Informacje

  • Wszystkie kilometry: 137259.46 km
  • Km w terenie: 2414.65 km (1.76%)
  • Czas na rowerze: 291d 06h 20m
  • Prędkość średnia: 19.59 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 Gminobranie



Pogoda na rower

Pogoda Warszawa

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Grudzień, 2015

Dystans całkowity:1162.66 km (w terenie 28.00 km; 2.41%)
Czas w ruchu:58:16
Średnia prędkość:19.95 km/h
Maksymalna prędkość:42.10 km/h
Liczba aktywności:23
Średnio na aktywność:50.55 km i 2h 32m
Więcej statystyk
Czwartek, 31 grudnia 2015 Kategoria 50-100

Ostatki

Pojechałem odnaleźć kościół w Podkowie, a przy okazji sprawdzić przejezdność dla rowerzystów, wyremontowanej wylotówki na Katowice. Okazuje się, że do Nadarzyna już się nie da prosto dojechać, droga ma status ekspresowej i stoi potrójny znak zakazu: dla rowerów, furmanek i traktorów. Równoległą drogą lokalną, dało się dojechać tylko do Centrum Handlowego "Maximus", a potem przez las jakoś udało mi się wyjechać do drogi na Pruszków. Kiedyś już tamtędy jechałem i wiedziałem, że się da wyjechać. Potem już dziś bez problemu odnalazłem kościół w Podkowie, a do domu wróciłem mocno okrężną drogą, zahaczając po raz ostatni w tym roku o zachodnie wioski. Średnia prędkość nadal zawstydzająca.
Droga za CH
Droga za CH "Maximus" w Nadarzynie © yurek55
Zosin - willa baaaardzo nowobogacka
Zosin - willa baaaardzo nowobogacka © yurek55
Zosin - pomnik przyrody aleja lipowa
Zosin - pomnik przyrody aleja lipowa © yurek55
Keszowcy znają doskonale ten obiekt, ja informację o nim znalazłem na portalu GEOCACHING

Muzeum Motoryzacji w Otrębusach
Muzeum Motoryzacji w Otrębusach © yurek55
Muzeum, czy szrot?
Muzeum, czy szrot? © yurek55
Na żywo wygląda jeszcze gorzej niż na zdjęciu, naprawdę sprawia wrażenie złomowiska samochodowego.
Kościół w Podkowie Leśnej
Kościół w Podkowie Leśnej © yurek55
Dzwonnica kościelna
Dzwonnica kościelna © yurek55
Rękawiczka z kożuszkiem
Rękawiczka z kożuszkiem © yurek55
Te rękawiczki są jeszcze cieplejsze od tych wczorajszych, prawie nie zmarzły mi ręce. A dopiero patrząc na zdjęcie zobaczyłem, że karmię sarenkę :)
Cmentarz wojenny w Laskach
Cmentarz wojenny w Laskach © yurek55
Cmentarz wojenny w Laskach
Cmentarz wojenny w Laskach © yurek55
Przy tym cmentarzu zatrzymałem się żeby chwilkę pochodzić i przywrócić krążenie w stopach, fotki przy okazji. :)

Dzisiejsza pogoda
Dzisiejsza pogoda © yurek55
  • DST 79.56km
  • Teren 1.00km
  • Czas 04:03
  • VAVG 19.64km/h
  • Temperatura -2.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 30 grudnia 2015 Kategoria <50

Zimowe spostrzeżenia bardzo subiektywne

Przedostatni dzień roku i przedostatnia wycieczka. Znowu zimny wiatr obniżał temperaturę, którą wskazywały termometry. Kiedy wiał w twarz miałem wrażenie, że moją twarz smaga jakiś syberyjski buran, czy inna purga. Ale to nie twarz jest problemem - jej mróz i wiatr niestraszny - problemem są dłonie i stopy. Każde rękawice i buty zapewniają komfort termiczny, zależny tylko od temperatury i czasu ekspozycji na mróz - w jednych można jeździć godzinę, w innych cały dzień. Przy takiej temperaturze jak dziś, mój zestaw daje radę na około półtorej do dwóch godzin, potem zaczynają marznąć nogi i ręce. Zresztą wydaje mi się, że prawdziwy, długotrwały komfort termiczny zapewniają jedynie wkładki grzejne. Niska temperatura ma w moim przypadku jeszcze jeden mankament. Nie jestem w stanie osiągnąć i utrzymać sensownej prędkości. Nie wiem tylko jeszcze, czy to wina temperatury, czy zimnego wmordewindu, który blokuje psychikę. Przecież każda próba szybszego kręcenia, zwiększa dolegliwości twarzy sieczonej zimnem. Będę miał czas przez całą zimę, by potwierdzić tę hipotezę empirycznie. 
A co do trasy, to zamierzałem pojechać do Podkowy Leśnej sprawdzić lokalizację kościoła, gdzie w niedzielę będę miał bardzo znajomy chrzest. Wprawdzie mam nawigację w samochodzie, ale każdy powód do wyjazdu rowerem jest dobry. Ale w Pruszkowie zgubiłem kierunek, a ponieważ zobaczyłem drogowskaz na Borzęcin uznałem, że to znak, by tam właśnie pojechać. Tym sposobem do Umiastowa wjechałem inną drogą, niż poprzednie kilkaset razy, a stamtąd obrałem już kierunek powrotny. Potem jeszcze raz odstąpiłem od stałej marszruty i - zamiast na Macierzysz/Szeligi - odbiłem na Stare Babice i przez Klaudyn i brzozową scieżką wjechałem na Bemowo. Szpital kolejowy w Pruszkowie ul. Broniewskiego 46 - 1904 rok
Szpital kolejowy w Pruszkowie ul. Broniewskiego 46 - 1904 rok © yurek55
Więcej informacji o obiekcie znajdziecie  tutaj - w karcie gminnej ewidencji zabytków

Pruszkowscy fanatycy ze Żbikowa - Legia Warszawa, to nasza duma i sława
Pruszkowscy fanatycy ze Żbikowa - Legia Warszawa, to nasza duma i sława © yurek55
Kościół na Żbikowie
Kościół na Żbikowie © yurek55
Rozstaje dróg
Rozstaje dróg © yurek55
Warunki meteo 30.12
Warunki meteo 30.12 © yurek55
  • DST 44.89km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:23
  • VAVG 18.83km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 29 grudnia 2015 Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów

Mroźno, ale nic to

Dane pogodowe - stacja meteo na Politechnice Warszawskiej
Dane pogodowe - stacja meteo na Politechnice Warszawskiej © yurek55

Chciałem iść za ciosem i powtórzyć wczorajszą setkę, aby choć mocną końcówką roku zatrzeć nienajlepsze wrażenie i troszeczkę zrehabilitować się we własnych oczach. Za oknem bezchmurne niebo i śnieg na samochodach oznaczały pierwszy tej zimy mróz. Sprawdziłem na telefonie odczuwalną temperaturę na zewnątrz, dodałem podkoszulkę do wczorajszego zestawu ubraniowego, a rowerowe rękawice z palcami, zamieniłem na zwykłe, "cywilne" skórzane. Tak wyekwipowany wyruszyłem w trasę. Nie ukrywam, że zaskoczyła mnie niska temperatura, dodatkowo obniżona przez wschodni wiatr i mocno zachwiała moim postanowieniem. Widocznie organizm odzwyczaił się od minusowych temperatur i wcale nie zamierzał się do nich przystosować. Uznałem więc, że nie będę na siłę robił siebie bohatera, tylko szybko zawiozę do Piaseczna wczorajszy pakunek i wrócę najkrótszą drogą. Kiedy jednak minąłem Wyścigi, zamiast jechać prosto do celu Puławską, skręciłem w Poleczki i koło Cargo dojechałem do wiaduktu w Dawidach. Dalej też nie jechałem jak trzeba, tylko do celu podróży zbliżałem się zakosami. Dość powiedzieć, że tory kolejowe na trasie Warszawa - Radom przejechałem trzy razy: w Dawidach, Jeziorkach i Nowej Iwicznej. W końcu jednak dotarłem na miejsce, napiłem się gorącej kawy, zjadłem kawałek świątecznego makowca, posiedziałem, pogadałem. ogrzałem się i pokrzepiony na ciele i duchu mogłem ruszać z powrotem. Na drogę dostałem jeszcze grube, narciarskie rękawice z windstoperem, bo mój eksperyment z "cywilnymi" nie zdał egzaminu i chyba tylko im zawdzięczam dzisiejszy dystans. Ręce rzecz jasna marzły i w nich, ale nie ma porównania z tym, co odczuwałem wcześniej. Marzły mi również nogi, ale takie dolegliwości są immanentną (mądre słowo) cechą zimowego rowerowania. Summa summarum nie było jednak tak źle i przeciągnąłem powrót o dobra godzinę, jadąc aż do Mostu Grota i dojeżdżając do domu nowymi drogami rowerowymi wzdłuż wyremontowanej Trasy AK i Prymasa Tysiąclecia. 

Pola wsi Zgorzała lekko przyprószone bielą
Pola wsi Zgorzała lekko przyprószone bielą © yurek55
Zjazd do przystani w Gassach
Zjazd do przystani w Gassach © yurek55
Rezerwat przyrody Wyspy Otwockie
Rezerwat przyrody Wyspy Otwockie © yurek55
Rezerwat przyrody Wyspy Zawadowskie
Rezerwat przyrody Wyspy Zawadowskie © yurek55
Niskie słońce z lewej - znaczy na północ jedziemy
Niskie słońce z lewej - znaczy na północ jedziemy © yurek55
To się chyba nazywa single track
To się chyba nazywa single track © yurek55

  • DST 85.12km
  • Teren 3.00km
  • Czas 04:30
  • VAVG 18.92km/h
  • Temperatura -5.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 28 grudnia 2015 Kategoria > 100

Kara musi być!

Przez całe święta ani razu nie wsiadłem na rower i nic nie mam na swoje usprawiedliwienie. Wstawałem rano, spoglądałem przez okno z nadzieją na deszcz, wichurę, albo śnieżycę, a tu nic z tych rzeczy. Z ciężkim sercem kładłem się z powrotem do łóżka, brałem do ręki książkę i czytałem dotąd, aż poczulem opadające powieki. Wtedy szybko, żeby organizm się nie rozmyślił, zdejmowałem okulary (albo i nie), odkładałem książkę i chrrrr... chrrrr...  I tak do oporu. 
Ale na po świętach sam znalazłem sobie powód do wyjazdu. Wprawdzie to zaledwie Żoliborz, ale wiedziałem, że najgorzej jest ruszyć dupsko z domu, potem jest już z górki. Już wyjeżdżając z domu wiedziałem, że bez stówy nie wrócę - taką sobie zadałem pokutę za świąteczne lenistwo. Założyłem nawet błotniki na rower, żeby być przygotowanym na kałuże po nocnym deszczu i pojechałem. Wybrałem dawano nie jechaną trasę przez Most Północny, Tarchomin i Jabłonnę, nad Zalew Zegrzyński. Na wale powodziowym przedłużają istniejącą drogę, ale ponieważ nie będzie miała statusu drogi dla rowerów, robią ją z kostki bauma. Pewno wznowią roboty na wiosnę, bo teraz warunki pogodowe nie pozwalają na kontynuację. Sroga zima!  Nad Zalewem też ją widać, bojery śmigają po lodzie aż miło popatrzeć. A tak naprawdę, to sam nie wiem na czym płynął, ten stojący jak wenecki gondolier, wioślarz.
Do Warszawy wróciłem przez Rembertów i na Moście Siekierkowskim zrobiłem krótką analizę czasu, jaki mi pozostał i przejechanego dystansu. Było stanowczo za mało kilometrów żeby jechać prosto do domu. Pojechałem więc ponownie wałem powodziowym do Kępy Okrzewskiej i znaną drogą do Powsina, a potem Lasem Kabackim do Puławskiej i myk przez Pyry do Poleczki i do domu. Kilometrów wyszło ile chciałem i to bez dokręcania pod domem, a do tego jeszcze przekroczyłem jedenaście tysięcy w tym roku.
Wisła i Wisłostrada
Wisła i Wisłostrada © yurek55
Punkt widokowy na tarasie bielańskim
Punkt widokowy na tarasie bielańskim © yurek55
Most Północny - kierunek północ
Most Północny - kierunek północ © yurek55
Niespodzianka - koniec drogi rowerowej do Jabłonny
Niespodzianka - koniec drogi rowerowej do Jabłonny © yurek55
Plaża nad Zalewem Zegrzyńskim - Nieporęt
Plaża nad Zalewem Zegrzyńskim - Nieporęt © yurek55
Sporty wodne w grudniu
Sporty wodne w grudniu © yurek55
Widok z pomostu na plaży w Nieporęcie
Widok z pomostu na plaży w Nieporęcie © yurek55
Most Południowy - kierunek południe
Most Południowy - kierunek południe © yurek55
Wałem Zawadowskim do Kępy Okrzewskiej
Wałem Zawadowskim do Kępy Okrzewskiej © yurek55

  • DST 102.65km
  • Teren 10.00km
  • Czas 05:20
  • VAVG 19.25km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 24 grudnia 2015 Kategoria Pływanie

Kąpiel świąteczna i życzenia po góralsku

Jak każe tradycja, przed świętami należy się dobrze wyszorować. Wprawdzie zwyczaj ten kultywowany jest jedynie przed Świętami Wielkanocnymi, ale ja nie chciałem dawać kolejnego przyczynku do dyskusji - O wyższości Świąt Bożego Narodzenia, nad Świętami Wielkiejnocy" - wykąpałem się również w Wigilię. Nie wiem czy mój organizm zniesie takie ekstremalne traktowanie, ale postanowiłem ponieść to ryzyko i sprawdzić. Spędziłem w wodzie równe 40 minut i przepłynął basen 48 razy, na więcej czasu nie starczyło.
Jak na  razie czuje się dobrze, czego i Wam życzę po góralsku, choćem ze z Warszawy samej, hej!

Na scescie, na zdrowie, na to Boze Narodzynie,
Coby sie wom dazylo, mnozylo kazde stworzynie!
Coby sie wom darzyły kury cubate, gęsi siodłate
Cobyście mieli telo wołków kielo w dachu kołków
Telo cielicek kielo w lesie jedlicek
Telo owiecek kielo mak mo ziorecek
Telo krów kielo w sąsieku plów
Coby sie wom darzyły dzieci - kielo przy piecu śmieci
W kozdym kątku po dzieciątku, a na pościeli troje
Ino cobyście nie pedzieli, ze to ftore moje!


Na scęście, na zdrowie, na tyn Nowy Rok!
Coby wom wypod z pieca bok!
Coby wom z pieca wypadła ruła!
Coby wom gaździno zhrubła!

Coby wom nicego nie chybiało
Z roku na rok przybywało
A do reśty - cobyście byli scęśliwi i weseli
Jako w niebie janieli, haj!

Na scynście, na zdrowie, na to Boze Narodzenie, na tyn Nowy Rok!
Sypnym po wos owsa ziorkiym, z nadchodzoncym nowym rokiem.
Niek z ziorka rośnie miarka, za koździutkim siywcy krokiem.
Zebyście mieli chleba, kielo wom trzeba,
Zebyście mieli cielicek, jako w lesie jedlicek.
Zebyście mieli owiecek, kielo w kopcu mrowiecek.
Zebyście mieli wołków, kielo w płocie kołków.
Zeby były konie zbrojne, zeby było krowy dojne.
Zeby były hrube kłosy, coby nik nie chodziył bosy.
Zeby sie chowały dzieciontka, cielontka i prosiontka.
Zebyście byli weseli, jako w niebie janieli
  • Aktywność Pływanie
Środa, 23 grudnia 2015 Kategoria <50, Piaseczno/Ursynów

Zachodni wiatr, spienione goni fale...

Kolejny wyjazd do Piaseczna i powrót Puławską, bo tam świecą latarnie, a wiadomo jak działa moja lampeczka z przodu. W tamtą stronę wiatr miałem z prawej strony i momentami był tak silny, że musiałem mocno trzymać kierownicę, żeby mnie nie zwiało gdzie nie trzeba. A krótki (na szczęście) odcinek ze zdjęcia poniżej, pokonałem centralnie pod wiatr z prędkością 11km/h.
Dojazd do wiaduktu na Dawidy
Dojazd do wiaduktu na Dawidy © yurek55
Wieczorem wiatr ucichł nieco więc powrót przebiegał bez przygód i trudności. 
Skromna, lecz za to prawdziwa choinka na Ochocie
Skromna, lecz za to prawdziwa choinka na Ochocie © yurek55

  • DST 43.00km
  • Czas 02:13
  • VAVG 19.40km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 22 grudnia 2015 Kategoria <50, Piaseczno/Ursynów

Akcja "Kura"

Kura czekała na mnie w zamrażalniku na Ursynowie. Na świąteczny rosół w zupełności wystarczy pół kury i moim zadaniem było jej przepołowienie, bez użycia siekiery, topora, tasaka, piły łańcuchowej itp. narzędzi. Sprostałem temu wyzwaniu przy pomocy zaledwie jednego noża kuchennego i młotka gumowego. No i raz wspomogłem się ręczna piłką do metalu. Do domu dowiozłem swój łup mocno okrężną drogą, ale i tak kura się nie rozmroziła. 

Budowa ddr przy Żwirki i Wigury
Budowa ddr przy Żwirki i Wigury © yurek55
Droga do Centrum edukacji przyrodniczo - leśnej w Powsinie
Droga do Centrum edukacji przyrodniczo - leśnej w Powsinie © yurek55
Leśniczówka w Powsinie
Leśniczówka w Powsinie © yurek55
Niebo i kominy
Niebo i kominy © yurek55
Wczesny zachód słońca 15:30
Wczesny zachód słońca 15:30 © yurek55

Miałem wyłączony GPS w telefonie więc nie dziwne, że pierwszy fragment trasy się nie nagrał.

  • DST 44.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:23
  • VAVG 18.46km/h
  • Temperatura 9.5°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 21 grudnia 2015

Deszczowa droga do Piaseczna

Rano pojechałem w dwa miejsca rowerem, ale w trzecie - czyli na stację benzynową - musiałem podjechać samochodem. Paliwo znowu poniżej czterech złotych, a konkretnie 3.89 złotych za litr oleju napędowego. Wprawdzie jeżdżę niewiele, więc i oszczędności mam niewielkie, ale jak paliwo tanieje, to zawsze dobra wiadomość.
A co do roweru, to jazda nim jest jeszcze tańsza, zdecydowanie zdrowsza i przyjemniejsza. Rankiem słoneczko pięknie świeciło, ale nie dane mi było nacieszyć się jazdą, dwa wyjazdy i raptem niespełna osiem kilometrów. Ale czekał mnie dziś jeszcze jeden wyjazd, tym razem dla odmiany do córki. Miałem zawieźć jakieś tam drobiazgi, dostępne tylko na Ochocie, a nie do zdobycia w Piasecznie.:)  
Gdy zbierałem się do wyjazdu, moja nieoceniona małżonka uświadomiła mnie o możliwości "zmoczenia mi dupy", czego ja oczywiście zupełnie nie brałem pod uwagę. Na szczęście wziąłem sobie do serca jej przestrogę i od razu w domu założyłem przeciwdeszczowe spodnie, a ochraniacze na buty włożyłem do plecaka. Deszcz zaczął kropić już w pięć minut po wyjeździe, ale o powrocie rzecz jasna nie było mowy. Przy Poleczki zatrzymałem się na przystanku, założyłem ochraniacze na buty, nasunąłem kaptur na kask i tak zabezpieczony pojechałem dalej. Jechało się zupełnie przyzwoicie i gdyby nie zachlapane okulary, to szczególnego dyskomfortu nie odczuwałem. W drodze powrotnej już na tyle przyzwyczaiłem się do deszczu, że przestałem zwracać na to uwagę. Jedynym widocznym śladem podróży w tych warunkach, było tylko moje ubranie, które po powrocie wylądowało w pralce. No i pewnie rower, ale jego nie oglądałem.
Na zakończenie pytanie za sto punktów - Dlaczego nie założyłem błotników? Skleroza?

Fort Zbarż w grudniu
Fort Zbarż w grudniu © yurek55
Ulica Wirażowa i południowa obwodnica odcinek Służewiec Przemysłowy
Ulica Wirażowa i południowa obwodnica odcinek Służewiec Przemysłowy © yurek55


  • DST 48.00km
  • Czas 02:23
  • VAVG 20.14km/h
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 20 grudnia 2015 Kategoria 50-100, przed śniadaniem

Szybka pętla poranna


Gdy się dziś obudziłem, dopiero się rozwidniało, a zza okna dochodził wesoły świergot ptaków. Pomyślałem, że trzeba trochę poczekać z wstawaniem, bo tylko ludzie niespełna rozumu w niedzielę tak wcześnie wstają - i to na rower! ;) Po kilkunastu minutach uznałem, że już swoje odleżałem i nikt mnie już za wariata nie uzna. Na dworze (polu) warunki pogodowe idealne do jazdy, spotkałem młodego człowieka na przełajówce z sakwami, w krótkich spodenkach i bez kurtki. Wyprzedził mnie bez trudu, choć na liczniku miałem wtedy 25km/h i w Mościskach skręcił w prawo w Estrady. Ja pojechałem prosto Arkuszową i kawałek dalej na radarze nad jezdnią, wyświetliła mi się prędkość 28km/h. Bardzo dobrze i szybko się jechało, aż się nie chciało stawać na robienie zdjęć - dlatego tylko jedno.Borzęcin - kościół w tle
Borzęcin - kościół w tle © yurek55
  • DST 52.00km
  • Czas 02:17
  • VAVG 22.77km/h
  • Temperatura 7.8°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 18 grudnia 2015 Kategoria <50

Miasto wieczorem

Ciepły wieczór, lekka mżawka, ulice oświetlone.:)
Pamiątka temperatury 18 grudnia wieczorem
Pamiątka temperatury 18 grudnia wieczorem © yurek55

Jest flaga!
Jest flaga! © yurek55

Maszt z flagą na Rondzie Zgrupowania
Maszt z flagą na Rondzie Zgrupowania "Radosław" © yurek55



  • DST 22.68km
  • Czas 01:07
  • VAVG 20.31km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl