w obozach hitlerowskich w latach 1939 - 1045 Pomnik ten poświęca społeczeństwo i towarzysze broni"

Mogiła powstania 1863 w Puszczy Kampinoskiej © yurek55

"Ku czci i pamięci bohaterom poległym 1863 za sprawę narodową Wdzięczni rodacy"

Orzeł powstańczy © yurek55


Leśna autostrada w Kampinosie © yurek55


Niepodległa Rzeczpospolita Kampinoska © yurek55

Pomnik niepodległej Rzeczpospolitej Kampinoskiej © yurek55

Cmentarz powstańczy w Wierszach © yurek55

Cmentarz żołnierzy AK w Wierszach © yurek55

Prymas Wyszyński też ma tu swą tablicę jako kapelan Zgrupowania Kampinos © yurek55



"Tu spoczywa 54 żołnierzy AK Grupy Kampinos którzy w walkach z najeźdzcą hitlerowskim ofiarą życia udowodnili miłość ojczyzny"

Do domu, na Czosnów © yurek55

Cmentarz w Kiełpinie pomnik załogi B-17 © yurek55

"Pamięci bohaterskiej załogi niosącej pomoc powstańczej Warszawie samolotem sił powietrznych USA Boening B-17G "Do zobaczenia" zestrzelonej 18 IX 1944r. nad Dziekanowem Leśnym przez artylerię niemiecką. Społeczeństwo Łomianek"

Załoga boeninga B-17G © yurek55


Vmax oczywiście na Agrykoli
.
  • DST 101.00km
  • Teren 11.00km
  • Czas 05:29
  • VAVG 18.42km/h
  • VMAX 44.10km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 3 października 2013

Do Sierakowa

W drodze do Sierakowa takie oto puszczańskie klimaty; gdyby nie gumowe koła, można by pomyśleć, że to sto lat temu.

Chłop z wozem i trzy krowy - bliskie okolice Warszawy © yurek55

A w samym Sierakowie, no cóż. Jest sklep i to nie stary "giees", jak w tym wpisie teicha, choć trochę podobny, to jednak bez wątpienia współczesny.

Sklep wielobranżowy "Ryś" © yurek55

Obok sklepu w Sierakowie miejsce pamięci © yurek55

"Mieszkańcom Sierakowa żołnierzom 8 rejonu VII obwodu "Obroża" Armii Krajowej oraz więźniom obozów koncentracyjnych poległym i pomordowanym w latach drugiej wojny światowej. Społeczeństwo Sierakowa"

Dalej droga prowadzi do Puszczy, a tam dziś jechać nie chciałem, w końcu to już jesień i nie wiadomo w jakim stanie są drogi. No i nie wiadomo, czy bym nie zabłądził...
Vmax pod tunelem na Dźwigowej
A to już z zupełnie innej beczki. Polak potrafi!
A w gratisie filmowa prezentacja panu Marty, córki wynalazcy, przed konkursowym jury. Trochę nieporadna, ale pełna wdzięku i zapału.

Rewolucyjny rower zwycięzcą konkursu Polska innowacyjna
Rejestracja trasy włączona dopiero na Bemowie, bo zapomniałem...
.
  • DST 52.00km
  • Czas 02:43
  • VAVG 19.14km/h
  • VMAX 39.90km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 1 października 2013

Ciepło, czy zimno?

- Dziś to chyba za zimno na jeżdżenie?
- Czy panu nie jest zimno tak jeździć?
Takie pytania zadały mi dziś dwie panie, w dwóch różnych miejscach. Miałem na sobie koszulkę rowerową z długim rękawem i cienką, ale wystarczająco ciepłą bluzę a na nogach krótkie spodenki. Przy dzisiejszych 11°C był to ubiór optymalny; nie spociłem się, ani nie zmarzłem. Widziałem wprawdzie dwóch profesjonałów ubranych o wiele cieplej ode mnie: jeden miał zasłonięte usta szalikiem, drugi chronił twarz i głowę buffem. Obaj mieli pro stroje kolarskie i rowery szosowe i byli o dwa pokolenia młodsi. To może te panie w sklepach miały rację?
Dziś miałem muzyczną fazę do nadawania tytułów zdjęć:

U - a - ha rowery dwa U - a - ha na polu chwały © yurek55

Komisariat 63 Brooklyn © yurek55


I na koniec pytanie: Co oznaczają litery o.u na końcu napisu na tabliczce?
  • DST 50.00km
  • Czas 02:41
  • VAVG 18.63km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl