Informacje

  • Wszystkie kilometry: 171110.93 km
  • Km w terenie: 2866.65 km (1.68%)
  • Czas na rowerze: 366d 03h 47m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Piątek, 23 września 2016 Kategoria 50-100

Zwykła przejażdżka

Od dwóch dni nie chciało mi się ruszyć tyłka z domu, choć pogoda wymarzona do jazdy. Ale dziś udało mi się przełamać lenistwo i pod taką trasę byle pretekstem pojechałem do Piaseczna. Czasu nie miałem zbyt wiele ale uznałem, że na taką trasę wystarczy. Nawet wydłużyłem nieco powrót zahaczając o Konstancin, ale na Gassy już czasu było za mało. Wróciłem przez Powsin i Ursynów i nawet się spociłem, co od lata mi się nie zdarzało - niepotrzebnie zakładałem długi rękaw. 




  • DST 52.70km
  • Czas 02:22
  • VAVG 22.27km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 września 2016 Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów

Przez miasto do Piaseczna

Miałem pojechać do Piaseczna, ale tym razem najpierw objechałem pół Warszawy zanim skierowałem się na południe. Dzięki temu trafiłem w takie miejsca...
Prawdziwa ścieżka wzdłuż Al. Obrońców Grodna
Prawdziwa ścieżka wzdłuż Al. Obrońców Grodna © yurek55
Ścieżka nierowerowa
Ścieżka nierowerowa © yurek55
... i w takie....
Ścieżki to są w lesie, nie na znakach drogowych!
Ścieżki to są w lesie, nie na znakach drogowych! © yurek55
Przenośne toalety z fontanną w tle
Przenośne toalety z fontanną w tle © yurek55
...a nawet wspiąłem się na skarpę.
Nowe schody na Most Łazienkowski
Nowe schody na Most Łazienkowski © yurek55

W Parku Kaskada na Żoliborzu znalazłem intrygujący napis na zachowanym fragmencie ściany przedwojennego domu.(pisownia oryginalna) 
w miejscu tym zostałą przez niemców ROZSTRZELANA gdy błagała o litość dla pozostałych w schronie OLGA PRZYŁĘCKA "bo to bYŁa PoLKA"
Fragment domu w Parku Kaskada
Fragment domu w Parku Kaskada © yurek55
Więcej informacji na ten temat znalazłem   tutaj 

Nad Wisłą, na terenach WTW niebawem nastąpi otwarcie nowej "przystani" wioślarskiej (na zdjęciu po prawej) oraz biurowca i apartamentowca. Mieszkania w nim "chodzą" po 20 - 40 tysięcy złotych za metr kwadratowy. Za widok na Wisłę warto zapłacić, prawda?   Wprawdzie z tej strony okna wychodzą na Wioślarską, ale za to pewnie jest taniej. 
Najstarszy klub sportowy w Warszawie
Najstarszy klub sportowy w Warszawie © yurek55

Mural na Powiślu
Mural na Powiślu © yurek55
Patrząc na ten pomnik przypomniała mi się stara przyśpiewka kibicowska na Legii:
Deyna Kazimierz!
Nie rusz Kazika bo zginiesz!!!

Piłkarz - legenda Kazimierz Deyna
Piłkarz - legenda Kazimierz Deyna © yurek55

Potem już nic nie oglądałem, nie zwiedzałem, tylko jechałem prosto, prosto, prosto, aż do Konstancina. Ponieważ jest to miasto nieprzyjazne dla rowerzystów, naszpikowane zakazami ruchu rowerów, na pierwszym skrzyżowaniu skręciłem w lewi i po minięciu Ogrodu Botanicznego, dotarłem do  drogi na Piaseczno.  
Wracałem przez południowe wioski, a że to stała i znana trasa, to nie ma o czym pisać.

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/718739964/embed/2ff1414fffcaf92feb6df97563d08113f1710a5d">
  • DST 70.60km
  • Teren 1.00km
  • Czas 03:39
  • VAVG 19.34km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 19 września 2016 Kategoria > 100, z kolegą

Druga setka z Krzysztofem

Wielokrotnie odkładana i przekładana wizyta u mojego brata, w końcu nie doszła do skutku dwa lata temu. Dziś wreszcie udało się zgrać terminy i pojechaliśmy na spotkanie po latach. To znaczy Krzysiek po latach - ja nie.:)  Pojechaliśmy drogami rowerowymi wzdłuż Alei Prymasa i Trasy AK aż do Marek. Przy okazji zobaczyłem, co GDDKiA zrobiła ze zgłoszonym drzewem. Wyciąć, nie wycięli, ale przynajmniej zabezpieczyli jakoś i oznaczyli.
Efekt mojej interwencji
Efekt mojej interwencji © yurek55
Sprawdziłem też, że przy muralu prace posuwają się naprzód od rana.
Mural ciąg dalszy
Mural ciąg dalszy © yurek55
Mural raz jeszcze
Mural raz jeszcze © yurek55
W Markach musieliśmy wbić się na mocno nieprzyjemną wylotówkę na wschód, przechodzącą potem w ekspresową S8. Wydawało nam się, że wszystkie TIR-y z Warszawy wybrały drogę do Białegostoku, ale na szczęście po dziewięciu kilometrach pokazuje się szerokie, wygodne i bezpieczne pobocze i do Radzymina jedzie się już dobrze. O ile ktoś lubi nieustanny huk silników, oczywiście.   Radzymin miasto cudu nad Wisłą
Radzymin miasto cudu nad Wisłą © yurek55
Gdy dojechaliśmy do celu naszej wycieczki i troszkę sobie posiedzieliśmy i powspominaliśmy stare lata, można było ruszać dalej. Na drogę powrotną wybrałem wariant nad Zalewem Zegrzyńskim, a potem przez Wieliszew do Nowego Dworu. Potem jeszcze tylko most, prosta od Czosnowa do Łomianek i już byliśmy w stolicy.
Port w Nieporęcie
Port w Nieporęcie © yurek55
Zalew Zegrzyński
Zalew Zegrzyński © yurek55
Wiało dość mocno co widać po białych grzywach na falach.
Na moście w Nowym Dworze Mazowieckim
Na moście w Nowym Dworze Mazowieckim © yurek55
Biało-czerwona
Biało-czerwona © yurek55
Po obiedzie wyruszyłem jeszcze raz, z krótką misją ratunkowo-kurierską. Dostarczyłem klucze od mieszkania pewnemu roztargnionemu doktorowi nauk prawnych na stację metra Pole Mokotowskie. Tych siedmiu kilometrów już nie rejestrowałem.


height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/717791529/embed/5846a10e36447b818768f360e9b53545f182d4af">
  • DST 123.00km
  • Czas 05:47
  • VAVG 21.27km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 16 września 2016 Kategoria 50-100, z kolegą

Na pączki

Znów za mało czasu na dalsze wyprawy, wybraliśmy się więc z kolegą na sławne pączki z cukierni "Zagoździńskiego". Potem Krzysiek chciał odnaleźć piekarnię na Wołomińskiej, w której podobno rewelacyjne pieczywo wypiekają, ale chyba mu się ulice pomyliły, bo tam żadnej piekarni nie ma. 
Za to na ulicy Mostowej widziałem jak robotnicy przykrywali brukowaną  nawierzchnię, płytami z MDF chyba, albo pilśniowymi, mocowanymi do drewnianych legarów. Wyglądało mi to na budowę toru zjazdowego dla skatebordu, tym bardziej, że widziałem też coś podobnego do rampy. Ulica prowadzi dość stromo w  dół, może szykują się jakieś zawody w weekend? Być może uda mi się w niedzielę rano tam zajrzeć, to zobaczę jak to wygląda. 
Nad Wisłą ludzie łapią ostatnie promienie słońca, temperatura 27 stopni pozwala na plażowanie.

Kamienica Wawelberga Górczewska 15
Kamienica Wawelberga Górczewska 15 © yurek55
Plaża przy Stadionie
Plaża przy Stadionie © yurek55
Plażowicze nad Wisłą
Plażowicze nad Wisłą © yurek55

Wieczorem podczas drugiej wycieczki było dwadzieścia stopni, ale to już podobno ostatnie podrygi lata.


  • DST 57.00km
  • Czas 03:15
  • VAVG 17.54km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 15 września 2016 Kategoria 50-100, z kolegą

Pomiędzy mostami

Dziś Krzysztof przyznał, że wczorajsza wycieczka dała mu trochę popalić, nawet łapały go skurcze w czasie jazdy. Ale to twardy zawodnik, nie powiedział ani słowa. Przejechać 100 km na pierwszy raz, bez treningu, w wieku 60 plus, to zdecydowanie duży wyczyn. 
Dlatego dziś pojeździliśmy tylko po mieście, tak na rozruszanie. Pokazałem mu parę nowych miejsc, pogadaliśmy w czasie jazdy i tyle na dziś.

Panorama z mostu
Panorama z mostu © yurek55
Kładka rowerowa nad kanałem Żerańskim
Kładka rowerowa nad kanałem Żerańskim © yurek55
Praca idzie pełną parą
Praca idzie pełną parą © yurek55
Mural kontynuacja
Mural kontynuacja © yurek55
Kolega z muralem w tle
Kolega z muralem w tle © yurek55
Na Skwerze Wołyńskim
Na Skwerze Wołyńskim © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/713113429/embed/5970d9c221b9684d5ee9e7cb14f34e53f1a0dfc3">
  • DST 51.00km
  • Teren 7.00km
  • Czas 02:49
  • VAVG 18.11km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 14 września 2016 Kategoria > 100, z kolegą

Jednak dokręciłem

Kolega Krzysztof przyjechał odwiedzić stary kraj i jest bardzo napalony na jazdę rowerem. Twierdzi, że w Stanach  nie ma z kim jeździć dlatego tutaj liczy na moje towarzystwo i dystanse powyżej stu kilometrów. Dziś na dobry początek zafundowałem nam trasę do Kampinosu jako dającą szansę na upragnioną setkę. Niestety moja ulubiona droga od Umiastowa, aż do Pilaszkowa jest już w prawdziwym remoncie, a nie tylko na tablicach nakazujących objazdy. Rowerem da się wprawdzie przejechać, ale trzeba uważać na świeży asfalt, maszyny i robotników. W Kampinosie zrobiliśmy krótki postój, a ja gorączkowo myślałem, czy wystarczy mi czasu żeby wracać przez puszczańskie wioski, czy jednak wybrać krótszą i prostą drogę przez Leszno. Nie lubię tej drogi, ale wybrałem wariant drugi i przy pierwszej nadarzającej się sposobności, czyli w Zaborowie, odbiłem w stronę Mariewa. Dalszej drogi opisywać nie będę, kto ciekawy może popatrzeć na Stravie. W Warszawie wiedziałem już, że do setki może trochę zabraknąć, ale miałem kilkanaście minut zapasu i jadąc tylko trochę okrężną drogą uściboliłem tą setkę. Bardziej dla kolegi w sumie, niż dla siebie.
Cmentarz w Kampinosie- mogiła powstańcza 1863
Cmentarz w Kampinosie- mogiła powstańcza 1863 © yurek55
Cmentarz w Kampinosie- kwatera wojenna 1939
Cmentarz w Kampinosie- kwatera wojenna 1939 © yurek55
Kościół w Kampinosie
Kościół w Kampinosie © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/711876872/embed/f6468465498042ab30d4e2fff32e2c5de0fdc4e3">
  • DST 101.00km
  • Czas 04:39
  • VAVG 21.72km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 12 września 2016 Kategoria 50-100

Pycha kroczy przed upadkiem :)

Oj, nie chciało się ruszyć tyłka z domu, nie chciało. Wczorajszy spływ rzeką Wkrą, z Jońca do Borkowa, to wprawdzie tylko jedenaście kilometrów, ale jedno wiosło, a dwie i pół osoby w kajaku, więc... Na szczęście rano byłem umówiony z kolegą Krzysztofem, który jak co roku odwiedza kraj ojczysty, a właściwie swoją matkę, żeby dać mu rower do pojeżdżenia. Po dwóch latach stania na strychu trzeba było tylko napompować koła i przesmarowałem mu dodatkowo łańcuch. Chwilę porozmawialiśmy o planach wspólnych wycieczek, ale w sumie stanęło na niczym, bo musiałem już iść na spotkanie z zarządcą, inspektorem  i wykonawcą przyłącza CW w budynku. Umówiłem się z Krzyśkiem na środę na jakiś wyjazd, to pogadamy i coś ustalimy. 
Gdy już byłem wolny, zrobiło się późnawo i w grę wchodził dystans w granicach trzech godzin. Na szczęście gdy już usiadłem na siodełku i zacząłem kręcić, jechało się całkiem przyzwoicie. Wprawdzie niezbyt szybko, ot tak w sam raz na rozruszanie kości. 
Niestety wycieczka nie skończyła się dla mnie dobrze. Pięć kilometrów przed domem zaliczyłem glebę, a zawdzięczam to tylko swojej nonszalancji. Chciałem pokonać niewysoki krawężnik wjeżdżając nań pod kątem i zbyt słabo szarpnąłem do góry kierownicę. Przednie koło zawadziło bokiem i efekt mógł być tylko jeden. Myślę, że też za wolno trochę jechałem, ale luka między zaparkowanym samochodem a krawężnikiem, była zbyt mała na rozpędzenie się. Kilka razy bez problemu pokonywałem już to miejsce i widocznie straciłem czujność. Tytułowa sentencja pasuje tu w sam raz. Twarde lądowanie na chodniku przypomniało mi, że na rowerze uważać trzeba ZAWSZE! Skończyło się na lekkim szlifie na kolanie, łokciu i urazie nadgarstka, ale co sobie posiedziałem na chodniku - to moje. :)
Miasteczko Wilanów, fontanna
Miasteczko Wilanów, fontanna © yurek55
Do Gassów nie pojechałem
Do Gassów nie pojechałem © yurek55
Komin i kościół parafialny
Komin i kościół parafialny © yurek55
Komin papierni w Konstancinie-Jeziornie
Komin papierni w Konstancinie-Jeziornie © yurek55
Krzyż w Konstancinie-Jeziornie
Krzyż w Konstancinie-Jeziornie © yurek55

"NIECH BĘDZIE MIŁOSIERDZIE TWOJE PANIE NAD NAMI" © yurek55
NA CHWAŁĘ BOGU KU POŻYTKOWI BLIŹNICH WIERNI MIESZKAŃCY PAPIERNI KRZYŻ TEN POSTAWILI 1856 r.
NIEOMIESZKAJ NAWRÓCIĆ SIĘ DO PANA I NIE ODKŁADAJ OD DNIA DO DNIA
PRZEPUŚĆ PANIE PRZEPUŚĆ LUDOWI TWEMU

Fort Zbarż po raz n-ty
Fort Zbarż po raz n-ty © yurek55
Cysterny kolejowe na przejeździe ul. Wirażowa
Cysterny kolejowe na przejeździe ul. Wirażowa © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/709649427/embed/9498ef0b23a451791786ce83db90c5b3fbb8bd68">
  • DST 55.00km
  • Czas 02:49
  • VAVG 19.53km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 10 września 2016 Kategoria > 100

Na działkę wte i wewte

Wrześniowa  aura wielce w tym roku łaskawa dla pragnących wypoczynku na świeżym powietrzu. Jako że tym razem nie musiałem jechać samochodem, z przyjemnością wybrałem się na działkę rowerem. Podróż mijała niezwykle szybko i przyjemnie, tylko jeden krótki przystanek przy fontannie w Czosnowie. To mniej więcej połowa drogi.
Fontanna w Czosnowie o godzinie 8:05
Fontanna w Czosnowie o godzinie 8:05 © yurek55
Most na Wiśle
Most na Wiśle © yurek55
Od mostu w Nowym Dworze do Pomiechówka to najmniej przyjemny odcinek drogi. Na dodatek ostatni kawałek trzeba jechać wąskim chodnikiem z kostki, ze słupami i drzewami pośrodku i to z górki. Zwykle jadę jezdnią nie zważając na zakaz jazdy rowerem, ale dziś, dla odmiany, chciałem być przepisowy. Po raz kolejny, ale już chyba ostatni, wybrałem drogę prawą stroną Wkry. Droga jest wprawdzie spokojniejsza i prowadzi przez las aż do Goławic, ale za to asfalt jest fatalny. Wracałem drugą stroną rzeki i tam nawierzchnia jest nieporównanie lepsza. Na dodatek ten wariant, plus inaczej przejechany odcinek warszawski, pozwala skrócić trasę o cztery kilometry. Lampka przednia z nowymi bateriami, doskonale dawała radę oświetlać drogę, w tych miejscach, gdzie nie sięgały latarnie. Ale tak po prawdzie, jak się zrobiło naprawdę ciemno, to ja już byłem w cywilizowanym świecie ulicznych lamp. 
Powrót minął jeszcze szybciej, jechało się wyśmienicie, lekko i bez wysiłku.
 Bardzo dobry, rowerowo i rodzinnie spędzony dzień.Zachodzące słońce nad polami w Błędowie o 18:46
Zachodzące słońce nad polami w Błędowie o 18:46 © yurek55  
Fontanna w Czosnowie o godzinie 19:46
Fontanna w Czosnowie o godzinie 19:46 © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/706694775/embed/7eb99cd58e7a07d8d9a284ec81f7d74eef9033a9">

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/707502748/embed/467b50e161e25fbf53929a38355bec7175a80ddd">
  • DST 120.31km
  • Teren 2.00km
  • Czas 05:19
  • VAVG 22.63km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 9 września 2016 Kategoria kurierowo, Piaseczno/Ursynów

Wpis o niczym

A, kuku! :)
A, kuku! :) © yurek55
Bardzo gorąco jak na wrzesień, jak wracałem wieczorem było 24°C. A dzisiejsze wycieczki zacząłem rano od jazdy po mieście z papierami córki, bo wczoraj nam się nie udało. A jak już załatwiłem sprawę, to zapomniałem wyłączyć pauzę i stąd urwany ślad. 
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/705790580/embed/5c13101a05e4ad7b4aecb94ed01c5377ca8b385a">
Dopiero jak wyjąłem telefon żeby zadzwonić. skończyłem tamten zapis i zacząłem następny. Stąd tym razem początek gdzieś tam na wsi w drodze do Piaseczna.

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/705894938/embed/6c1047d54244798df21918e79c475a2799d0a85c"> Wieczornego kółka nie rejestrowałem. 

Hala
Hala "Koszyki" © yurek55
Hala Koszyki
Hala Koszyki © yurek55
Hala Koszyki
Hala Koszyki © yurek55
Sympatyczna wlepka
Sympatyczna wlepka © yurek55
Kimkolwiek jesteś życzę Ci dobrze.


  • DST 93.30km
  • Czas 04:36
  • VAVG 20.28km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 8 września 2016 Kategoria <50

Powolutku i bez celu, głównie wzdłuż Wisły

Od początku wszystko było nie tak. Umówiłem się z córką na mieście, ale gdy poszedłem po rower okazało się, że w tylnym kole jest mało powietrza. Założyłem zapasową dętkę, na stacji dopompowałem do oporu i mogłem zaczynać. Do ulicy Kruczej dojechałem w kilka chwil, zabrałem od córki papiery i nadal nie wiedziałem gdzie jechać i co robić. Na początek wymyśliłem sobie zjazd Agrykolą i chyba pobiłem rekord, a gdyby nie matki z wózkami i dzieciakami biegającymi na dole, rozpędziłbym się jeszcze bardziej. I to było na tyle, w temacie (wiem, wiem) moich dzisiejszych osiągnięć. Dalej już było typowe bajabongo: kręciłem się po Porcie Czerniakowskim czasem nawet prowadząc rower, później spacerowałem nad Wisłą, po Parku Fontann, znowu nad Wisłą, aż dowlokłem się do Mostu Grota i postanowiłem sprawdzić postępy przy muralu powstańczym. Ostatnio nie było tam nikogo, a dziś aż pięcioro artystów zastałem przy pędzlach. Główny wykonawca widocznie doszedł do wniosku, że z dwiema pomocnicami może nie sprostać zamówieniu i doprosił do projektu jeszcze dwie osoby. Mają skończyć przed październikiem, czyli pewnie jakoś w okolicy daty upadku Powstania Warszawskiego.
W miejscu pochyłego drzewa, na które żadna koza wejść nie chce, ponownie zrobiłem zdjęcie i zgłosiłem problem przy pomocy apki Warszawa19155. Po mojej poprzedniej interwencji  31 sierpnia ktoś do mnie zadzwonił z pytaniem, gdzie to miejsce dokładnie jest. Potem na maila dostałem następującą informację:  Zgłoszenie o numerze 913752/16 zarejestrowane w dniu 31-08-2016 o godzinie 19:15:30 uzyskało status: Przekazano do GDDKiA. Wątpię by to była właściwa instytucja do zajęcia się tym drzewkiem, przecież ono nie rośnie w pasie drogi. Zobaczymy co będzie dalej.
Na zakończenie wycieczki ominąłem dom i pojechałem do 2 kółek po dętkę i łatki. Po obiedzie założyłem nową dętkę, a ta założona przed wyjazdem, pomimo ciśnienia dobitego do 6 atm, już straciła z 80%. Wyrzuciłem ją od razu, bo i tak była już dwa razy łatana i zasługiwała tylko na śmietnik. Teraz w zapasie mam dętkę tylko raz łataną. :) Oczywiście znów pojechałem na BP i skorzystałem z kompresora, a potem kółeczko żeby wszystko się ułożyło jak trzeba. Ubiegły rok zakończyłem z jedną gumą, a w tym już chyba siedem razy zmieniałem dętki. Pewnie dlatego, że nie mam opon z Dębicy.
Instalacja(?) w Porcie Czerniakowskim
Instalacja(?) w Porcie Czerniakowskim © yurek55
Gruba Kaśka
Gruba Kaśka © yurek55
Most Łazienkowski - prace przy doklejeniu ddr trwają nadal
Most Łazienkowski - prace przy doklejeniu ddr trwają nadal © yurek55
Na Łazienkowskim powstaje droga rowerowa
Na Łazienkowskim powstaje droga rowerowa © yurek55
Wiślana panorama z Narodowym w tle
Wiślana panorama z Narodowym w tle © yurek55
W sloganach reklamowych są dobrzy
W sloganach reklamowych są dobrzy © yurek55
Trochę wody dla ochłody - Park Fontann na Podzamczu
Trochę wody dla ochłody - Park Fontann na Podzamczu © yurek55
Wszystkie ręce do pędzli - mural powstańczy
Wszystkie ręce do pędzli - mural powstańczy © yurek55
Kolejny etap - mural powstańczy
Kolejny etap - mural powstańczy © yurek55
Postępy są widoczne - mural powstańczy
Postępy są widoczne - mural powstańczy © yurek55
Proces tworzenia - mural powstańczy
Proces tworzenia - mural powstańczy © yurek55
Na drabinach, rusztowaniach i w kucki - tak powstaje mural na Żoliborzu
Na drabinach, rusztowaniach i w kucki - tak powstaje mural na Żoliborzu © yurek55
Drzewo zagraża nadal
Drzewo zagraża nadal © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/704890840/embed/c6363db50c0f8056788d1d6cbaa0d585431265e6">
  • DST 40.00km
  • Czas 02:40
  • VAVG 15.00km/h
  • VMAX 49.80km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl