Wpisy archiwalne w kategorii
squadrathinos
| Dystans całkowity: | 13930.61 km (w terenie 271.00 km; 1.95%) |
| Czas w ruchu: | 764:31 |
| Średnia prędkość: | 18.22 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 51.12 km/h |
| Suma podjazdów: | 33982 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 135 (86 %) |
| Maks. tętno średnie: | 96 (61 %) |
| Suma kalorii: | 385666 kcal |
| Liczba aktywności: | 210 |
| Średnio na aktywność: | 66.34 km i 3h 38m |
| Więcej statystyk | |
Środa, 16 września 2026
Kategoria > 100, kwadraty, squadrathinos
Sukces kwadratowy nie przyszedł łatwo
Mogę powiedzieć, że zdobycie brakujących kwadratów, pozwalających powiększyć kwadrat podstawowy, okupione zostało dużym wysiłkiem. Ale po kolei. Droga do Pułtuska jest jedną z najgorszych wylotówek z Warszaw. To droga krajowa 61 z dużym ruchem samochodowym i bez pobocza. Od lat trwa przebudowa i dziś padłem jej ofiarą, gdy w pewnym momencie, zupełnie niespodziewanie przeobraziła się w dwupasmówkę z poboczem i ogrodzeniem. Obok niej biegła jakby droga serwisowa, ale gdy przeniosłem rower przez barierkę i z trudem przedostałem się przez rów, to okazało się, że to pułapka zamknięta z wszystkich stron. Przejechałem ją wzdłuż w obie strony, ale wszystkie furki były pozamykane i nie dało się wyjść. Musiałem ponownie przenieść rower przez barierkę i dojechać do zjazdu na Kacice i dopiero wtedy opuściłem tę pechową drogę. Straciłem sporo czasu na wydostanie się z pułapki, ale to moja wina, bo przecież nie musiałem kombinować, tylko mogłem jechać cały czas dwupasmówką. W Pułtusku remont mostu i ruch wahadłowy, więc już na wjeździe do miasta korek monstrualny. Rowerzystom korki nie straszne, ale po zmianie kierunku jazdy poczułem, że żarty się skończyły, a zaczęły się schody. Prędkość spadła, ale za to wzrósł wysiłek wkładany w pokonywanie kolejnych kilometrów. Do tego doszły terenowe odcinki dojazdowe do kwadratów i wtedy przypomniałem sobie, jaka jest różnica pomiędzy oponą szosową, a grawelową. Ostatni z nich wymagał prowadzenia roweru przez chaszcze i choć na mapie droga jakaś niby była, to w naturze zupełnie nie. Gdy dalej już nie dało się iść, a nogi podrapane przez jeżyny paliły żywym ogniem, zrezygnowałem i zawróciłem do szosy. Postanowiłem zaatakować go od innej strony, tylko musiałem nadłożyć kilka kilometrów, ale się udało. Tylko z czasem zaczęło robić się bardzo na styk, bo planowałem zdążyć na SKM - kę z Zegrza o 14:29. Jechałem więc w dużym stresie kontrolując kilometry do końca, swoją mizerną prędkość i pozostały czas. Gdy wypruty z sił dotarłem na peron stacji Zegrze Południowe, zobaczyłem odjeżdżający skład i moje bezsilne machanie rękami nic nie pomogło. Nie pozostało mi nic innego, jak jechać do stacji w Legionowie. Armagedon drogowy na dojeździe do ronda w przebudowie trwa, ale rowerem daje się już przejechać budowaną estakadą nad rondem po asfalcie. Gdybym chciał jechać prawidłowo, z samochodami, to kierowcy chyba by mnie zabili, bo żaden by nie mógł mnie wyprzedzić przez co najmniej pięć kilometrów. A ja nikomu nie wadząc, później już niestety po szutrowym fragmencie, jeszcze bez asfaltu, dojechałem do Szkoły Policyjnej w Legionowie, a dalej już normalnie ulicą, do stacji. Zdążyłem jeszcze nabrać wody do bidonów żeby mieć co pić w pociągu, bo upał był zgoła nie wrześniowy.
Max square: 62x62 (+1)
Max cluster: 4270 (+16)
Total tiles: 7343 (+3)
Squadrathinos 96783 (+58)

Zalew Zegrzyński © yurek55

Pułapka wzdłuż DK61 © yurek55

Na mapach jest tu droga leśna © yurek55
Strava
Max square: 62x62 (+1)
Max cluster: 4270 (+16)
Total tiles: 7343 (+3)
Squadrathinos 96783 (+58)

Zalew Zegrzyński © yurek55

Pułapka wzdłuż DK61 © yurek55

Na mapach jest tu droga leśna © yurek55
Strava
-
- DST 126.12km
- Teren 10.00km
- Czas 06:33
- VAVG 19.25km/h
- VMAX 42.62km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 3960kcal
- Podjazdy 567m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 31 sierpnia 2026
Kategoria Gassy, squadrathinos, ku pomocy, 50-100
Pętla mostowo - promowa urodzonego w czepku
Ostatni dzień miesiąca, to ostatnia szansa na podreperowanie sierpniowego bilansu kilometrów. W tym roku wynosi on tysiąc trzysta siedemdziesiąt dwa kilometry, czyli lepiej niż w czerwcu i lipcu, gorzej niż w marcu, kwietniu i maju. Zaplanowałem trasę po obu stronach Wisły, z przystankiem w Józefowie na skoszenie trawnika. Trasa do Mostu Łazienkowskiego standardowa przez cztery place: Plac Narutowicza, Plac Politechniki, Plac Zbawiciela i Plac na Rozdrożu. Drogi przez Wał Miedzeszyński nie lubię, kostka na całej długości z wyjątkiem odcinków po chodniku, a teraz dodatkowo naprawiają ddr na Moście Siekierkowskim i zagrodzili przejazd pod mostem. Kiedy już zrobiłem swój dobry uczynek w Józefowie postanowiłem jechać do przeprawy promowej i zobaczyć, czy rzeczywiście Wody Polskie położyły asfalt od strony Karczewa. NO OCZYWIŚCIE, ŻE NIE! Prace prze wale przeciwpowodziowym ukończyli, droga z betonowych płyt została taka jak była. Tym razem na prom musiałem poczekać i czekałbym dłużej gdyby nie przyjechał bus i wtedy już bosman uznał, że warto po nas przypłynąć z drugiego brzegu. W tym samym czasie zaczęło coś z nieba z lekka kapać, ale przy dzisiejszej temperaturze nie robiło to na mnie wrażenia. Zresztą szybko przestało i dopiero w Warszawie, znowu zaczęło kropić. Jak się okazało jechałem na skraju poważnych opadów, bo na Ochocie w tym czasie lało porządnie, a ja praktycznie wcale nie ucierpiałem. Tym razem miałem szczęście.
Kwadraciki w Otwocku +5

Zarośnięta rzeka Jeziorka © yurek55
Strava
Kwadraciki w Otwocku +5

Zarośnięta rzeka Jeziorka © yurek55
-
- DST 70.60km
- Czas 03:39
- VAVG 19.34km/h
- VMAX 49.68km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 2074kcal
- Podjazdy 210m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 19 sierpnia 2026
Kategoria 50-100, squadrathinos
Cmentarz w Laskach
Bardzo dawno tam nie byłem, a że nie miałem obmyślonej trasy na dziś, to pojechałem, gdzie mnie oczy poniosą. W Laskach pokręciłem się po uliczkach zaliczając siedem nowych kwadracików i tyle dziś osiągnąłem.

Mogiły Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża © yurek55

Róża Czacka, ks. Korniłowicz, ks. Marylski, założyciele Zakładu dla Ociemniałych © yurek55

Ksiądz Jan Zieja, członek założyciel Komitetu Obrony Robotników © yurek55

Halina Mikołajska-Brandys, członek założyciel Komitetu Obrony Robotników © yurek55

Tadeusz Mazowiecki przeżył żonę, Ewę, o 43 lata © yurek55

Prosimy zamykać na zasuwę aby nie wchodziły sarny i dziki © yurek55

Wisła, odcinek północny © yurek55
Strava

Mogiły Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża © yurek55

Róża Czacka, ks. Korniłowicz, ks. Marylski, założyciele Zakładu dla Ociemniałych © yurek55

Ksiądz Jan Zieja, członek założyciel Komitetu Obrony Robotników © yurek55

Halina Mikołajska-Brandys, członek założyciel Komitetu Obrony Robotników © yurek55

Tadeusz Mazowiecki przeżył żonę, Ewę, o 43 lata © yurek55

Prosimy zamykać na zasuwę aby nie wchodziły sarny i dziki © yurek55

Wisła, odcinek północny © yurek55
Strava
-
- DST 63.33km
- Czas 03:37
- VAVG 17.51km/h
- VMAX 35.93km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 1829kcal
- Podjazdy 197m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 14 sierpnia 2026
Kategoria 50-100, squadrathinos
Dwie trzecie triathlonu
Było pływanie 1500 metrów i jazda na rowerze, zabrakło biegania, ale ta dyscyplina jest poza moim zasięgiem. Jechałem bez planu, bez ładu i bez składu, a pierwszym celem było oddanie bardzo starego zegarka do naprawy. Na Ochocie nie chcieli się wziąć za to i skierowali mnie do zegarmistrza na Madalińskiego 48. Niestety ten rzemieślnik pracuje tylko do czwartku, więc trzeba się wybrać jeszcze raz. A zegarek chce nosić wnuczka po swojej praprababci. Po przedostaniu się na drugą stronę Wisły zajrzałem do Józefowa, a wracałem zupełnie nieznanymi drogami za torami. Stąd zebrało się trochę squadrathinos, czyli małych kwadracików. Konkretnie dwadzieścia trzy.
A do Warszawy wjechałem tym razem od wschodu ulicami Czecha i Płowiecką, obie trzypasmówki z dużym ruchem szybko jadących samochodów. Za Rondem Marsa, teraz zwanym Rondem Mościckiego jest ulica Grochowska i tam samochody już tak nie pędzą, choć też są trzy pasy. Ale ogólnie nie polecam. Tak samo jak jechania Mostem Poniatowskiego, gdzie trwają prace remontowe i jest tylko jeden pas. Rowerzysta musi mieć naprawdę mocną psychikę, by podołać presji sznura samochodów i miejskich autobusów za sobą. Ja pojechałem wyłączonym z ruchu lewym pasem, więc mam nadzieję, że mnie nie kurwili pod nosem.

Miasteczko Wilanów© yurek55

Sobieski, Marysieńka i pies - pierwsi mieszkańcy Wilanowa © yurek55

Gdzie ta Wisła? © yurek55
Strava
A do Warszawy wjechałem tym razem od wschodu ulicami Czecha i Płowiecką, obie trzypasmówki z dużym ruchem szybko jadących samochodów. Za Rondem Marsa, teraz zwanym Rondem Mościckiego jest ulica Grochowska i tam samochody już tak nie pędzą, choć też są trzy pasy. Ale ogólnie nie polecam. Tak samo jak jechania Mostem Poniatowskiego, gdzie trwają prace remontowe i jest tylko jeden pas. Rowerzysta musi mieć naprawdę mocną psychikę, by podołać presji sznura samochodów i miejskich autobusów za sobą. Ja pojechałem wyłączonym z ruchu lewym pasem, więc mam nadzieję, że mnie nie kurwili pod nosem.

Miasteczko Wilanów© yurek55

Sobieski, Marysieńka i pies - pierwsi mieszkańcy Wilanowa © yurek55

Gdzie ta Wisła? © yurek55
Strava
-
- DST 61.62km
- Czas 03:26
- VAVG 17.95km/h
- VMAX 40.82km/h
- Temperatura 30.0°C
- Kalorie 1751kcal
- Podjazdy 214m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 15 lipca 2026
Kategoria 50-100, squadrathinos
Nieporęt po raz trzeci
Trzeci dzień z rzędu odwiedzam Nieporęt, ale innego wyjścia nie miałem, skoro zacząłem trasę na dalekiej Białołęce, a właściwie to już podwarszawskiej Kobiałce. Zostawiłem samochód w warsztacie, rower wyjąłem z bagażnika, zamontowałem przednie koło i mogłem ruszać. Po dojechaniu do tytułowej miejscowości tym razem pojechałem wschodnim brzegiem Zalewu na północ, przez Białobrzegi i Rynię aż do Arciechowa. Tam obrałem kierunek na Radzymin, bo wstępnie umówiłem się z bratem, że go odwiedzę, ale że spotkanie nam nie wyszło, zrobiłem pętelkę przez Beniaminów z powrotem do Nieporętu. Początkowo zamierzałem wracać drugą stroną Kanału Żerańskiego w kierunku Bródna, ale wciągnęło mnie zbieranie kwadracików i w rezultacie znalazłem się w Markach. Do Warszawy wjechałem byłą wylotówką na Białystok, która po oddaniu S8 zrobiła się całkiem przyjemną drogą.

Brzydkie kaczątka w Kanale Żerańskim © yurek55

Slip w Porcie Pilawa w Nieporęcie © yurek55
Aleją Wojciechowskiego w Starych Załubicach dojedziemy do bramy. Pudelek w w 2021 pisał klik. Kto ciekawy niech przeczyta i zobaczy zdjęcia. Kto bogatemu zabroni?

Rezydencja polskiego Carringtona nad Zalewem w Myszyńcu © yurek55
Strava

Brzydkie kaczątka w Kanale Żerańskim © yurek55

Slip w Porcie Pilawa w Nieporęcie © yurek55
Aleją Wojciechowskiego w Starych Załubicach dojedziemy do bramy. Pudelek w w 2021 pisał klik. Kto ciekawy niech przeczyta i zobaczy zdjęcia. Kto bogatemu zabroni?

Rezydencja polskiego Carringtona nad Zalewem w Myszyńcu © yurek55
Strava
-
- DST 79.55km
- Czas 03:55
- VAVG 20.31km/h
- VMAX 35.42km/h
- Temperatura 32.0°C
- Kalorie 2416kcal
- Podjazdy 236m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 5 lipca 2026
Kategoria 50-100, przed śniadaniem, squadrathinos
...wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem...
Wyjechałem dość rano, by zrobić swoje niedzielne kilometry, ale jazda bez planu zawsze skutkuje tym, że zapuszczam się w tereny niezbyt mi znane. Wtedy patrzę w telefon, gdzie jestem, a przy okazji, czy nie ma w pobliżu kwadracików do zaliczenia. Tak było i dziś, a skutek jest taki, że kilometrów mniej niż mogłoby być i prędkość też mniejsza. Ale nie ma się czym przejmować.

Żyto © yurek55

Pruszków © yurek55
Strava

Żyto © yurek55

Pruszków © yurek55
Strava
-
- DST 59.16km
- Czas 02:52
- VAVG 20.64km/h
- VMAX 40.10km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 1810kcal
- Podjazdy 190m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 lipca 2026
Kategoria 50-100, squadrathinos
Squadrathinos w Piastowie i Pruszkowie
Upały nie dają za wygraną, a na dodatek tragedia w Markach uaktywniła wszystkich życzących mi dobrze, dlatego dystanse niewielkie i tempo też umiarkowane, Dziś dodatkowo spowolnione przez zbieranie kwadracików. :)

Kościół Parafialny © yurek55

Matki Bożej Nieustającej Pomocy © yurek55

Owies i żyto w Piastowie © yurek55
Strava

Kościół Parafialny © yurek55

Matki Bożej Nieustającej Pomocy © yurek55

Owies i żyto w Piastowie © yurek55
Strava
-
- DST 58.53km
- Czas 02:56
- VAVG 19.95km/h
- VMAX 37.37km/h
- Temperatura 35.0°C
- Kalorie 1729kcal
- Podjazdy 196m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 czerwca 2026
Kategoria > 100, squadrathinos
Sprzedaj krowy, sprzedaj konie...
Nie miałem zaplanowanej trasy, z wyjątkiem ogólnego kierunku początkowego, czyli na zachód. Podczas jazdy kilka razy zmieniałem decyzje, aby nie jeździć wciąż tymi samymi drogami i aplikacja Wanderer naliczyła mi trzydzieści dwa nowe kilometry. Wpadło też czterdzieści osiem nowych squadrathinos. Niestety parę razy pojechałem nie tam gdzie chciałem, ale summa summarum jestem zadowolony z wycieczki.
A teraz wyjaśnienie tytułu. W Błoniu na rynku jest pomnik zegarka, bo miasto to słynęło kiedyś z fabryki czasomierzy. Nota bene mój pierwszy, komunijny zegarek Delfin, też pochodził z Błonia. Produkcja odbywała się na licencji radzieckiej i na radzieckich podzespołach, więc jakość nie była najwyższa, tak że szybko ulica ukuła ten wierszyk:

Zegarek marki Błonie © yurek55

Fontanna i ratusz w Błoniu © yurek55

Oryginalna brama i mural w Wiktorowie © yurek55

Rzeka Utrata © yurek55

XVII-wieczny drewniany kościół w Żukowie © yurek55

Trak Królewski w Wojcieszynie nadal rozgrzebany © yurek55
Strava
A teraz wyjaśnienie tytułu. W Błoniu na rynku jest pomnik zegarka, bo miasto to słynęło kiedyś z fabryki czasomierzy. Nota bene mój pierwszy, komunijny zegarek Delfin, też pochodził z Błonia. Produkcja odbywała się na licencji radzieckiej i na radzieckich podzespołach, więc jakość nie była najwyższa, tak że szybko ulica ukuła ten wierszyk:
Sprzedaj krowy, sprzedaj konie
Kup zegarek marki Błonie
Części ruskie, majster złodziej
A zegarek gówno chodzi!
Kup zegarek marki Błonie
Części ruskie, majster złodziej
A zegarek gówno chodzi!

Zegarek marki Błonie © yurek55

Fontanna i ratusz w Błoniu © yurek55

Oryginalna brama i mural w Wiktorowie © yurek55

Rzeka Utrata © yurek55

XVII-wieczny drewniany kościół w Żukowie © yurek55

Trak Królewski w Wojcieszynie nadal rozgrzebany © yurek55
Strava
-
- DST 109.92km
- Czas 05:28
- VAVG 20.11km/h
- VMAX 35.14km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 3323kcal
- Podjazdy 314m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 maja 2026
Kategoria 50-100, squadrathinos
Pożegnanie Bystrego Baranka
Rozstałem się dziś definitywnie z "Bystrym Barankiem", moim pierwszym w życiu, prawdziwym rowerem szosowym. Już rok z okładem stał i kurzył się na strychu, bo początkowo miałem plan używać go do jazdy zimą. Ten zamiar się nie ziścił i w końcu postanowiłem go sprzedać. Musiałem poświęcić trochę czasu na doprowadzenie staruszka do stanu używalności, ale niewiele było w nim do roboty. Wystarczyło go umyć, nasmarować łańcuch i w sumie był gotów Ogłoszenie wisiało na olx trzy tygodnie i dziś przyjechał rano konkretny kupiec, obejrzał, przejechał dwadzieścia metrów, zapłacił bez targu, wsiadł i odjechał. Nawet siodełka nie musiał przestawiać.
Szerokiej drogi i niech ci służy, kolego!
A potem wsiadłem na rower i pojechałem najpierw do Ursusa i dalej przez Ożarów - tam zapolowałem na kilka kwadracików - i przez Kaputy, Strzykuły i Babice, wróciłem do domu. Dalej nie mogłem czekała umówiona wizyta u dentysty.
Strava
Szerokiej drogi i niech ci służy, kolego!
A potem wsiadłem na rower i pojechałem najpierw do Ursusa i dalej przez Ożarów - tam zapolowałem na kilka kwadracików - i przez Kaputy, Strzykuły i Babice, wróciłem do domu. Dalej nie mogłem czekała umówiona wizyta u dentysty.
Strava
-
- DST 50.17km
- Czas 02:49
- VAVG 17.81km/h
- VMAX 35.86km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 1446kcal
- Podjazdy 194m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 11 maja 2026
Kategoria > 100, kwadraty, squadrathinos
Tak to ja mogę bić rekordy :)
Pociąg do Modlina jedzie dwie godziny, a wytyczona w nawigacji trasa powrotna miała ponad sto dwadzieścia kilometrów, więc aby zdążyć na obiad, musiałem mocno się sprężać. Rzecz jasna wziąłem pod uwagę kierunek wiatru i dzięki temu poczułem, co to znaczy jeździć trzydzieści na godzinę. Oczywiście nie cały czas, ale wystarczająco długo i często, by osiągnąć na Stravie rekordowe wyniki na dystansach pośrednich. Poniżej moje międzyczasy:
Max square: 61x61
Max cluster: 4250
Total tiles: 7339 (+37)
Squadrathinos: +378

Na pamiątkę konstytucji 3 Maja w Garwolinie © yurek55

Kościół w Trąbkach © yurek55

Fabryka butów © yurek55

Most Łazienkowski © yurek55
Strava
| Dystans | Czas | Prędkość | Wys. |
|---|---|---|---|
| 5 mil | 16:00 | 30,2 km/godz. | -40 m |
| 10 km | 20:20 | 29,5 km/godz. | -10 m |
| 10 mil | 34:11 | 28,2 km/godz. | -17 m |
| 20 km | 43:30 | 27,6 km/godz. | -16 m |
| 30 km | 1:06:07 | 27,2 km/godz. | -27 m |
| 40 km | 1:31:34 | 26,2 km/godz. | -18 m |
| 50 km | 1:56:08 | 25,8 km/godz. | -14 m |
| 80 km | 3:11:25 | 25,1 km/godz. | -46 m |
| 50 mil | 3:12:20 | 25,1 km/godz. | -48 m |
| 90 km | 3:34:35 | 25,2 km/godz. | -39 m |
| 100 km | 4:03:49 | 24,6 km/godz. | -22 m |
Max square: 61x61
Max cluster: 4250
Total tiles: 7339 (+37)
Squadrathinos: +378

Na pamiątkę konstytucji 3 Maja w Garwolinie © yurek55

Kościół w Trąbkach © yurek55

Fabryka butów © yurek55

Most Łazienkowski © yurek55
Strava
-
- DST 124.54km
- Czas 05:15
- VAVG 23.72km/h
- VMAX 49.18km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 4333kcal
- Podjazdy 600m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze

































