Wpisy archiwalne w kategorii
bieda-gravel
| Dystans całkowity: | 20858.17 km (w terenie 469.00 km; 2.25%) |
| Czas w ruchu: | 1131:07 |
| Średnia prędkość: | 18.44 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 51.29 km/h |
| Suma podjazdów: | 48970 m |
| Suma kalorii: | 580626 kcal |
| Liczba aktywności: | 322 |
| Średnio na aktywność: | 64.78 km i 3h 30m |
| Więcej statystyk | |
Wtorek, 14 kwietnia 2026
Kategoria 50-100, bieda-gravel, squadrathinos
Południe - północ
Trasa bliźniaczo podobna do wczorajszej i też kilka nowych kwadracików wpadło, dziś w Józefosławiu. Wiatr chyba trochę lżejszy, za to postraszyło mnie deszczem w trasie, a pod domem to już całkiem nieźle zaczęło kropić. Na szczęście zdążyłem.

Jacek Magiera RIP © yurek55

Oprawa meczowa Legia - Górnik © yurek55
Strava

Jacek Magiera RIP © yurek55

Oprawa meczowa Legia - Górnik © yurek55
Strava
-
- DST 71.32km
- Czas 03:47
- VAVG 18.85km/h
- VMAX 33.98km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 2079kcal
- Podjazdy 253m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 13 kwietnia 2026
Kategoria 50-100, bieda-gravel
Północ - południe
W miarę ciepło, ale wiatr mocno przeszkadzający, szczególnie w pierwszej części trasy. No może za wyjątkiem odcinka drogi rowerowej wzdłuż stawów, gdzie jest segment "Raszynka Long (na zachód)", długości 2,6 km. Odcinek ten przejechałem z prędkością średnią 29,6 km/h i tam właśnie Strava zaliczyła mi rekord życiowy. Powiem szczerze, że nie przykładałem się specjalnie, bo nie interesują mnie segmenty i nie mam w pamięci ich mapy. To tylko pokazuje, jak wiało.

Segment Stravy Raszynka Long © yurek55

Niebieskie Ferrari?! © yurek55

Prawilny kolor, czerwony (czerwony najszybszy) :) © yurek55
Strava

Segment Stravy Raszynka Long © yurek55

Niebieskie Ferrari?! © yurek55

Prawilny kolor, czerwony (czerwony najszybszy) :) © yurek55
Strava
-
- DST 74.88km
- Czas 03:58
- VAVG 18.88km/h
- VMAX 36.86km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 2222kcal
- Podjazdy 283m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 10 kwietnia 2026
Kategoria <50, bieda-gravel
Zapis niedokończony
Trudne dni za mną i o jeżdżeniu mowy nie było, a za wyjaśnienie niech posłuży jedno słowo: DENTYSTA. Rozwijał wątku nie będę, kto mądry sam się domyśli. Dziś już nieco lepiej, więc jak się trochę ociepliło koło południa, postanowiłem się przejechać kawałek. Tym razem trasa na południe w kierunku Michałowic i Nadarzyna, a powrót przez Laszczki i Dawidy. Jak widać po mapie, licznik przestał rejestrować trasę przy Wirażowej, a ja zauważyłem to dopiero na Żwirki i Wigury. Tam włączyłem Stravę w telefonie, ale "dziura" została. Obliczyłem na mapie, że to cztery kilometry i tyle wpisuję jako dzisiejszy dystans.

Osiedla wokół Warszawy, Łady © yurek55

Osiedla wokół Warszawy, Dawidy Bankowe © yurek55

Tu na razie jest ściernisko... © yurek55
Strava1
Strava2

Osiedla wokół Warszawy, Łady © yurek55

Osiedla wokół Warszawy, Dawidy Bankowe © yurek55

Tu na razie jest ściernisko... © yurek55
Strava1
Strava2
-
- DST 48.00km
- Czas 02:25
- VAVG 19.86km/h
- VMAX 35.86km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 1262kcal
- Podjazdy 164m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 7 kwietnia 2026
Kategoria <50, bieda-gravel
Do d.... z taką pogodą!
Nie bardzo mi się chciało wychodzić z domu, ale jakoś się w końcu zebrałem w sobie. I mówiąc szczerze, początkowo byłem zadowolony, że ruszyłem d... i uda się spalić trochę kalorii po świątecznym obżarstwie. Pomysłu na trasę nie miałem, więc najpierw pojechałem ku Wiśle i przejechałem Most Łazienkowski, a potem zacząłem kręcić się po Pradze i zawędrowałem na Targówek. Tam niestety zaczęło padać i zimny deszcz połączony z huraganowym wiatrem zmusił mnie do szukania schronienia. Poczekałem pod Lidlem aż trochę przejdzie, ale gdy ruszyłem przyszła druga fala i znowu musiałem się chować. W tym momencie postanowiłem jechać do metra na Trocką i wracać do domu. Tyle tylko, że jak tam dojechałem, świeciło znowu piękne słońce, a na niebie ani chmurki nie było. No to pojechałem na Bródno i przez Most Grota wróciłem na swoją stronę, by jechać do domu bulwarami wiślanymi. Niestety kolejna fala deszczu kazała mi szukać schronienia w Centrum Olimpijskim, a potem już odechciało mi się jazdy i wróciłem najkrótszą drogą.
Według prognoz deszcz miał być dopiero wieczorem i gdybym wiedział jak będzie, to zostałbym w domu.

Most "Grota", widok na południe © yurek55
Strava
Według prognoz deszcz miał być dopiero wieczorem i gdybym wiedział jak będzie, to zostałbym w domu.

Most "Grota", widok na południe © yurek55
Strava
Środa, 1 kwietnia 2026
Kategoria 50-100, bieda-gravel, squadrathinos
Kwadraciki wciągają
ie planowałem zbierania kwadracików, ale gdy z ciekawości zjechałem z Modlińskiej w ulicę Kowalczyka, zobaczyć co się tam zmieniło, to wpadłem z kretesem. W miejscu gdzie stały trzy bloki efesowskie, stoi cała, nowa dzielnica mieszkaniowa. Wzdłuż Kanału Żerańskiego powstały bloki mieszkalne, są alejki spacerowe i drogi rowerowe, szok i niedowierzanie. A dlaczego napisałem, że wpadłem z kretesem? Boi jak już zacząłem sprawdzać na mapie kwadratów w telefonie, gdzie jestem i czy mam w pobliżu białą plamę, to zamiast jechać kilometry, wyszły squadrathinos.

Znalazłem w lesie koło Choszczówki Saaba wbitego przodem w skarpę, widocznie pijany w cztery dupy kierowca, nie zmieścił się na trudnej, wyboistej leśnej drodze. Zgłosiłem to do Straży Miejskiej w Warszawie, ale wielkich nadziei nie pokładam, bo pewnie odpiszą mi, że to nie ich teren.

Saab w lesie © yurek55

Saab © yurek55

Saab © yurek55

Tereny spacerowe, w oddali EC Żerań © yurek55

Kanał Żerański © yurek55

Dzielnica nad Kanałem Żerańskim © yurek55

Brama Główna FSO © yurek55

Fotka z mostu © yurek55

Fotka z mostu © yurek55

Tworzy się kolejna wyspa na wysokości Tarchomina © yurek55
Strava

Znalazłem w lesie koło Choszczówki Saaba wbitego przodem w skarpę, widocznie pijany w cztery dupy kierowca, nie zmieścił się na trudnej, wyboistej leśnej drodze. Zgłosiłem to do Straży Miejskiej w Warszawie, ale wielkich nadziei nie pokładam, bo pewnie odpiszą mi, że to nie ich teren.

Saab w lesie © yurek55

Saab © yurek55

Saab © yurek55

Tereny spacerowe, w oddali EC Żerań © yurek55

Kanał Żerański © yurek55

Dzielnica nad Kanałem Żerańskim © yurek55

Brama Główna FSO © yurek55

Fotka z mostu © yurek55

Fotka z mostu © yurek55

Tworzy się kolejna wyspa na wysokości Tarchomina © yurek55
Strava
-
- DST 69.89km
- Czas 04:17
- VAVG 16.32km/h
- VMAX 38.30km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 2046kcal
- Podjazdy 292m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 31 marca 2026
Kategoria > 100, bieda-gravel
Poprawka ostatniego pół-Kampinosu
Trzy dni temu jechałem tę samą trasę i żeby wyszło sto kilometrów musiałem dokręcać po ulicach Warszawy, a dziś chciałem tak pojechać, by tego uniknąć. Chciałem też maksymalnie uniknąć jazdy pod północny wiatr, stąd moje chowanie się w lesie. Udało mi się zrealizować wszystkie zaplanowane cele, a na dodatek dowiedziałem się, co to za wiadukt nad S7 pomiędzy Dębiną a Kazuniem. Ludzie mogą wejść tylko po schodach i przez furtkę, a jak mają przejść zwierzęta, dla których to przejście wybudowano, nie wiem.

Wiadukt © yurek55

Wiadukt © yurek55

Wiadukt © yurek55

Wejście/zejście na wiadukt © yurek55

Widok z góry na S7 © yurek55

Wiadukt dla zwierząt © yurek55

Dźwig na budowie domu jednorodzinnego w Łosiej Wólce © yurek55

Kościół w Wierszach "w locie" © yurek55

Dwa kilometry ddr w lesie DW579 © yurek55
Strava

Wiadukt © yurek55

Wiadukt © yurek55

Wiadukt © yurek55

Wejście/zejście na wiadukt © yurek55

Widok z góry na S7 © yurek55

Wiadukt dla zwierząt © yurek55

Dźwig na budowie domu jednorodzinnego w Łosiej Wólce © yurek55

Kościół w Wierszach "w locie" © yurek55

Dwa kilometry ddr w lesie DW579 © yurek55
Strava
-
- DST 103.95km
- Czas 05:05
- VAVG 20.45km/h
- VMAX 36.07km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 3227kcal
- Podjazdy 341m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 marca 2026
Kategoria <50, bieda-gravel
Po mieście
Zamiast na siodełku rowerowym, najpierw musiałem odsiedzieć swoje na fotelu dentystycznym. A właściwie odleżeć, bo moja stomatolog preferuje pozycję leżącą u swoich pacjentów. Na rower wyszedłem dopiero po dwunastej, ale źle się zaczęła moja jazda, bo okazało się, że Garmin się nie włącza, a do tego jest mi za zimno bez podkoszulki. Wróciłem więc do domu uzupełnić garderobę, zostawiłem licznik, a do rejestracji trasy użyłem aplikacji Strava w telefonie. Po południu poszukałem gwarancji i pojechałem do sklepu eAzymut, gdzie licznik był zakupiony. Młody i sympatyczny sprzedawca przycisnął i przytrzymał tajną kombinację trzech przycisków i licznik cudownie ożył. Następnie poprosił o telefon, ponownie sparował i przywrócił wszystkie moje ustawienia. Trwało to raptem kilka minut i gotowe. Nawet o dowód zakupu ani gwarancję nie zapytał, tylko po prostu zrobił co trzeba.
Zdjęć nie robiłem, ale mam naszą Tosię. :)

Zabawa z piłką © yurek55
Strava
Zdjęć nie robiłem, ale mam naszą Tosię. :)

Zabawa z piłką © yurek55
Strava
-
- DST 38.13km
- Czas 01:59
- VAVG 19.23km/h
- VMAX 36.07km/h
- Kalorie 501kcal
- Podjazdy 64m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 29 marca 2026
Kategoria 50-100, bieda-gravel, przed śniadaniem
Poranek na rowerze
Pomimo zmiany czasu na letni udało mi się wstać na tyle wcześnie, że wybrałem się przed śniadaniem na rower. Tym razem kierunek na Michałowice i drogę pomiędzy stawami i rzeczką Raszynką, a potem przez Las Sękociński do Alei Krakowskiej. Pomimo wczesnej pory, sumienne pracownice uliczne były już na swoich stałych posterunkach i oczekiwały na klientów.

Michałowice © yurek55

Łabądki © yurek55
Strava

Michałowice © yurek55

Łabądki © yurek55
Strava
-
- DST 49.87km
- Czas 02:27
- VAVG 20.36km/h
- VMAX 38.95km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 1495kcal
- Podjazdy 165m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 28 marca 2026
Kategoria > 100, bieda-gravel
Pół - Kampinos
Doczekałem się w bibliotece na najnowszą książkę pani J.K. Rowling, tej od Harrego Pottera, piszącej teraz kryminały pod pseudonimem Robert Galbraith. To już jej ósma książka o prowadzących skomplikowane dochodzenia, prywatnym detektywie Cormoranie Striku i jego wspólniczce Robin. Każda kolejna książka jest coraz grubsza, a ta którą czytam, "Naznaczony", liczy 939 stron. Zbliżam się już do końca i chciałbym się wreszcie dowiedzieć kto zabił i czy główni bohaterowie wyznają sobie wreszcie miłość. Od pierwszego tomu się na to zanosi, więc może autorka lituje się nad czytelnikami i w ósmym wreszcie skończy te ich wahania i wątpliwości przystające nastolatkom. I to tym z podstawówki.
Ten przydługi wstęp powstał, by wytłumaczyć mój późny wyjazd. Czasu miałem akurat tyle, by pojechać na zachód do Leszna i przez Kampinos i Łomianki wrócić do domu. Wartym odnotowania z dzisiejszej trasy jest budowa (chyba?) drogi rowerowej przy drodze wojewódzkiej 579. W grudniu, głównie w trosce o puszczańskie zwierzęta, uruchomiono tam odcinkowy pomiar prędkości na długości trzynastu kilometrów i ograniczeniu prędkości do 60 km/h. Czyżby teraz zajęto się bezpieczeństwem rowerzystów? Na szczęście to tylko siedem kilometrów i można skręcić w las, a potem jest już super. No i udało się dokręcić do setki.
Teraz czas wrócić do zakończenia księżki.

Będzie bezpieczniej? © yurek55

Krogulec sołectwo Kiścinne © yurek55

Jedna z wielu dróg w Kampinosie © yurek55

Droga i mostek nad Kanałem Łasica © yurek55

Kiermasz świąteczny w Czosnowie © yurek55
Strava
Ten przydługi wstęp powstał, by wytłumaczyć mój późny wyjazd. Czasu miałem akurat tyle, by pojechać na zachód do Leszna i przez Kampinos i Łomianki wrócić do domu. Wartym odnotowania z dzisiejszej trasy jest budowa (chyba?) drogi rowerowej przy drodze wojewódzkiej 579. W grudniu, głównie w trosce o puszczańskie zwierzęta, uruchomiono tam odcinkowy pomiar prędkości na długości trzynastu kilometrów i ograniczeniu prędkości do 60 km/h. Czyżby teraz zajęto się bezpieczeństwem rowerzystów? Na szczęście to tylko siedem kilometrów i można skręcić w las, a potem jest już super. No i udało się dokręcić do setki.
Teraz czas wrócić do zakończenia księżki.

Będzie bezpieczniej? © yurek55

Krogulec sołectwo Kiścinne © yurek55

Jedna z wielu dróg w Kampinosie © yurek55

Droga i mostek nad Kanałem Łasica © yurek55

Kiermasz świąteczny w Czosnowie © yurek55
Strava
-
- DST 100.16km
- Czas 04:50
- VAVG 20.72km/h
- VMAX 38.02km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 3086kcal
- Podjazdy 272m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 marca 2026
Kategoria <50, bieda-gravel, ku pomocy, kurierowo
Po mieście i ciut poza
Według niektórych prognoz miało dziś padać i już wczoraj się nastawiłem, że pójdę wreszcie na basen. W marcu, korzystając z pogody rowerowej całkiem zarzuciłem pływanie i trochę mi tego brakowało. Ale później, jak już widać było, że z deszczu nic nie będzie, wsiadłem na rower i pod pretekstem zawiezienia córce dorobionego klucza od bramy zrobiłem te troszkę kilometrów. Jechało się dobrze choć dziś odczuwalnie zimniej, ale wziąłem to pod uwagę przy wyborze ubrania, więc nie było problemu.

Fort Zbarż wreszcie wolny od lodu © yurek55
Strava

Fort Zbarż wreszcie wolny od lodu © yurek55
Strava
-
- DST 47.54km
- Czas 02:23
- VAVG 19.95km/h
- VMAX 32.98km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 1454kcal
- Podjazdy 129m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze

































