Informacje

  • Wszystkie kilometry: 171110.93 km
  • Km w terenie: 2866.65 km (1.68%)
  • Czas na rowerze: 366d 03h 47m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Sobota, 23 lutego 2013

Prymasa nadal nieprzejezdna..., dla mnie :)

Lubię jechać przez Pole Mokotowskie do Riwiery. Tam mogę wybrać, czy jechać w prawo na Mokotów, w lewo na Śródmieście i Żoliborz, czy prosto nad Wisłę i jakimś mostem na Pragę. Alejki są nieodśnieżane, ale w parku nie uważam tego za wadę. W końcu jest zima, prawda? Zakopanego nigdy nie odśnieżają i jakoś ludzie tam chodzą i nawet samochodami jeżdżą. Co do rowerów, to nie mam wiedzy:)
Pole Mokotowskie w sobotni poranek © yurek55

Chlapacz własnej roboty © yurek55

Wracając do wycieczki, jazda ulicami na Żoliborz zaowocowała chlupaniem w butach (autentycznie!). Postanowiłem więc dla odmiany, w drodze powrotnej spróbować pojechać po śniegu. Najlepiej do tego nadają się warszawskie śnieżki;) rowerowe. Niestety po kilkuset metrach jazdy DDR na Maczka, dałem za wygrana i do Prymasa dojechałem jezdnią. Tam podniósł mi adrenalinę jakiś palant w Mondeo kombi trąbiąc na mnie, bo się chyba zdenerwował, że go wyprzedziłem przed światłami, jak stał w rządku aut. Mijając mnie dał upust swej frustracji, a ja puściłem mu taką wiązankę, że gdyby mnie usłyszał, to wiele rzeczy by się dowiedział o swej matce, a także intymnych częściach ciała, głównie męskich. Po tej wymianie uprzejmości skręciłem w Prymasa na DDR. Był o dziwo odśnieżony do czysta, ale ten stan nie trwał długo, podpisy pod zdjęciami wyjaśniają wszystko.
Spojrzenie za siebie, dotąd dojechałem. © yurek55

Dalej na rowerze się nie dało © yurek55

Dalsza część drogi powrotnej po jezdni, włącznie z tunelem gdzie huczy jak w hucie:)
Reasumując.
Lepiej mieć wodę w butach i mokre nogawki, niż "młynkować" po śniegu, albo pchać rower.
  • DST 30.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:35
  • VAVG 18.95km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 21 lutego 2013 Kategoria Pływanie

12 Basen Bardzo, bardzo poranne 1500

O godzinie 7 na każdym torze jest minimum trzy osoby. Przekonałem się więc, ze nie ma sensu aż tak wcześnie przychodzić, skoro o 10, czy 11 jest mniej ludzi. Raniutko przychodzą ci, co chcą przed praca popływać. A swoją drogą, to też wymaga dużego samozaparcia i dyscypliny. W zdrowym ciele, zdrowy duch!
  • Aktywność Pływanie
Środa, 20 lutego 2013

Ludzie myślcie, to nie boli!

Ludzka bezmyślność to rzecz, która najszybciej i niezawodnie doprowadzi mnie do stanu, gdzie zapominam całkiem o kulturze i klnę jak furman. Na szczęście dzieje się to z reguły w zaciszu własnego auta i świadkami są jedynie współpasażerowie podróży. No bo jak nie przeklinać idiotów, którzy skręcając w lewo na skrzyżowaniu, ustawiają się rządkiem na jednym pasie, ignorując wolne dwa pasy po prawej? Nic dziwnego, że niektórzy objeżdżają z prawej rząd czekających aut i skręcają w lewo ze środkowego pasa. Ale gdyby bezmózgi im nie zostawili miejsca, to nikt by tak nie mógł cwaniakować. Druga rzecz, jeżdżenie wolno lewym pasem. Też bym zabierał dożywotnio za to prawo jazdy. A ciężkim idiotom, którzy wyprzedzają przed pasami dla pieszych widząc stojące na dwóch pasach auta, oprócz zabrania prawa jazdy na zawsze, dodatkowo dałbym 5 lat mamra. Ale dzisiejszy wpis nie jest o takich ekstremalnych przypadkach głupoty, on nawiązuje do zdjęcia poniżej.
Przejście i przejazd rowerowy nad Al. Niepodległości, łączący dwie części Pola Mokotowskiego © yurek55
Cóż widzimy? Kładka jakich wiele powstaje w ostatnich czasach, z wjazdem i zjazdem dla rowerzystów (to ten szerszy), oddzielonym barierką od ciągu pieszego. I pytanie za 100 punktów. Którędy chodzą piesi na takich kładkach? Oczywiście, tam gdzie szerzej, bo przecież w tej węższej części by się nie zmieścili na zakrętach, prawda?! Powiedzcie mi, co kieruje tymi ludźmi? Jak można skłonić takich ludzi, by pomyśleli chwilę o tych, którym ich bezmyślność utrudnia życie. To niewielki fragment naszej rzeczywistości i jeden tylko przykład, ale przecież spotykamy się z tym na każdym kroku. To nie zawsze jest zła wola, często przepraszają jak się zwróci uwagę, ale dlaczego nie myślą? Nie wiem...
Czy ja sypię Pani Kierowniczko? Ja sypię bez przewy! © yurek55

Ta kładka zawsze jest przejezdna, dziś spotkałem panów, którzy na bieżąco sypią NaCl nie czekając na koniec opadów śniegu. Nie tak, jak nasi drogowcy z Zarządu Dróg Miejskich. Dziś tylko 10 km, bo pogoda pod psem, śnieg z deszczem, a na ulicach kałuże i breja śniegowa. Gdyby nie zlecenie kurierskie:) na Kruczą, pewnie bym się z domu nie ruszył. Ale dobrze się stało, nie żałuję. Chlapacz z butelki przykręcony do błotnika,chroni skutecznie plecy i miejsce poniżej pleców, przed rozbryzgami wody spod tylnego koła. Jest OK.
  • DST 10.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 00:38
  • VAVG 15.79km/h
  • Temperatura 0.8°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 18 lutego 2013 Kategoria Pływanie

11. Basen - i znów 2 kilometry!

Od wczoraj walczę z lapkiem, który raptownie i bez powodu przestał widzieć sieci bezprzewodowe. Zrobiłem wszystko co tylko mi przyszło do głowy i co wyczytałem na forach, ale sukcesu nie osiągnąłem. To znaczy połowiczny, bo w końcu włożyłem zewnętrzną kartę D-Link, która pożyczyłem do sprawdzenia. I działa. Na basen w związku z tym poszedłem późno, bo przed 12, ale i o tej porze też tłoku nie ma. Dziś na całym dystansie zrobiłem tylko jeden przystanek, dzięki czemu poprawiłem czas o tyle, że dopłaciłem tylko 1 zł przy wyjściu. Można powiedzieć, że poprawiłem czas o 50 groszy:)
Dziś zdjęcie lodowiska obok pływalni, choć słowo to niezbyt tu pasuje. Teraz jeździ się na jakimś tworzywie imitującym lód. Koszt 7 zł i jeździsz ile sił wystarcza. Ja zostanę jednak przy rowerze i pływaniu, bo... nie umiem jeździć na łyżwach:(
Sztuczne lodowisko na Ochocie © yurek55
  • Aktywność Pływanie
Sobota, 16 lutego 2013

Sobota

Sprawdziłem stan DDR na Prymasa Tysiąclecia, oprócz odcinka przy Lasku, można jechać. Potem Maczka, Reymonta aż do Wrzeciono, w lewo do Przy Agorze, koło Huty do Wólczyńskiej, Arkuszowej, skręt w Estrady, i do śmieciowej góry w Radiowie. Tym razem już nie pojechałem jak zwykle na Bemowo, tylko skręciłem w prawo do Babic. Do Warszawy wjechałem Górczewską i Powstańców, Dźwigową przez Włochy do domu.
Ścieźka rowerowa przy Lasku na Kole © yurek55

Scieżka rowerowa przy Lasku na Kole 2 © yurek55


Dziś rejestrowałem Endomodo, różnica w kilometrach i czasie w stosunku do wskazań licznikowych jest niewielka, 1,5 km i kilkanaście minut, ale nie chce mi się tego tłumaczyć:) To nie jest najważniejsze.
  • DST 38.00km
  • Czas 01:54
  • VAVG 20.00km/h
  • Temperatura 0.3°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 15 lutego 2013 Kategoria Pływanie

10. Basen 2 kilometry

Spędziłem w wodzie równe 56 minut, od 8:35 do 9:31. Początkowo 3 osoby (ze mną) na torze, w tym jeden co z rurką i maską pływał, chyba obserwował kolorowe życie podwodne? Przez niego zderzyłem się czołowo z innym facetem, bo wyprzedzałem tego durnia. Przeprosiłem i tyle, nie było problemu. Na szczęście eksplorator podwodnego świata szybko nas opuścił i dalej już było bardzo dobrze. Na tyle dobrze, że nie chciało mi się wychodzić po 1500 metrach i postanowiłem "dokręcić" jeszcze 500 metrów:)

  • Aktywność Pływanie
Wtorek, 12 lutego 2013

Bo słońce świeciło...

Nie miałem ochoty na jazdę rowerem, naprawdę. Przed śniadaniem byłem na basenie i uznałem, że wystarczy na dziś sportowania się. Ale to słońce tak świeciło i świeciło, że po godzinie czytania i zerkania za okna, nie wytrzymałem. Pojechałem na Bródno do fryzjera, ostrzyc się w promocji za 10 zł :) i przy okazji zajrzeć na cmentarz.

Cmentarz Bródnowski pod śniegową kołderką © yurek55
Alejki tak wyślizgane, że tylko cud mnie uratował przed glebą. Skończyło się na jednej podpórce, ale bardzo spektakularnej, z poślizgiem jak na żużlu. Wracać postanowiłem Mostem Marykury, bo przecież tam jest taka wygodna DDR. Niestety bardzo się oszukałem, bo zapomniałem, że ścieżek się nie odśnieża. Przecież zimą nikt nie jeździ rowerem, prawda?! Przejechałem bez przyjemności od Modlińskiej do Myśliborskiej, a dalej na jezdnię i na Most. Po drugiej stronie Wisły przyszło zmienić pas, co jak zawsze wywołało zmarszczki na dupie ze strachu, ale tym razem też się udało. Dalsza droga już większych emocji nie dostarczyła.

Na tej górze nie ma wyciągu narciarskiego. Radiowo. © yurek55


Znalazłem serwis i sklep rowerowy na Powstańców Śląskich, o którym kilka razy już słyszałem i pogadałem z właścicielem-mechanikiem. Obejrzał i zmierzył łańcuch (wyciągnięty), wolnobieg (4 i 5 zębatka zjechana) i ugadaliśmy się co do ceny. Za 100 zł wymieni jeszcze linkę i pancerz od przerzutki i wyreguluje. Muszę to wymienić, a że kluczy nie mam, to jestem zdany na serwis, taki lajf.
Wycieczka dość przyjemna, ale znów zmarzły mi nogi, osobliwie lewa. Ponad 3 godziny w adidasach na rowerze swoje robi. Aby do wiosny! :)
PS. Na Annopolu ślad się popsuł, bo musiałem wracać do Odlewniczej, nie ma przejazdu.
  • DST 52.00km
  • Czas 02:37
  • VAVG 19.87km/h
  • VMAX 39.80km/h
  • Temperatura -0.9°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 12 lutego 2013 Kategoria Pływanie

9. Basen 1500 metrów

Byłem kilka minut przed 8, a ludzi w wodzie więcej niż o 11. Pływałem na torze razem z dwoma innymi osobami, potem jedną, a pod koniec znowu było 3 osoby. Nawet myślałem, żeby przepłynąć dziś więcej, 10 a może 20 długości, bo pływało się dobrze, ale znalazłem pretekst, że mi przeszkadzają:) A w sumie nie było tak źle.
  • Aktywność Pływanie
Sobota, 9 lutego 2013

Sobotnie kółko po Warszawie

Pojechałem, wróciłem - i tyle na dziś:)

Oczapowskiego/Kasprowicza, Lasek Lindego. Nieprzejezdność trwa. © yurek55

Śnieg na krzewach Pole Mokotowskie © yurek55

Parkowa alejka spacerowa Pole Mokotowskie © yurek55

Dziś dało radę przejechać DDR bez śniegu,od tunelu przy Zachodnim do Kasprzaka. Odcinek Kasprzaka - Wolska, biały, więc po jezdni, potem jezdnia równoległa do Prymasa, przy BMW, a za Górczewską, przy pawilonach i skręt w Obozową. Nie wiem więc jak wygląda DDR przy Cmentarzu Powązkowskim i śmieszka na Maczka.
Pogoda dobra, niestety trochę rozpuszczonego śniegu na jezdniach, stąd kurtka do prania. Nie założyłem dziś chlapacza własnej roboty:(
  • DST 28.00km
  • Czas 01:26
  • VAVG 19.53km/h
  • Temperatura -4.9°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 8 lutego 2013 Kategoria Pływanie

8. Basen 1500

Dziś później, bo o 10:30 zacząłem, na basenie pusto, znów sam na torze. Ferie.
  • Aktywność Pływanie

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl