Wpisy archiwalne w miesiącu
Listopad, 2012
Dystans całkowity: | 460.00 km (w terenie 31.00 km; 6.74%) |
Czas w ruchu: | 23:08 |
Średnia prędkość: | 19.88 km/h |
Maksymalna prędkość: | 47.00 km/h |
Liczba aktywności: | 13 |
Średnio na aktywność: | 35.38 km i 1h 46m |
Więcej statystyk |
Piątek, 30 listopada 2012
Kategoria Pływanie
Poranne 1500
O 7:40 było ciasno, 5 osób na każdym torze. Później było coraz luźniej, a skończyłem sam na torze.
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 28 listopada 2012
Tylko na Marszałkowską. BOŚ.
- DST 8.00km
- Czas 00:25
- VAVG 19.20km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 27 listopada 2012
Kategoria Pływanie
1100 metrów + jakuzzi
Dziś pełna rekreacja, przepłynąłem 1000 metrów, a potem do jakuzzi. Wygrzewałem i masowałem bąbelkami miejsce styku z siodełkiem.:) Na koniec jeszcze 100 metrów i tyle na dziś.
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 listopada 2012
Po obu stronach Wisły, czyli wielka pętla północna. Łomianki-Nowy Dwór-Jabłonna
W Warszawie przejechać dłuższą trasę niż zrobiłem w sobotę i zatoczyć pętlę, nie jest łatwo, trzeba nad tym posiedzieć i pomyśleć. Dlatego dziś wybrałem łatwiznę i wyjechałem poza miasto. Początek drogi podobny jak poprzednio przez Włochy i Jelonki, ale w Lesie Młocińskim pomyliłem kierunek, bo droga w lesie tak fajnie wyglądała, że pojechałem nią nie zwracając uwagi gdzie prowadzi.
Na trasę gdańską wyjechałem przed "górką", w każdym razie i wtedy już wiedziałem jak jechać:) Przez Łomianki do Czosnowa, słynnego z hotelu słynnego kiedyś posła Witaszka i w prawo na most przez Wisłę i do Nowego Dworu. 


Na wjeździe do miasta stoi perła architektury budownictwa jednorodzinnego, nie mogłem się oprzeć po prostu.


Dalej droga wiodła tędy
Jak mi się troszkę znudziła ta monotonna droga i warkot samochodów, skręciłem ku Wiśle i parę kilometrów pojechałem tą ścieżką zapominając, że mój rower to nie MTB.
Który to już raz?!
W końcu jak już mnie dobrze wytrzęsło i dokładnie poczułem na czym siedzę, z ulgą wielką wjechałem na normalną drogę i chociaż z kostki i tak była lepsza dla mojego siedzenia.
W końcu wyjechałem wreszcie na Modlińską w Jabłonnie i prosto aż do Mostu Poniatowskiego. Po schodach przy wieży wniosłem rower na górę i za kilkanaście minut byłem w domu. Trudna to była dla mnie wyprawa, szczególnie ostatnie 30 kilometrów. Często podnosiłem się na pedałach, a dlaczego, to sami dobrze wiecie;) Do "setki" zabrakło niewiele, ale zbyt późno się zrobiło by "dokręcić" brakujące kilometry, może innym razem. Trasa

Lubię fotografować drogę w Parku Młociny© yurek55

Most przez Wisłę w Kazuniu© yurek55

Widok z mostu w Kazuniu na Twierdzę Modlin© yurek55

Na moście w Kazuniu obowiązuje od lata ruch wahadłowy-remont© yurek55

549 kilometr Wisły i wał przeciw-powodziowy. Most.Kazuń.© yurek55

Słynny koszmarek architektoniczny-od lat na sprzedaż. Nowy Dwór Mazowiecki© yurek55

Pałacyk typu Gargamel w Nowym Dworze Maz.© yurek55

Cygańska rezydencja w Nowym Dworze Mazowieckim- od lat na sprzedaż© yurek55

Droga dla pieszych i rowerzystów z Nowego Dworu do Jabłonny© yurek55
Który to już raz?!

Droga dojazdowa do wału przeciw-powodziowego, przedłużenie ulicy Wiślanej w Suchocinie© yurek55

Alternatywna droga dla rowerów-kierunek Skierdy© yurek55

Znak wewnątrz sugeruje, że jestem w Australii, adres, że jednak w Polsce:)© yurek55
- DST 92.00km
- Teren 10.00km
- Czas 04:17
- VAVG 21.48km/h
- VMAX 36.60km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 24 listopada 2012
Najdłuższa trasa warszawska.
Tak jak napisałem w poprzednim wpisie, tak tez dziś zrobiłem. Zatoczyłem dużo większe koło objeżdżając Warszawę i szkoda tylko, że popsułem niechcący poprzednią mapę, nakładając na nią dzisiejszy ślad. A ten, nie wiedzieć czemu nie chciał się cały na mapie zmieścić i powstał galimatias nie ślad drogi. Na nowej mapie z kolei, odcinek od Żwirki i Wigury do Al. Krakowskiej i do domu zapisał się na kolejnej części mapy i nijak nie umiem ich połączyć. Na telefonie wyświetla się w całości, po przesłaniu do google maps, tworzą się dwie części.
Pierwszy etap podróży to Lidl przy Łopuszańskiej. Dziś "rzucili":) bieliznę termiczną więc kupiłem kalesony na zimowe jazdy rowerem i ruszyłem w dalszą drogę. Początkowy odcinek Łopuszańską i na Włochy, a właściwie to chyba Ursus, a potem do tunelu jednego, potem drugi na Dźwigowej i już jestem na Woli. Prosto Powstańców i tym razem, aby koło było większe, skręt w Radiową i koło wysypiska do Arkuszowej i do trasy na Most Kury. Na moście jak zwykle zdjęcia Wisły, DDR i już Tarchomin.


Zjazd DDR z mostu pozwolił mi rozwinąć 45km/h ale zjazd ten krzyżuje się z ulicą. Czy wobec tego, skoro mam pierwszeństwo na DDR, powinienem z taką prędkością wjechać na jezdnię? Pytanie jest retoryczne i kieruję je do pani poseł, nomen-omen, Bublewicz, z Parlamentarnego Zespołu d/s Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Rowerzyści nie są samobójcami pani poseł! Tu jest ten idiotyczny pomysł Na szczęście palikociarze postraszyli ją odwołaniem, odpuściła temat.
Ja tymczasem Modlińską dojechałem do pętli na Żeraniu i skręciłem nad Wisłę. Bardzo fajna droga, a prawie przy Moście Gdańskim, na wysokości nowych bloków na terenie dawnych koszar ZOMO, niespodzianka! Jechałem tamtędy 24.10. i żadnych bobrów jeszcze nie było! Jak się zmobilizują to może całą Wisłę nam przegrodzą, nie tylko te odnogę?:)

Nie wspomniałem, że dziś miałem i drugi cel wyjazdu - odebrać z Gocławia zakupione przez zonę perfumy. dlatego znad Wisły udałem się wgłąb Saskiej Kępy i dalej, aż dojechałem do celu, na ulicę Kardynała Kakowskiego. Potem, żeby się nie wracać, pojechałem do Mostu Siekierkowskiego,
a dalej prosto jak strzelił, aż przy Lidlu zamknąłem pętlę. Nie pojechałem Wilanowską jako naturalną cięciwą łuku, a objechałem Doliną Służewiecką, co przydało trasie kilka kilometrów. Z domu do Lidla i z Lidla do domu, to odcinek dodatkowy dzisiejszej Wielkiej Pętli, taki jakby sznurek wewnątrz pętli, prawda?
Jechało się dobrze, bardzo dobrze nawet, a gdyby nie stukający rower, byłoby jeszcze lepiej.
Brakujący odcinek trasy jest na następnej części mapy i jest niebieski, a tu jest czerwony. Nie rozumiem...


Tarchomin widziany z Mostu Kury© yurek55

Droga dla rowerów na Moście Kury© yurek55
Zjazd DDR z mostu pozwolił mi rozwinąć 45km/h ale zjazd ten krzyżuje się z ulicą. Czy wobec tego, skoro mam pierwszeństwo na DDR, powinienem z taką prędkością wjechać na jezdnię? Pytanie jest retoryczne i kieruję je do pani poseł, nomen-omen, Bublewicz, z Parlamentarnego Zespołu d/s Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Rowerzyści nie są samobójcami pani poseł! Tu jest ten idiotyczny pomysł Na szczęście palikociarze postraszyli ją odwołaniem, odpuściła temat.
Ja tymczasem Modlińską dojechałem do pętli na Żeraniu i skręciłem nad Wisłę. Bardzo fajna droga, a prawie przy Moście Gdańskim, na wysokości nowych bloków na terenie dawnych koszar ZOMO, niespodzianka! Jechałem tamtędy 24.10. i żadnych bobrów jeszcze nie było! Jak się zmobilizują to może całą Wisłę nam przegrodzą, nie tylko te odnogę?:)

Budowa żeremi nad Wisłą w środku Warszawy© yurek55

Działalność bobrów w Warszawie© yurek55

Tradycyjne zdjęcie Wisły z Mostu Siekierkowskiego, kierunek północny© yurek55
Jechało się dobrze, bardzo dobrze nawet, a gdyby nie stukający rower, byłoby jeszcze lepiej.
Brakujący odcinek trasy jest na następnej części mapy i jest niebieski, a tu jest czerwony. Nie rozumiem...
- DST 65.00km
- Teren 6.00km
- Czas 03:05
- VAVG 21.08km/h
- VMAX 45.00km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 23 listopada 2012
Kategoria Pływanie
Dziś 1700 przed obiadem
Ostatnie 200m w tłoku, bo na trening pływacki 3 tory zarezerwowane.
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 22 listopada 2012
Włochy-Wola-Żoliborz-Śródmieście
Najpierw pojechałem do BlueCity oddać właścicielce naprawioną u rymarza torebkę. Stamtąd jest tylko jeden kierunek, żeby się w miarę regularny ślad GPS zrobił, bo dziś innego celu jazdy nie zdołałem wymyślić.
Dlatego też nie bardzo jest co opisywać, chciałem zrobić szybkie kółko i je zrobiłem. Jechało się bardzo dobrze, powiedziałbym nawet, że rewelacyjnie: szybko i bez większego wysiłku. Rozgrzałem się dość mocno i nie była to bynajmniej kwestia zbyt grubego ubrania - miałem na koszulce tylko cienką kurtkę. Obserwując mapę, wiem jak zrobić większą pętlę, to będzie cel następnej wycieczki.

Carefoure Reduta Aleje Jerozolimskie© yurek55
- DST 25.00km
- Czas 01:05
- VAVG 23.08km/h
- VMAX 37.00km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 listopada 2012
Ursynów z innej strony + pętla mostowa
Kolejny raz przyszło pismo, o znanej mi już dobrze treści, a której nadawcą jest ten sympatyczny urząd :)
Tym razem wybrałem inny wariant dojazdu, czyli przez Ursynów, skrajem Lasu Kabackiego. Zupełnie nowe miejsca i całkiem nowa perspektywa.


Wreszcie skończyła się jazda po wertepach i dotarłem na chwilę do cywilizacji ursynowskiej.
Stamtąd skierowałem się znowu w stronę lasu, ale wjazd rowerem jest wzbroniony, tylko ruch pieszy.
Nie miałem skądinąd zamiaru wjeżdżać w las, nie miałem pewności, czy uda mi się z niego wyjechać w dobrym miejscu. Skręciłem grzecznie w lewo jak strzałka nakazywała i skrajem lasu dotarłem do znanego mi miejsca. Wybrałem zjazd tą drogą, choć jej nawierzchnia pokryta grubą warstwą liściu, mogła kryć niemiłe niespodzianki. Mój rower, to nie jest amortyzowany MTB, a ja nie jestem downhilowcem-samobójcą:)
Szczęśliwie zjechałem na dół i bez dalszych przygód i stresów dotarłem na miejsce. Powrotna droga prosto jak strzelił, aż do skrętu na Most Siekierkowski i na drugą stronę Wisły.
Potem najpierw wałem, a potem już DDR wśród nadwiślańskich krzewów i drzew. W pewnym miejscu trzeba wyjechać na ulicę, by pokonać odnogę rzeczną prowadzącą do d. Portu Praskiego i obecnego posterunku Policji Rzecznej. Latem policja nie mogła patrolować Wisły, poziom wody nie pozwalał na wypłynięcie na rzekę.
Nadwiślańską eskapadę zakończyłem przy Moście Gdańskim, a potem przez Rondo "Babka" (ono się chyba Radosława nazywa?), Jana Pawła II i do domu. Dobra pogoda i dobrze się jechało, choć rower skrzypi i chrzęści coraz bardziej. Może chociaż łańcuch wyczyszczę i zębatki? I nasmaruję? :)
Mapa

"Sympatyczny urząd", a naprawdę postrach kierowców i wspomagacz budżetu© yurek55

Ursynów od Lasu Kabackiego© yurek55

Tu też Ursynów© yurek55

Domy na skraju lasu. Ursynowski pola.© yurek55

Prosto, jak strzelił!© yurek55

Stacja Techniczno - Postojowa Kabaty. Zarząd i Rada Nadzorcza.© yurek55

Las kabacki - rowerom wjazd wzbroniony© yurek55

Droga łącząca Ursynów z Powsinem dojazd do ulicy Gąsek© yurek55

Obowiązkowa fotka z mostu - Wisła© yurek55

Trwają prace nad pogłębieniem ujścia© yurek55
Mapa
- DST 54.00km
- Teren 15.00km
- Czas 02:54
- VAVG 18.62km/h
- VMAX 44.64km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 19 listopada 2012
Blokady na kołach, trawnik na torach, Wisła w mgłach jesiennych + zagadka
Pojechałem najpierw do BlueCity po torebkę damską, którą następnie odwiozłem do rymarza. Tak, tak, jest jeszcze na Ochocie ostatni Mohikanin tej profesji, jego warsztat od kilkudziesięciu lat jest w tym samym miejscu, a Pan Rymarz pomimo podeszłego wieku, potrafi naprawić absolutnie wszystko! Dalej miałem kolejną sprawę, zakupić specjalny chleb domowy w sklepie na Nowowiejskiej. Przez Pole Mokotowskie i kładkę nad Al. Niepodległości, drugie Pole, do Ronda Jazdy Polskiej, a tam taki obrazek... Jak żyć?!

Dziś Marszałkowską jechałem w dobrą stronę,na północ, mogłem więc pojechać prawidłowo, czyli jezdnią. Ale ten fragment torowiska tramwajowego, kazał mi się zatrzymać. Trawa na nim lepiej się trzyma i lepiej wygląda niż na Stadionie Narodowym:)



Następnie zakupy w piekarni, krótka wizyta na Kruczej, w pracy u córki i jazda w miasto. Przy Ministerstwie Gospodarki na wszelki wypadek stoi kamera, a nuż wyjdzie wicepremier Pawlak? Wszak dziś to najgorętsza, medialna postać. Przegrał wybory w PSL, podał się do dymisji, jest o czym mówić i pisać.

Stamtąd droga już tylko jedna -z górki na pazurki Książęcą i nad Wisłę. Dziś wykręciłem 47km/h!


Dojechałem do Mostu Gdańskiego a stamtąd do domu. Po drodze zrobiłem to zdjęcie, przyznam, że nie byłem w tym miejscu od lat. I to jest właśnie tytułowa zagadka.
Dobra pogoda do jazdy, ale rower zaczyna wydawać dziwne odgłosy. Nie był chyba przygotowany na tak długą i forsowną eksploatację. Przed kolejnym sezonem wymagać będzie porządnego tuningu.

Blokady zakładamy hurtowo. Straż Miejska© yurek55
Dziś Marszałkowską jechałem w dobrą stronę,na północ, mogłem więc pojechać prawidłowo, czyli jezdnią. Ale ten fragment torowiska tramwajowego, kazał mi się zatrzymać. Trawa na nim lepiej się trzyma i lepiej wygląda niż na Stadionie Narodowym:)

Zielona, prawdziwa trawa na torach w centrum miasta© yurek55

Zielone torowisko tramwajowe w centrum© yurek55

Trawa na torach© yurek55
Następnie zakupy w piekarni, krótka wizyta na Kruczej, w pracy u córki i jazda w miasto. Przy Ministerstwie Gospodarki na wszelki wypadek stoi kamera, a nuż wyjdzie wicepremier Pawlak? Wszak dziś to najgorętsza, medialna postać. Przegrał wybory w PSL, podał się do dymisji, jest o czym mówić i pisać.

Czatujemy na Pawlaka© yurek55
Stamtąd droga już tylko jedna -z górki na pazurki Książęcą i nad Wisłę. Dziś wykręciłem 47km/h!

A nad Wisłą mgły jesienne. Most Świętokrzyski© yurek55

A nad Wisłą mgły jesienne. Stadion Narodowy.© yurek55
Dojechałem do Mostu Gdańskiego a stamtąd do domu. Po drodze zrobiłem to zdjęcie, przyznam, że nie byłem w tym miejscu od lat. I to jest właśnie tytułowa zagadka.

Bez tytułu:)© yurek55
- DST 23.00km
- Czas 01:25
- VAVG 16.24km/h
- VMAX 47.00km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 listopada 2012
Takie sobie kółko po ulicach
Z dzisiejszej wycieczki wniosek jest taki. Nie da się dobrze pojechać rowerem z MDM do Placu Unii i do Puławskiej. Ja wybrałem wariant chodnikowy na Marszałkowskiej, ale za Pl. Unii też za bardzo nie ma jak się wbić w Puławską. Trzeba wybrać wariant skrętu w lewo z Goworka. Na Wiktorskiej w księgarni muzycznej odebrałem muzyczny elementarz dla Hani i wróciłem do domu. pomimo niskiej temperatury jechało się dobrze i nie zmarzłem. Nie wiem od jakiej temperatury mam zacząć jeździć w kurtce,ona jest narciarska, to może od -10°?:) A tak poważnie, to chyba czas najwyższy ją wypróbować, zimowe rękawiczki rowerowe dziś mi uratowały życie i jeszcze potrzebny jakiś pomysł na marznięcie stóp. Może skarpety ciepłe?
Dzisiejsza trasa
Dzisiejsza trasa
- DST 33.00km
- Czas 01:33
- VAVG 21.29km/h
- VMAX 36.36km/h
- Temperatura 1.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze