Informacje

  • Wszystkie kilometry: 137259.46 km
  • Km w terenie: 2414.65 km (1.76%)
  • Czas na rowerze: 291d 06h 20m
  • Prędkość średnia: 19.59 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 Gminobranie



Pogoda na rower

Pogoda Warszawa

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Listopad, 2015

Dystans całkowity:329.58 km (w terenie 3.00 km; 0.91%)
Czas w ruchu:16:52
Średnia prędkość:19.54 km/h
Maksymalna prędkość:40.40 km/h
Liczba aktywności:8
Średnio na aktywność:41.20 km i 2h 06m
Więcej statystyk
Piątek, 27 listopada 2015 Kategoria <50

Miasto

Wieczorem, bez zdjęć, bez mapy. Tam i z powrotem.
  • DST 22.30km
  • Czas 01:04
  • VAVG 20.91km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 listopada 2015 Kategoria <50

Murarz w Mordorze, czyli dysonans poznawczy

Dziś nie będzie opisu wycieczki, bo nie ma o czym pisać - zwyczajne kręcenie się po mieście i przy okazji załatwienie spraw. Może tylko z kronikarskiego obowiązku wspomnę, że przekroczyłem dziesięć tysięcy kilometrów, żeby nie było w komentarzach, że zapomniałem. Ale dziś wpis nie będzie o sprawach rowerowych, a o czymś zupełnie innym. Otóż znalazłem wczoraj za wycieraczką samochodu bezpłatną gazetę "Głos Mordoru" i w domu zacząłem ja czytać. Wiem skądinąd, że nazwa Mordor tak się upowszechniła w stolicy, że nawet google w swoich mapach, już od jakiegoś czasu krainę Mordoru lokalizuje w okolicach ulicy Domaniewskiej. Kto nie wierzy, niech sprawdzi. Natomiast nie wiedziałem, że ma ta kraina również swoją gazetę. Po jej przeczytaniu doszedłem do smutnego dla mnie wniosku, że należę do jakiejś zupełnie innej cywilizacji i zupełnie nie rozumiem problemów  opisywanego tam świata. I to pomimo, że wiem co to hasztag #problemypierwszegoswiata.:)  O tym, że nie rozumiem wielu użytych tam słów, nie warto nawet dodawać, bo - jak zawarto w podtytule - jest to: "Bezpłatna gazeta dla korpoludków żyjących na ASAP’ie!". Na pierwszej stronie komentarz od redakcji, a w nim m.in. "Witajcie! Mamy dla Was kolejny, choć całkiem nowy „Głos Mordoru”. Bo, tak jak w całym korpoświecie, pewne rzeczy są powtarzalne, a jednocześnie stanowią nowe, ciekawe wyzwania. Udowodniły to dwie pracownice Mordoru, od lutego tego roku, dzień w d zień fotografują ten sam, dobrze znany Wam... słup"   Oczywiście słup ma swój profil na fejsbuku. Następny tytuł i całostronnicowy artykuł na stronie drugiej to - "Zestresowany Mordor jedzie na modafinilu", o leku, który pozwala nie spać przez kilka nocy. Potem jest - "Ile zarabia na tobie Mordor", o tym ile kosztują zakupy do domu, wyjście z psem, dostarczanie prania do domu/biura, lekarz on-line, angielski na skypie, wożenie dzieci do przedszkola, gotowanie z dostawą do domu i kilku jeszcze innych pożytecznych usługach. O, np. dowiedziałem się ile kosztuje koszenie trawnika - od 0, 28 do 0, 50b zł/m2. Dalej jest poradnik "Jak zostać królem lub królową w korpolandii", "Jakim typem Smerfa jesteś na szkoleniu?", przepis na  "Korpodietę", sponsorowany tekst - wywiad  "Klient z Mordoru - jaki jest?".  Do tego jeszcze "Matchmaker - pozytywny poradnik singla", "Rozwód, brzmi znajomo?", "A telefon wciąż milczy - z pamiętnika korpomamy". Jest też, a jakże, kącik kulinarny zatytułowany "Micha na ASAPIE" (znowu ten ASAP!?) z przepisem na pieczonego łososia w domowym sosie teriyaki i pikantnym kuskusem i surówką. Ufff! Czy teraz rozumiecie, dlaczego poczułem się wyrzucony poza nawias społeczeństwa, wyobcowany i nierozumiejący teraźniejszości, ciemny chłop ze wsi zabitej dechami? :)
Na szczęście stan ten nie trwał długo i już wróciłem do równowagi psychicznej, ale najgorsze jest to, że to jest rzeczywistość tysięcy ludzi.  Smutne.
..................
W całkowitym kontraście do tego, co napisałem powyżej (a wyszło to całkiem niezamierzenie),  jest ta socrealistyczna rzeźba murarza z żelbetonu. Tak przynajmniej tę postać opisuje portal gazeta.pl, choć ja skłaniam się raczej do tezy, że to jest pomocnik murarza. Murarz w stylistyce tamtej epoki przedstawiany jest z kielnią i cegłą w ręku, a ten tylko zaprawę rozkłada... Natknąłem się na nią przypadkowo, wracając inną niż zawsze drogą z Krainy Ciemności. "Niedługo będzie to ostatnia pamiątka po robotniczo-przemysłowej przeszłości tej części miasta. - Zalegała pod płotem na terenie magazynów Przedsiębiorstwa Budownictwa Uprzemysłowionego "Warszawa Północ", które zostały rozebrane na potrzeby naszej inwestycji - mówi Wojciech Gepner, rzecznik firmy Echo Investment, która budowała Park Rozwoju..." (za gazeta.pl)

Budowlaniec w Mordorze
Budowlaniec w Mordorze © yurek55
Dysonans poznawczy
Dysonans poznawczy © yurek55
Murarz domy muruje, krawiec szyje ubrania[...]
Murarz domy muruje, krawiec szyje ubrania[...] © yurek55
[...]jak murarz szorstką ręką potrafi cegłę kłaść,[...]
[...]jak murarz szorstką ręką potrafi cegłę kłaść,[...] © yurek55
Pomocnik murarza
Pomocnik murarza © yurek55

PS. "Głos Mordoru" ma też wersję elektroniczną 



 

.
  • DST 43.46km
  • Czas 02:20
  • VAVG 18.63km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 25 listopada 2015 Kategoria <50, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów

Do Piaseczna

Miałem zamiar dojechać po widoku, ale ciągle coś mi stawało na przeszkodzie i z domu wyjechałem dopiero wpół do czwartej. Dzień teraz taki krótki, a ja na dodatek wybrałem drogę przez południowe wioski i jeszcze światło z tyłu ledwo świeciło. Miałem stres, ale dojechałem szczęśliwie. Z powrotem jechałem najkrótszą drogą, czyli Puławską do Wyścigów, Rzymowskiego (jest nowa droga rowerowa) i Wołoską. Światło z tyłu świeciło już dobrze, wiatr trochę pomagał i po zaledwie pięćdziesięciu minutach byłem w domu. 
  • DST 37.90km
  • Czas 01:50
  • VAVG 20.67km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 24 listopada 2015 Kategoria 50-100

Zimno!

"Listopad to dla Polski niebezpieczna pora?" Stanisław Wyspiański, „Noc Listopadowa”, scena druga, Salon w Belwederze)
Tegoroczny listopad to dla mnie pora wszechogarniającego, przemożnego, nieprzezwyciężonego lenistwa. Dość powiedzieć, że to dopiero piąta wycieczka w tym miesiącu, a kilometrów - szkoda mówić... Na domiar złego, nie mam z tego powodu ŻADNYCH wyrzutów sumienia. Dziś jednak postanowiłem wygonić lenia z d.... i gdzieś pojechać, ale po zaledwie SIEDMIU(!) kilometrach zacząłem całkiem poważnie rozważać powrót do domu. Na szczęście nie usłuchałem podszeptów tego - nie do końca wygonionego - lenia i wybrałem kierunek przeciwny niż do domu. Jadąc, przez cały czas myślałem, gdzie skręcę by zacząć już wracać. Bohatersko odpierałem jednak te głupie myśli i tym sposobem przejechałem w miarę przyzwoity dystans. 
Przypomniałem sobie też dzisiaj, jak wygląda jeżdżenie w niskich temperaturach. Co to są marznące stopy i dłonie, lejąca się woda z nosa i temu podobne przyjemności. Na jutro muszę poszukać sobie cieplejszych skarpet, spodni i rękawiczek. 

Most Mary-Córy
Most Mary-Córy © yurek55
Przebudowa trwa Jagiellońska 55
Przebudowa trwa - Jagiellońska 55 © yurek55
Nad Wisłą i Most Łazienkowski
Nad Wisłą i Most Łazienkowski © yurek55
Nad Wisłą
Nad Wisłą © yurek55
Most Siekierkowski
Most Siekierkowski © yurek55
Montaż iluminacji na Trakcie Królewskim - Al. Ujazdowskie
Montaż iluminacji na Trakcie Królewskim - Al. Ujazdowskie © yurek55

  • DST 51.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:32
  • VAVG 20.13km/h
  • VMAX 38.80km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 16 listopada 2015 Kategoria <50

Niespodzianka pod URM

Ostatni raz Wołoską jechałem jak była jeszcze w totalnym proszku, a że dziś miałem sprawę w tamtych okolicach, pojechałem zobaczyć jak jest. Prawie skończyli, jeszcze został tylko kawałek za Woronicza. Oczywiście jest i droga dla rowerów. 
Wzdłuż wyremontowanej Woloskiej
Wzdłuż wyremontowanej Wołoskiej © yurek55
Sprawy, którą miałem nie załatwiłem, bo sklep zmienił adres, a ja postanowiłem sprawdzić, co z moim aparatem oddanym do naprawy w sierpniu. Nadal czekają na dostawę jekiejś części do obiektywu, ale są skłonni oddać mi pieniądze za nieudaną, poprzednią naprawę. Dałem im jeszcze czas do końca roku.
A na koniec jadąc całkiem na chybił - trafił, stałem się mimowolnym świadkiem najgorętszego, politycznego wydarzenia dnia. Nowy rząd przyjechał do URM na inauguracyjne posiedzenie tymi dwoma autobusikami.
Premier Beata Szydło i Rada Ministrów w komplecie
Premier Beata Szydło i Rada Ministrów w dwóch autobusikach© yurek55
Zajechali bez syren i błyskających świateł, w eskorcie zaledwie czterech samochodów osobowych i nawet bez asysty policyjnej. Prawie mnie zaskoczyli i z drugiej strony ulicy nie widziałem kto wysiada, a tak naprawdę dopiero w domu, z serwisów informacyjnych i relacji telewizyjnej, dowiedziałem się czego byłem mimowolnym świadkiem. 
Wozy transmisyjne w gotowości
Wozy transmisyjne w gotowości © yurek55
Dziennikarze i kamerzyści w gotowości
Dziennikarze i kamerzyści w gotowości © yurek55
Funkcjonariusz BOR grzecznie skierował mnie na drugą stronę
Funkcjonariusz BOR grzecznie skierował mnie na drugą stronę © yurek55
A zanim dojechałem do URM, kawałek przed natknąłem się na tę instalację, związaną z jakąś akcją bezpieczeństwa na drodze.
Drugie życie twojego samochodu (jeśli zabraknie ci wyobraźni)
Drugie życie twojego samochodu (jeśli zabraknie ci wyobraźni) © yurek55 
  • DST 22.19km
  • Czas 01:15
  • VAVG 17.75km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 13 listopada 2015 Kategoria <50, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów

Piątek

A jak piątek, to Piaseczno. W tamtą stronę w dzień i pod wiatr, z powrotem wieczorem, ale z wiatrem w plecy. Założyłem nowe baterie do lampki i przekonałem się, że do nocnej jazdy nie nadaje się absolutnie. Pojechałem ponownie drogą przez las kabacki i tym razem widziałem drogę na jakieś dwa metry do przodu. Na starych bateriach ledwie przednie koło widziałem, więc jest postęp, ale to nie to. Ale jak już pisałem, nocnych jazd poza miastem nie planuję i reflektor nie jest mi niezbędny do szczęścia. 
W moim mieście ulice są oświetlone i bardzo dobrze się jeździ nawet z takim przednim światłem jak moje.

Plac Politechniki d. Plac Jedności Robotniczej
Plac Politechniki d. Plac Jedności Robotniczej © yurek55
  • DST 48.00km
  • Czas 02:20
  • VAVG 20.57km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 11 listopada 2015 Kategoria <50

Święto Niepodległości

Polska dla Polaków - Polacy dla Polski
Czoło Marszu Niepodległości
Czoło Marszu Niepodległości © yurek55
Forpoczta Marszu Niepodległości
Forpoczta Marszu Niepodległości © yurek55
Harleyowcy
Harleyowcy © yurek55
Pod pomnikiem Marszałka
Złożenie wieńców przez Parę Prezydencką
Złożenie wieńców przez Parę Prezydencką © yurek55
Pierwsza Dama
Pierwsza Dama © yurek55
Prezydent wśród tłumu
Prezydent wśród tłumu © yurek55

Prezydent wśród ludzi © yurek55
Prezydent wśród ludzi
Prezydent wśród ludzi © yurek55
Wytęż wzrok - znajdź Prezydenta
Wytęż wzrok - znajdź Prezydenta © yurek55




  • DST 32.00km
  • Czas 01:52
  • VAVG 17.14km/h
  • VMAX 40.40km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 listopada 2015 Kategoria 50-100, kurierowo, Piaseczno/Ursynów

Po ciemku przez las kabacki

Dzisiejszą wycieczkę można określić mianem przejazdów użytkowych. Odbierałem zakupy na Targówku i na Marszałkowskiej, zajrzałem na Cmentarz Bródnowski i wróciłem do domu. Ubrałem się nieco cieplej i zmieniłem rękawiczki na pełne, zabrałem parę rzeczy z domu i pojechałem do Piaseczna. W powrotnej drodze zajrzałem do drugiej córki na Ursynów, jadąc z "bździdłem" z przodu, praktycznie na ślepo, przez fragment lasu kabackiego. Światło miało zasięg ledwie do ziemi, jechałem niewiele szybciej od idącego człowieka - i całe szczęście, bo o mało co na szlaban bym wpadł. Za szlabanem i za torem kolejowym, zaczął się już oświetlony fragment Moczydłowskiej i o dalszej drodze niewiele da się napisać. 
Kościuszko w Warszawie
Kościuszko w Warszawie © yurek55
Kościuszko pod Racławicami
Kościuszko pod Racławicami © yurek55
Kościuszko pod Saratogą
Kościuszko pod Saratogą © yurek55
Kościuszkowiec
Kościuszkowiec © yurek55
Skamieniały lew
Skamieniały lew © yurek55
Wisła z mostu
Wisła z mostu © yurek55
Jest asfalt w Dawidach!
Jest asfalt w Dawidach! © yurek55
Pola wsi Zgorzałe w zachodzącym słońcu
Pola wsi Zgorzałe w zachodzącym słońcu © yurek55



  • DST 72.73km
  • Czas 03:39
  • VAVG 19.93km/h
  • VMAX 34.60km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl