Informacje

  • Wszystkie kilometry: 175487.81 km
  • Km w terenie: 2876.65 km (1.64%)
  • Czas na rowerze: 375d 12h 18m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

> 100

Dystans całkowity:55717.21 km (w terenie 775.00 km; 1.39%)
Czas w ruchu:2683:52
Średnia prędkość:20.76 km/h
Maksymalna prędkość:116.95 km/h
Suma podjazdów:93002 m
Suma kalorii:1144758 kcal
Liczba aktywności:492
Średnio na aktywność:113.25 km i 5h 27m
Więcej statystyk
Środa, 28 października 2026 Kategoria > 100

Październik to dla rowerzystów niebezpieczna pora

Tym razem zaatakowałem Kampinos od przeciwnej strony niż ostatnio, czyli najpierw pojechałem na zachód, w Lesznie na północ i przez puszczę do  Kaliszek i Cząstkowa. Dalej już inaczej się nie da, jak Rolniczą do Łomianek i przez Żoliborz do domu. W pierwszej części trasy, jadąc przez słynne zakręty w Witkach, zauważyłem mnóstwo zniczów na poboczu. To miejsce bardzo popularne, dość powiedzieć, że ten segment na Stravie, został przejechany 17 700 razy, a zarejestrowanych jest 2548 osób. Ten kolega już więcej tamtędy nie pojedzie. 
A wczoraj zginął rowerzysta na drodze wojewódzkiej 719 pomiędzy Żyrardowem a Sochaczewem. Dziewczyna w Gassach też w tym miesiącu. Uważajmy na siebie.

Wiersze w kolorach jesieni
Wiersze w kolorach jesieni © yurek55

Trudna przeprawa przez trasę gdańską na wysokości Cząstkowa i Kaliszek
Trudna przeprawa przez trasę gdańską na wysokości Cząstkowa i Kaliszek © yurek55

Psują dobry budynek na Prostej
Psują dobry budynek na Prostej © yurek55

Strava



  • mapa trasy mini
  • DST 100.78km
  • Czas 04:46
  • VAVG 21.14km/h
  • VMAX 34.99km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Kalorie 3130kcal
  • Podjazdy 269m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 27 października 2026 Kategoria > 100, Gassy

Góra Kalwaria bez Góry Kawiarni

Prom Gassy - Karczew skończył sezon 18 października, o czym poinformowali na swoim profilu fejsbukowym. Przyczyną skrócenia sezonu była awaria silnika, zresztą ten rok obfitował w awarie, więc nie dziwie się, że mieli już dość.  Pojechałem obadać sytuację na miejscu i mocno zaskoczył mnie obniżony chyba z półtora metra poziom wody w zatoczce. To zrobiony przekop do Wisły, żeby dało się wprowadzić prom, tak drastycznie obniżył lustro wody. Do Góry Kalwarii pojechałem nieco inaczej, bez podjazdu Lipkowską, choć do drogi wojewódzkiej 724 w Wólce Załęskiej też jest krótka ścianka. Górę przejechałem obrzeżami, bo nie mogłem dziś tracić czasu na kawę i od południa wróciłem do domu.

Widok na przystań
Widok na przystań © yurek55
Przekop już gotowy
Przekop już gotowy © yurek55
Woda uciekła
Woda uciekła © yurek55
Lotnisko Gassy
Lotnisko Gassy © yurek55
Nowy samolot
Nowy samolot © yurek55
Kędzierówka, Św. Jana Chrzciciela
Kędzierówka, Św. Jana Chrzciciela © yurek55

Strava


  • mapa trasy mini
  • DST 111.50km
  • Czas 05:33
  • VAVG 20.09km/h
  • VMAX 39.96km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 34057kcal
  • Podjazdy 372m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 października 2026 Kategoria > 100, squadrathinos

Powrót do Kampinosu

Koleś z Wykopu podpowiedział mi, jak można zaliczyć kwadracik przy Gazowni Warszawskiej - i rzeczywiście, przy samym ogrodzeniu udało się go złapać. Został jeszcze jeden, od Kasprzaka i na niego też mi podał sposób, ale dziś nie próbowałem. Postanowiłem oderwać się na trochę od gonitwy za kwadracikami i wrócić do normalnej jazdy. Szersze opony jednak kuszą i w Łomiankach próbowałem nowe drogi, lecz po wieczornym i nocnym deszczu nie bardzo nadawały się do eksploracji. Szybko się z tego wycofałem i dalej już jechałem jak Pan Bóg przykazał, po asfaltach. Dzięki temu, pomimo spóźnionego wyjazdu udało się przejechać przyzwoity dystans.

Toi-toi zawdzięcza swą nazwę Vahapowi Toyowi, turecki architekt, inwestor i właściciel
Toi-toi zawdzięcza swą nazwę Vahapowi Toyowi, turecki architekt, inwestor i właściciel © yurek55
Tereny warszawskiej powojennej
Tereny warszawskiej powojennej "Syberii" © yurek55
Pierwsi polscy medaliści olimpijscy, kolarstwo torowe, srebro
Pierwsi polscy medaliści olimpijscy, kolarstwo torowe, srebro © yurek55
Rower nad Kanałem Łasica
Rower nad Kanałem Łasica © yurek55
Droga do wsi Wiersze
Droga do wsi Wiersze © yurek55

Strava


  • mapa trasy mini
  • DST 106.26km
  • Czas 05:17
  • VAVG 20.11km/h
  • VMAX 33.70km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 33133kcal
  • Podjazdy 308m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 13 października 2026 Kategoria > 100, Gassy, squadrathinos

Słoik zupy grzybowej

Po krótkiej przerwie od jeżdżenia, dziś już nie znalazłem dobrego pretekstu do zostania w domu. Rano trochę zamarudziłem, ale jak już usiadłem w siodle odzyskałem chęci do jazdy. Zawsze tak jest. Przy okazji zaliczyłem kilka małych kwadracików na Czerniakowie, a potem już prosto na Gassy. Dalej trochę innymi drogami niż zwykle dojechałem do Piaseczna, zabrałem to, po co przyjechałem i wróciłem do domu. Temperatura niezbyt wysoka, ale ubrałem się stosownie, wiatr nie przeszkadzał, czyli wycieczka udana.


Jeziorka
Jeziorka © yurek55

Wieża ciśnień
Wieża ciśnień © yurek55

Strava



  • mapa trasy mini
  • DST 101.62km
  • Czas 04:50
  • VAVG 21.02km/h
  • VMAX 43.78km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 32089kcal
  • Podjazdy 346m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 8 października 2026 Kategoria > 100, Gassy

Kawa i ciacho

Po wczorajszych ciężkich doświadczeniach, dzisiejszy dzień potraktowałem ulgowo i wybrałem się po prostu, na tytułową kawę i ciacho do Góry Kawiarni. Już dwa razy tam nie dojechałem, dlatego wybrałem wariant dojazdu na miejsce przez Gassy i drogę nad Wisłą. Unikałem jej jak mogłem, bo na koniec jest podjazd ulicą Lipkowską, moja ściana płaczu, ale i tym razem jakoś udało mi się podjechać. Ciekawe, kiedy przestanie mi wystarczać przełożeń, teraz najlżejsze to 39x36 i na płaskopolskę wystarcza, a w góry się już nie wybiorę. 

Jeziorka
Jeziorka © yurek55
Wisła
Wisła © yurek55
Gassy, miejsce śmiertelnego wypadku rowerzystki
Gassy, miejsce śmiertelnego wypadku rowerzystki © yurek55
Góra Kawiarnia
Góra Kawiarnia © yurek55
Kawa i ciacho
Kawa i ciacho © yurek55

Strava


  • mapa trasy mini
  • DST 100.75km
  • Czas 04:47
  • VAVG 21.06km/h
  • VMAX 40.03km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 31508kcal
  • Podjazdy 350m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 7 października 2026 Kategoria > 100, kwadraty

Sochaczew - NDM po kwadraty

Dzisiejsza jazda nie dała mi satysfakcji ani przyjemności, ale czasem tak bywa, szczególnie, gdy trzeba jechać niekoniecznie tam, gdzie się chce. Już początek nie zapowiadał się dobrze, bo złapałem gumę i musiałem wymienić dętkę w tylnym kole. Moja mała pompeczka nie daje odpowiedniego ciśnienia, ale zapytałem pod sklepem w Młodzieszynie i wskazali mi drogę do pobliskiego komisu rowerowego i tam dopompowałem. Potem wjechałem na najgorszą drogę krajową, czyli numer pięćdziesiąt i w towarzystwie ciężarówek przejechałem najgorsze dwadzieścia pięć kilometrów. To jeszcze nie koniec, bo ostatnie dwadzieścia pięć też krajową, tym razem sześćdziesiąt dwa. W środku były jeszcze odcinki szutrowe, tak ze cztery kilometry, a do tego miałem wrażenie, że w każdą stronę mam pod wiatr. Każdy pagórek był wyzwaniem, a do odjazdu pociągu było coraz mniej czasu  Na szczęście zdążyłem i mam to już za sobą.
Max square: 62x62 (-)
Max cluster: 4284 (+11)
Total tiles: 7430 (+13)

Most na Wiśle w Wyszogrodzie
Most na Wiśle w Wyszogrodzie © yurek55

Strava


  • mapa trasy mini
  • DST 102.52km
  • Czas 05:11
  • VAVG 19.78km/h
  • VMAX 41.33km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 3152kcal
  • Podjazdy 444m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 1 października 2026 Kategoria > 100, kwadraty

Dziesięć tysięcy kilometrów!

Kierunek wiatru od kilku dni utrzymuje się wciąż z tej samej strony, przynosząc z południa w miarę wysoką temperaturę. Problemem są poranki, bo trudno się odpowiednio ubrać na dłuższe trasy. Dziś postawiłem na letni zestaw plus rękawki i przy 12°C byłem na dolnej granicy komfortu termicznego, a może nawet nieco poniżej. Z czasem słońce zawędrowało wyżej i po przejechaniu Wisły w Zakroczymiu, temperatura wzrosła na tyle, że mogłem się ich pozbyć. Trasa na północ jest dobrze znana, kilometry mijały szybko, wiatr pomagał jak mógł i z moich obliczeń wynikało, że będę miał co najmniej godzinny zapas do odjazdu pociągu. Ale kiedy kierunek jazdy zmienił się bardziej na wschód, tempo siadło ale i tak na dworzec tym razem dojechałem bez stresu. 

Max square: 62x62 (-)
Max cluster: 4273 (+3)
Total tiles: 7417 (+28)

Cykl: Nazwy miejscowości
Cykl: Nazwy miejscowości © yurek55
Kościół parafialny w Królewie
Kościół parafialny w Królewie © yurek55
Wkra w Jońcu
Wkra w Jońcu © yurek55
Wisła w Zakroczymiu
Wisła w Zakroczymiu © yurek55
Szlakiem drewnianych kościołów na Mazowszu
Szlakiem drewnianych kościołów na Mazowszu © yurek55
Przejazd rowerowy
Przejazd rowerowy © yurek55

Strava


  • mapa trasy mini
  • DST 121.86km
  • Czas 05:38
  • VAVG 21.63km/h
  • VMAX 43.34km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 3951kcal
  • Podjazdy 475m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 30 września 2026 Kategoria > 100

Do jabłka w Tarczynie

Właściwie, to chciałem jechać na kawę do Góry Kalwarii i dopiero po jakichś pięćdziesięciu kilometrach uświadomiłem sobie, że przy tak późnym wyjeździe i przy wybraniu tej trasy, nie mam na to szans. Zmieniłem więc ten nierealny plan i po dojechaniu do Jeziórki skręciłem na północ, co wreszcie pozwoliło mi nie zmagać się z wiatrem, lecz go wykorzystać. Odtąd stał się moim sprzymierzeńcem i szybko dopchał mnie do domu. 

Flaga nie kłamie, wieje
Flaga nie kłamie, wieje © yurek55
Mural legionistów w Konstancinie
Mural legionistów w Konstancinie © yurek55

Strava


  • mapa trasy mini
  • DST 100.32km
  • Czas 04:55
  • VAVG 20.40km/h
  • VMAX 38.45km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 3139kcal
  • Podjazdy 404m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 29 września 2026 Kategoria > 100, kwadraty

Radom

Ostatni raz odwiedzałem Radom cztery lata temu, przy okazji zaliczania południowych gmin województwa mazowieckiego, a dziś pojechałem, po kwadraty. Sprawdziłem kierunek wiatru i wyszło, że mogę jechać rowerem na północ do Działdowa i wrócić pociągiem, albo na południe do Radomia pociągiem, a stamtąd do domu na północ, siłą własnych mięśni. Po sprawdzeniu rozkładu pociągów, wybrałem wariant zapewniający powrót w godzinie obiadu. :) Zaczęło się to wszystko niezbyt dobrze, bo przed Radomiem pociąg stanął w szczerym polu, a komunikat podany przez głośniki podał jako przyczynę awarię pociągu i że nie wiadomo, ile potrwa jej usuwanie. Na szczęście po dwudziestu paru minutach pociąg ruszył i jak widać na zegarze dworcowym, kilka minut po dziesiątej zacząłem jazdę do Warszawy. Druga wpadka wiązała się z piaszczystą drogą, w którą zapuściłem się jadąc po śladzie wgranym do garmina. Tym razem szybko zawróciłem, bo pojedynczy kwadrat nie jest wart pchania roweru po piachach i tracenia cennego czasu. Na tym nieprzewidziane przygody się zakończyły i dalsza droga upłynęła miło i przyjemnie. Pogoda wymarzona, prawie lato, letni strój sprawdził się wyśmienicie. 

Dworzec w Radomiu
Dworzec w Radomiu © yurek55
Mural Radomski Czerwiec '76
Mural Radomski Czerwiec '76 © yurek55

Po radomskich wydarzeniach Czerwca 1976 powstała "Ballada o szosie E7". Autorem jej był Jan Krzysztof Kelus, uczestnik opisywanych w piosence wydarzeń (podróżowanie szosą E7 w celu pomocy radomskim robotnikom). Pada w niej nazwisko Romaszewscy, dziś Zbigniew Romaszewski ma swoją Aleję w tym mieście.

"Czerwony Radom pamiętam siny
Jak zbite pałką ludzkie plecy
Szosę E7 na dworcach gliny
Jakieś pieniądze jakieś adresy..."

Kościół Św. Bartłomieja we Wsoli
Kościół Św. Bartłomieja we Wsoli © yurek55
Tablica pamiątkowa pomordowanych mieszkańców Grabowa i Warki
Tablica pamiątkowa pomordowanych mieszkańców Grabowa i Warki © yurek55
Głaz upamiętniający zamordowanych przez Niemców okolicznych mieszkańców.
"Tu w latach 1939-1945 zamordowali nas Hitlerowcy
ale nie śpimy, oczami tego kamienia na was żywych patrzymy.
Społeczeństwo Grabowa i Warki 1973 r"

Napis na głazie z 1973 roku – mówiący o tym, że ofiary "patrzą oczami tego kamienia" – nawiązuje bezpośrednio do faktu, że śmierć wielu mieszkańców Grabowa i Warki nie była efektem bitew frontowych, lecz wynikiem systematycznych i celowych mordów dokonywanych przez żandarmów na bezbronnych ludziach w latach 1939–1945 (AI)

Strava


  • mapa trasy mini
  • DST 126.64km
  • Czas 05:41
  • VAVG 22.28km/h
  • VMAX 42.55km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 41534kcal
  • Podjazdy 505m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 16 września 2026 Kategoria > 100, kwadraty, squadrathinos

Sukces kwadratowy nie przyszedł łatwo

Mogę powiedzieć, że zdobycie brakujących kwadratów, pozwalających powiększyć kwadrat podstawowy, okupione zostało dużym wysiłkiem. Ale po kolei. Droga do Pułtuska jest jedną z najgorszych wylotówek z Warszaw. To droga krajowa 61 z dużym ruchem samochodowym i bez pobocza. Od lat trwa przebudowa i dziś padłem jej ofiarą, gdy w pewnym momencie, zupełnie niespodziewanie przeobraziła się w dwupasmówkę z poboczem i ogrodzeniem. Obok niej biegła jakby droga serwisowa, ale gdy przeniosłem rower przez barierkę i z trudem przedostałem się przez rów, to okazało się, że to pułapka zamknięta z wszystkich stron. Przejechałem ją wzdłuż w obie strony, ale wszystkie furki były pozamykane i nie dało się wyjść. Musiałem ponownie przenieść rower przez barierkę i dojechać do zjazdu na Kacice i dopiero wtedy opuściłem tę pechową drogę. Straciłem sporo czasu na wydostanie się z pułapki, ale to moja wina, bo przecież nie musiałem kombinować, tylko mogłem jechać cały czas dwupasmówką. W Pułtusku remont mostu i ruch wahadłowy, więc już na wjeździe do miasta korek monstrualny. Rowerzystom korki nie straszne, ale po zmianie kierunku jazdy poczułem, że żarty się skończyły, a zaczęły się schody. Prędkość spadła, ale za to wzrósł wysiłek wkładany w pokonywanie kolejnych kilometrów. Do tego doszły terenowe odcinki dojazdowe do kwadratów i wtedy przypomniałem sobie, jaka jest różnica pomiędzy oponą szosową, a grawelową. Ostatni z nich wymagał prowadzenia roweru przez chaszcze i choć na mapie droga jakaś niby była, to w naturze zupełnie nie. Gdy dalej już nie dało się iść, a nogi podrapane przez jeżyny paliły żywym ogniem, zrezygnowałem i zawróciłem do szosy. Postanowiłem zaatakować go od innej strony, tylko musiałem nadłożyć kilka kilometrów, ale się udało. Tylko z czasem zaczęło robić się bardzo na styk, bo planowałem zdążyć na SKM - kę z Zegrza o 14:29. Jechałem więc w dużym stresie kontrolując kilometry do końca, swoją mizerną prędkość i pozostały czas. Gdy wypruty z sił dotarłem na peron stacji Zegrze Południowe, zobaczyłem odjeżdżający skład i moje bezsilne machanie rękami nic nie pomogło. Nie pozostało mi nic innego, jak jechać do stacji w Legionowie. Armagedon drogowy na dojeździe do ronda w przebudowie trwa, ale rowerem daje się już przejechać budowaną estakadą nad rondem po asfalcie. Gdybym chciał jechać prawidłowo, z samochodami, to kierowcy chyba by mnie zabili, bo żaden by nie mógł mnie wyprzedzić przez co najmniej pięć kilometrów. A ja nikomu nie wadząc, później już niestety po szutrowym fragmencie, jeszcze bez asfaltu, dojechałem do Szkoły Policyjnej w Legionowie, a dalej już normalnie ulicą, do stacji. Zdążyłem jeszcze nabrać wody do bidonów żeby mieć co pić w pociągu, bo upał był zgoła nie wrześniowy. 

Max square: 62x62 (+1)
Max cluster: 4270 (+16)
Total tiles: 7343 (+3)
Squadrathinos 96783 (+58)


Zalew Zegrzyński
Zalew Zegrzyński © yurek55

Pułapka wzdłuż DK61
Pułapka wzdłuż DK61 © yurek55

Na mapach jest tu droga leśna
Na mapach jest tu droga leśna © yurek55

Strava


  • mapa trasy mini
  • DST 126.12km
  • Teren 10.00km
  • Czas 06:33
  • VAVG 19.25km/h
  • VMAX 42.62km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 3960kcal
  • Podjazdy 567m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl