Informacje

  • Wszystkie kilometry: 137259.46 km
  • Km w terenie: 2414.65 km (1.76%)
  • Czas na rowerze: 291d 06h 20m
  • Prędkość średnia: 19.59 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 Gminobranie



Pogoda na rower

Pogoda Warszawa

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2019

Dystans całkowity:477.07 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:20:37
Średnia prędkość:23.14 km/h
Maksymalna prędkość:42.40 km/h
Liczba aktywności:8
Średnio na aktywność:59.63 km i 2h 34m
Więcej statystyk
Piątek, 30 sierpnia 2019 Kategoria <50

Batman wieczorowa porą

Dziś pojechałem swoją trasę przedwieczorną na zachód, a że zmrok zapada już szybko, ostatnia  godzina była już po ciemku. Rowerzyści na drogach rowerowych, bez różnicy w mieście, czy na wsi uważają, że światła są przereklamowane. Każdemu nadjeżdżającemu z przeciwka batmanowi krzyczałem, że go nie widać zupełnie, ale to głos wołającego na puszczy. Czy to młodzi, czy starzy, czy nawet mama z kilkuletnią córką, bez wyjątku uważają, że skoro oni coś widzą, to po co im lampka z przodu, albo z tyłu? A przecież komplet lampek można kupić w Lidlu juz za piętnaście złotych. Nie rozumiem i nie zrozumiem tych ludzi. Nie wiedzą, że są potencjalnie niebezpieczni dla innych, ale też dla samych siebie?


Na tym zdjęciu chciałem uchwycić duże, czerwone słońce schowane już do połowy za horyzontem, ale moja kamerka pokazała tylko to, więc musicie uwierzyć na słowo.

A to jest nowa droga rowerowa z Kaput do Wieruchowa, którą przynajmniej do oficjalnego oddania miałem nie jeżdzić, bo jest z kostki. Ale po co kusić licho? Zresztą na zdjęciu nie widać, że z bauma, prawda? :) 


  • DST 45.00km
  • Czas 00:02
  • VAVG 1350.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 29 sierpnia 2019 Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów

Rower dla ochłody

Plan był, wstać przed siódmą i pojechać zanim zrobi się gorąco, ale wstać się nie chciało i wyjść się nie chciało, więc ruszyłem dopiero przed jedenastą. Ponieważ "musiałem" odebrać klucze od córki, których wczoraj zapomniałem, pierwszym etapem było Piaseczno. Cudzysłów jest tu o tyle istotny, że oczywiście nie musiałem, to był tylko pretekst. Znowu pojechałem przez Gassy,żeby już nic nie wymyslać i żeby kilometrów więcej wpadło. Dołożyłem jeszcze do trasy Cieciszew i Żabieniec i tym sposobem zamiast dwudziestu, miałem pięćdziesiąt kilometrów w domu u córki. Skorzystałem na szybko z basenu ogrodowego, zanurzając się kilkakrotnie w chłodnej wodzie, napiłem sie na zapas,uzupełniłem bidon i zacząłem powrót. Tu też trochę wydłużyłem trasę dojezdżając aż do Sękocina i serwisówkami wzdłuż S8 i S7 dotarłem do Alej Jerozolimskich i do domu. Wtedy dopiero zacząłem oblewać sie potem, ale zimna woda w wannie szybko zaradziła tej niedogodności. Podczas jazdy nie pociłem się wcale, bo wiatr natychmiast osusza i jest super. 
..........................................
W Wilanowie kładą asflat na Syta(ej?) i dlatego zobaczyłem ten oto widoczek podczas objazdu. Duża, lekko zapuszczona działka a na niej helikopter. I to z logo Porsche. Nie wiedziałęm, że fabryka ze Stuttgartu robi też maszyny latające.;)
Wilanów, Siedliskowa, parking na działce za kilka milionów złotych
Wilanów, Siedliskowa, parking na działce za kilka milionów złotych © yurek55
Kto bogatemu zabroni?
Kto bogatemu zabroni? © yurek55

Wisła w Gassach
Wisła w Gassach © yurek55
Domek holenderski dla obsługi na przystani w Gassach
Domek holenderski dla obsługi na przystani w Gassach © yurek55
Tutaj jest od dawna normalne ladowisko, ale w Wilanowie?
Do Cieciszewa
Do Cieciszewa © yurek55
Powietrzny van czeka na pasażerów. (taksówki to te mniejsze)
Powietrzny van czeka na pasażerów. (taksówki to te mniejsze) © yurek55
Telefon w uchwycie na kieronicy, aż prosi by trzaskać selfie z niebem w tle
Autor
Autor © yurek55
A to nasza tymczasowa podopieczna, na dwa tygodnie.
Tosi sposób na upały
Tosi sposób na upały © yurek55
Temperatura zmienna - od 34 do 36,5°C, wypiłem 0.75 izotonika, 0.75 wody, i dwie szklanki wody z sokiem miętowym.  
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/2661844063/embed/fd495085b1ce4d3cc41b93eece228c1ef8faeb51">

  • DST 87.00km
  • Czas 04:07
  • VAVG 21.13km/h
  • VMAX 42.40km/h
  • Temperatura 34.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 sierpnia 2019 Kategoria 50-100

Na zachód

Kiedy już lekko zelżał upał z przyjemnością wykręciłem przedwieczorną pięćdziesiątkę. 


Pisać nie bardzo jest o czym, więc tak to tu zostawię.
  • DST 50.00km
  • Czas 02:10
  • VAVG 23.08km/h
  • Temperatura 25.2°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 21 sierpnia 2019 Kategoria 50-100

Przedwieczorna pięćdziesiątka z krowami w tle

Zapomniałem zabrać Convoya, a zmrok zapada nieoczekiwanie wcześnie. Właściwie to normalne o tej porze roku, przecież to już końcówka sierpnia, ale mnie jakoś to zaskoczyło. Na dodatek nie wiedzieć czemu, paliła się znikoma liczba latarni ulicznych i w szybko zapadajacym zmroku nie widziałem zbyt dobrze. Tak więc ostatnie kilometry po Warszawie jechałem powoli i uważnie. Za to początek miałem rewelacyjny i zupełnie nie wiem czemu to przypisać. Wczoraj ledwo jechałem, a dziś prawie frunąłem - tajemnicza sprawa...
Pogroszew, jedna z zachodnich wiosek
Pogroszew, jedna z zachodnich wiosek © yurek55
Długo się nie nachodził zegar w Borzęcinie
Długo się nie nachodził zegar w Borzęcinie © yurek55
I na koniec miła niespodzianka, na wieś wróciły krowy!
Koczargi Stare, wioska kolejna, z KROWAMI!
Koczargi Stare, wioska kolejna, z KROWAMI! © yurek55


  • DST 50.57km
  • Czas 02:06
  • VAVG 24.08km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 sierpnia 2019 Kategoria 50-100, Gassy

Most MG-04 w budowie

Słabo mi idzie kręcenie w tym roku, ale nie będę się rozwodził nad swoim brakiem formy i lenistwem, sa inne sposoby spędzania wolnego czasu. ;)
Nie samym rowerem człowiek zyje :)
Nie samym rowerem człowiek żyje :) © yurek55
Mam też dobre usprawiedliwienie, będące rzecz jasna pretekstem, ale co tam! 

Trzy tygodnie i jeden dzień od szlifu
Trzy tygodnie i jeden dzień od szlifu © yurek55

..................................................................

Co do wycieczki, to nie miałem wytyczonej marszruty i własciwie jechałem na zasadzie, gdzie oczy poniosą. Najpierw poniosły mnie nad Wisłę, a jak już tam byłem, to przemknęło mi przez myśl, że pojadę po tamtej stronie aż do Karczewia i promem się karnę do Gassów. Przeprawiłem się więc na praski brzeg...
Droga dla rowerów na Moście Łazienkowskim
Droga dla rowerów na Moście Łazienkowskim © yurek55
...ale zanim dojechałem do następnego, to przemyślałem, że jazda wylotówką 721 na Puławy to słaby pomysł. Alternatywna droga wzdłuż torów przez Międzylesie, Józefów, Otwock, też nie wytrzymuje konkurencji z jazdą drogami Republiki Rowerowej. Wróciłem więc na swój, prawidłowy brzeg Wisły...
Most Siekierkowski
Most Siekierkowski © yurek55
... i idąc z duchem czasu (patrz: Wisła 1200, PGR 2019, Carpatia Divide), pojechałem na południe drogą szutrową. :)
Szutry modne w tym roku
Szutry modne w tym roku © yurek55
Wprawdzie to tylko dwa kilometry, ale zawsze coś. Dalej, przy budowie mostu i nadwiślańskich piaskarniach też było trochę jazdy terenowej, więc mój Bystry robił za gravela. :)
Wałem Zawadowskim w kierunku budowy mostu
Wałem Zawadowskim w kierunku budowy mostu © yurek55
Najdalej na południe wysunięty most warszawski...
Najdalej na południe wysunięty most warszawski... © yurek55
...połączy Wilanów z Wawrem
...połączy Wilanów z Wawrem © yurek55
Co ciekawe, nieoceniona  Wikipedia już zapowiada opóźnienie oddania tego mostu, który ma być gotowy na 100 - lecie Bitwy Warszawskiej. 
Na przystani, jak na przystani, czyli nic nowego ciekawego.
Przeprawa promowa w Gassach
Przeprawa promowa w Gassach © yurek55
Do Warszawy wracałem znana drogą, alke że na Ursynów tym razem musiałem zajechać, to chciałem pojechać przez Kierszek i Józefosław, ale coś mi się kierunki pomyliły i wróciłem nieopatrznie do Konstancina. Nie robiło mi to różnicy wielkiej, tylko wstyd przed samym sobą, że taki nieogar jestem...
Zofia Stryjeńska na Ursynowie
Zofia Stryjeńska na Ursynowie © yurek55
No i jakoś wyrzeżbiłem te prawie osiemdziesiąt kilometrów, ale tempo załamujące mocno. Głęboki kryzys trwa. 
To tyle.

  • DST 79.00km
  • Czas 04:15
  • VAVG 18.59km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 8 sierpnia 2019 Kategoria <50, Piaseczno/Ursynów

Transport

Do Piaseczna samochodem z rowerem w bagazniku, z powrotem na dwóch kółkach. Mam nadzieję, że to niewygojone kolano jest przyczyną tak słabych osiagów.


  • DST 20.50km
  • Czas 00:59
  • VAVG 20.85km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 7 sierpnia 2019 Kategoria 50-100

Tym razem zachodnie wioski

Po wczorajszym odwiedzeniu Republiki Rowerowej Gassy, dziś dla zachowania równowagi pojechałem na zachód. Jakoś niespecjalnie mi szła ta jazda, ale nie bedę się rozwodził nad swoją kondycją. Jest, jak jest. 
W kościele w Borzęcinie naprawili zegar, ale nie do końca. Zdziwiłem się, że dzwony wydzwaniają melodię o niepełnej godzinie, ale jak sprawdziłem, to było właśnie samo południe. Tymczasem na zegarze brakuje jeszcze czterdziestu minut do dwunastej.


Chodzi, tylko wolniej
W Izabelinie przy zbiegu ulic 3 Maja i Krasińskiego powstaje kolejne rondo. Nie wiem po co, bo ruch tam jest śladowy.
Będzie rondko w Izabelinie
Będzie rondko w Izabelinie © yurek55
Przejechałem się nową drogą dla rowerów, choć jeszcze formalnie nie jest oddana, ale na szybkośi przestało mi zależeć.
Droga rowerowa w Kaputach
Droga rowerowa w Kaputach © yurek55
I na zakończenie mural na Woli.

I mapka

  • DST 66.00km
  • Czas 03:13
  • VAVG 20.52km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 6 sierpnia 2019 Kategoria 50-100

Przejazd próbny

Kolano jeszcze niewygojone, ale zakupiłem za poradą Starszejpani plaster z jonami srebra cosmopor antibacterial i pojechałem. Początkowo najbardziej dawał się we znaki sam plaster. W miejscach przyklejenia z każdym ruchem nogi czułem nieprzyjemne i lekko bolesne uczucie ciągnięcia. Później przeszło, ale dopiero w domu zauważyłem, że on sie po prostu w newralgicznych miejscach odkleił i było OK.
Na rowerze
Na rowerze © yurek55
Ponieważ nie wiedziałem gdzie dojadę, najpierw pojechałem trochę na zachód Alejami Jerozolimskimi z myślą o wariancie szybkiego powrotu, np. Aleją Krakowską, ale szło coraz lepiej, a ja jechałem coraz dalej. Tym razem nie aż do Nadarzyna, bo chciałem sprawdzić drogę przez Lasy Sękocińskie, którą nie jechałem od ładnych paru lat. Właściwie, to od czasu przebudowy tego odcinka drogi ekspresowej S8 na Katowice/Wrocław. 

Początek drogi i inny znak -
Początek drogi i inny znak - "uwaga jeże" © yurek55
Tak właściwie, to chyba nie ma takiego znaku, prawda?
Dalszy odcinek tej samej drogi
Dalszy odcinek tej samej drogi © yurek55
A na końcu, już przy wojewódzkiej 721, spotkałem panią szykującą się do pracy. Widziałem, że dopiero zajmowała swoje miejsce. Była tak masakrycznie chuda, że spokojnie mogła statystować w wojennym filmie o Oświęcimiu, co jest widokiem rzadko  spotykanym u "przydróżek". Przeważnie są to panie o dość mocnej budowie i obfitych kształtach, oraz o ciemniejszej karnacji niż Polki. 
Ale wpis chyba nie miał być o tym...

Drogę do Lesznowoli przejechałem obok szosy, po nierównej kostce bauma udającej drogę dla pieszych i rowerów i dziś nawet mi to nie przeszkadzało? Nie spieszyłem się i nie chciałem blokować ruchliwej drogi do Piaseczna.  U córki zrobiłem sobie krótki postój na uzupełnienie bidonu i ochłodzenie się pod kranem na podwórku, pogadałem chwilkę z najstarszymi wnuczkami - i na Gassy!
 A w Gassac taki nieprzyjemny napis na asfalcie. Pisownia ostatniego słowa mnie naprawdę urzekła. :)


ztąd!
A stamtąd już prosto do domu, najpierw nad Wisłą, potem Wilanów, na koniec Powsińska, Gagarina, w górę Spacerową do Placu Unii i Batorego do Pola Mokotowskiego. Na koniec Banacha i dom.

Droga z Cieciszewa, po lewej hangar przy lądowisku
Droga z Cieciszewa, po lewej hangar przy lądowisku © yurek55
Ostatnia prosta do Gassów
Ostatnia prosta do Gassów © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/2596003776/embed/f7752dc68cca6e47c51ce8dcb9d3cff2ba849542">

  • DST 79.00km
  • Czas 03:45
  • VAVG 21.07km/h
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl