Informacje

  • Wszystkie kilometry: 137259.46 km
  • Km w terenie: 2414.65 km (1.76%)
  • Czas na rowerze: 291d 06h 20m
  • Prędkość średnia: 19.59 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 Gminobranie



Pogoda na rower

Pogoda Warszawa

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2021

Dystans całkowity:1100.71 km (w terenie 71.00 km; 6.45%)
Czas w ruchu:55:44
Średnia prędkość:19.75 km/h
Maksymalna prędkość:45.36 km/h
Suma podjazdów:1724 m
Suma kalorii:31565 kcal
Liczba aktywności:13
Średnio na aktywność:84.67 km i 4h 17m
Więcej statystyk
Piątek, 30 kwietnia 2021 Kategoria > 100, kwadraty

Z wiatrem do Siedlec

Korzystając z zachodniego wiatru postanowiłem dziś do Siedlec się wybrać. Wyruszyłem wcześnie rano i dzięki temu szybko i sprawnie przejechałem miasto, a na peryferiach włączyłem nawigowanie po śladzie - a tu zonk! Garmin niby pokazywał na mapie moją pozycję, ale nie wyświetlał powiadomień o zmianie kierunku jazdy. Ale za to na trwałe wyświetlał komunikat "jedź w kierunku płd-wsch do Dorotowska". Dawał mi też sygnał, o zgubieniu trasy, gdy pojechałem nie po śladzie. Ale przecież nie da się non-stop patrzeć w wyświetlacz! 
Próbowałem różnych rzeczy, włącznie z wyłączeniem, ale nic to nie pomagało. Dlatego mam dwa ślady. I raptem po pięćdziesięciu kilometrach wszystko się naprawiło, a ja nawet nie wiem, co właściwie zrobiłem. Od tej pory mogłem rozkoszować się rozwijaną prędkością, dość powiedzieć, że bywały momenty nawet grubo powyżej 30 km/h. No ale niestety bywały też kawałki takie, jak na zdjęciach i wtedy bywało trudno i przykro. Na szczęście zapas czasu miałem wystraczający, by się nie stresować. Wprawdzie spóźniłem się dwadzieścia minut na  wcześniejszy pociąg, ale dzięki temu nie musiałem długo na następny czekać. :)
PS. Dopiero w pociągu zorientowałem się, że zgubiłem moją ulubioną kurtkę - trzepotkę z Deca. Pewnie wypadła przy wyciąganiu banana z tylnej kieszonki. :(

Żeby za łatwo nie było :)
Żeby za łatwo nie było :) © yurek55
Ta droga jest na mapie
Ta droga jest na mapie © yurek55
Prowadzi tu, a to teren prywatny!
Prowadzi tu, a to teren prywatny! © yurek55
Gamratka, to staropolska prostytutka
Gamratka, to staropolska prostytutka © yurek55
Cmentarz parafialny w Oleksinie
Cmentarz parafialny w Oleksinie © yurek55
Baranek w Siedlcach
Baranek w Siedlcach © yurek55
Meta
Meta © yurek55

Bezchmurnie, 15°C, Odczuwalna temperatura 10°C, Wilgotność 62%, Wiatr 6m/s z Z - Klimat.app
  • DST 137.00km
  • Teren 7.00km
  • Czas 07:33
  • VAVG 18.15km/h
  • VMAX 45.36km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 4358kcal
  • Podjazdy 366m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 29 kwietnia 2021 Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów

Tam i z powrotem

Bezchmurnie, 17°C, Odczuwalna temperatura 14°C, Wilgotność 45%, Wiatr 4m/s z PłdPłdW - Klimat.app

Do Piaseczna jechałem pod wiatr, który dla większości zapewne był niezauważalny,  a mnie jednak sprawiał kłopot. Gdybym miał nadmiar mocy, jak na przykład silnik żużlowy, to pewnie bym nie zauważył, ale przy mojej wydolności wszystko ma znaczenie. Ale za to wracałem dużo szybciej - i dobrze, bo obiad czekał. :)
A zdjęcie zamieszczam z dedykacją i podziękowaniem dla naszych wielce oświeconych dobrodziejów. 


