Poniedziałek, 11 maja 2020
Kategoria > 100, Gassy, Piaseczno/Ursynów
Pierwsza jazda z Julką, a potem Gassy
Wczoraj przymierzyłem Julię do roweru jej starszej siostry tzn. posadziłem i kazałem jeździć po drodze przy domu. Okazało się, że wbrew obawom niektórych, radzi sobie doskonale i spokojnie może już porzucić swój dziecinny rowerek na kółkach 14 cali. Aby kuć żelazo póki gorące, dziś postanowiłem zabrać ją na wycieczkę, podszkolić w technice i zasadach bezpieczeństwa. To dla niej było spełnienie marzenia i wielka nobilitacja, taka wspólna jazda z rowerowym weteranem.
Ale po kolei.
Do Piaseczna pojechałem wzdłuż tras szybkiego ruchu, bo póki nie muszę, unikam jazdy przez Dawidy i wioski południowe, przynajmniej do czasu skończenia budowy kolektora i naprawienia asfaltu. No chyba, że w powrotnej drodze jak czasu będzie mało. Tym razem w Łazach pojechałem nieco inaczej niż w ubiegłym tygodniu i znalazłem ten klimatyczny cmentarz z mogiłą rozstrzelanych więźnió Pawiaka.

Cmentarz w Łazach © yurek55

Rozstrzelani 28 maja 1942 roku © yurek55

Tablica pamiątkowa © yurek55
Niby te Łazy takie niewielkie, a hali sportowej też poprzednio nie widziałem.

Hala Sportowa i maszt w Łazach © yurek55
A później, przez kolejne piętnaście kilometrów, króciliśmy wspólnie po Zalesiu Dolnym, Górkach Szymona, Żabieńcu i Jazgarzewszczyźnie. Jak na pierwszy raz to Julcia dostała porządnie w kość, ale pomimo to pytała, czy jutro też dziadek ją zabierze.:)Twarda dziewucha!

Towarzyszka podróży © yurek55
Po pożegnaniu, ruszyłem w dalszą podróż, a że zaczynało mi burczeć w brzuchu z głodu, zajechałem na krótki popas do sklepu w Cieciszewie.

W Cieciszewie przy kamieniu © yurek55
A to już końcóweczka i licznik na Banacha...

Licznik dzienny - 1187; roczny - 129887 rowerzystów © yurek55
...i przypadkowe zdjęcie. Kask zdjęcty, bo jakoś mi gorąco w głowę było.

Zdemaskowany! © yurek55
Ale po kolei.
Do Piaseczna pojechałem wzdłuż tras szybkiego ruchu, bo póki nie muszę, unikam jazdy przez Dawidy i wioski południowe, przynajmniej do czasu skończenia budowy kolektora i naprawienia asfaltu. No chyba, że w powrotnej drodze jak czasu będzie mało. Tym razem w Łazach pojechałem nieco inaczej niż w ubiegłym tygodniu i znalazłem ten klimatyczny cmentarz z mogiłą rozstrzelanych więźnió Pawiaka.

Cmentarz w Łazach © yurek55

Rozstrzelani 28 maja 1942 roku © yurek55

Tablica pamiątkowa © yurek55
Niby te Łazy takie niewielkie, a hali sportowej też poprzednio nie widziałem.

Hala Sportowa i maszt w Łazach © yurek55
A później, przez kolejne piętnaście kilometrów, króciliśmy wspólnie po Zalesiu Dolnym, Górkach Szymona, Żabieńcu i Jazgarzewszczyźnie. Jak na pierwszy raz to Julcia dostała porządnie w kość, ale pomimo to pytała, czy jutro też dziadek ją zabierze.:)Twarda dziewucha!

Towarzyszka podróży © yurek55
Po pożegnaniu, ruszyłem w dalszą podróż, a że zaczynało mi burczeć w brzuchu z głodu, zajechałem na krótki popas do sklepu w Cieciszewie.

W Cieciszewie przy kamieniu © yurek55
A to już końcóweczka i licznik na Banacha...

Licznik dzienny - 1187; roczny - 129887 rowerzystów © yurek55
...i przypadkowe zdjęcie. Kask zdjęcty, bo jakoś mi gorąco w głowę było.

Zdemaskowany! © yurek55
- DST 100.41km
- Czas 05:04
- VAVG 19.82km/h
- VMAX 42.12km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 1220kcal
- Podjazdy 171m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedokręcona setka
Warszawie przybył nowy mural, tym razem wyborczy. Chciałem go zobaczyć na własne oczy, więc najpierw udałem się na Waryńskiego i po zrobieniu fotki, mogłem już spokojnie pojechać dalej. Zdjęcie umieszczone poniżej, musiałem na potrzeby bloga "poprawić", bo przecież nie będę promował kandydata, dorosłego mężczyzny, który płacze nad polską konstytucją. :) I jeszcze się tym chwali w internecie.

Mural wyborczy (bez kandydata) © yurek55
Stamtąd do Placu Unii jest już rzut beretem, a potem Belwederską i Sobieskiego, przez Wilanów i Powsin i już byłem na starym, znanym szlaku.

Droga do przystani © yurek55
Na przystani, zaraz na poczatku, pojawiła się pochylnia do slipowania łodzi. Myślę, że to właściciel promu postanowił zdywersyfikować dochody i poczynił tę inwestycję. A propos, miejsce slipowania naprzeciwko, po drugiej stronie Wisły, zostało w tym roku odcięte od nurtu rzeki przez naniesiony piasek.
edit: Jak uwaznie spojrzałem na zdjęcie z promem to widzę, że na drugim brzegu przekopali dostęp do nurtu. Po lewej stronie przystani to było.

Miejsca do slipowania łodzi © yurek55
Posiedziałem tu chwilkę, zjadłem banana i pojechałem dalej.

Prom z ciężarówką na pokładzie © yurek55

Wisła © yurek55

Bystry Baranek © yurek55
Po drodze jeszcze cyknąłem rzepak, by tradycji zdjęć z wycieczek stało się zadość. Jak wszyscy, to wszyscy - ja też.

Rzułty żepak (pol. żółty rzepak) © yurek55
Z Cieciszewa tym razem udałem się pod górę, soczystym podjazdem[;)], do Słomczyna. Góra Kawiarnia postawiła tam segment Stravy i okazało się, że nie jestem wcale ostatni, a dziesiąty od końca. Na ponad sześciuset użytkowników. Kolejna modyfikacja drogi powrotnej nastąpiła przed Piasecznem, gdzie na rondzie skręciłem w lewo i pojechałem przez Siedliska do Żabieńca, a potem trochę na czuja, trochę posiłkując się mapą, dojechałem do masztu w Raszynie, który stoi w Łazach. Zawsze widywałem go z pewnego oddalenia, a dziś natknąłem się na niego całkiem z bliska.

Maszt nadajnika radiowego i telewizyjnego w Łazach (335 metrów) © yurek55
Po przejechaniu szosy krakowskiej znalazłem sie na utartych ścieżkach dróg technicznych, którymi spokojnie dojechałem do Alej Jerozolimskich i do domu. Dopiero niemal pod domem zorientowałem się, że tak mało mi do setki brakuje. Byłem za blisko żeby dokręcać.

Mural wyborczy (bez kandydata) © yurek55
Stamtąd do Placu Unii jest już rzut beretem, a potem Belwederską i Sobieskiego, przez Wilanów i Powsin i już byłem na starym, znanym szlaku.

Droga do przystani © yurek55
Na przystani, zaraz na poczatku, pojawiła się pochylnia do slipowania łodzi. Myślę, że to właściciel promu postanowił zdywersyfikować dochody i poczynił tę inwestycję. A propos, miejsce slipowania naprzeciwko, po drugiej stronie Wisły, zostało w tym roku odcięte od nurtu rzeki przez naniesiony piasek.
edit: Jak uwaznie spojrzałem na zdjęcie z promem to widzę, że na drugim brzegu przekopali dostęp do nurtu. Po lewej stronie przystani to było.

Miejsca do slipowania łodzi © yurek55
Posiedziałem tu chwilkę, zjadłem banana i pojechałem dalej.

Prom z ciężarówką na pokładzie © yurek55

Wisła © yurek55

Bystry Baranek © yurek55
Po drodze jeszcze cyknąłem rzepak, by tradycji zdjęć z wycieczek stało się zadość. Jak wszyscy, to wszyscy - ja też.

Rzułty żepak (pol. żółty rzepak) © yurek55
Z Cieciszewa tym razem udałem się pod górę, soczystym podjazdem[;)], do Słomczyna. Góra Kawiarnia postawiła tam segment Stravy i okazało się, że nie jestem wcale ostatni, a dziesiąty od końca. Na ponad sześciuset użytkowników. Kolejna modyfikacja drogi powrotnej nastąpiła przed Piasecznem, gdzie na rondzie skręciłem w lewo i pojechałem przez Siedliska do Żabieńca, a potem trochę na czuja, trochę posiłkując się mapą, dojechałem do masztu w Raszynie, który stoi w Łazach. Zawsze widywałem go z pewnego oddalenia, a dziś natknąłem się na niego całkiem z bliska.

Maszt nadajnika radiowego i telewizyjnego w Łazach (335 metrów) © yurek55
Po przejechaniu szosy krakowskiej znalazłem sie na utartych ścieżkach dróg technicznych, którymi spokojnie dojechałem do Alej Jerozolimskich i do domu. Dopiero niemal pod domem zorientowałem się, że tak mało mi do setki brakuje. Byłem za blisko żeby dokręcać.
- DST 97.68km
- Czas 04:31
- VAVG 21.63km/h
- VMAX 43.92km/h
- Kalorie 1242kcal
- Podjazdy 191m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 7 maja 2020
Kategoria 50-100
Zachodnie wioski
Słoneczny poranek dawał nadzieję na ciepełko, ale nadzieja ta okazała się złudna. Dobrze, że miałem na sobie kurtkę "trzepotkę', która choć cienka, jakąś izolację jednak dawała. Dopiero po przejechaniu dwóch trzecich dystansu, gdy poczułem pot na plecach, mogłem ją zwinąć i schować do kieszonki. A tak w ogóle, to przez całą trasę było raz ciepło, raz zimno, to słońce, to chmury ciemne, do tego wszystkiego dokuczliwy wiatr. Ale było fajnie. A na koniec nasze ochockie rondo z jego sławnym patronem.

Rondo Artemiego Aroszynidzego

Rondo Artemiego Aroszynidzego
- DST 60.32km
- Czas 02:47
- VAVG 21.67km/h
- VMAX 34.56km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 751kcal
- Podjazdy 77m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 4 maja 2020
Kategoria całe NIC
Miasto
- DST 10.52km
- Czas 00:29
- VAVG 21.77km/h
- VMAX 31.68km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 141kcal
- Podjazdy 20m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 30 kwietnia 2020
Kategoria 50-100
Tym razem bliski zachód
Chwilowo zmieniłem kierunek i trasę, choć jazda drogami technicznymi wzdłuż trasy katowickiej jest wielce okej. Daje wiele możliwości, ma dobre asfalty i niewielki ruch. Ale dziś miałem inne plany i dzięki temu zobaczyłem, jak warszawiacy szykują się na pozostanie w domu podczas majowego weekendu. Takiej kolejki jeszcze na tej stacji nie widziałem, samochody utworzyły korek blokujący rondo wjazdowe do Auchan. To pewnie w ramach akcji #zostanwdomu.

Ceny paliw: PB 95 3.30; Pb98 3,54; ON 3,48 © yurek55
A to dzisiejsza kontrola czasu, wieże kościoła w Borzęcinie są widoczne, zegar i godzinę trzeba sobie wyobrazić.

Borzęcin Duży © yurek55

Ceny paliw: PB 95 3.30; Pb98 3,54; ON 3,48 © yurek55
A to dzisiejsza kontrola czasu, wieże kościoła w Borzęcinie są widoczne, zegar i godzinę trzeba sobie wyobrazić.

Borzęcin Duży © yurek55
- DST 51.00km
- Czas 02:18
- VAVG 22.17km/h
- VMAX 32.76km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 655kcal
- Podjazdy 68m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 28 kwietnia 2020
Kategoria Piaseczno/Ursynów, ku pomocy, 50-100
Ponownie do Piaseczna
Wczoraj za długo się zbierałem i w związku z tym niewiele zdążyłem zrobić. Za to dzisiaj, czasu wystarczyło nawet spacer z dziewczynkami i psem, po polach nad Perełką. Wczoraj im to obiecałem, więc nie mogłem złamac danego slowa. Oczywiście jak już pomalowałem.

Malujemy!
I mój lekarz pierwszego kontaktu, którego się muszę słuchać.:)


Malujemy!
I mój lekarz pierwszego kontaktu, którego się muszę słuchać.:)

- DST 50.61km
- Czas 02:23
- VAVG 21.23km/h
- VMAX 37.08km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 651kcal
- Podjazdy 124m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 27 kwietnia 2020
Kategoria Piaseczno/Ursynów, ku pomocy, > 100
Praca na świeżym powietrzu
Pomyślałem sobie, że skoro jest wiosna, to warto porobić troszkę jakiś prac wiosennych. Jak pomyślałem - tak zrobiłem!
W drodze powrotnej, na liczniku rowerzystów ponad tysiąc osób, czyli dwa razy więcej, niż w okresie rygorystycznych zakazów. No i jest już przekroczone sto tysięcy w tym roku!

A co najciekawsze w zeszłym roku w dniu 26 kwietnia było:

W drodze powrotnej, na liczniku rowerzystów ponad tysiąc osób, czyli dwa razy więcej, niż w okresie rygorystycznych zakazów. No i jest już przekroczone sto tysięcy w tym roku!

A co najciekawsze w zeszłym roku w dniu 26 kwietnia było:

- DST 55.21km
- Czas 02:26
- VAVG 22.69km/h
- VMAX 38.52km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 749kcal
- Podjazdy 117m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Promem przez Wisłę
Początkowo miałem jechać do Góry Kalwarii stałą drogą, ale w Gassach zmieniłem zdanie i wsiadłem na prom. Ale jeszcze wczesniej, w Wilanowie, też w ostatniej chwili skręciłęm w kierunku Wisły, zobaczyć co się dzieje na budowie mostu. Trafiłem na przerwę śniadaniową i stąd wiem, że trzon załogi stanowia gastarbeiterzy z Nepalu, Pakistanu bądź Indii.

Most Południowy © yurek55

Most Południowy © yurek55
Skoro już byłem na szlaku przy Wiśle, to pojechałem nim, choć staram sie Barankiem nie jeżdzić po takich drogach. Kiedy asfalt się skończył, zaczął się odcinek szutrowy i po kilkuset metrach wolałem wnieśc rower na wał.

wzdłuż Wisły © yurek55

Odcinek szutrowo - kamienisty © yurek55

Dróżka na koronie wału © yurek55
Po dwóch kilometrach wróciłem na starą drogę i dojechałem do przystani. Jak widać po obłożeniu parkingu, dziś też rodacy wykorzystują czas wolny i pogodę

Koronowakacje w pełni © yurek55
W Gassach zaokrętowałem się na prom i po chwili byliśmy na drugim brzegu. Prom pływa dopiero od wczoraj i byliśmy jedynymi pasażerami, ale z tamtego brzegu zabrali tylko jedną rowerzystkę i też dobrze. Nasz klient - nasz pan! Frontem do klienta!

Na promie © yurek55

Na promie © yurek55

Na promie © yurek55
Po drugiej stronie jest trzy kilometry ruchliwą drogą wojewódzką do Puław, ale po skręcie na Otwock Wielki, drogi stają sie doskonale puste i dopiero dojazd do mostu i przejazd przez niego przypomina o TIR-ach i innych przyjemnościach.

Fotka z mostu, góra Kalwaria © yurek55
W Górze Kalwarii chciałem znaleźć drogę do Czerska bez konieczności jazdy przez miasto, czyli dołem. Kiedyś, kilka lat temu była, dziś jej nie znalazłem. W efekcie straciłem dobre pół godziny i na dodatek musiałem częściowo podprowadzić pod tę "ulicę" po to, by znaleźć się w miejscu, do którego normalnie jadąc, dotarł bym w pięć minut.

Trudny, terenowy podjazd w Górze Kalwarii © yurek55
A to juz na koniec. Nie wiem, co to za przewoźnik. Pasażer, czy cargo?

Samolot © yurek55

Most Południowy © yurek55

Most Południowy © yurek55
Skoro już byłem na szlaku przy Wiśle, to pojechałem nim, choć staram sie Barankiem nie jeżdzić po takich drogach. Kiedy asfalt się skończył, zaczął się odcinek szutrowy i po kilkuset metrach wolałem wnieśc rower na wał.

wzdłuż Wisły © yurek55

Odcinek szutrowo - kamienisty © yurek55

Dróżka na koronie wału © yurek55
Po dwóch kilometrach wróciłem na starą drogę i dojechałem do przystani. Jak widać po obłożeniu parkingu, dziś też rodacy wykorzystują czas wolny i pogodę

Koronowakacje w pełni © yurek55
W Gassach zaokrętowałem się na prom i po chwili byliśmy na drugim brzegu. Prom pływa dopiero od wczoraj i byliśmy jedynymi pasażerami, ale z tamtego brzegu zabrali tylko jedną rowerzystkę i też dobrze. Nasz klient - nasz pan! Frontem do klienta!

Na promie © yurek55

Na promie © yurek55

Na promie © yurek55
Po drugiej stronie jest trzy kilometry ruchliwą drogą wojewódzką do Puław, ale po skręcie na Otwock Wielki, drogi stają sie doskonale puste i dopiero dojazd do mostu i przejazd przez niego przypomina o TIR-ach i innych przyjemnościach.

Fotka z mostu, góra Kalwaria © yurek55
W Górze Kalwarii chciałem znaleźć drogę do Czerska bez konieczności jazdy przez miasto, czyli dołem. Kiedyś, kilka lat temu była, dziś jej nie znalazłem. W efekcie straciłem dobre pół godziny i na dodatek musiałem częściowo podprowadzić pod tę "ulicę" po to, by znaleźć się w miejscu, do którego normalnie jadąc, dotarł bym w pięć minut.

Trudny, terenowy podjazd w Górze Kalwarii © yurek55
A to juz na koniec. Nie wiem, co to za przewoźnik. Pasażer, czy cargo?

Samolot © yurek55
- DST 114.00km
- Czas 05:15
- VAVG 21.71km/h
- VMAX 38.20km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 1494kcal
- Podjazdy 199m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Jak kawa i ciacho, to tylko w Górze Kawiarni
W drodze pomiędzy Mrokowem, a Złotokłosem jest wieś Warszawianka. Pytanie jest nastepujące: czy nazwę dostała od tej z 1831 roku, "Oto dziś dzień krwi i chwały,Oby dniem wskrzeszenia był!...Hej, kto Polak, na bagnety! Żyj, swobodo, Polsko, żyj!" itd., czy może tej z 1905, "Śmiało podnieśmy sztandar nasz w górę,Choć burza wrogich żywiołów wyje(...) Naprzód, Warszawo, na walkę krwawą,Świętą a prawą, marsz, marsz, Warszawo!"
A może kryje się za tym inna historia?

Warszawianka, ale która? © yurek55

Łoś w Łosiu © yurek55

Wstęgą szos... © yurek55

Ślad pozaziemskiej cywilizacji ;) © yurek55

Sezon żeglugowy otwarty! © yurek55

Cennika inflacja sie nie ima, od początku ten sam © yurek55

Z Kolbergiem po kraju © yurek55
Kiedyś na tym parkingu samochody widziałem tylko w soboty i niedziele, teraz widać, jask wielu ludzi naprawdę nie pracuje. Nie wróży to nic dobrego.

Parking przy wiślanym wale © yurek55
A może kryje się za tym inna historia?

Warszawianka, ale która? © yurek55

Łoś w Łosiu © yurek55

Wstęgą szos... © yurek55

Ślad pozaziemskiej cywilizacji ;) © yurek55

Sezon żeglugowy otwarty! © yurek55

Cennika inflacja sie nie ima, od początku ten sam © yurek55

Z Kolbergiem po kraju © yurek55
Kiedyś na tym parkingu samochody widziałem tylko w soboty i niedziele, teraz widać, jask wielu ludzi naprawdę nie pracuje. Nie wróży to nic dobrego.

Parking przy wiślanym wale © yurek55
- DST 103.00km
- Czas 04:27
- VAVG 23.15km/h
- VMAX 43.56km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 1436kcal
- Podjazdy 204m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 21 kwietnia 2020
Kategoria 50-100
Zachodnie wioski od Pruszkowa
Wczoraj się nie udało, więc dziś postanowiłem zrobić drugie podejście, do zaliczenia zachodnich wiosek od południa. Kierując się na Komorów objechałem Pruszków i przecinając krajową 719 do Brwinowa i dalej, Żyrardowa, znalazłem się obok monumentalnego pomnika Wyzwolicieli. Tym razem nie zrobiłem fotki, bo nawet nie wiedziałem, że od ostatniego razu, zmienił on swoje oblicze i wymowę. Za to obok był dość efektowny mural i jemu poświęciłem chwilę czasu.

Z dziada pradziada pruszkowska brygada © yurek55

Mural patriotyczny © yurek55

Pruszków, ul. Przyszłości © yurek55

Zachodnia koalicja © yurek55
Jak dotąd, z trasą było wszystko w porzadku i jadąc dalej dojechałem przez Parzniew aż do Brwinowa. Tu postanowiłem pojechać inaczej niż zwykle, choć zwykle jadę od strony Błonia, a dziś odwrotnie, i skierowałem się w stronę Koszajca. Patrząc na mapę w Locusie wydawało się, że powinienem bocznymi drogami dojechać do Płochocina. W sumie dojechałem, ale moje wąskie opony trochę w kość dostały na tym szutrze.

Przemysłowe ruiny w Płochocinie © yurek55

Krosna - Parcela © yurek55
Później już pojechałem znanymi, asfaltowymi drogami, tylko dpojeżdżając do Pilaszkowa od innej strony, zahaczyłem o mały cmentarzyk, który dotąd chyba tylko raz fotografowałem. Napis na tablicy głosi:
Tu spoczywa 240 polskich żołnierzy z 3 i 4 pułku piechoty 2 dywizji piechoty legionów którzy polegli w dniach 12 i 13 wrzesnia 1939 r w walkach stoczonych z niemieckim najeźdźcą w rejonie Święcice - Pilaszków - Witki Cześć Ich pamięci.

Cmentarz wojenny w Pilaszkowie © yurek55

Cmentarz wojenny © yurek55
Jeszcze tylko krótka przerwa na kontrolę czasu...

Borzęcin - kontrola czasu © yurek55
...sprawdzenie cen paliwa...

Ceny paliw 21.04.20 © yurek55
...i to już koniec wycieczki.

Z dziada pradziada pruszkowska brygada © yurek55

Mural patriotyczny © yurek55

Pruszków, ul. Przyszłości © yurek55

Zachodnia koalicja © yurek55
Jak dotąd, z trasą było wszystko w porzadku i jadąc dalej dojechałem przez Parzniew aż do Brwinowa. Tu postanowiłem pojechać inaczej niż zwykle, choć zwykle jadę od strony Błonia, a dziś odwrotnie, i skierowałem się w stronę Koszajca. Patrząc na mapę w Locusie wydawało się, że powinienem bocznymi drogami dojechać do Płochocina. W sumie dojechałem, ale moje wąskie opony trochę w kość dostały na tym szutrze.

Przemysłowe ruiny w Płochocinie © yurek55

Krosna - Parcela © yurek55
Później już pojechałem znanymi, asfaltowymi drogami, tylko dpojeżdżając do Pilaszkowa od innej strony, zahaczyłem o mały cmentarzyk, który dotąd chyba tylko raz fotografowałem. Napis na tablicy głosi:
Tu spoczywa 240 polskich żołnierzy z 3 i 4 pułku piechoty 2 dywizji piechoty legionów którzy polegli w dniach 12 i 13 wrzesnia 1939 r w walkach stoczonych z niemieckim najeźdźcą w rejonie Święcice - Pilaszków - Witki Cześć Ich pamięci.

Cmentarz wojenny w Pilaszkowie © yurek55

Cmentarz wojenny © yurek55
Jeszcze tylko krótka przerwa na kontrolę czasu...

Borzęcin - kontrola czasu © yurek55
...sprawdzenie cen paliwa...

Ceny paliw 21.04.20 © yurek55
...i to już koniec wycieczki.
- DST 68.94km
- Czas 03:09
- VAVG 21.89km/h
- VMAX 36.36km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 923kcal
- Podjazdy 122m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze























