Kontrola prac na wiadukcie POW
Jeżdżąc do Gassów, już od jakiegoś czasu widziałem jeżdżące na górze samochody budowy. Korciło mnie by sprawdzić, jak to wyglada pod katem przejezdności rowerem i może w którąś niedzielę, jak nie będą pracować, zrobić dziewiczy kurs na drugą stronę Wisły. Dziś wdrapałem się po schodkach (na zdjęciu po lewej) na górę i na tym kawałku dokąd mogłęm sięgnąć wzrokiem, wydaje się, że jest asfalt.

Wiadukt nad ulicą Ruczaj © yurek55

Widok w stronę południową, w dole ulica Ruczaj © yurek55

W stronę Wisły © yurek55

W stronę Ursynowa © yurek55

Jest i droga rowerowa © yurek55
Po zaspokojeniu ciekawości, mogłem jechać dalej, a czy zrobię coś z tą wiedzą, nie wiem. Kolejny przystanek zrobiłem sobie w rowerowym barze pod chmurką, o nazwie Tandem. Tak było dziś gorąco, że musiałem uzupełnić płyny i mikroelementy, a zrobiłem to tym chętniej, że jeszcze nigdy tam się nie zatrzymywałem.

Uff, jak gorąco! © yurek55
A to już kolejny przystanek na schłodzenie, tym razem zewnętrzne. Chustka pod kaskiem namoczona w wiślanej wodzie powinna dać na jakiś czas radę.

Promem na drugi brzeg © yurek55

Bystry Baranek na przystani © yurek55
Tak jest, zgadliście. To kolejny przystanek na chłodzenie głowy. W Piasecznie chodnikowe wodotryski na rynku nie działaja, ale fontanna też daje ochłodę.

Trochę wody dla ochłody, skwer Kisiela w Piasecznie © yurek55
A to już blisko domu i tym razem to tylko przystanek na zdjęcie. Wprawdzie jest już ich z tego miejsca kilka, ale byłem już w stadium - każda okazja do przystanięcia jest dobra. Ciężko jakoś szła dziś jazda, oj ciężko.

Wiadukt w Dawidach © yurek55

Zbliżenie na wolskie wieżowce © yurek55

Wiadukt nad ulicą Ruczaj © yurek55

Widok w stronę południową, w dole ulica Ruczaj © yurek55

W stronę Wisły © yurek55

W stronę Ursynowa © yurek55

Jest i droga rowerowa © yurek55
Po zaspokojeniu ciekawości, mogłem jechać dalej, a czy zrobię coś z tą wiedzą, nie wiem. Kolejny przystanek zrobiłem sobie w rowerowym barze pod chmurką, o nazwie Tandem. Tak było dziś gorąco, że musiałem uzupełnić płyny i mikroelementy, a zrobiłem to tym chętniej, że jeszcze nigdy tam się nie zatrzymywałem.

Uff, jak gorąco! © yurek55
A to już kolejny przystanek na schłodzenie, tym razem zewnętrzne. Chustka pod kaskiem namoczona w wiślanej wodzie powinna dać na jakiś czas radę.

Promem na drugi brzeg © yurek55

Bystry Baranek na przystani © yurek55
Tak jest, zgadliście. To kolejny przystanek na chłodzenie głowy. W Piasecznie chodnikowe wodotryski na rynku nie działaja, ale fontanna też daje ochłodę.

Trochę wody dla ochłody, skwer Kisiela w Piasecznie © yurek55
A to już blisko domu i tym razem to tylko przystanek na zdjęcie. Wprawdzie jest już ich z tego miejsca kilka, ale byłem już w stadium - każda okazja do przystanięcia jest dobra. Ciężko jakoś szła dziś jazda, oj ciężko.

Wiadukt w Dawidach © yurek55

Zbliżenie na wolskie wieżowce © yurek55
- DST 66.91km
- Czas 03:17
- VAVG 20.38km/h
- VMAX 39.24km/h
- Temperatura 30.0°C
- Kalorie 1973kcal
- Podjazdy 140m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 27 lipca 2020
Kategoria 50-100
Na zachód!
Wróciłem do domu i wróciłem na szlak zachodnich wiosek. w Lesznie chciałem odnaleźc sławną kawiarnie kolarską, ale nie wiedziałem gdzie jej szukać, za to natknąłem się Sacrum. Poczatkowo myślałem, że to jakaś sekta, a gdy zobaczyłem panią wynoszącą monstrancję z - jak mi się zdawało - kaplicy, zupełnie zwątpiłem. Dopiero jak wjechałem na teren przekonałem się, że to wytwórnia dewocjonaliów. A kawiarnia nadal nie wiem, gdzie jest.
Na drodze do Błonia, miałem nieprzyjemnośc usłyszenia pisku hamulców rozpędzonego busa za moimi plecami. Chciał mnie wyprzedzić przed skrzyzowaniem, ale z drogi na Pilaszków, wyjechał skręcający w prawo samochód i busiarzowi zabrakło miejsca. Słysząc hamowania zjechałem z asfaltu dając mu miejsce, bo nie wiem, czy nie zatrzymałby się na moich plecach. Sam też zamierzałem skręcić w lewo, ale pędzące z tyłu samochody nie dały mi na to szansy i na poboczu musiałem przeczekać, by bezpiecznie wykonać ten manewr. Na drodze
Wąsy - Pilaszków - Pogroszew - Kaputy itd, już żadnych niespodzianek nie miałem i spokojnie dotarłem na obiad do domu.
Od Garmina hakerzy żądają 10 milionów dolarów, za odzyskanie kontroli nad systemem, ale ja wrzucam na razie trasę podłączając mojego 520 Plus tradycyjnie, kablem.

A gdzie profanum? © yurek55

Odtąd jedziemyw trupa! :) © yurek55

Dom Opiekuńczo-Leczniczy w Pilaszkowie © yurek55

Izabelin © yurek55

Roboty drogowe © yurek55
Na drodze do Błonia, miałem nieprzyjemnośc usłyszenia pisku hamulców rozpędzonego busa za moimi plecami. Chciał mnie wyprzedzić przed skrzyzowaniem, ale z drogi na Pilaszków, wyjechał skręcający w prawo samochód i busiarzowi zabrakło miejsca. Słysząc hamowania zjechałem z asfaltu dając mu miejsce, bo nie wiem, czy nie zatrzymałby się na moich plecach. Sam też zamierzałem skręcić w lewo, ale pędzące z tyłu samochody nie dały mi na to szansy i na poboczu musiałem przeczekać, by bezpiecznie wykonać ten manewr. Na drodze
Wąsy - Pilaszków - Pogroszew - Kaputy itd, już żadnych niespodzianek nie miałem i spokojnie dotarłem na obiad do domu.
Od Garmina hakerzy żądają 10 milionów dolarów, za odzyskanie kontroli nad systemem, ale ja wrzucam na razie trasę podłączając mojego 520 Plus tradycyjnie, kablem.

A gdzie profanum? © yurek55

Odtąd jedziemyw trupa! :) © yurek55

Dom Opiekuńczo-Leczniczy w Pilaszkowie © yurek55

Izabelin © yurek55

Roboty drogowe © yurek55
- DST 84.18km
- Czas 03:57
- VAVG 21.31km/h
- VMAX 36.36km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 2540kcal
- Podjazdy 144m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 24 lipca 2020
Kategoria całe NIC
Do sklepu
Mieszkam w nieco peryferyjnej części Piaseczna i gdy trzeba coś kupić, czego nie ma w sklepie na rogu, to do centrum jedzie się dziesięć minut. No, chyba że przejazd jest zamknięty. :)
- DST 5.08km
- Czas 00:18
- VAVG 16.93km/h
- VMAX 38.16km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 506kcal
- Podjazdy 19m
- Aktywność Jazda na rowerze
Wpis botaniczny
O jeździe nie bardzo jest co pisać, za to podczas codziennych porannych spacerów z psem, odkrywam oprócz willi w stylu mały Pałac w Wilanowie, takie oto cudeńka. Przyznam, że bardziej mnie frapują, niż te rezydencje po kilka, kilkanaście milionów.

Nieznana (mi) roślina © yurek55

Nieznana (mi) roślina © yurek55

To chyba lilia wysoka © yurek55

Niespotykane pnie w żywopłocie © yurek55

Przystań w Gassach © yurek55

POW © yurek55
Dziś bez mapy, bo Garmin nie przesłał do Stravy. Jazda jest zapisana w historii, ale nie daje się przesłać, prawdopodobnie to kwestia prac konserwacyjnych na serwerze Garmin Connect.
edit:
Dzięki bobiko wiem już, jak ręcznie można przerzucić aktywność z Garmina do Stravy.

Nieznana (mi) roślina © yurek55

Nieznana (mi) roślina © yurek55

To chyba lilia wysoka © yurek55

Niespotykane pnie w żywopłocie © yurek55

Przystań w Gassach © yurek55

POW © yurek55
Dziś bez mapy, bo Garmin nie przesłał do Stravy. Jazda jest zapisana w historii, ale nie daje się przesłać, prawdopodobnie to kwestia prac konserwacyjnych na serwerze Garmin Connect.
edit:
Dzięki bobiko wiem już, jak ręcznie można przerzucić aktywność z Garmina do Stravy.
- DST 65.30km
- Czas 03:11
- VAVG 20.51km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 22 lipca 2020
Kategoria 50-100
Awaryjny wyjazd do Warszawy, w bardzo ważnej sprawie
Pomimo, że w tym roku wziąłem rower do Piaseczna, to dopiero dziś, po dwunastu dniach pobytu, znalazłem czas na przejażdżkę. Wyjazd zresztą wymuszony wczorajszym zdarzeniem, na skutek którego zmuszony byłem udać się do znajomego fachowca na Ursynowie. A ponieważ trafiam do niego zawsze "na pamięć", a ostatni raz byłem chyba z pięć lat temu, to dziś szukałem go dobre półtorej godziny. Jeździłem w tę i z powrotem ponad godzinę zanim w końcu znalazłem. Częściowo usprawiedliwia mnie totalny bałagan związany z budową obwodnicy na Ursynowie. Ale jak już znalazłem, to w telefon wpisałem wszystkie namiary, włącznie z mailem i adresem, bo to pewniejsze niż wizytówka, którą zgubiłem. :)
Niezawodny Pan Marek stanął na wysokości zadania i od ręki zajął się moim problemem, tak że po kilkunastu minutach mogłem jechać dalej. Jednak czasu i nerwów straciłem tak dużo, że na więcej kilometrów już dziś nie było mnie stać. Prędkość średnia też jest wynikiem mozolnych poszukiwań adresu, często nawet prowadząc rower. Ale dobrze, że znalazłem. Może jutro będzie lepiej?

Zofia Stryjeńska patrzy ze ściany
Niezawodny Pan Marek stanął na wysokości zadania i od ręki zajął się moim problemem, tak że po kilkunastu minutach mogłem jechać dalej. Jednak czasu i nerwów straciłem tak dużo, że na więcej kilometrów już dziś nie było mnie stać. Prędkość średnia też jest wynikiem mozolnych poszukiwań adresu, często nawet prowadząc rower. Ale dobrze, że znalazłem. Może jutro będzie lepiej?

Zofia Stryjeńska patrzy ze ściany
- DST 60.63km
- Czas 03:31
- VAVG 17.24km/h
- VMAX 33.84km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 1745kcal
- Podjazdy 167m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 9 lipca 2020
Kategoria 50-100
Prom już pływa!
Zawiozłem karty EKUZ do Piaseczna, a w powrotnej drodze zahaczyłem o Gassy i wzdłuż Wisły dojechałem do Wilanowa. Jadąc Sytą wreszcie zdecydowałem się na sprawdzenie, dokąd prowadzi ładna, asfaltowa droga odchodząca w lewo skos. Okazało się, że nie tylko drogi rowerowe, ale i ulice mogą kończyć się tak, jak na ostatnim zdjęciu.

Na przystaniw Gassach © yurek55

Prom przez Wisłę © yurek55

Stamtąd przyjechałem © yurek55

Koniec ulicy Trójpolowej © yurek55

Na przystaniw Gassach © yurek55

Prom przez Wisłę © yurek55

Stamtąd przyjechałem © yurek55

Koniec ulicy Trójpolowej © yurek55
- DST 66.02km
- Czas 02:56
- VAVG 22.51km/h
- VMAX 42.48km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 2081kcal
- Podjazdy 140m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 7 lipca 2020
Miasto
Dwa krótkie wyjazdy po mieście dwoma rowerami - wpis jeden. Załatwianie spraw różnych.
- DST 25.00km
- Czas 01:25
- VAVG 17.65km/h
- VMAX 30.60km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 533kcal
- Podjazdy 48m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 6 lipca 2020
Kategoria <50
Po mieście
Z Ochoty, przez Śródmieście, na bliski Ursynów. Powrót Poleczki i Wirażową do Żwirek.
Zdjęcia z sobotniego spaceru Na Stare Miasto. Jeszcze takiego modelu roweru tandemowego nie widziałem.

Fandango Tandem MTB © yurek55

Pojechali © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/3721198049/embed/a7d8ed74c45c142d270bf671b2b5ecace95e5a94">
Zdjęcia z sobotniego spaceru Na Stare Miasto. Jeszcze takiego modelu roweru tandemowego nie widziałem.

Fandango Tandem MTB © yurek55

Pojechali © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/3721198049/embed/a7d8ed74c45c142d270bf671b2b5ecace95e5a94">
- DST 25.27km
- Czas 01:21
- VAVG 18.72km/h
- VMAX 29.88km/h
- Temperatura 26.0°C
- Kalorie 708kcal
- Podjazdy 48m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 3 lipca 2020
Kategoria > 100
Tour de Kampinos + bułeczki w Secyminie
Już od dawna chodziło mi po głowie objechanie dookoła całej Puszczy Kampinoskiej, ale na to potrzeba sporo czasu, a ja ostatnio lubię sobie pospać. Dziś wreszcie łóżko łaskawaie wypuściło mnie na tyle wczesnie, że mogłem zrealizować swój zamysł. Drogę na zachód, czyli znaną doskonale trasę przez zachodnie wioski, przejeżdżałem już dziesiątki razy i dlatego z zaskoczył mnie mocno drogowskaz IHAR Radzików. Musiałem chyba wyłączyć myślenie, a na dodatek leżałem podparty na kierownicy i skręciłęm nie tam gdzie potrzeba. A na dodatek chwilę wcześniej garmin zasygnalizował koniec baterii, bo zapomniałem go naładować. Trochę mnie to podłamało i nawet poczułem zawahanie, czy to nie jest sygnał do skrócenia dystansu, ale na szczęście szybko mi to przeszło. Do Żelazowej Woli droga minęła całkiem sprawnie, a potem było już tylko lepiej, bo wreszcie wiatr przestał przeszkadzać. W Brochowie odbiłem nad Bzurę zobaczyć Pomnik Bitwy z 1939 roku i po chwili wracałem już tą samą drogą do miasteczka i dalej drogą do Śladowa. W Secyminie pomimo reżimu sanitarnego udało się kupić w sklepie słynne bułeczki z mascarpone i jagodami. Posilony i z nowymi siłami ruszyłem w dalszą drogę na i choć zdawało mi się, że jadę szybko, to w pewnym momencie wyprzedził mnie pociąg kolarski w składzie ośmiu osób, a ja mogłem tylko pomarzyć o podczepieniu się do składu. Ale i tak jestem zadowolony zarówno ze średniej, jak i samopoczucia. Jechało się wyjątkowo dobrze.
Paliwo na dziś to cztery słodkie bułeczki, jeden litr coli i ok. 1,5 litra wody.

Brochów © yurek55

Brochów w locie © yurek55

Droga do Żelazowej Woli © yurek55

Pomnik ufundowany przez zuchów, harcerzy i instruktoró Horągwi Skierniewickiej

Most na Bzurze im. Gen. Kutrzeby © yurek55

Kanał Kromnowski © yurek55

Fajna droga © yurek55

Mała Wieś przy Drodze musi być!

Droga z barierkami © yurek55

Rolniczą do Łomianek © yurek55

Do Ronda Babka © yurek55
Paliwo na dziś to cztery słodkie bułeczki, jeden litr coli i ok. 1,5 litra wody.

Brochów © yurek55

Brochów w locie © yurek55

Droga do Żelazowej Woli © yurek55

Pomnik ufundowany przez zuchów, harcerzy i instruktoró Horągwi Skierniewickiej

Most na Bzurze im. Gen. Kutrzeby © yurek55

Kanał Kromnowski © yurek55

Fajna droga © yurek55

Mała Wieś przy Drodze musi być!

Droga z barierkami © yurek55

Rolniczą do Łomianek © yurek55

Do Ronda Babka © yurek55
- DST 150.46km
- Czas 06:36
- VAVG 22.80km/h
- VMAX 37.08km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 1853kcal
- Podjazdy 163m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 3 lipca 2020
Kategoria 50-100, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów
Przez Bronisze do Piaseczna
Droga nieco dookoła i powrót w lekkim deszczu, ale takim, że nawet nie przemoczył. W Warszawie widać było, że padało mocniej, tym razem sie udało.
- DST 68.70km
- Czas 03:12
- VAVG 21.47km/h
- VMAX 39.96km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 2109kcal
- Podjazdy 140m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze























