Wpisy archiwalne w kategorii
Gassy
| Dystans całkowity: | 20767.51 km (w terenie 64.00 km; 0.31%) |
| Czas w ruchu: | 1006:47 |
| Średnia prędkość: | 20.63 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 54.40 km/h |
| Suma podjazdów: | 33238 m |
| Suma kalorii: | 406196 kcal |
| Liczba aktywności: | 268 |
| Średnio na aktywność: | 77.49 km i 3h 45m |
| Więcej statystyk | |
Poniedziałek, 31 sierpnia 2026
Kategoria Gassy, squadrathinos, ku pomocy, 50-100
Pętla mostowo - promowa urodzonego w czepku
Ostatni dzień miesiąca, to ostatnia szansa na podreperowanie sierpniowego bilansu kilometrów. W tym roku wynosi on tysiąc trzysta siedemdziesiąt dwa kilometry, czyli lepiej niż w czerwcu i lipcu, gorzej niż w marcu, kwietniu i maju. Zaplanowałem trasę po obu stronach Wisły, z przystankiem w Józefowie na skoszenie trawnika. Trasa do Mostu Łazienkowskiego standardowa przez cztery place: Plac Narutowicza, Plac Politechniki, Plac Zbawiciela i Plac na Rozdrożu. Drogi przez Wał Miedzeszyński nie lubię, kostka na całej długości z wyjątkiem odcinków po chodniku, a teraz dodatkowo naprawiają ddr na Moście Siekierkowskim i zagrodzili przejazd pod mostem. Kiedy już zrobiłem swój dobry uczynek w Józefowie postanowiłem jechać do przeprawy promowej i zobaczyć, czy rzeczywiście Wody Polskie położyły asfalt od strony Karczewa. NO OCZYWIŚCIE, ŻE NIE! Prace prze wale przeciwpowodziowym ukończyli, droga z betonowych płyt została taka jak była. Tym razem na prom musiałem poczekać i czekałbym dłużej gdyby nie przyjechał bus i wtedy już bosman uznał, że warto po nas przypłynąć z drugiego brzegu. W tym samym czasie zaczęło coś z nieba z lekka kapać, ale przy dzisiejszej temperaturze nie robiło to na mnie wrażenia. Zresztą szybko przestało i dopiero w Warszawie, znowu zaczęło kropić. Jak się okazało jechałem na skraju poważnych opadów, bo na Ochocie w tym czasie lało porządnie, a ja praktycznie wcale nie ucierpiałem. Tym razem miałem szczęście.
Kwadraciki w Otwocku +5

Zarośnięta rzeka Jeziorka © yurek55
Strava
Kwadraciki w Otwocku +5

Zarośnięta rzeka Jeziorka © yurek55
-
- DST 70.60km
- Czas 03:39
- VAVG 19.34km/h
- VMAX 49.68km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 2074kcal
- Podjazdy 210m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 9 sierpnia 2026
Kategoria 50-100, Gassy, przed śniadaniem
Poranny trójkąt gassowo-piaseczyński
Obudziłem się dość wcześnie, jak na niedzielę i o ósmej ruszyłem po poranne, niedzielne kilometry. Plan podróży miałem w głowie, od stałej trasy niewielkie odstępstwa, zamiast zjazdu Agrykolą, zjazd Belwederską i przejazd ulicą Czerską do Chełmskiej. W Gassach tym razem ominąłem przystań i nie zjechałem zobaczyć Wisłę, tylko prosto do Konstancina i przez Chylice do Piaseczna. Tam chwila dla ochłody przy wodotrysku na Rynku i do domu na późne śniadanie.
Było miło i sympatycznie.
A teraz spójrzmy jak AI w poprawionym photobikestats zmieniło mi tytuły zdjęć. Na górze moje tytuły, w podpisie inwencja sztucznej inteligencji.
Rynek Piaseczno

Plac z fontannami w Piasecznie © yurek55
Rzeka Jeziorka

Kanał melioracyjny w zielonym krajobrazie © yurek55
Rzeczka Wilanówka (brak)

Zarośnięta łąka leśna © yurek55
Róg Rosy i Poranka w Powsinie

Droga osiedlowa w Powsinie z rowerem © yurek55
Mój aluminiowy rumak, Sensa Romagna - tutaj nie było ingerencji w tytuł zdjęcia

Mój aluminiowy rumak, Sensa Romagna © yurek55
Strava
Było miło i sympatycznie.
A teraz spójrzmy jak AI w poprawionym photobikestats zmieniło mi tytuły zdjęć. Na górze moje tytuły, w podpisie inwencja sztucznej inteligencji.
Rynek Piaseczno

Plac z fontannami w Piasecznie © yurek55
Rzeka Jeziorka

Kanał melioracyjny w zielonym krajobrazie © yurek55
Rzeczka Wilanówka (brak)

Zarośnięta łąka leśna © yurek55
Róg Rosy i Poranka w Powsinie

Droga osiedlowa w Powsinie z rowerem © yurek55
Mój aluminiowy rumak, Sensa Romagna - tutaj nie było ingerencji w tytuł zdjęcia

Mój aluminiowy rumak, Sensa Romagna © yurek55
Strava
-
- DST 63.91km
- Czas 03:03
- VAVG 20.95km/h
- VMAX 41.62km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 1931kcal
- Podjazdy 203m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
... jak żółw ociężale, czyli rowerowa Golgota
Od ostatniej jazdy mięło dwanaście dni, w międzyczasie byłem nad morzem w Rowach, ale w tym roku bez roweru, za to z wnuczką. Okoliczne gminy nadmorskie zebrałem już dziesięć lat temu, więc nie miałem ciśnienia na jazdę.
Dzisiejszą jazdę mogę określić jednym słowem: - Golgota. Dobrze, że nie patrzyłem na licznik, a średnia dawno przestała mnie interesować, bo pewnie bym się załamał. Kręciłem pedałami w swoim rytmie, bez presji i bez spiny, bo wiem, że mój organizm wie co robi, a ja żebym nie wiem jak się starał, to wyżej ... nie podskoczę. W każdą stronę miałem wiatr w twarz, a do tego ciągnąłem na łańcuchu oponę od ciężarówki. :) Za przyczynę upatruję tu ekstremalną temperaturę, długą przerwę, albo ogólne zmęczenie organizmu. Zresztą nie ma to znaczenia.
Fotki z trasy pokazują wysychanie rzek, zarastanie ich nurtu, wypłycenia i coraz więcej i piaszczystych łach na królowej polskich rzek.

Jeziorka w stronę Konstancina też zarasta © yurek55

Ujście Jeziorki © yurek55

Zarastająca zatoczka wiślana © yurek55

Wejście do zatoczki coraz węższe © yurek55

Piaszczyste łachy na Wiśle © yurek55
Strava
Dzisiejszą jazdę mogę określić jednym słowem: - Golgota. Dobrze, że nie patrzyłem na licznik, a średnia dawno przestała mnie interesować, bo pewnie bym się załamał. Kręciłem pedałami w swoim rytmie, bez presji i bez spiny, bo wiem, że mój organizm wie co robi, a ja żebym nie wiem jak się starał, to wyżej ... nie podskoczę. W każdą stronę miałem wiatr w twarz, a do tego ciągnąłem na łańcuchu oponę od ciężarówki. :) Za przyczynę upatruję tu ekstremalną temperaturę, długą przerwę, albo ogólne zmęczenie organizmu. Zresztą nie ma to znaczenia.
Fotki z trasy pokazują wysychanie rzek, zarastanie ich nurtu, wypłycenia i coraz więcej i piaszczystych łach na królowej polskich rzek.

Jeziorka w stronę Konstancina też zarasta © yurek55

Ujście Jeziorki © yurek55

Zarastająca zatoczka wiślana © yurek55

Wejście do zatoczki coraz węższe © yurek55

Piaszczyste łachy na Wiśle © yurek55
Strava
-
- DST 68.03km
- Czas 03:49
- VAVG 17.82km/h
- VMAX 37.15km/h
- Temperatura 32.0°C
- Kalorie 1875kcal
- Podjazdy 237m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Defekt opony
Najpierw pojechałem odebrać samochód z warsztatu, a po przyjechaniu do domu, wyruszyłem po raz drugi, tym razem do Gassów. Po drodze zrobiłem krótki przystanek na Cmentarzu Czerniakowskim, bo dawno nikt nie sprzątał grobu i z uspokojonym sumieniem mogłem jechać dalej. Droga znana, nic się nie zmieniło, upał dokuczał, ale miałem co pić, a w Piasecznie są nawet wodotryski do ochłody. Trzy kilometry od domu, na Żwirki i Wigury, przednia opona wydała donośny huk zmuszając mnie do wymiany dętki. Niestety przy pompowaniu huk się powtórzył i to dopiero zmusiło mnie do szukania przyczyny. Była nią rozcięta na długości ponad centymetra opona. Do domu dojechałem powolutku na całkowitym flaku, ale opona i tak była do wrzucenia. Continental GP5000 tani nie jest, a służył mi tylko przez dwa miesiące. Jak pech, to pech.

Skwer katyński przy Trasie Toruńskiej © yurek55

"Biegliśmy, lecz śmierć miewała bliżej, gdy szła od współziomków" © yurek55

Skwer katyński © yurek55

Zjazd do przystani w Gassach © yurek55

Trochę wody dla ochłody w Piasecznie na rynku © yurek55
Strava. .

Skwer katyński przy Trasie Toruńskiej © yurek55

"Biegliśmy, lecz śmierć miewała bliżej, gdy szła od współziomków" © yurek55

Skwer katyński © yurek55

Zjazd do przystani w Gassach © yurek55

Trochę wody dla ochłody w Piasecznie na rynku © yurek55
Strava. .
-
- DST 89.19km
- Czas 04:42
- VAVG 18.98km/h
- VMAX 52.27km/h
- Temperatura 32.0°C
- Kalorie 2532kcal
- Podjazdy 309m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Do mostu w Obórkach
Kolejny dzień wieje silny wiatr, a mnie kolano z każdym dniem boli coraz bardziej. Najgorzej jest schodzić ze schodów, ale i przy kręceniu czuję pewien dyskomfort. Jutro podobno ma padać, to dam mu odpocząć przez jeden dzień i zobaczymy co dalej. Może pomoże. Dziś czasu wystarczyło tylko na krótki wypad do mostu na Jeziorce i tyle.

Fotka z tytułowego mostu © yurek55
Strava

Fotka z tytułowego mostu © yurek55
Strava
-
- DST 50.77km
- Czas 02:40
- VAVG 19.04km/h
- VMAX 39.38km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 1530kcal
- Podjazdy 197m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Gassy i prom
Tym razem zupełnie inny kierunek wyjazdowy, ale tak dawno nie odwiedzałem przystani w Gassach, że po prostu musiałem. Dla higieny psychicznej dojechałem do dróg republiki rowerowej przez Ursynów i minąwszy niski Wilanów, już mogłem rozkoszować się nowym asfaltem na Rosy. Potem już mostek w Obórkach i coraz bardziej zarośnięta Jeziorka...

Jeziorka coraz bardziej zarośnięta © yurek55 ... i za chwilę byłem na przystani. Pomimo, że byłem sam na promie nie mieli problemu żeby mnie przewieźć na drugą stronę, choć na tym kursie zarobili tylko osiem złotych.

Autor na promie © yurek55

Prom na drugim brzegu © yurek55
Wracałem przez Karczew i Otwock, a w Józefowie chciałem skorzystać z lokalnego mostku na Świdrze, ale nie udało się, z przyczyny jak niżej.

Przejścia nie ma, Świder, Jóżefów © yurek55

Most pieszo-rowerowy na Świdrze © yurek55
Z mostu Anny Jagiellonki po stronie praskiej, dobrze widać golasów opalających się nad samą Wisłą. Miejsce jest ustronne, bo wymaga długiego marszu i przypadkowych spacerowiczów tam nie ma, ale z góry widać wszystko. Nie wiem, jak to wygląda w inne dni, ale dziś wylegiwało się tam pięciu panów. Zdjęć nie ma.

Fotka z mostu Anny Jagiellonki © yurek55

Fotka z mostu © yurek55

Nowa nawierzchnia szutrowa super premium na wale wiślanym © yurek55
Strava

Jeziorka coraz bardziej zarośnięta © yurek55 ... i za chwilę byłem na przystani. Pomimo, że byłem sam na promie nie mieli problemu żeby mnie przewieźć na drugą stronę, choć na tym kursie zarobili tylko osiem złotych.

Autor na promie © yurek55

Prom na drugim brzegu © yurek55
Wracałem przez Karczew i Otwock, a w Józefowie chciałem skorzystać z lokalnego mostku na Świdrze, ale nie udało się, z przyczyny jak niżej.

Przejścia nie ma, Świder, Jóżefów © yurek55

Most pieszo-rowerowy na Świdrze © yurek55
Z mostu Anny Jagiellonki po stronie praskiej, dobrze widać golasów opalających się nad samą Wisłą. Miejsce jest ustronne, bo wymaga długiego marszu i przypadkowych spacerowiczów tam nie ma, ale z góry widać wszystko. Nie wiem, jak to wygląda w inne dni, ale dziś wylegiwało się tam pięciu panów. Zdjęć nie ma.

Fotka z mostu Anny Jagiellonki © yurek55

Fotka z mostu © yurek55

Nowa nawierzchnia szutrowa super premium na wale wiślanym © yurek55
Strava
-
- DST 68.57km
- Czas 03:45
- VAVG 18.29km/h
- VMAX 39.60km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 2001kcal
- Podjazdy 220m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
CCCC - Czersk, Coniew, Czaplin, Czachówek
Tydzień przerwy od roweru nie zrobił mi dobrze, od samego początku jechało się ciężej i wolniej niż zwykle. Ale skoro zaplanowałem sobie dystans sto plus, to musiałem odjechać wystarczająco daleko, dziś padło na Czersk. Po drodze oczywiście Gassy, Góry Kalwaria, czyli trasa bardzo standardowa, z jednym małym wyjątkiem. Zrezygnowałem z podjazdu "górą płaczu", czyli Lipkowską na rzecz łagodniejszego podjazdu w Kaczym Dole i jazdy drogą wojewódzką 724. W kultowej kawiarni rowerowej tym razem uzupełniłem tylko wodę w bidonie i udałem się do Czerska. Po krótkim foto-stopie pod zamkiem, zjechałem na dół i wzdłuż Wisły pojechałem na południe, by w miejscowości w nazwie nomen omen, Podgóra, zaliczyć kolejny podjazd, do drugiego C, czyli Coniewa. (Nie mylić z marszałkiem Koniewem, tym, co Kraków ocalił.😂) Jak już wdrapałem się na górę, to dalej już spokojnie, pośród sadów dojechałem do Czaplina, potem Sobików, Czachówek, Zalesie Górne, Piaseczno i dom.

Wilanówka © yurek55

Jeziorka © yurek55

Prom odbija od przystani © yurek55

Obory © yurek55

Przystanek © yurek55

Pierwsze "C" - Czersk © yurek55

"468" tablica kilometrowa Wisły w Borkach © yurek55

Przy Wiśle © yurek55

Pośród sadów © yurek55

36,8°C, czyli cieplutko © yurek55
Strava

Wilanówka © yurek55

Jeziorka © yurek55

Prom odbija od przystani © yurek55

Obory © yurek55

Przystanek © yurek55

Pierwsze "C" - Czersk © yurek55

"468" tablica kilometrowa Wisły w Borkach © yurek55

Przy Wiśle © yurek55

Pośród sadów © yurek55

36,8°C, czyli cieplutko © yurek55
Strava
-
- DST 109.17km
- Czas 05:27
- VAVG 20.03km/h
- VMAX 46.94km/h
- Temperatura 32.0°C
- Kalorie 3263kcal
- Podjazdy 398m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Promem przez Wisłę
Z profilu na Fb dowiedziałem się, że wczoraj ruszył prom przez Wisłę i w te pędy pojechałem sprawdzić, jak to będzie w tym roku. Na przystań dotarłem od strony Karczewa, bo zawsze robię to od Gassów i potem muszę jechać mostem w Górze Kalwarii, czego nie lubię. A tak mogłem pojechać drogami Republiki Rowerowej Gassy i w nagrodę jeszcze podjechać sobie Lipkowską. ;) Reszta drogi trasą znaną i wielokrotnie już przejechaną, bez niespodzianek i emocji.

Łachy wiślane © yurek55

Fotka z mostu Anny Jagiellonki © yurek55

Czyżby przystań? © yurek55

Jednostka pływająca o przeznaczeniu nieznanym © yurek55

Na promie © yurek55

Dobijamy © yurek55

Pierwszy rejs w tym roku © yurek55

Kolarski mural, wiadomo gdzie © yurek55

Przed kawiarnią, wiadomo gdzie © yurek55
Strava

Łachy wiślane © yurek55

Fotka z mostu Anny Jagiellonki © yurek55

Czyżby przystań? © yurek55

Jednostka pływająca o przeznaczeniu nieznanym © yurek55

Na promie © yurek55

Dobijamy © yurek55

Pierwszy rejs w tym roku © yurek55

Kolarski mural, wiadomo gdzie © yurek55

Przed kawiarnią, wiadomo gdzie © yurek55
Strava
-
- DST 112.67km
- Czas 05:27
- VAVG 20.67km/h
- VMAX 51.26km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 3439kcal
- Podjazdy 389m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 maja 2026
Kategoria > 100, Gassy, squadrathinos
Susza hydrologiczna to kiepski prognostyk dla promu w Gassach
Rozmawiałem z szyprem promu w Gassach i czarna perspektywa się rysuje. Wprawdzie koparka udrożniła wyjście z zatoczki na Wisłę, ale poziom wody opadł o dwadzieścia centymetrów i prom nadal tkwi w miejscu. Przepływ wody wynosi 250 metrów sześciennych na sekundę, a normalnie powinno być co najmniej tysiąc. Na całej szerokości rzeki widać ławice piasku, wszędzie jest płytko i wcale nie jest powiedziane, że prom w tym roku ruszy.
Stopy wody pod kilem!

Jeziorka, ujście © yurek55

Przystań w Gassach © yurek55

Góra Kawiarnia © yurek55

Kolorowa Wola Jaroszowa © yurek55
Strava
Stopy wody pod kilem!

Jeziorka, ujście © yurek55

Przystań w Gassach © yurek55

Góra Kawiarnia © yurek55

Kolorowa Wola Jaroszowa © yurek55
Strava
-
- DST 103.36km
- Czas 05:28
- VAVG 18.91km/h
- VMAX 50.47km/h
- Temperatura 26.0°C
- Kalorie 3101kcal
- Podjazdy 358m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 3 maja 2026
Kategoria przed śniadaniem, Gassy, 50-100
Uwolnić prom w Gassach
Jak widać prace nad uwolnieniem promu wymagają użycia ciężkiego sprzętu. Wygląda na to, że nie potrzeba pogłębiarki i wystarczy zwykła koparka stojąca na brzegu. Dziś dzień odpoczynku, jutro powinni skończyć i wyprowadzić prom na Wisłę.

Gassy, prom © yurek55

Jeziorka, Obórki © yurek55

Gassy, przekop © yurek55

Gassy, koparka © yurek55

Most, Bielawa © yurek55

Jeziorka, Bielawa © yurek55

Gassy, przystań © yurek55
Strava

Gassy, prom © yurek55

Jeziorka, Obórki © yurek55

Gassy, przekop © yurek55

Gassy, koparka © yurek55

Most, Bielawa © yurek55

Jeziorka, Bielawa © yurek55

Gassy, przystań © yurek55
Strava
-
- DST 55.91km
- Czas 02:43
- VAVG 20.58km/h
- VMAX 49.32km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 1734kcal
- Podjazdy 177m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze

































