Informacje

  • Wszystkie kilometry: 175428.98 km
  • Km w terenie: 2876.65 km (1.64%)
  • Czas na rowerze: 375d 09h 27m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Czwartek, 15 grudnia 2016 Kategoria <50

Naprawić zamek błyskawiczny

Dowiedziałem się, że na ulicy Próżnej, w podwórku jest punkt, w którym można zreperować suwak. Mocno zaskoczony, ale i ucieszony pojechałem tam z neoprenową osłoną na but i rzeczywiście po kilku minutach było gotowe. Zapłaciłem tylko dziesięć złotych, zapewne kupno i wszycie nowego zamka błyskawicznego kosztowało by sporo więcej. Pogadałem chwilkę z panem i dowiedziałem się, że po kilkudziesięciu latach kończy działalność, bo przy obecnej stawce czynszu nie ma szans się utrzymać. A na moje oko więcej jak sześć metrów kwadratowych pomieszczenie to nie miało. Niedługo tylko banki i towarzystwa ubezpieczeniowe będzie stać na wynajmowanie lokali od miasta. Później kupiłem w Victorinexie na Ptasie kolejną obieraczkę do warzyw, bo poprzednia i jeszcze poprzednia,  razem z obierkami wylądowała niechcący w koszu. Tym razem wybrałem zielony mocny kolor, może łatwiej się będzie rzucać w oczy i uniknie losu swoich poprzedniczek. Trzeci sklep na trasie dzisiejszej podróży mieścił się w BlueCity, a stamtąd do domu. Kilometrów mało i jazda też wolna, ale dobre i cokolwiek.
Zdjęcie zrobione w lipcu, ale skoro dziś tam byłem, to dałem.
Plac Dzierżyńskiego z telefonią komórkową na pierwszym planie, a pomnikiem
Plac Dzierżyńskiego z telefonią komórkową na pierwszym planie, a pomnikiem "krwawego Felka", na drugim © yurek55

  • DST 14.30km
  • Czas 00:48
  • VAVG 17.88km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 13 grudnia 2016 Kategoria <50

Po mieście

W taką pogodę grzechem było by siedzenie w domu. No to troszkę pokręciłem.
Ceny paliw PB95-4,43; Pb98-4,83; ON-4,34; LPG-2,18
Ceny paliw PB95-4,43; Pb98-4,83; ON-4,34; LPG-2,18 © yurek55
Choinka na Placu Zamkowym
Choinka na Placu Zamkowym © yurek55
Dekoracja na Krakowskim Przedmieściu
Dekoracja na Krakowskim Przedmieściu © yurek55
Świąteczna ciuchcia
Świąteczna ciuchcia © yurek55
Świąteczny autobus
Świąteczny autobus © yurek55
Świąteczny paw
Świąteczny paw © yurek55
Zmiana warty pod Pałacem Prezydenckim
Zmiana warty pod Pałacem Prezydenckim © yurek55
Zmiana warty pod Pałacem Prezydenckim
Zmiana warty pod Pałacem Prezydenckim © yurek55
Św. Jan Nepomucen z Doliny Służewieckiej
Św. Jan Nepomucen z Doliny Służewieckiej © yurek55
Więcej o figurze Nepomuka tutaj

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/801237318/embed/031fab734c6042640f6f6f00e1519d7d3edee81d">
  • DST 46.00km
  • Czas 02:40
  • VAVG 17.25km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 12 grudnia 2016

Manifestanci - łączcie się!



krysztopa
Środa, 7 grudnia 2016 Kategoria <50

Moje zmagania z leniem

Ponieważ mam dużą niechęć do ruszania się z ciepłego domu na zimne przejażdżki rowerowe, postanowiłem nieco swojego lenia ułagodzić krótszym dystansem. Dzięki temu pozwolił mi wyjść z domu, ale po drodze marudził, że zimno, że nogi marzną, że w twarz wieje, ręce grabieją, na wiaduktach ślisko i śnieg zmrożony leży i po co było wychodzić na rower, jak w domu tak ciepło i dobrze. Przez to nie pojechałem do Borzęcina, jak miałem w planach, tylko przez Babice wróciłem do Warszawy, dzięki czemu mój leń przestał marudzić i pozwolił mi nawet troszkę wydłużyć drogę powrotną i pojechać Obozową i Młynarska przez Wolę. Zdaje się, że wiem jak go oszukać i jutro spróbuję zażyć go z mańki.
Tylko żeby nie padało.
Wiadukt w ciągu ulicy Gerdziejewskiego
Wiadukt w ciągu ulicy Gerdziejewskiego © yurek55

Stado mew nad wysypiskiem śmieci w Radiowie
Stado mew nad wysypiskiem śmieci w Radiowie © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/795887202/embed/8d8eb38c97cc4edde357cb1ca5a0dc3a32a19d88">
  • DST 34.76km
  • Czas 01:45
  • VAVG 19.86km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 6 grudnia 2016 Kategoria <50

Szukając dozownika na mydło

Tym razem przerwa w jeżdżeniu rowerem wyniosła dziewięć dni, dłuższą absencję miałem tylko w lutym i marcu - ale co zrobić jak mi się nie chciało?  Wreszcie dziś znalazłem jakiś powód do wyjazdu, ale jak szybko wyjechałem, tak szybko wróciłem. Już po dwóch minutach miałem kompletnie przemoczone siedzenie, bo nie wziąłem pod uwagę padającego śniegu i błota pośniegowego na jezdni. Dopiero jak ubrałem rower w błotniki, a siebie w spodnie przeciwdeszczowe i ochraniacze na buty, jazda stała się przyjemna i tylko na zakrętach musiałem uważać. Ulicę Górczewską przejechałem jezdnią, ignorując drogę rowerową i chodnik i nie miałem żadnych problemów, wbrew temu, co pisała Katana. A powodem, lub pretekstem, do wyjazdu, był tytułowy dozownik. Jego poprzednik zakończył żywot efektownym upadkiem i chciałem dokupić taki sam, żeby do kompletu pasował,  ale już tego wzoru nie znalazłem. Odebrałem więc tylko ze sklepu na Tamce zakupiony prezent gwiazdkowy i wróciłem do domu. 
PS. Zapomniany rower stoi już od roku.
Choinka AD 2016
Choinka AD 2016 © yurek55
Zapomniany rower na Skwerze Dobrego Maharadży
Zapomniany rower na Skwerze Dobrego Maharadży © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/795064554/embed/b519b343ee5268a6700aafc0f5a1f5a1cd4f3230">
  • DST 36.64km
  • Czas 02:16
  • VAVG 16.16km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 26 listopada 2016

Wymęczona setka

Tytuł mówi praktycznie wszystko. Kierunek jazdy wybrałem biorąc pod uwagę wiatr, który początkowo miał m i przeszkadzać, a potem pomagać. Tylko że jakoś tego nie zauważyłem. Na dodatek w Grodzisku wybrałem złą drogę, więc gdy znalazłem się w Milanówku, opuściłem ją na pierwszym lepszym skrzyżowaniu. Chcąc dojechać do Nadarzyna trasą alternatywną, musiałem na każdym skrzyżowaniu sprawdzać dalszy kierunek, a z Żółwina do Starej Wsi jechać drogą gruntową. Plułem sobie w brodę, że nie powtórzyłem wariantu na Siestrzeń, ale nie pamiętałem, że tak nas w Grodzisku i dalej na tej trasie nie lubią. Nastawiali znaków zakazu jazdy rowerem, a tam gdzie mnie nie chcą - to się nie narzucam. Nic dziwnego, że nie skorzystałem z zachodniego wiatru by pojechać szybciej. 
Ale nie narzekam. Pogoda była wreszcie słoneczna, rękawiczki z Chin dobrze ochroniły moje dłonie przed przemarznięciem, w kurtce softshell było ciepło, ale nie gorąco, nigdzie się nie spieszyłem i bez stresu kolejną setkę wyrzeźbiłem. 

Górczewska róg Syreny
Górczewska róg Syreny © yurek55
Górczewska - zagrodzona droga rowerowa
Górczewska - zagrodzona droga rowerowa © yurek55
Cmentarz Południowy w Antoninowie
Cmentarz Południowy w Antoninowie © yurek55

  • DST 101.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 05:27
  • VAVG 18.53km/h
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 25 listopada 2016

Basen, czyli pływanie

Nie potrafię powiedzieć dlaczego zupełnie przestałem odwiedzać mój basen na Rokosowskiej. A przecież jeszcze trzy lata temu odwiedzałem go co najmniej dwa razy w tygodniu i wytrwale, bez znudzenia, pokonywałem kolejne długości basenu. Dziś w wodzie wyszła na jaw smutna prawda o mojej technice i pływackiej kondycji. Nie mogłem złapać rytmu i co kilka długości zatrzymywałem się na złapanie oddechu, choć wcale szybko nie pływam. Myślałem nawet - o zgrozo! - o przeniesieniu się do jakuzzi, by tam wykorzystać resztę czasu basenowego.  Na szczęście okazało się, że im dłużej pływam, tym lepiej mi to wychodzi. Ostatnie dziesięć długości były paradoksalnie i najszybsze i najmniej męczące. Trzeba by podjąć jakieś publiczne zobowiązanie - co niniejszym czynię - do przepłynięcia co najmniej JEDNEGO KILOMETRA w tygodniu. Wiem, że to mało, ale jakoś ten początek trzeba zrobić. 
Tym bardziej, że pustki takie, że aż żal nie przychodzić. 
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 25 listopada 2016 Kategoria <50

Miasto

Po mieście wieczorem - zimność i mokrość na poziomie 98%. Rama mokra jak po deszczu.

rower
  • DST 23.00km
  • Czas 01:13
  • VAVG 18.90km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 24 listopada 2016 Kategoria > 100

Czwarta z rzędu

Wydawało mi się, że w tygodniowej prognozie pogody czwartek miał być już deszczowy. Ale gdy wieczorem chciałem potwierdzić to na pogodowej aplikacji, to okazało się, że to nieprawda. Na dodatek wiatr miał być najpierw południowy, a około południa miał się zmienić na północny. Trzeba to było jakoś wykorzystać. Wymyśliłem więc trasę do Nasielska i powrót przez Nowy Dwór Mazowiecki. Początek jazdy był całkiem niezły, wprawdzie dzień ponury, bez słońca i z lekką mgłą, ale to listopad przecież. Nie ma co wymagać. Ale po przejechaniu zapory w Dębem, mgła zamiast rzednąć zagęściła się tak, że samochody jadące z przeciwka najpierw słyszałem, a potem dopiero widziałem ich światła. Na dodatek wilgoć osadzała się na okularach i musiałem co kilka minut zatrzymywać się i je wycierać. Potem wpadłem na pomysł, by jechać trzymając chusteczkę w ręku i przecierając w czasie jazdy od zewnątrz. To zdecydowanie podnosi komfort jazdy, gdy widzi się dalej niż na kilkanaście metrów.

A mgła była taka, że wilgoć skraplała się na kasku i kapała na okulary.

Ostatni (albo pierwszy) - 2 km od Jabłonny
Ostatni (albo pierwszy) - 2 km od Jabłonny © yurek55
Narew z zapory w Dębem
Narew z zapory w Dębem © yurek55
Elektrownia Wodna Dębe
Elektrownia Wodna Dębe © yurek55
Krzyż przydrożny
Krzyż przydrożny © yurek55
Św. Anna patronka parafii w Pomiechówku
Św. Anna patronka parafii w Pomiechówku © yurek55
Za wikimedia: "Figura św. Anny – patronki lokalnej parafii, ufundowana w 1938 r., przez lokalny oddział Polskiego Czerwonego Krzyża, stojąca w centrum Pomiechówka. Na cokole widnieje inskrypcja autorstwa prezydenta RP Ignacego Mościckiego: „Dzieci Kochajcie i Szanujcie Matki Wasze. Miłością Rosną i Szlachetnieją Wasze Serca”. Pod nią zaś wezwanie do modlitwy: „Św. Anno Módl Się Za Nami”.
Most we mgle
Most we mgle © yurek55
Widok na Twierdzę Modlin
Widok na Twierdzę Modlin © yurek55
Maryjka w Czosnowie
Maryjka w Czosnowie © yurek55

Takiego wiatru zawsze w plecy nie mogłem zmarnować.:)
Zrzut ekranu 2016-11-23 23.08.33


height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/784252071/embed/f3971263a629ec5b921514ab6933311fd375f0cd">
  • DST 117.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 05:40
  • VAVG 20.65km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 23 listopada 2016 Kategoria > 100

Trzecia pod rząd...

Oczywiście stówa , bo to miałem na myśli tytułując notkę. Pogoda dopisuje, chęci też, a porannym problemem był tylko wybór trasy. Biorąc pod uwagę kierunek wiatru wybrałem kierunek południowo - zachodni, czyli centralny wmordewind na początek, aby potem było już tylko lepiej. Poranny chłodek szybko przedostał się przez cieniutki materiał mojej wiatróweczki, letnia koszulka kolarska też nie stawiła mu oporu - i poczułem, że jest zimno. Nie aż tak, by szczękać zębami, ale do komfortu termicznego było daleko. Ponieważ jednak zimny wychów jest zdrowy wolę to, niż pot na plecach. A jeszcze bardziej nie lubię uczucia, gdy strużka potu cieknie mi po mostku i zatrzymuje się na spoconym brzuchu. Oczywiście latem, w upał,  nie można tego uniknąć i wtedy przyjmuję to ze spokojem, jako dopust Boży, ale z jakiej racji mam to znosić teraz?  
A co do samej jazdy, to skorzystałem z dobrej rady Księgowego, który sensownie stwierdził, że pod wiatr jedzie się tak samo, tylko nie należy patrzeć na licznik. Dopiero na koniec widać po średniej prędkości, że nie jest łatwo. 


Obóz przejściowy w Pruszkowie, dla wypędzonej przez Niemców w 1944 roku ludności Warszawy
Obóz przejściowy w Pruszkowie, dla wypędzonej przez Niemców w 1944 roku ludności Warszawy © yurek55
Zapora na Jeziorce - Górki Szymona
Zapora na Jeziorce - Górki Szymona © yurek55
Staw na Górkach Szymona
Staw na Górkach Szymona © yurek55
Wisła w Gassach
Wisła w Gassach © yurek55
Przystań w Gassach opanowali wędkarze
Przystań w Gassach opanowali wędkarze © yurek55
Prom już na swoim zimowym cumowisku
Prom już na swoim zimowym cumowisku © yurek55
Jedynemu Bogu - Naród 1791 - 2016
Jedynemu Bogu - Naród 1791 - 2016 © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/783376395/embed/23ecf44f90b01c5a02cd0c2c9e5863a4f1a91909">
  • DST 103.23km
  • Czas 05:21
  • VAVG 19.30km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl