Informacje

  • Wszystkie kilometry: 171110.93 km
  • Km w terenie: 2866.65 km (1.68%)
  • Czas na rowerze: 366d 03h 47m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Czwartek, 7 lutego 2013

Agricola, Szwoleżerów i myk, nad Wisłę! +4 "dokręcone" w śnieżycy

Choć od wielu dni odwilż, są miejsca w Warszawie gdzie zima ani myśli puścić.
Pałac na Lodzie. Zima trzyma się mocno. © yurek55

Pałac na lodzie w Łazienkach Królewskich © yurek55
DDR Lasek na Kole. Zima trzyma się mocno © yurek55
A król po renowacji, odświeżony, jeszcze zawzięciej depcze Turków. Swoją drogą, czy goście z tego kraju wybierają Hotel Sobieski jako miejsce noclegu w Warszawie?:)
Jan III Sobieski (ale nie hotel) © yurek55

Nad Wisłą Sodoma i Gomora, są miejsca gdzie olbrzymie zwały ziemi,jak przy budowie Nowej Huty. Tutaj tylko namiastka.
Księżycowy krajobraz nad Wisłą © yurek55

"Remont" Portu Czerniakowskiego © yurek55

Pierwszy raz w tym roku nad Wisłą jechałem, niby w mieście, a tak trochę jakby nie w mieście. Trasę dziś rejestrowałem Endomodo i ta aplikacja tez mi jakoś nie podchodzi.Mapa przejazdu pokazuje inną liczbę kilometrów, bo "dokręciłem" jadąc złożyć pismo do mojej kochanej administracji, w sprawie nieszczęsnego śniegu, co to akurat na mój samochód musiał spaść z dachu w październiku.
  • DST 29.00km
  • Czas 01:31
  • VAVG 19.12km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 0.6°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 lutego 2013

Widziałem "Cuda Wianki" :))))

Oto cuda wianki © yurek55

Nie jeździłem ponad tydzień, bo zajmowałem się innymi, ważniejszymi rzeczami. "Ważniejsze" mają na imię Hania i Dominika, dwa największe szczęścia na tym etapie mojego życia. Przyszedł jednak czas, gdy moje szczęścia znalazły innych opiekunów, więc postanowiłem troszkę przewietrzyć rower. Dziś pojechałem na Ursynów, gdzie miałem dwie sprawy do załatwienia, a żeby nie było za krótko wybrałem trasę przez Powsin. Do rejestracji użyłem nowej aplikacji Navime, daje ona dużo informacji, ale dla mnie w sumie niezbyt potrzebnych. Myślę, że pozostanę przy My Tracks i czasem Endomodo. Trzeci grzybek w barszcz, to za dużo.

Mapa podróży Ochota-Śródmieście-Wilanów-Powsin-Ursynów © yurek55

Trasa z navime.pl
Kilometry i inne dane wpisywałem z licznika, nie z mapy. Miałem nieskasowane dwie krótkie wycieczki niewpisane na BS: jedna bez hamulców i druga, jazda próbna po wymianie klocków.
Cuda wianki w całej okazałości - Powsin © yurek55

Znana wszystkim droga do Powsina.(techniczna, nie DDR) :) © yurek55

Nasi tu byli!. Legia Warszawa, to nasza duma i sława!!! © yurek55

Zima dla napędów niebezpieczna pora... © yurek55

Pogoda w miarę dobra, pod koniec dopiero zaczęło pruszyć śnieżkiem, rower spisuje się nadspodziewanie dobrze, przestał pukać,stukac i skrzypieć. Tylko jeździć.
  • DST 45.00km
  • Czas 02:15
  • VAVG 20.00km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 4 lutego 2013 Kategoria Pływanie

7. Basen 1500

Bardzo mi się nie chciało dzisiaj pływać, ale wziąłem do serca sobie rady xtnt, "jeśli ci się nie chce to właśnie wtedy powinieneś się przełamać" Przepłynąłem swoje, ale w słabym czasie, a szkoda, bo tor dziś miałem tylko dla siebie. Pływanie jest jednak nudne.
  • Aktywność Pływanie
Niedziela, 3 lutego 2013 Kategoria Naprawy

Wycieczka, której nie było

W jednej z poprzednich relacji opisałem problem z tylnym hamulcem w moim rowerze. W skrócie: nie hamował, ale za to wydawał potępieńcze dźwięki, aż zęby bolały i ludzie się z daleka oglądali. Dziś postanowiłem sprawdzić, czy przez ponad tydzień stania, przypadkiem sam się nie naprawił? :) W skrytości ducha liczyłem, że to może sól się dostała ze śniegiem, albo woda - i dlatego nie działa. Albo w gorszym wariancie, że wystarczy podciągnąć linkę. To miał być krótki wypad przed obiadem obliczony na góra godzinkę, w sam raz na sprawdzenie działania i ewentualną naprawę. No niestety, nic z tych rzeczy, jak szybko wyjechałem z domu, tak szybko do niego wróciłem. Odgłos hamowania poderwał w górę wszystkie gołębie na moim podwórku, psy zaczęły szczekać, a jeden nawet wyrwał się właścicielce-staruszce i teraz jest pewnie pod Lesznowolą. Zanim ktokolwiek zlokalizował źródło tego potępieńczego hałasu, ja powolutku (żeby nie naciskać klamki hamulca) chyłkiem ruszyłem do domu. Dystans niegodny wzmianki, nawet go nie wpisuję, ale to zdarzenie zmobilizowało mnie do pochylenia się (modne określenie) nad hamulcem tylnym. Odkręciłem klocki, co okazało się zaskakująco łatwą operacją i zobaczyłem to:
Klocek od strony napędu został źle założony w serwisie u Igora Sudnika na Ursynowie i z górnej strony zjechał się do metalu, a z dolnej strony, ma jeszcze ze 3 mm okładziny. Dodatkowo mam rysy na obręczy. Nic dziwnego, że wydobywałem takie odgłosy. Klocki zakupiłem za 8,49 PLN, jutro odbiorę i będę zakładał. To mój debiut, trzymajcie kciuki.
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 26 stycznia 2013

Nie ma o czym pisać

Po wczorajszych emocjach dziś wziąłem rower, który ma sprawne hamulce. Wprawdzie nie jest mój, ale wiem, że właściciel złego słowa nie powie. A po drugie, dziś warunki na ulicach takie, że roweru nie zniszczyłem. [Piszę to na wypadek, gdyby właściciel tu zajrzał:)] O samej jeździe nie bardzo jest co pisać; wsiadłem, przejechałem kółeczko po ulicach Warszawy i tyle. Pogoda mroźna i słoneczna, jechało się dobrze, nikt mnie nie strąbił, ani nie chciał zabić, to o czym tu pisać?


Nie wiem co z hamulcem zrobić, chyba do serwisu trzeba będzie pojechać. Czas by się nauczyć samemu coś zrobić przy rowerze. Wiśta, wio! Łatwo powiedzieć.
  • DST 28.00km
  • Czas 01:35
  • VAVG 17.68km/h
  • Temperatura -9.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 25 stycznia 2013

Samochód "Polonez" i mój rower - co je łączy?

Aby odpowiedzieć na przewrotnie i prowokacyjnie postawione pytanie tytułowe, musimy cofnąć się o 20 lat. W 1993 roku w wyniku wyborów wygranych przez SLD, na czele koalicyjnego rządu SLD-PSL, stanął Waldemar Pawlak. Jako premier podjął decyzję o promowaniu polskiego przemysłu motoryzacyjnego i zaczął jeździć Polonezem z FSO. Był to egzemplarz z silnikiem Rovera, 1.4 litra, wielopunktowy wtrysk, 103 KM. Poldki z tym sinikiem były bardzo szybkie i dobrze się zbierały, wiem, bo sam takiego miałem. Wiele razy dawałem "powąchać dymek" z rury wydechowej różnym "ścigantom" w ściągniętych z niemieckiego szrotu fur. Ale nie o tym miało być. Kiedyś premier Pawlak przyjechał do FSO z "gospodarską wizytą". W czasie gdy zwiedzał fabrykę i rozmawiał z dyrekcją, nasi kierowcy zapytali chłopaków z BOR-u, jak im się jeździ Polonezami? Odpowiedzieli krótko: ten samochód nie hamuje, on zwalnia:)
I właśnie dziś odkryłem, że mój rower też nie hamuje, lecz zwalnia. Bardzo p o w o l i zwalnia. Aby zatrzymać rower trzeba wspomagać się przednim hamulcem i uważać, żeby przez kierownicę nie przelecieć. Naciskanie klamki powoduje jedynie coraz głośniejszy dźwięk tarcia klocka o obręcz i potrzeba z 15-20 metrów żeby stanąć. Nietrudno się domyślić, że jazda po ulicy przynosi mocne doznania.
Miałem dziś pojechać na Kruczą, ale to tylko 3 km w jedną stronę, trochę mało, postanowiłem więc pojechać dookoła, żeby ślad ładniej wyglądał;)


No i chciałem sprawdzić patent z chlapaczem z butelki PET. Zrobiony jest na szybko i prowizorycznie, ale prowizorki są najtrwalsze, zobaczymy. W każdym razie wróciłem czysty i suchy.

Ale śniegu! Wylot Placu Zamkowego w stronę Krakowskiego Przedmieścia © yurek55


Nie mamy szczęścia do tego symbolu tolerancji, spalona po raz trzeci.

Tęcza na Plcu Zbawiciela, podejście trzecie © yurek55


Moja pierwsza parafia, tu przystępowałem do I Komunii Świętej, kiedy to było...

Kościół Najświętszego Zbawiciela © yurek55


Woda na ulicach sugerowała, że deszcz padał :), musiałem pojechać przez Pole Mokotowskie, by zobaczyć jaka jest pora roku.

Pole Mokotowskie w zimowej scenerii © yurek55


PS. A Pawlak Polonezem jeździł tylko krótkie trasy po mieście, w dalsze podróże wybierał jednak lancię...

  • DST 16.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:52
  • VAVG 18.46km/h
  • Temperatura -5.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 25 stycznia 2013 Kategoria Pływanie

6. Basen - 1750

Ostatnie pływanie w tym miesiącu, dla równego rachunku trzeba było przepłynąć ciut więcej. Ludzie na moim torze więcej stali, niż pływali, wiec miałem dobre warunki:)
Styczeń zamknąłem wynikiem 10 kilometrów, jeśli w pozostałych miesiącach będzie podobnie, to noworoczne postanowienie zostanie zrealizowane. Ale to nie zależy tylko ode mnie, w wakacje będzie przerwa technologiczna, ja też pewno gdzieś wyjadę, tak więc trzeba robić dystans na zapas.
  • Aktywność Pływanie
Czwartek, 24 stycznia 2013

Jestem cieniasem

Krew, pot i łzy © yurek55

Zaczęło się fatalnie, a potem też lepiej nie było. Kawałek od tunelu przy Zachodnim a Kasprzaka ma ok. 800 metrów. Może na zdjęciu tego dobrze nie widać, ale jazda po tej przemielonej butami ścieżynce, to najgorszy odcinek moich zimowych podróży. Nie mogłem za żadne skarby utrzymać w miarę prostego toru jazdy, zahaczyłem nawet przy wymijaniu innego rowerzystę (przeprosiłem oczywiście), było ciężko, myślałem, że ta droga nie skończy się nigdy. Inni rowerzyści, w liczbie trzech, pomykali bez widocznego wysiłku i problemów, a ja walczyłem z grawitacją zamiast jechać. Masakra. Na Kasprzaka zjechałem na jezdnię i dalszą podróż odbyłem w kąpieli błotno - śniegowej. Do domu dojechałem kompletnie przemoczony, kurtka znów do prania, spodnie przemoczone, a i pod nimi mokro. Im szybciej jadę, tym bardziej zachlapany jestem z tyłu. Po co jest ten błotnik do k... nędzy?! Nie wie ktoś, co jest z nim nie tak?
Dzisiejsze kółko: Elekcyjna-Górczewska-Powstańców Śląskich-Dźwigowa i przez Włochy do Al. Jerozolimskich.
Ewenement, wiadukt przy Al. Jerozolimskich. © yurek55


Chyba zrobię sobie przerwę, dzisiejsza jazda nie dała mi nawet odrobiny radości :(
  • DST 18.00km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:09
  • VAVG 15.65km/h
  • Temperatura -4.3°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 23 stycznia 2013

Więcej ubierania, niż jechania.

Już wczoraj wiedziałem, że dziś pojadę rowerem, bo miałem dwie sprawy do załatwienia. Niestety miejsca, które musiałem odwiedzić są stosunkowo blisko od domu, choć leżą w przeciwnych kierunkach. Rozmyślałem którędy pojechać, by trasę wydłużyć i urozmaicić, wszak nie lubię wracać tą samą drogą, ale w końcu wyszło, jak wyszło. Stąd taki tytuł wpisu. Może samo ubieranie nie jest aż tak czasochłonne, ale biorąc pod uwagę wszystkie czynności "okołorowerowe" zajmuje to teraz, w zimie, dużo więcej czasu.
Jazdę dzisiejszą w lwiej części zakwalifikowałem jako terenową, asfaltem przejechałem tylko Banacha od Żwirki do Grójeckiej. Całą resztę po drogach rowerowych, alejkach parkowych i chodnikach (niestety). Wybierałem jazdę po śniegu, a nie po śliskim i rozjeżdżonym błocie pośniegowym na ulicach.
Droga dla rowerów Al. Niepodległości © yurek55


Kładka mad Alejami Niepodległości odśnieżona. Hosanna!!! © yurek55


Fragment "ziemi niczyjej", naprzeciwko Hali Kopińskiej © yurek55

Kolejna Ziemia niczyja, tym razem przy moim domu © yurek55

Spalony Mercedes 312d na Ochocie © yurek55

Teraz już wiem, że wczorajsze nocne wycie syren mi się nie śniło...:) A swoją drogą ciekawe dlaczego opony nie spaliły?
I na koniec pytanie. Ile zyskuje na wadze rower po powrocie z wycieczki...
Zima, ciężki czas dla roweru © yurek55

... i skąd tak precyzyjnie dziś określiłem temperaturę powietrza? :)
Temperatura powietrza -5,8°C © yurek55
  • DST 11.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 00:50
  • VAVG 13.20km/h
  • Temperatura -5.8°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 22 stycznia 2013

Doskonalenie techniki jazdy w warunkach zimowych :)

Wczoraj postanowiłem coś wreszcie zrobić przy rowerze, bo wygląd łańcucha i całej reszty budził litość i trwogę.




Zdjąłem koło i przemyłem ropą ruchome części (wiem, benzyna lepsza, ale nie miałem), przy użyciu szczoteczki do zębów i pędzelka usunąłem sól i czarny syf, potem smar w sprayu, niezawodny WD-40 i po godzinie wszystko błyszczało.
Dziś miałem więc bardzo dobry powód żeby nie wyjeżdżać na ulice, przecież szkoda mojej pracy i szkoda tak ładnie wyczyszczonego roweru, prawda? Jak już pisałem, jestem mistrzem w szukaniu wymówek...
W końcu jednak znalazłem jakiś tam powód do wyjazdu, miał być króciutki, do Lidla przy Łopuszańskiej i z powrotem. W końcu jednak zdecydowałem, że zajrzę jeszcze do serwisu Samsunga przy Marynarskiej, gdzie na naprawę czeka od ponad dwóch tygodni laptop. Pojechałem troszkę dookoła przez Pole Mokotowskie, Boboli i Wołoską sprawdzając przy okazji stan nawierzchni dróg rowerowych. Cała droga oczywiście w śniegu, albo bardziej, albo mniej udeptanym, gdzieniegdzie zupełnie nieprzejezdnym - samo życie. Tego się zresztą spodziewałem, nie było zaskoczenia. Wykorzystywałem wszystkie "miękkie" przełożenia, podpierałem się nogami, przepychałem przez zasypane odcinki i najważniejsze, "gleby" nie zaliczyłem.:)

DDR Pole Mokotowskie © yurek55


Aleje Jerozolimskie przy Łopuszańskiej widok w stronę BlueCity © yurek55

Kto odśnieży drogę dla rowerów? © yurek55

Na Marynarskiej doświadczyłem dodatkowo lekkiej wprawdzie, ale jednak kąpieli solankowej spod kół ciężarówki, tak więc dostałem pełen pakiet zimowych atrakcji. Na jezdniach ślisko i śnieżne, solone błoto, na DDR, śnieg, na chodnikach, piesi - jak żyć, panie premierze, jak żyć?!
A na dodatek moja wczorajsza praca nad doprowadzeniem roweru do kultury poszła....!:)
]

Koniec wycieczki - rower widok ogólny © yurek55


Rower - widok szczególny © yurek55


Rower - prawy półprofil © yurek55

  • DST 18.00km
  • Teren 14.00km
  • Czas 01:25
  • VAVG 12.71km/h
  • Temperatura -8.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl