Informacje

  • Wszystkie kilometry: 137259.46 km
  • Km w terenie: 2414.65 km (1.76%)
  • Czas na rowerze: 291d 06h 20m
  • Prędkość średnia: 19.59 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 Gminobranie



Pogoda na rower

Pogoda Warszawa

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2014

Dystans całkowity:934.00 km (w terenie 80.00 km; 8.57%)
Czas w ruchu:46:49
Średnia prędkość:19.95 km/h
Maksymalna prędkość:43.00 km/h
Liczba aktywności:17
Średnio na aktywność:54.94 km i 2h 45m
Więcej statystyk
Środa, 30 lipca 2014 Kategoria Pływanie

Zmobilizowała mnie

Pani bileterka na Szczęśliwicach poznała mnie i zapytała, dlaczego nie przychodzę pływać na Rokosowską. Rzeczywiście w tym roku byłem tylko pięć razy, gdy tymczasem w ubiegłym, szczególnie w pierwszym półroczu, pływałem dwa razy w tygodniu i przepłynąłem w sumie 59 kilometrów. Dziś dołożyłem do tegorocznego wyniku 1500 metrów i mam już w sumie... 9 kilometrów. No cóż, nikt nie jest doskonały.
  • DST 1.50km
  • Czas 00:43
  • VAVG 2.09km/h
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 30 lipca 2014 Kategoria całe NIC, przed śniadaniem

Małe poranne kółeczko


Pojechałem kupić to, czego zapomniałem kupić wczoraj. Krótka wycieczka przed śniadaniem, bez historii. A to moja wczorajsza aktywność, na termometrze 32 w cieniu

Zamiast roweru
Zamiast roweru © yurek55

  • DST 13.40km
  • Czas 00:34
  • VAVG 23.65km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 28 lipca 2014 Kategoria 50-100, kurierowo

Cmentarz w Laskach

Dzisiejszą trasę zaplanowałem pod kątem miejsc i spraw do załatwienia. Najpierw musiałem pojechać do BlueCity, potem do FSO, a na końcu odebrać zakup na Targówku Przemysłowym. Wymyśliłem, że Dźwigową dojadę na Bemowo i Żoliborz i Wisłę przejadę Mostem Północnym. Na Powstańców przy Urzędzie Gminy Bemowo zaczyna się drogowy Armagedon - kładą tory tramwajowe i poszerzają ulicę. Szybka decyzja i skręcam w Dywizjonu 303, bo przecież tamtędy też można dojechać, jest dalej, ale droga wśród brzóz, zdecydowanie przyjemniejsza.

Droga do Kwirynału, tfu! Kwirynowa
Droga do Kwirynału, tfu! Kwirynowa © yurek55

W Izabelinie podjąłem kolejną decyzję. Tyle razy tamtędy jechałem, a nigdy nie byłem na cmentarzu Ośrodka dla Niewidomych w Laskach, gdzie pochowano Tadeusza Mazowieckiego. Zapytałem panią wychodzącą ze sklepu o drogę i dość szybko znalazłem się na miejscu. Przy wjeździe stoi oryginalna stróżówka z lat 20 - tych, w środku starszy pan, portier, nie ochroniarz, jak to teraz wszędzie w modzie, wytłumaczył drogę i wjechałem na teren.
Stróżówka Zakładu w Laskch
Stróżówka Zakładu w Laskch © yurek55
Cmentarz robi bardzo sympatyczne wrażenie - o ile takie miejsce może być sympatyczne - swoją kameralnością, spokojem, ciszą, położeniem wśród drzew, ale przede wszystkim, skromnością. Żadnych pałaców z marmuru, czy granitu, wszystkie nagrobki ziemne, żadnego przepychu, czy wystawności, coś wręcz niebywałego w dzisiejszych czasach. Nie dziwi to oczywiście w odniesieniu do pochowanych tam sióstr zakonnych, ale również nagrobki osób świeckich cechują się szlachetną prostotą, graniczącą wręcz z ascezą.
Sióstry Franciszkanki Służebnice Krzyża,
Siostry Franciszkanki Służebnice Krzyża © yurek55
Siostry zakonne
Siostry zakonne © yurek55
Cmentarz w Laskach
Cmentarz w Laskach © yurek55
Założyciele Zakładu: Elżbieta Róża Czacka, X.Korniłowicz i X.Marylski
Założyciele Zakładu: Elżbieta Róża Czacka, X.Korniłowicz i X.Marylski © yurek55
Ród książęcy Światopełk - Czetwertyńscy
Ród książęcy Światopełk - Czetwertyńscy © yurek55
Hutten - Czapscy
Hutten - Czapscy © yurek55
Karolina z Hutten Czapskich Henrykowa Przewłocka
Karolina z Hutten Czapskich Henrykowa Przewłocka © yurek55
Stanisław Stomma poseł Znaku i senator-senior I kadencji
Stanisław Stomma poseł Znaku i senator-senior I kadencji © yurek55
Grób premiera Mazowieckiego
Grób premiera Mazowieckiego © yurek55
Ewa i Tadeusz Mazowiecki
Ewa i Tadeusz Mazowiecki © yurek55
Miejsce ostatniego spoczynku premiera Mazowieckiego
Miejsce ostatniego spoczynku premiera Mazowieckiego © yurek55

Reszta drogi przebiegła prawie zgodnie z planem. Z FSO, po drodze na Targówek, wstąpiłem na Cmentarz Bródnowski do Mamy, bo już dawno u Niej nie byłem, a potem z Targówka zamiast przez Pragę, pojechałem przez Rembertów od Mostu Siekierkowskiego. Tym sposobem zatoczyłem pętlę przez skrajne warszawskie mosty. Upał dzisiejszy był dokuczliwy, ale przy mojej niezbyt szybkiej jeździe, nie dawał mi się bardzo we znaki. Wszędzie gdzie się dało...
Kolejny przystanek dla ochłody
Kolejny przystanek dla ochłody © yurek55
...moczyłem głowę i kark, zakładałem mokrą bandanę pod kask, a na koniec, na Polu Mokotowskim zmoczyłem w stawie całą koszulkę i założyłem mokrą. Też dobry sposób.
Temperatura pokazywana na Kinie Ochota to 41°C w słońcu, w cieniu było "tylko" 30°C. Jutrzejszy dzień spędzę za to na basenie na Szczęśliwicach, za co dziękuję mojej Hani i Dominice.



  • DST 87.45km
  • Czas 04:35
  • VAVG 19.08km/h
  • Temperatura 41.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 27 lipca 2014 Kategoria 50-100, przed śniadaniem

Powtórka wczorajszej trasy

Dzisiejszego ranka miałem nieco więcej czasu i postanowiłem pojechać wczorajszą trasą, tylko dalej. Chciałem zobaczyć skuteczność aplikacji warszawa19115 i mojej wczorajszej interwencji, oraz sprawdzić, czy tym razem doniesienia o uruchomieniu promu w Gassach od 1 sierpnia, są prawdziwe.
Niedzielny, wakacyjny ranek sprzyja rowerzystom na ulicach, samochodów jak na lekarstwo, skrzyżowania puste, nie trzeba stawać na czerwonym - taką jazdę lubię najbardziej. Po dwudziestu minutach byłem już na drodze rowerowej wiodącej do Mostu Siekierkowskiego i na następne kilkadziesiąt kilometrów pożegnałem ruch uliczny. Na Wale Zawadowskim, Kępie Oborskiej i dalej, aż do Gassów, wyprzedzały mnie tylko pojazdy drogowe napędzane siłą mięśni. Na przystani promowej, prom rzeczywiście stoi w gotowości do pracy, krząta się przy nim obsługa i deklarują, że na 100% ruszą z przewozami w terminie. Pomimo, że było dopiero wpół do dziesiątej upał już nieźle dawał się we znaki, zmoczyłem więc bandanę w wiślanej wodzie, obmyłem twarz, założyłem mokrą pod kask i wyruszyłem w drogę powrotną. Na najbardziej uczęszczanej przez warszawskich rowerzystów, biegaczy, rolkarzy i kijkarzy drodze Powsin - Wilanów, otworzył podwoje polowy serwis rowerowy firmy Airbike. Nie wiem dlaczego wczoraj go nie widziałem, ale dziś zatrzymałem się nawet by zdjęcie zrobić. Dwoje serwisantów (widzieliście dziewczynę - mechanika rowerowego?) zapraszali mnie na bezpłatny przegląd, ale nie chciałem tracić czasu, a zresztą, co oni mogą za darmo zrobić? To, że mam łańcuch wyciągnięty wiem i bez nich.  Z Wilanowa, tym razem wróciłem do domu przez Ursynów, podjeżdżając ulicą Orszady do Nowoursynowskiej i dalej najkrótszą drogą, bo upał dawał się już mocno we znaki i zaczynała mnie pobolewać głowa. Ale na szczęście po prysznicu i zjedzonym śniadaniu dolegliwości ustąpiły jak ręką odjął. Ale jednak wolę niższe temperatury.
PS. Zrobiłem pauzę w Gassach i zapomniałem znowu włączyć rejestracji, a w domu z kolei, zapomniałem zakończyć rejestracji. Stąd i ślad i czas i dystans różnią się od wskazań licznikowych.

Ekran zabezpieczony, szkło posprzątane. Trasa Siekierkowska
Ekran zabezpieczony, szkło posprzątane. Trasa Siekierkowska © yurek55

Prom w gotowości. Gassy - Karczew
Prom w gotowości. Gassy - Karczew © yurek55

Mobilny serwis rowerowy. Powsin - Wilanów
Mobilny serwis rowerowy. Powsin - Wilanów © yurek55


  • DST 61.42km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:48
  • VAVG 21.94km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 26 lipca 2014

Rowerowe impresje

Po dłuższej przerwie wybrałem się dziś na poranną przejażdżkę przedśniadaniową. Postanowiłem pojechać nad Wisłą, Wałem Zawadowskim,  a wrócić drogą techniczną Powsin - Wilanów. Jadąc drogą do Mostu Siekierkowskiego, z daleka widziałem rowerzystę po 70 - ce zamiatającego gałęzią drogę dla rowerów. Gdy podjechałem bliżej zobaczyłem, że ddr usiana jest rozbitym szkłem, ale były i pokaźne kawały kilkunastocentymetrowe. Zatrzymałem się kilkanaście metrów i też zacząłem zbierać szkło, bo i w tym miejscu też spadły fragmenty szklanej osłony trafione przez samochód. Pomyślałem sobie, że gdyby w czasie tego wypadku dołem jechał rowerzysta, to mógłby nie przeżyć trafienia spadającą ze sporej wysokości taflą szkła. Nikt nie zna dnia, ani godziny.
Ponieważ na górze fragmenty osłony jeszcze zostały, użyłem aplikacji 19115 i zgłosiłem zagrożenie i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, mogłem wreszcie pojechać dalej.

Trasa Siekierkowska
Trasa Siekierkowska © yurek55

A dalej na Wale Zawadowskim spotkałem jadącą z naprzeciwka dużą grupę cyklistów na mtb i to w dość zaawansowanym wieku, tzn. mniej więcej w moim. Wszyscy, albo prawie wszyscy, powiedzieli lub odpowiedzieli "cześć", pozdrowili, pomachali - to rzadkie niestety zachowanie wśród rowerowej braci. W dalszej części podróży, jadąc gładkim asfaltem Wału Zawadowskiego i słuchając śpiewu skowronków nad polami, zrobiłem coś, czego się wstydzę i za co mogłem tylko powiedzieć, "przepraszam". Jadący na szczęście w bezpiecznej odległości za mną rowerzysta, skwitował mój manewr ze stoickim spokojem mówiąc: - Czasem warto obejrzeć się za siebie, zanim to się zrobi. A co ja takiego zrobiłem? Postanowiłem zawrócić, bo przejechałem skręt w prawo i bez oglądanie się, zwolniłem i zawróciłem. Samochód albo motor bym słyszał i bym tak nie zrobił, o rowerzyście, który może mnie wyprzedzać przy 30km/h jakoś nie pomyślałem...Wstyd!
W powrotnej drodze, w Wilanowie, spotkałem grupkę pozytywnie zakręconych młodych ludzi, umawiających się na wspólny trening. Chwilkę z nimi pogadałem i nawet mi zaproponowali, żebym się przyłączył, bo to "otwarty trening", ale gdzie mnie do takich młodych szczubrysiów, bestiaheniu może by z nimi mógł pojechać, nie ja. Ale sympatyczne chłopaki, nawet sobie zdjęcie pozwolili zrobić, z zastrzeżeniem "że to nie do Playboya":)

Zbiórka przed treningiem
Zbiórka przed treningiem © yurek55

Po powrocie do domu, szybka toaleta, śniadanie i reszta dnia na działce. Dziś przekroczyłem 6 000 km w tym roku, brakuje jeszcze 4kkm do założeń planu na ten rok. Powinno się udać.


  • DST 46.83km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:08
  • VAVG 21.95km/h
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 17 lipca 2014 Kategoria 50-100, kurierowo, Piaseczno/Ursynów

Pojeżdżawka po Warszawie

Od powrotu znad morza nie jeździłem, jakoś nie miałem czasu, albo ochoty, albo jednego i drugiego. Dlatego dzisiejszy pretekst jakim było, a jakże, odebranie zakupionych na popularnym portalu aukcyjnym rzeczy, powitałem z radością. Tak się rozochociłem, że potem zawiozłem te rzeczy na Ursynów, a jeszcze później zrobiłem trasę południe - północ i ostatnim mostem przejechałem na drugą stronę Wisły. Na Ursynowie ujął mnie za serce ten oto obrazek. Miło, że ktoś o nas myśli, prawda?

Wzruszyłem się
Wzruszyłem się © yurek55
Po drugiej stronie Wisły odwiedziłem śluzę i dowiedziałem się, że ma ona swojego patrona. Już w domu nieoceniona wiki powiedziała mi kim był.

Śluza
Śluza "Żerań" im. inż. T. Tillingera © yurek55

Postałem, popatrzyłem jak śluzuje się tramwaj wodny "Zefir" i gdy już wpłynął na wody wiślane pojechałem dalej.

Tramwaj wodny
Tramwaj wodny "Zefir" w śluzie Żerań © yurek55

Wrażenia z dzisiejszej jazdy w sumie pozytywne, choć nie bardzo jest z czego się cieszyć. Osławione bulwary nadwiślańskie bufetowej nadal w rozsypce, estakady Trasy Łazienkowskiej i Trasy Toruńskiej, oraz sama Trasa - Sajgon straszny, upał do tego dziś niemiłosierny, a mimo to, fajnie znowu wsiąść na rower!



  • DST 80.59km
  • Teren 4.00km
  • Czas 04:16
  • VAVG 18.89km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 11 lipca 2014 Kategoria <50, nad morzem 2

Dzień jedenasty: Pożegnanie

Dziś ostatni dzień pobytu nad morzem i ostatnia poranna wycieczka rowerowa. Czasu nie miałem za wiele, więc przejechałem tylko kawałek po drodze rowerowej w tę i z powrotem i do Karwi po pieczywo i rewelacyjne wypieki cukiernicze m.in. jagodzianki. A później już tylko zostało umieścić rower na dachu i w drogę.

Wszystko się kończy
Wszystko się kończy © yurek55

Piekarnia
Piekarnia "Konkol" w Karwi © yurek55

Odwiedziny na pożegnie
Odwiedziny na pożegnanie © yurek55

Boćki na dachu
Boćki na dachu © yurek55

Tu mieszkaliśmy
Tu mieszkaliśmy © yurek55
  • DST 28.70km
  • Czas 01:18
  • VAVG 22.08km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 10 lipca 2014 Kategoria 50-100, nad morzem 2, przed śniadaniem

Dzień dziesiąty: Bez pomysłu

Jest mi coraz trudniej wymyślić ciekawą trasę, którą jeszcze nie jechałem. W ubiegłym roku przejechałem po tych drogach 657 km, w tym ponad 500, to gdzie jeszcze można jeździć? Dzisiaj postanowiłem nie oddalać się zbytnio pomny przykrych doświadczeń z wczoraj i pojechałem w odwrotną stronę ten trudny podjazd do Krokowej. Zjazd był szybszy, ale nie łatwiejszy - fragmentami mocno naciskałem klamki, bo prędkość znacząco przekraczała próg mojego strachu. Zatoczyłem kółko i wracając do Krokowej skręciłem na Lisewo, odkrywając inną trasę do piekarni w Minkowicach. Kupiłem pieczywo i trochę słodkich wypieków, a ponieważ nic mnie nie bolało zrobiłem drugie kółeczko i wróciłem przez Dębki.

Kapliczka trzypiętrowa
Kapliczka trzypiętrowa © yurek55

Kapliczka na rozstaju dróg - Lisewo
Kapliczka na rozstaju dróg - Lisewo © yurek55

Przystanek MPK - minimalizm ostateczny
Przystanek MPK Wejherowo w Lisewie - krańcowy funkcjonalizm © yurek55





  • DST 52.40km
  • Teren 6.00km
  • Czas 02:38
  • VAVG 19.90km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 9 lipca 2014 Kategoria 50-100, nad morzem 2

Dzień dziewiąty: Groty Mechowskie

Wreszcie po tylu podejściach udało się dziś dojechać do Mechowa i zaliczyć słynne groty, a potem wrócić trasą podpowiedzianą przez Gościa-Anonima Tyle, że nazywa się ona Szarych Mnichów, a nie wejherowskiego tow. cyklistów. Ale po kolei. Rano już od kilku dni temperatura prawie 20°, ale dla odmiany dziś wiatr dość silny 24 - 26km/h z kierunku 90°, czyli od wschodu. Z mojej wioski wyjechałem skrótem przez łąki i pola, do szosy krokowskiej, potem z Krokowej drogą do Wejherowa i wreszcie skręt na Puck a po 10 km ostatni drogowskaz i są!
Tam mieszkam
Tam mieszkam © yurek55
Trasa rowerowa Szarych Mnichów do Jastrzębiej Góry
Trasa rowerowa Szarych Mnichów do Jastrzębiej Góry © yurek55

"Odkryte w 1818 roku wciąż zachwycają dyskretnym pięknem" © yurek55

"Stanowią rzadki okaz formy powstały w osadach wodnolodowcowych najmłodszego zlodowacenia" © yurek55

"Groty Mechowskie to największa osobliwość przyrody nieożywionej na Niżu Polskim, a nawet Niżu Europejskim" © yurek55

Jako że nie było jeszcze dziewiątej rano wszystko było zamknięte i Grot nie zwiedzałem, ale znałem już dawno relację tych co byli i nie ma czego żałować. Ja w sumie nawet nie chciałem ich ogladać, czy zwiedzać - ja po prostu chciałem do nich pojechać.
Stamtąd rowerowym szlakiem Szarych Mnichów, dość trudną, piaszczystą i mocno pagórkowatą drogą, niespodzianie dotarłem do obiektu na Pomorskim Szlaku Cysterskim w Starzynie
Starzyński Dwór - obiekty pocysterskie
Starzyński Dwór - obiekty pocysterskie © yurek55
Budynek bramny z wieżą zegarową
Budynek bramny z wieżą zegarową © yurek55
Spichlerz
Spichlerz © yurek55
Zabudowania gospodarcze
Zabudowania gospodarcze © yurek55

Niestety na ostatnich 20 kilometrach jazdy, z dużą intensywnością odezwała się wczorajsza dolegliwość i co chwila musiałem zsiadać z roweru. To jednak stara prawda, że największym wrogiem kolarza jest jego d...:(
Ale za to resztę dnia spędziłem tak:
Morze Bałtyckie
Morze Bałtyckie © yurek55




  • DST 55.52km
  • Czas 03:02
  • VAVG 18.30km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 8 lipca 2014 Kategoria <50, nad morzem 2

Dzień ósmy: Długi podjazd na skróconej trasie

Koniecznie chciałem się upewnić, czy moje wczorajsze  przypuszczenia co do drogi przez Dębki do Wejherowa były słuszne. Nie miałem dziś nic do załatwienia, więc mogłem dowolnie skrócić, czy wydłużyć trasę, w zależności od zapasu czasu. Okazało się, że dobrze pamiętałem drogę z ubiegłego roku, na której spotkałem sarenki. Teraz ich wprawdzie nie spotkałem, ale droga rzeczywiście dochodzi do "213", a jej przedłużeniem jest szosa prowadząca wzdłuż Jeziora Żarnowieckiego do Wejherowa. Ale ja opuściłem ją przy drogowskazie - Krokowa 7km i rozpocząłem mozolny podjazd, który tak dał się we znaki uczestnikom Maratonu Dookoła Polski 2013. Oni musieli go pokonać gdy mieli już ponad 3000km w nogach i pewnie zrobili to w lepszym stylu niż ja, ale i ja w końcu, z językiem na piersi dotarłem na szczyt, mając na liczniku zawrotne 8km/h. Nagrodą za to był długi zjazd niemal do Krokowej, a ponieważ dziś pewna część mojego ciała, zupełenie nie chciała współpracować z siodełkiem rowerowym i strasznie się buntowała, wróciłem do domu. Może jutro będzie lepiej.

Kościół w Dębkach rok budowy 1935 rok
Kościół w Dębkach rok budowy 1935 rok © yurek55

Przystań jachtowa na Jeziorzez Żarnowieckim
Przystań jachtowa na Jeziorzez Żarnowieckim © yurek55

Prysznic-10zł/15min;WC-2zł; cumowanie łodzi-300zł/m-c;rower wodny 10zł/h; czynne 10-19
Prysznic-10zł/15min;WC-2zł; cumowanie łodzi-300zł/m-c;rower wodny 10zł/h; czynne 10-19 © yurek55
  • DST 35.41km
  • Teren 12.00km
  • Czas 01:56
  • VAVG 18.32km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl