Wpisy archiwalne w kategorii
50-100
| Dystans całkowity: | 69560.98 km (w terenie 1408.00 km; 2.02%) |
| Czas w ruchu: | 3458:30 |
| Średnia prędkość: | 20.06 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 132.12 km/h |
| Suma podjazdów: | 90576 m |
| Suma kalorii: | 1027058 kcal |
| Liczba aktywności: | 1032 |
| Średnio na aktywność: | 67.40 km i 3h 21m |
| Więcej statystyk | |
Piątek, 16 października 2020
Kategoria 50-100
Regulacja ustawień, czyli auto-bikefitting
Z ciekawością, ale i z pewną obawą wyszedłem dziś na rower. Wczorajsze wieczorne kółko po osiedlu, nie dało pełnej odpowiedzi na pytanie, czy jest lepiej, czy tylko inaczej. Natomiast podskórna obawa dotyczyła dwóch rzeczy: czy nie jest gorzej i czy dobrze wszystko podokręcałem. Wprawdzie mam dynamometr w łokciu, ale dawno nie był kalibrowany i nie ma legalizacji.
Pierwszy trzask na jakimś drobnym wyboju usłyszałem już po niespełna kilometrze. Okazało się, że sztyca zjechała mi o kilka milimetrów, ale szybko poprawiłem i pojechałem dalej. Generalnie było jakoś dziwnie, inaczej, z tym krótszym mostkiem, ale także z krótszym siodełkiem. Na dodatek takim, które nie daje poślizgu pod tyłkiem. Długo się zastanawiałem nad tym, czy jest lepiej, czy gorzej i nie wiedziałem. A jak spojrzałem na przednią oś i ją zobaczyłem przed widelcem, to zacząłem uważać, że jest niedobrze. Podobno - tak wyczytałem - jeśli widzisz oś przed, to rower jest za mały, jeśli za widelcem, za duży. To taka podstawowa miara doboru wielkości roweru do wzrostu.
Ale do adremu, czyli tytułu. Po przejechaniu czterdziestu kilometrów zatrzymałem się na przystanku i zdjąłem błotnik, by uzyskać dostęp do śrub siodełka. Dzięki dziurze w środku, bez trudu poluzowałem od góry, potem od dołu i przesunąłem je do tyłu i trochę podniosłem nos. Od razu przestałem widzieć oś przednią i od razu poczułem różnicę. Wydaje mi się, że jest lepiej, a nawet całkiem dobrze. Na koniec swojej podróży zajechałem do Deca pokazać Adamowi mój skończony projekt i przy okazji zaopatrzyć się w nowe rękawiczki. Idąc za dobrą radą naszego forumowego kolegi wybrałem sugerowany model i do tego dokupiłem dwie dętki. Adam twierdzi, że to ostatnio u nich deficytowy towar i trzeba brać, jak jest.
PS. A może jednak odwrócić mostek na płasko, jak myślicie?

Bystry Baranek w nowej odsłonie © yurek55

Siodło RC90 240x143, dziura 110 © yurek55

Mostek 90 mm, kąt wzniosu 6° © yurek55

Widok z góry © yurek55

Borzęcin, kontrola czasu © yurek55
Średnie zachmurzenie, 6°C, Odczuwalna temperatura 5°C, Wilgotność 88%, Wiatr 2m/s z PłnW - Klimat.app
Pierwszy trzask na jakimś drobnym wyboju usłyszałem już po niespełna kilometrze. Okazało się, że sztyca zjechała mi o kilka milimetrów, ale szybko poprawiłem i pojechałem dalej. Generalnie było jakoś dziwnie, inaczej, z tym krótszym mostkiem, ale także z krótszym siodełkiem. Na dodatek takim, które nie daje poślizgu pod tyłkiem. Długo się zastanawiałem nad tym, czy jest lepiej, czy gorzej i nie wiedziałem. A jak spojrzałem na przednią oś i ją zobaczyłem przed widelcem, to zacząłem uważać, że jest niedobrze. Podobno - tak wyczytałem - jeśli widzisz oś przed, to rower jest za mały, jeśli za widelcem, za duży. To taka podstawowa miara doboru wielkości roweru do wzrostu.
Ale do adremu, czyli tytułu. Po przejechaniu czterdziestu kilometrów zatrzymałem się na przystanku i zdjąłem błotnik, by uzyskać dostęp do śrub siodełka. Dzięki dziurze w środku, bez trudu poluzowałem od góry, potem od dołu i przesunąłem je do tyłu i trochę podniosłem nos. Od razu przestałem widzieć oś przednią i od razu poczułem różnicę. Wydaje mi się, że jest lepiej, a nawet całkiem dobrze. Na koniec swojej podróży zajechałem do Deca pokazać Adamowi mój skończony projekt i przy okazji zaopatrzyć się w nowe rękawiczki. Idąc za dobrą radą naszego forumowego kolegi wybrałem sugerowany model i do tego dokupiłem dwie dętki. Adam twierdzi, że to ostatnio u nich deficytowy towar i trzeba brać, jak jest.
PS. A może jednak odwrócić mostek na płasko, jak myślicie?

Bystry Baranek w nowej odsłonie © yurek55

Siodło RC90 240x143, dziura 110 © yurek55

Mostek 90 mm, kąt wzniosu 6° © yurek55

Widok z góry © yurek55

Borzęcin, kontrola czasu © yurek55
Średnie zachmurzenie, 6°C, Odczuwalna temperatura 5°C, Wilgotność 88%, Wiatr 2m/s z PłnW - Klimat.app
- DST 55.68km
- Czas 02:42
- VAVG 20.62km/h
- VMAX 42.84km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 1663kcal
- Podjazdy 84m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 10 października 2020
Kategoria 50-100
Rowerem i koleją
Znów za długo zamarudziłem rano w domu i nie udało się pokonać dystansu sto kilometrów. To znaczy teoretycznie było to możliwe, ale postanowiłem na działkę pojechać, a w obie strony to jest około sto trzydzieści, a na tyle czasu by zabrakło. Dlatego z góry nastawiłem się na powrót pociągiem, tylko nie wiedziałem z której stacji.
Wyjazd z Warszawy tradycyjnie przez Łomianki i tradycyjnie ulicą Rolniczą, tak niesłusznie nielubianą przez wielu rowerzystów. Mnie ona nie przeszkadza. W Czosnowie tym razem chciałem coś sprawdzić i dlatego zjechałem ze swojej stałej trasy. Dzięki temu znalazłem się przed Urzędem Gminy i zobaczyłem ciekawie formowane iglaki. Ciekawe, czy to pracownik urzędu, czy firma ogrodnicza. Dalej, do mostu na Wiśle prowadzi droga rowerowa, ale kończy się tuż przed nim. Dziś, dla odmiany, postanowiłem jechać jezdnią i dlatego nie ma fotki z mostu, ale za to jest PR na Stravie. :) Zresztą nie jedyny. Wiatr, niby niezbyt mocny, ale pomagał i moja średnia prędkość dochodziła do 25 km/h. Dla mnie to wynik więcej niż satysfakcjonujący. W Nowym Dworze jazda z ronda do ulicy Mieszka I prowadzi po kostce, później też jest tak samo, a na dodatek stoi znak zakazu dla rowerów. To zupełnie niezrozumiałe, bo uliczka cicha i spokojna, a alternatywą jest jazda po chodniku. Dobrze, że to niedługi odcinek i przy drogowskazie na Bronisławkę można pożegnać się z tą niegościnną ulicą. Król Mieszko I powinien się wstydzić za nielubienie rowerzystów i tą nieszczęsną kostkę. Ale dalej już nie było niespodzianek i po dojechaniu boczkiem do z Pomiechówka i przejechaniu mostu na Wkrze, skręciłem w las na Goławice i potem na Borkowo i Cieksyn, gdzie był cel dzisiejszej podróży. Wymyśliłem sobie bowiem, że sprawdzę, czy dobrze klucze mi dorobił ślusarz do różnych działkowych kłódek i zamków. No i niestety jeden klucz, od drewnianej komórki, nie pasuje, będę musiał reklamację złożyć. Stamtąd pojechałem na stację w Nasielsku sprawdzić jak tam sytuacja z pociągami wygląda. Okazało się, że najbliższy jest za pięćdziesiąt minut i to ciut za długo na siedzenie i czekanie. Sprawdziłem, że w Pomiechówku ten pociąg będzie o 15.08, mapy google pokazały, że zdążę, więc pojechałem. Byłem na stacji kilka minut przed czasem, akurat by zdążyć kupić bilet, troszeczkę ochłonąć i zmienić zastosowanie chusty. Spod kasku trafiła na szyję i już mogłem przepisowo przebywać w przestrzeni publicznej. ;)

Straż Miejska na posterunku przy rurach ściekowych © yurek55

Formowane krzewy przed Urzędem Gminy Czosnów © yurek55

Do niebieskiego mostu w NDM © yurek55

Z górki na pazurki © yurek55

Borkowo © yurek55

Fotka z mostu - Wkra © yurek55

Na działce

Czerwono © yurek55

Chusta wielofunkcyjna © yurek55

W pociągu © yurek55
Duże zachmurzenie, 15°C, Odczuwalna temperatura 15°C, Wilgotność 84%, Wiatr 4m/s z Płd - Klimat.app
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/4175928776/embed/d61c0b8ab39ba634ce7a4835b59ff32994732a22">
Wyjazd z Warszawy tradycyjnie przez Łomianki i tradycyjnie ulicą Rolniczą, tak niesłusznie nielubianą przez wielu rowerzystów. Mnie ona nie przeszkadza. W Czosnowie tym razem chciałem coś sprawdzić i dlatego zjechałem ze swojej stałej trasy. Dzięki temu znalazłem się przed Urzędem Gminy i zobaczyłem ciekawie formowane iglaki. Ciekawe, czy to pracownik urzędu, czy firma ogrodnicza. Dalej, do mostu na Wiśle prowadzi droga rowerowa, ale kończy się tuż przed nim. Dziś, dla odmiany, postanowiłem jechać jezdnią i dlatego nie ma fotki z mostu, ale za to jest PR na Stravie. :) Zresztą nie jedyny. Wiatr, niby niezbyt mocny, ale pomagał i moja średnia prędkość dochodziła do 25 km/h. Dla mnie to wynik więcej niż satysfakcjonujący. W Nowym Dworze jazda z ronda do ulicy Mieszka I prowadzi po kostce, później też jest tak samo, a na dodatek stoi znak zakazu dla rowerów. To zupełnie niezrozumiałe, bo uliczka cicha i spokojna, a alternatywą jest jazda po chodniku. Dobrze, że to niedługi odcinek i przy drogowskazie na Bronisławkę można pożegnać się z tą niegościnną ulicą. Król Mieszko I powinien się wstydzić za nielubienie rowerzystów i tą nieszczęsną kostkę. Ale dalej już nie było niespodzianek i po dojechaniu boczkiem do z Pomiechówka i przejechaniu mostu na Wkrze, skręciłem w las na Goławice i potem na Borkowo i Cieksyn, gdzie był cel dzisiejszej podróży. Wymyśliłem sobie bowiem, że sprawdzę, czy dobrze klucze mi dorobił ślusarz do różnych działkowych kłódek i zamków. No i niestety jeden klucz, od drewnianej komórki, nie pasuje, będę musiał reklamację złożyć. Stamtąd pojechałem na stację w Nasielsku sprawdzić jak tam sytuacja z pociągami wygląda. Okazało się, że najbliższy jest za pięćdziesiąt minut i to ciut za długo na siedzenie i czekanie. Sprawdziłem, że w Pomiechówku ten pociąg będzie o 15.08, mapy google pokazały, że zdążę, więc pojechałem. Byłem na stacji kilka minut przed czasem, akurat by zdążyć kupić bilet, troszeczkę ochłonąć i zmienić zastosowanie chusty. Spod kasku trafiła na szyję i już mogłem przepisowo przebywać w przestrzeni publicznej. ;)

Straż Miejska na posterunku przy rurach ściekowych © yurek55

Formowane krzewy przed Urzędem Gminy Czosnów © yurek55

Do niebieskiego mostu w NDM © yurek55

Z górki na pazurki © yurek55

Borkowo © yurek55

Fotka z mostu - Wkra © yurek55

Na działce

Czerwono © yurek55

Chusta wielofunkcyjna © yurek55

W pociągu © yurek55
Duże zachmurzenie, 15°C, Odczuwalna temperatura 15°C, Wilgotność 84%, Wiatr 4m/s z Płd - Klimat.app
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/4175928776/embed/d61c0b8ab39ba634ce7a4835b59ff32994732a22">
- DST 90.00km
- Czas 03:48
- VAVG 23.68km/h
- VMAX 47.52km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 2847kcal
- Podjazdy 213m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 7 października 2020
Kategoria 50-100
Na zachód nieco inaczej
Tyle razy i z różnych kierunków przemierzam Pruszków, ale nadal nie opanowałem optymalnego przejazdu przez to miasto. Wszędzie zakaz dla rowerów, a na dodatek kierowcy z misją nauczania, trąbią jak się taki znak zignoruje. A przecież na ulicy zmieścimy się wszyscy i rower wcale ruchu nie spowalnia. Ale nie - muszą, bo się uduszą! Dzisiejszy przejazd wyprowadził mnie w okolice Centrum Handlowego Nowa Stacja i stamtąd wyjechałem z miasta drogą, w kierunku na Parzniew, Milęcin i Brwinów. W czasie jazdy przypomniałem sobie, że dawno temu już tamtędy jechałem. Kolejny odcinek, z Brwinowa, też wieki całe nie jeżdżony. Zawsze wybierałem drogę przez Rokitno do Błonia, a dziś pojechałem przez Kotowice. Chyba jest lepsza, a przynajmniej nie tak opatrzona. W Błoniu znów udało mi się pomylić drogę, bo wjechałem niepotrzebnie w osiedle, ale potem już bezbłędnie, przez Białutki, Witki, Radzików dotarłem do drogi na Umiastów i do domu.
Zdjęć dziś mało i wszystkie "z siodła", bo jakoś tak szybko mi się jechało, że nie chciałem stawać.
PS. Zapomniałem wczoraj napisać, że założyłem czujnik prędkości z Chin. Sparował się bez problemu i działa tak samo, jak droższy trzykrotnie oryginał.

Brwinów - Milęcin, wiadukt w Kotowicach © yurek55

W drodze © yurek55

Kolejową do Towarowej © yurek55

Kiedyś "Syberia", "Dziki Zachód" - a teraz... © yurek55
Zdjęć dziś mało i wszystkie "z siodła", bo jakoś tak szybko mi się jechało, że nie chciałem stawać.
PS. Zapomniałem wczoraj napisać, że założyłem czujnik prędkości z Chin. Sparował się bez problemu i działa tak samo, jak droższy trzykrotnie oryginał.

Brwinów - Milęcin, wiadukt w Kotowicach © yurek55

W drodze © yurek55

Kolejową do Towarowej © yurek55

Kiedyś "Syberia", "Dziki Zachód" - a teraz... © yurek55
- DST 75.60km
- Czas 03:09
- VAVG 24.00km/h
- VMAX 39.60km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 2464kcal
- Podjazdy 124m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piękne lato w październiku
Już wiele razy jadąc tamtędy zastanawiałem się dokąd prowadzi taka wypasiona droga rowerowa. Teraz już wiem. Donikąd, czyli do osiedla w Marysinie. Władze zadbały o rowerzystów bardziej niż o zmotoryzowanych, co jest bardzo wyjątkowym wydarzeniem.

Intrygująca ddr... © yurek55

...lepsza od ulicy :) © yurek55
Na końcu drogi jakiś wyjątkowy wielbiciel Rafała trzyma nadal jego plajkat wyborczy.

Prezydent w Marysinie © yurek55
Po zawróceniu, kolejna na trasie była Wólka Kosowska...

Chińskie centrum w Wólce Kosowskiej © yurek55
... a zaraz dalej, po przecięciu drogi na Kraków, Antoninów.

Drzewa parasolowe przy Cmentarzu Południowym © yurek55
Kolejny fotostop w Bobrowcu, mylnie podpisanym Wilcza Góra. Zaskoczyło mnie tempo budowy tego ronda, bo ostatnio nic nie zapowiadało tej inwestycji, a tu już prawie gotowe.

Nowe rondo w Wilczej Górze © yurek55
A tu już Piaseczno. W tym roku wodotryski chodnikowe nie działały, to nie zaglądałem na rynek.

Rynek w Piasecznie + kontrola czasu © yurek55
Nadrobiłem niedzielny niedojazd do Gassów...

Towarzysz podróży © yurek55

Przystań Gassy © yurek55
... i do domu!

Przeprawa mostowa © yurek55
Bezchmurnie, 15°C, Odczuwalna temperatura 15°C, Wilgotność 68%, Wiatr 5m/s z PłdPłdZ - Klimat.app

Intrygująca ddr... © yurek55

...lepsza od ulicy :) © yurek55
Na końcu drogi jakiś wyjątkowy wielbiciel Rafała trzyma nadal jego plajkat wyborczy.

Prezydent w Marysinie © yurek55
Po zawróceniu, kolejna na trasie była Wólka Kosowska...

Chińskie centrum w Wólce Kosowskiej © yurek55
... a zaraz dalej, po przecięciu drogi na Kraków, Antoninów.

Drzewa parasolowe przy Cmentarzu Południowym © yurek55
Kolejny fotostop w Bobrowcu, mylnie podpisanym Wilcza Góra. Zaskoczyło mnie tempo budowy tego ronda, bo ostatnio nic nie zapowiadało tej inwestycji, a tu już prawie gotowe.

Nowe rondo w Wilczej Górze © yurek55
A tu już Piaseczno. W tym roku wodotryski chodnikowe nie działały, to nie zaglądałem na rynek.

Rynek w Piasecznie + kontrola czasu © yurek55
Nadrobiłem niedzielny niedojazd do Gassów...

Towarzysz podróży © yurek55

Przystań Gassy © yurek55
... i do domu!

Przeprawa mostowa © yurek55
Bezchmurnie, 15°C, Odczuwalna temperatura 15°C, Wilgotność 68%, Wiatr 5m/s z PłdPłdZ - Klimat.app
- DST 87.84km
- Czas 04:06
- VAVG 21.42km/h
- VMAX 45.72km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 2766kcal
- Podjazdy 184m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 5 października 2020
Kategoria 50-100
Łoś
Ciekawa historia dziś mi się przydarzyła. W Truskawiu zauważyłem na skraju lasu starszą kobietę machającą na mnie. Myślałem, że może w lesie coś się stało i potrzebuje pomocy. Zatrzymałem się, a ona strasznie podekscytowana zaczęła pokazywać coś między drzewami i powtarzała ciągle: Tam łoś stoi! Pan zobaczy, pan zobaczy! No to skoro już wszedłem do lasu, to podszedłem nieco bliżej i zrobiłem fotkę. Lepszej się nie udało, bo odmaszerował dostojnie, jak nas zobaczył.

Łoś © yurek55

Wytęż wzrok, wskaż łosia © yurek55

Droga Borzęcin - Mariew © yurek55

Dom "na zgłoszenie" w Zaborowie © yurek55
Poniżej 35 m kw. nie trzeba pozwolenia na budowę, to ludzie stosują uproszczoną procedurę i budują takie dziwaczne domu. :)
Bezchmurnie, 14°C, Odczuwalna temperatura 14°C, Wilgotność 74%, Wiatr 4m/s z PłdW - Klimat.app

Łoś © yurek55

Wytęż wzrok, wskaż łosia © yurek55

Droga Borzęcin - Mariew © yurek55

Dom "na zgłoszenie" w Zaborowie © yurek55
Poniżej 35 m kw. nie trzeba pozwolenia na budowę, to ludzie stosują uproszczoną procedurę i budują takie dziwaczne domu. :)
Bezchmurnie, 14°C, Odczuwalna temperatura 14°C, Wilgotność 74%, Wiatr 4m/s z PłdW - Klimat.app
- DST 73.26km
- Czas 03:19
- VAVG 22.09km/h
- VMAX 36.00km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 2269kcal
- Podjazdy 149m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 4 października 2020
Kategoria 50-100, przed śniadaniem
Przedśniadaniowa
Obudziłem się wystarczająco wcześnie, żeby spokojnie przewrócić się na drugi bok i jeszcze pospać, ale jakoś nie mogłem. Leżałem i myślałem, dlaczego nie chce mi się w tym roku jeździć o poranku. A teraz właśnie sprawdziłem, że w poprzednich latach moje przedśniadaniowe, niedzielne jazdy, dodawały mi do statystyk grubo ponad tysiąc kilometrów. Tak więc zamiast leżeć i myśleć, wstałem i poszedłem na rower. Widziałem i słyszałem silny wiatr za oknem i po sprawdzeniu kierunku wybrałem wmordewind, żeby potem było lepiej. Zamierzałem pyknąć trójkąt gassowy, ale za długo leżałem w wyrze i przyprostokątną wschodnią zakończyłem w Konstancinie. Gassy muszą poczekać. Ostatni bok trójkąta przejechałem ze sprzyjającym wiatrem i to było najlepsze z dzisiejszej wycieczki. Październik, a jadąc na krótko zdołałem się spocić. :)
PS. Termin budowy drogi ekspresowej S7 z Grójca do Warszawy, którą widuję podczas jazd przez południowe wioski, jest nierealny. A dlaczego? A dlatego!
Umiarkowany wiatr, średnie zachmurzenie, 19°C, Odczuwalna temperatura 19°C, Wilgotność 73%, Wiatr 9m/s z PłdW - Klimat.app

Dojazdy do wiaduktu w Dawidach gotowe! (czekają na odbiory) :) © yurek55

Fragment budowy S7, czyli Puławska Bis © yurek55

Droga do Kolonii Lesznowola, czyli ulica Postępu © yurek55

Niespodziewana przeszkoda w Wilanowie © yurek55
PS. Termin budowy drogi ekspresowej S7 z Grójca do Warszawy, którą widuję podczas jazd przez południowe wioski, jest nierealny. A dlaczego? A dlatego!
Umiarkowany wiatr, średnie zachmurzenie, 19°C, Odczuwalna temperatura 19°C, Wilgotność 73%, Wiatr 9m/s z PłdW - Klimat.app

Dojazdy do wiaduktu w Dawidach gotowe! (czekają na odbiory) :) © yurek55

Fragment budowy S7, czyli Puławska Bis © yurek55

Droga do Kolonii Lesznowola, czyli ulica Postępu © yurek55

Niespodziewana przeszkoda w Wilanowie © yurek55
- DST 53.47km
- Czas 02:26
- VAVG 21.97km/h
- VMAX 34.56km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 1687kcal
- Podjazdy 117m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 18 września 2020
Kategoria 50-100
Na zachód trochę inaczej
Wiatr południowo-zachodni więc wybrałem w miarę neutralny kierunek, czyli zachód. Początkowo zamierzałem jechać Alejami Jerozolimskimi do Pruszkowa, ale po drodze kilka razy zmieniałem decyzję i w rezultacie znalazłem się nawet na autostradzie.

Autostrada - POW © yurek55
Rzecz jasna wjechałem tam celowo, skuszony otwartym wjazdem z napisem "Tylko dla pojazdów ITD" - i rzecz jasna, bez zamiaru jechania. Ale i tak jeden kierowca dał mi sygnał klaksonem, że znalazłem się w nieodpowiednim miejscu dla mojego pojazdu. :)
Zaspokoiwszy ciekawość wycofałem się i lekko klucząc po Piastowie znalazłem wiadukt nad Autostradą Wolności i dotarłem do Konotopy. Tu kolejny raz zmieniłem utarty schemat podróżowania i trzymając się kierunku na zachód minąłem Duchnice, a potem przy torach, czyli ulicą Kolejową, minąwszy Domaniewek, dotarłem do znanego mi Płochocina. Na całej tej, nieznanej mi trasie, tylko raz musiałem jechać wzdłuż pola kukurydzy, mocno wyboistą drogą gruntową. Ale tylko kilkaset metrów.
Również drogę krajową 92, czyli szosę poznańską, przeciąłem w zupełnie innym miejscu i znalazłem się w miejscowości Łaźniew Majątek, a potem Łaźniew. Zupełnie nie wiedziałem, że jest tam Parafia Św. Antoniego z Padwy Księży Orionistów i prowadzony przez nich Zakład Opiekuńczo - Leczniczy, a także, od tygodnia, Dom Formacyjny.

Staw w Łaźniewie © yurek55

Nowe miejscówki na szlaku zachodnich wiosek - Orły © yurek55
Kiedy już się stamtąd wydostałem i dotarłem do ronda w Pilaszkowie to już żadnych niespodzianek i nowych miejsc nie miałem zamiaru poznawać, tylko cisnąłem na wschód do domu, na obiad. Szkoda mi tylko było zmarnowanego rano czasu, bo pogoda była idealna na 100+, a ja siedziałem bez sensu i czekałem nie wiem na co. No cóż...

Autostrada - POW © yurek55
Rzecz jasna wjechałem tam celowo, skuszony otwartym wjazdem z napisem "Tylko dla pojazdów ITD" - i rzecz jasna, bez zamiaru jechania. Ale i tak jeden kierowca dał mi sygnał klaksonem, że znalazłem się w nieodpowiednim miejscu dla mojego pojazdu. :)
Zaspokoiwszy ciekawość wycofałem się i lekko klucząc po Piastowie znalazłem wiadukt nad Autostradą Wolności i dotarłem do Konotopy. Tu kolejny raz zmieniłem utarty schemat podróżowania i trzymając się kierunku na zachód minąłem Duchnice, a potem przy torach, czyli ulicą Kolejową, minąwszy Domaniewek, dotarłem do znanego mi Płochocina. Na całej tej, nieznanej mi trasie, tylko raz musiałem jechać wzdłuż pola kukurydzy, mocno wyboistą drogą gruntową. Ale tylko kilkaset metrów.
Również drogę krajową 92, czyli szosę poznańską, przeciąłem w zupełnie innym miejscu i znalazłem się w miejscowości Łaźniew Majątek, a potem Łaźniew. Zupełnie nie wiedziałem, że jest tam Parafia Św. Antoniego z Padwy Księży Orionistów i prowadzony przez nich Zakład Opiekuńczo - Leczniczy, a także, od tygodnia, Dom Formacyjny.

Staw w Łaźniewie © yurek55

Nowe miejscówki na szlaku zachodnich wiosek - Orły © yurek55
Kiedy już się stamtąd wydostałem i dotarłem do ronda w Pilaszkowie to już żadnych niespodzianek i nowych miejsc nie miałem zamiaru poznawać, tylko cisnąłem na wschód do domu, na obiad. Szkoda mi tylko było zmarnowanego rano czasu, bo pogoda była idealna na 100+, a ja siedziałem bez sensu i czekałem nie wiem na co. No cóż...
- DST 60.41km
- Czas 02:51
- VAVG 21.20km/h
- VMAX 37.80km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 1856kcal
- Podjazdy 116m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 11 września 2020
Kategoria 50-100, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów
Ursynów-Piaseczno przez Gassy
Dzisiejszy trójkąt wyszedł trochę niezgrabny i niezamknięty, a to z powodu zamknięcia Garmina w bagażniku. Zacząłem rejestrować trasę dopiero u celu podroży samochodowej i początku trasy rowerowej. Z Ursynowa do Gassów jest siedemnaście kilometrów i z Gassów do Piaseczna, też tyle samo. Znowu nie zajrzałem na przystań, ale po prostu nie chciałem się zatrzymywać, bo szkoda mi było czasu. Za to w Piasecznie zrobiłem dłuższą przerwę, ale tam miałem co robić.
Kilometry wpisuję z licznika, dodając dystans po samochód.

Ulica Literatów w Gassach © yurek55

Ulica Złote Łany w Dawidach © yurek55
Kilometry wpisuję z licznika, dodając dystans po samochód.

Ulica Literatów w Gassach © yurek55

Ulica Złote Łany w Dawidach © yurek55
- DST 57.00km
- Czas 02:26
- VAVG 23.42km/h
- VMAX 40.68km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 1701kcal
- Podjazdy 117m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 9 września 2020
Kategoria 50-100, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów
Koniec sezonu basenowego
Posiadanie basenu ogrodowego, to duża frajda, szczególnie dla dzieci, ale na zimę wymaga demontażu, wysuszenia, poskładanie części itp. No i dziś w takiej sprawie właśnie przejechałem się do Piaseczna. Zawszeć to we dwóch wygodniej i szybciej. A sama jazda jakaś taka nie bardzo. Niby kręciłem tak samo, a prędkość mniejsza. Kryzys?


- DST 61.61km
- Czas 02:48
- VAVG 22.00km/h
- VMAX 35.64km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 1897kcal
- Podjazdy 143m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Trójkąt piaseczyńsko-gassowy
Wyszedłem z domu dobrze po dwunastej i na więcej kilometrów czasu nie było. Coby się nad trasą nie głowić, wybrałem tradycyjną jazdę po trójkącie i pojechałem. Początek Żwirkami do lotniska, a dalej przez południowe wioski; Dawidy, Zgorzałe, Zamienie do Bobrowca. Tam skręt na zachód i z wiatrem do Piaseczna, Konstancina i Gassów. Tym razem nawet nie zajeżdżałem do przystani, na nomen omen, przystanek, tylko zacząłem ostatnią prostą, czyli przeciwprostokątną wzdłuż Wisły. A tak w ogóle, to wcale nie stawałem, oprócz czekania na światłach. Tak się wkręciłem w kontrolowanie rytmu, że zacząłem jazdy traktować jak trening? Niemożliwe... Faktem jest jednak, że staram się utrzymywać rytm pedałowanie bliski optymalnego i chyba dobrze mi to robi. Manetki rozgrzały się do czerwoności, a łańcuch tańczył po wszystkich zębatkach, zarówno z tyłu, jak i z przodu. Ale dzięki temu nie jechałem siłowo, nie męczyłem mięśni i nie nadwyrężałem kolan, a średnia więcej niż przyzwoita. Tym bardziej, że wiało i sporo kilometrów było w ruchu miejskim, co zawsze spowalnia. Ale do Gassów udało się wykręcić 25,7 km/h co jest moim rekordem.

Garmin nie kłamie, 25,7 km/h © yurek55

Teraz w lewo © yurek55

Statystyki: rytm 82, prędkość 24,1, temp. 17.1°C © yurek55

Garmin nie kłamie, 25,7 km/h © yurek55

Teraz w lewo © yurek55

Statystyki: rytm 82, prędkość 24,1, temp. 17.1°C © yurek55
- DST 64.99km
- Czas 02:42
- VAVG 24.07km/h
- VMAX 41.76km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 2128kcal
- Podjazdy 132m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze























