Informacje

  • Wszystkie kilometry: 164020.06 km
  • Km w terenie: 2858.65 km (1.74%)
  • Czas na rowerze: 350d 19h 13m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Poniedziałek, 25 czerwca 2012

Krótko

I etap: dom - Bluecity
II etap: Szarych Szeregów - dom
III etap: dom - Szarych Szeregów
IV etap: Bluecity - dom.
Robiłem przegląd klimatyzacji w Agnieszki samochodzie. Krótkie dystanse, silny wiatr, nie ma co pisać.
  • DST 11.00km
  • Czas 00:40
  • VAVG 16.50km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 20 czerwca 2012

Znowu nie odnalazłem drogi...

Po dwóch nieudanych, ubiegłorocznych próbach dojechania do Rejentówki na podstawie trasy wyznaczonej przez mapę google dla wędrówki pieszej, dziś postanowiłem zrobić to po raz trzeci. Aby zwiększyć szanse na sukces użyłem nawigacji, do której wprowadziłem cel podróży, ale przede wszystkim punkty pośrednie. Do Wyszkowskiej i Kroczewskiej szło dobrze, a później znowu musiałem skręcić w drogę przez las. Tym razem słuchałem wskazówek nawigacji i dwa razy dojechałem do Piłsudskiego w Markach, czyli drogi, którą nie chciałem jechać. Moje kręcenie się i cała trasa.
Droga biegnie skrajem lasu © yurek55

Polna droga na skraju lasu © yurek55

Tak więc cmentarz na zdjęciu poniżej mijałem dwa razy, byłem naprawdę zdeterminowany aby tę drogę odnaleźć. Niemniej jak drugi raz znalazłem się na Piłsudskiego, zrezygnowałem. Zrobiło się za późno i na dodatek zaczęło uwierać mnie siodełko, musiałem zawrócić do Warszawy.
Cmentarz parafialny w Markach © yurek55
Zajrzałem na Cmentarz Bródnowski, zapaliłem lampkę, na Koziej cyknąłem fotkę...
Uliczka Kozia w Warszawie © yurek55

...i studio telewizyjne uwieczniłem...
Studio piłkarskie telewizji arabskiej Al Jazeera © yurek55
... i na Chmielnej budowę...
Budowa na Chmielnej w Warszawie © yurek55
... i Fanzone pod Pałacem
Strefa kibica pod Pałacem Kultury w Warszawie © yurek55
Na Krakowskim Przedmieściu jest wystawa, gdzie piłkarze pokazują jakieś medale wybite przez NBP. Ja wybrałem tych, których dobrze pamiętam jak zdobywali dla Polski największe trofea w historii piłki. Oto oni
Dziś pogoda dobra do jazdy tylko chmury straszyły deszczem. Na szczęście nie padało. W domu porównałem ślad GPS i wiem, gdzie skręciłem nie tak. Było to w lesie, a pani z nawigacji miała tak przekonujący głos, że posłuchałem jej wskazówek. Mam przed sobą kolejne wyzwanie i kolejny cel - MUSZĘ ODNALEŹĆ TĘ DROGĘ :)
  • DST 55.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 03:03
  • VAVG 18.03km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 19 czerwca 2012

Szybko do Piaseczna i wolno po Śródmieściu

W trasie do Piaseczna postanowiłem wypróbować tę aplikację na telefonJechałem szybko i gdy pod drzwiami wcisnąłem pauzę, to czas jazdy był 49 minut, a kilometrów 18. Jazda z wiatrem w plecy ulicą Puławską była samą przyjemnością i to pomimo towarzystwa samochodów i autobusów. Z powrotem też Puławską, ale tym razem do Śródmieścia na Kruczą. Najgorsza część to fragment na wysokości muru Wyścigów Konnych, trzeba tam z prawego pasa zjechać na lewy. Ale się udało. Chyba gdzieś za Domaniewską zaczyna się asfaltowa droga dla rowerów, a jak jest, trzeba wykorzystywać te fragmenty, które są. Na Placu Zbawiciela krótki przystanek.
Tęcza na Placu Zbawiciela © yurek55
Moja pierwsza parafia © yurek55
Wypożyczalnia tandemów © yurek55

Wypożyczalnia należy do "W biegu cafe", ale na jakiej zasadzie to działa, nie wiem, pomimo, że zajrzałem na ich stronę. Wiem, że trzeba przyjść z przyjacielem, a ja na przykład wolałbym z żoną - i co wtedy?
Na Kruczej odebrałem co miałem odebrać i wyłączyłem endomondo, bo musiałem zadzwonić. Nie umiałem inaczej, a może inaczej się nie da? Dlatego zapis trasy jest w dwóch częściach. Pojechałem znów zobaczyć strefę kibica, nic ciekawego się nie działo, ale stewardzi przy wejściach stoją cały czas. Zrobiłem fotkę dmuchanym pajacom na dachu budynku i Alejami i Grójecką, do domu
Pajacyki na dworcu Warszawa_Śródmieście © yurek55

Dziś pomimo upału i trasy wśród samochodów jechało się dobrze. Wiatr chłodził i osuszał pot z twarzy, choć w jeździe to niezbyt pomaga.
Screenshot z Piaseczna © yurek55
Screenshot z kruczej Endomondo © yurek55
  • DST 41.00km
  • Czas 02:04
  • VAVG 19.84km/h
  • Temperatura 36.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 18 czerwca 2012

Niespiesznie i bez celu

Właściwie to miałem cel, odebrać ważny dokument z Andersa i dostarczyć telefon do MF na Świętokrzyską. Z tym, że telefon trochę na siłę wymyśliłem, żeby nie jeździć tak całkiem bez celu. Jak byłem w okolicach Ogrodu Saskiego usłyszałem jakieś odgłosy i zobaczyłem, że na Placu Piłsudskiego coś się dzieje. Kończyły się właśnie obchody 220 rocznicy ustanowienia orderu Virtuti Militari. Tu więcej o orderze i uroczystości. Postałem trochę, popatrzyłem, cyknąłem parę fotek i pojechałem dalej.
Defilada na Placu Piłsudskiego © yurek55
Dąb Pamięci - 220 rocznica ustanowienia orderu Virtuti Militari © yurek55
Plac Piłsudskiego-plan ogólny © yurek55
Jeśli ktoś chce dowiedzieć się czegoś o budynku w tle to ma on swoją oficjalną stronę
Nawet Pani Hanna Gronkiewicz Prezydent Warszawy Walc załapała się w kadrze
Przygotowania do sadzenia Dębów Pamięci © yurek55

Tutaj biskup już w piusce, pełna gotowość do łopat :)
Przygotowania cd. tym razem HGW z biskupem polowym Guzdkiem © yurek55

Stamtąd do Ministerstwa Finansów niedaleko, właściciel telefonu zszedł do mnie, oddałem i pojechałem Krakowskim w stronę Placu Zamkowego. Tam niespodziewanie (same dziś niespodzianki) zobaczyłem jak TVP kręci rozmowę z Andrzejem Strejlauem, zapewne o naszym niesławnym występie na ME. Kolejna fotka i w drogę.
Rozmowa TVP z Andrzejem Strejlauem o Euro © yurek55

Znowu Krakowskim Przedmieściem, tym razem do Nowego Światu i do Chmielnej. Tam skręciłem w podwórka i na tyłach kamieniczek kręciłem się od Alej Jerozolimskich, do Nowego Światu i znów do Chmielnej. Przed jednym ze sklepów tej prestiżowej uliczki stał niebanalny rower. W sumie nie wiem, czy dobry tytuł dałem temu zdjęciu, ale tak sobie właśnie to zjawisko wyobrażam.
Hipsterski rower © yurek55

W końcu dojechałem do zamkniętej Marszałkowskiej, przejechałem wzdłuż strefy kibica w tę i z powrotem a dalej Marszałkowską do MDM i Śniadeckich do Placu Politechniki, Nowowiejską do Filtrowej, Plac Narutowicza i Grójecka. zajrzałem na chwilkę do domu, zabrałem marynarkę i torbę zostawioną u nas w sobotę i pojechałem do Agnieszki oddać jej te rzeczy. Myślę, że wyglądałem dość ciekawie w podkoszulku, krótkich spodniach, marynarce i torbie od laptopa przewieszonej przez ramię. Niestety zdjęcie nie oddaje szczegółów stroju.
Poziom słońca © yurek55

Warszawskie ufo © yurek55

Potem jeszcze do Lidla pojechałem i na Hynka dowiedzieć się kiedy myjnię Słonia otworzą i koniec na dziś. Jeździło się dobrze pomimo gorąca bo dużo stałem, plus dużo wolnej jazdy po chodniku 5-10km/h.
PS.
Przebieg przybliżony, bo licznik na stojącym rowerze pokazywał prędkość 99,9km/h i nijak nie mogłem go zatrzymać. Nawet wyjmowanie baterii nie pomagało. Dopiero wyjęcie na dłużej zresetowało wszystko, łącznie z całkowitym przebiegiem ODO. Teraz to bikestats będzie moim jedynym licznikiem łącznego przebiegu.
  • DST 40.00km
  • Czas 02:50
  • VAVG 14.12km/h
  • VMAX 34.20km/h
  • Temperatura 33.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 12 czerwca 2012

Skorosze - Fanzone - Narodowy

Dziś najpierw obrałem kierunek płd.-zach i pojechałem Alejami
Jerozolimskimi do Leroy Merlin w Skoroszach w poszukiwaniu noża do kosiarki spalinowej dł. 55cm,lub 22",jak kto woli.Przedtem po drodze zajrzałem do Castoramy, tam też nie było. Droga za Węzłem Łopuszańska jest dramatycznie nieprzyjazna rowerzystom i to po obu stronach. Trwa budowa S-8 odc. Wolica - Salomea i nie ma jak jechać, wyboje i dziury, do tego wąsko i od groma samochodów. Czyli w sumie wszystko, co lubię.:)
Budowa S-8 Salomea - Wolica © yurek55

Okolice budowy drogi S-8 © yurek55

No ale jakoś przejechałem ten najgorszy odcinek i pomknąłem do centrum miasta i na Stadion Narodowy, zobaczyć jak wyglądają przygotowania przed meczem Polska - Rosja. Po drodze tylko uchwyciłem w Alejach budowę miasteczka Orange, czyli nowej siedziby głównej tej firmy. Wydawało mi się, że siedziba TPSA na Twardej jest wystarczająco prestiżowa i luksusowa, ale dla nowych właścicieli widocznie nie.I to wszystko z moich rachunków.
Budowa Miasteczka Orange TPSA © yurek55

Fanzone Warsaw © yurek55

Potem byłem w jeszcze jednym miejscu...
Tajemnica państwowa © yurek55

...i już stadion
Przed meczem Polska - Rosja © yurek55

Pomimo, że do meczu było jeszcze 8 godzin grupki kibiców z obu krajów kręciły się pod Stadionem. Kilka osób nosiło kartoniki z napisem "I buy ticket", ciekawe czy się im udało. Podobno po 500 euro bilety chodziły.
Stadion Narodowy 8 godzin przed meczem © yurek55

Palma na Rondzie de Gaula doczekała się towarzystwa, w końcu Euro zobowiązuje, tak?:)
Rondo z palmą i...z piłką © yurek55

Przy strefie kibica, zwanej światowo, fanzoną już więcej ludzi się kręciło
Fanzone warszawa © yurek55
, a najwięcej było handlujących akcesoriami kibica i malujących twarze w barwy biało-czerwone. Nawet Wietnamczycy sprzedawali nasze flagi i szaliki, co uważam za pewien jednak dysonans
Handel uliczny © yurek55

W centrum, jak w centrum, ludzi od metra a w tle dawny hotel Forum przystrojony na Euro
Patelnia © yurek55
Z Centrum na Ochotę droga prosta i szybka, ale ja pojechałem dalej, bo miałem umówioną wizytę w Lux-Med na Postępu. Pogoda dobra, jazda sprawiała dużą przyjemność, odwiedziłem miejsca, które chciałem odwiedzić, czyli w sumie udana bardzo wyprawa.
PS. Na Grójeckiej baba wyjechała mi z parkingu pod koła, ledwo zdołałem wyhamować i wykręcić, żeby w drzwi nie przydzwonić. Krzyknąłem głośno, ale pomimo opuszczonej szyby, nawet nie spojrzała. Czyli i ślepa i głucha.
  • DST 43.00km
  • Czas 02:20
  • VAVG 18.43km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 9 czerwca 2012

Sobotnio

Do Lasku Lindego i z powrotem. Pogoda niepewna, ale udało się nie zmoknąć. Jeździ się coraz lepiej.
  • DST 32.00km
  • Czas 01:50
  • VAVG 17.45km/h
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 czerwca 2012

Fanzone Warsaw i śladem Kazimierza Deyny

Najpierw pojechałem do Lidla na Okęcie (3km), po preparat do odgrzybiania klimatyzacji i do Blue City żeby dać córce klucze od działki i dopiero potem do centrum miasta. Wiedziałem, że o 13-tej w Katedrze Polowej jest msza pogrzebowa, prochy Kazimierza Deyny 23 lata po śmierci wrócił do Polski. Miałem czas, to przedtem objechałem dookoła strefę kibica pod Pałacem Kultury, zobaczyłem jak kopią pod metro na Świętokrzyskiej i jak Hotel Warszawa na Placu Powstańców zaczynają rujnować. W końcu dotarłem do Krakowskiego Przedmieścia, a stamtąd już blizutko do Kościoła Garnizonowego. Było tam sporo ludzi i to w różnym wieku, od takich co widzieli Kazia na boisku, do takich, którzy urodzili się po jego śmierci. Z uwagi na rower i strój nie wchodziłem do kościoła, mszy wysłuchałem na zewnątrz. Ksiądz, który wspominał Zmarłego, był trampkarzem Legii, podawał piłki na Łazienkowskiej, widać też, że z Legią nadal jest emocjonalnie związany. Bardzo mądrze i ciepło mówił o przywiązaniu do barw klubowych, porównując klub do małej Ojczyzny, o tym jak podszedł do Deyny po autograf, o Jego drodze piłkarskiej. Ponieważ nie miałem za dużo czasu i musiałem wracać, wizytę na cmentarzu zostawiłem na później. Do domu Al. Solidarności i Żelazną do Twardej, Platynową z tyłu Hotelu Campanille do Pl. Zawiszy i Grójecką do domu.
Tu można obejrzeć zdjęcia Strefy Kibica
Po południu pojechałem na Szernera do lekarza ale nic nie załatwiłem. Pojechałem stamtąd na Powązki a potem na Łazienkowską. Kazimierz Deyna to jedyny piłkarz, który ma pomnik w Polsce.
Zdjęcia z Długiej, Powązek i Łazienkowskiej
  • DST 60.00km
  • Czas 03:30
  • VAVG 17.14km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 4 czerwca 2012

Po Śródmieściu, po chodnikach, po wolutku

Po chodnikach nie jeżdżę z zasady, ale każda zasada ma wyjątki.:)Takim wyjątkiem jest sytuacja, gdy nie bardzo wiem gdzie i po co jadę, nie mam sprecyzowanego celu. Wówczas to, nie jadę rowerem, ale właśnie "kręcę się", zaglądam w zaułki, podwórka, wracam w te same miejsca, oglądam wystawy itp. Oczywiście tempo jazdy jest, jakie jest, ale nie przywiązuję do tego nadmiernego znaczenia.
Pojechałem na Kruczą zawieźć sukienkę, ale tym razem skręciłem w Lindleya, pod prąd Nowogrodzką do Chałubińskiego, tam przeprawiłem się na drugą stronę i z tyłu Mariotta, z tyłu Teatru Roma pokręciłem się po ul. Św. Barbary, Poznańską i Wspólną do Marszałkowskiej, kawałek Hożą i Ks. Skorupki (chyba pierwszy raz tam byłem, a to środek miasta!) Wracając z Kruczej pojechałem znów kawałek po chodniku Marszałkowską do Pl. Konstytucji, ale potem, już jak należy jezdnią, Koszykową (Hala na Koszykach nadal w proszku, nic się nie dzieje) do Raszyńskiej i Pl. Zawiszy. Tym razem nie Grójecką do domu, ale Alejami Jerozolimskimi do Blue City, a właściwie kawałek za, do salonu T-Mobile. Odebrałem nowy telefon i dopiero wróciłem do domu. Dystans dziś nie za duży, tempo też, ale tak jest, gdy jeździ się bez celu i na krótkich dystansach.
  • DST 13.00km
  • Czas 00:54
  • VAVG 14.44km/h
  • VMAX 28.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 1 czerwca 2012 Kategoria Pływanie

Trening interwałowy

Po dłuższej przerwie znowu na basenie. Dziś pływałem inaczej, tzn. dwie długości szybko, odpoczynek i znowu to samo 1000 m
  • Czas 00:30
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 1 czerwca 2012

Szybko i krótko, bo deszcz

Dziś tylko na Kruczą zawieźć prowiant. Deszcz padał niezbyt duży, ale do jazdy niezbyt sposobny.
  • DST 8.00km
  • Czas 00:24
  • VAVG 20.00km/h
  • VMAX 28.40km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl