Niedziela, 6 października 2013
Spacer do sklepu
Piękny, słoneczny i stosunkowo ciepły dzień. Nie było więc na co czekać, może to ostatnia taka niedziela w tym roku? Wsiadłem na rower i pojechałem; łatwo nie było, ale dałem radę.
- DST 6.00km
- Czas 00:21
- VAVG 17.14km/h
- VMAX 22.20km/h
- Temperatura 17.7°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 października 2013
Kategoria > 100
Kampinos żółtym szlakiem
Druga w tym tygodniu wycieczka w okolice puszczy, tym razem jednak zjechałem z asfaltu, stąd tytuł wpisu. Mój crossowy rower oczywiście nie jest przystosowany do takiej nawierzchni, ale nie miałem wyboru, bo na parkingu samochodowym w Truskawiu skończył się asfalt... Popatrzyłem na kolory szlaków i wybrałem ten do Leszna, z zamiarem pojechania do Nowego Dworu Mazowieckiego i powrotu przez Jabłonnę. W lesie, jak to w lesie, droga o różnym stopniu trudności, najgorszy odcinek to droga pożarowa, którą pojechałem gdy zgubiłem szlak i którą musiałem wracać. Drugi raz wracałem, jak już dotarłem w Wierszach do asfaltu i pojechałem do Truskawki, zamiast do Krogulca. Ale nie ma tego złego...,dzięki mojemu gapiostwu zaliczyłem piątą setkę w tym roku! Oklaski!
Puszcza Kampinoska jest bardzo ciekawym turystycznie terenem i żałuję, że nie mam z kim jeździć, kto zna te drogi i dróżki. Sam nie bardzo czuję się na siłach by eksplorować i odwiedzać ciekawe i godne uwagi miejsca. I nawet rower nie jest tu szczególną przeszkodą, a właśnie mój brak orientacji w terenie. A prawdę mówiąc wstyd przyznać, ale dopiero dziś dowiedziałem się o mogiłach powstańców 1863 roku i o Rzeczpospolitej Kampinoskiej i o tym, że Prymas Tysiąclecia był kapelanem AK i że lotnicy amerykańscy są upamiętnieni na cmentarzu w Kiełpinie. Podróże kształcą, to szczera prawda, tylko dlaczego tak późno zacząłem przygodę z rowerem? Co innego jest przeczytać o czymś i zapomnieć, a co innego zobaczyć te miejsca na własne oczy.
A wracając do opisu wycieczki, to musiałem zmodyfikować powrotną trasę, bo zmęczenie dawało znać o sobie i czas się kończył, obiecałem na obiad wrócić do domu. Dlatego po przecięciu górą "siódemki" skierowałem się na Czosnów. Od tamtej pory zaczęła się walka z czasem i co gorsze, z przeciwnym wiatrem. Pomimo dużego wysiłku wkładanego w pedałowanie, rzadko udawało mi się przekroczyć zawrotną prędkość 18km/h. Na dodatek jakiś pro w stylowym stroju i na kolarce, minął mnie jakbym stał w miejscu i po minucie zniknął z zasięgu wzroku. Od tamtej pory zupełnie przestałem patrzeć na licznik i dopiero w Warszawie kontrolnie sprawdziłem dystans. Okazało się, że jest szansa na "stówę" tylko muszę zrezygnować z najkrótszej drogi do domu. Ponieważ zmieniałem kierunki, to i wiatr czasem stawał się moim sprzymierzeńcem i jakoś dokręciłem do tej setki. A i na obiad niewiele się spóźniłem, najwyżej 10 minut.

"Żołnierzom WP partyzantom Grupy Kampinos AK żołnierzom dywersji poległym w puszczy kampinoskiej mieszkańcom Truskawia i wsi okolicznych rozstrzelanym spalonym żywcem zamęczonym w obozach hitlerowskich w latach 1939 - 1045 Pomnik ten poświęca społeczeństwo i towarzysze broni"

"Ku czci i pamięci bohaterom poległym 1863 za sprawę narodową Wdzięczni rodacy"








"Tu spoczywa 54 żołnierzy AK Grupy Kampinos którzy w walkach z najeźdzcą hitlerowskim ofiarą życia udowodnili miłość ojczyzny"


"Pamięci bohaterskiej załogi niosącej pomoc powstańczej Warszawie samolotem sił powietrznych USA Boening B-17G "Do zobaczenia" zestrzelonej 18 IX 1944r. nad Dziekanowem Leśnym przez artylerię niemiecką. Społeczeństwo Łomianek"

Vmax oczywiście na Agrykoli
.
Puszcza Kampinoska jest bardzo ciekawym turystycznie terenem i żałuję, że nie mam z kim jeździć, kto zna te drogi i dróżki. Sam nie bardzo czuję się na siłach by eksplorować i odwiedzać ciekawe i godne uwagi miejsca. I nawet rower nie jest tu szczególną przeszkodą, a właśnie mój brak orientacji w terenie. A prawdę mówiąc wstyd przyznać, ale dopiero dziś dowiedziałem się o mogiłach powstańców 1863 roku i o Rzeczpospolitej Kampinoskiej i o tym, że Prymas Tysiąclecia był kapelanem AK i że lotnicy amerykańscy są upamiętnieni na cmentarzu w Kiełpinie. Podróże kształcą, to szczera prawda, tylko dlaczego tak późno zacząłem przygodę z rowerem? Co innego jest przeczytać o czymś i zapomnieć, a co innego zobaczyć te miejsca na własne oczy.
A wracając do opisu wycieczki, to musiałem zmodyfikować powrotną trasę, bo zmęczenie dawało znać o sobie i czas się kończył, obiecałem na obiad wrócić do domu. Dlatego po przecięciu górą "siódemki" skierowałem się na Czosnów. Od tamtej pory zaczęła się walka z czasem i co gorsze, z przeciwnym wiatrem. Pomimo dużego wysiłku wkładanego w pedałowanie, rzadko udawało mi się przekroczyć zawrotną prędkość 18km/h. Na dodatek jakiś pro w stylowym stroju i na kolarce, minął mnie jakbym stał w miejscu i po minucie zniknął z zasięgu wzroku. Od tamtej pory zupełnie przestałem patrzeć na licznik i dopiero w Warszawie kontrolnie sprawdziłem dystans. Okazało się, że jest szansa na "stówę" tylko muszę zrezygnować z najkrótszej drogi do domu. Ponieważ zmieniałem kierunki, to i wiatr czasem stawał się moim sprzymierzeńcem i jakoś dokręciłem do tej setki. A i na obiad niewiele się spóźniłem, najwyżej 10 minut.

Pomnik w Truskawiu 2© yurek55
"Żołnierzom WP partyzantom Grupy Kampinos AK żołnierzom dywersji poległym w puszczy kampinoskiej mieszkańcom Truskawia i wsi okolicznych rozstrzelanym spalonym żywcem zamęczonym w obozach hitlerowskich w latach 1939 - 1045 Pomnik ten poświęca społeczeństwo i towarzysze broni"

Mogiła powstania 1863 w Puszczy Kampinoskiej© yurek55
"Ku czci i pamięci bohaterom poległym 1863 za sprawę narodową Wdzięczni rodacy"

Orzeł powstańczy© yurek55

Leśna autostrada w Kampinosie© yurek55

Niepodległa Rzeczpospolita Kampinoska© yurek55

Pomnik niepodległej Rzeczpospolitej Kampinoskiej© yurek55

Cmentarz powstańczy w Wierszach© yurek55

Cmentarz żołnierzy AK w Wierszach© yurek55

Prymas Wyszyński też ma tu swą tablicę jako kapelan Zgrupowania Kampinos© yurek55

"Tu spoczywa 54 żołnierzy AK Grupy Kampinos którzy w walkach z najeźdzcą hitlerowskim ofiarą życia udowodnili miłość ojczyzny"

Do domu, na Czosnów© yurek55

Cmentarz w Kiełpinie pomnik załogi B-17© yurek55
"Pamięci bohaterskiej załogi niosącej pomoc powstańczej Warszawie samolotem sił powietrznych USA Boening B-17G "Do zobaczenia" zestrzelonej 18 IX 1944r. nad Dziekanowem Leśnym przez artylerię niemiecką. Społeczeństwo Łomianek"

Załoga boeninga B-17G© yurek55
Vmax oczywiście na Agrykoli
.
- DST 101.00km
- Teren 11.00km
- Czas 05:29
- VAVG 18.42km/h
- VMAX 44.10km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 3 października 2013
Do Sierakowa
W drodze do Sierakowa takie oto puszczańskie klimaty; gdyby nie gumowe koła, można by pomyśleć, że to sto lat temu.

A w samym Sierakowie, no cóż. Jest sklep i to nie stary "giees", jak w tym wpisie teicha, choć trochę podobny, to jednak bez wątpienia współczesny.


"Mieszkańcom Sierakowa żołnierzom 8 rejonu VII obwodu "Obroża" Armii Krajowej oraz więźniom obozów koncentracyjnych poległym i pomordowanym w latach drugiej wojny światowej. Społeczeństwo Sierakowa"
Dalej droga prowadzi do Puszczy, a tam dziś jechać nie chciałem, w końcu to już jesień i nie wiadomo w jakim stanie są drogi. No i nie wiadomo, czy bym nie zabłądził...
Vmax pod tunelem na Dźwigowej
A to już z zupełnie innej beczki. Polak potrafi!
A w gratisie filmowa prezentacja panu Marty, córki wynalazcy, przed konkursowym jury. Trochę nieporadna, ale pełna wdzięku i zapału.
Rewolucyjny rower zwycięzcą konkursu Polska innowacyjna
Rejestracja trasy włączona dopiero na Bemowie, bo zapomniałem...
.

Chłop z wozem i trzy krowy - bliskie okolice Warszawy© yurek55
A w samym Sierakowie, no cóż. Jest sklep i to nie stary "giees", jak w tym wpisie teicha, choć trochę podobny, to jednak bez wątpienia współczesny.

Sklep wielobranżowy "Ryś"© yurek55

Obok sklepu w Sierakowie miejsce pamięci© yurek55
"Mieszkańcom Sierakowa żołnierzom 8 rejonu VII obwodu "Obroża" Armii Krajowej oraz więźniom obozów koncentracyjnych poległym i pomordowanym w latach drugiej wojny światowej. Społeczeństwo Sierakowa"
Dalej droga prowadzi do Puszczy, a tam dziś jechać nie chciałem, w końcu to już jesień i nie wiadomo w jakim stanie są drogi. No i nie wiadomo, czy bym nie zabłądził...
Vmax pod tunelem na Dźwigowej
A to już z zupełnie innej beczki. Polak potrafi!
A w gratisie filmowa prezentacja panu Marty, córki wynalazcy, przed konkursowym jury. Trochę nieporadna, ale pełna wdzięku i zapału.
Rewolucyjny rower zwycięzcą konkursu Polska innowacyjna
Rejestracja trasy włączona dopiero na Bemowie, bo zapomniałem...
.
- DST 52.00km
- Czas 02:43
- VAVG 19.14km/h
- VMAX 39.90km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 1 października 2013
Ciepło, czy zimno?
- Dziś to chyba za zimno na jeżdżenie?
- Czy panu nie jest zimno tak jeździć?
Takie pytania zadały mi dziś dwie panie, w dwóch różnych miejscach. Miałem na sobie koszulkę rowerową z długim rękawem i cienką, ale wystarczająco ciepłą bluzę a na nogach krótkie spodenki. Przy dzisiejszych 11°C był to ubiór optymalny; nie spociłem się, ani nie zmarzłem. Widziałem wprawdzie dwóch profesjonałów ubranych o wiele cieplej ode mnie: jeden miał zasłonięte usta szalikiem, drugi chronił twarz i głowę buffem. Obaj mieli pro stroje kolarskie i rowery szosowe i byli o dwa pokolenia młodsi. To może te panie w sklepach miały rację?
Dziś miałem muzyczną fazę do nadawania tytułów zdjęć:


I na koniec pytanie: Co oznaczają litery o.u na końcu napisu na tabliczce?
- Czy panu nie jest zimno tak jeździć?
Takie pytania zadały mi dziś dwie panie, w dwóch różnych miejscach. Miałem na sobie koszulkę rowerową z długim rękawem i cienką, ale wystarczająco ciepłą bluzę a na nogach krótkie spodenki. Przy dzisiejszych 11°C był to ubiór optymalny; nie spociłem się, ani nie zmarzłem. Widziałem wprawdzie dwóch profesjonałów ubranych o wiele cieplej ode mnie: jeden miał zasłonięte usta szalikiem, drugi chronił twarz i głowę buffem. Obaj mieli pro stroje kolarskie i rowery szosowe i byli o dwa pokolenia młodsi. To może te panie w sklepach miały rację?
Dziś miałem muzyczną fazę do nadawania tytułów zdjęć:

U - a - ha rowery dwa U - a - ha na polu chwały© yurek55

Komisariat 63 Brooklyn© yurek55
I na koniec pytanie: Co oznaczają litery o.u na końcu napisu na tabliczce?
- DST 50.00km
- Czas 02:41
- VAVG 18.63km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 28 września 2013
Sobotnio
Trasa jak to w sobotę, nie za długa, nie za krótka, w sam raz. Gdyby nie mżawka pewnie bym jeszcze z 10 kilometrów dokręcił, ale ponieważ nie lubię jak jest mokro, wybrałem najkrótszą drogę powrotną.
Zmieniony wczoraj łańcuch sprawia, że jedzie się cicho i lekko. To ten, co go w Pucku kupiłem, przejechał dopiero 500 kilometrów teraz zaczyna drugą pięćsetkę.
Zmieniony wczoraj łańcuch sprawia, że jedzie się cicho i lekko. To ten, co go w Pucku kupiłem, przejechał dopiero 500 kilometrów teraz zaczyna drugą pięćsetkę.
- DST 30.00km
- Czas 01:28
- VAVG 20.45km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 27 września 2013
Kategoria Naprawy
Taneczna, Rumby, Samby i Lambady
A do tego jeszcze: Chodzonego, Korowodu i Flamenco, Walczyka, Poloneza i Pląsy - to uliczki zielonego Ursynowa, które dziś nawiedziłem. Ale najpierw chciałem zobaczyć, czy razem z POW oddane są DDR. Za wiaduktem Wirażowa/Poleczki jest już od jakiegoś czasu ładny fragment wzdłuż terenu lotniska, ale dziś sprawdziłem, że kończy po półtora kilometra.

A te fotki są z "tanecznego" Ursynowa



Na koniec jeszcze uwieczniłem ukraińskiego poetę na skwerze przy Goworka

"Podaj że rękę, Bracie Lasze,
Miejsce mi w sercu swoim daj.
A odzyskamy szczęście nasze -
W imię Chrystusa cichy raj!"
P.S. Po powrocie zmieniłem łańcuch, pomimo że robię to trzeci raz, nadal mam problemy. Dwie lewe ręce.

Fragment drogi dla rowerów© yurek55
A te fotki są z "tanecznego" Ursynowa

Piotr i Katarzyna Łagowscy własnym kosztem wznieśli 1883r. ul. Taneczna© yurek55

Druga strefa taxi na ul. Poloneza© yurek55

Jesienna podorywka wykonana© yurek55
Na koniec jeszcze uwieczniłem ukraińskiego poetę na skwerze przy Goworka

Szewczenko, ale nie Andrij, tylko Taras© yurek55
"Podaj że rękę, Bracie Lasze,
Miejsce mi w sercu swoim daj.
A odzyskamy szczęście nasze -
W imię Chrystusa cichy raj!"
P.S. Po powrocie zmieniłem łańcuch, pomimo że robię to trzeci raz, nadal mam problemy. Dwie lewe ręce.
- DST 40.00km
- Czas 02:14
- VAVG 17.91km/h
- Temperatura 13.4°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 25 września 2013
Kategoria Naprawy
Centrowanie koła i wymiana klocków.
Od jakiegoś czasu miałem problem z tylnym kołem, blokowało się praktycznie po każdym hamowaniu. Obręcz ocierała o klocek, a przesuniecie ramion pomagało tylko na chwilę. W końcu pojechałem do warsztatu, a tam wycentrowali koło, zmienili klocki i za 30 złotych problem został rozwiązany. Teraz jest dobrze, choć przedtem noga mocniej pracowała.:)
A to rzeźby z podwórka na Piaskach. Pierwsza jest znana, ale nie mogę sobie przypomnieć kto to jest.




A to rzeźby z podwórka na Piaskach. Pierwsza jest znana, ale nie mogę sobie przypomnieć kto to jest.

Zagadkowa postać© yurek55

Rzeźba w ogródku© yurek55

Głowa i dłonie© yurek55

Rzeźba odpoczywającego© yurek55

Jakby Prymas Tysiąclecia?© yurek55
- DST 28.00km
- Czas 01:25
- VAVG 19.76km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 24 września 2013
Południe - Północ
Rano miałem kurierski przejazd do Piaseczna, a wracając postanowiłem przejechać środkiem miasta na północ. Pojechałem Puławską, Marszałkowską, Andersa, Mickiewicza, Słowackiego, Marymoncka - razem 25 kilometrów po prostej.
A wczesne przejazdy przez Warszawę dają mi zawsze +100 do satysfakcji i radości z jazdy. Z dużą swobodą i na luzie wyprzedzam stojące samochody i omijam wszystkie korki, których w godzinach porannego szczytu nie brakuje. Na Marszałkowskiej wprawdzie korków nie ma, ale jest "Patyk", albo jak kto woli, "Pekin".

Wiatr typu wmordęwind dość silny, ale dawało się jeździć.
A wczesne przejazdy przez Warszawę dają mi zawsze +100 do satysfakcji i radości z jazdy. Z dużą swobodą i na luzie wyprzedzam stojące samochody i omijam wszystkie korki, których w godzinach porannego szczytu nie brakuje. Na Marszałkowskiej wprawdzie korków nie ma, ale jest "Patyk", albo jak kto woli, "Pekin".

Дворец культуры и науки© yurek55
Wiatr typu wmordęwind dość silny, ale dawało się jeździć.
- DST 55.00km
- Czas 02:45
- VAVG 20.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 21 września 2013
Stanisławów Drugi i zaliczona gmina Serock
Jak już poprzednio wspominałem dostałem zadanie, które wymagało pojechania do tej miejscowości. Załatwiłem sprawę i postanowiłem choć jedną gminę dodać do swojej mizernej kolekcji. Przejechałem więc most na Narwi i gotowe. Tam w promieniu kilometra można trzy gminy zaliczyć: Nieporęt, Wieliszew i właśnie Serock.



Zajrzałem też do Zegrza Południowego, a tam taka okazja!


Potem posiedziałem na pomoście, tym samym, z którego podziwiałem zimową odsłonę Zalewu. Dziś popatrzyłem na nierówną walkę z deską początkującego windsurfera, w pewnym momencie już nie miał siły żagla podnieść z wody. Też tak kiedyś zaczynałem...

A wracając, na rondkach W Stanisławowie Pierwszym wybrałem tym razem drogę na Marki. Nad Kanałem Królewskim jechałem całkiem niedawno, trasą na Białołękę chyba ze cztery razy, znudziły mi się. A na marki fajny las po obu stronach i dużo samochodów na poboczach, pewnie poszli grzybów szukać. Ja nie zbieram, bo nie zauważam i nie odróżniam gatunków. Poza tym w lesie nie wiało, a dziś wiaterek był taki wcale, wcale. Ale nic to, cieszę się, że mogłem wreszcie z przyjemnością i bez deszczu trochę pojeździć.
/5330094

Z mostu na Narwi widok na Nieporęt© yurek55

Wysadzony most na Narwi, tylko podpory zostały© yurek55

Efekt niezamierzony odbicia w ekranie. Most na Narwi© yurek55
Zajrzałem też do Zegrza Południowego, a tam taka okazja!

Zegrze Południowe - for sale© yurek55

Chata do sprzedania© yurek55
Potem posiedziałem na pomoście, tym samym, z którego podziwiałem zimową odsłonę Zalewu. Dziś popatrzyłem na nierówną walkę z deską początkującego windsurfera, w pewnym momencie już nie miał siły żagla podnieść z wody. Też tak kiedyś zaczynałem...

Windsurfing jest wyczerpujący© yurek55
A wracając, na rondkach W Stanisławowie Pierwszym wybrałem tym razem drogę na Marki. Nad Kanałem Królewskim jechałem całkiem niedawno, trasą na Białołękę chyba ze cztery razy, znudziły mi się. A na marki fajny las po obu stronach i dużo samochodów na poboczach, pewnie poszli grzybów szukać. Ja nie zbieram, bo nie zauważam i nie odróżniam gatunków. Poza tym w lesie nie wiało, a dziś wiaterek był taki wcale, wcale. Ale nic to, cieszę się, że mogłem wreszcie z przyjemnością i bez deszczu trochę pojeździć.
/5330094
- DST 84.00km
- Czas 04:15
- VAVG 19.76km/h
- VMAX 38.50km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 20 września 2013
Z braku czasu
Wreszcie dziś pogoda się poprawiła, wyszło nawet słońce a ja nie bardzo miałem czas na dłuższe jeżdżenie. Jak widać na mapie zrobiłem niewielkie kółeczko po swojej dzielnicy i tyle na dziś.
A tego stawu od lat nie widziałem pomimo, że jest tak blisko. Kiedyś często przechodziłem koło niego, był na trasie spacerów na ruski cmentarz, czy na Gwardię. A dopiero teraz dowiedziałem się, że ma patrona.

Jutro dłużej pojeżdżę, jadę do Stanisławowa Drugiego.
/5330094
A tego stawu od lat nie widziałem pomimo, że jest tak blisko. Kiedyś często przechodziłem koło niego, był na trasie spacerów na ruski cmentarz, czy na Gwardię. A dopiero teraz dowiedziałem się, że ma patrona.

Oczko wodne w parku Zasława Malickiego© yurek55
Jutro dłużej pojeżdżę, jadę do Stanisławowa Drugiego.
/5330094
- DST 22.00km
- Czas 01:05
- VAVG 20.31km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze





















