Wtorek, 20 sierpnia 2013
Kategoria > 100
Do Piaseczna przez Mszczonów
Może i nie jest to najkrótsza trasa jak na zadanie kurierskie, które dziś wykonywałem, ale ponieważ dostarczaniem przesyłek zajmuję się bezpłatnie, trudno wymagać bym szybko docierał na miejsce. Ważne, że dojechałem i przekazałem, co było do przekazania i odebrałem, co było do odebrania. Przy okazji wykonałem najdłuższą podróż rowerową i to całkiem fajną, niezbyt ruchliwą drogą. Mam tu na myśli odcinek z Mszczonowa do Tarczyna i Piaseczna, a nie krajową "ósemkę". Jechało się bardzo dobrze, rower śmiga jak marzenie, a jedyny dyskomfort, to ból na styku z siodełkiem rowerowym.
Tak jest nazwany ten staw na drogowskazie przydrożnym, odległość 400 metrów. Prowadzi doń bardzo piaszczysta droga.
Bardzo szczekający i bojaźliwy czeka na resztki z pańskich stołów.
Leśne i ekologiczne.
Nazwy polskie - Chudolipie.


Tu mogłem się wreszcie obmyć i ochłodzić, choć woda chlorem jechała na odległość. Ale kto by na to zwracał uwagę.
Dopiero oglądając zdjęcia zauważyłem, że w dolnym rzędzie usunięto napis. Pewnie jacyś "niesłusznie" zginęli.
Czym ci obywatele zasłużyli się podczas pierwszej wojny światowej, że postawili im pomnik?
Dość późno, bo po 33 kilometrach zorientowałem się, że nie włączyłem rejestracji trasy. Bez komentarza.<facepalm>
.

Zbiornik Świętej Anny k/Mszczonowa© yurek55

Rezydent nad zbiornikiem Świętej Anny© yurek55

Drewniane stojaki rowerowe© yurek55

Ja do Tarczyna© yurek55

Time is© yurek55

Kamień przydrożny w Suchodole k/Tarczyna© yurek55

Plac z fontanną, pomnikiem i kosciołem. Tarczyn© yurek55

Kogoś wyskrobali na dole© yurek55

Obywatelom gminy Komorniki© yurek55
Dość późno, bo po 33 kilometrach zorientowałem się, że nie włączyłem rejestracji trasy. Bez komentarza.<facepalm>
.
- DST 112.00km
- Czas 04:47
- VAVG 23.41km/h
- VMAX 44.00km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
To nie zarzuty Yurku, zwykła koleżeńska podpowiedź na następny raz.
teich - 18:15 czwartek, 22 sierpnia 2013 | linkuj
Gratuluję dystansu!
Mój ojciec, który jest w Twoim wieku, do tej pory chwali się swoją wycieczką rowerem na działkę ~30km i uważa to za mega wyczyn :). Nie widział Twojego bloga. bestiaheniu - 15:11 środa, 21 sierpnia 2013 | linkuj
Mój ojciec, który jest w Twoim wieku, do tej pory chwali się swoją wycieczką rowerem na działkę ~30km i uważa to za mega wyczyn :). Nie widział Twojego bloga. bestiaheniu - 15:11 środa, 21 sierpnia 2013 | linkuj
Kiedyś w Manach był piękny dwór wciągnięty do rejestru zabytków ( nie dane mi było zobaczyć), który został przez nowego właściciela rozebrany. Po wieloletniej batalii sądowej właściciel przeciw opiekun zabytków, zapadł wyrok zmuszający właściciela do odbudowy. Wyrok iście Salomonowy. Inspektor dostał nowy budynek o wyglądzie rozebranego, właściciel nowy budynek pozbawiony wszelkich wad starego zabytku. Skoro Zamek Królewski w Warszawie też jest dziełem z lat 70 i 80 tych ubiegłego wieku , to dlaczego XIX wieczny dwór nie może być z początku XXI wieku?
Szkoda ,że w Jezewicach nie odbiłeś z drogi głównej w prawo, w dawnym parku podworskim stoi zrujnowany dwór, warto się śpieszyć bo jego lata są chyba już policzone. Jeśli nie podpalacze to klimat i przyroda dopełnią końca. teich - 09:28 środa, 21 sierpnia 2013 | linkuj
Komentuj
Szkoda ,że w Jezewicach nie odbiłeś z drogi głównej w prawo, w dawnym parku podworskim stoi zrujnowany dwór, warto się śpieszyć bo jego lata są chyba już policzone. Jeśli nie podpalacze to klimat i przyroda dopełnią końca. teich - 09:28 środa, 21 sierpnia 2013 | linkuj