Informacje

  • Wszystkie kilometry: 137259.46 km
  • Km w terenie: 2414.65 km (1.76%)
  • Czas na rowerze: 291d 06h 20m
  • Prędkość średnia: 19.59 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 Gminobranie



Pogoda na rower

Pogoda Warszawa

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2018

Dystans całkowity:1827.24 km (w terenie 1.00 km; 0.05%)
Czas w ruchu:83:00
Średnia prędkość:22.01 km/h
Liczba aktywności:24
Średnio na aktywność:76.14 km i 3h 27m
Więcej statystyk
Środa, 30 maja 2018 Kategoria > 100, Naprawy

Na ciastko do Secymina

 "(...)Sklep u Marty. Specjalnie nadkładamy do niego ze 400 metrów(...). To najważniejszy punkt wycieczki, bo pani Marta zamawia co tydzień inne ciastka, lecz wszystkie bazują na serku Mascarpone. To chyba najmniej oszukane ciastka, jakie jadłem w życiu. Zdarza się, że w ciastku mniej jest ciastka niż np. musu truskawkowego z serkiem. To punkt obowiązkowy, kropka(...)."

Jak tylko przeczytałem wpis Maćka Hopa o najlepszej pętli szosowej Warszawy, z którego pochodzi powyższy cytat wiedziałem, że muszę tę trasę przejechać i - rzecz jasna - spróbować tak zachwalanego ciastka. Wprawdzie duże fragmenty znam, bo już nimi jeździłem, ale nie wszystkie. Poza tym dziś jechałem  w inną stronę niż dotąd. 
Zaczęło się niezbyt fortunnie bo już na wiadukcie Mostu Poniatowskiego zablokował mi się łańcuch w prowadnicy przedniej przerzutki. Jakoś tak niefachowo zmieniałem bieg i łańcuch wszedł tam gdzie nie potrzeba. Żeby go jakoś wyrwać, musiałem samozamykacz tylny poluzować i szarpiąc jednocześnie za koło, łańcuch i pedały jakoś mi się udało. Wydaje mi się, że miało to pewien wpływ..., ale o tym później. 
Maciek nazwał jazdę ulicą Rolniczą z Łomianek "czosnowską depresją", ale dla mnie to droga jak każda. Nie mam takiego talentu pisarskiego, mogę za to napisać, że powstaje tam droga rowerowa i może do końca roku będzie gotowa. W Łomnej na cmentarzu zrobiłem sobie pierwszy postój, bo ten mój komin pod kaskiem coś szybko dziś wysychał.
Pierwszy postój na ochłodzenie - cmentarz Łomna
Pierwszy postój na ochłodzenie - cmentarz Łomna © yurek55
Z Czosnowa trasa wiodła do Wierszy i muszę przyznać, że  w tę stronę pokonywałem ją po raz pierwszy. Zawsze jechałem od drogi wojewódzkiej z Leszna.
Droga do Wierszy - uwaga gady!
Droga do Wierszy - uwaga gady! © yurek55
To ta, ze skaczącą z jednej na drugą stronę droga rowerową. Tu akurat widać ją po lewej.   
A już drogi z Wierszy do Sowiej Woli nie znałem wcale, a ona taka urokliwa, choć wąska.
Droga z Wierszy do Sowiej Woli
Droga z Wierszy do Sowiej Woli © yurek55
Ciąg dalszy tej drogi, ona ma nawet nazwę. To ulica Łasicy, a na Stravie narysowana jest przerywaną linią, jako leśna droga gruntowa.  Jest zupełnie inaczej. 
Dalej prosto
Dalej prosto © yurek55
Tak więc w rezultacie do Sowiej Woli zajechałem z zupełnie innej strony - i też dobrze. Dalej znana doga wiodąca przez Puszczę Kampinoską do miejscowości Kampinos. Teraz jednak, gdy jest tak piękna i nowa Droga Wilkowska, prowadząca na dodatek do nowych Północnych Gassów, nikt do Kampinosu jeździł nie będzie. :)
Najnowsza i najlepsza. Górki - Nowy Wilków
Najnowsza i najlepsza. Górki - Nowy Wilków © yurek55
Kiedy już dojechałem do poprzecznej wojewódzkiej 575 skręciłem w prawo i tu trzeba uważać, żeby nie przeoczyć nieoznakowanego nijak zjazdu do Wilkowa nad Wisłą. To znaczy jest drogowskaz, ale widoczny tylko dla jadących z Leoncina, a droga doprowadza właśnie tu.
Gassy Północy
Gassy Północy © yurek55
Do sklepu z ciastkami trzeba kawałeczek się cofnąć, ale warto. Miła sprzedawczyni (Marta?) już wiedziała o jakie ciastka mi chodzi - nie byłem jedynym, który o nie pytał.  Pozwoliła mi nawet na zapleczu skorzystać z umywalki żebym sobie zmoczył szmatę na głowę i troszkę się odświeżył. A ciacho rzeczywiście było bardzo smaczne i na pewno będę tam po nie przyjeżdżał. Myślę, że krótszą drogą, tzw. "mały Kampinos", to będzie może ze sto kilkanaście kilometrów. A może jak będzie chłodniej i więcej czasu, to przejadę całkiem po śladzie, bez skrótów? Dziś już w Śladowie zacząłem powrót, a ślad prowadził jeszcze kawałek na zachód, ale już taki ambitny nie byłem. Do kościoła w Brochowie też nie zbaczałem, tylko prosto do Żelazowej Woli i do domu się kierowałem.
Chopinowo
Chopinowo © yurek55
Dalej, nie całkiem planowo, wróciłem na drogę wojewódzką i w Kampinosie zrobiłem sobie przy fontannie postój dla ochłody. Tym razem zdjąłem również koszulkę i zmoczyłem najpierw w fontannie, a potem pod pompą, który wskazał mi życzliwy mieszkaniec siedzący opodal na ławce i patrzący co ja wyprawiam. Tyle razy byłem i go nie widziałem, choć stoi zaledwie kilkanaście metrów od kamienia. Woda jest chłodniejsza i nadaje się do picia, tylko słaba płeć może mieć problem z pompowaniem.

Fontanna ratująca życie, Kampinos
Fontanna ratująca życie, Kampinos © yurek55
Gdy już zakończyłem swoje ablucje zauważyłem, że tylne koło ociera o klocek, więc coś tam poruszałem i gdy przestało się blokować ruszyłem w stronę Leszna. Wiatr, który według mojej aplikacji miał się zmienić z południowo - wschodniego, na południowy, nic sobie nie robił z tych prognoz i nie miał zamiaru zmieniać kierunku. Czyli przeszkadzał.  Do tego byłem coraz bardziej zmęczony i prędkość znacząco zaczęła spadać i przestawało być fajnie.
Ostatnia prosta z Leszna
Ostatnia prosta z Leszna © yurek55
Kolejny przystanek zrobiłem w Domu Opieki w Pogroszewie, gdzie uprzejmy ochroniarz wskazał mi kran z wodą do podlewania trawnika. Musiałem tylko odłączyć wąż, bo nie mogłem się doczekać, kiedy przestanie z niego płynąć wrzątek. Tym razem schłodziłem porządnie tylko głowę, koszulki nie zdejmowałem, choć po dwudziestu kilometrach była już sucha jak pieprz. Ostatni postój już w Warszawie przy ujęciu wody oligoceńskiej przy Lazurowej i stamtąd już prosto do domu.
Wycieczka zajęła mi więcej czasu niż przypuszczałem i mam niejasne podejrzenia, że oprócz wymienionych czynników, mogło zadziałać tu tylne koło i klocek hamulcowy. Nie wiem dlaczego nie jest pośrodku pomiędzy nimi, tylko wyraźnie bliżej jednego z nich. Teraz jak to piszę jestem zły na siebie, że nie zrobiłem z tym porządku już w Kampinosie, ale prawdę mówiąc nie bardzo wiem jak. Może trzeba poluzować samozamykacz i ustawić? 
Jak ktoś ma pomysł, chętnie skorzystam z rady.
PS. Zamieniłem łańcuch po powrocie, Nr. 1 zaczyna trzecią turę.

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/1605902673/embed/086e912d5d2917358a7d9aafea89bc3756d59681">
  • DST 159.00km
  • Czas 07:12
  • VAVG 22.08km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 29 maja 2018 Kategoria 50-100

Tour de Borzęcin

Czasu wystarczyło tylko na rundkę do Borzęcina. Przy takiej temperaturze, to nawet wiatr staje się sprzymierzeńcem dając nieco ochłody podczas jazdy. Może być nawet od czoła. :)

Diesel jeszcze poniżej 5 zł/l
Diesel jeszcze poniżej 5 zł/l © yurek55

Cele wycieczki, Borzęcin i kontrola czasu przy okazji
Cel wycieczki, Borzęcin i kontrola czasu przy okazji © yurek55

  • DST 53.00km
  • Czas 02:20
  • VAVG 22.71km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 26 maja 2018 Kategoria Bez wyjazdu

Jest się czym pochwalić!

Przy takiej pogodzie nawet nie pomyślałem o jeździe, ale za to, zanim się rozpadało, nauczyłem Julię jeździć na rowerze. Bardzo szybko załapała na czym ta sztuka polega, a przecież pięć lat będzie miała dopiero w sierpniu. Moja szkoła!
Pierwsza jazda bez trzymanki.
Piątek, 25 maja 2018 Kategoria <50

Po mieście i dwóch stronach Wisły

Nie łączę wpisów by nie przekłamywać statystyk. Setkę zrobiłem na dwa razy, z obiadem w środku.

  • DST 43.51km
  • Czas 02:10
  • VAVG 20.08km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 25 maja 2018 Kategoria 50-100, Naprawy

Nad Zalew i do serwisu w Nieporęcie

Moja tylna przerzutka od kilku dni nie działała jak trzeba i pomimo mojego kręcenia wte i wewte przy manetce poprawy nie było. W końcu dziś postanowiłem pojechać do Kamila, bo wiedziałem, że od ręki wyreguluje mi na tip - top i będzie dobrze. Sprawa okazała się trudniejsza niż myślałem, trzeba było wymienić i linkę i pancerz i dopiero wtedy wszystko zagrało. Kamilowi wszystko to zajęło zaledwie parę chwil i rower był gotowy do jazdy. Na dodatek zapłata była naprawdę symboliczna. 
A co do samej jazdy to przypomniałem sobie trasę przez Tarchomin i Legionowo, ale do Nieporętu dojechałem od Wieliszewa. Zaraz za Legionowem uciekłem z wylotówki na Mazury skręcając na Nasielsk, a potem w Łajsku skręt na Wieliszew. Tylko rower przez tory musiałem przenieść, bo remontują przejazd kolejowy i zamknęli ulicę Nowodworską. A do Warszawy wracałem po drugiej stronie Kanału Żerańskiego niż zawsze i chyba bardziej ta droga mi się podoba. Same nazwy ulic są warte jazdy: Ruski Bród, Kobiałka, Zdziarska, Ostródzka... Już w Warszawie zaczęło kropić i nawet kurtkę - trzepaczkę założyłem, ale bardziej dla ochrony koszulki przed pochlapaniem wodą spod kół, niż z rzeczywistej potrzeby.  Kałuże na jezdniach wskazywały na niezłą ulewę, ale mnie ona nie dosięgnęła. Miałem szczęście, bo podobno i burza była?
Wieliszew - Nieporęt
Wieliszew - Nieporęt © yurek55 
Nie lubię tędy jeździć, po tej kostce. Gdyby nie ten znak B-9...
Wypożyczalnia nad Zalewem Zegrzyńskim
Wypożyczalnia nad Zalewem Zegrzyńskim © yurek55
Odważni ludzie, w wypożyczalni samochodów prawo jazdy trzeba pokazać, a tu...
Rower na pomoście
Rower na pomoście © yurek55
Ja na pomoście
Ja na pomoście © yurek55
Sklep i serwis rowerowy w Nieporęcie - polecam!
Sklep i serwis rowerowy w Nieporęcie - polecam! © yurek55
Fotka z mostu -  Kanał Żerański
Fotka z mostu - Kanał Żerański © yurek55
Fotka z mostu - Wisła
Fotka z mostu - Wisła © yurek55

  • DST 72.50km
  • Czas 03:29
  • VAVG 20.81km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 24 maja 2018 Kategoria <50

Nowa rzeźba Maja i Gucio ukończona! Będzie ciszej.:)

Nie zawsze priorytetem jest rower, czasem trzeba dać pierwszeństwo sprawom bardziej przyziemnym. Najpierw pojechałem popracować trochę na świeżym powietrzu w pięknych okolicznościach przyrody. Jak skończyłem miałem jeszcze sporo czasu, ale jedna rzecz wisiała nade mną jak miecz Damoklesa i musiałem ją zakończyć. Udałem się na Powązki i wyrwałem zwrot zaliczki za pracę, na której wykonanie czekam od dwóch miesięcy. Nie poszło całkiem gładko, ale udało się - i nawet sądem nie musiałem straszyć, ani skargą do Izby Rzemieślniczej. 
A na koniec odebrałem prezent na Dzień Dziecka ze sklepu na Elekcyjnej, a że z wypakowanym plecakiem jeździć żadna przyjemność, wróciłem do domu. I tyle mojej jazdy na dziś. 
Dziś też wreszcie, zakończył swoją pracę rzeźbiarz piłą, Andre. Postacie z Placu Baśniowego zyskały nowych towarzyszy, tym razem w przedszkolu opodal. 

Poranne zdjęcie Maji i Gucia
Poranne zdjęcie Maji i Gucia © yurek55

Dopieszczanie ostatnich szczegółów
Dopieszczanie ostatnich szczegółów © yurek55

Efekt końcowy
Efekt końcowy © yurek55

Nowi towarzysze przedszkolnych zabaw
Nowi towarzysze przedszkolnych zabaw © yurek55

Bez trasy dzisiaj, bo z tego wszystkiego zapominałem czasem włączać rejestrację i wyszedł jakiś dziwoląg.

  • DST 34.00km
  • Czas 01:50
  • VAVG 18.55km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 23 maja 2018 Kategoria <50

Jazda miejska

Nie miałem czasu na jeżdżenie ale rano troszkę się pokręciłem to tu, to tam, a po południu pojechałem samochód z Piaseczna przyprowadzić. Jako że w buty z blokami spd pasują  dedykowanych pedałów rowerowych, a do pedałów gazu, sprzęgła i hamulca raczej niekoniecznie, założyłem stare z noskami. Bardzo źle się w sandałach jedzie w takim zestawieniu, ale te trochę kilometrów jakoś przejechałem. Jechałem Puławską ale chyba tylko po to, żeby sobie przypomnieć i utrwalić, że nie należy tego nie robić. Jazda przez południowe wioski jest dużo lepsza. No i druga rzecz. Wzdłuż Wołoskiej i Rzymowskiego jest droga dla rowerów i przejazd nią to był jakiś koszmar. Na każdych światłach tworzyły się rowerowe ogonki, po kilka, kilkanaście osób. To nie dla mnie! Dobrze, że nie muszę tego częściej przezywać, bo chyba bym przestał jeździć. 
 

Kontrola czasu
Nie widać?
Proszę.

Z kładki nad Alejami Niepodległości na wysokości Pola Mokotowskiego
  • DST 42.00km
  • Czas 02:11
  • VAVG 19.24km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 22 maja 2018 Kategoria > 100, Gassy

5 tysięcy!

...kilometrów oczywiście.
Miałem zamiar pojechać gdzieś daleko na zachód, może nawet objechać Puszczę Kampinioską, ale wyszło inaczej i zawróciłem do domu. Na dodatek okazało się, że niepotrzebnie, bo pan od wymiany licznika energii już zrobił swoje i wyszedł. Obeszło się beze mnie. W drugim podejściu wybrałem kierunek południowy i w sumie powieliłem prawie wczorajszą trasę, tylko w wersji skróconej. Przystanki na chłodzenie głowy były w Piasecznie na fontannach i w Gassach na Wiśle. Drugi dzień z rzędu na obrzeżach lotniska w Gassach stoi zaparkowanych kilkanaście, albo i więcej, samochodów. Nigdy przedtem ich tam nie było. Ciekawe co robią ich właściciele, bo na płycie nikogo nie widać, a tylu samolotów, by ich gdzieś przetransportować, to w hangarze by się nie zmieściło.
PS. Chyba muszę na poważnie zacząć szukać licznika rowerowego. Rano przestał pokazywać po trzech kilometrach, a gdy poprawiłem baterię w nadajniku przy widelcu, to na drugiej wycieczce zatrzymał się po 43 kilometrach. Po powrocie do domu zmieniłem baterię na nową (znowu) i niby działa. Tylko jak długo.

Staw w Żabieńcu z innej strony niż wczoraj
Staw w Żabieńcu z innej strony niż wczoraj © yurek55

Prom na Wiśle w Gassach
Prom na Wiśle w Gassach © yurek55
  • DST 113.25km
  • Czas 05:05
  • VAVG 22.28km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 21 maja 2018 Kategoria > 100, Gassy

Przez strefę przyfrontową

Chciałem jakiś większy dystans przejechać i zobaczyć trochę nowych miejsc, więc skorzystałem ze śladu ściągniętego ze Stravy. Wprawdzie nowe tereny obejmowały tylko niewielką część trasy przejazdu, ale w sumie i tak jestem bardzo zadowolony z wycieczki. Jazda niezmiennie sprawia mi coraz większą frajdę..., zaraz, zaraz. Niezmiennie, czy coraz większą? Oksymoron? Mniejsza z tym.

Tytuł wpisu to nawiązanie do kanonady jaka słyszałem przez całe kilometry jazdy. Właściciele sadów maja jakieś urządzenia hukowe do odstraszania szpaków, a na czereśniach pokazują się już owoce. No całkiem jak na strzelnicy wojskowej przy WAT.

Staw w Żabieńcu koło Piaseczna
Staw w Żabieńcu koło Piaseczna © yurek55

Sanktuarium Matki Boskiej Pieczyskiej w Pieczyskach
Sanktuarium Matki Boskiej Pieczyskiej w Pieczyskach © yurek55

Znowu czołgi i transportery na znakach
Znowu czołgi i transportery na znakach © yurek55
;)

"ZACHOWAJ PANIE OD WSZELKIEGO ZŁEGO 1831" - Pęcław © yurek55
Nie zrozumiałem symboliki tego pomnika. Kogo przedstawia figura na cokole? Powinno to być Dzieciątko Jezus, ale dlaczego tak ukazane?
Co autor miał na myśli?
Co autor miał na myśli? © yurek55

468 kilometr Wisły (od ujścia Przemszy)
468 kilometr Wisły (od ujścia Przemszy) © yurek55

Sady z zamkiem w Czersku w tle
Sady z zamkiem w Czersku w tle © yurek55

Budowa obwodnicy Góry Kalwarii
Budowa obwodnicy Góry Kalwarii © yurek55
Wyjazd z Czerska
Sklep spożywczy w Cieciszewie, czyli przystanek na trasie
Sklep spożywczy w Cieciszewie, czyli przystanek na trasie © yurek55
Pierwszy raz stanąłem tu na popas i zjadłem drożdżówkę popijając pepsi.

Napis na asfalcie dopinguje zespół Grupetto: - Wszyscy jesteście konie!
Napis na asfalcie dopinguje zespół Grupetto: - Wszyscy jesteście konie! © yurek55
Na trasie wyścigu Langtour w kilku miejscach widziałem napis "Grupetto", napisany tym kolorem i charakterem pisma. Widać mają wiernych kibiców.
Maja i Gucio coraz wyraźniejsi
Maja i Gucio coraz wyraźniejsi © yurek55

  • DST 126.00km
  • Czas 05:35
  • VAVG 22.57km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 20 maja 2018 Kategoria 50-100, Gassy

20 maja urodzili się...

Tak jak to wczoraj zaplanowałem, zjechałem rano ulicą Korbońskiego łączącą Ursynów z Wilanowem. Jeszcze przez kilka dni będzie zamknięta dla ruchu samochodów i teraz jest atrakcyjnym miejscem na ćwiczenie zjazdów i podjazdów. Nie tylko rowerowych jak się okazuje - dziś na przykład, spotkałem tam kilkunastoosobową grupę zjazdowców na nartorolkach. 
Co do samej jazdy to wyjątkowo dobrze mi poszło. Pomimo, że byłem całkiem na czczo i na dodatek bez grama wody, to pobiłem trzynaście rekordów życiowych na segmentach Stravy, w tym tak wartościowe jak Powsin - Gassy i to bez wichury w plecy. Wprawdzie z moim czasem zajmuję 1505 miejsce na 1714 uczestników, ale zapewne w mojej grupie wiekowej ta pozycja jest wyższa. A co do wieku, to dziś data szczególna.
20 maja urodzili się:
  • Honoriusz de Balzac
  • Gen. Władysław Sikorski
  • Max Euwe - szachista
  • Jerzy Fitelberg - kompozytor
  • James Stewart - aktor
  • Wiliam Hewlett - (ten od Hewlett-Packarda)
  • Mosze Dajan - izraelski generał
  • Gustaw Herling-Grudziński - pisarz
  • Franciszek Macharski - kardynał krakowski
  • René Bianchi - kolarz francuski
  • Al Bano - ten od Rominy Power
  • Cher - aktorka i piosenkarka
  • Józef Łuszczek - biegacz narciarski, złoty medalista olimpijski
  • Zbigniew Preisner - kompozytor
  • Lucélia Santos - ta od Niewolnicy Isaury
  • Karol Okrasa - ten co łamie przepisy
  • Petr Czech - bramkarz
  • Chris Froome - kolarz
  • jeszcze kilka dziesiątków innych sławnych ludzi - Wikipedia




...oraz ja! 

Jak tu nie jeździć takimi drogami?
Jak tu nie jeździć takimi drogami? © yurek55

Przystań Gassy
Przystań Gassy © yurek55

Kontrola czasu - powrót
Kontrola czasu - powrót © yurek55


  • DST 66.00km
  • Czas 02:44
  • VAVG 24.15km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl