Informacje

  • Wszystkie kilometry: 169786.63 km
  • Km w terenie: 2866.65 km (1.69%)
  • Czas na rowerze: 363d 09h 38m
  • Prędkość średnia: 19.43 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

> 100

Dystans całkowity:53193.05 km (w terenie 765.00 km; 1.44%)
Czas w ruchu:2562:28
Średnia prędkość:20.76 km/h
Maksymalna prędkość:116.95 km/h
Suma podjazdów:84282 m
Suma kalorii:911819 kcal
Liczba aktywności:469
Średnio na aktywność:113.42 km i 5h 27m
Więcej statystyk
Środa, 4 marca 2020 Kategoria > 100, Gassy

Ustawka z Rafałem Majką i "wspólny" coffee ride do Góry Kawiarni

"Wydarzenie jest związane z promocją powstającego Brand Store'u Specialized Warsaw. Ma za zadanie promować kolarstwo oraz zbicie przysłowiowej piątki z Rafałem Majką ???? Sklep będzie oferował pełną ofertę produktów marki Specialized - rowery, odzież, akcesoria, studio Retül FIT oraz serwis rowerowy"

Zaciekawił mnie ten anons na Facebooku i żeby swoją ciekawość zaspokoić, pojechałem na miejsce zbiórki z zamiarem przejechania kilku kilometrów w peletonie. Zbyt długo mi to się nie udawało, ale że trzeba było zwalniać, albo nawet stawać, bo to jazda w ruchu miejskim przecież, to przez parę parę kilometrów widziałem peleton. Ostatecznie odjechali mi przy lądowisku w Gassach i zobaczyłem ich znowu dopiero w Górze Kalwarii. Zanim ja dojechałem, oni zdązyli już wypić kawę i szykowali się do powrotu. Ja wracałem inną drogą, więc spokojnie sobie odpocząłem, zjadłem, wypiłem i pojechałem do Piaseczna, zabrać coś od córki. A stamtąd do domu. Jechało mi się bardzo dobrze i wcale nie narzekam, że się z peletonem nie zabrałem. Wiedziałem przecież z góry, że tak będzie. No i kawę mogłem wypić w spokoju i bez tłoku. :)

Selfie z Rafałem i nieznajomą kolarką
Selfie z Rafałem i nieznajomą kolarką © yurek55
Zbiórka
Zbiórka © yurek55
Odprawa przedstartowa
Odprawa przedstartowa © yurek55

"Zimno tu u was w tej Warszawie" © yurek55
Selfie z mistrzem
Selfie z mistrzem © yurek55
W oczekiwaniu na start
W oczekiwaniu na start © yurek55
Powrót do Warszawy
Powrót do Warszawy © yurek55
Przerwa na kawę i coś na ząb
Przerwa na kawę i coś na ząb © yurek55
Bianka na suficie
Bianka na suficie © yurek55
Można odetchnąć
Można odetchnąć © yurek55
W drodze powrotnej
W drodze powrotnej © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/3153701923/embed/d791be62f16e7878ca4702d6fc5a660176153862">
  • DST 125.20km
  • Czas 05:40
  • VAVG 22.09km/h
  • VMAX 35.28km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Kalorie 1714kcal
  • Podjazdy 285m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 marca 2020 Kategoria > 100

NDM - Dębe - Nieporęt

Tym razem obrałem kierunek północny i skierowałem swoje koła do Nowego Dworu Mazowieckiego. Zanim jednak wyjechałem z miasta, zrobiłem fotkę z cenami paliw na Górczewskiej i mam wyzwanie: wpisujcie miasta gdzie jest taniej!
Ceny paliw 3.03.2020
Ceny paliw 3.03.2020 © yurek55
Przez Bemowo i koło Góry Śmieciowej sprawnie przedostałem się do Łomianek i ulubioną Rolniczą pomknąłem do Czosnowa. Ale nie dojachałem do samego, bo przecież jest...
Rowerowa obwodnica Czosnowa
Rowerowa obwodnica Czosnowa © yurek55 !!!
Obwodnicy Czosnowa część dalsza
Obwodnicy Czosnowa część dalsza © yurek55
Później hop, przez most...
496 kilometr szlaku żeglugowego Wisły
496 kilometr szlaku żeglugowego Wisły © yurek55
...myk, przez Nowy Dwór i wyjechałem na drogę do Nieporętu. Po kilku kilometrach, skuszony ładnym asfaltem i drogowskazem na Sikory zagłębiłem się w las.
Droga na Sikory
Droga na Sikory © yurek55
Sielanka nie trwała długo, a ja przypomniałem sobie, że juz kiedyś tędy jechałem. 
Terenowy fragment Sikory - Poddębie ok. 5 km
Terenowy fragment Sikory - Poddębie ok. 5 km © yurek55
Ale tym razem postanowiłem jeszcze się pokręcić i zobaczyć, czy da się do Narwi dojechać. Do rzeki prowadziła ładna, asfaltowa droga, ale do samej wody dojechać nie zdołałem. 
Wał przeciwpowodziowy rzeki Narwi
Wał przeciwpowodziowy rzeki Narwi © yurek55
Za zakrętem widocznym an zdjęciu asfalt się skończył, ale tym razem nawet jazda terenowa jakoś specjalnie mnie nie wkurzała. Można innym rowerem jechać po wale i wyjechać przy zaporze w Dębem, ja wolałem dojechać do asfaltu. Most przy elektrowni wodnej pokonałem bez fotek, tym razem i dopiero na moście w Zegrzu uwieczniłem Narew. Ładny, długi i prosty zjazd do mostu, opatrzony jest znakiem przekreślonego roweru i trzeba po chodniku jechać. Niemniej PR na segmencie zrobiłem. :)
Most na Narwi w Zegrzu
Most na Narwi w Zegrzu © yurek55
Fotka z mostu, kierunek południowy
Fotka z mostu, kierunek południowy © yurek55
Do ronda w Nieporęcie tym razem dojechałem z północy, a nie jak zawsze z zachodu, wiec skręciłem w lewo i z radosnym zdziwieniem zobaczyłem, że nieprzyjemny odcinek wzdłuż Zalewu, zyskał szerokie pobocze.
Wygodne i bezpieczne pobocze drogi wzdłuż Zalewu
Wygodne i bezpieczne pobocze drogi wzdłuż Zalewu © yurek55
Molo i plaża w Nieporęcie
Molo i plaża w Nieporęcie © yurek55
Molo i plaża nad Zalewem
Molo i plaża nad Zalewem © yurek55
Fotka dla łabądków
Fotka dla łabądków © yurek55
Hotele, zajazdy, restauracje
Hotele, zajazdy, restauracje © yurek55
W Nieporęcie zatrzymałem się w  sklepie u Kamila, przywitać się i zamienić kilka słów, a potem postanowiłem zobaczyć tę kolejną hakatombę drzew, tym razem w związku z budową drogi dla rowerów wzdłuż Kanału Królewskiego. Spustoszenia wielkiego nie zobaczyłem, bo to pewnie od strony Zalewu, a ja wbiłem się dopiero przy Izabelińskiej. Długo się nie najechałem, po klikuset metrach, wielce zniesmaczony i prowadząc rower powróciłem na jezdnię. W głębokim żwirze wąskie opony nie dawały rady. 
Piękna ścieżka nad Kanałem Żerańskim
Piękna ścieżka nad Kanałem Żerańskim © yurek55
Upsss! Koniec jazdy
Upsss! Koniec jazdy © yurek55
Przejazd przez Warszawę niewart wspominania, ale całokształt wycieczki oceniam bardzo pozytywnie i to pomimo kapiacego gdzieniegdzie deszczu. Żałowałem tylko, że zapomniałem wziąć sobie banana do zjedzenie, po powrocie okazało się, że jednak nie zapomniałem. Był w kieszeni, masakra! :)


  • DST 112.02km
  • Czas 05:10
  • VAVG 21.68km/h
  • VMAX 39.60km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 1583kcal
  • Podjazdy 317m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 29 lutego 2020 Kategoria > 100, Naprawy

Dwa wyjazdy, jeden wpis

Dziś ostatni dzień jeżdżenia z błotnikami i na oponach 28, a także jeżdżenia na starych kołach. Zresztą dobrze się złozyło, bo na drodze gruntowej w Płochocinie, gdy już sforsowałem tory kolejowe, zahaczyłem tylnym błotnikiem o gałąź i wziął się i zwinął w  harmonijkę i zablokował oponę. Jakoś go naprostowałem i dojechałem do domu, ale natychmiast zabrałem się za demontaż i zamianę kół. Nowy łańcuch i nowa kaseta nie poprawiły niestety kultury pracy przerzutki, a ja nie bardzo mogłem sobie z regulacją poradzić, więc pojechałem na serwis do Ksiegowego. Adam zajął się fachowo sprawą i po kilku minutach mogłem jechać na prawdziwą jazdę próbną nowych kół. Akurat trafiłą się wieczorna jazda na Ursynów. Na pewno jedzie się lżej, ale tak naprawdę to nie wiem, czy z powodu nowego napędu, braku błotników, czy lekkich kół Mavic Aksium z płaskimi szprychami. :)  
Są Ruchały
Są Ruchały © yurek55
I jest Moszna
I jest Moszna © yurek55
Rondo
Rondo © yurek55
Pięciu kibiców jeden mors
Pięciu kibiców jeden mors © yurek55
Resztki gazowni na Woli
Resztki gazowni na Woli © yurek55


  • DST 109.00km
  • Czas 03:55
  • VAVG 27.83km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Kalorie 1465kcal
  • Podjazdy 230m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 16 stycznia 2020 Kategoria > 100

Setka numer dwa

Pogoda, że nic tylko jeździć, więc pomimo wczorajszego marudzenia postanowiłem iść za ciosem i kolejną setkę machnąć. Wprawdzie poranne cztery stopnie, to dość daleko od komfortu, tym bardziej, że zachodni wiaterek nieźle sobie poczynał, ale w dzień miało być lepiej. Na początek wybrałem kierunek zachodni. z myślą o premii przy powrocie, kiedy sił już nie staje i tym razem chciałem dojechać aż do Żelazowej Woli. 
Przypadkowe, ale skoro jest...

Przypadkowe, ale skoro jest... © yurek55
Po drodze czekały mnie ostre ścianki, ale na świeżości wchodziły gładko i bez problemu.
Moje podjazdy i przewyższenia
Moje podjazdy i przewyższenia © yurek55
Na szczycie podjazdu pod pozorem zrobienia zdjęcia i utrwalenia anomalii, gdzie ropa jest droższa od benzyny, zatrzymałem się i przez pięć minut głośno wysapywałem zmęczenie. Starałem się to robić cicho, ale i tak zaniepokojony przechodzień chciał wzywać pogotowie ratunkowe. ;)

Ceny paliw styczeń '20
Ceny paliw styczeń '20 © yurek55
Pb95 - 4.88 PLN
Pb98 - 5.14 PLN
ON -    5.09 PLN (!)
LPG -  2,20 PLN

Trakt Królewski w drodze do Borzęcina Dużego
Trakt Królewski w drodze do Borzęcina Dużego © yurek55
Jak widać to już jest Leszno
Jak widać to już jest Leszno © yurek55
Dalej już miałem z górki i jadąc stałą trasę mijałem po kolei miejscowości uwiecznione na zdjęciach, aż dojechałem do Kampnosu. 
Tamże skuszony ławeczkami skąpanymi w słońcu, oraz biorąc do serca rady kolegi Marka, kupiłem w sklepie drożdżówki i butelkę pepsi i zrobiłem sobie krótki popas.
Postój na pojedzenie
Postój na pojedzenie © yurek55
Posiłek regeneracyjny
Posiłek regeneracyjny © yurek55
Posilony i wypoczęty ruszyłem w drogę powrotną zupełnie zapominając o planach dojechania do Żelazowej Woli i później całą drogę kombinowałem, czy wyjdzie stówa, czy nie wyjdzie. W końcówce okazało się, że jednak zabraknie i do domu dotarłem objeżdżając 
ulice Ochoty. Przy okazji, ponieważ przejeżdżałem obok setki razy, tym razem cyknąłem w locie Cmentarz Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich przy Żwirki i Wigury.
Temperatura w piku 10,2°C, na trasie stabilne 9°C
Avenue de l'amour
Avenue de l'amour © yurek55
Ruski cmentarz (potocznie)
Ruski cmentarz (potocznie) © yurek55


  • DST 100.72km
  • Czas 04:43
  • VAVG 21.35km/h
  • VMAX 35.64km/h
  • Kalorie 1345kcal
  • Podjazdy 213m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 15 stycznia 2020 Kategoria > 100

Pierwsza stówa AD 2020

Prognoza pogody na dziś była na tyle zachęcająca, że już wczoraj nastawiłem się psychicznie na dystans 100+. Za to dziś początek jazdy miałem dramatycznie słaby i niewiele brakowało do wycofu już po pięciu kilometrach. Na szczęście udało mi się jakoś sprężyć i ogarnąć i jechałem myśląc tylko o tym, że oddalając się od domu zwiękaszam szansę na realizację planu. Kierunek jazdy był zupełnie inny od wczorajszego planu, ale pomyślałem, że później wymyślę dokąd jadę.Tym spobem zajechałem do Klaudyna i wtedy już wariant został jeden, czyli jazda na zachód. Przez to kręcenie, gdy znalazłem się w Lesznie na liczniku było już przejechane pięćdziesiąt kilometrów. To trochę za mało żeby już wracać, bo droga przez zachodnie wioski liczy tylko trzydzieści, a wiedziałem, że dokręcać po mieście nie będę. Jedyną metodą było wybranie kierunku nie wprost, a nieco naokrągło i dlatego skręciłem na Witki i Radzików, a później przeciąłem szosę poznańską w Kopytowie i przez Płochocin dotarłem do Pruszkowa. Kilometrów miałem nadal za mało, by wracać prostą drogą, więc pojechałem w kierunku południowym z myślą, że może trzeba będzie aż do Nadarzyna tyrać pod wiatr. Na szczęście wystarczyło dojechać do Hotelu Groman w Sękocinie i z premią w postaci wiatru w plecy Aleją Krakowską wrócić do domu. I nawet poprawić najlepszy dodtąd wynik na segmencie do Janek. Temperatura rano 4°C, w piku 10,5°C. (Pozdro dla kumatych)
Czas jazdy z licznika, resztę danych biskestats pobrał ze Strava.
Kościół z Zaborowie, bez liści trochę lepiej widać
Kościół z Zaborowie, bez liści trochę lepiej widać © yurek55
Materiał do produkcji m.in. koszyków, lub bujanych foteli
Materiał do produkcji m.in. koszyków, lub bujanych foteli © yurek55
A  firma która plecie  jest w Lesznie, a ja tego nie zauważyłem do tej pory. Taki bystrzak ze mnie.
Zielono mi... w styczniu :)
Zielono mi... w styczniu :) © yurek55
Jest znak - jest ddr
Jest znak - jest ddrip © yurek55
Moszna - łac. scrotum
Moszna - łac. scrotum © yurek55
  • DST 100.74km
  • Czas 04:47
  • VAVG 21.06km/h
  • VMAX 35.64km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 1339kcal
  • Podjazdy 244m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 17 grudnia 2019 Kategoria > 100

Zachodnie wioski i południowe

Poszukałem motywacji i znalazłem cholerę! Tak dobrze się schowała, że od dawna nie mogłem jej znależć. :)

Zaborów
Zagadka1 © yurek55
Błonie
W samo południe © yurek55
Rokitno
Dach hełmowy © yurek55
Rokitno
Kościół © yurek55
  • DST 103.00km
  • Czas 04:57
  • VAVG 20.81km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 5 grudnia 2019 Kategoria > 100

Stówka grudniowa

Dawno chciałem powtórzyć pętlę dookoła Kampinosu, ale zawsze jakoś tak było, że skuszony nowymi asfaltami, ciszą i przyrodą, skręcałem w środek puszczy. Teraz na szczęście miałem na świeżo w pamięci nie tylko plusy, ale i minusy takiego wariantu trasy. Oczywiście chodzi o jakośc asfaltu z Górek do Sowiej Woli - zresztą do Kampinosu jest tak samo dziurawy.
Ale od początku. Pierwszy fragment trasy, to tradycyjna droga przez zachodnie wioski, tym razem przedłuzona aż do Żelazowej Woli. Ale znacznie wcześniej, na rondzie w Pilaszkowie, mocne zadziwiające, wręcz surrealistyczne zdarzenie Mocno starsza pani jadąca z przeciwka samochodem, zatrzymała się i zapytała: - Jak dojechać do Lidla? Z jednej strony pola, z drugiej pola, jedzie przez tereny wiejskie i o Lidla pyta?! Tak mnie zaskoczyła tym pytaniem, że odpowiedziałem: Nie mam pojęcia - i pojechałem dalej. A powinienem ja chyba skierować do Warszawy, na Szeligowską? Stamtąd by miała jakieś osiemnaście kilometrów... 
Dalsza droga upłynęła bez niespodzianek, tylko musiałem zrezygnować z bułeczek w Secyminie, bo zaczynało się robić krucho z czasem. Jeżdżę z taką, a nie inna prędkością i ciągle nie mogę się do tego przyzwyczaić, dopiero rzut oka na zegarek mi uświadomił w jakim niedoczasie jestem. Pod koniec jazdy, już w Warszawie, zacząłem tracić czucie w rękach, ale w kierować i hamować jeszcze dawałem radę. Gorzej było w windzie, gdy okazało się, że palce nie chcą mnie słuchać i nie mogę rozpiąć suwaka od kurtki, ani zdjąć kasku. Na szczęście po pewnym czasie krążenie wróciło i odzyskałem sprawność w rękach, ale widelec przy obiedzie trzymałem jeszcze w sposób inny niż zawsze. :)
Zdjęcia.
Kościół Św. Doroty Dziewicy i Męczennicy, Zawady
Kościół Św. Doroty Dziewicy i Męczennicy, Zawady © yurek55
Kościół Św. Doroty Dziewicy i Męczennicy(2), Leoncin
Kościół Św. Doroty Dziewicy i Męczennicy(2), Leoncin © yurek55
Skręć w lewo na Szczytno
Skręć w lewo na Szczytno © yurek55
Żelazowa Wola
Żelazowa Wola © yurek55
Betonowy słupek znaku drogowego to rzadki widok
Betonowy słupek znaku drogowego to rzadki widok © yurek55
Brochów, kościół
Brochów, kościół © yurek55
Kościół obronny, Brochów
Kościół obronny, Brochów © yurek55
Brochów, kościół
Brochów, kościół © yurek55
Kościół Św. Jana Chrzciciela i Św. Rocha
Kościół Św. Jana Chrzciciela i Św. Rocha © yurek55
Kontrola czasu, Leoncin 13:55
Kontrola czasu, Leoncin 13:55 © yurek55
Tułowice, gmina Brochów. Kapliczka przydrożna, latarnia
Tułowice, gmina Brochów. Kapliczka przydrożna, latarnia © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/2913140943/embed/a77ac01634f528d353edb40b2e24b34544ace239">
  • DST 135.00km
  • Czas 06:37
  • VAVG 20.40km/h
  • Temperatura 1.6°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 30 listopada 2019 Kategoria Gassy, > 100

Rekord rekordów wszechczasów - 1729 km!

Listopad okazał się pogodowo niezwykle łaskawy, a kilometrowo wręcz fantastyczny. Na dziś szykowałem coś specjalnego, by skończyć go czymś innym niż standartowe trasy, ale nie wyszło. Wprawdzie obudziłem się o siódmej, ale tylko przekręciłem się na drugi bok i tyle wyszło z moich ambitnych planów. Kiedy w końcu wyruszyłem z domu, słońce stało już wysoko na niebie, ale ja chciałem już tylko siedemdziesiąt parę kilometrów.  Niestety dośc szybko pojawił się mały problem, a mianowicie zbyt grubo byłem ubrany. Wróże straszyli zimnem i wiatrem i dałem się nabrać. Tak bardzo nienawidzę się przegrzewać na rowerze, że tylko patrzyłem, gdzie tu można lekki strepteas zrobić. Stacja benzynowa odpadała, bo nie chciałem roweru bez opieki zostawiać i w końcu, w wielkij desperacji musiałem zrobić to pod gołym niebem. Nawet nie było źle. Dopiero jak schowałem podkoszulkę do kieszeni, poczułem się zupełnie komfortowo. Zapasowa trasa na dziś, to Tarczyn, ale tym razem starą drogą - i nie do Góry kalwarii później, a krótszym wariantem przez Łoś, do Baniochy i Gassów. Myslałem, że będzie krócej, a wyszło jak widać, sto z małym plusem. Kończyłem jazdę przy plus dwóch stopniach i nadal jeszcze nie marzłem. Oczywiście za wyjatkiem dłoni i stóp, ale tak "po sobie" było mi nadal ciepło. 
Edit: Pamięć jest zawodna i po sprawdzeniu nie rekordowy, tylko IV miejsce.. Lepszy okazał się wrzesień '18, maj '18 i sierpień '17
Zdjęcia:
Wiadukt nad Szyszkową i startujący samolot
Wiadukt nad Szyszkową i startujący samolot © yurek55
Samolot PLL Lot
Samolot PLL Lot © yurek55
Warsaw Trade Tower i Warsaw Spire w oddali
Warsaw Trade Tower i Warsaw Spire w oddali © yurek55
Aaaaby zdjąć podkoszulkę... listopadowy topless
Aaaaby zdjąć podkoszulkę... listopadowy topless © yurek55
Już jest dobrze, co dwie warstwy, to nie trzy!
Już jest dobrze, co dwie warstwy, to nie trzy! © yurek55
Kolizja na S7 - Wolica
Kolizja na S7 - Wolica © yurek55
Zimna Woda
Zimna Woda © yurek55
Od Młochowa w stronę Tarczyna powstaje coś. Nie wiem, chodnik to, czy droga dla rowerów?
Chodnik, czy śmieszka?
Chodnik, czy śmieszka? © yurek55
Tarczyn Rynek inne ujęcie
Tarczyn Rynek inne ujęcie © yurek55


  • DST 101.00km
  • Czas 04:50
  • VAVG 20.90km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 29 listopada 2019 Kategoria > 100

Było ciężko

Rano, jak wyruszałem z domu nie było jeszcze tak źle. Wprawdzie było pochmurno, ale dość ciepło i nie wiało jakoś masakrycznie. Dziś chciałem okrążyć Puszczę Kampinoską, ale dość wczesnie, bo jeszcze przed Czosnowem,  zmieniłem zdanie i skróciłem dystans o jakieś trzydzieści kilometrów. To była bardzo dobra decyzja, bo o ile poczatkowo zapowiadało się lekko, łatwo i przyjemnie, to później było już tylko gorzej. Wprawdzie czując co robi ze mną wiatr, starałem się jechać jak najdłużej w osłonie drzew Puszczy Kampinoskiej, ale tam też są miejsca odkryte, niestety. Do tego, pomiędzy Sowią Wolą, a Kampinosem, asfalt woła o pomstę do nieba, a to jest niebagatelne piętnaście kilometrów po dziurach. Do tego w promocji dostajemy dwa kilometry drogi gruntowej. A żebym miał komplet przyjemności, to złapał mnie deszcz z wichurą prosto w twarz i kropelki wody tak mnie siekły po ryju, że aż bolało. Na szczęście nie trwało to długo i woda nie przedostała się do ciała przez kurtkę - trzepotkę i koszulkę. 
Kiedy wreszcie dotarłem do Kampinosu i mogłem zacząć wracać, licznik pokazywał średnią 18,7 km/h. Sprzyjający wreszcie wiatr pozwolił mi ją nieco poprawić, ale niezbyt znacznie. Byłem już zbyt zmęczony. Było ciężko.
Piszę coraz mniej, to choć zdjęciami nadrabiam.
Wisła - widok ze skarpy widokowej na Bielanach
Wisła - widok ze skarpy widokowej na Bielanach © yurek55
Leśna droga na Młocinach
Leśna droga na Młocinach © yurek55
W Łomiankach budują - Biedronka jest, będzie L
W Łomiankach budują - Biedronka jest, będzie L © yurek55
Z Łomianek na północ do czosnowa
Z Łomianek na północ do czosnowa © yurek55
Do wsi Kaliszki - w poszukiwaniu osłony przed wiatrem
Do wsi Kaliszki - w poszukiwaniu osłony przed wiatrem © yurek55
Schronienie w lesie
Schronienie w lesie © yurek55
Po rzęsistym, acz krótkim deszczu
Po rzęsistym, acz krótkim deszczu © yurek55
Stareńka kapliczka w przysiółku Truskawka
Stareńka kapliczka w przysiółku Truskawka © yurek55
Oj, nie umieli w ortografię! Ani kamieniarz, ani fundator. :)
Oj, nie umieli w ortografię! Ani kamieniarz, ani fundator. :) © yurek55
O, gdybym kiedy dożył tej pociechy/żeby ta klima zbłądziła pod strzechy
O, gdybym kiedy dożył tej pociechy/żeby ta klima zbłądziła pod strzechy © yurek55
Puszczański przysiółek, Narty
Puszczański przysiółek, Narty © yurek55
W Kampinosie fontanna nie tryska
W Kampinosie fontanna nie tryska © yurek55
Ostatnia prosta do mety - 30 km
Ostatnia prosta do mety - 30 km © yurek55
Droga, pola, niebo
Droga, pola, niebo © yurek55


  • DST 115.30km
  • Czas 05:46
  • VAVG 19.99km/h
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 listopada 2019 Kategoria > 100, Gassy

Nowe drogi, stare miejsca

Przy tak pięknej pogodzie jak dziś, aż się prosiło o setkę plus. Ponieważ chciałem napić się dobrej kawy w jedynie słusznej kawiarni, wystarczyło zaplanować wystarczająco dookolną drogę i kolejna stówa do kolekcji gotowa. Ja miałem od dawna jedną taką pasowną trasę zapisaną w Locusie i dziś postanowiłem ją wykorzystać. Właściwie to nowych fragmentów było tylko dwadzieścia parę kilometrów, ale dobre i to. Na przykład do Tarczyna ostatnio jeżdziłem zawsze od Nadarzyna i Młochowa, a kiedyś, kiedyś, to nawet krajową siódemką, a dziś poznałem dojazd od Złotokłosu. Do Złotokłosu też dojechałem od innej strony i mówiąc szczerze, byłem nieco zaskoczony kiedy się tam znalazłem. Czyli to też jakby nowa droga. 
A co do tego wyskoku pogodowego, to nie wierzyłem po ostatnim przemarznieciu, że może być aż tak ciepło i niestety za grubo się ubrałem. Na szczęście kurtka trzepotka mieści się w tylnej kieszeni i tam wylądowała już po pół godzinie jazdy. Gorzej było z podkoszulką, tej pozbyłem się dopiero w toalecie w kawiarni, gdy w końcu tam dotarłem. Tym sposobem ostatnie czterdzieści kilometrów przejechałem w samej koszulce i dopiero wtedy było naprawdę dobrze. Nawet gołe plecy i zsuwające się spodnie nie popsuły mi frajdy. Na taką pogodę krótkie rękawiczki i nogawki zamiast długich spodni, a do tego cienkie skarpety, to by był zestaw optymalny. Ale kto by się spodziewał, prawda? 
Obserwowana na liczniku temperatura to max 12°C, min 8°C, więc wpisuję średnią 10°C
Zdjęcia: (dziś więcej, bo ładna pogoda)
Chodziło mi o temperaturę 11,2°C, nie kokpit
Chodziło mi o temperaturę 11,2°C, nie kokpit © yurek55
Miejscowość Kotorydz
Miejscowość Kotorydz © yurek55 
- nie widziałem ani kota, ani rydza :)
Miejscowość Przypki
Miejscowość Przypki © yurek55
Miejscowośc Chosna
Miejscowośc Chosna © yurek55
Jedziemy razem
Jedziemy razem © yurek55
Do końca i w lewo
Do końca i w lewo © yurek55
Od lat szukają pracowników w Tarczynie
Od lat szukają pracowników w Tarczynie © yurek55
Kościół w Tarczynie z perspektywy ulicy Błońskiej
Kościół w Tarczynie z perspektywy ulicy Błońskiej © yurek55
Prażmów ościeżkowany
Prażmów ościeżkowany © yurek55
W Prażmowie skręcamy w lewo
W Prażmowie skręcamy w lewo © yurek55
Wierzby rosochate przydrożne
Wierzby rosochate przydrożne © yurek55
Krótki listopadowy dzień, godz 15:15 a słońce się juz chowa
Krótki listopadowy dzień, godz 15:15 a słońce się juz chowa © yurek55
Chmury złotem i czerwienią malowane
Chmury złotem i czerwienią malowane © yurek55
Peter Sagan dla Góry Kawiarni
Peter Sagan dla Góry Kawiarni © yurek55

  • DST 120.70km
  • Czas 05:44
  • VAVG 21.05km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl