Informacje

  • Wszystkie kilometry: 164020.06 km
  • Km w terenie: 2858.65 km (1.74%)
  • Czas na rowerze: 350d 19h 13m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Środa, 9 maja 2012

W jedną stronę

Na fastdealu kupiłem za 30 zł przegląd i dziś pojechałem do warsztatu na Ursynowie. Chłopak zdjął tylne koło i od razu wyjaśniła się sprawa przekoszenia w lewo i obcierania o ramę. Pęknięta, skrzywiona oś, do tego rozciągnięty łańcuch, nie wiadomo co z piastą. Zostawiłem rower do naprawy i do domu wracałem autobusem. W stroju rowerowym i z plecakiem rowerowym wyglądałem zapewne nieco dziwacznie...
  • DST 15.00km
  • Czas 01:00
  • VAVG 15.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 8 maja 2012

Dworzec Warszawa Stadion przy okazji

Dziś okazją do wycieczki po Warszawie były zepsute okulary małżonki, konieczność złożenia wniosku w pewnym urzędzie i brak polisy OC.
Grójecką i Alejami do Mostu Poniatowskiego dotarłem w 17 minut, co uważam za niezły wynik dla mnie. Tam przerwa na uwiecznienie siedzących malarzy przy pracy, malujących srebrną farbą barierki mostowe. Wiadomo Euro 2012!
Malowanie barierek na Moście Poniatyowskliego © yurek55

... i balon kolorem współgrający z kamizelką pana malarza
balon Orange pasuje kolorem do kamizelki © yurek55

Jeszcze na szybko kolejna fotka Narodowego i w drogę.
Stadion Narodowy d. X-lecia © yurek55

Na Rondzie Waszyngtona w lewo i dalej spacerowo alejkami Parku Skaryszewskiego na ukos do Grochowskiej. Nad Jeziorkiem Kamionkowskim od strony Alei Emila Wedla,stoi malownicze osiedle (właściwie stoi w malowniczym otoczeniu).
Jeziorko Kamionkowskie © yurek55

Potem przez Grochowską na drugą stronę i przez Bazar Rogatka do Mińskiej, a tam...siuprajz! Zakład czynny od 12-tej...
Cóż było robić, szybka weryfikacja marszruty i z powrotem na drugą stronę Wisły, tym razem Śląsko - Dąbrowskim. W urzędzie zbity tłum z początku mnie przeraził, ale w sumie co miałem innego do roboty jak poczekać? Pobrany numerek wskazywał, że 17 osób jest przede mną. Miałem więc okazję ochłonąć, bo pot lał się ze mnie strumieniami. Na szczęście okazało się, że dwa stanowiska są przypisane do obsługi wniosków, a część interesantów zrezygnowała i po 15 minutach było po sprawie. A zbity tłum w urzędzie wygląda tak:)
Chaos © yurek55

Znów Most Śląsko - Dąbrowski, Sierakowskiego, Zamojskiego. Tym razem postanowiłem obejrzeć z bliska nowy dworzec Warszawa Stadion i jego okolice. Wrażenie robią przede wszystkim ogromne puste przestrzenie, które wypełnią się samochodami za dopiero za miesiąc. To parkingi od strony Zielenieckiej. Sam dworzec schludny, czysty (jeszcze), spokojny i senny. On też wypełni się za miesiąc. Teraz jest tam tak:
Odnowiony dworzec Warszawa Stadion © yurek55

Stadion Narodowy © yurek55

Widok na Zieleniecką/Targową/Teatr Powszechny © yurek55

Widok w stronę Ronda Waszyngtona © yurek55

Warszawa Stadion - plan daleki © yurek55

Narodowy od Zielenieckiej © yurek55

Perony
Peron © yurek55

Wjazd pociągu na peron © yurek55

A na koniec niespodzianka. Wyjście z tunelu dworcowego jest tylko w jedną stronę, druga zamknięta, bo budowa metra. Ale oznaczenie jest :)
Na tę stronę prędko nie wyjdziemy © yurek55

Po obfotografowaniu dworca i okolicy pojechałem Grochowską do Mińskiej i dotarłem do celu. Pod numerem osiemnastym mieści się jedyny w Warszawie warsztat naprawiający oprawki okularowe. Sieciowi pseudo-optycy znają ten adres i tam właśnie odsyłają klientów z popsutymi oprawkami. Sami co najwyżej wymienią zausznik, noski, czy podprostują na gorąco lekko zgięte oprawki.Ja też kilkakrotnie tam byłem i zawsze wracałem zadowolony. Teraz też za 40 zł uratowaliśmy przed wyrzuceniem oprawki za kilkaset złotych. Warsztat bardzo niepozorny, ale w środku siedzi naprawdę fachowiec.
Pan Piotr w swoim królestwie
Optyk na Mińskiej - jedyny i najlepszy © yurek55

Miałem pół godziny do odbioru, postanowiłem pokręcić się po Grochowie
Wyznanie wiary © yurek55

Daleko nie ujechałem, na stadionie Orła na Podskarbińskiej były zawody lekkoatletyczne szkół gimnazjalnych to zrobiłem sobie przystanek
Publiczność na Stadionie Orła © yurek55

Ostatnia... © yurek55

Powrotna droga znów prowadziła przez Park Skaryszewski i teraz postanowiłem zatrzymać się przy pomniku poległym czerwonoarmistom: "Wiecznaja sława gierojam krasnoj armii pawszim w bojach o oswobożdienie stolicy Polszy Warszawy" Może już niedługo będzie stał?
Pomnik poległym czerwonoarmistom © yurek55

Z Mostu Poniatowskiego sfotografowałem jak to koreański Samsung uczy nas patriotyzmu, pytając, za co kocham Polskę
Koreański koncern Samsung uczy nas patriotyzmu © yurek55

i ostatnia dziś fotka Narodowego
Narodowy i Wisła © yurek55

Jeden pas na "poniatoszczaku" zajęty przez ekipy malujące latarnie, kierowcy są szczęśliwi
Malują latarnie na Moście Poniatowskiego © yurek55

Potem Plac Trzech Krzyży, Wilcza i osiągnąłem trzeci i ostatni punkt mojej wedrówki. Odebrałem polisę, której nie oddał mi razem z dokumentami samochodowymi i kluczykami pewien człowiek (nie napiszę kto)i do domu.
Krucza, Piękna, MDM, Koszykowa a tam Hala jak nie stała, tak nie stoi.
Hala na "Koszykach" © yurek55

Od lat nic się nie zmienia. "Inwestor" zdołał jedynie wyburzyć, na odbudowanie sił i środków zabrakło. Tym inwestorem jest Avestus Real Estate
Inwestor Hali na Koszykach © yurek55

Jadąc dalej Koszykową zobaczyłem jak poprawia się statystykę sieci dróg rowerowych w Warszawie. Małym kosztem powstało w ostatnim miesiącu dodatkowo 300m!!! (od Lindleya do Raszyńskiej)
Nowa droga dla rowerów © yurek55

Bardzo miła wycieczka, fajna pogoda, pozałatwiane sprawy i poczucie dobrze spędzonego czasu. Jutro czeka umówiony serwis rowerowy na Ursynowie i kolejna okazja do rowerowania.
  • DST 32.00km
  • Czas 02:07
  • VAVG 15.12km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 maja 2012

Najkrótsza wycieczka

Tylko z kronikarskiego obowiązku zamieszczam ten wpis. Pojechałem rano zanim reszta domowników się obudziła na Pole Mokotowskie wyłącznie w celu umycia roweru. Postawiłem go w wodzie zdjąłem sandały i zmyłem wreszcie błoto i piach z ramy, błotników i innych zakamarków. Czekał na to mój rower od zeszłego roku:) Przy okazji zauważyłem wreszcie, skąd się biorą denerwujące odgłosy w czasie jazdy. Tylne koło nie obraca się w osi roweru, ale jest lekko skręcone w lewo i ociera. Jak ściągnąłem mocniej szybkozłączką, to przestało ocierać, ale zaczął blokować hamulec i piszczy przy obracaniu się. Nie miałem więcej czasu, a prawdę mówiąc, chęci, by się nad tym zagadnieniem pochylić. Dojechałem do domu piszczącym jak potępieniec rowerem i postawiłem na strychu. I tak przecież miałem do serwisu go odstawić. Niech się nim zajmą.
Rower prawie wodny © yurek55
  • DST 5.00km
  • Czas 00:17
  • VAVG 17.65km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 4 maja 2012

Wyprawa na Żoliborz, litry potu, duszno i porno

Stała trasa w tamtą stronę, powrót Marymoncką, Podczaszyńskiego, Rudnickiego do Maczka i dalej jak zwykle. Ta droga o 1 km dłuższa. Pomimo wysokiej temperatury i ciężkiego powietrza jechało się lepiej, niż się spodziewałem. Może dlatego, że dokładnie umyłem ropą i wytarłem do sucha zębatki i łańcuch? Tak mi się to spodobało, że w poniedziałek powtórzę te operację, ale umyję cały rower w stawie na Polach Mokotowskich.
  • DST 23.00km
  • Czas 01:20
  • VAVG 17.25km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 27 kwietnia 2012

Powrót roweru (i mnie) z wygnania do Piaseczna

Od poniedziałku rower stał na tarasie w obcym mieście i domu, a ja tymczasem podróżowałem, nie ustając w poszukiwaniach "niebitego", "nic nie puka, nic nie stuka", "tylko lać wachę i jeździć", "igiełka po prostu":). A ponieważ znalazłem i wczoraj zakończyłem wszelkie procedury z tym związane, dziś nadszedł czas oddawania samochodów właścicielom i ich przeprowadzania na miejsce stałego postoju. Tym sposobem w jedną stronę pojechałem autem, wracałem zaś rowerem. Początek nie wyglądał łatwo, ale jak znalazłem się na Puławskiej, to jakbym wiatr w żagle złapał. Bez wysiłku udawało mi się utrzymywać 23-25km/h i to na długich odcinkach pomiędzy światłami. (Może tam z góry jest?) Nie wybrałem najkrótszej drogi, tylko skręciłem w Poleczki i tam trochę ścieżką, trochę jezdnią dotarłem do budowy węzła drogowego przy lotnisku i stacji Warszawa-Okęcie. W październiku 2010 wyglądało to tak klik
dziś widać postęp

Węzeł drogowy Okęcie © yurek55

estakada © yurek55

Na Żwirkach znowu się rozpędziłem, mijałem samochody w korku aż dojechałem do Pól Mokotowskich.Tam zrobiłem przystanek na ławeczce, zdjąłem koszulkę i łapałem opaleniznę przez pół godziny.
PS.
Na wygnaniu był sam rower, ja nie:)
  • DST 20.00km
  • Czas 01:09
  • VAVG 17.39km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Rano 3 sprawy załatwione, a po połudnbiu do Piaseczna

Najpierw na Postępu po zaświadczenie od mojej pani kardiolog, następnie niewielkie zakupy w Lidl Al. Krakowska, a na koniec do serwisu VW sprawdzić VIN. To dało w sumie 24km. Po południu pojechałem do Piaseczna pożyczyć samochód, czyli +17km. Trochę pod koniec podróży mnie deszczyk złapał na Puławskiej, ale jakoś dotrwałem i dojechałem. zajęło mi to 60 minut i to jest szybciej niż komunikacją miejską na 100%.
  • DST 41.00km
  • Czas 02:30
  • VAVG 16.40km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 20 kwietnia 2012

Trudny podjazd pod dawną ATK

Kierunek na Żoliborz zwykłą trasą, a potem dojazd do d. ATK przez Las Bielański i na dół do Wybrzeża Gdańskiego i Gwiaździstej aż do Parku Kępa Potocka. Powrót tą samą drogą pod górę sprawił, że mało ducha nie wyzionąłem. Na najniższych przełożeniach z przodu i tyłu podjechałem sapiąc jak parowóz. Nie te lata, nie ta kondycja. A jeszcze w zeszłym roku jakoś bez problemu mi to poszło. Trzeba więcej ćwiczyć, czy pogodzić się z PESEL-em? Ogólnie, utrzymywanie prędkości powyżej 15km/h przychodziło mi dziś z dużym trudem.
PS. Pot mi oczy zalewał, więc nie wiem jaka była dziś suma podjazdów :)
  • DST 35.00km
  • Czas 02:15
  • VAVG 15.56km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 18 kwietnia 2012

Załatwiania spraw c.d.

Miałem do objechania trzy miejsca: PTU na Wołoskiej, ZUS na 1 Sierpnia i Lidl w Al. Krakowskiej. W takiej też kolejności zaliczyłem te punkty podróży, sprawy załatwiłem szybko, sprawnie i uprzejmie, zakupy w plecaku przywiozłem do domu i tyle. Rower chodzi ciężko,coś trze, wydaje dziwne odgłosy, przerzutka chodzi jak chce, łańcuch przeskakuje, chyba jutro oddam go wreszcie do serwisu.
  • DST 14.00km
  • Czas 00:58
  • VAVG 14.48km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 17 kwietnia 2012

Pozałatwiać sprawy

Najpierw na Marszałkowską do banku, potem na Jagiellońską do komisu jednego, drugiego, na Modlińskiej trzeciego. Nowym mostem do Marymonckiej (mapa google go jeszcze nie pokazuje), skręt w Al. Zjednoczenia i do Maczka. Potem obok cmentarza do Tatarskiej i Młynarskiej. Na Młynarskiej sprawy nie załatwiłem, bo firma siedzibę zmieniła nie racząc poinformować swoich klientów o tym fakcie. Ja też z nimi tak postąpię, więcej ode mnie ani grosza nie dostaną. Ochroniarz podał nowy adres, ale to już na jutro zostawię.Potem Górczewską do Prymasa i do domu. Pomimo dośc niskiej temperatury i zimnego wiatru jechało się nie najgorzej.Rower po umyciu łańcucha i zębatek chyba trochę lżej jeździ i nie wydaje dziwnych odgłosów, ale regulację przerzutek muszę zrobić w serwisie. Sam niestety nie umiem :(
  • DST 36.00km
  • Czas 02:45
  • VAVG 13.09km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 14 kwietnia 2012

Ciężka jazda w deszczu

Pomimo padającego lekko deszczu musiałem pojechać. Przy okazji potwierdziło się, że kurtka nie jest tak całkiem nieprzemakalna, rękawy koszulki miałem wilgotne. O spodniach rowerowych to już nie wspomnę nawet jakie były mokre:) Stwierdzam też bezdyskusyjnie, że wygodniej jeździ mi się tą stroną Al. Prymasa Tysiąclecia, gdzie nie ma ścieżki rowerowej:)Wolę jechać obok warsztatów i salonów samochodowych i obok muru Cm. Powązkowskiego, niż nową drogą dla rowerów nad S8 na Kole.Ciężko się dziś jechało jak jasny piorun, nie wiem, czy ja jestem taki słaby, czy rower tak ciężko chodzi. Wolałbym to drugie. Pojadę do serwisu, to się dowiem. Tym bardziej, że łańcuch zaczął przeskakiwać pod większym obciążeniem.
  • DST 21.00km
  • Czas 01:25
  • VAVG 14.82km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl