Wpisy archiwalne w kategorii
> 100
| Dystans całkowity: | 51704.82 km (w terenie 765.00 km; 1.48%) |
| Czas w ruchu: | 2492:37 |
| Średnia prędkość: | 20.74 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 116.95 km/h |
| Suma podjazdów: | 79611 m |
| Suma kalorii: | 865353 kcal |
| Liczba aktywności: | 456 |
| Średnio na aktywność: | 113.39 km i 5h 27m |
| Więcej statystyk | |
Kolejna "setka"
Wyjechałem wcześnie, żeby zdążyć zrealizować plan podróży, a cel miałem ambitny. Miałem zamiar zaliczyć pięć gmin: Prażmów, Chynów, Warka, Jasieniec i Grójec. Oczywiście plan, to jedno - realizacja, to już zupełnie co innego. Jak widać na mapie, już w Zalesiu źle pojechałem, a cała reszta to już tylko konsekwencja tego wyboru. Nie muszę pisać, że do Góry Kalwarii wcale nie miałem zamiaru jechać, uciekałem z drogi 79, a ona i tak mi się pod koła wciskała i do Góry Kalwarii doprowadziła. Potem na "50" sprawdziłem czas i uznałem, że nie ma co do Grójca jechać, bo z czasem się krucho robi i trzeba raczej w kierunku Warszawy szukać odbicia. Tym sposobem dojechałem do Prażmowa, potem do Łosia i Tarczyna, skąd do domu było już tylko 31 kilometrów. Na tym ostatnim odcinku miałem sprzyjający wiatr i aż się zdziwiłem, jakie prędkości tam osiągałem i na jakich przełożeniach jechałem. A to była przecież końcówka i powinienem już odczuwać zmęczenie, a mnie się frunęło, a nie jechało. Dość powiedzieć, że po godzinie i piętnastu minutach, byłem w domu.
Generalnie bardzo zadowolony jestem z dzisiejszej wycieczki - i nie ma znaczenia, że pojechałem nie tak, jak zaplanowałem. Ta droga była równie dobra, pogoda wyśmienita, widoki piękne, dystans wyszedł niezły. Cóż chcieć więcej? Żałowałem jedynie, że miałem długie spodnie i koszulkę z długim rękawem, ale aż takiej wysokiej temperatury nie przewidziałem.




PS. Znów zamieniłem łańcuchy
.
.
Generalnie bardzo zadowolony jestem z dzisiejszej wycieczki - i nie ma znaczenia, że pojechałem nie tak, jak zaplanowałem. Ta droga była równie dobra, pogoda wyśmienita, widoki piękne, dystans wyszedł niezły. Cóż chcieć więcej? Żałowałem jedynie, że miałem długie spodnie i koszulkę z długim rękawem, ale aż takiej wysokiej temperatury nie przewidziałem.

Wiosna na polach w październiku© yurek55

Dom Muzyka Seniora w Kątach w gminie Góra Kalwaria© yurek55


Cmentarz w Górze Kawalerii© yurek55
PS. Znów zamieniłem łańcuchy
.
.
- DST 105.00km
- Czas 05:01
- VAVG 20.93km/h
- Temperatura 23.1°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 października 2013
Kategoria > 100
Kampinos żółtym szlakiem
Druga w tym tygodniu wycieczka w okolice puszczy, tym razem jednak zjechałem z asfaltu, stąd tytuł wpisu. Mój crossowy rower oczywiście nie jest przystosowany do takiej nawierzchni, ale nie miałem wyboru, bo na parkingu samochodowym w Truskawiu skończył się asfalt... Popatrzyłem na kolory szlaków i wybrałem ten do Leszna, z zamiarem pojechania do Nowego Dworu Mazowieckiego i powrotu przez Jabłonnę. W lesie, jak to w lesie, droga o różnym stopniu trudności, najgorszy odcinek to droga pożarowa, którą pojechałem gdy zgubiłem szlak i którą musiałem wracać. Drugi raz wracałem, jak już dotarłem w Wierszach do asfaltu i pojechałem do Truskawki, zamiast do Krogulca. Ale nie ma tego złego...,dzięki mojemu gapiostwu zaliczyłem piątą setkę w tym roku! Oklaski!
Puszcza Kampinoska jest bardzo ciekawym turystycznie terenem i żałuję, że nie mam z kim jeździć, kto zna te drogi i dróżki. Sam nie bardzo czuję się na siłach by eksplorować i odwiedzać ciekawe i godne uwagi miejsca. I nawet rower nie jest tu szczególną przeszkodą, a właśnie mój brak orientacji w terenie. A prawdę mówiąc wstyd przyznać, ale dopiero dziś dowiedziałem się o mogiłach powstańców 1863 roku i o Rzeczpospolitej Kampinoskiej i o tym, że Prymas Tysiąclecia był kapelanem AK i że lotnicy amerykańscy są upamiętnieni na cmentarzu w Kiełpinie. Podróże kształcą, to szczera prawda, tylko dlaczego tak późno zacząłem przygodę z rowerem? Co innego jest przeczytać o czymś i zapomnieć, a co innego zobaczyć te miejsca na własne oczy.
A wracając do opisu wycieczki, to musiałem zmodyfikować powrotną trasę, bo zmęczenie dawało znać o sobie i czas się kończył, obiecałem na obiad wrócić do domu. Dlatego po przecięciu górą "siódemki" skierowałem się na Czosnów. Od tamtej pory zaczęła się walka z czasem i co gorsze, z przeciwnym wiatrem. Pomimo dużego wysiłku wkładanego w pedałowanie, rzadko udawało mi się przekroczyć zawrotną prędkość 18km/h. Na dodatek jakiś pro w stylowym stroju i na kolarce, minął mnie jakbym stał w miejscu i po minucie zniknął z zasięgu wzroku. Od tamtej pory zupełnie przestałem patrzeć na licznik i dopiero w Warszawie kontrolnie sprawdziłem dystans. Okazało się, że jest szansa na "stówę" tylko muszę zrezygnować z najkrótszej drogi do domu. Ponieważ zmieniałem kierunki, to i wiatr czasem stawał się moim sprzymierzeńcem i jakoś dokręciłem do tej setki. A i na obiad niewiele się spóźniłem, najwyżej 10 minut.

"Żołnierzom WP partyzantom Grupy Kampinos AK żołnierzom dywersji poległym w puszczy kampinoskiej mieszkańcom Truskawia i wsi okolicznych rozstrzelanym spalonym żywcem zamęczonym w obozach hitlerowskich w latach 1939 - 1045 Pomnik ten poświęca społeczeństwo i towarzysze broni"

"Ku czci i pamięci bohaterom poległym 1863 za sprawę narodową Wdzięczni rodacy"








"Tu spoczywa 54 żołnierzy AK Grupy Kampinos którzy w walkach z najeźdzcą hitlerowskim ofiarą życia udowodnili miłość ojczyzny"


"Pamięci bohaterskiej załogi niosącej pomoc powstańczej Warszawie samolotem sił powietrznych USA Boening B-17G "Do zobaczenia" zestrzelonej 18 IX 1944r. nad Dziekanowem Leśnym przez artylerię niemiecką. Społeczeństwo Łomianek"

Vmax oczywiście na Agrykoli
.
Puszcza Kampinoska jest bardzo ciekawym turystycznie terenem i żałuję, że nie mam z kim jeździć, kto zna te drogi i dróżki. Sam nie bardzo czuję się na siłach by eksplorować i odwiedzać ciekawe i godne uwagi miejsca. I nawet rower nie jest tu szczególną przeszkodą, a właśnie mój brak orientacji w terenie. A prawdę mówiąc wstyd przyznać, ale dopiero dziś dowiedziałem się o mogiłach powstańców 1863 roku i o Rzeczpospolitej Kampinoskiej i o tym, że Prymas Tysiąclecia był kapelanem AK i że lotnicy amerykańscy są upamiętnieni na cmentarzu w Kiełpinie. Podróże kształcą, to szczera prawda, tylko dlaczego tak późno zacząłem przygodę z rowerem? Co innego jest przeczytać o czymś i zapomnieć, a co innego zobaczyć te miejsca na własne oczy.
A wracając do opisu wycieczki, to musiałem zmodyfikować powrotną trasę, bo zmęczenie dawało znać o sobie i czas się kończył, obiecałem na obiad wrócić do domu. Dlatego po przecięciu górą "siódemki" skierowałem się na Czosnów. Od tamtej pory zaczęła się walka z czasem i co gorsze, z przeciwnym wiatrem. Pomimo dużego wysiłku wkładanego w pedałowanie, rzadko udawało mi się przekroczyć zawrotną prędkość 18km/h. Na dodatek jakiś pro w stylowym stroju i na kolarce, minął mnie jakbym stał w miejscu i po minucie zniknął z zasięgu wzroku. Od tamtej pory zupełnie przestałem patrzeć na licznik i dopiero w Warszawie kontrolnie sprawdziłem dystans. Okazało się, że jest szansa na "stówę" tylko muszę zrezygnować z najkrótszej drogi do domu. Ponieważ zmieniałem kierunki, to i wiatr czasem stawał się moim sprzymierzeńcem i jakoś dokręciłem do tej setki. A i na obiad niewiele się spóźniłem, najwyżej 10 minut.

Pomnik w Truskawiu 2© yurek55
"Żołnierzom WP partyzantom Grupy Kampinos AK żołnierzom dywersji poległym w puszczy kampinoskiej mieszkańcom Truskawia i wsi okolicznych rozstrzelanym spalonym żywcem zamęczonym w obozach hitlerowskich w latach 1939 - 1045 Pomnik ten poświęca społeczeństwo i towarzysze broni"

Mogiła powstania 1863 w Puszczy Kampinoskiej© yurek55
"Ku czci i pamięci bohaterom poległym 1863 za sprawę narodową Wdzięczni rodacy"

Orzeł powstańczy© yurek55

Leśna autostrada w Kampinosie© yurek55

Niepodległa Rzeczpospolita Kampinoska© yurek55

Pomnik niepodległej Rzeczpospolitej Kampinoskiej© yurek55

Cmentarz powstańczy w Wierszach© yurek55

Cmentarz żołnierzy AK w Wierszach© yurek55

Prymas Wyszyński też ma tu swą tablicę jako kapelan Zgrupowania Kampinos© yurek55

"Tu spoczywa 54 żołnierzy AK Grupy Kampinos którzy w walkach z najeźdzcą hitlerowskim ofiarą życia udowodnili miłość ojczyzny"

Do domu, na Czosnów© yurek55

Cmentarz w Kiełpinie pomnik załogi B-17© yurek55
"Pamięci bohaterskiej załogi niosącej pomoc powstańczej Warszawie samolotem sił powietrznych USA Boening B-17G "Do zobaczenia" zestrzelonej 18 IX 1944r. nad Dziekanowem Leśnym przez artylerię niemiecką. Społeczeństwo Łomianek"

Załoga boeninga B-17G© yurek55
Vmax oczywiście na Agrykoli
.
- DST 101.00km
- Teren 11.00km
- Czas 05:29
- VAVG 18.42km/h
- VMAX 44.10km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 sierpnia 2013
Kategoria > 100
Do Piaseczna przez Mszczonów
Może i nie jest to najkrótsza trasa jak na zadanie kurierskie, które dziś wykonywałem, ale ponieważ dostarczaniem przesyłek zajmuję się bezpłatnie, trudno wymagać bym szybko docierał na miejsce. Ważne, że dojechałem i przekazałem, co było do przekazania i odebrałem, co było do odebrania. Przy okazji wykonałem najdłuższą podróż rowerową i to całkiem fajną, niezbyt ruchliwą drogą. Mam tu na myśli odcinek z Mszczonowa do Tarczyna i Piaseczna, a nie krajową "ósemkę". Jechało się bardzo dobrze, rower śmiga jak marzenie, a jedyny dyskomfort, to ból na styku z siodełkiem rowerowym.
Tak jest nazwany ten staw na drogowskazie przydrożnym, odległość 400 metrów. Prowadzi doń bardzo piaszczysta droga.
Bardzo szczekający i bojaźliwy czeka na resztki z pańskich stołów.
Leśne i ekologiczne.
Nazwy polskie - Chudolipie.


Tu mogłem się wreszcie obmyć i ochłodzić, choć woda chlorem jechała na odległość. Ale kto by na to zwracał uwagę.
Dopiero oglądając zdjęcia zauważyłem, że w dolnym rzędzie usunięto napis. Pewnie jacyś "niesłusznie" zginęli.
Czym ci obywatele zasłużyli się podczas pierwszej wojny światowej, że postawili im pomnik?
Dość późno, bo po 33 kilometrach zorientowałem się, że nie włączyłem rejestracji trasy. Bez komentarza.<facepalm>
.

Zbiornik Świętej Anny k/Mszczonowa© yurek55

Rezydent nad zbiornikiem Świętej Anny© yurek55

Drewniane stojaki rowerowe© yurek55

Ja do Tarczyna© yurek55

Time is© yurek55

Kamień przydrożny w Suchodole k/Tarczyna© yurek55

Plac z fontanną, pomnikiem i kosciołem. Tarczyn© yurek55

Kogoś wyskrobali na dole© yurek55

Obywatelom gminy Komorniki© yurek55
Dość późno, bo po 33 kilometrach zorientowałem się, że nie włączyłem rejestracji trasy. Bez komentarza.<facepalm>
.
- DST 112.00km
- Czas 04:47
- VAVG 23.41km/h
- VMAX 44.00km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 14 maja 2013
Kategoria > 100
Dworek "Milusin" i tam, gdzie zginął ksiądz Skorupka
Dzisiejsza wyprawa miała na celu dodanie kilku pobliskich gmin do kolekcji. No bo skoro już się zarejestrowałem, to chociaż te najbliższe warto pozaliczać. A zaliczgmine.pl, to niezła motywacja do jeżdżenia. Zaliczyłem: Sulejówek, Halinów, Zielonkę, Kobyłkę, Wołomin, Poświętne.
Problemy z telefonem i rejestracją trasy widać po śladzie, dopiero przy "Milusinie" zobaczyłem, że przestało rejestrować i zapisało poprzedni odcinek, Potem już częściej sprawdzałem i szybciej wykrywałem problemy, dlatego ślad jest z kilku części. Poza tym błądziłem nieco, wracałem, co też widać na mapie.






PS. Po południu dokręciłem 10 kilometrów, bo musiałem jakoś wrócić z warsztatu w Opaczu. Rower bez przedniego koła spokojnie mieści się w bagażniku, trzeba tylko oparcia złożyć.
-
Problemy z telefonem i rejestracją trasy widać po śladzie, dopiero przy "Milusinie" zobaczyłem, że przestało rejestrować i zapisało poprzedni odcinek, Potem już częściej sprawdzałem i szybciej wykrywałem problemy, dlatego ślad jest z kilku części. Poza tym błądziłem nieco, wracałem, co też widać na mapie.

Ossów. Tu zginął ksiądz Ignacy Skorupka© yurek55

Milusin nieczynny w pon. i wt. Zdjęcie zza furtki© yurek55

W Sulejówku takie stwory pilnują domów© yurek55

Betonka - droga do nikąd© yurek55

Willa Zagórze© yurek55

Mieszkańcy Michałowa nie chcą wysypiska, cała wieś w takich hasłach© yurek55
PS. Po południu dokręciłem 10 kilometrów, bo musiałem jakoś wrócić z warsztatu w Opaczu. Rower bez przedniego koła spokojnie mieści się w bagażniku, trzeba tylko oparcia złożyć.
-
- DST 107.00km
- Teren 5.00km
- Czas 05:17
- VAVG 20.25km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 6 maja 2013
Kategoria > 100
Jest druga "setka" w tym roku :)

Lokomotywa "en face"

Prawy półprofil :)
Zacząłem od zdjęć lokomotywy w Markach, bo w poprzednim wpisie zamieściłem zdjęcia robione z drugiej strony ulicy. Niezawodny Oelka wyjaśnił wówczas genezę ekspozycji w tym miejscu. Ja tylko dodam, że lokomotywa na tym skwerze naprawdę ładnie komponuje się w otoczeniu zieleni i kwiatów. Szkoda tylko, że już jacyś bezmózgowcy uszkodzili szybę, no cóż, idioci są wszędzie.
Chodząc sobie po skwerku, na wystawionych tablicach doczytałem m.in., że najstarsze ślady osadnictwa w Markach pochodzą z ósmego tysiąclecia p.n.e. i że znaleziono tam podczas wykopalisk monety z czasów panowania cesarzy rzymskich: Antoniusza Piusa (138-161 n.e) i Kommodusa (161-192 n.e.) Tablice przedstawiają historię tej podwarszawskiej miejscowości: Początki, Rozwój, Kolej, 1920. Okupacja, Samorząd.
Zanim jednak dotarłem do Marek, zatoczyłem całkiem spore koło: Bemowo-Most Północny-Tarchomin-Legionowo-Nieporęt-Stare Załubice-Radzymin. Po drodze odwiedziłem brata, postój wykorzystałem na uzupełnienie kofeiny, cukru i węglowodanów w organizmie, a potem wymyłem łańcuch benzyną, nasmarowałem i wyruszyłem prostą drogą do domu. Stamtąd jest już tylko 37 kilometrów, a ja miałem niewiele czasu, czułem zmęczenie, wprawdzie mniejsze niż bym się spodziewał, ale jednak. Rower po zabiegu konserwacyjnym chodził nadspodziewanie cicho i lekko, ja kręciłem wytrwale i w niezłym jak dla mnie tempie dotarłem w końcu do domu. Do "dokręcenia" miałem tylko 500 metrów, czyli wstrzeliłem się prawie w "10" z trasą, może totka wyślę? A co na mnie czekało w domu, nie będę opisywał, ale nie był to przyjemny widok, ani zapach. Mój pies..., no dobra. Koniec.
PS. Na mapie brakuje 5 km ale ja podaję dane z licznika, jemu wierzę, a nie jakimś satelitom...:)

Boćki niedaleko Starych Załubic

Karczma Klepisko - Nieporęt

Restauracja Parasol, po sąsiedzku - Nieporęt

(Nie)ruchome wydmy w Warszawie:)

Wędkarze wiślani
- DST 100.00km
- Teren 3.00km
- Czas 04:56
- VAVG 20.27km/h
- Temperatura 25.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 7 marca 2013
Kategoria > 100
Południowa pętla Konstancin-Góra Kalwaria-Otwock. Jest pierwsza setka!

Ta trasa kusiła mnie od zeszłego roku. Chciałem przejechać wszystkie najbliższe Warszawy mosty i zamknąć tzw. "pętle mostowe". Północną zaliczyłem w listopadzie, teraz przyszła pora na południową. Najgorszy z całej trasy był fragment drogi krajowej 50 Góra Kalwaria - Mińsk Mazowiecki, duży ruch ciężarówek omijających Warszawę w drodze z południa na wschód. Reszta trasy w porządku. No i gdybym źle nie skręcił na Otwock Wielki, a w Warszawie źle nie skręcił w Wilanowską, to setki by nie było. Przejechałem 94 km i pozostałe 6 dokręciłem w drugiej turze, jak już się przebrałem i ogarnąłem. Drugiej takiej okazji, być tak blisko stu kilometrów może prędko nie być. Musiałem po prostu to zrobić.:)Gdyby było np. 10 km, to już bym nie "dokręcał" i nie tyle chodzi o zmęczenie, co o ból siedzenia.:)
W Konstancinie byłem pierwszy raz i jeszcze tam wrócę, dziś nie miałem czasu zbyt wiele, a jest tam co oglądać.

Wieża cisnień w Parku Zdrojowym w Konstancinie© yurek55

Kościół w Konstancinie z zepsutym zegarem© yurek55

Stara Papiernia - dziś Centrum Handlowe© yurek55

Stara Papiernia 1836© yurek55

Święty Jan Nepomucen pilnuje Papierni© yurek55

Jaz na rzece Jeziorka© yurek55

Mechanizm łańcuchowy jazu© yurek55

Słynna tężnia© yurek55

Park Zdrojowy nieprzyjazny rowerzystom© yurek55
edit.Zdjęcia Papierni i jej historia są tutaj
Mapa znów w dwóch częściach trzeba kliknąć dalej by całą drogę wyświetlić.
mapa przejazdu
- DST 100.00km
- Teren 3.00km
- Czas 05:18
- VAVG 18.87km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze























