Poniedziałek, 12 września 2016
Kategoria 50-100
Pycha kroczy przed upadkiem :)
Oj, nie chciało się ruszyć tyłka z domu, nie chciało. Wczorajszy spływ rzeką Wkrą, z Jońca do Borkowa, to wprawdzie tylko jedenaście kilometrów, ale jedno wiosło, a dwie i pół osoby w kajaku, więc... Na szczęście rano byłem umówiony z kolegą Krzysztofem, który jak co roku odwiedza kraj ojczysty, a właściwie swoją matkę, żeby dać mu rower do pojeżdżenia. Po dwóch latach stania na strychu trzeba było tylko napompować koła i przesmarowałem mu dodatkowo łańcuch. Chwilę porozmawialiśmy o planach wspólnych wycieczek, ale w sumie stanęło na niczym, bo musiałem już iść na spotkanie z zarządcą, inspektorem i wykonawcą przyłącza CW w budynku. Umówiłem się z Krzyśkiem na środę na jakiś wyjazd, to pogadamy i coś ustalimy.
Gdy już byłem wolny, zrobiło się późnawo i w grę wchodził dystans w granicach trzech godzin. Na szczęście gdy już usiadłem na siodełku i zacząłem kręcić, jechało się całkiem przyzwoicie. Wprawdzie niezbyt szybko, ot tak w sam raz na rozruszanie kości.
Niestety wycieczka nie skończyła się dla mnie dobrze. Pięć kilometrów przed domem zaliczyłem glebę, a zawdzięczam to tylko swojej nonszalancji. Chciałem pokonać niewysoki krawężnik wjeżdżając nań pod kątem i zbyt słabo szarpnąłem do góry kierownicę. Przednie koło zawadziło bokiem i efekt mógł być tylko jeden. Myślę, że też za wolno trochę jechałem, ale luka między zaparkowanym samochodem a krawężnikiem, była zbyt mała na rozpędzenie się. Kilka razy bez problemu pokonywałem już to miejsce i widocznie straciłem czujność. Tytułowa sentencja pasuje tu w sam raz. Twarde lądowanie na chodniku przypomniało mi, że na rowerze uważać trzeba ZAWSZE! Skończyło się na lekkim szlifie na kolanie, łokciu i urazie nadgarstka, ale co sobie posiedziałem na chodniku - to moje. :)

Miasteczko Wilanów, fontanna © yurek55

Do Gassów nie pojechałem © yurek55

Komin i kościół parafialny © yurek55

Komin papierni w Konstancinie-Jeziornie © yurek55

Krzyż w Konstancinie-Jeziornie © yurek55

"NIECH BĘDZIE MIŁOSIERDZIE TWOJE PANIE NAD NAMI" © yurek55
NA CHWAŁĘ BOGU KU POŻYTKOWI BLIŹNICH WIERNI MIESZKAŃCY PAPIERNI KRZYŻ TEN POSTAWILI 1856 r.
NIEOMIESZKAJ NAWRÓCIĆ SIĘ DO PANA I NIE ODKŁADAJ OD DNIA DO DNIA
PRZEPUŚĆ PANIE PRZEPUŚĆ LUDOWI TWEMU

Fort Zbarż po raz n-ty © yurek55

Cysterny kolejowe na przejeździe ul. Wirażowa © yurek55
Gdy już byłem wolny, zrobiło się późnawo i w grę wchodził dystans w granicach trzech godzin. Na szczęście gdy już usiadłem na siodełku i zacząłem kręcić, jechało się całkiem przyzwoicie. Wprawdzie niezbyt szybko, ot tak w sam raz na rozruszanie kości.
Niestety wycieczka nie skończyła się dla mnie dobrze. Pięć kilometrów przed domem zaliczyłem glebę, a zawdzięczam to tylko swojej nonszalancji. Chciałem pokonać niewysoki krawężnik wjeżdżając nań pod kątem i zbyt słabo szarpnąłem do góry kierownicę. Przednie koło zawadziło bokiem i efekt mógł być tylko jeden. Myślę, że też za wolno trochę jechałem, ale luka między zaparkowanym samochodem a krawężnikiem, była zbyt mała na rozpędzenie się. Kilka razy bez problemu pokonywałem już to miejsce i widocznie straciłem czujność. Tytułowa sentencja pasuje tu w sam raz. Twarde lądowanie na chodniku przypomniało mi, że na rowerze uważać trzeba ZAWSZE! Skończyło się na lekkim szlifie na kolanie, łokciu i urazie nadgarstka, ale co sobie posiedziałem na chodniku - to moje. :)

Miasteczko Wilanów, fontanna © yurek55

Do Gassów nie pojechałem © yurek55

Komin i kościół parafialny © yurek55

Komin papierni w Konstancinie-Jeziornie © yurek55

Krzyż w Konstancinie-Jeziornie © yurek55

"NIECH BĘDZIE MIŁOSIERDZIE TWOJE PANIE NAD NAMI" © yurek55
NA CHWAŁĘ BOGU KU POŻYTKOWI BLIŹNICH WIERNI MIESZKAŃCY PAPIERNI KRZYŻ TEN POSTAWILI 1856 r.
NIEOMIESZKAJ NAWRÓCIĆ SIĘ DO PANA I NIE ODKŁADAJ OD DNIA DO DNIA
PRZEPUŚĆ PANIE PRZEPUŚĆ LUDOWI TWEMU

Fort Zbarż po raz n-ty © yurek55

Cysterny kolejowe na przejeździe ul. Wirażowa © yurek55
- DST 55.00km
- Czas 02:49
- VAVG 19.53km/h
- Temperatura 29.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Ciekawa wiadomość od Oelki. Wyjaśniło się zatem co to za bocznica jest budowana tuż pod wiaduktem Poleczki z całymi instalacjami pod rozładunek cystern.
teich - 06:51 czwartek, 15 września 2016 | linkuj
Jedna z ostatnich okazji aby zobaczyć transport paliwa dla Petrolotu w tym miejscu. Wkrótce ruszy punkt przeładunku paliwa na stacji Warszawa Okęcie tuż za wiaduktem łączącym Wrażową z Poleczki. Cały układ bocznicy przez Wirażową i Gordona Bennetta do obecnego punktu przeładunkowego zostanie rozebrany.
oelka - 21:54 środa, 14 września 2016 | linkuj
Cyt.: "Pycha kroczy przed upadkiem :)" - a ja myślałem ,że to będzie jakiś wpis o Hance Prezydentce. :-)
Jak wracam koło fontann wilanowskich to w ostatnich dniach zawsze jest obsada dziecięca. Twoja fotka zapewne była robiona w godzinach nauki . teich - 07:00 środa, 14 września 2016 | linkuj
Jak wracam koło fontann wilanowskich to w ostatnich dniach zawsze jest obsada dziecięca. Twoja fotka zapewne była robiona w godzinach nauki . teich - 07:00 środa, 14 września 2016 | linkuj
Prawda. Cały czas trzeba uważać, 100 razy przejedziesz, a 101 możesz się wyglebić, niestety... ;)
michuss - 21:16 poniedziałek, 12 września 2016 | linkuj
Nigdy jeszcze nie widziałam pociągu na Wirażowej.
A jak tam palec nie ucierpiał przy glebie ? Katana1978 - 20:02 poniedziałek, 12 września 2016 | linkuj
Komentuj
A jak tam palec nie ucierpiał przy glebie ? Katana1978 - 20:02 poniedziałek, 12 września 2016 | linkuj