Wpisy archiwalne w miesiącu
Grudzień, 2021
Dystans całkowity: | 45.03 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 02:18 |
Średnia prędkość: | 19.58 km/h |
Maksymalna prędkość: | 32.53 km/h |
Suma podjazdów: | 83 m |
Suma kalorii: | 3476 kcal |
Liczba aktywności: | 2 |
Średnio na aktywność: | 22.52 km i 1h 09m |
Więcej statystyk |
Sobota, 18 grudnia 2021
Mokro, dżdżysto i krótko
Znowu późno wyszedłem z domu, ale tym razem to nie czas kazał mi wracać do domu, a pogoda. Gdy zaczęło mżyć, a wmordewind zamieniał deszcz w lodowe igiełki, zrezygnowałem i zawróciłem do domu. W rezultacie więcej czasu zajęło mi czyszczenie roweru niż jazda, a do tego jeszcze ciuchy do prania. No i zapomniałem o dupochronie pod siodełkiem i założyłem dopiero po powrocie.
Zamglenia, 2°C, Odczuwalna temperatura 2°C, Wilgotność 93%, Wiatr 0m/s z WPłnW - Klimat.app
Zamglenia, 2°C, Odczuwalna temperatura 2°C, Wilgotność 93%, Wiatr 0m/s z WPłnW - Klimat.app
- DST 14.25km
- Czas 00:46
- VAVG 18.59km/h
- VMAX 32.53km/h
- Temperatura 1.0°C
- Kalorie 409kcal
- Podjazdy 37m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 17 grudnia 2021
Kategoria <50
Po przerwie covidowej
Choroba wyjęła mi z kalendarza ponad półtora miesiąca jeżdżenia. Najpierw leżałem w domu i kurowałem się domowymi specyfikami, ale skoro gorączka utrzymywała się już ponad tydzień, trzeba było wezwać lekarza. Jak wiadomo płatne wizyt u chorych są w pełni bezpieczne, więc lekarz przyszedł, zbadał, osłuchał, stwierdził zapalenie płuc, przepisał antybiotyk o szerokim spektrum działania i poszedł. Po kilku dniach bez widocznej poprawy, przyszedł kolejny lekarz, potwierdził zapalenie płuc, przepisał drugi antybiotyk do brania z poprzednim, zainkasował i poszedł. Kolejną wizytę, tym razem za free, złożyły mi sympatyczne ratowniczki medyczne z pogotowia. Powierciły mi w nosie i gdy patyk im powiedział, minus, stwierdziły że nic tu po nich. Wobec braku widocznych symptomów poprawy, w dzień Święta Niepodległości, wziąłem wreszcie sprawy w swoje ręce i udałem się na SOR do szpitala. Kolejne grzebanie w nosie i dokładniejszy test PCR, wykazał coś przeciwnego niż poprzedni i znalazłem się na oddziale covidowym. Dostałem tlen, dożylny antybiotyk i sterydy, podłączyli mi kroplówkę i mogłem wreszcie iść spać. Procedura przyjmowania trwała niemal cały dzień i byłem mocno tym wszystkim już zmęczony. W szpitalu postawili mnie nogi bardzo szybko i po
sześciu dniach wyszedłem do domu.
O samym pobycie w szpitalu, moich obserwacjach i przemyśleniach, pisał nie będę. To nie miejsce na kolejną nawalankę zwolenników szczepień i tych, którzy są sceptyczni i mają wątpliwości.
Ważne jest jedno: po miesiącu rekonwalescencji wyszedłem znów na rower i jest lepiej niż myślałem. Nawet z wiatrem jakiś PR wpadł na Stravie.

Rygor sanitarny

Bez komentarza

Śniadanie: zupa mleczna, chleb z wędliną i herbata w pojemniku

Obiad

Zachmurzenie umiarkowane, 5°C, Odczuwalna temperatura 5°C, Wilgotność 84%, Wiatr 1m/s z PłnPłnW - Klimat.app
sześciu dniach wyszedłem do domu.
O samym pobycie w szpitalu, moich obserwacjach i przemyśleniach, pisał nie będę. To nie miejsce na kolejną nawalankę zwolenników szczepień i tych, którzy są sceptyczni i mają wątpliwości.
Ważne jest jedno: po miesiącu rekonwalescencji wyszedłem znów na rower i jest lepiej niż myślałem. Nawet z wiatrem jakiś PR wpadł na Stravie.

Rygor sanitarny

Bez komentarza

Śniadanie: zupa mleczna, chleb z wędliną i herbata w pojemniku

Obiad

Zachmurzenie umiarkowane, 5°C, Odczuwalna temperatura 5°C, Wilgotność 84%, Wiatr 1m/s z PłnPłnW - Klimat.app
- DST 30.78km
- Czas 01:32
- VAVG 20.07km/h
- VMAX 32.24km/h
- Temperatura 5.0°C
- Kalorie 3067kcal
- Podjazdy 46m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze