Jesienny poranek w Gassach
Znowu miałem kilka dni przerwy, co mógłbym zwalić na pogodę, ale niestety bardziej zawiniło lenistwo. Dlatego dziś już nie szukałem usprawiedliwień, tylko korzystając z dłuższego poranka pojechałem dla odmiany na południe. Poranna jazda ma duzo uroku nawet przy tak zachmurzonym niebie, jak dziś. Przede wszystkim bezstresowo jedzie się przez Warszawę i tylko na skrzyżowaniach trzeba uważać na policję. Na drogach Gassowej Republiki prawie nikogo już nie ma, zaledwie jeden kolarz mnie wyprzedził. Z przeciwka też tylko kilku jechało. Na pierwszym i jedynym foto-stopie, zrobiłem trzy zdjęcia w trzy świata strony i zmieniłem kierunek na zachodni. W Piasecznie wydłużyłem poziomą przyprostokątną jadąc Orężną i dalej aż do Łozisk. Tam dopiero skręciłem na północ i utrzymując ten kierunek i mijając południowe wioski, przez Dawidy wjechałem do Warszawy. Przez ostatnie dwadzieścia kilometrów kropił bardzo lekki deszcz, ale nie robił żadnej krzywdy, nawet kurtka nie ucierpiała.

Widok na zachód w stronę Konstancina - tam pojechałem

Widok na północ w stronę przystani - dziś sobie darowałem jazdę tym singlem

Widok w stronę Wisły - bo liście żółte na pierwszym planie
PS. Zaczynaja juz marznąć stopy w letnich skarpetkach i jesienne rękawiczki z Deca też wydają się być zbyt cienkie. Ale ponoć wraca lato, a przynajmniej złota, ciepła jesień. A ja już letni zestaw ciuchów głęboko schowałem na zimę. :)
edit:
Tysiąc kilometrów wreszcie przekroczyłem w tym miesiącu - słabiutko.

Widok na zachód w stronę Konstancina - tam pojechałem

Widok na północ w stronę przystani - dziś sobie darowałem jazdę tym singlem

Widok w stronę Wisły - bo liście żółte na pierwszym planie
PS. Zaczynaja juz marznąć stopy w letnich skarpetkach i jesienne rękawiczki z Deca też wydają się być zbyt cienkie. Ale ponoć wraca lato, a przynajmniej złota, ciepła jesień. A ja już letni zestaw ciuchów głęboko schowałem na zimę. :)
edit:
Tysiąc kilometrów wreszcie przekroczyłem w tym miesiącu - słabiutko.
- DST 65.00km
- Czas 02:41
- VAVG 24.22km/h
- Temperatura 7.9°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Tysiąc km w miesiącu przejeżdżają rowerem tylko najlepsi!
malarz - 05:15 poniedziałek, 29 października 2018 | linkuj
Ja mam takie rękawiczki i na razie dają radę
Katana1978 - 20:51 niedziela, 28 października 2018 | linkuj
Też chciałam do Gassów jechać, ale późno się wybrałam ....
Katana1978 - 19:06 niedziela, 28 października 2018 | linkuj
Komentuj