Wpisy archiwalne w kategorii
> 100
| Dystans całkowity: | 51704.82 km (w terenie 765.00 km; 1.48%) |
| Czas w ruchu: | 2492:37 |
| Średnia prędkość: | 20.74 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 116.95 km/h |
| Suma podjazdów: | 79611 m |
| Suma kalorii: | 865353 kcal |
| Liczba aktywności: | 456 |
| Średnio na aktywność: | 113.39 km i 5h 27m |
| Więcej statystyk | |
Test kurtki ultralight
Pogoda miała być mniej więcej taka jak wczoraj, więc chciałem zobaczyć jak sprawuje się nowa kurtka. Rano, pomimo tylko jedenastu stopni odnosiłem wrażenie, że jest cieplej niż przy wczorajszych piętnastu. W krótkim rękawku pod spodem chwilami robiło się gorąco, aż musiałem rozpinać suwak pod szyją. Z czasem zrobiło się chłodniej i kurteczka bardzo dobrze spełniała swoją rolę. Jak pisałem wczoraj, jest chyba nieco inaczej uszyta, bo zupełnie jej nie słychać na wietrze. :) Za to na deszczu, klei się do gołych rąk natychmiast, zapewniając dość ekstremalne doznania termiczne. Na szczęście droga z dworca zajmuje zaledwie kilka minut i nie zdążyłem popaść w hipotermię. Nie zdążyłem też sprawdzić, jak długo można mieć suche plecy. W każdym razie piętnaście minut na pewno.
A tak w ogóle, to dziś był mój bardzo szczęśliwy dzień. Na stację wŚwierczy Świerczach dotarłem cztery minuty przed odjazdem pociągu i nie chcę nawet myśleć, co by było gdybym nie zdążył. Właśnie zaczynało się na dobre rozpadywać, temperatura spadła, a kolejny był za godzinę. Czekanie na peronie, albo jazda do Nasielska - żadna z tych ewentualności mogłoby mi na zdrowie nie wyjść.

Most w Nowym Dworze © yurek55

Słońce w Wiśle © yurek55

Dookoła lotniska Modlin © yurek55

Dookoła lotniska Modlin © yurek55

Dookoła lotniska Modlin © yurek55

Wypożyczalnia "Niebieskie kajaki" © yurek55

Wypożyczalnia "Wiosełko" © yurek55

Wkra © yurek55

Drzewo mechaników © yurek55

Meta! Zdążyłem! © yurek55

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny... © yurek55
Bezchmurnie, 13°C, Odczuwalna temperatura 9°C, Wilgotność 62%, Wiatr 4m/s z PłdZ - Klimat.app
A tak w ogóle, to dziś był mój bardzo szczęśliwy dzień. Na stację w

Most w Nowym Dworze © yurek55

Słońce w Wiśle © yurek55

Dookoła lotniska Modlin © yurek55

Dookoła lotniska Modlin © yurek55

Dookoła lotniska Modlin © yurek55

Wypożyczalnia "Niebieskie kajaki" © yurek55

Wypożyczalnia "Wiosełko" © yurek55

Wkra © yurek55

Drzewo mechaników © yurek55

Meta! Zdążyłem! © yurek55

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny... © yurek55
Bezchmurnie, 13°C, Odczuwalna temperatura 9°C, Wilgotność 62%, Wiatr 4m/s z PłdZ - Klimat.app
- DST 105.25km
- Teren 2.00km
- Czas 05:09
- VAVG 20.44km/h
- VMAX 45.36km/h
- Temperatura 12.0°C
- Kalorie 3202kcal
- Podjazdy 302m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Z wiatrem do Siedlec
Korzystając z zachodniego wiatru postanowiłem dziś do Siedlec się wybrać. Wyruszyłem wcześnie rano i dzięki temu szybko i sprawnie przejechałem miasto, a na peryferiach włączyłem nawigowanie po śladzie - a tu zonk! Garmin niby pokazywał na mapie moją pozycję, ale nie wyświetlał powiadomień o zmianie kierunku jazdy. Ale za to na trwałe wyświetlał komunikat "jedź w kierunku płd-wsch do Dorotowska". Dawał mi też sygnał, o zgubieniu trasy, gdy pojechałem nie po śladzie. Ale przecież nie da się non-stop patrzeć w wyświetlacz!
Próbowałem różnych rzeczy, włącznie z wyłączeniem, ale nic to nie pomagało. Dlatego mam dwa ślady. I raptem po pięćdziesięciu kilometrach wszystko się naprawiło, a ja nawet nie wiem, co właściwie zrobiłem. Od tej pory mogłem rozkoszować się rozwijaną prędkością, dość powiedzieć, że bywały momenty nawet grubo powyżej 30 km/h. No ale niestety bywały też kawałki takie, jak na zdjęciach i wtedy bywało trudno i przykro. Na szczęście zapas czasu miałem wystraczający, by się nie stresować. Wprawdzie spóźniłem się dwadzieścia minut na wcześniejszy pociąg, ale dzięki temu nie musiałem długo na następny czekać. :)
PS. Dopiero w pociągu zorientowałem się, że zgubiłem moją ulubioną kurtkę - trzepotkę z Deca. Pewnie wypadła przy wyciąganiu banana z tylnej kieszonki. :(

Żeby za łatwo nie było :) © yurek55

Ta droga jest na mapie © yurek55

Prowadzi tu, a to teren prywatny! © yurek55

Gamratka, to staropolska prostytutka © yurek55

Cmentarz parafialny w Oleksinie © yurek55

Baranek w Siedlcach © yurek55

Meta © yurek55

Bezchmurnie, 15°C, Odczuwalna temperatura 10°C, Wilgotność 62%, Wiatr 6m/s z Z - Klimat.app
Próbowałem różnych rzeczy, włącznie z wyłączeniem, ale nic to nie pomagało. Dlatego mam dwa ślady. I raptem po pięćdziesięciu kilometrach wszystko się naprawiło, a ja nawet nie wiem, co właściwie zrobiłem. Od tej pory mogłem rozkoszować się rozwijaną prędkością, dość powiedzieć, że bywały momenty nawet grubo powyżej 30 km/h. No ale niestety bywały też kawałki takie, jak na zdjęciach i wtedy bywało trudno i przykro. Na szczęście zapas czasu miałem wystraczający, by się nie stresować. Wprawdzie spóźniłem się dwadzieścia minut na wcześniejszy pociąg, ale dzięki temu nie musiałem długo na następny czekać. :)
PS. Dopiero w pociągu zorientowałem się, że zgubiłem moją ulubioną kurtkę - trzepotkę z Deca. Pewnie wypadła przy wyciąganiu banana z tylnej kieszonki. :(

Żeby za łatwo nie było :) © yurek55

Ta droga jest na mapie © yurek55

Prowadzi tu, a to teren prywatny! © yurek55

Gamratka, to staropolska prostytutka © yurek55

Cmentarz parafialny w Oleksinie © yurek55

Baranek w Siedlcach © yurek55

Meta © yurek55

Bezchmurnie, 15°C, Odczuwalna temperatura 10°C, Wilgotność 62%, Wiatr 6m/s z Z - Klimat.app
- DST 137.00km
- Teren 7.00km
- Czas 07:33
- VAVG 18.15km/h
- VMAX 45.36km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 4358kcal
- Podjazdy 366m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Pchamy przez piachy
Kierunek północno - wschodni był zawsze traktowany przeze mnie po macoszemu. Żeby znaleźć jakieś sensowne drogi, najpierw muszę przejechać przez całe miasto, a potem jeszcze jazda wylotówką na Wyszków i Białystok. Wprawdzie teraz, po oddaniu obwodnicy Radzymina, ruch na niej jest nieco mniejszy, ale przyjemnie nie jest. Dziś dopiero po dwudziestu trzech kilometrach mogłem opuścić tę trasę, gdy tymczasem na kierunku zachodnim, czy południowym, wystarcza mi siedem kilometrów i jestem na pustych drogach podmiejskich.
No ale kwadraty rządzą się swoimi prawami i trzeba jeździć tam, gdzie się nigdy nie było, a nie tylko tłuc te same trasy. Tak więc zwiedziłem nowe tereny, a nawet pospacerowałem sobie po lesie. Nie żebym chciał, ale trasa terenowa w dużych fragmentach okazała się dla mojego roweru nieprzejezdna. Dobrze, że było ciepło i słonecznie. Wracałem przez Ossów, Zielonkę i Ząbki jest to droga mocno zakorkowana i wąska. Czyli znowu nic przyjemnego. Lepiej będzie pociągiem jeździć z "Wileniaka" i wracać też pociągiem.

Piaskownica © yurek55

Pchamy... © yurek55

Pchamy... © yurek55

Nowe Grabie (stare też były) © yurek55

Plaża© yurek55

Z mostu© yurek55
Bezchmurnie, 8°C, Odczuwalna temperatura 3°C, Wilgotność 42%, Wiatr 4m/s z PłdW - Klimat.app
No ale kwadraty rządzą się swoimi prawami i trzeba jeździć tam, gdzie się nigdy nie było, a nie tylko tłuc te same trasy. Tak więc zwiedziłem nowe tereny, a nawet pospacerowałem sobie po lesie. Nie żebym chciał, ale trasa terenowa w dużych fragmentach okazała się dla mojego roweru nieprzejezdna. Dobrze, że było ciepło i słonecznie. Wracałem przez Ossów, Zielonkę i Ząbki jest to droga mocno zakorkowana i wąska. Czyli znowu nic przyjemnego. Lepiej będzie pociągiem jeździć z "Wileniaka" i wracać też pociągiem.

Piaskownica © yurek55

Pchamy... © yurek55

Pchamy... © yurek55

Nowe Grabie (stare też były) © yurek55

Plaża© yurek55

Z mostu© yurek55
Bezchmurnie, 8°C, Odczuwalna temperatura 3°C, Wilgotność 42%, Wiatr 4m/s z PłdW - Klimat.app
- DST 110.94km
- Teren 10.00km
- Czas 05:53
- VAVG 18.86km/h
- VMAX 34.56km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 3185kcal
- Podjazdy 154m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Kto rano wstaje...
Bezchmurnie, 6°C, Odczuwalna temperatura 3°C, Wilgotność 60%, Wiatr 1m/s z Płn - Klimat.app
No właśnie, trzeba wcześnie wstać, wtedy kilometry będą! A dziś nawet pogoda w miarę sprzyjająca, bez lodowatego wiatru, bez śniegu, bez deszczu - aż dziwne. Wprawdzie nadal temperatura nie rozpieszcza, ale już przynajmniej dłonie i stopy nie marzną. Jak to niewiele potrzeba do szczęścia. Gdybym jeszcze miał założone opony szersze o trzynaście milimetrów, albo choć siedem, to pewnie byłoby łatwiej na tych puszczańskich drogach. Najgorzej jest, gdy droga wydaje się twarda, a na wierzchu pojawi się warstwa piasku i rower zaczyna tańczyć. Prawie całą drogę jechałem z wypiętą jedna nogą, żeby móc się podeprzeć w razie czego. Kilka, albo kilkanaście razy uratowało mnie to od gleby, ale wygodnie się nie pedałuje.

Bystry Baranek w lesie nie jest bystry © yurek55

Droga... © yurek55

i droga.... © yurek55

i droga... © yurek55

Pomnik ufundował Wójt i Rada Gminy Leoncin w 2008 roku © yurek55
"Pamięci mieszkańców wsi Rybitew poległych, zamęczonych i straconych w hitlerowskich obozach koncentracyjnych po pacyfikacji w dniu 14 września 1944" (50 nazwisk)
"Gdy ludzka pamięć gaśnie przemawiają kamienie".

Drogowskazy © yurek55

Utknął tu na dobre i stoi od lat© yurek55
No właśnie, trzeba wcześnie wstać, wtedy kilometry będą! A dziś nawet pogoda w miarę sprzyjająca, bez lodowatego wiatru, bez śniegu, bez deszczu - aż dziwne. Wprawdzie nadal temperatura nie rozpieszcza, ale już przynajmniej dłonie i stopy nie marzną. Jak to niewiele potrzeba do szczęścia. Gdybym jeszcze miał założone opony szersze o trzynaście milimetrów, albo choć siedem, to pewnie byłoby łatwiej na tych puszczańskich drogach. Najgorzej jest, gdy droga wydaje się twarda, a na wierzchu pojawi się warstwa piasku i rower zaczyna tańczyć. Prawie całą drogę jechałem z wypiętą jedna nogą, żeby móc się podeprzeć w razie czego. Kilka, albo kilkanaście razy uratowało mnie to od gleby, ale wygodnie się nie pedałuje.

Bystry Baranek w lesie nie jest bystry © yurek55

Droga... © yurek55

i droga.... © yurek55

i droga... © yurek55

Pomnik ufundował Wójt i Rada Gminy Leoncin w 2008 roku © yurek55
"Pamięci mieszkańców wsi Rybitew poległych, zamęczonych i straconych w hitlerowskich obozach koncentracyjnych po pacyfikacji w dniu 14 września 1944" (50 nazwisk)
"Gdy ludzka pamięć gaśnie przemawiają kamienie".

Drogowskazy © yurek55

Utknął tu na dobre i stoi od lat© yurek55
- DST 102.42km
- Teren 15.00km
- Czas 05:15
- VAVG 19.51km/h
- VMAX 38.88km/h
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 3035kcal
- Podjazdy 144m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Trochę słońce, trochę śnieg
"Pochmurno z przejaśnieniami, 4°C, Odczuwalna temperatura -1°C, Wilgotność 56%, Wiatr 5m/s z PłnZ - Klimat.app"
Kwiecień mamy najzimniejszy od dwudziestu czterech lat i wcale mnie to - w odróżnieniu od morsa - nie cieszy. Dziś na ten przykład, zmarzły mi dłonie, choć jeżdżę w długich rękawiczkach, a i stopy też swoje dostały. Spokojnie można jeździć w zimowym zestawie ubraniowym, choć do majówki już tylko kilak dni. Ja już wprawdzie kurtkę i spodnie schowałem do przyszłej zimy, bo mam nadzieję, że wiosna to zobaczy i przyjdzie. A ona nic! Pani zima nadal trzyma się mocno i nawet śniegiem sypnęła i wichrem lodowatym powiała. Dobrze chociaż, że w plecy. Gdy byłem niedaleko Warszawy znów słonko wyszło i zrobiłem sobie trochę dookolny przejazd przez miasto i pierwsza setka w tym roku wpadła. Wreszcie.

Komu, komu, bo idę do domu! © yurek55

Znajomy widok - rzeka Utrata © yurek55

Zanosi się na deszcz © yurek55

Parking leśny © yurek55

Drogowskazy puszczańskie © yurek55

Oczekująca trasa w Kampinosie © yurek55

Kampinos - skwer i kościół © yurek55

Wiatr i śnieg w plecy © yurek55
Kwiecień mamy najzimniejszy od dwudziestu czterech lat i wcale mnie to - w odróżnieniu od morsa - nie cieszy. Dziś na ten przykład, zmarzły mi dłonie, choć jeżdżę w długich rękawiczkach, a i stopy też swoje dostały. Spokojnie można jeździć w zimowym zestawie ubraniowym, choć do majówki już tylko kilak dni. Ja już wprawdzie kurtkę i spodnie schowałem do przyszłej zimy, bo mam nadzieję, że wiosna to zobaczy i przyjdzie. A ona nic! Pani zima nadal trzyma się mocno i nawet śniegiem sypnęła i wichrem lodowatym powiała. Dobrze chociaż, że w plecy. Gdy byłem niedaleko Warszawy znów słonko wyszło i zrobiłem sobie trochę dookolny przejazd przez miasto i pierwsza setka w tym roku wpadła. Wreszcie.

Komu, komu, bo idę do domu! © yurek55

Znajomy widok - rzeka Utrata © yurek55

Zanosi się na deszcz © yurek55

Parking leśny © yurek55

Drogowskazy puszczańskie © yurek55

Oczekująca trasa w Kampinosie © yurek55

Kampinos - skwer i kościół © yurek55

Wiatr i śnieg w plecy © yurek55
- DST 101.36km
- Teren 6.00km
- Czas 04:44
- VAVG 21.41km/h
- VMAX 38.16km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 3163kcal
- Podjazdy 146m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
100 w grudniu, to jak 150 w maju ;)
Zaliczanie kwadratów jest łatwiejsze od zdobywania gmin, bo nie wymagają dalekich podróży, a jako motywator sprawiają się bardzo dobrze. Na dodatek pozwalają poznawać nowe drogi i to w całkiem bliskich okolicach, niemal obok stałych tras. Dziś zapełniłem białe plamy na kierunku południowo - wschodnim, pomiędzy Mrokowem, a Żabią Wolą i udało się powiększyć niebieski kwadrat o jeden.


Słonko się przebija © yurek55

Droga pośród sadów w Suchodole © yurek55

Róg Myśliwskiej i Wspólnej, Suchodół © yurek55

Towarzystwo się kończy, towarzystwo się zaczyna © yurek55

Droga przez las © yurek55
Licznik włączony dopiero przy Dickensa, trzy przystanki od domu.
Przewaga chmur, 5°C, Odczuwalna temperatura 2°C, Wilgotność 93%, Wiatr 4m/s z Z - Klimat.app


Słonko się przebija © yurek55

Droga pośród sadów w Suchodole © yurek55

Róg Myśliwskiej i Wspólnej, Suchodół © yurek55

Towarzystwo się kończy, towarzystwo się zaczyna © yurek55

Droga przez las © yurek55
Licznik włączony dopiero przy Dickensa, trzy przystanki od domu.
Przewaga chmur, 5°C, Odczuwalna temperatura 2°C, Wilgotność 93%, Wiatr 4m/s z Z - Klimat.app
- DST 102.00km
- Czas 05:00
- VAVG 20.40km/h
- VMAX 35.64km/h
- Temperatura 3.0°C
- Kalorie 2949kcal
- Podjazdy 269m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Listopadowe setki sypią się jak z rękawa
Listopadowa pogoda nadal nas rozpieszcza i aż szkoda jej nie wykorzystać. Do tego zyskałem nową motywację do jeżdżenia i zbieram kwadraty, a to jest łatwiejsze od zbierania gmin i nie wymaga wypraw po Polsce. za to trudniej sensownie wytyczyć trasę, trzeba kluczyć i cofać się po własnym śladzie, no i czasem trzeba zapuścić się w teren. ja mam sporo białych plam całkiem niedaleko - w Puszczy Kampinoskiej. Wracając zajrzałem do Sierakowa, zobaczyć jak wyglądaj tam drogi, ale na wąskich oponach nie ma co się tam zapuszczać. Może jak zamienię na trekingowe i zrobię z Bystrego Baranka bieda-gravela, pomyślę i o drogach puszczańskich.

Jest kościół w Borzęcinie, nie ma kontroli czasu
Duże zachmurzenie, 9°C, Odczuwalna temperatura 5°C, Wilgotność 76%, Wiatr 7m/s z PłdPłdZ - Klimat.app

Jest kościół w Borzęcinie, nie ma kontroli czasu
Duże zachmurzenie, 9°C, Odczuwalna temperatura 5°C, Wilgotność 76%, Wiatr 7m/s z PłdPłdZ - Klimat.app
- DST 116.65km
- Czas 05:25
- VAVG 21.54km/h
- VMAX 38.52km/h
- Temperatura 9.0°C
- Kalorie 3627kcal
- Podjazdy 231m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Druga setka listopadowa
W zbieraniu kwadratów pomocna jest dywersyfikacja tras, a nie jazda wciąż tymi samymi drogami. Czasem wystarczało skręcić ledwie kilkaset metrów i dziś pod tym kątem opracowałem trasę. Odwiedziłem nowe miejsca i to całkiem całkiem nieodległe od dotychczas mijanych i nawet jazda krajówką do Góry Kalwarii nie popsuła mi nastroju. Przystanek na kawę i małe co nieco w Górze Kawiarni, pozwolił rozgrzać zmarznięte dłonie i poprawić bilans kaloryczny organizmu i z ochotą wyruszyłem na drugą stronę Wisły. Jazda przez most minęła bez stresu, w odróżnieniu od wcześniejszego zjazdu po kocich łbach ulicy Świętego Antoniego. Pierwszy raz zjeżdżałem na Baranku i nawet klocki Ultegry nie pomogły - największy spadek pokonaliśmy na nogach. Po drugiej stronie Wisły rozpościera się kraina etnograficzna zwana Urzecz, lub Urzecze, którą przejeżdżałem wiele razy, ale dziś wracając do Warszawy myszkowałem to w prawo, to w lewo. Drogi gładkie i puste więc kompletowanie kwadratów, czyli nieodkrytych miejsc, przychodziło lekko, łatwo i przyjemnie. Właściwie całą dzisiejszą jazdę mogę tak określić.

Lokomotywka © yurek55

Kolomotywka © yurek55

Rozkład jazdy Kolejki Wąskotorowej w Karczewiu © yurek55

Przebieg trasy kolejki wąskotorowej © yurek55

Panorama z Mostu Siekierkowskiego
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/4346355959/embed/b31e3c30a9bbeaa231185999056f76f3d1b14ebc"> Total tiles: 2853 (+11)
Max cluster: 733 (+26)
Max square: 19x19 (+1)
Duże zachmurzenie, 6°C, Odczuwalna temperatura 4°C, Wilgotność 86%, Wiatr 4m/s z PłdPłdW - Klimat.app

Lokomotywka © yurek55

Kolomotywka © yurek55

Rozkład jazdy Kolejki Wąskotorowej w Karczewiu © yurek55

Przebieg trasy kolejki wąskotorowej © yurek55

Panorama z Mostu Siekierkowskiego
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/4346355959/embed/b31e3c30a9bbeaa231185999056f76f3d1b14ebc"> Total tiles: 2853 (+11)
Max cluster: 733 (+26)
Max square: 19x19 (+1)
Duże zachmurzenie, 6°C, Odczuwalna temperatura 4°C, Wilgotność 86%, Wiatr 4m/s z PłdPłdW - Klimat.app
- DST 111.46km
- Czas 05:13
- VAVG 21.37km/h
- VMAX 40.68km/h
- Temperatura 5.0°C
- Kalorie 3440kcal
- Podjazdy 220m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Zabawa w kwadraty i wspomnienie uzdrowiciela Nowaka
Wśród użytkowników Stravy i Wykopu dynamicznie rozwija się zabawa, połączona ze współzawodnictwem, w zbieranie kwadratów. Nie będę się rozpisywał na czym to polega, ale za namową tamtejszych wykopków, czyli mirków, dołączyłem wczoraj do tej zabawy i od razu wskoczyłem na 11 miejsce. Wieczorem wytyczyłem trasę na dziś i pojechałem powiększyć swój stan posiadania. Póki co, jest to trochę łatwiejsze niż zbieranie gmin, a też daje motywację do jeżdżenia. A jak wiadomo każdy sposób jest dobry, który pozwoli wyjść z krainy lenia i wsiąść na rower.
A tak w skrócie, to kwadraty są poprowadzone wzdłuż południków i równoleżników, mają bok około półtora kilometra i trzeba jechać tam, gdzie się jeszcze nie było. Pomaga w tym heatmapa na statshunters,com. W moim przypadku trudno będzie zaliczać kwadraty terenowe np. w Kampinosie, ale może jak założę szersze opony, to i o tym pomyślę. Tylko moje zapasowe mają 28 mm i mogą kazać się niewystarczające. Zobaczymy. Na razie się wkręciłem.

Są grzyby! © yurek55
A jako że, jak wspomniałem, jechałem na nawigacji, to nieoczekiwania znalazłem się w miejscu, które przywołało wspomnienia z początku lat dziewięćdziesiątych. Wtedy to właśnie wiedziony nieodpartą potrzebą wypróbowania wszelkich dostępnych środków, udałem się do Podkowy Leśnej do znanego bioenergoterapeuty, pana Zbyszka Nowaka. Nie, żebym specjalnie wierzył, to była bardziej ciekawość i chęć wypróbowania na 100% skutecznej metody;). Pojechałem z samego rana, samochodów z rejestracją z całej Polski było już kilkadziesiąt, niektórzy w nich jeszcze spali, ale gdy po odstaniu swojego w kolejce, w końcu zarejestrowaliśmy się, zapłaciliśmy - nie pamiętam już ile - i poszliśmy do dość sporej świetlicy. Tam pan Zbyszek Nowak pogadał z pół godziny, chyba jakieś takie motywacyjne gadki, namagnetyzował wody w zgrzewkach, które trzeba było potem kupić, by wzmocnić działanie jego uzdrawiającej energii i to było tyle.
Skutek tej wizyty był taki, że jak jechałem do pracy po tym seansie, to w kiosku kupiłem sobie papierosy. Aha, bo nie wiecie, że pojechałem tam odzwyczaić się od palenia, a pan Zbyszek, na samym początku seansu, polecił nam wrzucić swoje papierosy do worka krążącego po sali.
i tak to właśnie rzuciłem palenie. Potem jeszcze była chińska akupunktura w ucho - równie skuteczna - i parę innych doskonałych i pewnych metod, ale ja nie o tym. Po prostu tak mi się przypomniało w tym miejscu. A myślałem, że już dawno te jego terapie umarły śmiercią naturalną.
PS. Ktoś wie, co to za żółte grzyby?

Uzdrawialnia pana Zbyszka Nowaka z Podkowy Leśnej © yurek55

Podpisz zdjęcie chorej osoby i wrzuć do skrzynki - resztą zajmie się pan Zbyszek ;) © yurek55

Kościół na Żbikowie © yurek55

Góra śmieci i ceny paliw © yurek55
Total tiles: 2842 (+4)
Max cluster: 707 (+14)
Max square: 18x18
Średnie zachmurzenie, 7°C, Odczuwalna temperatura 5°C, Wilgotność 90%, Wiatr 3m/s z PłdPłdZ - Klimat.app
A tak w skrócie, to kwadraty są poprowadzone wzdłuż południków i równoleżników, mają bok około półtora kilometra i trzeba jechać tam, gdzie się jeszcze nie było. Pomaga w tym heatmapa na statshunters,com. W moim przypadku trudno będzie zaliczać kwadraty terenowe np. w Kampinosie, ale może jak założę szersze opony, to i o tym pomyślę. Tylko moje zapasowe mają 28 mm i mogą kazać się niewystarczające. Zobaczymy. Na razie się wkręciłem.

Są grzyby! © yurek55
A jako że, jak wspomniałem, jechałem na nawigacji, to nieoczekiwania znalazłem się w miejscu, które przywołało wspomnienia z początku lat dziewięćdziesiątych. Wtedy to właśnie wiedziony nieodpartą potrzebą wypróbowania wszelkich dostępnych środków, udałem się do Podkowy Leśnej do znanego bioenergoterapeuty, pana Zbyszka Nowaka. Nie, żebym specjalnie wierzył, to była bardziej ciekawość i chęć wypróbowania na 100% skutecznej metody;). Pojechałem z samego rana, samochodów z rejestracją z całej Polski było już kilkadziesiąt, niektórzy w nich jeszcze spali, ale gdy po odstaniu swojego w kolejce, w końcu zarejestrowaliśmy się, zapłaciliśmy - nie pamiętam już ile - i poszliśmy do dość sporej świetlicy. Tam pan Zbyszek Nowak pogadał z pół godziny, chyba jakieś takie motywacyjne gadki, namagnetyzował wody w zgrzewkach, które trzeba było potem kupić, by wzmocnić działanie jego uzdrawiającej energii i to było tyle.
Skutek tej wizyty był taki, że jak jechałem do pracy po tym seansie, to w kiosku kupiłem sobie papierosy. Aha, bo nie wiecie, że pojechałem tam odzwyczaić się od palenia, a pan Zbyszek, na samym początku seansu, polecił nam wrzucić swoje papierosy do worka krążącego po sali.
i tak to właśnie rzuciłem palenie. Potem jeszcze była chińska akupunktura w ucho - równie skuteczna - i parę innych doskonałych i pewnych metod, ale ja nie o tym. Po prostu tak mi się przypomniało w tym miejscu. A myślałem, że już dawno te jego terapie umarły śmiercią naturalną.
PS. Ktoś wie, co to za żółte grzyby?

Uzdrawialnia pana Zbyszka Nowaka z Podkowy Leśnej © yurek55

Podpisz zdjęcie chorej osoby i wrzuć do skrzynki - resztą zajmie się pan Zbyszek ;) © yurek55

Kościół na Żbikowie © yurek55

Góra śmieci i ceny paliw © yurek55
Total tiles: 2842 (+4)
Max cluster: 707 (+14)
Max square: 18x18
Średnie zachmurzenie, 7°C, Odczuwalna temperatura 5°C, Wilgotność 90%, Wiatr 3m/s z PłdPłdZ - Klimat.app
- DST 100.73km
- Czas 04:37
- VAVG 21.82km/h
- VMAX 40.32km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 3189kcal
- Podjazdy 258m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 października 2020
Kategoria > 100
Wkra, Dębe i Metro Młociny
"Jak chcesz dziewczyno
miło spędzić czas
z chłopakiem płyń
niebieskim kajakiem"
Ten slogan reklamowy przy wypożyczalni w Borkowie zasługuje na uwiecznienie, choć prawdziwy jest nie do końca. Choć sezon już się skończył, to wspomnę tylko, że w tym roku pierwszy (i ostatni) raz w życiu, płynąłem w kajakowym korku Spływ zaczyna się w Jońcu, a kończy właśnie tu i nigdy nie jesteś sam na rzece. Przemysł kajakowy rozwinął się niesamowicie i po Wkrze w pogodny weekend płynie sześćset kajaków z dwóch wypożyczalni w Borkowie, a ile z Jońca i Goławic, to już nie wiem. miło spędzić czas
z chłopakiem płyń
niebieskim kajakiem"
Ale wróćmy do dnia dzisiejszego.
Wybrałem się na działkę sprawdzić dorobiony klucz od kłódki, bo każdy powód by przejechać sto plus jest dobry.

Wkra w Borkowie © yurek55

Niebieskie kajaki w Borkowie © yurek55
Już na początku spotkała mnie niemiła niespodzianka, gdy okazało się, że funkcjonariusz Straży Miejskiej pilnujący tymczasowej rury z gównem, każe zawrócić. W rozmowie wspomina coś o mandacie za pięćset za zignorowanie znaku zakazu (dobrze, że nie za brak maseczki) i choć przyznaje, że on też nie widzi sensu tego zakazu, to jednak wrócić się trzeba. Później zachciało mi się przejechać przez Park w Młocinach, a dalej to już wiadomo. Niedawno, w ubiegłą sobotę, też tamtędy jechałem i zdjęcia wstawiałem, więc nie ma co powielać.

Przejścia nie ma! Straż Miejska pilnuje © yurek55

Zdjęcie całkiem przypadkowe © yurek55

Most w Nowym Dworze © yurek55
Dopiero w Nasielsku zobaczyłem coś nowego, całkiem świeże, jeszcze ciepłe murale przy głównej wylotówce na Warszawę i Płońsk. Generałowie patrzą na Nasielsk.

Gen. Aleksander Osiński © yurek55

Murale na ul. Warszawskiej w Nasielsku © yurek55

Dowódca 5. Armii gen. Władysław Sikorski © yurek55
Z Nasielska innej drogi nie miałem, jak tylko przez most na Narwi w Dębem i przez Wieliszew. Nie lubię jej, ale jak się nie ma co się lubi.... Na dodatek strasznie ciężko mi się jechało i choć wiatr przeciwny nie był jakoś specjalnie silny, to skuteczni odbierał mi siły i osłabiał morale. Ale nawet najdłuższa podróż kiedyś się kończy. W końcu jakoś dojechałem do Warszawy i uznałem, że drogę przez miasto sobie odpuszczę. Wsiadłem do metra na "pętli" Młociny i za 1.7 PLN dojechałem aż do Politechniki. Stamtąd już tylko trzy kilometry i dziesięć minut.
Most pontonowy i awaryjny rurociąg rozebrany z uwagi na wysoką wodę. Gówna znów idą do Wisły.

Wisła przybrała © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/4220123156/embed/19d1ce095837d29387c196006618f380fc7fbfba"> Średnie zachmurzenie, 5°C, Odczuwalna temperatura 3°C, Wilgotność 96%, Wiatr 2m/s z Płd - Klimat.app
- DST 126.00km
- Czas 06:16
- VAVG 20.11km/h
- VMAX 49.68km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 3777kcal
- Podjazdy 377m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze























