Wpisy archiwalne w kategorii
50-100
| Dystans całkowity: | 67774.64 km (w terenie 1400.00 km; 2.07%) |
| Czas w ruchu: | 3364:41 |
| Średnia prędkość: | 20.09 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 132.12 km/h |
| Suma podjazdów: | 84310 m |
| Suma kalorii: | 974362 kcal |
| Liczba aktywności: | 1004 |
| Średnio na aktywność: | 67.50 km i 3h 21m |
| Więcej statystyk | |
Wtorek, 16 maja 2017
Kategoria 50-100
Zupełnie bez celu, więc wpis o niczym
Chałupka wybudowana w 2009 roku nie wymagała remontu, ale kto bogatemu zabroni? Widziałem kręcących się robotników, młoty pneumatyczne w robocie, gruz w kontenerze, praca wre!

Remont willi Wiktoria w Wiktorowie © yurek55

Kościół w Zaborowie © yurek55
Zakazy: wprowadzania psów, jazdy na rowerze, używania telefonów komórkowych, palenia papierosów

Wąsy Wieś © yurek55

Rzepak żółto kwitnie w Pilaszkowie © yurek55

Będzie remont © yurek55

"Gospodarze wsi Moszna na chwałę Panu Bogu 1906" © yurek55
Napis mówi kto jest ważniejszy na wsi.
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/989639531/embed/6fd0c445dd9159cb9657d3966db6f4aa4af774e6">

Remont willi Wiktoria w Wiktorowie © yurek55

Kościół w Zaborowie © yurek55
Zakazy: wprowadzania psów, jazdy na rowerze, używania telefonów komórkowych, palenia papierosów

Wąsy Wieś © yurek55

Rzepak żółto kwitnie w Pilaszkowie © yurek55

Będzie remont © yurek55

"Gospodarze wsi Moszna na chwałę Panu Bogu 1906" © yurek55
Napis mówi kto jest ważniejszy na wsi.
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/989639531/embed/6fd0c445dd9159cb9657d3966db6f4aa4af774e6">
- DST 86.00km
- Czas 04:04
- VAVG 21.15km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 13 maja 2017
Kategoria 50-100
Po obu stronach Wisły
Od rana tarabanili mi pod oknem rozstawiając estradę i inne stoiska "Pikniku Naukowego na Placu Baśniowym", więc nie było sensu leżeć w łóżku i słuchać rozmów panów z ekipy technicznej i brzdęku rur na asfalcie. Słoneczna i wreszcie prawdziwie majowa pogoda, była dodatkową motywacją do wygrzebania się z betów i ruszenia na wycieczkę. Najpierw pojechałem na południe i za Raszynem pożegnałem szosę krakowską i jadąc znanymi bocznymi drogami, przez Ursus, Bemowo i Żoliborz dotarłem do Wisły. Jadąc wzdłuż niej do ostatniego mostu i z powrotem po naszej stronie spotkałem kilka tysięcy rowerzystów, kilkuset rolkarzy, tyle samo biegaczy i jeszcze trochę ludków na hulajnogach. Na bulwarach jechałem w korku i czułem się całkiem jak na Masie Krytycznej. Nie sądziłem, że w Warszawie mieszka tylu sportowców, a połowa z nich jeździ na wypożyczonych rowerach miejskich. Zastanawiałem się, co ja robię w tym tłumie niedzielnych cyklistów ze swoją śmigłą szosą, ale nie znalazłem odpowiedzi. Nie wiem też, po co katowałem siebie i Bystrego Baranka w terenie i na dodatek na hopkach i szutrowych zjazdach, w krzaczorach po praskiej stronie. Może myślałem, że to rower przełajowy? Albo gravel? Tak czy owak - nie jest.

Aleja drzew - "co ci przypomina widok znajomy ten" © yurek55

Dawno nie było - fotka z Mostu Siekierkowskiego kierunek północny © yurek55

Aleja drzew - "co ci przypomina widok znajomy ten" © yurek55

Dawno nie było - fotka z Mostu Siekierkowskiego kierunek północny © yurek55
- DST 85.00km
- Teren 5.00km
- Czas 04:07
- VAVG 20.65km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 12 maja 2017
Kategoria 50-100
Zachodnie wioski i wiślane bulwary
Przed południem wygospodarowałem czasu jedynie na dziesięć kilometrów. Wykorzystałem to na dokładne ustawienie siodełka i w związku z tym zrobiłem chyba z pięć postojów regulacyjnych. Od nowości nie ruszałem siodełka wcale, ale teraz po testach Adamo Prologue i powrocie do starego, musiałem się przyłożyć.
Po południu powtórzyłem wczorajszy początek trasy, ale dziś pojechałem znacznie dalej, Droga doprowadziła mnie do samego Borzęcina, a potem Traktem Królewskim i ustaloną trasą dojechałem do Truskawia. Stamtąd mogłem już zawrócić do Warszawy, ale że miałem jeszcze trochę czasu, a na dodatek nadal było widno, to pojeździłem sobie jeszcze po mieście.
Dziś Strava przyznała mi w uznaniu dla mojej szybkości aż trzydzieści pucharów!

Wysypisko w Radiowie © yurek55

Wznowiona żegluga na Wiśle © yurek55

Statek wycieczkowy "Loewentin" © yurek55

Tramwaj wodny © yurek55

Zmiana warty © yurek55

Krzyż papieski na Placu Piłsudskiego © yurek55

Hotel Bristol w remoncie © yurek55
Dziś Strava przyznała mi w uznaniu dla mojej szybkości aż trzydzieści pucharów!

Wysypisko w Radiowie © yurek55

Wznowiona żegluga na Wiśle © yurek55

Statek wycieczkowy "Loewentin" © yurek55

Tramwaj wodny © yurek55

Zmiana warty © yurek55

Krzyż papieski na Placu Piłsudskiego © yurek55

Hotel Bristol w remoncie © yurek55
- DST 77.60km
- Czas 03:21
- VAVG 23.16km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 10 maja 2017
Kategoria 50-100
Zagadka Locusa
Dzisiejsza pętla się nie zamyka, bo początkowy fragment rower przejechał w bagażniku, a ja za kierownicą. Dopiero gdy oddałem samochód w ręce mechanika, mogłem kontynuować podróż już na dwóch kołach. Jako że zacząłem na Bródnie, wybrałem kierunek w stronę Zalewu Zegrzyńskiego, a przy okazji odwiedziłem Ksiegowego. Adam od razu zainteresował się ciśnieniem w oponach i to chyba już jest skrzywienie zawodowe. :) Ale rzecz jasna znów miał reację i szybko dobił mi do 8 atm - brakowało całkiem sporo. A dałbym sobie rękę uciąć, że opony mam twarde są jak kamień.
Pogadaliśmy sobie o wszystkim i o niczym, wypytałem o kwestię skrócenia mostka i wpływu na sylwetkę w czasie jazdy, pooglądałem siodełka w sklepie i po miłych kilkunastu minutach odpoczynku mogłem jechać dalej. Skierowałem się do Nowego Dworu i ten odcinek dał się trochę we znaki, bo jadąc na zachód miałem wiatr przeciw sobie. Tak właściwie, to dziś na żadnym odcinku on nie był moim sprzymierzeńcem i zrezygnowałem z zatoczenia większej pętli przez Leszno, wybierając najkrótszą drogę przez Łomianki.
O skali trudności dzisiejszej jazdy niech świadczy, że Strava nie przyznała mi żadnych pucharów za PR. (personal record)

Zalew Zegrzyński © yurek55

Mniszki przy drodze © yurek55

Pole mleczów © yurek55

Wisła i Twierdza Modlin © yurek55

Rondo "Radosława" © yurek55

Biało - czerwona © yurek55
Ale wtedy przyszła dziewczyna i uniosła flagę wysoko, hej, wysoko, ku samym obłokom! Jeszcze wyżej, gdzie się wszystko zapomina, jeszcze wyżej, gdzie jest tylko sława i Warszawa, moja Warszawa! Warszawa, jak piosnka natchniona, Warszawa biało-czerwona, biała jak śnieżna lawina, czerwona jak puchar wina, biało-czerwona, biało-czerwona, hej, biało-czerwona.

Zalew Zegrzyński © yurek55

Mniszki przy drodze © yurek55

Pole mleczów © yurek55

Wisła i Twierdza Modlin © yurek55

Rondo "Radosława" © yurek55

Biało - czerwona © yurek55
Ale wtedy przyszła dziewczyna i uniosła flagę wysoko, hej, wysoko, ku samym obłokom! Jeszcze wyżej, gdzie się wszystko zapomina, jeszcze wyżej, gdzie jest tylko sława i Warszawa, moja Warszawa! Warszawa, jak piosnka natchniona, Warszawa biało-czerwona, biała jak śnieżna lawina, czerwona jak puchar wina, biało-czerwona, biało-czerwona, hej, biało-czerwona.
_ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ _
A co do Stravy i kosmicznych przewyższeń rzekomo robionych przeze mnie, to tak jest tylko wtedy, gdy eksportuję trasę bezpośrednio z Locusa. Dziś na przykład wyszło ponad 1200 metrów! Tym razem nie korygowałem w komputerze, tylko skasowałem tę aktywność i ponownie załadowałem w komputerze z wyeksportowanego pliku .gpx. Wyszło wtedy 50 m przewyższenia. Gdy z Locusa wyeksportowałem trasę do GPSies, przewyższenie też wyniosło ok 50 metrów. Locus daje dużo możliwości eksportu tras, co widać na poniższym zdjęciu i wygodnie jest zrobić to bezpośrednio do Stravy. Tylko dlaczego daje błędne wyniki przewyższeń? I dlaczego zaczęło to występować miesiąc, półtora temu? Nie mogę tego niestety zostawiać na Stravie bez korekty, bo szybko bym został liderem światowym, jako najlepszy góral, a to trochę nieuczciwe, prawda? :)
A co do Stravy i kosmicznych przewyższeń rzekomo robionych przeze mnie, to tak jest tylko wtedy, gdy eksportuję trasę bezpośrednio z Locusa. Dziś na przykład wyszło ponad 1200 metrów! Tym razem nie korygowałem w komputerze, tylko skasowałem tę aktywność i ponownie załadowałem w komputerze z wyeksportowanego pliku .gpx. Wyszło wtedy 50 m przewyższenia. Gdy z Locusa wyeksportowałem trasę do GPSies, przewyższenie też wyniosło ok 50 metrów. Locus daje dużo możliwości eksportu tras, co widać na poniższym zdjęciu i wygodnie jest zrobić to bezpośrednio do Stravy. Tylko dlaczego daje błędne wyniki przewyższeń? I dlaczego zaczęło to występować miesiąc, półtora temu? Nie mogę tego niestety zostawiać na Stravie bez korekty, bo szybko bym został liderem światowym, jako najlepszy góral, a to trochę nieuczciwe, prawda? :)
- DST 78.70km
- Czas 03:57
- VAVG 19.92km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 5 maja 2017
Kategoria 50-100
Test siodełka
Dostałem do testów od Vukiego (dzięki!) profesjonalne siodełko ISM Adamo Prologue i dziś przyszedł czas na pierwszą próbę. Najpierw pojechałem tylko na Wolę do sklepu i ten krótki dystans wykorzystałem na różne próby ustawień. Drugi wyjazd już był nieco dłuższy i też kilka razy zmieniałem ustawienia, ale optymalnego jeszcze nie znalazłem. Wydaje mi się ono zbyt szerokie z przodu i po wewnętrznej stronie ud czuję przy pedałowaniu dyskomfort. Nawet maksymalne odsunięcie do tyłu nic nie daje. Pojeżdżę jeszcze na nim kilka dni, ale nie wydaje mi się żeby coś się zmieniło na lepsze. A może to kwestia przyzwyczajenia? Zobaczymy.

Siodełko Adamo Prologue © yurek55

Rower i tulipany © yurek55
Trasa tylko popołudniowa

Siodełko Adamo Prologue © yurek55

Rower i tulipany © yurek55
Trasa tylko popołudniowa
- DST 77.00km
- Czas 03:51
- VAVG 20.00km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 maja 2017
Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów
Rano Gassy i wieczorny powrót z Piaseczna
Znów obudziłem się rano i z wielką ochota na przejażdżkę rowerową. Słońce świeciło mocno, ale temperatura nadal jednocyfrowa. Pojechałem znów do Gassów, bo potem w Piasecznie miałem przesiąść się w samochód i przywieźć dziewczyny do nas, byśmy razem spędzili dzień. Znów jechało się rewelacyjnie i do przystani dojechałem w godzinę z małym haczykiem. Postanowiłem więc pojechać troszkę dalej i tym sposobem zaliczyłem podjazd w Ciszycy i po wyjechaniu w Słomczynie na wojewódzką 724, zawróciłem w stronę Konstancina. Potem już stałą trasą koło Centrum Rehabilitacji i ulicą Długa dojechałem do celu.
Po miłym, wspólnie spędzonym dniu odwiozłem dziewczyny do domu, przesiadłem się na rower i Puławską wróciłem na Ochotę. Niestety w powrotnej drodze nie włączyłem rejestracji stąd ślad jest niepełny.
Na dodatek skasowały mi się zdjęcia podczas przenoszenia do komputera, odzyskałem tylko te opublikowane rano na Fb.

Most na Jeziorce © yurek55

Przystań w Gassach © yurek55
Po miłym, wspólnie spędzonym dniu odwiozłem dziewczyny do domu, przesiadłem się na rower i Puławską wróciłem na Ochotę. Niestety w powrotnej drodze nie włączyłem rejestracji stąd ślad jest niepełny.
Na dodatek skasowały mi się zdjęcia podczas przenoszenia do komputera, odzyskałem tylko te opublikowane rano na Fb.

Most na Jeziorce © yurek55

Przystań w Gassach © yurek55
- DST 64.00km
- Czas 02:45
- VAVG 23.27km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 30 kwietnia 2017
Kategoria 50-100, przed śniadaniem
Dobry początek dnia
Obudziłem się wystarczająco wcześnie, by zobaczyć bezchmurne niebo, a że widok to już niemal zapomniany, szybko ubrałem się po kilkunastu minutach byłem już na rowerze. Dzięki temu mogłem pomyśleć o dłuższej trasie i pojechałem sobie przez Piaseczno do Gassów. Ze względu na kierunek wiatru powinienem jechać odwrotnie, ale mi się coś pomyliło, co łatwo zauważyłem widząc na liczniku 30 km/h. Do Piaseczna przez Dawidy Bankowe i inne południowe wioski, dojechałem w rekordowym czasie niespełna pięćdziesiąt minut. Po dalszych kilkunastu byłem już w Konstancinie i nie zwalniając tempa znalazłem się na ostatniej prostej do przeprawy promowej. Tam niestety musiałem zwolnić, bo początek ulicy Literatów po zimie wygląda fatalnie i po prostu nie da się jechać szybko, w trosce o plomby w zębach i całość nadgarstków. Po sprawdzeniu sytuacji na przystani i sprawdzeniu tegorocznego cennika mogłem wracać do domu. Tam dopiero zauważyłem, że telefon nie rejestruje trasy. Brawo ja! Chciałem dziś sprawdzić jak Navime radzi sobie z pokazywaniem przewyższeń i niby start nacisnąłem pod domem, ale widocznie chowając do kieszonki nacisnąłem stop. Czyli moje roczne statystyki w Stravie będą się różnić od statystyk Bikestats. Nie żebym się tym jakoś specjalnie przejmował, tak dla porządku tylko o tym wspominam. Drugi błąd, tym razem nawigacyjny, popełniłem dojeżdżając do Wilanowa i wpakowałem się najpierw na powybijany odcinek szutrowy z wodą w dołkach, a potem na ulicę Bruzdową. Ta ostatnia ma nawierzchnię z trylinki i to na dodatek dość już sfatygowaną, z dużymi szczelinami pomiędzy płytami, Dało się tam jechać najwyżej 10 -15 km/h. Czy ja już nigdy nie nauczę wybierać właściwych dróg?!
A wiecie dlaczego trylinka? Nazwa pochodzi od nazwiska polskiego wynalazcy Władysława Trylińskiego, który 15 września 1933 r. opatentował nawierzchnię z betonowych płyt sześciokątnych. To tak na marginesie.
Poza tymi małymi wpadkami, jechało mi się bardzo dobrze, buty spisują się rewelacyjnie, ubrałem się w sam raz na te poranne sześć stopni i tylko palce w krótkich rękawiczkach porządnie mi zmarzły. Powinienem mieć coś pośredniego pomiędzy grubymi na mróz, a krótkimi na lato, ale pomyślę nad tym na jesieni. Kiedyś chyba wreszcie przyjdzie ocieplenie, prawda?
........................
A co do pokazywania przewyższeń Navime ma funkcję pozwalająca porównać dane z GPS i z mapy. U mnie różnica wydaje się być dość znaczna, ale w sumie nie wiem, co o tym myśleć. Skąd ten mój GPS takie wartości bierze to ja już nie wiem.

Zdjęcia

Ulica Długa w Konstancinie. Jutro 1 maja © yurek55

Przeprawa promowa Gassy - Karczew © yurek55

Sprzęt z demobilu wojskowego © yurek55

Cennik przewozu pojazdów i osób © yurek55
Cennik:

Kaczki w miejskim rozlewisku na Sadybie © yurek55
A wiecie dlaczego trylinka? Nazwa pochodzi od nazwiska polskiego wynalazcy Władysława Trylińskiego, który 15 września 1933 r. opatentował nawierzchnię z betonowych płyt sześciokątnych. To tak na marginesie.
Poza tymi małymi wpadkami, jechało mi się bardzo dobrze, buty spisują się rewelacyjnie, ubrałem się w sam raz na te poranne sześć stopni i tylko palce w krótkich rękawiczkach porządnie mi zmarzły. Powinienem mieć coś pośredniego pomiędzy grubymi na mróz, a krótkimi na lato, ale pomyślę nad tym na jesieni. Kiedyś chyba wreszcie przyjdzie ocieplenie, prawda?
........................
A co do pokazywania przewyższeń Navime ma funkcję pozwalająca porównać dane z GPS i z mapy. U mnie różnica wydaje się być dość znaczna, ale w sumie nie wiem, co o tym myśleć. Skąd ten mój GPS takie wartości bierze to ja już nie wiem.

Zdjęcia

Ulica Długa w Konstancinie. Jutro 1 maja © yurek55

Przeprawa promowa Gassy - Karczew © yurek55

Sprzęt z demobilu wojskowego © yurek55

Cennik przewozu pojazdów i osób © yurek55
Cennik:
- Osoba................................................................................................ 3 zł
dzieci do lat 7 bezpłatnie - Rower .................................................................................................2 zł
- Motocykl, pojazdy do 550 kg DMC.......................................................5 zł
- Samochód osobowy ...........................................................................9 zł
- Samochód dostawczy do 3,5 tony DMC............................................12 zł
- Samochód dostawczy 3,5 - 6.0 tony DMC.........................................15 zł
- Przyczepa do 750 kg DMC..................................................................5 zł
- Przyczepa powyżej 750 kg DMC..........................................................9 zł

Kaczki w miejskim rozlewisku na Sadybie © yurek55
- DST 62.00km
- Czas 02:45
- VAVG 22.55km/h
- Temperatura 6.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 8 kwietnia 2017
Kategoria 50-100
Wpis niezmiernie krótki
Właściwie, to nie bardzo jest o czym pisać. Może tylko warto wspomnieć - tak żeby nie umknęło z pamięci - aby rowerem szosowym nie jeździć po drogach gruntowych nad Wisłą. Po innych z resztą, też nie. To nie jest jego właściwe zastosowanie.

Lewy brzeg Wisły © yurek55

Prawy brzeg Wisły © yurek55

Aldona © yurek55

Aleje Jerozolimskie © yurek55

Lewy brzeg Wisły © yurek55

Prawy brzeg Wisły © yurek55

Aldona © yurek55

Aleje Jerozolimskie © yurek55
- DST 77.00km
- Teren 3.00km
- Czas 03:43
- VAVG 20.72km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 2 kwietnia 2017
Kategoria przed śniadaniem, 50-100
Zwykłe tłuczenie kilometrów
Jak to zwykle w niedzielny, wczesny poranek, nie mogłem uleżeć w łóżku, a dziś jeszcze pogoda dołożyła swoje trzy grosze. Było sporo przed ósmą, a już na termometrze było piętnaście stopni. Pomyślałem sobie, że warto spenetrować okolice Gassów, bo zachodni kierunek chwilowo mi się przejadł. Teraz ubierania dużo nie ma; szybko koszulka, spodenki, buty i po chwili już jechałem już rozkoszowałem się porannym chłodem. Wiedziałem od morsa, że zimno jest kategorią psychiczną i rzeczywiście, po kilkunastu minutach zaczęło mi być ciepło, a pod koniec wycieczki, wręcz gorąco. Kręciłem szybko po pustych o tej porze ulicach, niespecjalnie nawet zwracając uwagę na sygnalizację świetlną i po pół godzinie byłem na Wilanowie. Na "plaży" nikogo nie było, widocznie szosowe towarzystwo umówiło się na późniejszą godzinę - nie żebym zamierzał się z nimi zabrać, tak tylko piszę. Po dojechaniu do Gassów, po raz pierwszy nawet nie zajrzałem w okolice przeprawy i odjechałem nie zobaczywszy nawet Wisły. Jazda szosą zobowiązuje, szkoda czasu na pierdoły. :) Potem szybki myk do Piaseczna i Puławską do domu. Tam właśnie zrobiłem swój najszybszy w życiu kilometr, Locus pokazał 34,6 km/h - z lekkim wiatrem w plecy oczywiście. Ale i tak dzisiejsza średnia jest dla mnie powodem do du... żego zadowolenia.

Pola - Las Kabacki - Ursynów © yurek55

Most w Obórkach © yurek55

Ujście Jeziorki do Wisły © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/924322473/embed/020e9d51998d4cee78574b58fa68e45f4cdacef5">

Pola - Las Kabacki - Ursynów © yurek55

Most w Obórkach © yurek55

Ujście Jeziorki do Wisły © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/924322473/embed/020e9d51998d4cee78574b58fa68e45f4cdacef5">
- DST 59.53km
- Czas 02:32
- VAVG 23.50km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 27 marca 2017
Kategoria 50-100
Nareszcie cieplej
Nie wiedziałem gdzie chcę jechać i w efekcie siedziałem w domu, sprawdzałem wiadomości i przeglądałem serwisy społecznościowe. Byłem na najlepszej drodze do utknięcia w domu na dobre, ale pogoda za oknem, wisiała jak jakiś wyrzut sumienia nade mną. Wreszcie dłużej już nie mogłem wytrzymać tego napięcia i szybko zmieniłem ciuchy, zabrałem rower ze strychu i pojechałem. Oczywiście natychmiast zacząłem żałować, że tyle czasu straciłem, ale to tak już ze mną jest. Jako że nadal "zachodni wiatr spienione goni fale", wyruszyłem na szlak wiosek zachodnich. Czasu na dużą pętlę do Leszna już nie było, ale do Zaborowa - i owszem. Słoneczko tak fajnie przygrzewało, że w Lipkowie jak usiadłem na murku, to wygrzewałem się jak kot. Żałowałem, że mam długie spodnie, chyba już czas "na krótko" zacząć jeździć. W koszulce rękawy podwinąłem, ale nogawek się niestety nie da. Z tego rozleniwienia słońcem, zapomniałem wyłączyć pauzy i dopiero na Chomiczówce zauważyłem. W Locusie jest przerwa, ale jak wyeksportowałem plik, to Strava narysowała sobie prostą linię i połączyła punkty. Kilometry i czas z licznika, stąd różnica.
PS. Navime też łączy przerwane punkty (jak widać)

Tory i stacja Gołąbki © yurek55

Zawsze tu skręcam w lewo © yurek55

Przydrożna kapliczka z 1899 roku © yurek55

Boże ratuj nas dobrowolna ofiara włościan wsi myszczyn © yurek55

Przy kościele w Zaborowie © yurek55

Murek przy Osiedlu Kampinos w Lipkowie © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/916626131/embed/74a26d595f94533a604993cb978a8d9ceb69c0e8">
PS. Navime też łączy przerwane punkty (jak widać)

Tory i stacja Gołąbki © yurek55

Zawsze tu skręcam w lewo © yurek55

Przydrożna kapliczka z 1899 roku © yurek55

Boże ratuj nas dobrowolna ofiara włościan wsi myszczyn © yurek55

Przy kościele w Zaborowie © yurek55

Murek przy Osiedlu Kampinos w Lipkowie © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/916626131/embed/74a26d595f94533a604993cb978a8d9ceb69c0e8">
- DST 70.00km
- Czas 03:22
- VAVG 20.79km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze





















