Wpisy archiwalne w kategorii
50-100
| Dystans całkowity: | 71402.16 km (w terenie 1408.00 km; 1.97%) |
| Czas w ruchu: | 3551:49 |
| Średnia prędkość: | 20.05 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 132.12 km/h |
| Suma podjazdów: | 95971 m |
| Suma kalorii: | 1091807 kcal |
| Liczba aktywności: | 1059 |
| Średnio na aktywność: | 67.42 km i 3h 21m |
| Więcej statystyk | |
Sobota, 26 września 2026
Kategoria 50-100, squadrathinos
Pochwała serwisu i serwisanta
Po wczorajszej wymianie napędu pojechałem do Wowy żeby ustawił i wyregulował przerzutkę. Jednym rzutem oka zauważył, że najmniejsza koronka kasety nie siedzi dobrze na wielowpuście bębenka. Po prawdzie, to w pośpiechu przed meczem siatkarzy źle ją założyłem i to mój szkolny błąd. Oczywiście zdjął kasetę i poprawił moje niechlujstwo, wyregulował przerzutkę, a na koniec jeszcze zauważył luz na sterach i też go skasował. Zwrócił mi uwagę - i słusznie - że sam powinienem tego przypilnować i zauważyć, bo przy karbonowym widelcu luz jest wyjątkowo szkodliwy i wręcz niebezpieczny. A na koniec jeszcze nie chciał wziąć pieniędzy.
A co do trasy, to narysowałem sobie ślad, szlakiem kwadracików w Pruszkowie i okolicach i troszkę ich pozbierałem.

Druhowie z OSP Moszna © yurek55
Program uroczystości (26 września 2026)

Miejsce straceń na Lipowej w Pruszkowie © yurek55
To nie jest zwykły pomnik. To tzw. glinianki przy cegielni na ul. Lipowej - największe miejsce straceń i masowych pochówków w Pruszkowie. W latach 1939-1945 Niemcy rozstrzeliwali tam Polaków, Żydów i cudzoziemców. Większość ofiar pochodziła z getta w Otwocku i okolicznych miejscowości. Liczba 800 Polaków na tablicy jest szacunkowa. Napis na tablicy „Miejsce uświęcone krwią poległych za wolność ojczyzny. W tym miejscu w latach 1939-1945 hitlerowcy zamordowali 800 Polaków”. Po wojnie ekshumowano tam tylko ok. 78 osób i przeniesiono na cmentarz parafialny w Pruszkowie. Reszta ciał pozostała na miejscu. W kwestionariuszu z 1945 roku notowano, że było tam kilkadziesiąt grobów, pojedynczych i warstwowych, po kilkadziesiąt ciał. Teren glinianek był po wojnie dalej eksploatowany. Dopiero w 2017 roku powstało tam osiedle "Lipowa Ostoja" - dosłownie na miejscu grobów.
Strava
A co do trasy, to narysowałem sobie ślad, szlakiem kwadracików w Pruszkowie i okolicach i troszkę ich pozbierałem.

Druhowie z OSP Moszna © yurek55
Program uroczystości (26 września 2026)
- 11:00 – Msza Święta w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP w Pruszkowie-Żbikowie
- 12:20 – Przejazd do siedziby OSP Moszna (Moszna-Wieś 100)
- 13:00 – Uroczysty apel
- 16:00 – Piknik Bezpieczeństwa (w ramach projektu „Bezpieczni z OSP Moszna”)
- 19:00 – Zabawa taneczna

Miejsce straceń na Lipowej w Pruszkowie © yurek55
To nie jest zwykły pomnik. To tzw. glinianki przy cegielni na ul. Lipowej - największe miejsce straceń i masowych pochówków w Pruszkowie. W latach 1939-1945 Niemcy rozstrzeliwali tam Polaków, Żydów i cudzoziemców. Większość ofiar pochodziła z getta w Otwocku i okolicznych miejscowości. Liczba 800 Polaków na tablicy jest szacunkowa. Napis na tablicy „Miejsce uświęcone krwią poległych za wolność ojczyzny. W tym miejscu w latach 1939-1945 hitlerowcy zamordowali 800 Polaków”. Po wojnie ekshumowano tam tylko ok. 78 osób i przeniesiono na cmentarz parafialny w Pruszkowie. Reszta ciał pozostała na miejscu. W kwestionariuszu z 1945 roku notowano, że było tam kilkadziesiąt grobów, pojedynczych i warstwowych, po kilkadziesiąt ciał. Teren glinianek był po wojnie dalej eksploatowany. Dopiero w 2017 roku powstało tam osiedle "Lipowa Ostoja" - dosłownie na miejscu grobów.
Strava
-
- DST 61.36km
- Czas 03:09
- VAVG 19.48km/h
- VMAX 36.29km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 18178kcal
- Podjazdy 148m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 24 września 2026
Kategoria 50-100
Filmowa scenografia na przystani w Gassach
Miałem kilka dni przerwy w jeżdżeniu z różnych powodów, z których jednym, był wyjazd do Augustowa na przedłużony weekend. Zresztą pogoda była dość niepewna i wolałem nadrobić zaległości w pływaniu, bo na basenie nie byłem ponad miesiąc. Zaniedbałem również kierunek do przystani w Gassach i dziś właśnie tam postanowiłem się udać. Przed zjazdem do przystani zatrzymał mnie ochroniarz siedzący w aucie i powiedział, że to teren zamknięty, bo stoi tam scenografia filmowa. Ich firma została wynajęta do pilnowania, a jutro mają tam kręcić. Jaki film, nie wiedział, sądząc po chałupach, chyba historyczny. Tylko ciekawy jestem, co zrobią z samym promem, bo przyczepy obsługi promu udało im się zamaskować perfekcyjnie.
Z przystani pojechałem do Piaseczna i tu pierwszy raz złapał mnie lekki przelotny deszczyk. Potem pokropiło mnie jeszcze kilka razy, ale miałem bluzę, a deszczyk był drobny, więc szkód żadnych nie poniosłem.

Scenografia_1 © yurek55

Scenografia_2 © yurek55

Scenografia_3 © yurek55

Elementy scenografii_1 © yurek55

Elementy scenografii_2 © yurek55

Zatoka w Gassach © yurek55

Star 66 nie pasuje do epoki © yurek55

Wjazd na przystań © yurek55

Jeziorka oczywiście © yurek55
Strava
Z przystani pojechałem do Piaseczna i tu pierwszy raz złapał mnie lekki przelotny deszczyk. Potem pokropiło mnie jeszcze kilka razy, ale miałem bluzę, a deszczyk był drobny, więc szkód żadnych nie poniosłem.

Scenografia_1 © yurek55

Scenografia_2 © yurek55

Scenografia_3 © yurek55

Elementy scenografii_1 © yurek55

Elementy scenografii_2 © yurek55

Zatoka w Gassach © yurek55

Star 66 nie pasuje do epoki © yurek55

Wjazd na przystań © yurek55

Jeziorka oczywiście © yurek55
-
- DST 83.31km
- Czas 04:16
- VAVG 19.53km/h
- VMAX 36.07km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 2500kcal
- Podjazdy 281m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 14 września 2026
Kategoria 50-100
Trzykrotne opady przelotne
Poranek był wyjątkowo chłodny, ciemny i ponury, aż nie chciało się z domu wychodzić. Dopiero po jedenastej wreszcie się zdecydowałem i ruszyłem wzdłuż Wisły do Łomianek. Ale najpierw jest zjazd Agrykolą i Szwoleżerów, która jest w trakcie jakiejś przebudowy i dlatego musiałem wycofać się do Łazienkowskiej. Piszę o tym, by bardziej wbiło mi się w głowę i żebym przestał na pamięć tamtędy jeździć. Przed siedzibą Polskiego Komitetu Olimpijskiego czekały już wody transmisyjne i reporterzy z mikrofonami, by dowiedzieć się, kogo Zarząd wybierze na p.o. Prezesa. Z Łomianek prosto do Czosnowa, a potem skręt do Kampinosu i przez kolejne wioski puszczański, m.in. Wiersze, do Leszna. Pierwszy tytułowy deszczyk złapał mnie właśnie tam, a potem jeszcze w Lesznie i w Umiastowie. Na szczęście nie był ulewny, raczej drobny, a ja miałem kurtkę w kieszonce i przydała się i to kilka razy.
A tu po raz pierwszy zakładałem kurtkę

Ulica Trakt Partyzancki na granicy dwóch puszczańskich wiosek © yurek55
Przed kościołem w Wierszach

Krzyż od grobu Sł. B. Ks. Jerzego Popiełuszki zamęczonego 19.X.1984r © yurek55
Strava
A tu po raz pierwszy zakładałem kurtkę

Ulica Trakt Partyzancki na granicy dwóch puszczańskich wiosek © yurek55
Przed kościołem w Wierszach

Krzyż od grobu Sł. B. Ks. Jerzego Popiełuszki zamęczonego 19.X.1984r © yurek55
Strava
-
- DST 92.43km
- Czas 04:21
- VAVG 21.25km/h
- VMAX 49.32km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 2819kcal
- Podjazdy 224m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 7 września 2026
Kategoria 50-100
Do Nieporętu i "miasta cudu nad Wisłą"
Znudziły mnie nieco te wciąż powielane kierunki na zachód lub na południe i dziś pojechałem na północ. Postanowiłem też przetestować najgorszą z możliwych ulic prowadzących w kierunku Nieporętu, czyli ulicą Płochocińską. Tu dość ruchliwa i niestety wąska droga wojewódzka 633 i raczej jej unikam, ale raz na jakiś czas warto sprawdzić, czy coś się zmienia. No więc zmienia się to, że jest gotowy nowy most nad odnogą Kanału Żerańskiego, ale jeszcze nie było odbiorów, więc jest zagrodzony. Może to wstęp do przebudowy całej ulicy? Kiedyś sprawdzę. Natomiast na drodze wzdłuż Kanału w powietrzu fruwało miliardy meszek i musiałem mocno uważać, żeby mi któraś do tchawicy nie wpadła, bo do przełyku to nic wielkiego. Dziś nie piątek. :) Do Radzymina też postanowiłem wjechać inaczej niż zwykle, choć nie miałem pewności, czy asfalt nagle się nie skończy. Okazało się jednak, że można wygodnie jechać wsie Łosie i Mokre i też się dojedzie. Prosta z Radzymina do Warszawy też już nie taka straszna jak kiedyś, ruch tranzytowy idzie obwodnicą S8, a przejazd przez miasto Trasą
W-Z, tak samo zły jak zawsze.
Niby człowiek wiedział, ale się łudził...

Kanał Królewski w Nieporęcie © yurek55

Budowa ddr w Ryni nad Zalewem © yurek55

Galeria sąsiedzka, wieś Łosie k.Radzymina © yurek55

Fragment galerii © yurek55

Kapliczka Z 1917 R, Wieś Mokre K.radzymina © yurek55

Treść inskrypcji © yurek55
Strava
W-Z, tak samo zły jak zawsze.
Niby człowiek wiedział, ale się łudził...

Kanał Królewski w Nieporęcie © yurek55

Budowa ddr w Ryni nad Zalewem © yurek55

Galeria sąsiedzka, wieś Łosie k.Radzymina © yurek55

Fragment galerii © yurek55

Kapliczka Z 1917 R, Wieś Mokre K.radzymina © yurek55

Treść inskrypcji © yurek55
Strava
- DST 84.69km
- Czas 04:04
- VAVG 20.83km/h
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 września 2026
Kategoria 50-100
Wieje!
Wystarczyło dziś jechać pod wiatr i człowiek czuł się jakby robił podjazd 10%. Ja starałem się nie ustawiać centralnie w ryj, a jeśli już, to nie w odkrytym terenie. Ale za to z wiatrem
30 km/h kręciłem bez wysiłku.
PS. Licznik włączyłem przy Placu Zbawiciela, stąd różnica w kilometrach
Strava
30 km/h kręciłem bez wysiłku.
PS. Licznik włączyłem przy Placu Zbawiciela, stąd różnica w kilometrach
Strava
- DST 60.00km
- Czas 02:59
- VAVG 20.11km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 4 września 2026
Kategoria 50-100
Przed deszczem
Według wczorajszych prognoz miał padać deszcz od trzynastej - czternastej, a ja i tak miałem musiałem być w Przychodni zapisać się do kardiologa, więc wróciłem wcześniej. Deszcz nie spadł, a i zapisać się też się nie udało. Ot i tyle.

Trawnik idealny, czyli kto dba, ten ma © yurek55
Strava

Trawnik idealny, czyli kto dba, ten ma © yurek55
Strava
- DST 67.00km
- Czas 03:22
- VAVG 19.90km/h
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 31 sierpnia 2026
Kategoria Gassy, squadrathinos, ku pomocy, 50-100
Pętla mostowo - promowa urodzonego w czepku
Ostatni dzień miesiąca, to ostatnia szansa na podreperowanie sierpniowego bilansu kilometrów. W tym roku wynosi on tysiąc trzysta siedemdziesiąt dwa kilometry, czyli lepiej niż w czerwcu i lipcu, gorzej niż w marcu, kwietniu i maju. Zaplanowałem trasę po obu stronach Wisły, z przystankiem w Józefowie na skoszenie trawnika. Trasa do Mostu Łazienkowskiego standardowa przez cztery place: Plac Narutowicza, Plac Politechniki, Plac Zbawiciela i Plac na Rozdrożu. Drogi przez Wał Miedzeszyński nie lubię, kostka na całej długości z wyjątkiem odcinków po chodniku, a teraz dodatkowo naprawiają ddr na Moście Siekierkowskim i zagrodzili przejazd pod mostem. Kiedy już zrobiłem swój dobry uczynek w Józefowie postanowiłem jechać do przeprawy promowej i zobaczyć, czy rzeczywiście Wody Polskie położyły asfalt od strony Karczewa. NO OCZYWIŚCIE, ŻE NIE! Prace prze wale przeciwpowodziowym ukończyli, droga z betonowych płyt została taka jak była. Tym razem na prom musiałem poczekać i czekałbym dłużej gdyby nie przyjechał bus i wtedy już bosman uznał, że warto po nas przypłynąć z drugiego brzegu. W tym samym czasie zaczęło coś z nieba z lekka kapać, ale przy dzisiejszej temperaturze nie robiło to na mnie wrażenia. Zresztą szybko przestało i dopiero w Warszawie, znowu zaczęło kropić. Jak się okazało jechałem na skraju poważnych opadów, bo na Ochocie w tym czasie lało porządnie, a ja praktycznie wcale nie ucierpiałem. Tym razem miałem szczęście.
Kwadraciki w Otwocku +5

Zarośnięta rzeka Jeziorka © yurek55
Strava
Kwadraciki w Otwocku +5

Zarośnięta rzeka Jeziorka © yurek55
-
- DST 70.60km
- Czas 03:39
- VAVG 19.34km/h
- VMAX 49.68km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 2074kcal
- Podjazdy 210m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 30 sierpnia 2026
Kategoria przed śniadaniem, 50-100
Przed śniadaniem
Niedzielny ranek tak ciepły i bezchmurny, że grzechem byłoby wylegiwać się w łóżku. Wstałem więc nie zwlekając, w biegu zjadłem banana żeby nie być całkiem na czczo i po kilkunastu minutach byłem na zewnątrz. Krótka rozkminka, w którą stronę jechać i wybrałem trasę tę samą, co w ubiegła niedzielę. Chciałem sprawdzić kolejny jej wariant, czyli nie skręcać na Falenty, tylko jechać prosto. Zaspokoiłem swą ciekawość o tyle, że wiem iż dzisiejsza trasa była o kilometr i sto metrów dłuższa. :) A wydawało mi się, że będzie to o wiele dalsza droga.
PS. Poznałem nowe określenie w budownictwie "zabudowa łanowa", dotyczy ono budowy osiedli w szczerym polu. Południowe obrzeża Warszawy obfitują w ten rodzaj zabudowy.

Zabudowa łanowa w Podolszynie © yurek55
Strava
PS. Poznałem nowe określenie w budownictwie "zabudowa łanowa", dotyczy ono budowy osiedli w szczerym polu. Południowe obrzeża Warszawy obfitują w ten rodzaj zabudowy.

Zabudowa łanowa w Podolszynie © yurek55
Strava
-
- DST 58.66km
- Czas 02:44
- VAVG 21.46km/h
- VMAX 43.85km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 1800kcal
- Podjazdy 193m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 25 sierpnia 2026
Kategoria 50-100
Do mostu w Goławicach
Pojechałem na północ, ale tym razem dalej niż do Nowego Dworu, bo aż za Pomiechówek do Goławic. To wioska położona nad Wkrą, którą mijam w drodze na działkę, ale dziś, po przejechaniu mostu z górki na pazurki, tu postanowiłem zawrócić. Do domu było daleko, ale od czego są PKP? Na pociąg o 14:13 zdążyłem dosłownie na styk.

Wisła w Nowym Dworze © yurek55
Strava

Wisła w Nowym Dworze © yurek55
Strava
-
- DST 78.16km
- Czas 03:42
- VAVG 21.12km/h
- VMAX 46.30km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 2397kcal
- Podjazdy 310m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 23 sierpnia 2026
Kategoria 50-100, przed śniadaniem
Miłosne wyznanie Tomka
Tomek kocha Karolinę i obwieszcza to wszem i wobec w Ładach, Dawidach Baankowych i okolicy. Wszystkiego najlepszego, chłopaku!

Mural © yurek55
Strava

Mural © yurek55
Strava
-
- DST 57.58km
- Czas 02:50
- VAVG 20.32km/h
- VMAX 38.02km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 1743kcal
- Podjazdy 238m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze






























