Informacje

  • Wszystkie kilometry: 169786.63 km
  • Km w terenie: 2866.65 km (1.69%)
  • Czas na rowerze: 363d 09h 38m
  • Prędkość średnia: 19.43 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

> 100

Dystans całkowity:53193.05 km (w terenie 765.00 km; 1.44%)
Czas w ruchu:2562:28
Średnia prędkość:20.76 km/h
Maksymalna prędkość:116.95 km/h
Suma podjazdów:84282 m
Suma kalorii:911819 kcal
Liczba aktywności:469
Średnio na aktywność:113.42 km i 5h 27m
Więcej statystyk
Środa, 20 listopada 2019 Kategoria > 100, Gassy

Ponownie Góra Kawiarnia, czyli kawa i ciasko

Inspiracją do obrania tytułowego kierunku, był wczorajszy wpis na fanpagu rzeczonej, o pojawieniu się nowej ozdoby. Oczywiście, jak wszystko w środku, utrzymana w stylu kolarskim. Przy okazji dowiedziałem się, że na bloku z kawiarnią pojawi się na drugi mural, z Kwiatkowskim, o ile Michał nie będzie miał nic naprzeciwko. Maciek (właściciel) będzie z nim rozmawiał, ale nie przewiduje trudności, niezłe musi mieć kontakty w kolarskim światku. Koszulka z autografem Sagana też już jedzie i niebawem dołączy do kolekcji na ścianie. Na miejscu  znów zamówiłem kawę z przelewowego ekspressu i tym razem była lepsza niż ostatnio. Mniej kwaśna i przede wszystkim naprawdę gorąca. W połączeniu z podgrzanym ciastkiem jabłkowym, ustysfakcjonowały mnie w pełni. Mniej ustaysfakcjonowany jestem ze swojej formy, bo jeździ mi się naprawdę ciężko i z wielkim mozołem pokonuję kolejne kilometry. Ale za to dziś wymęczyłem kolejną, szóstą już stówę. W listopadzie! Pogoda całkiem znośna, lekko tylko mżyło przed Górą Kalwarią, ale tak drobniutko, że tylko po okularach to poznawałem. No i nie musiałem się rozbierać i podwijać rękawów. :)
Przez to, że tak ponuro, pochmurno i ciemno, nie chciało mi się po drodze robić zdjęć, więc tylko jedno z zewnątrz, reszta ze środka.
Neon na dachu Góry Kawiarni
Neon na dachu Góry Kawiarni © yurek55

Rowery, rowery...
Rowery, rowery... © yurek55
Rowerowy akcent w oknie
Rowerowy akcent w oknie © yurek55
Rowery tu, rowery tam...
Rowery tu, rowery tam... © yurek55


  • DST 101.62km
  • Czas 04:58
  • VAVG 20.46km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 19 listopada 2019 Kategoria > 100

Pętla mostowa przez NDM, goła łyda i ramiona

Znowu nie miałem pomysłu na trasę, więc początkowo na północ się skierowałem, a potem "gdzie koła poniosą". Najpierw skierowały mnie na Most Marii S-C, bo ciekawy byłem jak tam rury na Wiśle. Są, jak były.
Rury przez Wisłę
Rury przez Wisłę © yurek55
Rurociągi z warszawskimi ściekami
Rurociągi z warszawskimi ściekami © yurek55
Dalej, żeby się nie wracać, postanowiłem dojechać do Nowego Dworu i tam zdecydować, co dalej. Niajpierw jednak musiałem przeorganizować swoje ubranie, co zrobiłem na przystanku w Skierdach. Zdjąłem podkoszulkę, podwinąłem rękawy i nogawki i od razu poczułem się lepiej. W tym momencie mój termometr odnotował dzisiejsze maksimum, czyli to co widać na zdjęciu poniżej.
Temperatura maksymalna
Temperatura maksymalna © yurek55
Lato, lato, lato czeka....
Lato, lato, lato czeka.... © yurek55
Cygańska rezydencja w NDM
Cygańska rezydencja w NDM © yurek55
Za Nowym Dworem, DW630
Za Nowym Dworem, DW630 © yurek55
Niebieski most przez Wisłę
Niebieski most przez Wisłę © yurek55
Twierdza Modlin z zooma
Twierdza Modlin z zooma © yurek55
Wytęż wzrok i znajdź samolot
Wytęż wzrok i znajdź samolot © yurek55
Po powrocie na swoją stronę Wisły pokręciłem się jeszcze po niedawno eksplorowanych kampinoskich szlakach, ale już Palmiry sobie odpuściłem. :) Dojechałem do Łomianek Rolniczą i tam odbiłem na zachód i przez Mościska, Klaudyn i Stare Babice dojechałem do domu. 
Piaskowa góra na Szeligowskiej przy Lidlu
Piaskowa góra na Szeligowskiej przy Lidlu © yurek55
Mapka w formie screena


  • DST 105.00km
  • Czas 05:05
  • VAVG 20.66km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 16 listopada 2019 Kategoria > 100

Już listopad, liść opadł...

Dawno już chodziła mi po głowie wycieczka do Secymina Polskiego, wiadomo po co. Dziś wreszcie udało się wstać i ogarnąć na tyle wcześnie, że postanowiłem w końcu ten zamiar zrealizować. Wróże zapowiadali pogodę wręcz wymarzoną i choć ranek był dość mglisty i ponury, to później się przejaśniło i kurtka "trzepotka" nie była tym razem potrzebna. Wystarczyła na górę jedna koszulka i nogawki do krótkich spodenek. Początkowo miałem zamiar okrążyć całą Puszczę Kampinoską, wracając przez Brochów i Żelazową Wolę, ale podczas posiłku sprawdziłem czas i wyszło mi, że trzeba się ograniczyć kilometrowo. Była to błędna decyzja, bo potem straciłem kupę czasu przebijając się od cmentarza w Palmirach do Truskawia. Może ktoś spytać, po co wybrałem tę drogę skoro nie dawniej niż dziesięć dni temu tamtędy jechałem? Może dlatego, że teraz było w odwrotną stronę i myślałem, że będzie lżej? Ale z górki po kocich łbach wcale lepiej nie jest. I na dodatek zaliczyłem kolejne kilometry dramatycznie powybijanej drogi do samego Truskawia. :epiej było skręcić na Pociechę i Sieraków, tak jak wredy jechałem. No cóż, mądry Polak po szkodzie! Choć w moim przypadku samokrytycznie przyznam, że słowa MistrzaJana z Czarnolasu do mnie się odnoszą też:
"Cieszy mię ten rym: "Polak mądr po szkodzie";
Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi."
 Teraz zdjęcia:
Sławna ulica Rolnicza
Sławna ulica Rolnicza © yurek55
...i niemniej sławna nazwa miejscowości :)
Mała Wieś przy Drodze
Mała Wieś przy Drodze © yurek55
Bezpieczeństwo przede wszystkim, droga Czosnów-niebieski most w NDM
Bezpieczeństwo przede wszystkim, droga Czosnów-niebieski most w NDM © yurek55
Gassy północy
Gassy północy © yurek55
Kot jaki jest każdy widzi
Kot jaki jest każdy widzi © yurek55
Kot w Wilkowie n/Wisłą
Kot w Wilkowie n/Wisłą © yurek55
Pół litra i zagrycha
Pół litra i zagrycha © yurek55
Daje w palnik ostro!
Daje w palnik ostro! © yurek55
Kierunek w prawo, Górki
Kierunek w prawo, Górki © yurek55
Przez puszczę do Górek
Przez puszczę do Górek © yurek55
Rzeczpospolita Kampinoska
Rzeczpospolita Kampinoska © yurek55
Droga do Palmir
Droga do Palmir © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/2869078900/embed/1ebdb2bd3b60d47f45f6dc6e9db7f17e2af1a400">
  • DST 135.00km
  • Teren 5.00km
  • Czas 06:27
  • VAVG 20.93km/h
  • Temperatura 13.8°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 8 listopada 2019 Kategoria > 100, Gassy

Mglisto i mozolnie na kawę do Góry Kawiarni

"Na kawę przelewową używamy innego ziarna od @kawepale . Jest jaśniej wypalone i pochodzi z miejsca gdzie nie ma pingwinów i polarnych niedźwiedzi . Mieli się ją grubiej, tak że przypomina kaszę gryczaną, a parzy dłużej, tak że można zasnąć czekając. Ale jak już wyjdzie to czuć w niej tętent bawołów , szum motylich skrzydeł i delikatne pacnięcie słoniowej trąby- bo ma więcej kofeiny niż standardowe americano."
Zachęcony tym wpisem i ciekawy nowego smaku, wybrałem się dziś znowu do Góry Kalwarii. Tym razem odkurzyłem starą trasę przez Prażmów, zostawiając Piaseczno w centrum zatoczonego koła. Pierwsze, poranne godziny były mocno mgliste i wilgoć osiadająca na soczewkach okularów ograniczała widzenie. Do tego temperatura okazała się zaskakująco niska i cieszyłem się, że wybrałem długie spodnie, a nie nogawki i krótkie spodnie, jak dotychczas. Miałem też w kieszonce kurtkę "trzepotkę", którą szybko założyłem i choć cienka jak papier, od razu poprawiła mi komfort. Tylko nie wiem, termiczny, czy psychiczny? :) Tak, czy siak, było OK. Gdy już dojechałem na miejsce okazało się, że jestem jedynym klientem. Dziś nie Maciek, tylko dziewczyna/żona? stała za barem i zamówioną kawę dostałem bardzo szybko. Niestety nie była gorąca, a na dodatek miała lekko kwaskowy posmak. Pewnie się nie znam, ale zostanę przy tradycyjnym sposobie parzenia i tradycyjnym smaku. 

Wieszak na rowery dziś pusty
(P)Opacz Mała nad S2
(P)Opacz Mała nad S2 © yurek55
Wiadukt nad obwodnicą w GK juz otwarty! Ale nie dla rowerzystów
Wiadukt nad obwodnicą w GK juz otwarty! Ale nie dla rowerzystów © yurek55
Skoro są Obory...
Skoro są Obory... © yurek55
...to i Obórki być muszą
...to i Obórki być muszą © yurek55
EC Siekierki od strony ulicy Augustówka
EC Siekierki od strony ulicy Augustówka © yurek55


  • DST 118.72km
  • Czas 05:55
  • VAVG 20.07km/h
  • VMAX 42.80km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 listopada 2019 Kategoria > 100, Gassy

Kawa i szarlotka

Nadal aura łaskawa rowerzystom więc trzeba korzystać. Dziś dla odmiany kierunek południowy, a przy okazji dobry uczynek i zawiezienie dla Dominiki czegoś, co lubi. Z Piaseczna można jechać prosto na wschód do Gassów, albo nieco dalszą drogą, przez Górę Kalwarię. Wybrałem ten drugi wariant, z tym, że  nieco inną drogą niż zwykle. To znaczy akurat fragment do Baniochy niedawno dwa razy przejechałem, ale dziś nie skręciłem w lewo na Kawęczyn, a w prawo. Tym sposobem dojechałem tylko z jedną pomyłką nawigacyjną, do krajowej 79 tuż przed Górą Kalwarią. Tam byłem świadkiem rzadko widzianego, ale bardzo niebezpiecznego zdarzenia drogowego. Mijający mnie TIR najechał na duży kawał kostki brukowej leżący na środku jezdni, a ta wystrzeliła spod koła na dwa metry w górę i odbijając się od asfaltu jak piłka, trafiła w osobówkę. Nie wiem dokładnie w które miejsce, ale huk był spory, taki jakby od spodu w podłogę dostała. To wszystko działo się nie na moim pasie, ale gdybym tam był i oberwał takim kamulcem, to strach pomyśleć! Pomyślałem, jak niewiele od nas zależy. Wystarczy znaleźć się w złym czasie, w złym miejscu i klops. 
W Górze Kawiarni tym razem luzik, na parkingu tylko trzy rowery, w tym jeden wypasiony Specjalized. Ale towarzystwo już kończyło konsumpcję i po chwili sam zostałem. Pogadaliśmy sobie z właścicielem i baristą w jednej osobie, Maćkiem, który jest niezwykle sympatycznym i kontaktowym młodym człowiekiem, zakręconym na punkcie rowerów, kolarstwa i ścigania. Nic dziwnego, że w trzy miesiące od otwarcia, zna już niemal cały mazowiecki światek rowerowy. Dla chętnych podaję adres klubu Góra Kawiarnia na Stravie., można wygrać darmową kawę. :) 
Vmax zjazd Lipkowską w GK i to na klamkach.
Kawa i szarlotka
Kawa i szarlotka © yurek55
Do Gassów
Do Gassów © yurek55
Cieciszew 56
Cieciszew 56 © yurek55
Lądowisko w Imielinie
Lądowisko w Imielinie © yurek55
Nie znam się na samolotach
Nie znam się na samolotach © yurek55
Do mostu na Jeziorce w Obórkach
Do mostu na Jeziorce w Obórkach © yurek55
Kominy EC Żerań widziane z Kobylańskiej w Wilanowie
Kominy EC Żerań widziane z Kobylańskiej w Wilanowie © yurek55
edit: Oczywiście, że to Siekierki. Pomroczność jakaś, czy co? :)
Marszałkowska róg Świętokrzyskiej
Marszałkowska róg Świętokrzyskiej © yurek55
  • DST 102.50km
  • Czas 04:44
  • VAVG 21.65km/h
  • VMAX 45.50km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 5 listopada 2019 Kategoria > 100

Gravelem po Puszczy Kampinoskiej

Zobaczyłem wczoraj ślad naszej liderki, Elizy, która jechała do Palmir inną drogą niż znam. Postanowiłem to sprawdzić i pojechałem drogą do Sierakowa, którą kiedyś uznałem za ślepą. W sensie, że asfalt się kończy i dalej nie ma gdzie jechać. Dziś zobaczyłem, że jest asfalt i to prima sort.
Droga z Sierakowa do Pociechy, czyli miłe złego początki
Droga z Sierakowa do Pociechy, czyli miłe złego początki © yurek55
Niestety sielanka długo nie trwała i w drodze do Pociechy napotkałem też i takie fragmenty, gdzie musiałem prowadzić. Gdybym miał opony 32 mm to mój rower śmiało może zostać gravelem.
...lecz koniec żałosny, czyli Pociecha
...lecz koniec żałosny, czyli Pociecha © yurek55
Droga w Pociesze
Droga w Pociesze © yurek55
Puszczańska wioska Pociecha
Puszczańska wioska Pociecha © yurek55
Później wcale nie było lepiej, bo po dojechaniu do drogi palmnirskiej nawierzchnia zmieniła się na bruk - i to prawdziwy, przedwojenny z kocich łbów. Trzęsło tak, że nie widziałem cyferek na liczniku i o mało okularów nie zgubiłem. Jazda bokiem nie bardzo wchodziła w grę z przyczyn znanych, opony grzęzły w piachu. Ale jakoś dotarłem do cmentarza i moja udręka i udręka Bystrego B się skończyła. Cmentarz w Palmirach
Cmentarz w Palmirach © yurek55
Bystry Baranek w Palmirach
Bystry Baranek w Palmirach © yurek55  
Palmiry Muzeum Miejsce Pamięci
Palmiry Muzeum Miejsce Pamięci © yurek55
Dalej już było normalnie, choć raz jeszcze podkusiło mnie by pojechać śladem z Palmir do Kaliszek przez las. Szybko jednak się wycofałem i dalej były już tylko asfalty. Ale za to poznałem inne drogi, bo z technicznej wzdłuż siódemki skręciłem w kierunku puszczy grubo przed Czosnowem i tym sposobem zaliczyłem wieś Kaliszki i dopiero potem dołączyłem do znanej już drogi z Czosnowa.
Kierunek Kaliszki
Kierunek Kaliszki © yurek55
Kaliszki, Podleśna
Kaliszki, Podleśna © yurek55
W końcu wydostałem się z dróg kampinoskich, a że do Kampinosu było za daleko, musiałem jechać dość nieprzyjemną drogą wojewódzką 579 do Leszna. A dalej to już standard zachodnich wiosek i nie ma co opisywać. Wystarczy zdjęcie poniżej.
Droga do Umiastowa
Droga do Umiastowa © yurek55
Kilometry wpisuję z licznika rowerowego, Locus w telefonie pokazał mniej, ale miał przerwę w rejestracji z mojej winy, no i nie wiem jak potraktował moje leśne spacery z rowerem. :)
  • DST 101.00km
  • Teren 8.00km
  • Czas 04:59
  • VAVG 20.27km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 22 października 2019 Kategoria > 100

Pogoda jak drut!

Znowu na zachód, ale tym razem tylko do Błonia i powrót od strony południowej. Drogi puste, asfalt dobry, pogoda dobra, można jeżdzić. Jako że więcej nic ciekawego nie mam do przekazania, to by było tyle.
Kilometry się nie zgadzają, bo nie włączyłem rejestracji od początku.
Droga na Witki
Droga na Witki © yurek55
Błonie, rynek
Błonie, rynek © yurek55

"Dokarmiając gołębie mnożysz populację szczurów" © yurek55
Zaskoczenie
Zaskoczenie © yurek55
Niecodzienny widok
Niecodzienny widok © yurek55 >
Droga wojewódzka 720 Błonie-Nadarzyn, budowa drogi rowerowej
Droga wojewódzka 720 Błonie-Nadarzyn, budowa drogi rowerowej © yurek55
Fotoplastikon na rynku w Brwinowie
Fotoplastikon na rynku w Brwinowie © yurek55
Cmentarz Południowy
Cmentarz Południowy © yurek55
Fort Zbarż
Fort Zbarż © yurek55


  • DST 104.54km
  • Czas 05:05
  • VAVG 20.57km/h
  • Temperatura 22.9°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 21 października 2019 Kategoria > 100, Gassy

Kawa w Górze Kawiarni

O kolarskiej kawiarni na szlaku najpopularniejszej trasy na południe od Warszawy, czyli w Górze Kalwarii, pierwszy raz pisałem szesnastego lipca. Wtedy właśnie, jeszcze przed otwarciem, zaproszony przez właściciela obejrzałem wnętrze i zrobiłem kilka fotek. Od tamtego czasu kawiarnia zdążyła osiągnąć status kultowej, wystarczy spojrzeć na  zdjęcie z otwarcia na stronie fejsbukowej. Mnie jakoś nie po drodze było, zresztą mniej jeżdżę w  tym roku, a nawet jak byłem tam niedawno, to czasu nie miałem, by spróbować kawy, czy oferowanych słodkości na czele z tiramisu. 
W końcu dzisiaj wreszcie mogłem odwiedzić to miejsce, posiedzieć chwilkę, napić się kawy, odpocząć, popatrzeć na rowery, posłuchać rozmów - i było to bardzo przyjemne dwadzieścia minut. Zapomniałem z tego wszystkiego zrobić fotki zaparkowanych maszyn, wartych tyle, co dwadzieścia moich Bystrych Baranków i stojako-wieszaka rowerowego. Pierwszy raz widziałem to rozwiązanie, polegające na lekkim podniesieniu tylnego koła i zawieszaniu roweru za siodełko, gdy przednie koło pozostaje oparte o ziemię. Wystarczy kilka metrów poprzeczki opartej na dwóch nogach i tylko blokady nie ma o co zaczepić. Pewnie tak się to robi w profesjonalnym kolarstwie i w tej kawiarni, gdzie wszyscy się znają i każdy ma swój rower na oku. Kawa jest chyba rzeczywiście dobra, choć nie mogę być tu miarodajny, gdyż zamówiłem dużą americanę. Wiem tylko na pewno, że była lepsza od swej amerykańskiej odpowiedniczki. A ja po prostu chciałem mieć dużo w filiżance, a tego sie nie daje pogodzić ze smakiem i mocą. Następnym razem zamówię normalną, to będę wiedział jak smakuje. 

Pomnik jabłka na rynku w Tarczynie
Pomnik jabłka na rynku w Tarczynie © yurek55

Obwodnica Góry Kalwarii widok na wschód
Obwodnica Góry Kalwarii widok na wschód © yurek55
Moi obserwowani ze Stravy już przetestowali ten asfalt, obwodnica dochodzi do krajowej 79, ciekawe jak jest w drugą stronę?
Obwodnica GK, widok na zachód
Obwodnica GK, widok na zachód © yurek55
Estakadą można nielegalnie przejechać
Estakadą można przejechać (nielegalnie) © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/2805880464/embed/8e4a36eda6f293c1db31e9d9a73d6390823146dd">
  • DST 118.34km
  • Czas 05:29
  • VAVG 21.58km/h
  • Temperatura 24.6°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 15 października 2019 Kategoria > 100

Do Kampinosu i z (trudnym) powrotem

Lato powróciło na dobre i choć rankiem nie było zbyt gorąco, to jednak ubrany "na krótko" ,ze sporym zdziwieniem patrzyłem na rowerzystów w kurtkach, bufach i długich spodniach. Trochę im współczułem powrotu z pracy w tych strojach. :) Wybór kierunku jazdy dokonał się jakoś tak sam, zupełnie bez żadnego namysłu, ale dość szybko zorientowałem się, że to nie do końca jest dobry pomysł. Zawsze staram się wracać z wiatrem, a tym razem zapowiadało się zgoła odwrotnie. Tymczasem jednak zastosowałem metodę bohaterki "Przeminęło z wiatrem", Scarlett O'Hara - "pomyślę o tym jutro". Jadąc na zachód drogą wojewódzką 580 do Sochaczewa, kombinowałem gdzie by tu skręcić i jaką drogą wracać, żeby się zbyt mocno nie uszarpać.I choć wariantów jest kilka, to po dojechaniu do Kampinosu, zdecydowałem o powrocie tak jak zwykle, czyli niestety pod wiatr. Morale mocno mi spadało gdy na liczniku widziałem 15 km/h, a ci co mnie mijali, mieli o dziesięć więcej na liczniku. Lekarstwem na to jest niepatrzenie na licznik, co też od dawna skutecznie stosuję, no i mogłem tłumaczyć swoją dyspozycję brakiem jedzenia. Kiedy wreszcie w sklepie "U zwierzaka" w Umiastowie kupiłem pół litra i coś na ząb, to forma wprawdzie jakoś spektakularnie nie wystrzeliła w górę, ale do domu dojechałem.
Izabelin, 3 Maja/Sienkiewicza
Izabelin, 3 Maja/Sienkiewicza © yurek55
Mariew, ulica Kwiatowa
Mariew, ulica Kwiatowa © yurek55
Bystry Baranek w Kampinosie
Bystry Baranek w Kampinosie © yurek55
Kolorowo i zielono
Kolorowo i zielono © yurek55
Temperatura iście październikowa
Temperatura iście październikowa © yurek55
Kokpit. Sony z Locusem, Convoy S2+ i licznik B'Twin
Kokpit. Sony z Locusem, Convoy S2+ i licznik B'Twin © yurek55
Selfie w rowerowym lusterku
Selfie w rowerowym lusterku © yurek55
Selfie boczna
Selfie boczna © yurek55
Selfie bardziej frontowa
Selfie bardziej frontowa © yurek55
Domek jak z katalogu
Domek jak z katalogu © yurek55
  • DST 103.87km
  • Czas 04:59
  • VAVG 20.84km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 3 października 2019 Kategoria > 100

Pamiątkowy mural w Żyrardowie

Nic nie zapowiadało tak dalekiej podróży, bo jadąc na zachodnie wioski zamierzałem dojechać do Borzęcina, a maksymalnie do Zaborowa. Ale gdy dojeżdżałem do punku, gdzie powinienem zawrócić, ja nadal pchałem się na zachód i w końcu jak w Błoniu też nie zawróciłem, to olśniło mnie, że chciałem nowy mural w Żyrku zobaczyć. Jechałem jakąś boczną i słabo uczęszczaną drogą, o dość kiepskiej nawierzchni, która w końcu doprowadziła mnie do słynnej "pięćdziesiątki" i tym sposobem wjechałem do miasta od Wiskitek.Na szczęście to był odcinek niezbyt długi, a na dodatek poszczęściło mi się i wyjechałem wprost na szukany mural. 
Przedtem jednak moją uwagę zwrócił kościół i trudno żeby nie, skoro to jedna z największych budowli sakralnych na Mazowszu. Podaję za  Wikipedią, można doczytać.
Kościół
Kościół © yurek55
Plac Jana Pawła II
Plac Jana Pawła II © yurek55
Dawny Urząd Pocztowy
Dawny Urząd Pocztowy © yurek55
Żyrardów, 1 Maja róg Okrzei
Żyrardów, 1 Maja róg Okrzei © yurek55

Na pamiątkę strajku
Na pamiątkę strajku © yurek55
Przyznam się, że gdy już zrealizowałem cel wyjazdu, postanowiłęm wrócić do domu pociągiem. Nie dlatego, że byłem zmęczony, a dlatego, że lenistwo wzięło górę. Telefon mi się kończył, dochodziła czternasta, pamiętałem, że droga 719 jest koszmarna do jazdy rowerem, więc udałem się na dworzec. Na szczęście pociąg do Warszawy miał być dopiero za czterdzieści pięć minut i to zdecydowało, że wróciłem na dwóch kołach. W Grodzisku byłem świadkiem reanimowania potrąconego i leżącego na jezdni człowieka, a że było to w samym centrum, to miasteczko zostało sparaliżowane. Ja przejechałem, ale na wylocie natrafiłem na ciąg znaków B-9 ciągnący się przez kilka kilometrów i musiałem jechać naprawdę wyszczerbioną drogą rowerową. Reszta podrózy, pomimo dużego ruchu samochodowego upłynęła bez emocji. 
Dziś pierwszy raz założyłem długie spodnie i kurtkę, temperatura oscylowała pomiędzy dwanaście, a szesnaście (jak wyszło słońce).

  • DST 118.43km
  • Czas 05:39
  • VAVG 20.96km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl