Wpisy archiwalne w miesiącu
Wrzesień, 2013
Dystans całkowity: | 617.00 km (w terenie 2.00 km; 0.32%) |
Czas w ruchu: | 31:23 |
Średnia prędkość: | 19.66 km/h |
Maksymalna prędkość: | 40.50 km/h |
Liczba aktywności: | 17 |
Średnio na aktywność: | 36.29 km i 1h 50m |
Więcej statystyk |
Sobota, 28 września 2013
Sobotnio
Trasa jak to w sobotę, nie za długa, nie za krótka, w sam raz. Gdyby nie mżawka pewnie bym jeszcze z 10 kilometrów dokręcił, ale ponieważ nie lubię jak jest mokro, wybrałem najkrótszą drogę powrotną.
Zmieniony wczoraj łańcuch sprawia, że jedzie się cicho i lekko. To ten, co go w Pucku kupiłem, przejechał dopiero 500 kilometrów teraz zaczyna drugą pięćsetkę.
Zmieniony wczoraj łańcuch sprawia, że jedzie się cicho i lekko. To ten, co go w Pucku kupiłem, przejechał dopiero 500 kilometrów teraz zaczyna drugą pięćsetkę.
- DST 30.00km
- Czas 01:28
- VAVG 20.45km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 27 września 2013
Kategoria Naprawy
Taneczna, Rumby, Samby i Lambady
A do tego jeszcze: Chodzonego, Korowodu i Flamenco, Walczyka, Poloneza i Pląsy - to uliczki zielonego Ursynowa, które dziś nawiedziłem. Ale najpierw chciałem zobaczyć, czy razem z POW oddane są DDR. Za wiaduktem Wirażowa/Poleczki jest już od jakiegoś czasu ładny fragment wzdłuż terenu lotniska, ale dziś sprawdziłem, że kończy po półtora kilometra.

A te fotki są z "tanecznego" Ursynowa



Na koniec jeszcze uwieczniłem ukraińskiego poetę na skwerze przy Goworka

"Podaj że rękę, Bracie Lasze,
Miejsce mi w sercu swoim daj.
A odzyskamy szczęście nasze -
W imię Chrystusa cichy raj!"
P.S. Po powrocie zmieniłem łańcuch, pomimo że robię to trzeci raz, nadal mam problemy. Dwie lewe ręce.

Fragment drogi dla rowerów© yurek55
A te fotki są z "tanecznego" Ursynowa

Piotr i Katarzyna Łagowscy własnym kosztem wznieśli 1883r. ul. Taneczna© yurek55

Druga strefa taxi na ul. Poloneza© yurek55

Jesienna podorywka wykonana© yurek55
Na koniec jeszcze uwieczniłem ukraińskiego poetę na skwerze przy Goworka

Szewczenko, ale nie Andrij, tylko Taras© yurek55
"Podaj że rękę, Bracie Lasze,
Miejsce mi w sercu swoim daj.
A odzyskamy szczęście nasze -
W imię Chrystusa cichy raj!"
P.S. Po powrocie zmieniłem łańcuch, pomimo że robię to trzeci raz, nadal mam problemy. Dwie lewe ręce.
- DST 40.00km
- Czas 02:14
- VAVG 17.91km/h
- Temperatura 13.4°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 25 września 2013
Kategoria Naprawy
Centrowanie koła i wymiana klocków.
Od jakiegoś czasu miałem problem z tylnym kołem, blokowało się praktycznie po każdym hamowaniu. Obręcz ocierała o klocek, a przesuniecie ramion pomagało tylko na chwilę. W końcu pojechałem do warsztatu, a tam wycentrowali koło, zmienili klocki i za 30 złotych problem został rozwiązany. Teraz jest dobrze, choć przedtem noga mocniej pracowała.:)
A to rzeźby z podwórka na Piaskach. Pierwsza jest znana, ale nie mogę sobie przypomnieć kto to jest.




A to rzeźby z podwórka na Piaskach. Pierwsza jest znana, ale nie mogę sobie przypomnieć kto to jest.

Zagadkowa postać© yurek55

Rzeźba w ogródku© yurek55

Głowa i dłonie© yurek55

Rzeźba odpoczywającego© yurek55

Jakby Prymas Tysiąclecia?© yurek55
- DST 28.00km
- Czas 01:25
- VAVG 19.76km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 24 września 2013
Południe - Północ
Rano miałem kurierski przejazd do Piaseczna, a wracając postanowiłem przejechać środkiem miasta na północ. Pojechałem Puławską, Marszałkowską, Andersa, Mickiewicza, Słowackiego, Marymoncka - razem 25 kilometrów po prostej.
A wczesne przejazdy przez Warszawę dają mi zawsze +100 do satysfakcji i radości z jazdy. Z dużą swobodą i na luzie wyprzedzam stojące samochody i omijam wszystkie korki, których w godzinach porannego szczytu nie brakuje. Na Marszałkowskiej wprawdzie korków nie ma, ale jest "Patyk", albo jak kto woli, "Pekin".

Wiatr typu wmordęwind dość silny, ale dawało się jeździć.
A wczesne przejazdy przez Warszawę dają mi zawsze +100 do satysfakcji i radości z jazdy. Z dużą swobodą i na luzie wyprzedzam stojące samochody i omijam wszystkie korki, których w godzinach porannego szczytu nie brakuje. Na Marszałkowskiej wprawdzie korków nie ma, ale jest "Patyk", albo jak kto woli, "Pekin".

Дворец культуры и науки© yurek55
Wiatr typu wmordęwind dość silny, ale dawało się jeździć.
- DST 55.00km
- Czas 02:45
- VAVG 20.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 21 września 2013
Stanisławów Drugi i zaliczona gmina Serock
Jak już poprzednio wspominałem dostałem zadanie, które wymagało pojechania do tej miejscowości. Załatwiłem sprawę i postanowiłem choć jedną gminę dodać do swojej mizernej kolekcji. Przejechałem więc most na Narwi i gotowe. Tam w promieniu kilometra można trzy gminy zaliczyć: Nieporęt, Wieliszew i właśnie Serock.



Zajrzałem też do Zegrza Południowego, a tam taka okazja!


Potem posiedziałem na pomoście, tym samym, z którego podziwiałem zimową odsłonę Zalewu. Dziś popatrzyłem na nierówną walkę z deską początkującego windsurfera, w pewnym momencie już nie miał siły żagla podnieść z wody. Też tak kiedyś zaczynałem...

A wracając, na rondkach W Stanisławowie Pierwszym wybrałem tym razem drogę na Marki. Nad Kanałem Królewskim jechałem całkiem niedawno, trasą na Białołękę chyba ze cztery razy, znudziły mi się. A na marki fajny las po obu stronach i dużo samochodów na poboczach, pewnie poszli grzybów szukać. Ja nie zbieram, bo nie zauważam i nie odróżniam gatunków. Poza tym w lesie nie wiało, a dziś wiaterek był taki wcale, wcale. Ale nic to, cieszę się, że mogłem wreszcie z przyjemnością i bez deszczu trochę pojeździć.
/5330094

Z mostu na Narwi widok na Nieporęt© yurek55

Wysadzony most na Narwi, tylko podpory zostały© yurek55

Efekt niezamierzony odbicia w ekranie. Most na Narwi© yurek55
Zajrzałem też do Zegrza Południowego, a tam taka okazja!

Zegrze Południowe - for sale© yurek55

Chata do sprzedania© yurek55
Potem posiedziałem na pomoście, tym samym, z którego podziwiałem zimową odsłonę Zalewu. Dziś popatrzyłem na nierówną walkę z deską początkującego windsurfera, w pewnym momencie już nie miał siły żagla podnieść z wody. Też tak kiedyś zaczynałem...

Windsurfing jest wyczerpujący© yurek55
A wracając, na rondkach W Stanisławowie Pierwszym wybrałem tym razem drogę na Marki. Nad Kanałem Królewskim jechałem całkiem niedawno, trasą na Białołękę chyba ze cztery razy, znudziły mi się. A na marki fajny las po obu stronach i dużo samochodów na poboczach, pewnie poszli grzybów szukać. Ja nie zbieram, bo nie zauważam i nie odróżniam gatunków. Poza tym w lesie nie wiało, a dziś wiaterek był taki wcale, wcale. Ale nic to, cieszę się, że mogłem wreszcie z przyjemnością i bez deszczu trochę pojeździć.
/5330094
- DST 84.00km
- Czas 04:15
- VAVG 19.76km/h
- VMAX 38.50km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 20 września 2013
Z braku czasu
Wreszcie dziś pogoda się poprawiła, wyszło nawet słońce a ja nie bardzo miałem czas na dłuższe jeżdżenie. Jak widać na mapie zrobiłem niewielkie kółeczko po swojej dzielnicy i tyle na dziś.
A tego stawu od lat nie widziałem pomimo, że jest tak blisko. Kiedyś często przechodziłem koło niego, był na trasie spacerów na ruski cmentarz, czy na Gwardię. A dopiero teraz dowiedziałem się, że ma patrona.

Jutro dłużej pojeżdżę, jadę do Stanisławowa Drugiego.
/5330094
A tego stawu od lat nie widziałem pomimo, że jest tak blisko. Kiedyś często przechodziłem koło niego, był na trasie spacerów na ruski cmentarz, czy na Gwardię. A dopiero teraz dowiedziałem się, że ma patrona.

Oczko wodne w parku Zasława Malickiego© yurek55
Jutro dłużej pojeżdżę, jadę do Stanisławowa Drugiego.
/5330094
- DST 22.00km
- Czas 01:05
- VAVG 20.31km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 17 września 2013
Deszcz w poezji i pieśni, czyli wyprawa niedokończona
Widziałem za oknem, że kropi i z premedytacją wybrałem się na rower. To już chyba ze mną jest gorzej, bo jak nie raz pisałem, nienawidzę jeździć w deszczu. M.in. dlatego nie mam profesjonalnej odzieży ochronnej, tylko jakąś cieniutką kurteczkę reklamową Volkswagena, nawet bez kaptura. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko napisać, że myślałem, że ten deszczyk zaraz przeleci. Indyk też myślał... Przy Górczewskiej/Konarskiego podjąłem decyzje o powrocie, padało coraz mocniej, niestety. Zatoczyłem kółeczko Powstańców Śląskich-Dźwigowa-Aleje Jerozolimskie, żeby lepiej zmoknąć - i do domciu.
Bilans.
- Przemoczone do spodu: buty, skarpety, rękawiczki, rękawy kurtki, rękawki koszulki pod spodem.
- Mniej mokre: spodenki (o dziwo!), głowa (bo włosy ścięte maszynką), plecak (założyłem błotnik z butelki plastikowej podobny do tego
- Suche: plecy i przód koszulki oraz majtki.
Czyli w sumie nie tak najgorzej. Nie przemokłem do szczętu, nie zmarzłem, nie ochlapał mnie żaden autobus, nie wywaliłem się w kałuże, dojechałem szczęśliwie do domu.
A teraz trochę inny temat, choć na blogu rowerowym nie powinno się pisać o niczym innym.
Deszcz jest wdzięcznym tematem dla poetów i tekściarzy a najbardziej chyba znany jest "Deszcz jesienny" Leopolda Staffa, zaczynający się od słów:
"O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,(...)"
Jest wiersz "Deszcze" Krzysztofa Kamila Baczyńskiego:
"Deszcz jak siwe łodygi, szary szum,
a u okien smutek i konanie.
Taki deszcz kocham, taki szelest strun,
deszcz - życiu zmiłowanie.(...)"
I tekst piosenki Mariana Matuszkiewicza:
"Deszcz, jesienny deszcz
Smutne pieśni gra,
Mokną na nim karabiny,:
Hełmy kryje rdza"
Czy Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego "Deszcz", znany też pod tytułem "I tak się trudno rozstać"
"Mówiłam tobie już pięćdziesiąt kilka razy
Żebyś już poszedł sobie, przecież pada deszcz!(...)
(...)No, jeśli nawet trochę pada, to niech pada!
I tak się trudno rozstać,
I tak się trudno rozstać,
Nas zaczarować tutaj musiał chyba deszcz."
A także "Odejdę jak deszcz" Waldemara Goszcza zaczynające się od słów:
"Niebo jak moje serce
Chmurzy się na deszcz"
i refren:
"Odejdę jak letni deszcz
Po cichu zniknę w dali
W deszczu nie widać łez
Rozpłyną się jak szept"
Są też "Deszcze niespokojne" z "Czterech pancernych" pióra Agnieszki Osieckiej, jest "Deszczowa piosenka" ("I'm Singing in the rain")
Są wreszcie ludowe: "Nie lij dyscu, nie lij, bo cie tu nie trzeba", albo "Pada deszczyk, pada. Pada sobie równo, raz padnie na kwiatek, raz padnie na...",
Lista jest oczywiście niepełna i tu mam zadanie dla czytających. Proszę w komentarzach wymienić pominięte przeze mnie utwory, OK? Niech będą to nasze wspólne ćwiczenia intelektualno-kulturalne, OK? Pozdrawiam.
.
/5330094
Bilans.
- Przemoczone do spodu: buty, skarpety, rękawiczki, rękawy kurtki, rękawki koszulki pod spodem.
- Mniej mokre: spodenki (o dziwo!), głowa (bo włosy ścięte maszynką), plecak (założyłem błotnik z butelki plastikowej podobny do tego
- Suche: plecy i przód koszulki oraz majtki.
Czyli w sumie nie tak najgorzej. Nie przemokłem do szczętu, nie zmarzłem, nie ochlapał mnie żaden autobus, nie wywaliłem się w kałuże, dojechałem szczęśliwie do domu.
A teraz trochę inny temat, choć na blogu rowerowym nie powinno się pisać o niczym innym.
Deszcz jest wdzięcznym tematem dla poetów i tekściarzy a najbardziej chyba znany jest "Deszcz jesienny" Leopolda Staffa, zaczynający się od słów:
"O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,(...)"
Jest wiersz "Deszcze" Krzysztofa Kamila Baczyńskiego:
"Deszcz jak siwe łodygi, szary szum,
a u okien smutek i konanie.
Taki deszcz kocham, taki szelest strun,
deszcz - życiu zmiłowanie.(...)"
I tekst piosenki Mariana Matuszkiewicza:
"Deszcz, jesienny deszcz
Smutne pieśni gra,
Mokną na nim karabiny,:
Hełmy kryje rdza"
Czy Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego "Deszcz", znany też pod tytułem "I tak się trudno rozstać"
"Mówiłam tobie już pięćdziesiąt kilka razy
Żebyś już poszedł sobie, przecież pada deszcz!(...)
(...)No, jeśli nawet trochę pada, to niech pada!
I tak się trudno rozstać,
I tak się trudno rozstać,
Nas zaczarować tutaj musiał chyba deszcz."
A także "Odejdę jak deszcz" Waldemara Goszcza zaczynające się od słów:
"Niebo jak moje serce
Chmurzy się na deszcz"
i refren:
"Odejdę jak letni deszcz
Po cichu zniknę w dali
W deszczu nie widać łez
Rozpłyną się jak szept"
Są też "Deszcze niespokojne" z "Czterech pancernych" pióra Agnieszki Osieckiej, jest "Deszczowa piosenka" ("I'm Singing in the rain")
Są wreszcie ludowe: "Nie lij dyscu, nie lij, bo cie tu nie trzeba", albo "Pada deszczyk, pada. Pada sobie równo, raz padnie na kwiatek, raz padnie na...",
Lista jest oczywiście niepełna i tu mam zadanie dla czytających. Proszę w komentarzach wymienić pominięte przeze mnie utwory, OK? Niech będą to nasze wspólne ćwiczenia intelektualno-kulturalne, OK? Pozdrawiam.
.
/5330094
- DST 18.00km
- Czas 00:50
- VAVG 21.60km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 16 września 2013
Krótko do Lidla.
Szykowałem się dziś na wycieczkę do Stanisławowa Drugiego odebrać zostawioną w gościach część garderoby (nie moją). Jak już się rowerowo wyszykowałem spojrzałem za okno, a tam deszcz pada. No i nici z wyjazdu. Potem odebrałem telefon przypominający, że to dziś są w Lidlu jest "Akcja błysk", deszcz prawie przestał padać to pojechałem. Do sklepu 3 kilometry, z powrotem 9 i wyszedł mi, podobnie jak wczoraj, zgrabny trójkącik na mapie. A deszczyk, gdyby nie rosa na okularach, byłby prawie niezauważalny i tylko wyładowany zakupami plecak skłonił mnie do powrotu do domu.
A poniżej coś dla majsterkowiczów.

/5330094
A poniżej coś dla majsterkowiczów.

/5330094
- DST 12.00km
- Czas 00:36
- VAVG 20.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 15 września 2013
Trójkąt pruszkowski przed śniadaniem
Długo zastanawiałem się leżąc w łóżku: wstawać, czy nie wstawać? Nie mogłem się zdecydować, nie wiedziałem gdzie jechać, a czas uciekał... Straciłem w ten sposób godzinę, ale w końcu jakoś się przemogłem i te parę kilometrów przejechałem.
"Małżonkowie Stanisław i Katarzyna z Dabrowskich Wiechowie ze wsi Sokołów pamiątkę tę postawili na ofiarę podziękowanie Bogu 25 czerwca 1899"



Mogiła w Pęcicach jest unikalnym miejscem wśród polskich nekropolii, bowiem ofiary spoczywają w tym samym miejscu, gdzie polegli. Nazwiska 67 zidentyfikowanych poległych widnieją na płycie nagrobnej. Grobowiec wieńczy orzeł z rozpostartymi skrzydłami, który czuwa nad spokojem poległych. Nawet w najciemniejszych latach stalinizmu nie utracił on jagiellońskiej korony.
W akcie erekcyjnym pomnika zawarto słowa: "Ku wiecznej chwale poległych Powstańców Warszawskich, żołnierzy Armii Krajowej, harcerzy z organizacji "Szare Szeregi" z Warszawy i okolic, ku wiecznej pamięci przyszłych pokoleń Narodu Polskiego, w miejscu, które jest grobem, a jednocześnie jednym z wielu miejsc kaźni, został wzniesiony ze składek rodziców i społeczeństwa ten pomnik".
Całość tutaj

Alejami Jerozolimskimi nadal źle się wjeżdża do Warszawy rowerem. Cały czas jeszcze trwa budowa/remont drogi.
/5330094

Kapliczka w Sokołowie© yurek55

Uprawa sadzonek© yurek55

Zbiorowa mogiła żołnierzy Powstania Warszawskiego poległych 2.08.1944 Pęcice© yurek55

Mogiła w Pęcicach© yurek55
Mogiła w Pęcicach jest unikalnym miejscem wśród polskich nekropolii, bowiem ofiary spoczywają w tym samym miejscu, gdzie polegli. Nazwiska 67 zidentyfikowanych poległych widnieją na płycie nagrobnej. Grobowiec wieńczy orzeł z rozpostartymi skrzydłami, który czuwa nad spokojem poległych. Nawet w najciemniejszych latach stalinizmu nie utracił on jagiellońskiej korony.
W akcie erekcyjnym pomnika zawarto słowa: "Ku wiecznej chwale poległych Powstańców Warszawskich, żołnierzy Armii Krajowej, harcerzy z organizacji "Szare Szeregi" z Warszawy i okolic, ku wiecznej pamięci przyszłych pokoleń Narodu Polskiego, w miejscu, które jest grobem, a jednocześnie jednym z wielu miejsc kaźni, został wzniesiony ze składek rodziców i społeczeństwa ten pomnik".
Całość tutaj

Pływalnia miejska w Pruszkowie© yurek55
Alejami Jerozolimskimi nadal źle się wjeżdża do Warszawy rowerem. Cały czas jeszcze trwa budowa/remont drogi.
/5330094
- DST 37.00km
- Czas 01:36
- VAVG 23.12km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 14 września 2013
Ludu Polan, powstań z kolan!
Media pytają ile to wszystko kosztuje i kto za to zapłaci? W domyśle - my podatnicy. I że w miasteczku namiotowym mają profesjonalny katering. I że Duda śpi w hotelu, a nie pod namiotem. I ile ci działacze związkowi zarabiają! I dlaczego warszawiacy mają cierpieć niedogodności, bo komuś się zachciało protestować na ulicach i zablokować miasto.
Mediom podoba się natomiast marsz pedałów, lesbijek i transwestytów z Kaliszem i Palikotem, parady pod patronatem "Bul"- Komorowskiego z czekoladowym orłem i różowymi balonikami, arabska wiosna też może być w ostateczności.
W takim żyjemy kraju.
Prawda jest taka, że nasze łajzy znalazły sobie zawór bezpieczeństwa i wyeksportowały potencjalnie wybuchowe 2,5 mln młodych osób za granicę. Nie ma zmiłuj, inaczej byśmy mieli bezrobocie wśród młodych jak Hiszpanii 50%. Ja mam dość tak jak oni, a Wy?

Więcej zdjęć warchołów i wichrzycieli tutaj
.
Mediom podoba się natomiast marsz pedałów, lesbijek i transwestytów z Kaliszem i Palikotem, parady pod patronatem "Bul"- Komorowskiego z czekoladowym orłem i różowymi balonikami, arabska wiosna też może być w ostateczności.
W takim żyjemy kraju.
Prawda jest taka, że nasze łajzy znalazły sobie zawór bezpieczeństwa i wyeksportowały potencjalnie wybuchowe 2,5 mln młodych osób za granicę. Nie ma zmiłuj, inaczej byśmy mieli bezrobocie wśród młodych jak Hiszpanii 50%. Ja mam dość tak jak oni, a Wy?
Więcej zdjęć warchołów i wichrzycieli tutaj
.
- DST 46.00km
- Czas 02:46
- VAVG 16.63km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze