Wpisy archiwalne w miesiącu
Październik, 2018
Dystans całkowity: | 1218.76 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 53:11 |
Średnia prędkość: | 22.28 km/h |
Liczba aktywności: | 23 |
Średnio na aktywność: | 52.99 km i 2h 31m |
Więcej statystyk |
Środa, 31 października 2018
Kategoria <50
Wieczorowo
Lampka od majfriendów z Państwa Środka doszła już kilka dni temu, ale nie doczytałem w opisie, że jest bez akumulatorka. Nawet początkowo myślałem, że jest popsuta, bo świeciła tylko wówczas, gdy była podłączona do ładowarki. :) Dopiero po odkręceniu zobaczyłem, że w środku jest pusto. Na szczęście Katana78 zgodziła się pożyczyć na próbę swoje akumulatorki i mogłem sprawdzić, czy rzeczywiście można jeździć po ciemku. Niestety tak naprawdę nie dowiedziałem się tego, bo wszędzie gdzie byliśmy świeciły się latarnie. Na pewno ma szerszy strumień światła i lepiej oświetla pobocze niż convoy, ale co do rzeczywistego zasięgu i jasności nie mogę się wypowiedzieć.
- DST 31.00km
- Czas 01:23
- VAVG 22.41km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 31 października 2018
Kategoria 50-100
Zagadkowa sprawa z tym kierowcą
Nadal napływa ciepłe powietrze z południowego zachodu i temperatury prawie letnie. Warunki do jazdy wymarzone, tylko dziś czasu nieco mniej. Początkowo uznałem, że skoro mam niewiele czasu, to poszwendam sie turystycznie po mieście - stąd sesja w parku. Ale przednie koło jakoś samo mnie skierowało na zachodnie wioski, choć z nieco innej strony, od Bronisz. Z kontroli czasu w Borzęcinie, zrezygnowałem na rzecz kontroli temperatury w Izabelinie. Tamże, nerwowy kierowca Volvo miał do mnie mocną pretensję, ale dalibóg nie wiem o co. Aż dwa razy mnie wyprzedzał, by przez uchylone okno dać upust swojej frustracji, a ja nie zrozumiałem, o co mu chodzi. Z całej przemowy zrozumiałem tylko: kurwa, a to, przyznacie, za mało. :)

Górka Szczęśliwicka z wyciagiem i stokiem narciarskim © yurek55

Glinki na Ochocie © yurek55

Staw w Parku Szczęśliwickim © yurek55

Kontrola temperatury - szk.podst. Izabelin 14,5°C © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/1937440736/embed/4e33691e998211a8a1594798d01817fe602e933e">

Górka Szczęśliwicka z wyciagiem i stokiem narciarskim © yurek55

Glinki na Ochocie © yurek55

Staw w Parku Szczęśliwickim © yurek55

Kontrola temperatury - szk.podst. Izabelin 14,5°C © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/1937440736/embed/4e33691e998211a8a1594798d01817fe602e933e">
- DST 50.00km
- Czas 02:13
- VAVG 22.56km/h
- Temperatura 14.5°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 30 października 2018
Kategoria 50-100, Gassy, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów
Nie ma to jak w letniej porze..
Schowane głęboko letnie ciuchy rowerowe znowu wróciły do łask, a to za sprawą ciepłego frontu atmosferycznego z południowego zachodu. Przyniósł nam temperaturę przekraczająca dwadzieścia stopni i dość silny wiatr, czyli idealne warunki do poprawiania czasów na segmentach Stravy. ;) .Ale zanim to nastapiło, rzadko udawało mi się przekroczyć 20 km/h, a często - gęsto musiało wystarczać szesnaście. W połowie drogi mniej więcej, czyli w Piasecznie, zatrzymałem się na jakiś czas i kiedy już wykonałem zadanie, które mnie tam sprowadziło, pojechałem prosto do Gassów. Na ostatniej prostej, prowadzącej przez gołe pola wsi Obory wiaterek mnie troche poszarpał, ale wiedziałem, że to już końcówka mojej męki. Od skrętu w stronę Warszawy, czyli na południowy zachód, było już tylko lepiej. Dość powiedzieć, że najdłuższy segment Gassy - Wilanów przejechałem w poniżej pół godziny (o sekundę, ale co tam) ze średnią 29,1 km/h. Kilka krótszych segmentów "wewnątrz" tamtego, udało się przejechać sporo szybciej, powyżej trzydziestu. Wiem, że u niektórych te liczby wywołują uśmiech pobłażania, ale dle mnie to powód do zadowolenia. Jechało się super.
Teraz zdjęcia.

Odważne zestawienie kolorów - wyznaczam trędy, jestę trendsetterę © yurek55

Staw w Falentach © yurek55

Luna - kundelek z adopcji © yurek55

Nowy członek rodziny z Piaseczna © yurek55

Kontrola temperatury 19,2°C © yurek55
Teraz zdjęcia.

Odważne zestawienie kolorów - wyznaczam trędy, jestę trendsetterę © yurek55

Staw w Falentach © yurek55

Luna - kundelek z adopcji © yurek55

Nowy członek rodziny z Piaseczna © yurek55

Kontrola temperatury 19,2°C © yurek55
- DST 80.20km
- Czas 03:37
- VAVG 22.18km/h
- Temperatura 19.2°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Jesienny poranek w Gassach
Znowu miałem kilka dni przerwy, co mógłbym zwalić na pogodę, ale niestety bardziej zawiniło lenistwo. Dlatego dziś już nie szukałem usprawiedliwień, tylko korzystając z dłuższego poranka pojechałem dla odmiany na południe. Poranna jazda ma duzo uroku nawet przy tak zachmurzonym niebie, jak dziś. Przede wszystkim bezstresowo jedzie się przez Warszawę i tylko na skrzyżowaniach trzeba uważać na policję. Na drogach Gassowej Republiki prawie nikogo już nie ma, zaledwie jeden kolarz mnie wyprzedził. Z przeciwka też tylko kilku jechało. Na pierwszym i jedynym foto-stopie, zrobiłem trzy zdjęcia w trzy świata strony i zmieniłem kierunek na zachodni. W Piasecznie wydłużyłem poziomą przyprostokątną jadąc Orężną i dalej aż do Łozisk. Tam dopiero skręciłem na północ i utrzymując ten kierunek i mijając południowe wioski, przez Dawidy wjechałem do Warszawy. Przez ostatnie dwadzieścia kilometrów kropił bardzo lekki deszcz, ale nie robił żadnej krzywdy, nawet kurtka nie ucierpiała.

Widok na zachód w stronę Konstancina - tam pojechałem

Widok na północ w stronę przystani - dziś sobie darowałem jazdę tym singlem

Widok w stronę Wisły - bo liście żółte na pierwszym planie
PS. Zaczynaja juz marznąć stopy w letnich skarpetkach i jesienne rękawiczki z Deca też wydają się być zbyt cienkie. Ale ponoć wraca lato, a przynajmniej złota, ciepła jesień. A ja już letni zestaw ciuchów głęboko schowałem na zimę. :)
edit:
Tysiąc kilometrów wreszcie przekroczyłem w tym miesiącu - słabiutko.

Widok na zachód w stronę Konstancina - tam pojechałem

Widok na północ w stronę przystani - dziś sobie darowałem jazdę tym singlem

Widok w stronę Wisły - bo liście żółte na pierwszym planie
PS. Zaczynaja juz marznąć stopy w letnich skarpetkach i jesienne rękawiczki z Deca też wydają się być zbyt cienkie. Ale ponoć wraca lato, a przynajmniej złota, ciepła jesień. A ja już letni zestaw ciuchów głęboko schowałem na zimę. :)
edit:
Tysiąc kilometrów wreszcie przekroczyłem w tym miesiącu - słabiutko.
- DST 65.00km
- Czas 02:41
- VAVG 24.22km/h
- Temperatura 7.9°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 23 października 2018
Kategoria <50
Deszcz i wiatr
Coś mnie podkusiło by wyjść dziś na rower, ale długo nie pojeździłem. Usprawiedliwia mnie jedynie to, że z początku nie padało, no i to, że wczorajsze lenistwo chciałem jakoś zniwelować. Ale jak zaczęło padać - i potem, jak już poczułem mokry tyłek i chlupanie w butach, szybko rozgrzeszyłem się z rejterady do domu. Tylko dlaczego błotnik - dupochron nie ochronił przed wodą tej części ciała, to ja juz nie wiem. Więcej nie ma co opisywać.

Edit:
Zupełnie niechcący przekroczyłem 12kkm. Najwcześniej w historii mojego jeżdżenia na rowerze..

Edit:
Zupełnie niechcący przekroczyłem 12kkm. Najwcześniej w historii mojego jeżdżenia na rowerze..
- DST 16.00km
- Czas 00:45
- VAVG 21.33km/h
- Temperatura 5.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 października 2018
Kategoria 50-100
Półsetka przed śniadaniem
Rano słonecznie, ale zaskakująco chłodno. Do tego stopnia, że zaczęły mi trochę marznąć stopy i dłonie. Kurtka doskonale się w takich temperaturach spisuje, zapobiega utracie ciepła i nie przepuszcza wiatru. Natomiast rękawiczki wydają się być zbyt cienkie i przy temperaturach bliższych zeru stopni może być problem. Nie da się ukryć, że długie tegoroczne lato już się skończyło, ale w Lipkowie udało mi się jeszcze zobaczyć faceta ubranego "na krótko", góra i dół. Jechał na niezłym mtb i - co najciekawsze - nie był wcale nastolatkiem. Miał spokojnie pod pięćdziesiątkę. No cóż...
A ekipę Legionu Warszawa dziś spotkałem przed Starymi Babicami. Jechali w przeciwnym niż ja kierunku, więc nie mogę się pochwalić, że z nimi jechałem. :)
A ekipę Legionu Warszawa dziś spotkałem przed Starymi Babicami. Jechali w przeciwnym niż ja kierunku, więc nie mogę się pochwalić, że z nimi jechałem. :)

W Borzęcinie jak zwykle kontrola czasu.
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/1917838583/embed/f636a9071de391500d7506996dd13afcb556a14c">
- DST 52.00km
- Czas 02:11
- VAVG 23.82km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 19 października 2018
Kategoria Piaseczno/Ursynów, kurierowo, ku pomocy, 50-100
Test nowej kurtki
Kupiona wiosną kurtka nie doczekała się jeszcze swojej szansy na założenie. Warunki pogodowe od kwietnia, do października umozliwiały jazdę do figury, co najwyżej wspomagając się wiatrówką ultralight. Dziś uznałem, że temperatura poniżej 10°C i pochmurne niebo, to dobre warunki na jej założenie. Pod spodem miałem tylko koszulkę z krótkim rękawem, więc miałem nadzieję, że sie nie spocę. Okazało się to prawdą, cały czas miałem pełen komfort termiczny. Gdy pod spód założę długi rękaw, będzie można jeździć w temperaturze około zera. Czyli jest to ubiór na przedział 0°C - 10°C.
Co do jazdy, to nic istotnego się nie wydarzyło. Jechałem z plecakiem, a to duże uhybienie kolarskiej stylówie, więc spuśmy zasłonę milczenia.
Kot mojej córki tak komentuje takie trzepactwo.
PS. Podlałem moje zasiewy, bo podobno trzeba codziennie?

Co do jazdy, to nic istotnego się nie wydarzyło. Jechałem z plecakiem, a to duże uhybienie kolarskiej stylówie, więc spuśmy zasłonę milczenia.
Kot mojej córki tak komentuje takie trzepactwo.
PS. Podlałem moje zasiewy, bo podobno trzeba codziennie?

- DST 52.00km
- Czas 02:25
- VAVG 21.52km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 18 października 2018
Kategoria <50
Miasto
Po mieście.
- DST 24.30km
- Czas 01:10
- VAVG 20.83km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 17 października 2018
Kategoria <50, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów
Jesienny siew
Zobaczymy jak (czy?) wyrośnie trawa.
A poniżej to własnie szutrowy odcinek drogi wzdłuż Żwirki i Wigury

A poniżej to własnie szutrowy odcinek drogi wzdłuż Żwirki i Wigury

- DST 41.00km
- Czas 01:42
- VAVG 24.12km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 16 października 2018
Kategoria 50-100, Gassy, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów
Szkoda
Kolejna wyprawa w letnim zestawie ubraniowym pozwoliła na dokonanie jeszcze jednego spostrzeżenia. Podczas jazdy pęd wiatru wychładza, a na postoju, np. na światłach, od razu robi się dużo cieplej. W Piasecznie u córki dziś nieco więcej czasu spędziłem, bo oprócz picia kawy, coś tam jeszcze podłubałem, ale niezbyt długo. Dlatego do domu postanowiłem wracać przez Gassy. Dużym zaskoczeniem był dla mnie nowy, równy asfalt na ulicy Literatów prowadzącej z Obór do przystani. Sam nie wiem kiedy zdążyli go położyć. Szkoda, że wybory samorządowe nie są co rok. Odnoszę wrażenie, że włodarze miast i gmin robią właśnie teraz najwięcej. Druga szkoda, to przypadkowe włączenie pauzy w nagrywaniu, co odkryłem dopiero w domu. Stało sie to, gdy w czasie jazdy robiłem zdjecie tego nowego asfaltu. Potem wzdłuż Wisły jechałem naprawde bardzo szybko i szkoda, że nie mam na to potwierdzenia.

Piękny, równy, nowy asfalt przedwyborczy na ulicy Literatów w Oborach © yurek55

Piękny, równy, nowy asfalt przedwyborczy na ulicy Literatów w Oborach © yurek55
- DST 77.00km
- Czas 03:15
- VAVG 23.69km/h
- Temperatura 18.6°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze