Informacje

  • Wszystkie kilometry: 164018.56 km
  • Km w terenie: 2858.65 km (1.74%)
  • Czas na rowerze: 350d 18h 31m
  • Prędkość średnia: 19.45 km/h
  • Więcej informacji.
button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 Gminobranie



Pogoda na rower

Pogoda Warszawa

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Sobota, 16 marca 2013

Słonecznie, ale zimno i wietrznie

Od poniedziałku nie jeździłem, bo szkoda mi było nowego napędu, ale już od wczoraj myślałem nad wyborem trasy na dziś. Pogoda za oknem sprzyjała moim planom, błękitne niebo i świecące słońce, na termometrze -5°C, ulice suche, nic tylko wsiadać i jechać. Postanowiłem, że pojadę na praską stronę, potem wzdłuż Wisły na południe i powrót do Warszawy Mostem Siekierkowskim. Na mapie nie widać nie wiedzieć czemu początku trasy, ale do Krakowskiego gdzie pojawił się ślad, dojechałem Grójecką, Alejami, Kruczą, Chmielną i Nowym Światem.

Rowerowa reklama na Chmielnej 11 © yurek55

Niedawno przeczytałem coś o śledziach na ulicach Warszawy tu na Krakowskim Przedmieściu też widać, że soli nie żałowano...
Przesolone Krakowskie Przedmieście © yurek55

Przygotowania do koncertu na Skwerze Hoovera © yurek55
edit: to z tej okazji
Duży kot wygrzewa się w słońcu © yurek55

Rynek Starego Miasta w Warszawie © yurek55

Rynek - strona Dekerta © yurek55

„Rycerze Króla Artura” – Wizard, Parsifal, Lancelot i Galahad. Abstrakcyjne rzeźby Magdaleny Abakanowicz w Parku Traugutta przy ul. Sanguszki/Wisłostrada © yurek55

Wisła w promieniach słońca. Marcowy poranek w Warszawie © yurek55
Po przejechaniu na drugą stronę Wisły i skierowaniu się na południe, wiatr stał się moim chwilowym sprzymierzeńcem. Nie wspomniałem dotąd, że pizgało w Warszawie gorzej jak w kieleckim? No to tak było. Na Moście Siekierkowskim odmroziło mi niemal prawy policzek, a targało mną tak, że ledwo się na ścieżce mieściłem. Dlatego nie zatrzymałem się na tradycyjną fotkę z mostu, chciałem jak najprędzej znaleźć się na choć częściowo osłoniętym terenie. Dodatkowe i niespodziewane utrudnienie to śnieg i lód na DDR od początku Mostu, aż do Powsińskiej. Mój łańcuch, zębatka i klocki hamulcowe znosiły to w cichym cierpieniu:) A, właśnie. Przez długi czas dzisiejszej jazdy nie wiedziałem, czego mi brakuje, co jest nie tak? W końcu odkryłem, to była...cisza. Słyszałem tylko szum gum na asfalcie, a nie słyszałem pukania, stukania, trzeszczenia, zgrzytania - odgłosów stale towarzyszących mi od miesięcy! Nie mogę natomiast napisać, czy lekko chodzi, bo dzisiejszy wiatr uniemożliwiał ocenę tego parametru.:)
...


...
  • DST 35.00km
  • Czas 02:04
  • VAVG 16.94km/h
  • Temperatura -4.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 15 marca 2013 Kategoria Pływanie

16 Basen. 2 kilometry

Wygląda na to, że zmieniłem na stałe dystans. W sumie co za różnica, półtora, czy dwa kilometry? Jak już jestem w wodzie, to te czternaście minut więcej niewiele znaczy. Płynąc takim rekreacyjnym tempem, mogę spokojnie zrobić 2,5 albo 3 kilometry, to tylko kwestia czasu spędzonego w wodzie. Może zrobię sobie kiedyś taki sprawdzian.

A zdjęcia są dla zmyłki, bo przecież na rowerze nie jechałem już od dawna.
To zrobiłem rano 13 marca podczas spaceru z psem, żeby pokazać jak nam śniegu napadało (znowu!)



A to zdjęcie pokazuje jaka ładna była wczoraj pogoda w Warszawie, a ja nie jeździłem, bo mi się nie chciało. Przy okazji widok z okna.

  • Aktywność Pływanie
Wtorek, 12 marca 2013 Kategoria Pływanie

15. Basen 2 kilometry

Czas dziś o minutę gorszy, zadecydował o tym drugi kilometr. Pierwszy przepłynąłem w normalnym czasie 28 minut, a potem, choć wydawało mi się, że utrzymuję stałe tempo, musiałem płynąć wolniej. Lepiej kontrolować międzyczasy co 10 długości, by być na bieżąco, a dziś tylko raz w połowie dystansu spojrzałem na basenowy zegar. Myślałem, że zyskam na czasie, może rekord pobiję świata? ha, ha. Przy wyjściu okazało się, że dopłata za przekroczenie limitu czasu przebywania w strefie płatnej, jest taka sama - 1,50 zł. Nie jest drogi ten mój basen, razem wyszło 7,50 zł.

  • Aktywność Pływanie
Poniedziałek, 11 marca 2013 Kategoria Naprawy

Zimo, wypier....aj! Wymiana napędu 781km

...bo mam już nowy napęd:)



Jak już wspomniałem w piątkowym wpisie, umówiłem się na dziś do warsztatu. Pojechałem z ciężkim sercem, bo oczami wyobraźni widziałem, jak sól, śnieg i woda dokonują spustoszeń w moim nowiutkim łańcuchu, i ślicznych, błyszczących kółkach zębatych. Założenia były inne, a wyszło, jak widać za oknem. Wiosna, tak jak niemiecka armia po laniu pod Stalingradem, wycofała się na z góry upatrzone pozycje, a do kontrofensywy ruszyła znów Zima i jej generał Mróz.
Nie miałem jednak już wyjścia, bo cyt. "u mnie słowo droższe piniendzy", no i jak pamiętacie, sam właściciel miał zająć się naprawą mojego roweru. Na miejscu okazało się niestety, że Pan Jerzy zaliczył ostrą glebę na wczorajszym Maratonie MTB w Karczewie i dziś ręką nie rusza. Nie omieszkał jednak wspomnieć, że pomimo to wygrał swoją kategorię, z przewagą ponad 4 minut nad następnym zawodnikiem.:) A tak poważnie, to dla mnie najważniejszy był nowy łańcuch i wolnobieg, a nie osoba, która je wymieni. Zajął się tym bardzo profesjonalnie najstarszy stażem i doświadczeniem pracownik. W trakcie weryfikacji doszły jeszcze linki i pancerze od przerzutek, klocki z tyłu - bo te moje, co to je sam wymieniłem - szybko się zużyły, linka od hamulca, likwidacja luzu w tylnym kole, no i regulacje, przerzutek i hamulców. W sumie zajęło to ok. 1,5 godziny, a ja sobie posiedziałem, popatrzyłem, pogadałem i zapłaciłem za wszystko 130 zł. Tyle, a nawet więcej, bo 135 zł chcieli za samą wymianę łańcucha i wolnobiegu o tu, Rowery Giant-Korba-Ochota. Więcej do nich nawet nie zajrzę, bo najbardziej nie lubię pseudo-sieciowych cwaniaczków, którzy klienta traktują jak dojną krowę, albo jelenia do ustrzelenia.
W powrotnej drodze rower jechał jak marzenie, ale taki zimny wiatr był, że najkrótszą drogą wróciłem do domu, a i tak zmarzłem gorzej, niż w te największe mrozy. W warsztacie zresztą też zbytnio się nie wygrzałem 12°C, tyle mój termometr pokazywał. Zapomniałem też wznowić po wyjściu rejestrowanie trasy i dlatego powrotną drogę - Konarskiego, Górczewską, Elekcyjną, Prymasa - dorysowałem na mapie.
PS. Zdjęcie już było w jednym z poprzednich wpisów, ale dziś żadnego nie zrobiłem, więc daję to.
  • DST 18.00km
  • Czas 00:54
  • VAVG 20.00km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 9 marca 2013

Mokrość pośniegowa

Jak widać na zdjęciach, w Warszawie zima w pełni. Przeprosiłem się z rękawiczkami zimowymi i kurtką softshell, bo "w marcu jak w garncu" - lato i wiosna już były, teraz czas na zimę:) A jazda? No cóż, jezdnie mokre, kałuże przy krawężnikach pozakrywały dziury, więc trzeba było trzymać się bliżej środka niż zwykle. Pomimo to nikt na mnie nie trąbił, ale buty i skarpety i tak przemoczyłem doszczętnie. Brak błotnika z przodu swoje robi. Za to z tyłu chlapacz z butelki doskonale się sprawdza, plecy i siedzenie suche, kurtki prać nie trzeba, jest dobrze. Generalnie zadowolony jestem z dzisiejszej wycieczki, a gdybym miał suche nogi, moje zadowolenie byłoby jeszcze pełniejsze:)
Z pewnym niepokojem myślę jednak o poniedziałkowym przeglądzie roweru. Jeśli będzie tak mokro i śnieżno - błotniście, to jak zniesie to mój nowy łańcuch i tryby? Muszę pogadać o tym w warsztacie, o specyfikach do konserwacji i metodach przedłużenia żywotności nowych części.
Kładka nad torami przy Arkadii © yurek55
Ulica w Warszawie w sobotni poranek © yurek55
Zima zaskoczyła drogowców © yurek55

Nie wiem czemu, dziś dopiero daleko na Towarowej GPS złapał sygnał z satelity i stąd brak początku trasy.
  • DST 29.00km
  • Czas 01:25
  • VAVG 20.47km/h
  • Temperatura 0.4°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 8 marca 2013

Żyję! :)

Wprawdzie czułem w nogach wczorajsze sto kilometrów, ale prawdę mówiąc, myślałem, że będzie gorzej. A że dziś miałem dobry powód, a nawet trzy, aby wsiąść na rowerów, to nie patrząc na pogodę dosiadłem swojego stalowego rumaka. I nawet nie było źle. Pojechałem na Człuchowską odebrać baterię ze sklepu, potem do pana Jerzego Ceranki na Powstańców Śląskich,umówić się na przegląd roweru, a na koniec, do Lidla po zakupy. Wprawdzie kupioną za 3,59 baterię odebrałem i natychmiast zgubiłem, ale za to wizyta w warsztacie, uwieńczona pełnym sukcesem. Pogadałem z właścicielem i w poniedziałek wymieni mi napęd, linki, pancerze i klamko-manetki, a ja będę mu asystował i od razu odbiorę gotowy. Tylko zakupy z Lidla ciążyły w plecaku niemiłosiernie, ale że to blisko, to dałem radę:)
A poniżej zamieszczam wczorajsze zdjęcie z mostu w Górze Kalwarii i od razu przyznaję, nie miałem odwagi jechać jezdnią tak jak oelka
Most przez Wisłę w Górze Kalwarii © yurek55

Na zakończenie zagadka: jakaż to firma może sobie pozwolić na tak okazałą siedzibę w prestiżowej lokalizacji?
Dla ułatwienia dodam, że pasuje tu cytat z nieśmiertelnego "Rejsu": I kto za to płaci? Pani płaci, Pan płaci... Społeczeństwo.
Siedziba .... Konstancin © yurek55
Siedziba ... Konstancin © yurek55

  • DST 21.00km
  • Czas 01:12
  • VAVG 17.50km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 7 marca 2013 Kategoria > 100

Południowa pętla Konstancin-Góra Kalwaria-Otwock. Jest pierwsza setka!


Ta trasa kusiła mnie od zeszłego roku. Chciałem przejechać wszystkie najbliższe Warszawy mosty i zamknąć tzw. "pętle mostowe". Północną zaliczyłem w listopadzie, teraz przyszła pora na południową. Najgorszy z całej trasy był fragment drogi krajowej 50 Góra Kalwaria - Mińsk Mazowiecki, duży ruch ciężarówek omijających Warszawę w drodze z południa na wschód. Reszta trasy w porządku. No i gdybym źle nie skręcił na Otwock Wielki, a w Warszawie źle nie skręcił w Wilanowską, to setki by nie było. Przejechałem 94 km i pozostałe 6 dokręciłem w drugiej turze, jak już się przebrałem i ogarnąłem. Drugiej takiej okazji, być tak blisko stu kilometrów może prędko nie być. Musiałem po prostu to zrobić.:)Gdyby było np. 10 km, to już bym nie "dokręcał" i nie tyle chodzi o zmęczenie, co o ból siedzenia.:)
W Konstancinie byłem pierwszy raz i jeszcze tam wrócę, dziś nie miałem czasu zbyt wiele, a jest tam co oglądać.
Wieża cisnień w Parku Zdrojowym w Konstancinie © yurek55

Kościół w Konstancinie z zepsutym zegarem © yurek55

Stara Papiernia - dziś Centrum Handlowe © yurek55

Stara Papiernia 1836 © yurek55

Święty Jan Nepomucen pilnuje Papierni © yurek55

Jaz na rzece Jeziorka © yurek55

Mechanizm łańcuchowy jazu © yurek55

Słynna tężnia © yurek55

Park Zdrojowy nieprzyjazny rowerzystom © yurek55

edit.Zdjęcia Papierni i jej historia są tutaj
Mapa znów w dwóch częściach trzeba kliknąć dalej by całą drogę wyświetlić.
mapa przejazdu
  • DST 100.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 05:18
  • VAVG 18.87km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 marca 2013

A wiosna przyszła pieszo.

(...)
Już kwiaty za nią spieszą,
Już trawy przed nią rosną
I szumią: - Witaj wiosno!


Wychodząc z domu aż takiej temperatury się nie spodziewałem. Wprawdzie włożyłem tylko letnią, cienką kurtkę, ale w drodze powrotnej i ją musiałem zdjąć, zostając w samej koszulce. Wycieczka dzisiejsza taka trochę bez planu i celu, tylko dla przyjemności, nie dla statystyk - nie dokręciłem dwóch brakujących kilometrów:) Miała jednak niewątpliwie walor poznawczy. Na dojazdowej DDR z Pułkowej na Most Marykury, w sześciu miejscach rozbijano butelki, chyba ktoś tam bardzo nie lubi rowerzystów. Chętnie bym kawałek szkła takiemu debilowi w dupę wsadził, niechby se z nim pochodził, aż zmądrzeje. Dowiedziałem się, że na Cmentarz Północny nie wolno wjeżdżać rowerem, tak jak na Komunalny (d.Wojskowy) na Powązkach. Na innych cmentarzach warszawskich nie robią z tym problemu. Wstyd też przyznać, że Pomnika na Namysłowskiej nie znałem, jakoś nie składało się w tamtych okolicach bywać. Na Targowej wre budowa stacji metra, w odróżnieniu od stacji Powiśle pod Wisłostradą, gdzie głucha cisza i ani żywego ducha. Pewnie pod ziemią wszyscy...
Rower trzeszczy, chrzęści, piszczy, przerzutka tylna chodzi jak chce i tyle moich spostrzeżeń na dzień dzisiejszy.
Wnioski:
1. Naprawić rower
2. Jeździć tam, gdzie się nie było.
3. :)
Wiosna?! Lato panie, lato! © yurek55
Kanał Żerański z wiosną sie nie liczy, u niego nadal zima © yurek55

Tramwaj na Marykury © yurek55
Rower na peronie © yurek55

Pomnik ku Czci Pomordowanych w Praskich Więzieniach w latach 1944-1956. © yurek55
Wzniesiony na terenie dawnego więzienia upamiętnia żołnierzy antykomunistycznego podziemia – ofiary stalinowskiego terroru – pomordowanych w tym więzieniu i innych katowniach NKWD i MBP na terenie Warszawskiej dzielnicy Praga.
Napis na tablicy, a właściwie jego zakończenie, głosi prawdę dziś nieaktualną, zapomnianą i niemodną, a dla wielu abstrakcyjną:
"W hołdzie męczennikom narodowej sprawy. By pamięć o nich wiecznie żyła i inspirowała do ofiarnej służby Ojczyźnie."
  • DST 48.00km
  • Czas 02:33
  • VAVG 18.82km/h
  • Temperatura 18.2°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 5 marca 2013

Wieczorna, krótka, szybka.

Nie bardzo jest co opisywać. Pojechałem na 19-tą do lekarza na Postępu, a to tylko niewiele ponad 5 km. Drogę powrotną nieco wydłużyłem jadąc Cybernetyki i 17 Stycznia do Al. Krakowskiej. W obie strony po ciemku, ale mam dobre światła i założyłem dodatkową opaskę odblaskową na ubranie, bo jechałem w normalnych ciuchach. Nie zapisał się ślad przejazdu, nie wiem czemu, więc mapy dziś nie ma.:(
  • DST 14.00km
  • Czas 00:42
  • VAVG 20.00km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 5 marca 2013 Kategoria Pływanie

14. Basen. Dziś 2 kilometry

Spostrzeżenie. O 7:30 mnóstwo ludzi w szatni i w wodzie. O 8:30 pusto w szatniach i luz w wodzie. Ja zacząłem w największym tłoku ale z każdym nawrotem ludzi było coraz mniej. Za wcześnie przychodzę.
  • Aktywność Pływanie

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl