Informacje

  • Wszystkie kilometry: 170997.57 km
  • Km w terenie: 2866.65 km (1.68%)
  • Czas na rowerze: 365d 21h 25m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 4 lutego 2020 Kategoria 50-100, Naprawy

Deszczykowo, kałużowo

Ciekawy byłem jak stara kaseta przyjmie znaleziony w piwnicznych szpargałach łańcuch. Wygladał na mniej wyciągnięty i rzeczywiście okazał się o niebo lepszy, niż ten wczorajszy - przeskoczył tylko raz, gdy za mocno depnąłem przy ruszaniu.
Ale po kolei.
Poniewaz nie wiedziałem jak spisze się założony wczoraj łańcuch, początkowo pojechałem przez miasto, przy okazji sprawdzając jak jeździ się Grójecką. Dopiero w Raszynie opuściłem tę niezbyt przyjazną rowerzystom ulicę, bo choć teraz już nie jest główną wylotówką na Kraków i Katowice, to trzy pasy kuszą kierowców do przyciśnięcia mocniej gazu. Dalsza jazda, to już znane drogi serwisowe i techniczne, po opuszczeniu których dojechałem od tyłu do Magdalenki. Tutaj źle skręciłęm skuszony nadzieją poznania innej trasy, ale uliczka szybko skończyła się w lesie, dzięki czemu trafił mi się też i odcinek gruntowy. Po Magdalence była Lesznowola i dobrze znane wioski południowe, którymi dojechałem do Dawid(ów?) Bankowych. Tam, skoro deszcz właśnie przestał padać, wydłużyłem sobie drogę powrotną jadąc prosto przez Pyry, aż do Puławskiej. A tak w ogóle, to deszcz, z małymi przerwami towarzyszył mi dziś przez cały czas. Na szczęście nie był zbyt dokuczliwy, a na dodatek gdy jednak chciałem zawracać, to on przestawał padać. Dopiero końcówka była całkiem na sucho, nie liczac rzecz jasna kałuż. Wprawdzie ubranie mi tym razem nie przemokło, ale skarpety i owszem. To jedyny dyskomfort jakiego dziś doznałem.
Po powrocie zabrałem się ponownie za czyszczenie roweru i przy tej czynności zastał mnie kurier z zamówionymi częściami. Zmieniłem sobie od razu klocki, bo tym razem wybrałem Shimano Ultegra BR-6700 i chcę je jutro wypróbować. Klocki używane do tej pory, nie zapewniały hamowania, co najwyżej, zwalnianie. :) Ultegra ma dobre opinie w sieci, a ja dodatkowo jeszce spytałem wilka i też polecił ten model. Można wymieniać same okładziny, bez konieczności odkręcania całości i ponownego ustawiania i pasowania do obręczy. Zobaczymy jak się spiszą 

Las 1
Las 1 © yurek55
Las 2
Las 2 © yurek55
Droga
Droga © yurek55
Łazy
Łazy © yurek55
Licznik
Licznik © yurek55

  • DST 53.74km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:28
  • VAVG 21.79km/h
  • VMAX 33.12km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Kalorie 746kcal
  • Podjazdy 147m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 3 lutego 2020 Kategoria 50-100

Rozważania nad przeskakującym łańcuchem

Od środowej śnieżno - deszczowo - błotnej wycieczki upłynęło wystarczajaco dużo czasu, by zapomnieć nieprzyjemne doznania i ruszyć cztery litery. Zanim to jednak zrobiłem minęło pół dnia i czasu zostało na krótką pięćdziesiątkę, w sam raz na zachodnie wioski. Aż do Borzęcina zmagałem się z przeciwnym wiatrem i twardym przełożeniem, bo tylko najmniejsze koronki na kasecie pozwalały jechać bez przeskakiwania łańcucha. W ubiegłym tygodniu musiałem wyczyścić rower i przy okazji zamieniłem łańcuchy, a dziś się okazało, że na niektórych zębatkach nie da się jeździć. Na szczęście później, przy sprzyjajacym wietrze, mogłem już kręcić normalnie nawet na tych ostatnich, najmniejszych zębatkach. Wymianę napędu zaplanowałem na wiosnę, ale nie wiem, czy dam radę jeździć. Na razie zamieniłem łańcuch na mniej wyciągnięty, a jak nie pomoże, to spróbuję potraktować te wyostrzone zęby rekina pilnikiem. Dopiero jak i to nie da rady, to zmienię napęd. Przy okazji mam pytanie: Czy można pilnikiem potraktować też zęby na korbie, czy lepiej wymienić? Mechanizm korbowy Shimano Sora ma 23 250 km, a kaseta B'twin 10 640 km. Patrząc na tutoriale w sieci wygląda mi na to, że powinienem sobie poradzić z demontażem i montażem. Imadło mam, pilnik też. W sumie to nawet nie chodzi mi o oszczędności, bo napęd mam już zamówiony, ale wolę go nie narażać na jazdę w soli, śniegu i błocie pośniegowym. :))))

Droga Pogroszew - Borzęcin Duży

Kontrola czasu w Borzęcinie
Na wesoło ;)



  • DST 52.87km
  • Czas 02:29
  • VAVG 21.29km/h
  • VMAX 31.68km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Kalorie 710kcal
  • Podjazdy 133m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 29 stycznia 2020 Kategoria <50

Śnieg z deszczem, czy deszcz ze śniegiem?

Synoptycy na dziś zapowiadali opady deszczu ze sniegiem, ale ja to zupełnie zignorowałem i z rowerem w bagazniku, pojechałem odstawić samochód do mechanika. Początkowo nawet zapowiadało się, że prognoza się nie sprawdzi, ale około dziesiątej, jak miałem właśnie wracać, zaczęło z lekka padać. Początkowo nie robiło to na mnie wrażenia, ale z czasem, im bardziej miałem mokre stopy, dłonie i przedramiona, było coraz gorzej. Rzecz jasna winę za to ponoszę wyłącznie ja sam, bo mnie - jak zima drogowców - też ciągle zaskakują zjawiska atmposferyczne. Wystarczyłoby przecież założyć kurtkę zimową, której rękawy nie przemiękają, tak samo rękawice grubsze, bardziej odporne na wodę i osłony neoprenowe na buty. Ale po co, prawda? Lepiej przemoknąć i przemarznąć. Całe szczęście, że nie miałem daleko.
Muszę samokrytycznie przyznać, że to o mnie: 
"Cieszy mię ten rym: "Polak mądr po szkodzie";
Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi."

Kładka przy Lasku na Kole
Kładka przy Lasku na Kole © yurek55
Widok z kładki - droga od zachodu (Bemowa)
Widok z kładki - droga od zachodu (Bemowa) © yurek55
Widok z kładki - kierunek na wschód (Bródno)
Widok z kładki - kierunek na wschód (Bródno) © yurek55
  • DST 21.18km
  • Czas 01:11
  • VAVG 17.90km/h
  • VMAX 30.24km/h
  • Temperatura 0.5°C
  • Kalorie 290kcal
  • Podjazdy 79m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 25 stycznia 2020 Kategoria <50

Nawilżanie cery głębokie

Długo nie mogłem się zdecydować na wyjście z domu, ale na szczęście byłem umówiony z córką, żeby w czymś pomóc. A skoro już wyszedłem, to pomimo wilgotności powietrza 100% i niskiej temperatury, pojechałem trochę naokoło. W sumie nie było tak bardzo źle, tylko okulary non-stop musiałem wycierać. Niby nic nie padało, ale z kasku skapywały krople wody. Odwiedziłem Wilanów i Powsin, a z powrotem pojechałem Puławską, korzystając z gotowej już drogi dla rowerów.  Więcej pisać nie ma o czym.
Lemingrad - Powsin
Lemingrad - Powsin © yurek55
To ja
To ja © yurek55

  • DST 34.91km
  • Czas 01:40
  • VAVG 20.95km/h
  • VMAX 37.80km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Kalorie 497kcal
  • Podjazdy 100m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 24 stycznia 2020 Kategoria 50-100

Przez miasto, puszczę i wioski zachodnie

Za późno wystartowałem i czasu zbyt wiele nie było, ale pomimo to postanowiłem pojechać do Czosnowa i wrócić kawałkiem  Puszczy, później do Leszna i końcowa prosta przez zachodnie wioski. Pierwszy kawałek przejechać trzeba przez miasto, no to pojechałem sobie prosto Towarową i Okopową aż do Wisły. Na całym tym odcinku jest droga dla rowerów i sam nie wiem, co o tym myśleć. Teoretycznie rowerzyści powinni się cieszyć, ale ja jakoś chyba nie potrafię. Na każdym przejeździe rowerowym trzeba hamować niemal do zera, bo przecież samocghód na prawoskręcie, albo cie puści, albo cię nie puści. Dzis około trzech czwartych nie przepuszczało. I co zrobisz? Nic nie zrobisz! Na jezdni, jak jadę drogą z pierwszeństwem, to takie sytuacje praktycznie nie występują.
Okopową w stronę Ronda babka
Okopową w stronę Ronda babka © yurek55
Rozbiórka
Rozbiórka "Czarnego Kota" © yurek55
No ale jak już dojechałem do Wisły, to skończyły się te atrakcje, bo szlak rowerowy nie krzyżuje się z niczym..., 
Wzdłuż wybrzeża Wisły i Wybrzeża Gdyńskiego
Wzdłuż wybrzeża Wisły i Wybrzeża Gdyńskiego © yurek55
Lasek na Młocinach
Lasek na Młocinach © yurek55
...a od Łomianek mogłem jechać sławną i nielubianą ulicą Rolniczą.
Łomianki - Czosnów
Łomianki - Czosnów © yurek55
A mnie ta droga zupełnie w niczym nie przeszkadza. Najpierw jest siedem kilometrów jazdy ulicą, potem, w okolicach Pieńkowa, pojawia się wydzielony pas rowerowy, a po kolejnych czterech kilometrach, jest zakaz jazdy rowerem. Trzeba zjechać na ddr po lewej stronie jezdni, albo zignorować (to ja;)) - bo to tylko kilometr i może policja nie będzie jechała akurat wtedy.  Zaraz jest Czosnów, skrzyżowanie - i już nie łamiemy przepisu. ;) Kolejne czternaście kilometrów to jazda przez puszczańskie wioski: Janówek, Truskawka, Wiersze aż do misjscowości Kiścienne. Po drodze zatrzymałem się na fotkę, bo myślałem, że ktoś "odrestaurował " tę starą kapliczkę z  błędami, którą fotografowałem w listopadzie. Ale to nie ta sama. :)
Kapliczka w Truskawce
Kapliczka w Truskawce © yurek55
Najgorszy fragment dzisiejszej trasy, czyli droga wojewódzka 579 do Leszna, ma na szczęście tylko osiem kilometrów. A z Leszna to już z górki, a właściwie to z wiatrem w plecy. Jazda przez zachodnie wioski zawsze mi sprawia przyjemnośc, choć od Umiastowa trzeba znowu kawałek jechać po drodze rowerowej. Ale zauważam, że z czasem coraz mniej mi to przeszkadza, dziwne. 
Umiastów - Wieruchów
Umiastów - Wieruchów © yurek55






  • DST 86.77km
  • Czas 04:04
  • VAVG 21.34km/h
  • VMAX 33.84km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Kalorie 1153kcal
  • Podjazdy 198m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 23 stycznia 2020 Kategoria 50-100

Na drugą stronę Wisły

Dziś wyjazd typowo użytkowy, czyli po różne rzeczy, które sobie kupiłem i nie tylko. Najdalszy punkt odbioru był na ulicy Kartonowej w Wawrze i tam skierowałem swoje koła w pierwszej kolejności. Później postanowiłem pojechać w stronę Ząbek wygodną drogą rowerową od węzła Marsa. Zawsze to trochę więcej kilometrów. Wracałem przez Targówek Przemysłowy, którego wieki nie widziałem i zupełnie nie potrafiłem rozpoznać tych miejsc. W końcu Ząbkowską dojechałem do Targowej i wykorzystując okazję zrobiłem  zdjęcie muralu, bo chciałem mieć swoje, a nie tylko Katany
Jeszcze mural, czy już komiks?
Jeszcze mural, czy już komiks? © yurek55
Część pierwsza
Część pierwsza © yurek55
Część druga
Część druga © yurek55
Część trzecia
Część trzecia © yurek55
Praski mural w kolorze
Praski mural w kolorze © yurek55
Matecznik anielski - Ząbkowska 1
Matecznik anielski - Ząbkowska 1 © yurek55
Tutaj więcej o rzeźbie.
Powrót na swoją stronę Wisły przez Most Śląsko - Dąbrowski i tunelem Trasy W-Z do drugiego punktu odbioru w Alei Solidarnosci. 
Trzeci punkt to Dworzec Zachodni, a stamtąd juz rzut beretem do domu. I tyle.

Most Siekierkowski 2
Most Siekierkowski 2 © yurek55
Wisła z mostu
Wisła z mostu © yurek55


  • DST 51.89km
  • Czas 02:39
  • VAVG 19.58km/h
  • VMAX 35.64km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Kalorie 689kcal
  • Podjazdy 124m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 21 stycznia 2020 Kategoria <50

Zimno z zachodu i ze wschodu jednakie

Kiedys tylko ze wschodu wiały zimne wiatry - i nieprawdą jest rosiewiczowe "...wieje wiosna ze wschodu...".  Teraz na nasze nieszczęście, nawet z zachodu wiele syberyjska purga. Szybko się więc zawinąłem z  powrotem, jako prestekst wykorzystujac urodziny mojej lepszej połowy. :)



  • DST 22.06km
  • Czas 01:10
  • VAVG 18.91km/h
  • VMAX 33.84km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Kalorie 281kcal
  • Podjazdy 63m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 17 stycznia 2020 Kategoria 50-100, Gassy

Jazda po trójkącie

Rano mgła gęsta jak mleko i dopiero wczesnym popołudniem ruszyłem. Dziś kierumek Gassy i jazda po trójkącie prostokątnym. Pierwszy raz w zimowej kurtce, czapce i rękawicach, bo temperatura spadła o dziesięć stopni od wczoraj. Zestaw ubraniowy w sam raz.
Dziś w kurtce zimowej
Dziś w kurtce zimowej © yurek55
Kierunek Gassy
Kierunek Gassy © yurek55
Kierunek Obory, Konstancin, Piaseczno
Kierunek Obory, Konstancin, Piaseczno © yurek55
  • DST 63.96km
  • Czas 03:00
  • VAVG 21.32km/h
  • VMAX 35.28km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Kalorie 849kcal
  • Podjazdy 133m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 16 stycznia 2020 Kategoria > 100

Setka numer dwa

Pogoda, że nic tylko jeździć, więc pomimo wczorajszego marudzenia postanowiłem iść za ciosem i kolejną setkę machnąć. Wprawdzie poranne cztery stopnie, to dość daleko od komfortu, tym bardziej, że zachodni wiaterek nieźle sobie poczynał, ale w dzień miało być lepiej. Na początek wybrałem kierunek zachodni. z myślą o premii przy powrocie, kiedy sił już nie staje i tym razem chciałem dojechać aż do Żelazowej Woli. 
Przypadkowe, ale skoro jest...

Przypadkowe, ale skoro jest... © yurek55
Po drodze czekały mnie ostre ścianki, ale na świeżości wchodziły gładko i bez problemu.
Moje podjazdy i przewyższenia
Moje podjazdy i przewyższenia © yurek55
Na szczycie podjazdu pod pozorem zrobienia zdjęcia i utrwalenia anomalii, gdzie ropa jest droższa od benzyny, zatrzymałem się i przez pięć minut głośno wysapywałem zmęczenie. Starałem się to robić cicho, ale i tak zaniepokojony przechodzień chciał wzywać pogotowie ratunkowe. ;)

Ceny paliw styczeń '20
Ceny paliw styczeń '20 © yurek55
Pb95 - 4.88 PLN
Pb98 - 5.14 PLN
ON -    5.09 PLN (!)
LPG -  2,20 PLN

Trakt Królewski w drodze do Borzęcina Dużego
Trakt Królewski w drodze do Borzęcina Dużego © yurek55
Jak widać to już jest Leszno
Jak widać to już jest Leszno © yurek55
Dalej już miałem z górki i jadąc stałą trasę mijałem po kolei miejscowości uwiecznione na zdjęciach, aż dojechałem do Kampnosu. 
Tamże skuszony ławeczkami skąpanymi w słońcu, oraz biorąc do serca rady kolegi Marka, kupiłem w sklepie drożdżówki i butelkę pepsi i zrobiłem sobie krótki popas.
Postój na pojedzenie
Postój na pojedzenie © yurek55
Posiłek regeneracyjny
Posiłek regeneracyjny © yurek55
Posilony i wypoczęty ruszyłem w drogę powrotną zupełnie zapominając o planach dojechania do Żelazowej Woli i później całą drogę kombinowałem, czy wyjdzie stówa, czy nie wyjdzie. W końcówce okazało się, że jednak zabraknie i do domu dotarłem objeżdżając 
ulice Ochoty. Przy okazji, ponieważ przejeżdżałem obok setki razy, tym razem cyknąłem w locie Cmentarz Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich przy Żwirki i Wigury.
Temperatura w piku 10,2°C, na trasie stabilne 9°C
Avenue de l'amour
Avenue de l'amour © yurek55
Ruski cmentarz (potocznie)
Ruski cmentarz (potocznie) © yurek55


  • DST 100.72km
  • Czas 04:43
  • VAVG 21.35km/h
  • VMAX 35.64km/h
  • Kalorie 1345kcal
  • Podjazdy 213m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 15 stycznia 2020 Kategoria całe NIC

Do przychodni

Zdążyłem przed zamknięciem odebrać wyniki badań. Dobrze, że jest otwarta do dwudziestej. Rejestrowałem trasę apką MiFit, ale nie chce mi się wklejać zrzutu ekranu. Powinna być mozliwość wygenerowania kodu html do osadzenia na stronie, ale jest tylko udostępnianie przez Facebook, Twitter, Instagram i Line(?). Tego ostatniego nie mam. Wieczorem zauważalnie zimniej.
  • DST 2.00km
  • Czas 00:10
  • VAVG 12.00km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt Primus Historicus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl