Informacje

  • Wszystkie kilometry: 137259.46 km
  • Km w terenie: 2414.65 km (1.76%)
  • Czas na rowerze: 291d 06h 20m
  • Prędkość średnia: 19.59 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 Gminobranie



Pogoda na rower

Pogoda Warszawa

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

BAJABONGO!

Dystans całkowity:567.25 km (w terenie 10.00 km; 1.76%)
Czas w ruchu:32:49
Średnia prędkość:17.29 km/h
Maksymalna prędkość:39.00 km/h
Suma podjazdów:179 m
Suma kalorii:2852 kcal
Liczba aktywności:18
Średnio na aktywność:31.51 km i 1h 49m
Więcej statystyk
Sobota, 25 listopada 2023 Kategoria BAJABONGO!, bieda-gravel, całe NIC, squadrathinos

Po merino do sklepu na D

Gdzieś mi się zapodziały kupione w zeszłym roku rękawiczki wewnętrzne i trzeba było kupić nowe. Założyłem je od razu, ale jako jedyna warstwa nie spełniają swojej roli i ręce trochę zmarzły. Nic dziwnego, bo to są cienkie rękawiczki i wełna merino nie tu nie pomogła. :) Ale za to dwa kwadraciki uzupełniłem i to pozwoliło powiększyć stan posiadania aż o 104. Nieźle.


Złota jesieńń

Złota jesieńń © yurek55


Kwadraciki
Kwadraciki © yurek55



  • mapa trasy mini
  • DST 9.18km
  • Czas 00:39
  • VAVG 14.12km/h
  • VMAX 23.68km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Kalorie 210kcal
  • Podjazdy 14m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 10 listopada 2023 Kategoria <50, BAJABONGO!, bieda-gravel, squadrathinos

Kierkut

Skoro i tak nie miałem czasu na dłuższą wycieczkę, to wybrałem się na cmentarz przy Okopowej i jeszcze kilka innych kwadracików uzupełniłem. 

Stare macewy
Stare macewy © yurek55
Grób twórcy języka esperanto
Grób twórcy języka esperanto © yurek55
Nowsza część cmentarza
Nowsza część cmentarza © yurek55

"Jak róża pośród cierni" © yurek55
Prawie życiorys
Prawie życiorys © yurek55
Osobno ale razem
Osobno ale razem © yurek55
PAMIĘCI ŻOŁNIERZY I OFICERÓW WOJSKA POLSKIEGO POLEGŁYCH W OBRONIE WARSZAWY W 1939 R
PAMIĘCI ŻOŁNIERZY I OFICERÓW WOJSKA POLSKIEGO POLEGŁYCH W OBRONIE WARSZAWY W 1939 R © yurek55
Macewy
Macewy © yurek55
Oficerom pochodzenia żydowskiego pomordowanym w Katyniu, Charkowie i Miednoje
Oficerom pochodzenia żydowskiego pomordowanym w Katyniu, Charkowie i Miednoje © yurek55
Henryk Wawelberg, ojciec Hipolita
Henryk Wawelberg, ojciec Hipolita © yurek55

"Pomnik ten na wieczną pamiątkę stawia przywiązana żona" © yurek55
Stara część od Młynarskiej
Stara część od Młynarskiej © yurek55

https://www.strava.com/activities/10192782993

  • mapa trasy mini
  • DST 21.03km
  • Czas 01:26
  • VAVG 14.67km/h
  • VMAX 30.59km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Kalorie 550kcal
  • Podjazdy 21m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 9 listopada 2023 Kategoria 50-100, BAJABONGO!, bieda-gravel, squadrathinos

Po mieście, a raczej po podwórkach, czyli co to jest squadrats

Mądrzy i ogarnięci internetowo ludzie, wynajdują coraz to nowe sposoby do motywowania rowerzystów do jeżdżenia. Pierwszy sposób, dla najbardziej zaawansowanych, to zbieranie gmin w Polsce. Na stronie zaliczgminę przeczytamy: "Serwis ma charakter gry motywacyjno-kolekcjonerskiej. Chodzi o to, aby zaliczyć na rowerze wszystkie gminy w Polsce. Zaliczyć - znaczy odwiedzić. Kryteria zaliczenia określa użytkownik, to oznacza, że każdy sam decyduje, kiedy zaliczył gminę".  Pierwszym, który zaliczył wszystkie 2479 gmin w Polsce, był nasz kolega Michał a wśród pozostałych trzynastu zdobywców wszystkich gmin jest Hipek z Hipcią. 
Moje 344 gminy wyglądają mizernie na tle wszystkich uczestników zabawy, ale ja nie podejmuję wielodniowych wypraw po Polsce z sakwami i namiotem, bo nigdy nie miałem wielkich ambicji w tym zakresie.

Drugim sposobem motywacji, jest zbieranie kwadratów. To zabawa o mniejszym stopniu trudności, bo wystarczy rozbudowywać niebieski kwadrat w pobliżu swego miejsca zamieszkania. Nie trzeba jechać, jak w przypadku gmin, na drugi koniec Polski.  Mapę świata podzieliliśmy siatką kwadratów (w rozmiarze około 1.52km na 1.52km).
Kwadrat oznacza się jako zaliczony, jeżeli ślad twojej aktywności zarejestrowany przez Strava,  przebiega przez jego obszar (wystarczy, że ślad GPS przecina granicę kwadratu kilkanaście metrów). Kwadraty w podstawowej wersji dzielą się na 3 rodzaje:
Czerwony (Tile) - Każdy indywidualny zaliczony kwadrat,
Zielony (Max cluster) - Zaliczone kwadraty które otoczone są z każdej strony (bez skosów) przez czerwone (zaliczone) kwadraty.
Niebieski (Max square) - Największy kwadratowy obszar uzyskany z połączonych ze sobą indywidualnych (czerwonych i zielonych) kwadratów.
Oryginalny pomysł pochodzi ze strony Veloviewer.com , do wyświetlania kwadratów na mapie używamy danych ze Statshunters.com.
W tej rywalizacji jestem nieco lepszy niż w gminach i mój "urobek" daje mi dziewiąte miejsce.
Czerwony (Tile): 6028
Zielony Max cluster: 3078
Niebieski Max square: 52x52

Trzeci sposób, to właśnie moje ostatnie odkrycie - https://squadrats.com/map. Tu jest najłatwiej powiększać stan posiadania, bo squadratinhos są osiem razy mniejsze od kwadratów, ale jednocześnie trudniej zbudować duży kwadrat, bez białych plam w środku. Na przykład na teren Stacji Filtrów w Warszawie raczej trudno się dostać, tak samo jak na tereny kolejowe i inne zakłady zamknięte. Mój aktualny stan posiadania: 
All, czyli odpowiednik Czerwony Tile  - 74589
Yardinho, czyli odpowiednik Zielony Max cluster - 1450
Übersquadratinho, czyli odpowiednik Niebieski Max square -14x14 
Dzisiejsza jazda, to właśnie była likwidacja białych plam, co wiąże się z jazdą po parkach, podwórkach osiedlowych i uliczkach zapomnianych przez Boga i ludzi. :)

Jest jeszcze czwarty sposób, gdzie pokazuje na Stravie nowe kilometry, czyli jakby dziewicze, jeszcze nie przejechane, ale jakoś nie mam do tego serca, by się w to wkręcić. ;)

Gdzie diabeł mówi dobranoc, czyli ul. Potrzebna PKP Szczęśliwice
Gdzie diabeł mówi dobranoc, czyli ul. Potrzebna PKP Szczęśliwice © yurek55
Staw w Parku Malickiego...
Staw w Parku Malickiego... © yurek55
...zarośnięty niemal całkowicie
...zarośnięty niemal całkowicie © yurek55
Nowa siłownia na Ochocie
Nowa siłownia na Ochocie © yurek55
Profesjonalne wyposażenie przyciąga ćwiczących
Profesjonalne wyposażenie przyciąga ćwiczących © yurek55
Park Malickiego
Park Malickiego © yurek55

Mapa małych kwadracików
Mapa małych kwadracików © yurek55

https://www.strava.com/activities/10188819536

  • mapa trasy mini
  • DST 50.43km
  • Czas 03:27
  • VAVG 14.62km/h
  • VMAX 27.82km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Kalorie 1284kcal
  • Podjazdy 83m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 25 marca 2023 Kategoria <50, BAJABONGO!

Przejazd techniczny po wiosennym serwisie i od razu pierwsza wiosenna zlewa ?️☔?️☔?

Już nawet nie pisałem o łapanych gumach, ale wymieniałem z tyłu dętkę i w Górze Kalwarii, (na szczęście pod Kawiarnią, więc pompka była pod ręką) i wczoraj też powietrze mi schodziło, tym razem z przodu. Wprawdzie dojechałem do domu, pompując ci kilkanaście minut, ale podjąłem ostateczną decyzją o założeniu innego kompletu kół z oponami. W styczniu kupiłem w bardzo okazyjnej cenie Mavic Aksiumy, w komplecie z dętkami i oponami Michelin Lithium i dziś właśnie je założyłem. Oczywiście dałem nową kasetę, łańcuch, a że miałem też kółeczka od przerzutki, to też je założyłem. Na tak wyszykowanym rowerze pojechałem na krótką jazdę próbną; najpierw do Wowy na profesjonalną regulację przerzutek, a potem odwiedzić naszego forumowego Księgowego w jego nowym królestwie - Salonie Krossa. Gdy wyszedłem od niego ze sklepu, odkryłem z zaskoczeniem i smutkiem, że leje jak z cebra. Czekać mi się nie bardzo uśmiechało, bo nie wiedziałem jak długo i wymyśliłem, że pojadę, bo do domu mam raptem pięć kilometrów, to jakoś przeżyję. Przemokłem natychmiast i to do samego spodu, a potem było mi tylko coraz zimniej. Na szczęście długo to nie trwało, a w domu gorący prysznic, ciuchy do pralki, rower wyczyścić - i fajrant.
A rower śmiga aż miło!



https://www.strava.com/activities/8774544823

  
  • mapa trasy mini
  • DST 12.18km
  • Czas 00:44
  • VAVG 16.61km/h
  • VMAX 27.51km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 359kcal
  • Podjazdy 24m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 3 grudnia 2020 Kategoria <50, BAJABONGO!

Miasto

Po mieście



Przeważnie słonecznie, -1°C, Odczuwalna temperatura -7°C, Wilgotność 81%, Wiatr 6m/s z PłdW - Klimat.app
  • DST 15.78km
  • Czas 00:52
  • VAVG 18.21km/h
  • VMAX 28.44km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Kalorie 449kcal
  • Podjazdy 37m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 12 września 2018 Kategoria <50, BAJABONGO!

Groch z kapustą

Dostałem wczoraj emaila od mojego sprzedawcy prądu, Centrum Energetycznego, że cyt. "[...]pomimo wdrażanych intensywnie od kilku miesięcy procesów restrukturyzujących, nie może dalej prowadzić koncesjonowanej działalności w sposób stabilny i przewidywalny. "[...] Potem jest ble,ble ble, a na koniec sugestia "[..] jak najszybciej powinni Państwo dokonać wyboru nowego sprzedawcy energii elektrycznej." 
Wsiadłem więc rano na stary rower i popedałowałem do siedziby dawnego STOEN-u, dziś Inogy, na Polu Mokotowskim. Tam okazało sie, że już tam nic się nie załatwi, bo teraz mają swoje punkty w Galeriach Handlowych. To wszystko dla wygody klienta, rzecz jasna. Ponieważ wycieczka zdawała się przedłużać, włączyłem rejestrację trasy i udałem się do Galerii Mokotów. Jada śmieszkami wzdłuż Wołoskiej nie wywołała żadnych dziś u mnie żadnych złych emocji. Byłem takim samym trzepakiem jak wszyscy i jechałem takim samym tempem. Byłem całkowicie wyluzowany, nie stroniłem - a jakże - od jazdy po chodniku, czyli zachowywałem się zupełnie typowo. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jak siedzę na wąskim siodełku wiele rzeczy mnie denerwuje i wielu rzeczy robić mi nie wypada, a dziś byłem jednym z tysięcy warszawskich trzepaków. 
A jak się skończyła historia ze zmianą sprzedawcy prądu? Nijak, nie chciało mi się czekać do dziesiątej. 
Na zdjęciu poniżej pierwsza przychodnia  z częścią dyrekcyjną (skrajna lewa strona) aktualnego potentata na runku usług medycznych, firmy "LuxMed". Wynajmowali to od milicyjnego klubu "Gwardia" Warszawa. Znałem dobrze założyciela, właściciela i prezesa w jednej osobie, doktora Wojciecha Pawłowskiego. Później sprzedał swoją spółkę jakiemus funduszowi. W 2013 roku LuxMed kolejny raz zmienił własciciela, a transakcja opiewała na astronomiczna sumę 1,625 miliarda złotych! Nie wiem ile Wojtek wziął za swoją firmę, ale chyba sobie pluł w brodę, że za mało... :)
Tak mi się przypomniało jak ten widok zobaczyłem.
PS. 20 lat temu mieli pierwszy prywatny aparat do rezonansu magnetycznego.

Siedziba LuxMed na Racławickiej


  • DST 13.00km
  • Czas 00:45
  • VAVG 17.33km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt Primus Historicus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 29 czerwca 2018 Kategoria > 100, BAJABONGO!

Znów zostałem rozpoznany

Miałem być dzisiaj w południe na Ursynowie żeby wpuścić pana od prania wykładzin. Planowałem do tego czasu zaliczyć przynajmniej Górę Kalwarię, ale wyszło inaczej. Czasu wystarczyło tylko na dojechanie do Korbońskiego i podjechanie ta ulicą na Ursynów. Niestety droga serwisowa do Powsina, tak tłumnie oblegana przez aktywnych sportowo mieszkańców Miasteczka Wilanów, została przecięta budową POW. Jest zrobiony objazd, ale to już nie to. 
Południowa Obwodnica Warszawy
Południowa Obwodnica Warszawy © yurek55
Ulica Przyczółkowa
Ulica Przyczółkowa © yurek55
Raczej nieprędko zawitam w tamte rejony. Ale za to jak skręciłem by nową ulicą dojechać na Ursynów, spotkałem sarnę z młodym.
Sarna z młodym na Korbońskiego
Sarna z młodym na Korbońskiego © yurek55

Póżniej, wracając z Ursynowa zajechałem jeszcze do Desy na Nowym Świecie i wróciłem do domu.
Budowa nowe Rotundy
Budowa nowej Rotundy © yurek55
..........................................
Mój podopieczny - czekoladowy brytyjczyk
Mój podopieczny - czekoladowy brytyjczyk © yurek55

Po obiedzie wybrałem się do Piaseczna, tym razem do drugiej córki, nakarmić i oporządzić kota. Frunąłem z wiatrem ponad 30 km/h i wcale się nie przejmowałem co będzie w drodze powrotnej. I dobrze, bo okazało się, że wracałem osłonięty wałem wiślanym od podmuchów, a w mieście domy mnie chroniły i wcale nie było źle jechać. Rzecz jasna powrót z Piaseczna musiał być przez Gassy i tym razem postanowiłem zjechać na przystań. Chciałem zmoczyć chustkę pod kaskiem i zrobić zdjęcie Wiśle i promowi. Gdy prom dobił do brzegu schodzący z niego  rowerzysta, podszedł i zapytał, czy to ja. Okazało się, że czyta moje wypociny na Bikestats, a sam jest na tym portalu od 2007 roku. Teraz już przestał opisywać swoje wycieczki, ale nadal wpisuje kilometry dla statystyk. Pojechaliśmy kawałek razem omawiając wspólnych wirtualnych znajomych z BS, ale potem Tomek musiał się zatrzymać i porozmawiać przez telefon, a ja dalej już sam pomknąłem. Wieczorkiem już nie było tak gorąco i jechało się bardzo przyjemnie, lekko i łatwo.  

Flagi pokazują, że będzie trudno - nie było
Flagi pokazują, że będzie trudno - nie było © yurek55
Stałem na światłach, to żeby nie stać na pusto...
Stałem na światłach, to żeby nie stać na pusto... © yurek55
Niebo gorejące nad Aleją Niepodległości
Niebo gorejące nad Aleją Niepodległości © yurek55



  • DST 108.80km
  • Czas 04:57
  • VAVG 21.98km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 8 maja 2018 Kategoria 50-100, BAJABONGO!, Naprawy

Bajabongo po mieście

Miałem szczery zamiar przejechać co najmniej sto kilometrów, ale w trakcie jazdy musiałem zmienić swoje plany. Inne sprawy wyszły na plan pierwszy i pokrzyżowały mi szyki. Nawet mi to specjalnie nie przeszkadzało, a nawet - przyznam szczerze - przyjąłem to z zadowoleniem. Kręcenie się bez pośpiechu po mieście też ma swój urok, nawet jak się ma Bystry rower szosowy.

Bulwar Jana Karskiego
Bulwar Jana Karskiego © yurek55
Aleja Bolka i Lolka na działkach w Wilanowie
Aleja Bolka i Lolka na działkach w Wilanowie © yurek55
Mauzoleum Potockich w Wilanowie
Mauzoleum Potockich w Wilanowie © yurek55
"W parku nieopodal kościoła św. Anny, blisko bramy wjazdowej na główny dziedziniec pałacu w Wilanowie stoi symboliczny nagrobek – pomnik. Wystawił go Aleksander Potocki swoim rodzicom: Aleksandrze z Lubomirskich Potockiej i Stanisławowi Kostce Potockiemu, właścicielom Wilanowa na początku XIX wieku.
Mauzoleum zostało zaprojektowane w 1834 roku przez sławnego architekta Henryka Marconiego, a wykonane z piaskowca szydłowieckiego w latach 1834-1836 przez Konstantego Hegla (tworcę Syrenki z Rynku Starego Miasta).
Pod neogotyckim baldachimem umieszczony jest sarkofag z przedstawieniem postaci małżonków, jego boki zdobią płaskorzeźby – geniusze śmierci oraz personifikacje zainteresowań i cnót zmarłych."

Cmentarz w Wilanowie
Cmentarz w Wilanowie © yurek55
Kaplica Potockich na cmentarzu w Wilanowie
Kaplica Potockich na cmentarzu w Wilanowie © yurek55
Rzeźba cmentarna
Rzeźba cmentarna © yurek55
Płaskorzeźba nagrobna
Płaskorzeźba nagrobna © yurek55
Rower przy cmentarnym wodopoju
Rower przy cmentarnym wodopoju © yurek55  
zamieniłem łańcuchy. Teraz drugi łańcuch zaczyna drugą rundę.

  • DST 62.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 03:15
  • VAVG 19.08km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 2 października 2017 Kategoria <50, BAJABONGO!

Praga, ulica Brzeska i pierwszy snake

Miałem trzy godziny czasu, co teoretycznie pozwala przejechać nieco ponad sześćdziesiąt kilometrów. Planowałem najpierw pojechać do córki do pracy zawieźć jej bilety na koncert, a potem na północ i w zależności od czasu, zawrócić przez Palmiry, albo przez Nowy Dwór Mazowiecki. Już na początku drogi, po dwóch kilometrach, złapałem gumę i cały plan legł w gruzach. Wiem, że są mistrzowie, którym ta operacja zajmuje bardzo niewiele czasu, np. ten koleś z filmu poniżej...


...ale mnie się zupełnie nie spieszyło. Wprowadziłem rower na trawnik, rozłożyłem podręczny warsztat, usiadłem na trawie, słoneczko przyjemnie przygrzewało, a ja niespiesznie zabrałem się za wymianę. Potem przyszedł czas wypróbowania pompki z Deca, która powinna pozwolić dobić oponę do sześciu atmosfer. Pewnie gdybym nazywał się Mariusz Pudzianowski zrobiłbym to bez wysiłku, ale mnie udało się napompować tylko do pięciu - i to z wielkim trudem. Potem już jechałem ostrożnie i niezbyt szybko, rozglądając się za sklepem rowerowym z dużą pompką stojącą. Nie muszą dodawać, że całkiem przeszła mi ochota na dalszą trasę, bo i czas się skrócił i bez zapasowej dętki nie chciałem ryzykować. Sklep znalazłem nad Wisłą i już spokojnie mogłem jeździć snuć się się po Warszawie, a konkretniej po Pradze. Dawno tam nie byłem, bo szosa nie służy do zwiedzania miasta przecież, prawda? :)
Ale jak już się tam znalazłem, to porobiłem trochę zdjęć. 
Ulica Brzeska na Pradze należała kiedyś do najbardziej niebezpiecznych w Warszawie. Nie wiem jak to wygląda teraz, ale chyba w nocy i dziś bym omijał to miejsce - i to pomimo tej sympatycznej gąski.

... i tego street-artu

Domy na ulicy Brzeskiej
 

Odpoczynek się należy. To też ulica Brzeska - i niech ktoś zarzuci Polakom antysemityzm! ;)



A to już Świętokrzyska i rozbiórka biurowca d. PUMA (Przedsiębiorstwo Usług Mieszkaniowo - Administracyjnych), a po '89 Dipservisu. Kiedyś, za PRL, mieli monopol na wynajmowanie mieszkań dla cudzoziemców, w tym i dyplomatów. Władza wolała mieć takich na oku. 



W domu sprawdziłem dętkę i pierwszy raz zobaczyłem u siebie jak wyglada snake. Dwie dziurki obok siebie, jak po ukąszeniu węża. A przed wyjazdem dobiłem oponę do ośmiu atmosfer i też nie pomogło. Chyba za szybko przejechałem wystające płyty na przejeździe przez Kasprzaka. 
PS. O dziwo poprawiłem czas na podjeździe Tamką.. o sekundę!


height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/1211857792/embed/f8246f60792de95cb20f9b697705603edc21365f">
  • DST 29.24km
  • Czas 01:45
  • VAVG 16.71km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 września 2017 Kategoria <50, BAJABONGO!

Na zakupy

Musiałem kupić coś, co dostępne jest jedynie w hipermarketach, a że najbliżej jest Karfur wybrałem się doń rowerem. Starym rzecz jasna, bo Baranka wolę nie zostawiać na pastwę złodziei. Nawet nie ubierałem się rowerowo, chciałem zwyczajnie, spokojnie i po trzepacku, poszwendać się po najbliższej okolicy. Jako że w sklepie nieoczekiwanie zabrakło sznycelków wieprzowych uznałem, że pojadę gdzieś dalej poszukać. Przy okazji zajrzałem do Castoramy zobaczyć rękawiczki robocze, które doskonale nadają się na rower, a kosztują jedną trzecią tego, co w sklepie rowerowym. Znalazłem, ale był tylko jeden rozmiar, więc pojechałem dalej. W Alei Krakowskiej dostałem odpowiedni rozmiar, a w Oszą kupiłem mięsko i mogłem wracać.
PS. Na szerszych oponach mogłem zapuścić się w niezdobyte dotąd tereny, stąd poniższe zdjęcia z nowej perspektywy.

Bez gwiazdy, nie ma jazdy!
Bez gwiazdy, nie ma jazdy! © yurek55

Wukadka z bliska
Wukadka z bliska © yurek55

Kryptoreklama sklepów i linii lotniczych
Kryptoreklama sklepów i linii lotniczych © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/1205381359/embed/f8528b2115af874c2bd53e423613c870199843ad">
  • DST 17.80km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:11
  • VAVG 15.04km/h
  • Sprzęt Primus Historicus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl