Wpisy archiwalne w miesiącu
Sierpień, 2018
Dystans całkowity: | 918.74 km (w terenie 3.00 km; 0.33%) |
Czas w ruchu: | 43:37 |
Średnia prędkość: | 21.06 km/h |
Liczba aktywności: | 15 |
Średnio na aktywność: | 61.25 km i 2h 54m |
Więcej statystyk |
Środa, 29 sierpnia 2018
Kategoria 50-100
Powrót na Trakt Królewski i zachodnie wioski
Dopiero koło południa wygospodarowałem czas na rower i tym razem wybrałem znana trasę na zachód. Tylko jeden jej fragment jechałem poraz pierwszy, a mianowicie z Borzęcina do Myszczyna. Poczatkowy fragment gładki jak marzenie, potem już nieco gorzej, ale za to krótko. Wyjechałem niechcący na remontowaną drogę Zaborów - Pogroszew, ale akurat ten fragment dało się przejechać po asfalcie. Tylko na samym końcu, na rondzie, kawałek jazdy terenowej wśród koparek i ciężarówek. Zaczynam się przekonywać do jazdy po drodze dla rowerów wzdłuż Połczyńskiej i Kasprzaka. Od Dźwigowej nie ma już piaszczystych przerw a asfalt jest gładki i szeroki. Wprawdzie formalnie nie jest skończona, ale jechać się da.

Przed rondem w Zaborowie - w prawo odchodzi droga do Pogroszewa, która w tym miejscu jest praktycznie nieprzejezdna. Drogowy armagedon w całej pełni.

Truskawki w Milanówku, a dynie w Macierzyszu

Trzy krany i jeden Triban (gdyby były dwa, byłby rym). To mój przystanek powrotny przy oligoceńskim wodopoju na Lazurowej.

Przed rondem w Zaborowie - w prawo odchodzi droga do Pogroszewa, która w tym miejscu jest praktycznie nieprzejezdna. Drogowy armagedon w całej pełni.

Truskawki w Milanówku, a dynie w Macierzyszu

Trzy krany i jeden Triban (gdyby były dwa, byłby rym). To mój przystanek powrotny przy oligoceńskim wodopoju na Lazurowej.
- DST 73.00km
- Czas 03:20
- VAVG 21.90km/h
- Temperatura 25.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 28 sierpnia 2018
Kategoria <50, Piaseczno/Ursynów
Piaseczno wreszcie rowerem
Ostatnimi dniami jeździłem do Piaseczna wyłącznie samochodem, a to z powodu przeprowadzki mojej córki z "ptasiego" osiedla, na przedmieścia. Bez udziału wyspecjalizowanej firmy jest to przedsięwzięcie wymagające zaangażowania wielu sił i środków. Na dodatek trwały też jeszcze ostatnie prace remontowe, czekało mnóstwo śmieci i gruzu do wywiezienia i setki, a może tysiące(!) rzeczy do ułożenia w szafach, szufladach, półkach etc. etc. Kto się przeprowadzał, ten wie - nie będę się rozpisywał.
Dziś, w pierwszym dniu wolnym od tej krzątaniny, pojechałem tam wreszcie rowerem, trochę z potrzeby, a trochę dla przyjemności. Dystans do nowego domu jest dłuższy o 2,5 km niż na Albatrosów, ale poza tym jest jakoś fajniej. Dom, to dom.
Wróciłem Puławską żeby nie jechać tą samą drogą - i to wszystko.

Cerkiew na Puławskiej nabiera kształtów

Kot na czas przeprowadzki i największego zamieszania zamieszkał u nas. Ma tu przynajmniej ciszę i spokój.
Dziś, w pierwszym dniu wolnym od tej krzątaniny, pojechałem tam wreszcie rowerem, trochę z potrzeby, a trochę dla przyjemności. Dystans do nowego domu jest dłuższy o 2,5 km niż na Albatrosów, ale poza tym jest jakoś fajniej. Dom, to dom.
Wróciłem Puławską żeby nie jechać tą samą drogą - i to wszystko.

Cerkiew na Puławskiej nabiera kształtów

Kot na czas przeprowadzki i największego zamieszania zamieszkał u nas. Ma tu przynajmniej ciszę i spokój.
- DST 43.00km
- Czas 02:02
- VAVG 21.15km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 20 sierpnia 2018
Kategoria 50-100
Na dwie tury
Znowu rano pojechałem do Borzęcina i dziś kręciło mi się lżej. Druga część wycieczki to spacerowe tempo po obu brzegach Wisły.

Aleja Miłości w Morach © yurek55
Teraz czas uhonorować pozostałe grupy osprzętu: 105, Ultegra, itd. © yurek55
Orzeł z desek jak żywy © yurek55
Mural na murze ZOO © yurek55
Nawiązanie do wojny... © yurek55
... i do współczesności © yurek55
Artyści przy pracy © yurek55
Nawiązanie do Powstania Warszawskiego © yurek55

Aleja Miłości w Morach © yurek55

Teraz czas uhonorować pozostałe grupy osprzętu: 105, Ultegra, itd. © yurek55

Orzeł z desek jak żywy © yurek55

Mural na murze ZOO © yurek55

Nawiązanie do wojny... © yurek55

... i do współczesności © yurek55

Artyści przy pracy © yurek55

Nawiązanie do Powstania Warszawskiego © yurek55
- DST 78.00km
- Czas 03:47
- VAVG 20.62km/h
- Temperatura 33.1°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 19 sierpnia 2018
Kategoria <50
Wolski mural i przejazd Górczewską
Zmusiłem się jakoś do niedzielnej przejażdżki przed śniadaniem, ale sama jazda nie poszła nadzwyczajnie. Właściwie nie ma o czym wspominać. Może tylko o spotkaniu potężnego peletonu ruszającego ze Starych Babic - to Legion zaczynał swoją ustawkę. Było co najmniej pięćdziesiąt osób. Liczniejsze bywają chyba tylko ustawki Ośki Warszawa na Rondzie Babka. I druga rzecz, to trafienie na Górczewskiej akurat na moment mycia jezdni przez wykonawców metra. Zachlapałem na biało wodą z wapnem i cementem, buty, nogi i rower. Najdłużej zeszło mi z myciem tego ostatniego, ale i tak nie udało się go domyć. Poprawkę zrobiłem następnego dnia.

Droga do Borzęcina przygotowana do 8 Półmaratonu im.Janusza Kusocińskiego. W połowie jest zawrotka i obserwatorzy, którzy pilnują, żeby wczesniej nie zawrać i nie skracać sobie dystansu.

Mural na Woli - i o Woli.

Wolski mural © yurek55

Kilkaset metrów wystarczyło, by czarne Shimano zamieniły się w białe Shimano

Droga do Borzęcina przygotowana do 8 Półmaratonu im.Janusza Kusocińskiego. W połowie jest zawrotka i obserwatorzy, którzy pilnują, żeby wczesniej nie zawrać i nie skracać sobie dystansu.

Mural na Woli - i o Woli.

Wolski mural © yurek55

Kilkaset metrów wystarczyło, by czarne Shimano zamieniły się w białe Shimano
- DST 47.00km
- Czas 02:09
- VAVG 21.86km/h
- Temperatura 31.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Terenowo po Wale Zawadowskim
Pojechałem zrobić klasyczny, piaseczyński trójkąt z Gassami na drugim wierzchołku, a wyszedł nieregularny czworokąt. Wszystko prezez to, że chciałem zobaczyć postępy prac przy budowie obwodnicy. Do Wału Zawadowskiego przejazd jest już zagrodzony bardzo skutecznie, ale widać którędy rowerzyści omijają tę przeszkodę. Jest to bardzo strome podejście, na szczęście krótkie, a potem już wierzchołkiem można wygodnie iść, a nawet jechać, jak się ma odpowiedni rower. Ścieżka wśród traw łagodnie opada i tylko na samym końcu znów jest bardzo strome, ale krótkie zejście. Nie jest łatwo pokonać go z rowerem, ale jakoś mi się udało. Zaspokoiłem swoją ciekawość przynajmniej na rok,to zdecydowanie nie jest trasa dla Bystrego Baranka. Ale w North Cape mieli chyba z 80 km po szutrach poprowadzoną trasę, więc i ja tym razem nie samymi asfaltami jeździłem.
Kiedyś zastanawiałem się, co tu budują. Teraz wiem.

Powstaje salon Ferrari przy Wirażowej obok lotniska © yurek55

Kontrola czasu w Piasecznie © yurek55

Wyspa w Gassach stała się półwyspem © yurek55

Prom na Wiśle © yurek55

Ostatni łowcy pytona? © yurek55

Rezerwat Przyrody Wyspy Świderskie © yurek55

Jak się przedostać przez plac budowy? © yurek55

Rowerowy spacer © yurek55

Budowa obwodnicy i mostu © yurek55

Budowa Południowej Obwodnicy Warszawy © yurek55

Widok na placy budowy © yurek55

Nawet klucze rowerowe są w komplecie! © yurek55

Droga utwardzona do mostu Siekierkowskiego © yurek55

Fotka z mostu © yurek55

Obowiązkowa fotka z mostu, tym razem Łazienkowski © yurek55

Łódki w Porcie Czerniakowskim © yurek55
Nie mogłem się powstrzymać po wczorajszym sukcesie w europejskich rozgrywkach.

Śmiać się, czy płakać? © yurek55

Galeria przebrzmiałej sławy © yurek55

Galeria sławy © yurek55
Kiedyś zastanawiałem się, co tu budują. Teraz wiem.

Powstaje salon Ferrari przy Wirażowej obok lotniska © yurek55

Kontrola czasu w Piasecznie © yurek55

Wyspa w Gassach stała się półwyspem © yurek55

Prom na Wiśle © yurek55

Ostatni łowcy pytona? © yurek55

Rezerwat Przyrody Wyspy Świderskie © yurek55

Jak się przedostać przez plac budowy? © yurek55

Rowerowy spacer © yurek55

Budowa obwodnicy i mostu © yurek55

Budowa Południowej Obwodnicy Warszawy © yurek55

Widok na placy budowy © yurek55

Nawet klucze rowerowe są w komplecie! © yurek55

Droga utwardzona do mostu Siekierkowskiego © yurek55

Fotka z mostu © yurek55

Obowiązkowa fotka z mostu, tym razem Łazienkowski © yurek55

Łódki w Porcie Czerniakowskim © yurek55
Nie mogłem się powstrzymać po wczorajszym sukcesie w europejskich rozgrywkach.

Śmiać się, czy płakać? © yurek55

Galeria przebrzmiałej sławy © yurek55

Galeria sławy © yurek55
- DST 64.70km
- Teren 3.00km
- Czas 03:28
- VAVG 18.66km/h
- Temperatura 28.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 13 sierpnia 2018
Kategoria <50
Serwis Samsunga vs serwis Mactronic
Spadek formy ma charakter trwały i nie mam ochoty na jazdę rowerem, ale na Marynarską pojechałem. Okazało się w trakcie jazdy, że drogach rowerowych wyprzedzali mnie absolutnie wszyscy mężczyźni i 75% kobiet, a ja za nic nie mogłem przyspieszyć. Nogi nie chcą kręcić - i już!
Ale dzis nie o tym.
Jak pamiętacie w czerwcu zawoziłem do naprawy smartwatcha Samsunga, któremu padła płyta główna. Wymiana kosztowała 320 zł, a czas oczekiwania na naprawę wyniósł około trzech tygodni, bo czekali na tę część. Po niespełna dwóch tygodniach zegarek znów odmówił posłuszeństwa, tym razem po zanurzeniu go w wodzie. (Jest wodoszczelny i już wielokrotnie przechodził próby basenowe i rzeczne). Zawiozłem go więc poraz kolejny do serwisu na Marynarską i po kolejnych trzech tygodniach dostałem - jeszcze nad morzem - sms z wiadomością o odbiorze. Gdy dziś pełen dobrych mysli zjawiłem się w salonie, pani oddała mi nienaprawiony zegarek i uważała chyba, że to już wszystko w temacie. Na moje niezbyt grzecznie wyrazone niezadowolenie z takiego załatwiania spraw, poprosiła z zaplecza technika, by ten wziął na siebie odium mojego wzburzenia. Okazało się, że długo czekali na płytę główną by ją ponownie wymienić, a gdy to zrobili, okazało się że nie pomogło. To dla sprawdzenia wymienili wyświetlacz i dopiero wtedy zdiagnozowali usterkę. Tak więc jeśli chcę, to naprawa będzie kosztować 720 zł, a jak nie, to mogę zegarek zabrać.
Córka zdecydowała, że nie będzie kolejnych setek złotych pakować w szajs tym bardziej, że serwis za miesiąc może powiedzieć, że wysiadło coś kolejnego.
Tym sposobem prezent gwiazdkowy sprzed dwóch lat i ośmiu miesięcy, za grubo ponad dwa tysiące zamienił się z małą kupkę złomu.
Przykład drugi.
Moja lampka przednia Mactronic, nota bene też prezent gwiazdkowy, ma już ponad cztery lata i przestała świecić. Używam jej bardzo sporadycznie, prędzej jako latarki w domu, ale z uwagi na sentyment i firmę najpierw próbowałem sam naprawić, ale tam są tylko trzy moduły: dioda, koszyk na baterie i włącznik, więc nie bardzo mi się udawało. Znalazłem seris Mactronika we Wrocławiu, tam gdzie firma ma siedzibę i wysłałem listem poleconym z włożoną karteczką z prośbą o odpłatną naprawę. Nie doiść, że nie wzięli pieniędzy, to odesłali kurierem w firmowym pudełku, a na karcie naprawy było napisane: - "Stan po wylaniu baterii, naprawa grzecznościowa".
O mało sobie oczu nie wypaliłem jak ją włączyłem. :)
Ale dzis nie o tym.
Jak pamiętacie w czerwcu zawoziłem do naprawy smartwatcha Samsunga, któremu padła płyta główna. Wymiana kosztowała 320 zł, a czas oczekiwania na naprawę wyniósł około trzech tygodni, bo czekali na tę część. Po niespełna dwóch tygodniach zegarek znów odmówił posłuszeństwa, tym razem po zanurzeniu go w wodzie. (Jest wodoszczelny i już wielokrotnie przechodził próby basenowe i rzeczne). Zawiozłem go więc poraz kolejny do serwisu na Marynarską i po kolejnych trzech tygodniach dostałem - jeszcze nad morzem - sms z wiadomością o odbiorze. Gdy dziś pełen dobrych mysli zjawiłem się w salonie, pani oddała mi nienaprawiony zegarek i uważała chyba, że to już wszystko w temacie. Na moje niezbyt grzecznie wyrazone niezadowolenie z takiego załatwiania spraw, poprosiła z zaplecza technika, by ten wziął na siebie odium mojego wzburzenia. Okazało się, że długo czekali na płytę główną by ją ponownie wymienić, a gdy to zrobili, okazało się że nie pomogło. To dla sprawdzenia wymienili wyświetlacz i dopiero wtedy zdiagnozowali usterkę. Tak więc jeśli chcę, to naprawa będzie kosztować 720 zł, a jak nie, to mogę zegarek zabrać.
Córka zdecydowała, że nie będzie kolejnych setek złotych pakować w szajs tym bardziej, że serwis za miesiąc może powiedzieć, że wysiadło coś kolejnego.
Tym sposobem prezent gwiazdkowy sprzed dwóch lat i ośmiu miesięcy, za grubo ponad dwa tysiące zamienił się z małą kupkę złomu.
Przykład drugi.
Moja lampka przednia Mactronic, nota bene też prezent gwiazdkowy, ma już ponad cztery lata i przestała świecić. Używam jej bardzo sporadycznie, prędzej jako latarki w domu, ale z uwagi na sentyment i firmę najpierw próbowałem sam naprawić, ale tam są tylko trzy moduły: dioda, koszyk na baterie i włącznik, więc nie bardzo mi się udawało. Znalazłem seris Mactronika we Wrocławiu, tam gdzie firma ma siedzibę i wysłałem listem poleconym z włożoną karteczką z prośbą o odpłatną naprawę. Nie doiść, że nie wzięli pieniędzy, to odesłali kurierem w firmowym pudełku, a na karcie naprawy było napisane: - "Stan po wylaniu baterii, naprawa grzecznościowa".
O mało sobie oczu nie wypaliłem jak ją włączyłem. :)
- DST 12.80km
- Czas 00:42
- VAVG 18.29km/h
- Temperatura 29.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Słaba jazda i wpis o niczym
W piątek wracałem, w sobotę czyścielem napęd i wymieniałem łańcuch, dziś przejechałem pierwsze kilometry po zachodnich wioskach.

Sprawdziłem, czy kościół w Borzęcinie ma dobry czas na zegarze...

...i że droga do Leszna nadal jest teoretycznie nieprzejezdna...

...oraz że w przyszłą niedzielę będą biegać półmaraton

A to aleja miłości w Morach
Generalnie jest słabo z formą i nie wiem dlaczego.

Sprawdziłem, czy kościół w Borzęcinie ma dobry czas na zegarze...

...i że droga do Leszna nadal jest teoretycznie nieprzejezdna...

...oraz że w przyszłą niedzielę będą biegać półmaraton

A to aleja miłości w Morach
Generalnie jest słabo z formą i nie wiem dlaczego.
- DST 52.00km
- Czas 02:27
- VAVG 21.22km/h
- Temperatura 19.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 9 sierpnia 2018
Kategoria 50-100, Nad morzem 6
Szósta nadmorska: po zaległy Białogard
Jedna nie mogłem zostawic niezaliczonej gminy miejskiej Białogard. Tym sposobem trzeci raz przejeżdżałem przez Gościno i przez wielką drogową inwestycję w Kiełpinie. Jechało się w miarę nieźle, z powrotem nieco gorzej, bo pod wiatr. Nie to co wczoraj.
Gminne zdobycze z tegforocznego wyjazdu nie wygladają imponująco. Pobyt w hotelu i godziny wydawania śniadania, wymuszały wczesniejsze powroty niż na poprzednich wyjazdach.
Białogard miasto i wieś, Biesiekierz, Karlino i Sławoborze, czyli 5 sztuk.

Mgły poranne po nocnej burzy © yurek55

Jeszcze za chmurami © yurek55

Jest nowa gmina! © yurek55

Dom starców z oszukaną kontrolą czasu © yurek55

Parsęta i wjazd do Karlina © yurek55

Droga..., drzewa..., wiatraki... © yurek55
Budowa drogi ekspresowej S6 Szczecin - Koszalin odc. Kiełpino - ppoczatek obwodnicy Koszalina i Sianowa

Szósty i ostatni przejazd przez plac budowy S6 © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/1759954379/embed/c65c17c49f55bc844c0c0a42e1f0302c0285cdfe">
Gminne zdobycze z tegforocznego wyjazdu nie wygladają imponująco. Pobyt w hotelu i godziny wydawania śniadania, wymuszały wczesniejsze powroty niż na poprzednich wyjazdach.
Białogard miasto i wieś, Biesiekierz, Karlino i Sławoborze, czyli 5 sztuk.

Mgły poranne po nocnej burzy © yurek55

Jeszcze za chmurami © yurek55

Jest nowa gmina! © yurek55

Dom starców z oszukaną kontrolą czasu © yurek55

Parsęta i wjazd do Karlina © yurek55

Droga..., drzewa..., wiatraki... © yurek55
Budowa drogi ekspresowej S6 Szczecin - Koszalin odc. Kiełpino - ppoczatek obwodnicy Koszalina i Sianowa

Szósty i ostatni przejazd przez plac budowy S6 © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/1759954379/embed/c65c17c49f55bc844c0c0a42e1f0302c0285cdfe">
- DST 82.00km
- Czas 03:44
- VAVG 21.96km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 8 sierpnia 2018
Kategoria 50-100, Nad morzem 6
Piąta nadmorska: Biesiekierz bez emocji
Dzisiejsza wycieczka po gminę Biesiekierz nareszcie była nudna i przewidywalna - i całe szczęście. Raz tylko, w powrotnej drodze, gdy zatrzymałem się na fotkę, zobaczyłem, że przejechałem skręt. Do skrzyżowania było najwyżej pół kilometra, a ja miałem szczęście, że nie spojrzałem na ślad pięć kilometrów dalej. Nie zabrałem uchwytu na kierownicę, bo wtedy na bieżąco bym patrzył gdzie jadę, stąd takie pomyłki nawigacyjne.

Wschód słońca w Grzybowie © yurek55

Słońce wyłania się z morza? Nie, bo Kołobrzeg zasłania! © yurek55

Kościół parafialny - Mierzyn © yurek55

Wieża kościelna jest murowana o podstawie kwadratowej, ma charakter obronny. wiki © yurek55
"Kościół pw. Świętej Trójcy z XV wieku, przebudowany w latach 1849-1851 w stylu neogotyckim, parafialny, rzymskokatolicki należący do dekanatu Gościno, diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, metropolii szczecińsko-kamieńskiej. Budowla halowa, jednonawowa, murowana z cegły palonej, pokryta dachówką. Kościół nietynkowany, wzmocniony murami oporowymi. Prezbiterium jest niższe od całości kościoła, wieloboczne, przesklepione. Nad nawą znajduje się strop z belek (płaski). " - wiki

Zaległy witacz © yurek55

Gmina Biesiekierz © yurek55

Pomorskie drogi, pod spodem bruk, na wierzchu asfalt © yurek55
Drzewa przy drodze, to mokry sen wszystkich antagonistów morsa. :)

Wschód słońca w Grzybowie © yurek55

Słońce wyłania się z morza? Nie, bo Kołobrzeg zasłania! © yurek55

Kościół parafialny - Mierzyn © yurek55

Wieża kościelna jest murowana o podstawie kwadratowej, ma charakter obronny. wiki © yurek55
"Kościół pw. Świętej Trójcy z XV wieku, przebudowany w latach 1849-1851 w stylu neogotyckim, parafialny, rzymskokatolicki należący do dekanatu Gościno, diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, metropolii szczecińsko-kamieńskiej. Budowla halowa, jednonawowa, murowana z cegły palonej, pokryta dachówką. Kościół nietynkowany, wzmocniony murami oporowymi. Prezbiterium jest niższe od całości kościoła, wieloboczne, przesklepione. Nad nawą znajduje się strop z belek (płaski). " - wiki

Zaległy witacz © yurek55

Gmina Biesiekierz © yurek55

Pomorskie drogi, pod spodem bruk, na wierzchu asfalt © yurek55
Drzewa przy drodze, to mokry sen wszystkich antagonistów morsa. :)
- DST 81.24km
- Czas 03:34
- VAVG 22.78km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 7 sierpnia 2018
Kategoria 50-100, Nad morzem 6
Czwarta nadmorska: gmina Sławoborze z małymi problemami
Dziś odnotowałem najniższą temperaturę porannego wyjazdu - 15°C. Po dwóch pechowych dniach zapowiadała się spokojna wycieczka w przyjemnych warunkach termicznych. Ale po zaledwie trzech kilometrach poczułem jakbym jechał po tarce i po bliższym przyjrzeniu się oponie wykryłem wybrzuszenie w okolicy wentyla. Trochę mnieto zdenerwowało i zdołowało i nawet przez chwilkę zaświtała myśl, by dać już sobie spokój z tymi Ale na szczęście szybko przeszła. Spuściłęm powietrze z przedniego, feralnego koła, ugniotłem oponę w rancie obręczy, napompowałem i po próbnej jeździe postanowiłem jeszcze nie rezygnować. Wprawdzie w kole miałem tylko 5 atm, ale uznałem, że to musi wystarczyć. Wyruszyłem po najbliższą gminę trasą pokrywającą się z pierwszą wycieczką. Po ppoczątkowym stresie, czy znowu coś nie wyskoczy, jechało się całkiem przyjemnie. Nawet przeciągłe trąbienie kierowcy ciężarówki mnie nie zdenerwowało, tylko zwróciło uwagę, że obok jest przecież wygodna asfaltowa ścieżka. Tak więc dalej już nikomu na drodze nie przeszkadzałem, aż do momentu, gdy zaskoczyła mnie cisza. Rzut oka w bok wystarczył, by stwierdzić, że moja ścieżka rozeszła się z drogą 162 i trzeba zawrócić. Nie mam pojęcia dokąd rowerzyści nią dojeżdżają, dlaczego nie prowadzą one wzdłuż dróg, ale tak po prostu jest. Dalej już pojechałem drogą i po przekroczeniu "szóstki" Gdańsk - Szcecin zacząłem wypatrywać witacza gminy Sławoborze. Nie było go z tej strony, więc zrobiłem zdjęcie tabliczki z nazwą miejscowości i ruszyłem z powrotem. To tyle na dziś.

Droga dla rowerów za Gościnem

W gminie Sławoborze

Kościół w Gościnie ze zmyłkową kontrolą czasu :)
"Obiekt stanowi reprezentatywmy dla terenów Pomorza zachodniego przykład neogotyckiej architektury sakralnej z 2 połowy XIX wieku"

Droga wzdłuż morza w Grzybowie

Droga dla rowerów za Gościnem

W gminie Sławoborze

Kościół w Gościnie ze zmyłkową kontrolą czasu :)
"Obiekt stanowi reprezentatywmy dla terenów Pomorza zachodniego przykład neogotyckiej architektury sakralnej z 2 połowy XIX wieku"

Droga wzdłuż morza w Grzybowie
- DST 67.46km
- Czas 03:12
- VAVG 21.08km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze