Wpisy archiwalne w kategorii
50-100
| Dystans całkowity: | 71938.02 km (w terenie 1408.00 km; 1.96%) |
| Czas w ruchu: | 3579:00 |
| Średnia prędkość: | 20.05 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 132.12 km/h |
| Suma podjazdów: | 97763 m |
| Suma kalorii: | 1236064 kcal |
| Liczba aktywności: | 1066 |
| Średnio na aktywność: | 67.48 km i 3h 22m |
| Więcej statystyk | |
Niedziela, 25 października 2026
Kategoria 50-100, Gassy, przed śniadaniem
Pękło 11 tys kilometrów!
Po zmianie czasu obudziłem się o tej samej porze, tylko zegar na ścianie pokazywał wcześniejszą godzinę. Ale słońce było w tym samym miejscu na niebie, a poranek na rowerze wydawał się być dobrym sposobem na zaczęcie dnia. Wprawdzie temperatura niezbyt wysoka, bo tylko pięć stopni na termometrze, ale to przecież tylko kwestia odpowiedniego ubrania. Trasa tradycyjnba, do mostu na Jeziorce, powrót przez Powsin, Kierszek, wzdłuż południowego skraju Lasu Kabackiego do Puławskiej i do domu.

EC Siekierki © yurek55

Jeziorka, Obórki © yurek55
Strava

EC Siekierki © yurek55

Jeziorka, Obórki © yurek55
Strava
-
- DST 54.07km
- Czas 02:39
- VAVG 20.40km/h
- VMAX 45.14km/h
- Temperatura 9.0°C
- Kalorie 16716kcal
- Podjazdy 202m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 24 października 2026
Kategoria 50-100, squadrathinos
Leśne drogi
Szeroka opona jakoś sama mimowolnie kieruje rower na drogi gruntowe i szutrowe, w końcu wiadomo co znaczy słowo "gravel". Dziś udało się pojeździć dobrymi leśnymi drogami, takimi bez błota, bez piachu, wygodnie i bez wysiłku. Po dziewięciu latach tylko na szosie, jest to nowe i fajne doświadczenie. A dodatkowo, kręcąc się po leśnych drogach nigdy nie wiadomo, gdzie się wyjedzie do jakiejś cywilizacji. Na przykład dla mnie, dużą niespodzianką było zobaczenie Urzędu Gminy w Nadarzynie, czego się zupełnie nie spodziewałem.

Leśna droga © yurek55

Jesień złocista © yurek55

Jesień czerwona © yurek55

Zabytkowa rezydencja mazowieckiego chłopstwa © yurek55

Raszynka po pracach melioracyjnych © yurek55
Strava

Leśna droga © yurek55

Jesień złocista © yurek55

Jesień czerwona © yurek55

Zabytkowa rezydencja mazowieckiego chłopstwa © yurek55

Raszynka po pracach melioracyjnych © yurek55
Strava
-
- DST 85.03km
- Czas 04:15
- VAVG 20.01km/h
- VMAX 39.96km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 26075kcal
- Podjazdy 305m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 23 października 2026
Kategoria 50-100, squadrathinos
Kwadraciki..., squadrathinos...
Kolejny dzień zszedł mi na polowaniu na kwadraciki. Tym razem dwadzieścia osiem na Marywilu i Białołęce i jeden nad samą Wisłą.

Ten odcinek wygląda na niespławny © yurek55

Ujście Kanału Żerańskiego i kładka widoczna z lewego brzegu © yurek55

Nad Wisłą © yurek55
Strava

Ten odcinek wygląda na niespławny © yurek55

Ujście Kanału Żerańskiego i kładka widoczna z lewego brzegu © yurek55

Nad Wisłą © yurek55
Strava
-
- DST 63.12km
- Czas 03:35
- VAVG 17.61km/h
- VMAX 47.09km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 17945kcal
- Podjazdy 211m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 października 2026
Kategoria 50-100
Jazda na rowerze w porze lunchu
Późno wstałem i od razu było wiadomo, że rowerowo ten dzień będzie stracony. Bez pośpiechu wypiłem po śniadaniu kawę, sprawdziłem pocztę, wiadomości, newsy i w końcu ubrałem się i poszedłem po rower. A tu okazało się, że z przedniego koła zeszło powietrze, ale tak nie do samego końca. Mogłem dopompować, ale uznałem, że wymienię na spokojnie dętkę w domu i nie będę narażał się na niespodzianki w trasie. Ale po zanurzeniu w wodzie, nigdzie nie pokazały się bąbelki powietrza, więc założyłem ją z powrotem i wreszcie mogłem wyjechać. Pogoda piękna, złota jesień w pełnej krasie i tylko żal, że nie ruszyłem tyłka wcześniej.

Fontanna i ratusz w Błoniu © yurek55
W Błoniu tabliczki, że nie wolno wchodzić do fontanny zamieszczono w dwóch językach: po polsku i po ukraińsku. Przy czym dla gości zw wschodu dodano ostrzeżenie, że grozi za to sztraf, czyli mandat.

Wytwórnia m.in. majonezu Białuty © yurek55
Strava

Fontanna i ratusz w Błoniu © yurek55
W Błoniu tabliczki, że nie wolno wchodzić do fontanny zamieszczono w dwóch językach: po polsku i po ukraińsku. Przy czym dla gości zw wschodu dodano ostrzeżenie, że grozi za to sztraf, czyli mandat.

Wytwórnia m.in. majonezu Białuty © yurek55
Strava
-
- DST 87.08km
- Czas 04:04
- VAVG 21.41km/h
- VMAX 43.56km/h
- Temperatura 13.0°C
- Kalorie 26955kcal
- Podjazdy 268m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 16 października 2026
Kategoria 50-100
Nad Zalew
Jazda początkowo bez sprecyzowanego planu, jedynie ogólny kierunek wybrałem na zachód, a co dalej miało okazać się w praniu. W praniu okazało się, że łańcuch zaczyna żyć własnym życiem i na jednym z przełożeń, przeskakuje z jednej koronki na sąsiednią i z powrotem. Pomyślałem sobie, że to znak, by pojechać do serwisu u Kamila w Nieporęcie. On ma takie wyczucie w palcach, że jak wyreguluje przerzutkę, to nie ma bata. Ostatnio, po wymianie napędu, zajmował się tym Wowa, ale po moim szejkowaniu w benzynie i skróceniu łańcucha, mogło coś się lekko zmienić w ustawieniach. W serwisie jak zwykle miło sobie pogadaliśmy, a że Kamil kasy nie chciał, to chociaż kupiłem u niego żele i wosk do łańcucha. Potem pojechałem sobie do Zegrza, Ryni i minąwszy bokiem Radzymin dopiero w Słupnie wbiłem się na dawną drogę Wyszków - Warszawa, która doprowadziła mnie do miasta i do domu.

Wisła z mostu północnego © yurek55

Wędkarze z Tarchomina © yurek55

Praga, wybieg dla miśków © yurek55

Wisła z kładki brzeg praski © yurek55

Wisła z kładki środek © yurek55

Wisła z kładki brzeg warszawski © yurek55
Strava

Wisła z mostu północnego © yurek55

Wędkarze z Tarchomina © yurek55

Praga, wybieg dla miśków © yurek55

Wisła z kładki brzeg praski © yurek55

Wisła z kładki środek © yurek55

Wisła z kładki brzeg warszawski © yurek55
Strava
-
- DST 95.48km
- Czas 04:36
- VAVG 20.76km/h
- VMAX 39.82km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 30600kcal
- Podjazdy 303m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 2 października 2026
Kategoria 50-100, Gassy, squadrathinos
Awaria na promie
Dziś odpuściłem seryjne trzaskanie "setek', ale nie ze względów kondycyjnych, a rodzinnych. Po drodze do córki pozbierałem trochę małych kwadracików (+37), w okolicach Radości, Miedzeszyna i Michalina. Z powrotem zamierzałem pojechać tradycyjnie przez Gassy, więc skierowałem się do przystani w Karczewie. Prom jakby czekał na mnie, ale gdy mieliśmy odpływać okazało się, że silnik nie chce zapalić, bo siadł akumulator i nie kręci. Bosman imieniem Iwan i jego pomocnik od otwierania bramki i przyjmowania opłaty za przewóz, nie wiedzieli co robić i zadzwonili po pomoc. Właściciel na drugim brzegu nie odbierał, ale Wisła nie jest szeroka, to w końcu go dowołali i przypłynął łódką na pomoc. Odpalił silnik przy pomocy innego akumulatora i kabli "pożycz prądu". Oba te elementy były na promie i nie rozumiem dlaczego załoga sama tego nie zrobiła. Każdy kierowca zimą czasami korzysta z tego sposobu i to nie jest fizyka kwantowa. Gdybym wiedział, że na promie mają inny akumulator i kable, sam bym to zrobił.

Wisła z Mostu Siekierkowskiego © yurek55

Cmentarz w Jóżefowie © yurek55

Silnik nie chodzi © yurek55

Płyniemy! © yurek55

Wisła z promu © yurek55
Strava

Wisła z Mostu Siekierkowskiego © yurek55

Cmentarz w Jóżefowie © yurek55

Silnik nie chodzi © yurek55

Płyniemy! © yurek55

Wisła z promu © yurek55
Strava
-
- DST 74.20km
- Czas 03:58
- VAVG 18.71km/h
- VMAX 35.21km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 2349kcal
- Podjazdy 256m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 28 września 2026
Kategoria 50-100, squadrathinos
UFO nad Wisłą🙂
Wymyśliłem sobie, że zlikwiduję białą plamę kwadrcików na terenie ogródków działkowych na Bemowie. Teren jest zamknięty, ale akurat tam mają ochroniarza i udało się go przekonać, żeby mnie wpuścił. Ściemniłem, że szukam działki do kupienia i chciałem się rozejrzeć. Poszło dość gładko i mogłem jechać dalej, a celem był Józefów. W powrotnej drodze, na moście zrobiłem kilka fotek, a w domu zauważyłem uchwycony na jednej z nich, dziwny obiekt na niebie.

Fota z mostu (widsać UFO) © yurek55
Po wykadrowaniu wygląda tak.

UFO nad Wisłą © yurek55

Plaża naturystów © yurek55

Fota z mostu © yurek55
Strava

Fota z mostu (widsać UFO) © yurek55
Po wykadrowaniu wygląda tak.

UFO nad Wisłą © yurek55

Plaża naturystów © yurek55

Fota z mostu © yurek55
Strava
-
- DST 76.88km
- Czas 04:04
- VAVG 18.90km/h
- VMAX 41.90km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 23617kcal
- Podjazdy 247m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 26 września 2026
Kategoria 50-100, squadrathinos
Pochwała serwisu i serwisanta
Po wczorajszej wymianie napędu pojechałem do Wowy żeby ustawił i wyregulował przerzutkę. Jednym rzutem oka zauważył, że najmniejsza koronka kasety nie siedzi dobrze na wielowpuście bębenka. Po prawdzie, to w pośpiechu przed meczem siatkarzy źle ją założyłem i to mój szkolny błąd. Oczywiście zdjął kasetę i poprawił moje niechlujstwo, wyregulował przerzutkę, a na koniec jeszcze zauważył luz na sterach i też go skasował. Zwrócił mi uwagę - i słusznie - że sam powinienem tego przypilnować i zauważyć, bo przy karbonowym widelcu luz jest wyjątkowo szkodliwy i wręcz niebezpieczny. A na koniec jeszcze nie chciał wziąć pieniędzy.
A co do trasy, to narysowałem sobie ślad, szlakiem kwadracików w Pruszkowie i okolicach i troszkę ich pozbierałem.

Druhowie z OSP Moszna © yurek55
Program uroczystości (26 września 2026)

Miejsce straceń na Lipowej w Pruszkowie © yurek55
To nie jest zwykły pomnik. To tzw. glinianki przy cegielni na ul. Lipowej - największe miejsce straceń i masowych pochówków w Pruszkowie. W latach 1939-1945 Niemcy rozstrzeliwali tam Polaków, Żydów i cudzoziemców. Większość ofiar pochodziła z getta w Otwocku i okolicznych miejscowości. Liczba 800 Polaków na tablicy jest szacunkowa. Napis na tablicy „Miejsce uświęcone krwią poległych za wolność ojczyzny. W tym miejscu w latach 1939-1945 hitlerowcy zamordowali 800 Polaków”. Po wojnie ekshumowano tam tylko ok. 78 osób i przeniesiono na cmentarz parafialny w Pruszkowie. Reszta ciał pozostała na miejscu. W kwestionariuszu z 1945 roku notowano, że było tam kilkadziesiąt grobów, pojedynczych i warstwowych, po kilkadziesiąt ciał. Teren glinianek był po wojnie dalej eksploatowany. Dopiero w 2017 roku powstało tam osiedle "Lipowa Ostoja" - dosłownie na miejscu grobów.
Strava
A co do trasy, to narysowałem sobie ślad, szlakiem kwadracików w Pruszkowie i okolicach i troszkę ich pozbierałem.

Druhowie z OSP Moszna © yurek55
Program uroczystości (26 września 2026)
- 11:00 – Msza Święta w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP w Pruszkowie-Żbikowie
- 12:20 – Przejazd do siedziby OSP Moszna (Moszna-Wieś 100)
- 13:00 – Uroczysty apel
- 16:00 – Piknik Bezpieczeństwa (w ramach projektu „Bezpieczni z OSP Moszna”)
- 19:00 – Zabawa taneczna

Miejsce straceń na Lipowej w Pruszkowie © yurek55
To nie jest zwykły pomnik. To tzw. glinianki przy cegielni na ul. Lipowej - największe miejsce straceń i masowych pochówków w Pruszkowie. W latach 1939-1945 Niemcy rozstrzeliwali tam Polaków, Żydów i cudzoziemców. Większość ofiar pochodziła z getta w Otwocku i okolicznych miejscowości. Liczba 800 Polaków na tablicy jest szacunkowa. Napis na tablicy „Miejsce uświęcone krwią poległych za wolność ojczyzny. W tym miejscu w latach 1939-1945 hitlerowcy zamordowali 800 Polaków”. Po wojnie ekshumowano tam tylko ok. 78 osób i przeniesiono na cmentarz parafialny w Pruszkowie. Reszta ciał pozostała na miejscu. W kwestionariuszu z 1945 roku notowano, że było tam kilkadziesiąt grobów, pojedynczych i warstwowych, po kilkadziesiąt ciał. Teren glinianek był po wojnie dalej eksploatowany. Dopiero w 2017 roku powstało tam osiedle "Lipowa Ostoja" - dosłownie na miejscu grobów.
Strava
-
- DST 61.36km
- Czas 03:09
- VAVG 19.48km/h
- VMAX 36.29km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 18178kcal
- Podjazdy 148m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 24 września 2026
Kategoria 50-100
Filmowa scenografia na przystani w Gassach
Miałem kilka dni przerwy w jeżdżeniu z różnych powodów, z których jednym, był wyjazd do Augustowa na przedłużony weekend. Zresztą pogoda była dość niepewna i wolałem nadrobić zaległości w pływaniu, bo na basenie nie byłem ponad miesiąc. Zaniedbałem również kierunek do przystani w Gassach i dziś właśnie tam postanowiłem się udać. Przed zjazdem do przystani zatrzymał mnie ochroniarz siedzący w aucie i powiedział, że to teren zamknięty, bo stoi tam scenografia filmowa. Ich firma została wynajęta do pilnowania, a jutro mają tam kręcić. Jaki film, nie wiedział, sądząc po chałupach, chyba historyczny. Tylko ciekawy jestem, co zrobią z samym promem, bo przyczepy obsługi promu udało im się zamaskować perfekcyjnie.
Z przystani pojechałem do Piaseczna i tu pierwszy raz złapał mnie lekki przelotny deszczyk. Potem pokropiło mnie jeszcze kilka razy, ale miałem bluzę, a deszczyk był drobny, więc szkód żadnych nie poniosłem.

Scenografia_1 © yurek55

Scenografia_2 © yurek55

Scenografia_3 © yurek55

Elementy scenografii_1 © yurek55

Elementy scenografii_2 © yurek55

Zatoka w Gassach © yurek55

Star 66 nie pasuje do epoki © yurek55

Wjazd na przystań © yurek55

Jeziorka oczywiście © yurek55
Strava
Z przystani pojechałem do Piaseczna i tu pierwszy raz złapał mnie lekki przelotny deszczyk. Potem pokropiło mnie jeszcze kilka razy, ale miałem bluzę, a deszczyk był drobny, więc szkód żadnych nie poniosłem.

Scenografia_1 © yurek55

Scenografia_2 © yurek55

Scenografia_3 © yurek55

Elementy scenografii_1 © yurek55

Elementy scenografii_2 © yurek55

Zatoka w Gassach © yurek55

Star 66 nie pasuje do epoki © yurek55

Wjazd na przystań © yurek55

Jeziorka oczywiście © yurek55
-
- DST 83.31km
- Czas 04:16
- VAVG 19.53km/h
- VMAX 36.07km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 2500kcal
- Podjazdy 281m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 14 września 2026
Kategoria 50-100
Trzykrotne opady przelotne
Poranek był wyjątkowo chłodny, ciemny i ponury, aż nie chciało się z domu wychodzić. Dopiero po jedenastej wreszcie się zdecydowałem i ruszyłem wzdłuż Wisły do Łomianek. Ale najpierw jest zjazd Agrykolą i Szwoleżerów, która jest w trakcie jakiejś przebudowy i dlatego musiałem wycofać się do Łazienkowskiej. Piszę o tym, by bardziej wbiło mi się w głowę i żebym przestał na pamięć tamtędy jeździć. Przed siedzibą Polskiego Komitetu Olimpijskiego czekały już wody transmisyjne i reporterzy z mikrofonami, by dowiedzieć się, kogo Zarząd wybierze na p.o. Prezesa. Z Łomianek prosto do Czosnowa, a potem skręt do Kampinosu i przez kolejne wioski puszczański, m.in. Wiersze, do Leszna. Pierwszy tytułowy deszczyk złapał mnie właśnie tam, a potem jeszcze w Lesznie i w Umiastowie. Na szczęście nie był ulewny, raczej drobny, a ja miałem kurtkę w kieszonce i przydała się i to kilka razy.
A tu po raz pierwszy zakładałem kurtkę

Ulica Trakt Partyzancki na granicy dwóch puszczańskich wiosek © yurek55
Przed kościołem w Wierszach

Krzyż od grobu Sł. B. Ks. Jerzego Popiełuszki zamęczonego 19.X.1984r © yurek55
Strava
A tu po raz pierwszy zakładałem kurtkę

Ulica Trakt Partyzancki na granicy dwóch puszczańskich wiosek © yurek55
Przed kościołem w Wierszach

Krzyż od grobu Sł. B. Ks. Jerzego Popiełuszki zamęczonego 19.X.1984r © yurek55
Strava
-
- DST 92.43km
- Czas 04:21
- VAVG 21.25km/h
- VMAX 49.32km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 2819kcal
- Podjazdy 224m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze

