  • DST 41.30km
  • Czas 01:56
  • VAVG 21.36km/h
  • VMAX 42.84km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 1256kcal
  • Podjazdy 71m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 28 kwietnia 2021 Kategoria > 100, kwadraty

Pchamy przez piachy

Kierunek północno - wschodni był zawsze traktowany przeze mnie po macoszemu. Żeby znaleźć jakieś sensowne drogi, najpierw muszę przejechać przez całe miasto, a potem jeszcze jazda wylotówką na Wyszków i Białystok. Wprawdzie teraz, po oddaniu obwodnicy Radzymina,  ruch na niej jest nieco mniejszy, ale przyjemnie nie jest. Dziś dopiero po dwudziestu trzech kilometrach mogłem opuścić tę trasę, gdy tymczasem na kierunku zachodnim, czy południowym, wystarcza mi siedem kilometrów i jestem na pustych drogach podmiejskich. 
No ale kwadraty rządzą się swoimi prawami i trzeba jeździć tam, gdzie się nigdy nie było, a nie tylko tłuc te same trasy. Tak więc zwiedziłem nowe tereny, a nawet pospacerowałem sobie po lesie. Nie żebym chciał, ale trasa terenowa w dużych fragmentach okazała się dla mojego roweru nieprzejezdna. Dobrze, że było ciepło i słonecznie. Wracałem przez Ossów, Zielonkę i Ząbki jest to droga  mocno zakorkowana i wąska. Czyli znowu nic przyjemnego. Lepiej będzie pociągiem jeździć z "Wileniaka" i wracać też pociągiem.

Piaskownica
Piaskownica © yurek55
Pchamy...
Pchamy... © yurek55
Pchamy...
Pchamy... © yurek55

Nowe Grabie (stare też były)
Nowe Grabie (stare też były) © yurek55

Plaża© yurek55

Z mostu© yurek55

Bezchmurnie, 8°C, Odczuwalna temperatura 3°C, Wilgotność 42%, Wiatr 4m/s z PłdW - Klimat.app
  • DST 110.94km
  • Teren 10.00km
  • Czas 05:53
  • VAVG 18.86km/h
  • VMAX 34.56km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 3185kcal
  • Podjazdy 154m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 27 kwietnia 2021 Kategoria kwadraty, > 100

Kto rano wstaje...

Bezchmurnie, 6°C, Odczuwalna temperatura 3°C, Wilgotność 60%, Wiatr 1m/s z Płn - Klimat.app

No właśnie, trzeba wcześnie wstać, wtedy kilometry będą! A dziś nawet pogoda w miarę sprzyjająca, bez lodowatego wiatru, bez śniegu, bez deszczu - aż dziwne. Wprawdzie nadal temperatura nie rozpieszcza, ale już przynajmniej dłonie i stopy nie marzną. Jak to niewiele potrzeba do szczęścia. Gdybym jeszcze miał założone opony szersze o trzynaście milimetrów, albo choć siedem, to pewnie byłoby łatwiej na tych puszczańskich drogach. Najgorzej jest, gdy droga wydaje się twarda, a na wierzchu pojawi się warstwa piasku i rower zaczyna tańczyć. Prawie całą drogę jechałem z wypiętą jedna nogą, żeby móc się podeprzeć w razie czego. Kilka, albo kilkanaście razy uratowało mnie to od gleby, ale wygodnie się nie pedałuje.

Bystry Baranek w lesie nie jest bystry
Bystry Baranek w lesie nie jest bystry © yurek55
Droga...
Droga... © yurek55
i droga....
i droga.... © yurek55
i droga...
i droga... © yurek55
Pomnik ufundował Wójt i Rada Gminy Leoncin w 2008 roku
Pomnik ufundował Wójt i Rada Gminy Leoncin w 2008 roku © yurek55
"Pamięci mieszkańców wsi Rybitew poległych, zamęczonych i straconych w hitlerowskich obozach koncentracyjnych po pacyfikacji w dniu 14 września 1944" (50 nazwisk)
"Gdy ludzka pamięć gaśnie przemawiają kamienie".

Drogowskazy
Drogowskazy © yurek55
Utknął tu na dobre
Utknął tu na dobre i stoi od lat© yurek55


  • DST 102.42km
  • Teren 15.00km
  • Czas 05:15
  • VAVG 19.51km/h
  • VMAX 38.88km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Kalorie 3035kcal
  • Podjazdy 144m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 kwietnia 2021 Kategoria kwadraty, > 100

Trochę słońce, trochę śnieg

"Pochmurno z przejaśnieniami, 4°C, Odczuwalna temperatura -1°C, Wilgotność 56%, Wiatr 5m/s z PłnZ - Klimat.app"

Kwiecień mamy najzimniejszy od dwudziestu czterech lat i wcale mnie to - w odróżnieniu od morsa - nie cieszy. Dziś na ten przykład, zmarzły mi dłonie, choć jeżdżę w długich rękawiczkach, a i stopy też swoje dostały. Spokojnie można jeździć w zimowym zestawie ubraniowym, choć do majówki już tylko kilak dni. Ja już wprawdzie kurtkę i spodnie schowałem do przyszłej zimy, bo mam nadzieję, że wiosna to zobaczy i przyjdzie. A ona nic! Pani zima nadal trzyma się mocno i nawet śniegiem sypnęła i wichrem lodowatym powiała. Dobrze chociaż, że w plecy. Gdy byłem niedaleko Warszawy znów słonko wyszło i zrobiłem sobie trochę dookolny przejazd przez miasto i pierwsza setka w tym roku wpadła. Wreszcie.

Komu, komu, bo idę do domu!
Komu, komu, bo idę do domu! © yurek55
Znajomy widok - rzeka Utrata
Znajomy widok - rzeka Utrata © yurek55
Zanosi się na deszcz
Zanosi się na deszcz © yurek55
Parking leśny
Parking leśny © yurek55
Drogowskazy puszczańskie
Drogowskazy puszczańskie © yurek55
Oczekująca trasa w Kampinosie
Oczekująca trasa w Kampinosie © yurek55
Kampinos - skwer i kościół
Kampinos - skwer i kościół © yurek55
Wiatr i śnieg w plecy
Wiatr i śnieg w plecy © yurek55


  • DST 101.36km
  • Teren 6.00km
  • Czas 04:44
  • VAVG 21.41km/h
  • VMAX 38.16km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Kalorie 3163kcal
  • Podjazdy 146m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 24 kwietnia 2021 Kategoria kwadraty, 50-100

Kolejna wtopa na kierunku żyrardowskim

Nie mam szczęścia do wycieczek w tamtym kierunku. Ostatnio na ten przykład pauzę włączyłem i cały wysiłek zaliczanych kwadratów poszedł na marne. Dziś postanowiłem ten błąd naprawić i przejechać tamtędy jeszcze raz. Wysiadłem w Żyrardowie i dość szybko - może dlatego, że to już trzeci raz :) - dojechałem do leśnego kwadratu przy DK 50. 

Do trzech razy sztuka - kwadrat w Żyrardowie w pobliżu DK 50
Do trzech razy sztuka - kwadrat w Żyrardowie w pobliżu DK 50 © yurek55
W żyrardowskim lesie
W żyrardowskim lesie © yurek55
Drogę do Wiskitek też już dobrze poznałem i gdy znów znalazłem się na rynku, tym razem uwieczniłem ten obelisk ufundowany przez społeczeństwo z 100 - leci niepodległości. Ciekawe, co za czwartym razem znajdę godnego sfocenia. Bo czwarty raz niestety będzie, gdyż znów zostawiłem pominąłem dwa kwadraty. To ten szary prostokąt w samym środku.

 

Rynek w Wiskitkach po raz trzeci
Rynek w Wiskitkach po raz trzeci © yurek55
"Polska albo będzie wielka, albo nie będzie jej wcale" - Józef Piłsudski

Strażacy w Skrzelewie nie chcą lotniska!
Strażacy w Skrzelewie nie chcą lotniska! © yurek55
Kościół w Szymanowie
Kościół w Szymanowie © yurek55

Za Wiskitkami jest Szymanów i najtrudniejszy odcinek po polnych drogach, aż do Wyczółek, ale gdy go pokonałem i wszystkie kwadraty zaliczyłem, uznałem, że wydłużę drogę powrotną i machnę wreszcie jakąś setkę. Wiatr był sprzyjający, słońce świeciło i nic nie stało na przeszkodzie, by odbić na północ i  wrócić przez zachodnie wioski. Nawet zaczynający lekko kropić deszcz nie odwiódł mnie od tej myśli aż do czasu, gdy skręciłem na północ.  Dopiero wtedy poczułem jak silny i zimny jest boczny wiatr i jak nieprzyjemnie jest dostawać deszczem w twarz. Temperatura spadła w momencie z dziesięciu, do pięciu stopni, a odczuwalna pewnie była bliska zeru. Moja kurtka - trzepotka, to wersja letnia ubrania kolarskiego i nie było mi zbyt ciepło. Jadąc odkrytym kawałkiem wśród pół, mocno walczyłem żeby wiatr nie zepchnął mnie na pobocze. Jak tylko pojawiła się możliwość skrętu z wiatrem, natychmiast z niej skorzystałem i dojechałem do Brwinowa. Na stacji okazało się, że pociąg będzie dopiero za ponad pół godziny, a ja byłem przemoczony i przemarznięty i nie uśmiechało mi się stanie na peronie. Wolałem jechać, by przynajmniej trochę się rozgrzać. Zresztą deszcz osłabł i tylko woda  z pod kół dawała się we znaki. Dlatego zakończyłem trasę w Pruszkowie, gdzie wsiadłem w SKM i dojechałem do Zachodniego.

Kościół w Izdebnie Kościelnym
Kościół w Izdebnie Kościelnym © yurek55
Parafia p.w. Św. Michała Archanioła erygowana w 1776 rok
Parafia p.w. Św. Michała Archanioła erygowana w 1776 rok © yurek55

Lekkie zachmurzenie, 7°C, Odczuwalna temperatura 1°C, Wilgotność 65%, Wiatr 5m/s z Z - Klimat.app
  • DST 80.06km
  • Teren 6.00km
  • Czas 03:47
  • VAVG 21.16km/h
  • VMAX 38.88km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Kalorie 2322kcal
  • Podjazdy 81m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 21 kwietnia 2021 Kategoria Piaseczno/Ursynów, 50-100

Na kontrol do Piaseczna :)

Ciekaw byłem, jak wygląda zalana piwnica u córki i to posłużyło mi za pretekst do przewietrzenia tyłka. Pogoda nadal, czyli od trzech dni, ta sama, dziś jedynie wiatr dał mi się nieco bardziej we znaki. Ale twardo jeżdżę "na krótko" i jest mi z tym dobrze. Co do drogi, to niestety na budowie obwodnicy ciężarówki nanoszą na jezdnię rzadkie błocko i choć to jedynie kilkadziesiąt metrów, to koszulka i rower do prania. W Konstancinie postanowiłem wykorzystać fakt, że w papierni jest punkt wulkanizacji i wymiany opon i wjechałem do środka. Kiedyś, dawno nie było to możliwe i na dodatek pokłóciłem się z cieciem na bramie, bo mu się nie podobało że robię zdjęcie zza szlabanu. (Edit: było to 11.03.2014 roku, a tamto zdjęcie jest tutaj.) Dzisiaj też jakiś przechodzący po placu zarządca terenu pytał co tu robię, ale powiedziałem mu, że ja do warsztatu. Niewiele sobie robiłem z jego dociekliwości i nie kryłem się z robieniem zdjęć, więc przy wyjeździe zostałem pouczony, że nieładnie tak kłamać. I generalnie to on po policję mógłby zadzwonić i wtedy ona by mnie wyprowadziła w kajdankach. (sic!) Ja, w ramach pogawędki zaproponowałem mu wezwanie plutonu antyterrorystów w pełnym rynsztunku - i tak sobie pogadaliśmy. A najpierw zostałem poinformowany, że "właściciel nie życzy sobie robienia zdjęć obiektu".
To niech go schowa może, albo zasłoni! :)

Nielegalne zdjęcie terenu papierni
Nielegalne zdjęcie terenu papierni © yurek55
Budynki papierni w Konstancinie - Jeziornie
Budynki papierni w Konstancinie - Jeziornie © yurek55
POW w pobliżu Kolonii Lesznowola
POW w pobliżu Kolonii Lesznowola © yurek55
Budowa Południowej Obwodnicy
Budowa Południowej Obwodnicy © yurek55
Powsin - Wilanów
Powsin - Wilanów © yurek55



Lekkie zachmurzenie, 16°C, Odczuwalna temperatura 11°C, Wilgotność 51%, Wiatr 6m/s z Z - Klimat.app
  • DST 53.91km
  • Czas 02:30
  • VAVG 21.56km/h
  • VMAX 36.36km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 1679kcal
  • Podjazdy 112m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 kwietnia 2021 Kategoria 50-100

Półkampinos

Na tzw. Duży Kampinos, czyli pętlę dookoła Puszczy, zabrakło mi czasu. Jak się wyjeżdża w południe, to o sensowny dystans trudno - szczególnie gdy się jeździ tak jak ja. Wprawdzie  dziś byłem mile zdziwiony patrząc na licznik, ale setki w cztery godziny nigdy nie zrobię. Trasa dobrze znana i wielokrotnie już przejechana, co ma niebagatelny atut, że nie trzeba się zastanawiać jak jechać. Najpierw prosto na zachód aż do Leszna, bocznymi i mało ruchliwymi drogami. Następny fragment, to na szczęście tylko dziewięć kilometrów ruchliwej drogi wojewódzkiej z Błonia do Nowego Dworu Mazowieckiego. Potem już są drogi przez Puszczę, a na koniec jazda ulicą Warszawską do Łomianek. Wszystko jasne, proste i bez niespodzianek. Niespodzianką były tylko dawno niespotykane w Warszawie korki, ale to za przyczyną tego wypadku. Z trasy szybkiego ruchu samochody były kierowane przez miasto.
Droga
Droga © yurek55
Leszno
Leszno © yurek55
Kościół parafialny w Wierszach
Kościół parafialny w Wierszach © yurek55
Niech im straszliwe godziny konania wynagrodzi pamięć żyjących
Niech im straszliwe godziny konania wynagrodzi pamięć żyjących © yurek55
Przez Kampinos
Przez Kampinos © yurek55

Bezchmurnie, 16°C, Odczuwalna temperatura 11°C, Wilgotność 39%, Wiatr 5m/s z W - Klimat.app
  • DST 83.03km
  • Czas 03:35
  • VAVG 23.17km/h
  • VMAX 38.16km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Kalorie 2643kcal
  • Podjazdy 93m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 19 kwietnia 2021 Kategoria Gassy, 50-100

Przejażdżka z ciekawości

Trochę słabowałem przez ostatnie dni, ale nie z powodu wirusa, a przez prozaiczne strzyknięcie w krzyżu. Ale dziś już z ciekawości nie mogłem usiedzieć w domu i pojechałem na Ursynów, obejrzeć nowy rowerowy nabytek. To roczna, mało jeżdżona Merida Speeder 500, kupiona z drugiej ręki i przywieziona wczoraj z Redy. Przejechałem się kawałek i uważam, że to całkiem  przyzwoity sprzęt. Trzeba tylko opony zmienić na mniej terenowe, bo teraz stoi na WTB Nano 622 - 40, z mocno agresywnym bieżnikiem klockowym. Ma modny napęd 2 x 11, hydrauliczne hamulce, a co najważniejsze, jest lżejszy przynajmniej o pięć kilogramów od poprzednika. 
Kiedy już obejrzałem, obfotografowałem, przejechałem, schowałem go na miejsce i uznałem, że mam jeszcze dwie godziny do obiadu więc mogę Gassy odwiedzić. Chciałem sprawdzić, czy prom już pływa. Droga upłynęła bardzo przyjemnie, jechało się bardzo dobrze i to pomimo wiatru. Udało się nawet przez dobrych kilkanaście kilometrów powieźć na kole dziewczynę na niebieskim Specu. Dojechaliśmy razem do przystani i razem wracaliśmy, aż do Kępy Okrzewskiej. A ja ciągle z przodu! Niesamowite. :)
A w Gassach, jak widać, prom już wyciągnięty z kotwicowiska, ale jeszcze nie jest gotowy do pływania. Podobno już dwa tygodnie tak stoi w tym dziwnym miejscu i czeka nie wiem na co. Nie było nikogo z obsługi, a wędkarz powiedział, że teraz jest za wysoki poziom wody na pływania, co jest prawdą, sam widziałem. Tylko po co go wyciągali tak wcześnie?

Prom nietypowo
Prom nietypowo © yurek55
Na przystani w Gassach
Na przystani w Gassach © yurek55


Wilanówka wiosną
Wilanówka wiosną © yurek55
Merida Speeder 500 i Bystry B.
Merida Speeder 500 i Bystry B. © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/5154614042/embed/78f9c201f2471cf2a0e9cfdf447ffaadfe425fbc"> Lekkie zachmurzenie, 16°C, Odczuwalna temperatura 11°C, Wilgotność 42%, Wiatr 6m/s z WPłdW - Klimat.app
  • DST 58.29km
  • Czas 02:37
  • VAVG 22.28km/h
  • VMAX 32.04km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 1832kcal
  • Podjazdy 82m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 12 kwietnia 2021 Kategoria 50-100, kwadraty

Niemiłe złego początki

Kolejny raz - wydawało mi się, że ostatni - wybrałem się pociągiem linii Warszawa - Skierniewice, po ostatnie kwadraty w tych rejonach. Wysiadłem w Międzyborowie i pojechałem na południe w stronę Starych Bud Radziejowskich i następnie zgodnie z wgranym szlakiem, drogą gruntową w las. Tego, co mnie tam czekało, nawet nie silę się opisywać. Zdjęcie pokazuje pierwsze, najłatwiejsze do przebycia rozlewisko. Później było ich jeszcze pięć, czy sześć, straciłem rachubę.
Niemiłe złego początki
Niemiłe złego początki © yurek55
Dzień pieszego rowerzysty
Dzień pieszego rowerzysty © yurek55
Jak już przebrnąłem ten bagnisty fragment, po jakimś czasie droga zaczęła mi ginąć w leśnej głuszy i sporo czasu minęło, zanim odnalazłem właściwy szlak. Dość powiedzieć, że pierwsze dwanaście kilometrów zajęło mi ponad półtorej godziny. Nie był to koniec niespodzianek, bo po chwili cieszenia się jazdą z wiatrem i po gładkim asfalcie, wpadłem rozpędzony w odcinek wysypany regularnym tłuczniem! Nie żwirem, a właśnie luźno związanymi, ostrymi kamulcami o średnicy powyżej dwóch centymetrów. Nie wiem jakim cudem nie zaliczyłem gleby, bo kierownica latała mi w lewo-prawo i tylne koło miało uślizgi na boki. Kolejne fragmenty pokonywałem już wolniej i uważnie, ale dalibóg nie wiem, dlaczego tak wygląda ulica Poziomkowa w Nowych Budach. Całkiem jakby projektant drogi chciał zaoszczędzić na sześciu progach zwalniających, bo tyle jest takich kamienistych placków. Samochody rzeczywiście zwalniają, ale kurzy się sakramencko.
Droga asfaltowo - tłuczniowa w Nowych Budach
Droga asfaltowo - tłuczniowa w Nowych Budach © yurek55

Po zaliczeniu trzech kwadracików na południe od linii kolejowej, wróciłem do Międzyborowa i pojechałem po ominięte wczoraj dość pechowo kolejne dwa kwadraciki. Jak wygląda pechowo ominięty kwadrat pokazuje zdjęcie poniżej. Szary kolor, to niezaliczony kwadrat, niebieski ślad, to moja pozycja. Tu mogło zabraknąć dosłownie kilka metrów. 

No i tu zaczyna się trzecia odsłona mojego dzisiejszego pecha. W drodze do Żyrardowa po ten właśnie kwadracik, zatrzymałem się gdzieś na jakiejś peryferyjnej, piaszczystej uliczce sprawdzić czy dobrze jadę. Przy okazji chciałem coś poprawić w Garminie i bezmyślnie, bezwiednie, przypadkowo nacisnąłem pauzę. Ponieważ licznik miałem w trybie pokazywania trasy, nie widziałem, że przestało mi przybywać kilometrów. Obserwowałem swoją pozycję na ekranie, widziałem, że jadę wzdłuż wyrysowanego śladu i to mi wystarczało. Tak więc ponownie odwiedziłem ulicę Wypoczynkową w Żyrku, dziś już wiedziałem gdzie wjechać w las, i dziś dojechałem dalej niż wczoraj, Z odpowiednim zapasem. Potem skierowałem się do Wiskitek i dalej na północ z zamiarem likwidowania kolejnych białych plam. Część dróg znowu wiodła pola i gdyby nie piach, to nawet bym nie narzekał. Już chyba przyzwyczaiłem się do trzęsienia, a że demonem szybkości nie jestem, to nawet nie jest aż tak dokuczliwe. Po objechaniu wszystkiego co zaplanowane, zacząłem powrót do domu. No i jakoś przed Grodziskiem Mazowieckim spojrzałem na przejechany dystans, a tam dwadzieścia siedem kilometrów!  Dopiero wtedy mnie olśniło i zlikwidowałem pauzę w liczniku, ale było już po herbacie. Wszystkie zaliczone kwadraty w obrębie Stary Drzewicz-Nowy Oryszew-Szymanów-Strumiany-Wyczółki-Drybus, trzeba będzie jeszcze raz przejechać. Skoro nie zarejestrował tych kilometrów Garmin, to i Strava ich nie pokazała, a tym samym i statshunter,com nie zaliczył kwadratów. Przejechane kilometry wpisuję z dużym przybliżeniem, bo trasę wyrysowałem na sto trzynaście kilometrów, ale trzeba odjąć ok. piętnaście. W Pruszkowie wsiadłem w SKM do Zachodniego.
PS. Słaby rok się zapowiada, dopiero teraz dwa tysiące kilometrów, a tu już niemal połowa kwietnia.

Staw Bielnik w Żyrardowie
Staw Bielnik w Żyrardowie © yurek55
Kościół w Wiskitkach
Kościół w Wiskitkach © yurek55
Boćki w komplecie
Boćki w komplecie © yurek55
Droga w sam raz na szosówkę
Droga w sam raz na szosówkę © yurek55
Bezchmurnie, 14°C, Odczuwalna temperatura 10°C, Wilgotność 51%, Wiatr 4m/s z Płd - Klimat.app
  • DST 98.00km
  • Teren 15.00km
  • Czas 06:11
  • VAVG 15.85km/h
  • VMAX 32.76km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 1423kcal
  • Podjazdy 51m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl