Wpisy archiwalne w kategorii
całe NIC
| Dystans całkowity: | 1047.40 km (w terenie 14.58 km; 1.39%) |
| Czas w ruchu: | 65:09 |
| Średnia prędkość: | 15.65 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 50.72 km/h |
| Suma podjazdów: | 722 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 133 (85 %) |
| Maks. tętno średnie: | 113 (72 %) |
| Suma kalorii: | 8790 kcal |
| Liczba aktywności: | 156 |
| Średnio na aktywność: | 6.71 km i 0h 25m |
| Więcej statystyk | |
Zaskakująca statystyka
W natłoku przedświątecznej krzątaniny wygospodarowałem trochę czasu i pojechałem. Zamiary miałem dalekosiężne, to znaczy na jakieś 40 - 50 kilometrów, ale wyszło inaczej. Najpierw wydało mi się, że za lekko jestem ubrany, a jak po kilku kilometrach przyzwyczaiłem się do temperatury, wysiadło endomondo. To znaczy, nie tyle aplikacja, co telefon chyba trochę zgłupiał i jak musiałem sprawdzić na nim pocztę, to zakończył działanie aplikacji. Moim zdaniem ona powinna działać w tle, ale może zły przycisk nacisnąłem? Nie wiem.
W każdym razie potraktowałem to jako znak, żeby wracać do domu, bo tak naprawdę, to nie chciało mi się jeździć - i taka jest bolesna prawda. Wydaje się, że ubiegłoroczny dystans 12 213 km, to było apogeum moich możliwości.
Ale że bikestats pozwala nam na robienie różnych porównań, sprawdziłem jak to było w ubiegłym roku. I co się okazuje? Ku swemu niekłamanemu zaskoczeniu odkryłem, że w pierwszym kwartale tego roku przejechałem o 27,5 km więcej, niż w 2014 roku.
Dziwne.
Trasa w jedną stronę na ulicę Górczewską, po odbiór obcinaczy do kocich pazurów.
W każdym razie potraktowałem to jako znak, żeby wracać do domu, bo tak naprawdę, to nie chciało mi się jeździć - i taka jest bolesna prawda. Wydaje się, że ubiegłoroczny dystans 12 213 km, to było apogeum moich możliwości.
Ale że bikestats pozwala nam na robienie różnych porównań, sprawdziłem jak to było w ubiegłym roku. I co się okazuje? Ku swemu niekłamanemu zaskoczeniu odkryłem, że w pierwszym kwartale tego roku przejechałem o 27,5 km więcej, niż w 2014 roku.
Dziwne.
Trasa w jedną stronę na ulicę Górczewską, po odbiór obcinaczy do kocich pazurów.
- DST 11.60km
- Czas 00:39
- VAVG 17.85km/h
- Temperatura 3.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 28 marca 2015
Kategoria całe NIC
Do fryzjera
Miałem zamiar poranek spędzić inaczej, ale wyszło, jak wyszło. Obudziłem się zbyt wcześnie i uznałem, że to nieludzka pora na jeżdżenie. Wybrałem książkę. A potem pojechałem zrealizować to, co wczoraj się nie udało. I tyle na dziś.
- DST 3.00km
- Czas 00:10
- VAVG 18.00km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 12 stycznia 2015
Kategoria całe NIC
Bo mi się iść nie chciało...
...więc pojechałem na rowerze.
- DST 2.70km
- Czas 00:08
- VAVG 20.25km/h
- Temperatura 4.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 17 grudnia 2014
Kategoria całe NIC
Dętka ją mać!
Myślałem, że w tym roku już gumy nie złapię, że w ubiegłym wyczerpałem limit wymian i łatania, a tu pech i w tym roku dał znać o sobie. Tym razem, ponieważ już ze trzy lata wożę ten preparat, postanowiłem wreszcie sprawdzić czy działa. Na wymianę dętki nie miałem ochoty, było zimno, a ja na dodatek nie miałem czasu. Zakręciłem na wentyl końcówkę, przycisnąłem i... voila! Dopompowałem resztę pompką i wróciłem do domu. Nie miałem pewności czy ten uszczelniacz na długo zakleił dętkę, a byłem już mocno spóźniony. Z żalem zamieniłem rower na samochód i tyle.

Pierwsza pomoc © yurek55

Pierwsza pomoc © yurek55
- DST 10.88km
- Czas 00:34
- VAVG 19.20km/h
- Temperatura 4.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Krótko, bo zimno
Dystans mizerny, ale odechciało mi się jazdy w tym zimnie. Wykorzystałem fakt, że ubrałem się w letnią wiatrówkę i po załatwieniu sprawy, skwapliwie wróciłem do domu.
- DST 9.00km
- Czas 00:30
- VAVG 18.00km/h
- Temperatura 5.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Świętokrzyska ofiarą nowoczesności
Nie wiedziałem gdzie dziś jechać, a nawet nie miałem specjalnie ochoty ruszać się z domu. Mam grubą i bardzo dobrą książkę do skończenia, pogoda też jakaś taka niepewna, więc zanosiło się na dzień bezrowerowy. Ale ponieważ dowiedziałem się, że mam coś tam kupić w sklepie to pomyślałem, że pojadę rowerem. A jak już się przygotowałem do jazdy, to pomyślałem, że szkoda roweru wyciągać na dwa kilometry jazdy i postanowiłem naocznie sprawdzić jak teraz wygląda centrum Warszawy. Budowa II linii metra na cztery lata zamknęła Kasprzaka, Prostą i Świetokrzyską, a wczoraj wieczorem nasza bufetowa symbolicznie odsunęła barierki zamykające. To chyba taka nowa świecka tradycja - zamiast przecinania wstęgi. Przejechałem jedną i drugą stroną i jestem mocno zdegustowany, tym co zobaczyłem. Na siłę postanowiono zrobić z tej ważnej śródmiejskiej arterii tranzytowej deptak spacerowy i teren rekreacyjny, tylko nie pomyślano, po co ludzie mają tamtędy chodzić? A po drugie: zlikwidowano zwężenie na Prostej by udrożnić te arterię, za to zablokowano jej przedłużenie, czyli Świętokrzyską, puszczając ruch po jednym pasie w każdym kierunku. Dziś w środku dniach był tam korek i ona będzie zakorkowana zawsze. A na koniec: ja jako rowerzysta mam w dupie dwa kilometry drogi rowerowej w tym miejscu, która i tak zaczyna się i kończy "nigdzie". Ale widocznie lobby "rowerzystów", którzy raz w tygodniu chcą się polansować na Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie miało mocniejsze argumenty. A już jak czytam ten lewacki bełkot o "[...]to wyraźny ukłon w stronę miejskich aktywistów, którzy od lat domagają
się "miasta dla mieszkańców, nie dla samochodów". Nowa Świętokrzyska
przeczy dotychczasowemu zwyczajowi planowania centrum Warszawy, jako
miejsca opanowanego przez auta i idzie w stronę
europejskiego tworzenia
przestrzeni miejskiej, gdzie z samochody z centrów miast są powoli
wypychane
." (podkreślenie moje) to mi się chce rzygać. Więcej peanów na cześć światłych władz stolicy i kraju tu

Świętokrzyska straciła dwa pasy ruchu © yurek55

Świętokrzyska zmieniona w deptak spacerowo-rowerowy © yurek55

Droga dla rowerów na Świętokrzyskiej © yurek55

A to nieoczekiwany początek ddr © yurek55 - wystarczy pokonać krawężnik
Z drugiej strony kończy się tak

Koniec ddr na Prostej przy Rondzie Daszyńskiego © yurek55

Droga dla rowerów na Kasprzaka © yurek55

Świętokrzyska straciła dwa pasy ruchu © yurek55

Świętokrzyska zmieniona w deptak spacerowo-rowerowy © yurek55

Droga dla rowerów na Świętokrzyskiej © yurek55

A to nieoczekiwany początek ddr © yurek55 - wystarczy pokonać krawężnik
Z drugiej strony kończy się tak

Koniec ddr na Prostej przy Rondzie Daszyńskiego © yurek55

Droga dla rowerów na Kasprzaka © yurek55
- DST 15.00km
- Czas 00:53
- VAVG 16.98km/h
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 23 września 2014
Kategoria całe NIC, Piaseczno/Ursynów
W Piasecznie
Dostarczyć szczoteczkę do zębów.
- DST 5.58km
- Czas 00:19
- VAVG 17.62km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Kategoria całe NIC
Do sklepu
Rano wiał dość silny i zimny wiatr.
Zaległe zdjęcie zrobione na drodze Wierzbica - Wyszków

Pomnik upamiętniający bohaterską śmierć por.pil. Stefana Okrzei w Kręgach Nowych © yurek55
W obronie stolicy 4 września 1939r
Zaległe zdjęcie zrobione na drodze Wierzbica - Wyszków

Pomnik upamiętniający bohaterską śmierć por.pil. Stefana Okrzei w Kręgach Nowych © yurek55
W obronie stolicy 4 września 1939r
- DST 11.65km
- Czas 00:35
- VAVG 19.97km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 23 sierpnia 2014
Kategoria całe NIC, przed śniadaniem
Motory na Starówce
Wstałem zbyt późno by móc myśleć o dłuższym dystansie i dlatego postanowiłem zamienić ilość, w jakość. Wprawdzie nie ćwiczyłem nogi jak bestiaheniu, podjeżdżając kilkanaście razy pod Agrykolę, bo bym płuca wypluł już przy drugiej próbie, ale zaliczyłem kilka innych ulic: w dół Spacerową - w górę Belwederską, w dół Agrykolą - w górę Górnośląską, w dół Książęcą - w górę Tamką. Potem przy Hotelu Europejskim najpierw usłyszałem warkot, a potem zobaczyłem kawalkadę motocyklistów i musiałem zrobiłem sobie dłuższy przystanek. Dziś wystartował XIV Motocyklowy Międzynarodowy Rajd Katyński 23.08.2014 - 14.09.2014, oraz połączony z nim III Rajd Ponary Pamiętamy.
Spędziłem wśród nich tyle czasu, że na dalszą jazdę zabrakło czasu. Nie żałuję.
Vmax z Agrykoli w dół (bez kręcenia)

Młodzi duchem © yurek55

Seniorzy górą! © yurek55

Kurtki - MOC! © yurek55

Rozmowa klubowiczów © yurek55

Motocykliści © yurek55

Barwy biało - czerwone © yurek55

Rozmowa z dziewczyną z obsługi Rajdu © yurek55
Vmax z Agrykoli w dół (bez kręcenia)

Młodzi duchem © yurek55

Seniorzy górą! © yurek55

Kurtki - MOC! © yurek55

Rozmowa klubowiczów © yurek55

Motocykliści © yurek55

Barwy biało - czerwone © yurek55

Rozmowa z dziewczyną z obsługi Rajdu © yurek55
- DST 20.00km
- Czas 01:13
- VAVG 16.44km/h
- VMAX 44.00km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 15 sierpnia 2014
Kategoria całe NIC, przed śniadaniem
Dzień Wojska Polskiego
Nie chciało mi się jakoś dzisiaj wstawać, ledwo o dziewiątej zwlokłem się z łóżka. Teoretycznie czasu było dość, by przed śniadaniem przejechać te 50-60 km, ale coś mi stanęło na przeszkodzie w realizacji tego celu. Tym czymś były czołgi T-34, Leopard i Twardy, haubice 155mm Krab, wyrzutnie rakiet i sporo innego wojskowego sprzętu. Tak więc ani dystans, ani tym bardziej średnia - nie powalają...

Armatohaubica samobieżna "Krab" kal. 155mm © yurek55

Aleje Ujazdowskie © yurek55

"Leopardy" 2A5 - Niemiec płakał jak sprzedawał © yurek55

Polski czołg "Twardy" © yurek55

"Kieszonkowa" tankietka 1920 © yurek55

Armia 1920 © yurek55

Brat "Rudego" 102 © yurek55

Karabiny ustawione w kozły © yurek55

"Borówka" na Pl. Piłsudkiego. Siku! © yurek55

Nieźle, 11 zestrzeleń nieprzyjacielskich samolotów © yurek55
Vmax na Agrykoli i to bez pedałowania

Armatohaubica samobieżna "Krab" kal. 155mm © yurek55

Aleje Ujazdowskie © yurek55

"Leopardy" 2A5 - Niemiec płakał jak sprzedawał © yurek55

Polski czołg "Twardy" © yurek55

"Kieszonkowa" tankietka 1920 © yurek55

Armia 1920 © yurek55

Brat "Rudego" 102 © yurek55

Karabiny ustawione w kozły © yurek55

"Borówka" na Pl. Piłsudkiego. Siku! © yurek55

Nieźle, 11 zestrzeleń nieprzyjacielskich samolotów © yurek55
Vmax na Agrykoli i to bez pedałowania
- DST 20.85km
- Czas 01:29
- VAVG 14.06km/h
- VMAX 44.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze























