Wpisy archiwalne w kategorii
50-100
| Dystans całkowity: | 70824.11 km (w terenie 1408.00 km; 1.99%) |
| Czas w ruchu: | 3523:15 |
| Średnia prędkość: | 20.05 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 132.12 km/h |
| Suma podjazdów: | 94915 m |
| Suma kalorii: | 1064436 kcal |
| Liczba aktywności: | 1051 |
| Średnio na aktywność: | 67.39 km i 3h 21m |
| Więcej statystyk | |
Wtorek, 25 sierpnia 2026
Kategoria 50-100
Do mostu w Goławicach
Pojechałem na północ, ale tym razem dalej niż do Nowego Dworu, bo aż za Pomiechówek do Goławic. To wioska położona nad Wkrą, którą mijam w drodze na działkę, ale dziś, po przejechaniu mostu z górki na pazurki, tu postanowiłem zawrócić. Do domu było daleko, ale od czego są PKP? Na pociąg o 14:13 zdążyłem dosłownie na styk.

Wisła w Nowym Dworze © yurek55
Strava

Wisła w Nowym Dworze © yurek55
Strava
-
- DST 78.16km
- Czas 03:42
- VAVG 21.12km/h
- VMAX 46.30km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 2397kcal
- Podjazdy 310m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 23 sierpnia 2026
Kategoria 50-100, przed śniadaniem
Miłosne wyznanie Tomka
Tomek kocha Karolinę i obwieszcza to wszem i wobec w Ładach, Dawidach Baankowych i okolicy. Wszystkiego najlepszego, chłopaku!

Mural © yurek55
Strava

Mural © yurek55
Strava
-
- DST 57.58km
- Czas 02:50
- VAVG 20.32km/h
- VMAX 38.02km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 1743kcal
- Podjazdy 238m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 19 sierpnia 2026
Kategoria 50-100, squadrathinos
Cmentarz w Laskach
Bardzo dawno tam nie byłem, a że nie miałem obmyślonej trasy na dziś, to pojechałem, gdzie mnie oczy poniosą. W Laskach pokręciłem się po uliczkach zaliczając siedem nowych kwadracików i tyle dziś osiągnąłem.

Mogiły Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża © yurek55

Róża Czacka, ks. Korniłowicz, ks. Marylski, założyciele Zakładu dla Ociemniałych © yurek55

Ksiądz Jan Zieja, członek założyciel Komitetu Obrony Robotników © yurek55

Halina Mikołajska-Brandys, członek założyciel Komitetu Obrony Robotników © yurek55

Tadeusz Mazowiecki przeżył żonę, Ewę, o 43 lata © yurek55

Prosimy zamykać na zasuwę aby nie wchodziły sarny i dziki © yurek55

Wisła, odcinek północny © yurek55
Strava

Mogiły Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża © yurek55

Róża Czacka, ks. Korniłowicz, ks. Marylski, założyciele Zakładu dla Ociemniałych © yurek55

Ksiądz Jan Zieja, członek założyciel Komitetu Obrony Robotników © yurek55

Halina Mikołajska-Brandys, członek założyciel Komitetu Obrony Robotników © yurek55

Tadeusz Mazowiecki przeżył żonę, Ewę, o 43 lata © yurek55

Prosimy zamykać na zasuwę aby nie wchodziły sarny i dziki © yurek55

Wisła, odcinek północny © yurek55
Strava
-
- DST 63.33km
- Czas 03:37
- VAVG 17.51km/h
- VMAX 35.93km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 1829kcal
- Podjazdy 197m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 17 sierpnia 2026
Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów
Uzgodnić renowację zegarka
Zegarmistrz z Madalińskiego, po zdjęciu koperty i obejrzeniu mechanizmu, podjął się doprowadzić szwajcarski zegarek z I połowy ubiegłego stulecia do stanu używalności. Wymieni sprężynę, szkiełko i koronkę do nakręcania, plus czyszczenie i smarowanie. Teraz ten zegarek ma wartość złomu złota, po naprawie zyska wartość użytkową i estetyczną. Po dwustronnych uzgodnieniach z jego przyszłą użytkowniczką, zdecydowaliśmy dać mu drugie życie.
Strava
Strava
-
- DST 55.97km
- Czas 03:10
- VAVG 17.67km/h
- VMAX 39.89km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 1533kcal
- Podjazdy 183m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 15 sierpnia 2026
Kategoria 50-100
Słabo...
Wyjechałem rano z myślą o dłuższej jeździe, ale dość szybko porzuciłem ten pomysł. Wiatr i samopoczucie brutalnie zweryfikowały moje plany i pokazały miejsce w szyku. No a skoro z takim trudem przychodzi pokonywanie kilometrów, to po co? Jazda ma dawać radość i satysfakcję, a nie być drogą przez mękę. Dziś to zdecydowanie nie był mój dzień.

© yurek55
Strava

© yurek55
Strava
-
- DST 60.17km
- Czas 03:12
- VAVG 18.80km/h
- VMAX 36.14km/h
- Temperatura 30.0°C
- Kalorie 1702kcal
- Podjazdy 196m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 14 sierpnia 2026
Kategoria 50-100, squadrathinos
Dwie trzecie triathlonu
Było pływanie 1500 metrów i jazda na rowerze, zabrakło biegania, ale ta dyscyplina jest poza moim zasięgiem. Jechałem bez planu, bez ładu i bez składu, a pierwszym celem było oddanie bardzo starego zegarka do naprawy. Na Ochocie nie chcieli się wziąć za to i skierowali mnie do zegarmistrza na Madalińskiego 48. Niestety ten rzemieślnik pracuje tylko do czwartku, więc trzeba się wybrać jeszcze raz. A zegarek chce nosić wnuczka po swojej praprababci. Po przedostaniu się na drugą stronę Wisły zajrzałem do Józefowa, a wracałem zupełnie nieznanymi drogami za torami. Stąd zebrało się trochę squadrathinos, czyli małych kwadracików. Konkretnie dwadzieścia trzy.
A do Warszawy wjechałem tym razem od wschodu ulicami Czecha i Płowiecką, obie trzypasmówki z dużym ruchem szybko jadących samochodów. Za Rondem Marsa, teraz zwanym Rondem Mościckiego jest ulica Grochowska i tam samochody już tak nie pędzą, choć też są trzy pasy. Ale ogólnie nie polecam. Tak samo jak jechania Mostem Poniatowskiego, gdzie trwają prace remontowe i jest tylko jeden pas. Rowerzysta musi mieć naprawdę mocną psychikę, by podołać presji sznura samochodów i miejskich autobusów za sobą. Ja pojechałem wyłączonym z ruchu lewym pasem, więc mam nadzieję, że mnie nie kurwili pod nosem.

Miasteczko Wilanów© yurek55

Sobieski, Marysieńka i pies - pierwsi mieszkańcy Wilanowa © yurek55

Gdzie ta Wisła? © yurek55
Strava
A do Warszawy wjechałem tym razem od wschodu ulicami Czecha i Płowiecką, obie trzypasmówki z dużym ruchem szybko jadących samochodów. Za Rondem Marsa, teraz zwanym Rondem Mościckiego jest ulica Grochowska i tam samochody już tak nie pędzą, choć też są trzy pasy. Ale ogólnie nie polecam. Tak samo jak jechania Mostem Poniatowskiego, gdzie trwają prace remontowe i jest tylko jeden pas. Rowerzysta musi mieć naprawdę mocną psychikę, by podołać presji sznura samochodów i miejskich autobusów za sobą. Ja pojechałem wyłączonym z ruchu lewym pasem, więc mam nadzieję, że mnie nie kurwili pod nosem.

Miasteczko Wilanów© yurek55

Sobieski, Marysieńka i pies - pierwsi mieszkańcy Wilanowa © yurek55

Gdzie ta Wisła? © yurek55
Strava
-
- DST 61.62km
- Czas 03:26
- VAVG 17.95km/h
- VMAX 40.82km/h
- Temperatura 30.0°C
- Kalorie 1751kcal
- Podjazdy 214m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 12 sierpnia 2026
Kategoria 50-100
Nad Zalew Zegrzyński
Wycieczka nad Zalew i zobaczyć przy okazji, jak tam przebudowa wylotówki na Mazury i ronda w Wieliszewie. Nic się nie zmieniło od ostatniego razu, samochody nadal stoją w korku od mostu w Nieporęcie. Generalnie nie jest to moja ulubiona trasa, trzeba przejechać pół Warszawy żeby przez Bródno dotrzeć na Białołękę i przejechać raptem osiem kilometrów wzdłuż Kanału Żerańskiego do Nieporętu. Dalej też niewiele lepiej, najpierw korek samochodowy, potem droga z kostki do Wieliszewa i Legionowa. Ogólnie słabo.

Zalew Zegrzyński © yurek55

Łabądek © yurek55

Cztery łabądki © yurek55

Most kolejowy nad Kanałem w Nieporęcie © yurek55

Sesja zdjęciowa na SUP-ach © yurek55

Most Gdański © yurek55
Strava

Zalew Zegrzyński © yurek55

Łabądek © yurek55

Cztery łabądki © yurek55

Most kolejowy nad Kanałem w Nieporęcie © yurek55

Sesja zdjęciowa na SUP-ach © yurek55

Most Gdański © yurek55
Strava
-
- DST 85.65km
- Czas 04:24
- VAVG 19.47km/h
- VMAX 35.86km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 2544kcal
- Podjazdy 275m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 9 sierpnia 2026
Kategoria 50-100, Gassy, przed śniadaniem
Poranny trójkąt gassowo-piaseczyński
Obudziłem się dość wcześnie, jak na niedzielę i o ósmej ruszyłem po poranne, niedzielne kilometry. Plan podróży miałem w głowie, od stałej trasy niewielkie odstępstwa, zamiast zjazdu Agrykolą, zjazd Belwederską i przejazd ulicą Czerską do Chełmskiej. W Gassach tym razem ominąłem przystań i nie zjechałem zobaczyć Wisłę, tylko prosto do Konstancina i przez Chylice do Piaseczna. Tam chwila dla ochłody przy wodotrysku na Rynku i do domu na późne śniadanie.
Było miło i sympatycznie.
A teraz spójrzmy jak AI w poprawionym photobikestats zmieniło mi tytuły zdjęć. Na górze moje tytuły, w podpisie inwencja sztucznej inteligencji.
Rynek Piaseczno

Plac z fontannami w Piasecznie © yurek55
Rzeka Jeziorka

Kanał melioracyjny w zielonym krajobrazie © yurek55
Rzeczka Wilanówka (brak)

Zarośnięta łąka leśna © yurek55
Róg Rosy i Poranka w Powsinie

Droga osiedlowa w Powsinie z rowerem © yurek55
Mój aluminiowy rumak, Sensa Romagna - tutaj nie było ingerencji w tytuł zdjęcia

Mój aluminiowy rumak, Sensa Romagna © yurek55
Strava
Było miło i sympatycznie.
A teraz spójrzmy jak AI w poprawionym photobikestats zmieniło mi tytuły zdjęć. Na górze moje tytuły, w podpisie inwencja sztucznej inteligencji.
Rynek Piaseczno

Plac z fontannami w Piasecznie © yurek55
Rzeka Jeziorka

Kanał melioracyjny w zielonym krajobrazie © yurek55
Rzeczka Wilanówka (brak)

Zarośnięta łąka leśna © yurek55
Róg Rosy i Poranka w Powsinie

Droga osiedlowa w Powsinie z rowerem © yurek55
Mój aluminiowy rumak, Sensa Romagna - tutaj nie było ingerencji w tytuł zdjęcia

Mój aluminiowy rumak, Sensa Romagna © yurek55
Strava
-
- DST 63.91km
- Czas 03:03
- VAVG 20.95km/h
- VMAX 41.62km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 1931kcal
- Podjazdy 203m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
... jak żółw ociężale, czyli rowerowa Golgota
Od ostatniej jazdy mięło dwanaście dni, w międzyczasie byłem nad morzem w Rowach, ale w tym roku bez roweru, za to z wnuczką. Okoliczne gminy nadmorskie zebrałem już dziesięć lat temu, więc nie miałem ciśnienia na jazdę.
Dzisiejszą jazdę mogę określić jednym słowem: - Golgota. Dobrze, że nie patrzyłem na licznik, a średnia dawno przestała mnie interesować, bo pewnie bym się załamał. Kręciłem pedałami w swoim rytmie, bez presji i bez spiny, bo wiem, że mój organizm wie co robi, a ja żebym nie wiem jak się starał, to wyżej ... nie podskoczę. W każdą stronę miałem wiatr w twarz, a do tego ciągnąłem na łańcuchu oponę od ciężarówki. :) Za przyczynę upatruję tu ekstremalną temperaturę, długą przerwę, albo ogólne zmęczenie organizmu. Zresztą nie ma to znaczenia.
Fotki z trasy pokazują wysychanie rzek, zarastanie ich nurtu, wypłycenia i coraz więcej i piaszczystych łach na królowej polskich rzek.

Jeziorka w stronę Konstancina też zarasta © yurek55

Ujście Jeziorki © yurek55

Zarastająca zatoczka wiślana © yurek55

Wejście do zatoczki coraz węższe © yurek55

Piaszczyste łachy na Wiśle © yurek55
Strava
Dzisiejszą jazdę mogę określić jednym słowem: - Golgota. Dobrze, że nie patrzyłem na licznik, a średnia dawno przestała mnie interesować, bo pewnie bym się załamał. Kręciłem pedałami w swoim rytmie, bez presji i bez spiny, bo wiem, że mój organizm wie co robi, a ja żebym nie wiem jak się starał, to wyżej ... nie podskoczę. W każdą stronę miałem wiatr w twarz, a do tego ciągnąłem na łańcuchu oponę od ciężarówki. :) Za przyczynę upatruję tu ekstremalną temperaturę, długą przerwę, albo ogólne zmęczenie organizmu. Zresztą nie ma to znaczenia.
Fotki z trasy pokazują wysychanie rzek, zarastanie ich nurtu, wypłycenia i coraz więcej i piaszczystych łach na królowej polskich rzek.

Jeziorka w stronę Konstancina też zarasta © yurek55

Ujście Jeziorki © yurek55

Zarastająca zatoczka wiślana © yurek55

Wejście do zatoczki coraz węższe © yurek55

Piaszczyste łachy na Wiśle © yurek55
Strava
-
- DST 68.03km
- Czas 03:49
- VAVG 17.82km/h
- VMAX 37.15km/h
- Temperatura 32.0°C
- Kalorie 1875kcal
- Podjazdy 237m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Defekt opony
Najpierw pojechałem odebrać samochód z warsztatu, a po przyjechaniu do domu, wyruszyłem po raz drugi, tym razem do Gassów. Po drodze zrobiłem krótki przystanek na Cmentarzu Czerniakowskim, bo dawno nikt nie sprzątał grobu i z uspokojonym sumieniem mogłem jechać dalej. Droga znana, nic się nie zmieniło, upał dokuczał, ale miałem co pić, a w Piasecznie są nawet wodotryski do ochłody. Trzy kilometry od domu, na Żwirki i Wigury, przednia opona wydała donośny huk zmuszając mnie do wymiany dętki. Niestety przy pompowaniu huk się powtórzył i to dopiero zmusiło mnie do szukania przyczyny. Była nią rozcięta na długości ponad centymetra opona. Do domu dojechałem powolutku na całkowitym flaku, ale opona i tak była do wrzucenia. Continental GP5000 tani nie jest, a służył mi tylko przez dwa miesiące. Jak pech, to pech.

Skwer katyński przy Trasie Toruńskiej © yurek55

"Biegliśmy, lecz śmierć miewała bliżej, gdy szła od współziomków" © yurek55

Skwer katyński © yurek55

Zjazd do przystani w Gassach © yurek55

Trochę wody dla ochłody w Piasecznie na rynku © yurek55
Strava. .

Skwer katyński przy Trasie Toruńskiej © yurek55

"Biegliśmy, lecz śmierć miewała bliżej, gdy szła od współziomków" © yurek55

Skwer katyński © yurek55

Zjazd do przystani w Gassach © yurek55

Trochę wody dla ochłody w Piasecznie na rynku © yurek55
Strava. .
-
- DST 89.19km
- Czas 04:42
- VAVG 18.98km/h
- VMAX 52.27km/h
- Temperatura 32.0°C
- Kalorie 2532kcal
- Podjazdy 309m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze

































