Informacje

  • Wszystkie kilometry: 164018.56 km
  • Km w terenie: 2858.65 km (1.74%)
  • Czas na rowerze: 350d 18h 31m
  • Prędkość średnia: 19.45 km/h
  • Więcej informacji.
button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 Gminobranie



Pogoda na rower

Pogoda Warszawa

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Poniedziałek, 4 marca 2013

Ostatni taki bałwan tej zimy.

Przeczytałem kiedyś o 6 metrowym bałwanie w Józefowie, co to go jakiś pan z wnukami w ferie ulepił. Pomyślałem, że warto go zobaczyć, póki jeszcze wiosna się z nim nie rozprawiła. Prawda, że to dobry powód do wycieczki? A w każdym razie nie gorszy od innych. Nie byłem tylko pewien czy go znajdę, bo nigdzie adresu nie podawano, ale pomimo to postanowiłem zaryzykować. Czy mi się udało? Ależ...:)
Bałwan dzielnie opiera się wiośnie © yurek55
Gigantyczny bałwan z Józefowa © yurek55
Bałwan reklamą antycznych mebli holenderskich i nie tylko:) © yurek55
Oczko mu wypadło. Temu bałwanku. © yurek55
Pogoda była jak widać. Niebo lazurowe, słońce, dość ciepło, a wiatr z północy pozwalał jechać bez wysiłku 25 km/h (albo nie pozwalał 17km/h przekroczyć) :)
Już nie biało, jeszcze nie zielono © yurek55

Nie lubię Trasy Łazienkowskiej ale czas mnie trochę gonił i musiałem nią pojechać. Jest na wjeździe znak B-9 Zakaz wjazdu rowerów, który zignorowałem, ale przez sam most wolałem przejechać drogą pieszo-rowerową. Resztę trasy pokonałem jezdnią i mam nadzieję, że żaden służbista-ormowiec tego nie przeczyta. Wystarczy mi mandatów samochodowych, naprawdę.
Warszawa - widok z Mostu Łazienkowskiego © yurek55


Rozwiązanie ostateczne © yurek55

Nadal nie wiem, dlaczego po wyeksportowaniu z MyTracks do GoogleMaps, nie mieści się cała trasa, tylko jest dzielona na dwie strony.





Link do mapy przejazdu
  • DST 54.00km
  • Czas 02:56
  • VAVG 18.41km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 2 marca 2013

Warszawska Masa Krytyczna - Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

1 marca 1951 r, w mokotowskim więzieniu przy Rakowieckiej 37 zostało zastrzelonych siedmiu członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość": ppłk. Łukasz Ciepliński - "Pług", mjr Adam Lazarowicz - "Klamra", por. Józef Rzepka - "Znicz", kpt. Franciszek Błażej - "Roman", por. Józef Batory - "Argus", Karol Chmiel - "Grom" i mjr Mieczysław Kawalec - "Żbik". Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych upamiętnia rocznicę ich stracenia.
Z Masą przestałem jeździć już z dwa lata temu. Kiedyś miało to urok nowości i była okazją do przejechania jezdniami Warszawy, jako najważniejszy (bo jedyny) uczestnik ruchu. Zamykanie ulic dla nas,rowerzystów, pozwalało przez kilka godzin poczuć się ważnym, a przede wszystkim, bezpiecznym. Ale niestety, urok nowości przybladł, a wiary w skuteczność takich happeningów nigdy specjalnie nie miałem. No i nie chcę brać udziału w imprezie tak bardzo antagonizującej kierowców i rowerzystów. Jeżdżę rowerem, ale i samochodem, nie jestem "Zielonym" ani ekologiem, ale dzisiejszej okazji przepuścić nie chciałem. Pewnie był to mój ostatni przejazd z Masą, ale intencja i okazja, była tak bardzo dla mnie istotna, że przejechałem niemal całą trasę. Odłączyłem się przy dopiero przy Ciszewskiego, bo nie mogłem w żaden sposób się rozgrzać przy takim tempie jazdy, no i robiło się dla mnie trochę późno.

Warszawska Masa Krytyczna - Pamięci Żołnierzy Wyklętych © yurek55
Warszawska Masa Krytyczna - Pamięci Żołnierzy Wyklętych © yurek55
Warszawska Masa Krytyczna - Pamięci Żołnierzy Wyklętych © yurek55
Warszawska Masa Krytyczna - Pamięci Żołnierzy Wyklętych © yurek55
Warszawska Masa Krytyczna - Pamięci Żołnierzy Wyklętych © yurek55
Jeden z postojów © yurek55
Gmach byłego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego ul. Koszykowa 6 © yurek55

Zima jeszcze nie puściła całkiem © yurek55

Nie wiem jak zrobić, żeby wyświetlała się pełna mapa, tak jak to wygląda na telefonie. Przy dłuższych trasach, po eksporcie do map google, brakuje końcowego odcinka.
  • DST 56.00km
  • Czas 03:32
  • VAVG 15.85km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 27 lutego 2013

Ceny paliw w Warszawie na stacjach Auchan

Tytuł notki jest trochę "od czapy", ale to się wyjaśni później. A tymczasem, dziś kolejne zadanie kurierskie, czyli znów do Instytutu na Kruczą. A ponieważ planu na dalszą drogę nie miałem, postanowiłem jechać gdzie oczy poniosą. Na początek pomyślałem, że dobrze, szybko i bez wysiłku jeździ się z górki, więc myknąłem Książęcą, aż nad samą Wisłę. Tam postanowiłem sprawdzić stan drogi rowerowej po zimie i przejechałem kawałek, do Mostu Śląsko - Dąbrowskiego. Nie jest dobrze; szkło jeszcze nieposprzątane, od Sylwestra chyba, brudno, piaszczysto i samochody, co nadal zamkniętym tunelem Wisłostrady przejechać nie mogą.

Stadion Narodowy w Warszawie nad Wisłą © yurek55

Szybko pożegnałem wspaniały nadwiślański bulwar i po kostce, przy Pałacu Pod Blachą, podjechałem do schodów Trasy W-Z. Właśnie na takich odcinkach najbardziej mi brakuje amortyzacji. Po przejechaniu tego odcinka czułem się wytrzęsiony dokładnie, niemal tak, jak operator młota pneumatycznego. Nadal jednak jestem zdania, że przy mojej jeździe, gdzie miasto i asfalt to > 90%, amortyzowany widelec to niepotrzebny gadżet.
Na Plac Zamkowy tym razem dostałem się schodami i to nie ruchomymi, tylko tymi obok. Pomyślałem, że windą już kiedyś z rower wwoziłem, a po schodach go jeszcze nie niosłem, więc... Idąc liczyłem - 75 stopni, to 4 piętro, a schody jednobiegowe, czyli bez podestu. To nie był dobry pomysł, zziajałem się gorzej niż Agrykolą pod górę. Dalszą drogę przebyłem już rowerem, to znacznie łatwiej i wygodniej, niż chodzić z nim pod pachą.
A zdjęcie poniżej jest po to, by jakoś tytuł notki uzasadnić.:)

Auchan Warszawa Górczewska © yurek55

Odwiedziłem też warsztat Pana Jerzego, gdzie będę robił remont bieżący mojego pojazdu. Chciałem dopytać o ewentualną wymianę blatu z przodu i zamontowanie klamko-manetek, bo przedtem gadaliśmy tylko o napędzie i linkach+pancerzach. Ale było jeszcze zamknięte. w sezonie zimowym czynne od 12.

Powstańców Śląskich 69 Jerzy Ceranka © yurek55

W Alejach Jerozolimskich wreszcie można jechać DDR, śnieg już się wreszcie całkiem roztopił. Temperatura taka, że mógłbym spokojnie zrezygnować z kurtki softshellowej i założyć cienką. Po raz pierwszy od początku zimy trochę się spociłem.

Temperatura powietrza © yurek55

  • DST 29.00km
  • Czas 01:37
  • VAVG 17.94km/h
  • Temperatura 7.2°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 26 lutego 2013 Kategoria Pływanie

13. Basen 1500

Naprawdę trudno jest napisać interesującą relację z pływania kilkadziesiąt razy, od ściany, do ściany. Głowa większość czasu jest pod wodą, więc niewiele ciekawego można zaobserwować, do tego okulary parują po pewnym czasie więc i na powierzchni też słabo widać. Nikt się nie topi, nikomu kostium nie spada - nuda Panie, nuda...
PS.
Piszę tu o pływaniu, bo traktuję bikestats jako miejsce robienia notatek i statystyk, nie tylko rowerowych. Daje mi to dodatkową motywację, pomaga w przezwyciężeniu wrodzonego lenistwa, a w rezultacie wychodzi na zdrowie chyba?
PS 2.
Wpis dedykuję kdk, który troszkę narzeka, że nic się nie dzieje:)
  • Aktywność Pływanie
Sobota, 23 lutego 2013

Prymasa nadal nieprzejezdna..., dla mnie :)

Lubię jechać przez Pole Mokotowskie do Riwiery. Tam mogę wybrać, czy jechać w prawo na Mokotów, w lewo na Śródmieście i Żoliborz, czy prosto nad Wisłę i jakimś mostem na Pragę. Alejki są nieodśnieżane, ale w parku nie uważam tego za wadę. W końcu jest zima, prawda? Zakopanego nigdy nie odśnieżają i jakoś ludzie tam chodzą i nawet samochodami jeżdżą. Co do rowerów, to nie mam wiedzy:)
Pole Mokotowskie w sobotni poranek © yurek55

Chlapacz własnej roboty © yurek55

Wracając do wycieczki, jazda ulicami na Żoliborz zaowocowała chlupaniem w butach (autentycznie!). Postanowiłem więc dla odmiany, w drodze powrotnej spróbować pojechać po śniegu. Najlepiej do tego nadają się warszawskie śnieżki;) rowerowe. Niestety po kilkuset metrach jazdy DDR na Maczka, dałem za wygrana i do Prymasa dojechałem jezdnią. Tam podniósł mi adrenalinę jakiś palant w Mondeo kombi trąbiąc na mnie, bo się chyba zdenerwował, że go wyprzedziłem przed światłami, jak stał w rządku aut. Mijając mnie dał upust swej frustracji, a ja puściłem mu taką wiązankę, że gdyby mnie usłyszał, to wiele rzeczy by się dowiedział o swej matce, a także intymnych częściach ciała, głównie męskich. Po tej wymianie uprzejmości skręciłem w Prymasa na DDR. Był o dziwo odśnieżony do czysta, ale ten stan nie trwał długo, podpisy pod zdjęciami wyjaśniają wszystko.
Spojrzenie za siebie, dotąd dojechałem. © yurek55

Dalej na rowerze się nie dało © yurek55

Dalsza część drogi powrotnej po jezdni, włącznie z tunelem gdzie huczy jak w hucie:)
Reasumując.
Lepiej mieć wodę w butach i mokre nogawki, niż "młynkować" po śniegu, albo pchać rower.
  • DST 30.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:35
  • VAVG 18.95km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 21 lutego 2013 Kategoria Pływanie

12 Basen Bardzo, bardzo poranne 1500

O godzinie 7 na każdym torze jest minimum trzy osoby. Przekonałem się więc, ze nie ma sensu aż tak wcześnie przychodzić, skoro o 10, czy 11 jest mniej ludzi. Raniutko przychodzą ci, co chcą przed praca popływać. A swoją drogą, to też wymaga dużego samozaparcia i dyscypliny. W zdrowym ciele, zdrowy duch!
  • Aktywność Pływanie
Środa, 20 lutego 2013

Ludzie myślcie, to nie boli!

Ludzka bezmyślność to rzecz, która najszybciej i niezawodnie doprowadzi mnie do stanu, gdzie zapominam całkiem o kulturze i klnę jak furman. Na szczęście dzieje się to z reguły w zaciszu własnego auta i świadkami są jedynie współpasażerowie podróży. No bo jak nie przeklinać idiotów, którzy skręcając w lewo na skrzyżowaniu, ustawiają się rządkiem na jednym pasie, ignorując wolne dwa pasy po prawej? Nic dziwnego, że niektórzy objeżdżają z prawej rząd czekających aut i skręcają w lewo ze środkowego pasa. Ale gdyby bezmózgi im nie zostawili miejsca, to nikt by tak nie mógł cwaniakować. Druga rzecz, jeżdżenie wolno lewym pasem. Też bym zabierał dożywotnio za to prawo jazdy. A ciężkim idiotom, którzy wyprzedzają przed pasami dla pieszych widząc stojące na dwóch pasach auta, oprócz zabrania prawa jazdy na zawsze, dodatkowo dałbym 5 lat mamra. Ale dzisiejszy wpis nie jest o takich ekstremalnych przypadkach głupoty, on nawiązuje do zdjęcia poniżej.
Przejście i przejazd rowerowy nad Al. Niepodległości, łączący dwie części Pola Mokotowskiego © yurek55
Cóż widzimy? Kładka jakich wiele powstaje w ostatnich czasach, z wjazdem i zjazdem dla rowerzystów (to ten szerszy), oddzielonym barierką od ciągu pieszego. I pytanie za 100 punktów. Którędy chodzą piesi na takich kładkach? Oczywiście, tam gdzie szerzej, bo przecież w tej węższej części by się nie zmieścili na zakrętach, prawda?! Powiedzcie mi, co kieruje tymi ludźmi? Jak można skłonić takich ludzi, by pomyśleli chwilę o tych, którym ich bezmyślność utrudnia życie. To niewielki fragment naszej rzeczywistości i jeden tylko przykład, ale przecież spotykamy się z tym na każdym kroku. To nie zawsze jest zła wola, często przepraszają jak się zwróci uwagę, ale dlaczego nie myślą? Nie wiem...
Czy ja sypię Pani Kierowniczko? Ja sypię bez przewy! © yurek55

Ta kładka zawsze jest przejezdna, dziś spotkałem panów, którzy na bieżąco sypią NaCl nie czekając na koniec opadów śniegu. Nie tak, jak nasi drogowcy z Zarządu Dróg Miejskich. Dziś tylko 10 km, bo pogoda pod psem, śnieg z deszczem, a na ulicach kałuże i breja śniegowa. Gdyby nie zlecenie kurierskie:) na Kruczą, pewnie bym się z domu nie ruszył. Ale dobrze się stało, nie żałuję. Chlapacz z butelki przykręcony do błotnika,chroni skutecznie plecy i miejsce poniżej pleców, przed rozbryzgami wody spod tylnego koła. Jest OK.
  • DST 10.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 00:38
  • VAVG 15.79km/h
  • Temperatura 0.8°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 18 lutego 2013 Kategoria Pływanie

11. Basen - i znów 2 kilometry!

Od wczoraj walczę z lapkiem, który raptownie i bez powodu przestał widzieć sieci bezprzewodowe. Zrobiłem wszystko co tylko mi przyszło do głowy i co wyczytałem na forach, ale sukcesu nie osiągnąłem. To znaczy połowiczny, bo w końcu włożyłem zewnętrzną kartę D-Link, która pożyczyłem do sprawdzenia. I działa. Na basen w związku z tym poszedłem późno, bo przed 12, ale i o tej porze też tłoku nie ma. Dziś na całym dystansie zrobiłem tylko jeden przystanek, dzięki czemu poprawiłem czas o tyle, że dopłaciłem tylko 1 zł przy wyjściu. Można powiedzieć, że poprawiłem czas o 50 groszy:)
Dziś zdjęcie lodowiska obok pływalni, choć słowo to niezbyt tu pasuje. Teraz jeździ się na jakimś tworzywie imitującym lód. Koszt 7 zł i jeździsz ile sił wystarcza. Ja zostanę jednak przy rowerze i pływaniu, bo... nie umiem jeździć na łyżwach:(
Sztuczne lodowisko na Ochocie © yurek55
  • Aktywność Pływanie
Sobota, 16 lutego 2013

Sobota

Sprawdziłem stan DDR na Prymasa Tysiąclecia, oprócz odcinka przy Lasku, można jechać. Potem Maczka, Reymonta aż do Wrzeciono, w lewo do Przy Agorze, koło Huty do Wólczyńskiej, Arkuszowej, skręt w Estrady, i do śmieciowej góry w Radiowie. Tym razem już nie pojechałem jak zwykle na Bemowo, tylko skręciłem w prawo do Babic. Do Warszawy wjechałem Górczewską i Powstańców, Dźwigową przez Włochy do domu.
Ścieźka rowerowa przy Lasku na Kole © yurek55

Scieżka rowerowa przy Lasku na Kole 2 © yurek55


Dziś rejestrowałem Endomodo, różnica w kilometrach i czasie w stosunku do wskazań licznikowych jest niewielka, 1,5 km i kilkanaście minut, ale nie chce mi się tego tłumaczyć:) To nie jest najważniejsze.
  • DST 38.00km
  • Czas 01:54
  • VAVG 20.00km/h
  • Temperatura 0.3°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 15 lutego 2013 Kategoria Pływanie

10. Basen 2 kilometry

Spędziłem w wodzie równe 56 minut, od 8:35 do 9:31. Początkowo 3 osoby (ze mną) na torze, w tym jeden co z rurką i maską pływał, chyba obserwował kolorowe życie podwodne? Przez niego zderzyłem się czołowo z innym facetem, bo wyprzedzałem tego durnia. Przeprosiłem i tyle, nie było problemu. Na szczęście eksplorator podwodnego świata szybko nas opuścił i dalej już było bardzo dobrze. Na tyle dobrze, że nie chciało mi się wychodzić po 1500 metrach i postanowiłem "dokręcić" jeszcze 500 metrów:)

  • Aktywność Pływanie

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl