Mokry niedzielny poranek

Mokro w Macierzyszu © yurek55
W Babicach zaintrygował mnie nie tyle sam pomnik, co jeden z jego elementów - i nie był to orzeł. Dalibóg, nie mam pojęcia, co autor miał na myśli, umieszczając na cokole izolator energetyczny deltowy?! Ale ja się na sztuce nie znam.

Obrońcom Ziemi Babickiej © yurek55
Do Warszawy wjechałem już skończoną Górczewską, co było miłym zaskoczeniem po tylu latach slalomu po placu budowy i ponieważ było jeszcze wcześnie, pojechałem prosto aż do Żelaznej i tam dopiero zacząłem zbliżać się do domu. Miałem też czas by na Placu Narutowicza uwiecznić ten cud architektury, tak doskonale wkomponowany w zabudowę, że aż zęby bolą od samego patrzenia.

Kościół 1908r i Dom Pogrzebowy 2013r © yurek55
Wycieczka dzisiejsza, choć zaczęła się niezbyt fortunnie, była ze wszech miar udana. Na szczęście nie przestraszyłem się deszczu, ubranie też udało się dostosować do warunków, zdążyłem do domu na śniadanie, zdążyłem też dzień święty należycie uczcić.
PS.
Dystans znów z telefonu, ale wymieniłem baterię w nadajniku licznika, zobaczymy...
Pokaż 05.01. Borzęcin - Latchorzew na większej mapie
- DST 42.00km
- Czas 02:20
- VAVG 18.00km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Nadal bez licznika

To już prawie koniec Zespołu Szkół Fabryki Samochodów Osobowych w Warszawie © yurek55

Wisełka z Mostu Gdańskiego © yurek55

Słońce utopione w Wiśle © yurek55
- DST 41.00km
- Czas 02:19
- VAVG 17.70km/h
- Temperatura 7.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Piaseczno i wokół Piaseczna
Pokaż Do Piaseczna na większej mapie
- DST 55.00km
- Czas 03:05
- VAVG 17.84km/h
- Temperatura 1.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Przez wsie i przysiółki
edit:
Uzupełniłem wpis przed północą, pięknie opisałem całą wycieczkę, zawarłem też wiele głębokich przemyśleń, a potem wszystko poszło w kosmos! Nawet Lazarus nie pomógł. Drugi raz pisał nie będę. Nie będzie też żadnych podsumowań, ani noworocznych postanowień. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!


- DST 84.00km
- Czas 04:19
- VAVG 19.46km/h
- Temperatura -2.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Dąb Mieszko I, ostaniec puszczy mazowieckiej
Pierwszy wyjazd był krótki, bo zobaczyłem, że licznik nie działa i wróciłem wymienić baterię w nadajniku. Niestety bezprzewodowe liczniki choć wygodniejsze, bo kabelki się nie plączą, są narażone na zakłócenia, np. od telefonu. Albo tak jak teraz u mnie, przestaje wysyłać sygnał do odbiornika i klops! Wymiana baterii oczywiście nie pomogła, więc dystans z telefonu, plus pierwsze 5 kilometrów do Placu Starynkiewicza i z powrotem.
Najpierw pojechałem na Ursynów pooddawać rzeczy, które zmieniły miejsce po świętach, a dalej postanowiłem zagłębić się w Las Kabacki. Na Nowoursynowskiej rośnie dąb Mieszko I, ostaniec prastarej puszczy mazowieckiej, ma 1000 lat według tabliczki. Czy on żyje zobaczę na wiosnę, bo dziś nie można tego ocenić. Wygląda jak drzewny Gargamel trochę...
Potem w Lesie Kabackim prosto jak strzelił, aż do parku w Powsinie i niebieskim szlakiem dojechałem ulicą Prawdziwków i Chyliczkowską do Piaseczna. Tą trasą jeszcze nie jechałem, a to całkiem przyjemna trasa z Ursynowa jest.
Jeszcze tylko kościół w Starej Iwicznej, który dotąd oglądałem tylko z daleka i dalej znanymi drogami wróciłem do domu

Osiedle w Magdalence © yurek55
- DST 61.00km
- Teren 5.00km
- Czas 03:01
- VAVG 20.22km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Dziś Pyry
Wstałem rano z myślą pociśnięcia na rowerze jakąś pozamiejską trasą, bo ulice warszawskie nie dają satysfakcji z jazdy. Skrzyżowania i światła wymuszają ciągłe zatrzymywanie, rozpędzanie, a dziś mnie to nie bawiło. Ale zamierzenia i realizacja to dwie różne sprawy, bo będąc na Puławskiej postanowiłem posprawdzać, co jest w bocznych uliczkach. No i tym sposobem straciłem szansę na znaczące poprawienie statystyk dystansu, a przede wszystkim, prędkości średniej. Widocznie nie jestem ciężko chory na cyklozę, a mam tylko lekką postać tej przypadłości. W Pyrach uliczki, po których się kręciłem, noszą ptasie nazwy, ale jedna została nazwana moim imieniem:)

Są również Złote Lwy Pyrskie, w odróżnieniu od Gdańskich...,

...są też relikty przeszłości: gołębniki, drewniaki, badylarskie szklarnie...



...i enklawy luksusu, ze szczekającym psem i otoczone kolorami jesieni


Ta droga wyglądała tak zachęcająco, że musiałem nią pojechać i strzelić fotkę z ręki podczas jazdy

...a na jej końcu jednostka wojskowa, jakiś wojskowy instytut i pomnik tych, co Enigmę rozgryźli. Okazuje się, że przed wojną tam właśnie pracowali

W końcu postanowiłem zakończyć zwiedzanie Pyr i wracać szybko do domu, bo czas się kończył. Jeszcze tylko krótki przystanek na Poleczki 11 (do sprzedania, plus dwie limuzyny gratis)



...a potem koło aresztu na Kłobuckiej, do Cybernetyki i do domu.
Pokaż Pyry na mapie
- DST 34.00km
- Czas 01:50
- VAVG 18.55km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Z duszą na ramieniu
Motywacji do jeżdżenia, jak nie było, tak nie ma, więc postanowiłem podjechać na rowerze do sklepu, a po drodze podzielić się z kaczkami, mewami i gołębiami świątecznym pieczywem. Poranek słoneczny, rześki i bezwietrzny sprzyjał rowerowym wycieczkom, ale co z tego, jak brakuje chęci? Czasu też, bo zadeklarowałem się, że na dworzec odwiozę gości ze Szczecina. No w każdym razie na Szczęśliwicach najpierw nakarmiłem czekające na śniadanie ptaki...
...a potem postanowiłem zrobić jakieś zdjęcia z góry. Na sam wierzchołek oczywiście wjechać mi się nie udało, ostatnie metry musiałem rower prowadzić, ale nie to jest istotne. Po kilku minutach na górze postanowiłem powolutku i ostrożnie, cały czas na hamulcu, zjechać na dół. Wprawdzie już parę razy stamtąd zjechałem, ale było to wiele lat temu i na rowerze z amortyzowanym widelcem, ale teraz czułem lekki lęk. I niestety był on w pełni uzasadniony. Już pierwsze metry pokazały mi, że zablokowane koło ślizga się na wilgotnej i miejscami pokrytej szronem trawie, a rower ma tendencję do jechania bokiem. Mniejszy nacisk na klamkę prostował tor jazdy, ale spadek terenu zwiększał prędkość znacznie powyżej mojej granicy strachu. Nic nie mogłem zrobić oprócz kurczowego ściskania kierownicy i czekania na wypłaszczenie terenu, śmierć, albo trwałe kalectwo. Wiedziałem, że dotknięcie hamulca przy tej szybkości skończy się w szpitalu. Czułem jak pędzący w dół rower wytrząsa ze mnie resztki życia, hałasuje, trzeszczy, brzęczy, kierownicę ściskałem tak mocno, że miałem całkiem zdrętwiałe dłonie, aż wreszcie z ulgą poczułem, że rower zaczął zwalniać. To było bez wątpienia najgorsze kilkanaście sekund jakie spędziłem na rowerze - i teraz wiem, że czas jest pojęciem względnym. Myślałem, że to się nigdy nie skończy. I nie ludzie, ludziom - ale ja sam zgotowałem sobie ten los. Znowu zabrakło wyobraźni i zdolności przewidywania, ale wielokrotnie przecież widziałem tam rowerzystów, którzy dla sportu i przyjemności wjeżdżali i zjeżdżali po wiele razy. To co dla innych jest rekreacyjną przejażdżką, dla mnie stało się walką o życie. A co najlepsze, na zdjęciu takiego dramatycznego nachylenia stoku nie widać, ja jednak swoje wiem. Dla mnie wystarczy.
- DST 14.00km
- Czas 00:50
- VAVG 16.80km/h
- Temperatura 6.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd bez historii
W święta roweru nie tykałem, bo mi się nie chciało, wolałem dłużej w łóżku z książką poleżeć. Jednak motywacja po przekroczeniu dziewięciu tysięcy siadła wyraźnie. Dziś pojechałem tylko dlatego, że miałem sprawę. Ale było to kręcenie typowo rekreacyjne, bez przyspieszonego tętna i oddechu. Zdjęć też nie robiłem, więc popatrzcie na to

- DST 31.00km
- Teren 1.00km
- Czas 01:44
- VAVG 17.88km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Wesołych Świąt II !!!
Wszystkim Rowerzystkom i Rowerzystom, znajomym i nieznajomym, obserwującym i podglądającym, komentującym i milczącym składam z okazji Świąt Bożego Narodzenia, najlepsze życzenia wszelkiej pomyślności, szczęścia, radości i ciepła rodzinnego.
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Wesołych Świąt!
Potrzebowałem kupić prezent, bo Święta tuż, tuż. No to pojechałem do Blue City, kupiłem i już!
- DST 4.00km
- Czas 00:17
- VAVG 14.12km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze



























