Wpisy archiwalne w kategorii
przed śniadaniem
| Dystans całkowity: | 12210.79 km (w terenie 194.78 km; 1.60%) |
| Czas w ruchu: | 584:09 |
| Średnia prędkość: | 20.82 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 49.54 km/h |
| Suma podjazdów: | 16885 m |
| Suma kalorii: | 135083 kcal |
| Liczba aktywności: | 254 |
| Średnio na aktywność: | 48.07 km i 2h 18m |
| Więcej statystyk | |
Niedziela, 29 marca 2026
Kategoria 50-100, bieda-gravel, przed śniadaniem
Poranek na rowerze
Pomimo zmiany czasu na letni udało mi się wstać na tyle wcześnie, że wybrałem się przed śniadaniem na rower. Tym razem kierunek na Michałowice i drogę pomiędzy stawami i rzeczką Raszynką, a potem przez Las Sękociński do Alei Krakowskiej. Pomimo wczesnej pory, sumienne pracownice uliczne były już na swoich stałych posterunkach i oczekiwały na klientów.

Michałowice © yurek55

Łabądki © yurek55
Strava

Michałowice © yurek55

Łabądki © yurek55
Strava
-
- DST 49.87km
- Czas 02:27
- VAVG 20.36km/h
- VMAX 38.95km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 1495kcal
- Podjazdy 165m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 15 marca 2026
Kategoria 50-100, bieda-gravel, przed śniadaniem
Zagadka zegara w Borzęcinie
Wróciłem na trasę sprzed lat, czyli pętelkę przez Borzęcin. Pamiętałem, że jest to około pięćdziesiąt kilometrów, a druga pętelka, dalsza, przez Zaborów, około sześćdziesiąt. Zaniechałem jeżdżenia tamtędy, od wybudowania drogi rowerowej z Wieruchowa, przez Strzykuły, do Umiastowa. Oczywiści z kostki, oczywiście w coraz gorszym stanie i oczywiście z przeszkodami. Ale że dziś niedziela i to rano, to mogłem spokojnie ten fragment przejechać i nikt nawet na mnie nie zatrąbił. :) Zegar na wieży kościoła w Borzęcinie nadal odmierza czas według swojego algorytmu, ale jak ktoś jest biegły z matematyki, to może obliczyć tę tajemniczą prawidłowość. Bo nawet stojący zegar dwa razy na dobę pokazuje właściwy czas, a ten jest zupełnie bezwartościowy. :)
Otóż według wpisu jolapm , wczoraj na zegarze była 12:20, gdy w rzeczywistości była godzina 11:55, dziś u mnie była 9:07, a na zegarze dwanaście po pierwszej. A może potrzeba dłuższych obserwacji, np. przez kilka dni o tej samej godzinie? Tak czy siak, zegar chodzi jak chce.

Zegar na kościele w Borzęcinie © yurek55

Znowu rozbebeszony Trakt Królewski © yurek55

Pociąg ze złomem do Huty Warszawa © yurek55

Ulica Radiowa © yurek55

Glinianka Sznajdra jeszcze pod warstwą lodu © yurek55
Strava
Otóż według wpisu jolapm , wczoraj na zegarze była 12:20, gdy w rzeczywistości była godzina 11:55, dziś u mnie była 9:07, a na zegarze dwanaście po pierwszej. A może potrzeba dłuższych obserwacji, np. przez kilka dni o tej samej godzinie? Tak czy siak, zegar chodzi jak chce.

Zegar na kościele w Borzęcinie © yurek55

Znowu rozbebeszony Trakt Królewski © yurek55

Pociąg ze złomem do Huty Warszawa © yurek55

Ulica Radiowa © yurek55

Glinianka Sznajdra jeszcze pod warstwą lodu © yurek55
Strava
-
- DST 50.13km
- Czas 02:35
- VAVG 19.41km/h
- VMAX 32.40km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 1487kcal
- Podjazdy 139m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 marca 2026
Kategoria 50-100, bieda-gravel, przed śniadaniem
Ranek na rowerze
Obudziłem się dość wcześnie i widząc słonko za oknem, wstałem bez zbędnej zwłoki i wyszedłem pojeździć trochę przed śniadaniem. Przypomniałem sobie trasę do stawów w Michałowicach i ulubioną drogę rowerową wzdłuż rzeczki Raszynki, a potem już jechałem gdzie oczy poniosą. Dziś przynajmniej, pomny wczorajszych doświadczeń, ubrałem się należycie i nie zmarzłem, ani się nie przegrzałem.

Staw w Michałowicach pod lodem © yurek55
Strava

Staw w Michałowicach pod lodem © yurek55
Strava
-
- DST 52.18km
- Czas 02:41
- VAVG 19.45km/h
- VMAX 36.00km/h
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 1545kcal
- Podjazdy 203m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 grudnia 2025
Kategoria 50-100, bieda-gravel, Gassy, przed śniadaniem
Do mostu w Obórkach
Znowu udało się w niedzielę wstać wcześnie z łóżka i wyjść na rower. Choć słowo "znowu" jest lekkim nadużyciem, gdyż w tym roku nader rzadko to czyniłem, wybierając bądź to przewrócenie się w łóżku na drugi bok, bądź książkę. Dość powiedzieć, że z moich statystyk wynika zaledwie jedenaście niedzielnych jazd przed śniadaniem i tylko 480 kilometrów.
Dzisiejsza trasa prawie taka sama jak w zeszłą niedzielę, czyli mostek na Jeziorce - Konstancin - Kierszek - Puławska, różnica tylko w początkowym i końcowym fragmencie, ale kilometrowo wyszło to samo.

Most w Obórkach © yurek55

Jeziorka © yurek55
Strava
Dzisiejsza trasa prawie taka sama jak w zeszłą niedzielę, czyli mostek na Jeziorce - Konstancin - Kierszek - Puławska, różnica tylko w początkowym i końcowym fragmencie, ale kilometrowo wyszło to samo.

Most w Obórkach © yurek55

Jeziorka © yurek55
Strava
-
- DST 50.48km
- Czas 02:33
- VAVG 19.80km/h
- VMAX 36.79km/h
- Temperatura 2.0°C
- Kalorie 1460kcal
- Podjazdy 132m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 14 grudnia 2025
Kategoria 50-100, Gassy, przed śniadaniem
Strzeliło 15 tysięcy!
Już wczoraj nastawiłem się na przekroczenie tej bariery i tylko deszcz mógł mi popsuć szyki. Ale skoro rano nie padało, a ja i tak nie spałem, to po prostu wyszedłem na rower i zrobiłem to. Kiedyś uważałem, że dziesięć tysięcy to już jest satysfakcjonujący wynik, potem dwanaście, bo to tysiąc na miesiąc, a teraz? Teraz taką barierą nie do pokonania jest dwadzieścia tysięcy. Pewnie nigdy mi się nie uda, ale jest przynajmniej o czym myśleć.
dziś, skoro potrzebowałem około pięćdziesięciu kilometrów, wybrałem trasę na Gassy wariant skrócony, czyli do mostu w Obórkach, a powrót przez Bielawę i Konstancin i koło Parku Botanicznego do Kierszka i obok Józefosławia z jednej, a Lasu Kabackiego, z drugiej, dojazd do Puławskiej.

Jeziorka, Obórki © yurek55
dziś, skoro potrzebowałem około pięćdziesięciu kilometrów, wybrałem trasę na Gassy wariant skrócony, czyli do mostu w Obórkach, a powrót przez Bielawę i Konstancin i koło Parku Botanicznego do Kierszka i obok Józefosławia z jednej, a Lasu Kabackiego, z drugiej, dojazd do Puławskiej.

Jeziorka, Obórki © yurek55
-
- DST 50.19km
- Czas 02:36
- VAVG 19.30km/h
- VMAX 47.23km/h
- Temperatura 5.0°C
- Kalorie 1415kcal
- Podjazdy 146m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 23 listopada 2025
Kategoria <50, bieda-gravel, przed śniadaniem
Poranna śnieżyca
Gdybym wiedział, co mnie czeka, zostałbym rano w łóżku - tak mogę podsumować dzisiejszą jazdę. Gdy wychodziłem, z nieba leciały pojedyncze płatki śniegu, ale już po dwudziestu minutach zabieliło się całkowicie. Nie dało mi to do myślenia i brnąłem dalej w coraz głębszym śniegu, bo na tych akurat drogach piaskarek i solarek jeszcze nie było. Dopiero przy stawach michałowickich podjąłem spóźnioną decyzję o powrocie i ostrożnie, z duszą na ramieniu dojechałem jakoś szczęśliwie do domu. Cały czas miałem przed oczami wizję poślizgu, albo dziury pod śniegiem, gleby i samochodu, który nie nadąża wyhamować. Do tego dochodziły zalepione śniegiem okulary, zdrętwiałe i zmarznięte dłonie, które prawie nie kontrolowały kierownicy. Koszmar. Kiedyś nie robiło to na mnie takiego wrażenia, ale widać z wiekiem maleje tolerancja na ryzyko, a zwiększa się zapotrzebowanie na spokój i komfort jazdy.
Na pewno w takich warunkach już na rower nie wyjdę.

Droga serwisowa przy S8 © yurek55

Pada śnieg © yurek55
Mapa ze Strava
Na pewno w takich warunkach już na rower nie wyjdę.

Droga serwisowa przy S8 © yurek55

Pada śnieg © yurek55
Mapa ze Strava
-
- DST 23.20km
- Czas 01:34
- VAVG 14.81km/h
- VMAX 22.18km/h
- Temperatura -1.0°C
- Kalorie 581kcal
- Podjazdy 96m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 19 października 2025
Kategoria <50, przed śniadaniem
Przezwyciężyć niedzielne lenistwo
Bardzo rzadko w tym roku jeździłem w niedzielne poranki i nie była to bynajmniej wina pogody. Ale dziś, dopiero dziewiąty raz w tym roku, udało się przezwyciężyć lenistwo i przejść magiczną furtkę*. Zaczyna się sezon na marznięcie dłoni i choć założyłem rękawiczki z pełnymi palcami, nie było dobrze. Trasa niezbyt długa, tylko do Michałowic i powrót przez Janki, Raszyn i Aleję Krakowską.
*Drzwi mojego mieszkania są magiczną furtką, pomiędzy krainą lenia, a rowerem.

Ddr w Michałowicach © yurek55
*Drzwi mojego mieszkania są magiczną furtką, pomiędzy krainą lenia, a rowerem.

Ddr w Michałowicach © yurek55
-
- DST 35.61km
- Czas 01:44
- VAVG 20.54km/h
- VMAX 37.86km/h
- Temperatura 5.0°C
- Kalorie 1100kcal
- Podjazdy 139m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 13 lipca 2025
Kategoria 50-100, Gassy, przed śniadaniem
Bielawa - Konstancin - Piaseczno
Stałą trasą przed śniadaniem w niedzielę.

Pola wsi Bielawa © yurek55

Mur Wyścigów Konnych na Służewcu © yurek55

Galeria street artu © yurek55

Galeria sztuki ulicznej © yurek55

Muralowi artyści © yurek55

Pola wsi Bielawa © yurek55

Mur Wyścigów Konnych na Służewcu © yurek55

Galeria street artu © yurek55

Galeria sztuki ulicznej © yurek55

Muralowi artyści © yurek55
-
- DST 51.25km
- Czas 02:24
- VAVG 21.35km/h
- VMAX 46.30km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 1543kcal
- Podjazdy 147m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 29 czerwca 2025
Kategoria <50, przed śniadaniem
Rutynowa trasa Michałowice-Nadarzyn-Falenty
Jazda typowo dla statystyk, bez planu, po trasie znanej na pamięć, bez niespodzianek i bez historii. Wiatr z grubsza zachodni, do północno-zachodniego silny i porywisty, ciepło, ale nie upalnie.

Michałowice, droga dla rowerów © yurek55

Wiadukt rowerowo - pieszy w Sękocinie nad szosą krakowską © yurek55

Michałowice, droga dla rowerów © yurek55

Wiadukt rowerowo - pieszy w Sękocinie nad szosą krakowską © yurek55
-
- DST 45.37km
- Czas 02:12
- VAVG 20.62km/h
- VMAX 39.24km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 1376kcal
- Podjazdy 210m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 czerwca 2025
Kategoria <50, przed śniadaniem
40-tka przed śniadaniem
Pomimo, że córka zostawiła mi psa pod opieką i muszę rano wyprowadzać ją na spacer, to jeszcze zdążyłem przed śniadaniem trochę kilometrów przejechać. Tym razem nie poranne Gassy, tylko poranne zachodnie wioski. Korzystając z okazji zamieszczam jedno z kilkudziesięciu wysłanych zdjęć.

Central Park

Staw w Zielonkach © yurek55

Central Park

Staw w Zielonkach © yurek55
-
- DST 40.52km
- Czas 01:52
- VAVG 21.71km/h
- VMAX 38.66km/h
- Temperatura 26.0°C
- Kalorie 1277kcal
- Podjazdy 133m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze

































