Wpisy archiwalne w kategorii
> 100
| Dystans całkowity: | 53193.05 km (w terenie 765.00 km; 1.44%) |
| Czas w ruchu: | 2562:28 |
| Średnia prędkość: | 20.76 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 116.95 km/h |
| Suma podjazdów: | 84282 m |
| Suma kalorii: | 911819 kcal |
| Liczba aktywności: | 469 |
| Średnio na aktywność: | 113.42 km i 5h 27m |
| Więcej statystyk | |
Za Bug!
Korzystając z wiatru od wchodu i północnego wschodu, wybrałem dziś trasę z Tłuszcza do Legionowa, połączoną ze zbieraniem kwadratów pomiędzy Bugiem, a drogą krajową 62, fragment Wierzbica - Wyszków. Na Wileńskim spotkałem wirtualnego znajomego, który mnie poznał i nawet jechaliśmy tym samym pociągiem. Tylko on jechał dalej, do Małkini, też po kwadraty oczywiście. Pokazałem mu swoją trasę i dowiedziałem się, że do jednego kwadratu na sto procent nie dojadę. jak dotąd zaliczyło go czterech zbieraczy i to latem, jak można było chodzić po wodzie. Niby prowadzi tam droga na mapie i jest nawet bród, wyłożony płytami betonowymi, ale ja chciałem sprawdzić tę informację. No i sprawdziłem. :(

Dojazd do brodu © yurek55

Dalej nie pojedziemy © yurek55
Na drugą stronę Bugu, mogłem przejechać tylko przez most w Wyszkowie, a droga do niego wiodła takimi malowniczymi drogami.

Szlak Prymasa Tysiąclecia © yurek55

Miejsce na odpoczynek © yurek55

Bug w Wyszkowie © yurek55

Most na Bugu © yurek55

Liga Rzeczna i Morska w Wyszkowie © yurek55

Park w Wyszkowie © yurek55
Gdy już znalazłem się w Wyszkowie, wiatr zaczął mi pomagać, i choć nie mogłem to wykorzystać tylko na asfaltach, jazda nabrała nieco żwawości. Gorzej było rzecz jasna w lesie i na dziurawych drogach gruntowych, których na tym kawałku też nie brakowało. W Somiance i Kępie Barcickiej nad samym Bugiem, ostały się dawne, socjalistyczne ośrodki wczasowe, z domkami kampingowymi z dykty, ale i drewniane "Brdy" też się trafiały. Jeden z nich, ten w Kępie Barcickiej, należał do Zakładu Sprężyn Motoryzacyjnych, który był filią FSO i tam dostałem w 1984 roku przydział na wczasy zakładowe. Czyli taka sentymentalna podróż w czasie mi się przy okazji trafiła.

Zabytkowe Ośrodki Wczasowe nad Bugiem © yurek55
Po przejechaniu ponownie mostu na Bugu, tym razem w Wierzbicy, dalsza droga była taka sama jak kilka dni temu. Tylko tym razem na rondzie w Wieliszewie pojechałem prostu, do Legionowa, by tam wsiąść w pociąg. Na powrót przez Nieporęt nie miałem już czasu i ochoty.
Dodałem kilometry z dojazdu do metra i do domu ze stacji Wola. Nie jeżdżę już do końca, na Zachodni, bo kilometrów jest tyle samo, a pięć razy trzeba nosić rower po schodach.
Total tiles: 4243 (+32)
Max cluster: 2253 (+48)
Max square: 40x40
Zachmurzenie duże, 7°C, Odczuwalna temperatura 4°C, Wilgotność 71%, Wiatr 4m/s z WPłnW - Klimat.app

Dojazd do brodu © yurek55

Dalej nie pojedziemy © yurek55
Na drugą stronę Bugu, mogłem przejechać tylko przez most w Wyszkowie, a droga do niego wiodła takimi malowniczymi drogami.

Szlak Prymasa Tysiąclecia © yurek55

Miejsce na odpoczynek © yurek55

Bug w Wyszkowie © yurek55

Most na Bugu © yurek55

Liga Rzeczna i Morska w Wyszkowie © yurek55

Park w Wyszkowie © yurek55
Gdy już znalazłem się w Wyszkowie, wiatr zaczął mi pomagać, i choć nie mogłem to wykorzystać tylko na asfaltach, jazda nabrała nieco żwawości. Gorzej było rzecz jasna w lesie i na dziurawych drogach gruntowych, których na tym kawałku też nie brakowało. W Somiance i Kępie Barcickiej nad samym Bugiem, ostały się dawne, socjalistyczne ośrodki wczasowe, z domkami kampingowymi z dykty, ale i drewniane "Brdy" też się trafiały. Jeden z nich, ten w Kępie Barcickiej, należał do Zakładu Sprężyn Motoryzacyjnych, który był filią FSO i tam dostałem w 1984 roku przydział na wczasy zakładowe. Czyli taka sentymentalna podróż w czasie mi się przy okazji trafiła.

Zabytkowe Ośrodki Wczasowe nad Bugiem © yurek55
Po przejechaniu ponownie mostu na Bugu, tym razem w Wierzbicy, dalsza droga była taka sama jak kilka dni temu. Tylko tym razem na rondzie w Wieliszewie pojechałem prostu, do Legionowa, by tam wsiąść w pociąg. Na powrót przez Nieporęt nie miałem już czasu i ochoty.
Dodałem kilometry z dojazdu do metra i do domu ze stacji Wola. Nie jeżdżę już do końca, na Zachodni, bo kilometrów jest tyle samo, a pięć razy trzeba nosić rower po schodach.
Total tiles: 4243 (+32)
Max cluster: 2253 (+48)
Max square: 40x40
Zachmurzenie duże, 7°C, Odczuwalna temperatura 4°C, Wilgotność 71%, Wiatr 4m/s z WPłnW - Klimat.app
- DST 113.00km
- Teren 20.00km
- Czas 05:53
- VAVG 19.21km/h
- VMAX 51.07km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 3346kcal
- Podjazdy 198m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Tak blisko i tak pusto
Pociąg do Działdowa odjeżdża z Dworca Zachodniego o 8:25, a ja miałem w planie zaliczenie nowych kwadratów w okolicach Nasielska. Peron dziewiąty jest najbardziej oddalony i ma najbardziej skomplikowane dojście, musiałem więc wyjść wcześniej, żeby zdążyć, a nie tak jak ostatnio, wracać się z dworca do domu. Tym razem bez problemu wsiadłem do pociągu i po krótkiej godzince byłem na miejscu. Trasa prowadziła zaskakująco dobrymi drogami i to w miejscach, gdzie przysłowiowy "diabeł mówi dobranoc". Często przez długie kilometry nie widziałem śladów ludzkiego życia, a przecież to tak blisko stolicy. Na dodatek nie miałem zbyt wiele terenowych odcinków tym razem, a nieprzejezdne okazało się zaledwie kilkadziesiąt metrów, no góra sto. Tylko nawigacja w Garminie, po tak długim okresie nieużywania nie bardzo chce współpracować i nie wczytuje mapy. Ślad jest, można po nim jechać, ale nie wyświetla drogi i komunikatów o odległości do najbliższego skrętu. Musiałem więc wpatrywać się w niego jak sroka w gnat i częściej niż zwykle wspomagać się niezawodnym Locusem w telefonie. Mimo to jeden kwadrat ominąłem i trzeba będzie wrócić w te okolice. Zrobię to z nieskrywaną przyjemnością.

Zjazd z kładki nad torami © yurek55

Fotka z mostu w Borkowie © yurek55

Wkra w Borkowie © yurek55

Fort III Pomiechówek © yurek55

"Ekumeniczna" tablica przy Forcie w Pomiechówku © yurek55

Kajakowa stolica Mazowsza © yurek55

Spływy kajakowe © yurek55

Orzeł w Czosnowie © yurek55
Bezchmurnie, 6°C, Odczuwalna temperatura 5°C, Wilgotność 52%, Wiatr 3m/s z ZPłdZ - Klimat.app

Zjazd z kładki nad torami © yurek55

Fotka z mostu w Borkowie © yurek55

Wkra w Borkowie © yurek55

Fort III Pomiechówek © yurek55

"Ekumeniczna" tablica przy Forcie w Pomiechówku © yurek55

Kajakowa stolica Mazowsza © yurek55

Spływy kajakowe © yurek55

Orzeł w Czosnowie © yurek55
Bezchmurnie, 6°C, Odczuwalna temperatura 5°C, Wilgotność 52%, Wiatr 3m/s z ZPłdZ - Klimat.app
- DST 104.00km
- Czas 05:15
- VAVG 19.81km/h
- VMAX 37.77km/h
- Temperatura 4.0°C
- Kalorie 3159kcal
- Podjazdy 243m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wzdłuż "siódemki" z wiatrem
Pierwszy w tym roku wyjazd po kwadraty uwieńczony zwiększeniem stanu posiadania czerwonych +11 i zielonych +13. Pierwszy raz również jechałem ekspresową "siódemką", łamiąc przepis przez ponad czternaście kilometrów. Siłą rzeczy pierwszy raz przejechałem most w Zakroczymiu. Gdyby nie obawa przed policyjnym radiowozem, to byłoby bezstresowo, bo szerokie pobocze zapewnia bezpieczną jazdę i tylko hałas przeszkadza. Ale później, gdy już rozstałem się z tą trasą szybkiego ruch, cisza i spokój do samego końca. Oczywiście nie obyło się bez fragmentu terenowego, ale na oponach 32 mm dał się przejechać prawie cały. A że "prawie" robi różnicę, to oprócz roweru miałem do czyszczenia buty oblepione od spodu błotem. Pogoda piękna, ubranie stosowne do temperatury, wiatr w plecy przez 80% drogi, tysiąc przekroczony, na pociąg w Nowym Dworze zdążyłem - czyli wszystko się udało. A na zakończenie długa i skomplikowana wędrówka z peronu dziewiątego Dworca Zachodniego. Po schodach nosiłem rower pięć razy zanim się wydostałem.

Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś spokojna © yurek55

Debiutancki przejazd © yurek55

Twierdza Modlin © yurek55

Wisła w Zakroczymiu © yurek55

Twierdza Modlin 2 © yurek55

Droga serwisowa © yurek55

Polne drogi © yurek55

Widok z przejścia nad torami © yurek55
Bezchmurnie, 3°C, Odczuwalna temperatura 0°C, Wilgotność 86%, Wiatr 3m/s z Płd - Klimat.app

Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś spokojna © yurek55

Debiutancki przejazd © yurek55

Twierdza Modlin © yurek55

Wisła w Zakroczymiu © yurek55

Twierdza Modlin 2 © yurek55

Droga serwisowa © yurek55

Polne drogi © yurek55

Widok z przejścia nad torami © yurek55
Bezchmurnie, 3°C, Odczuwalna temperatura 0°C, Wilgotność 86%, Wiatr 3m/s z Płd - Klimat.app
- DST 102.40km
- Czas 05:23
- VAVG 19.02km/h
- VMAX 34.80km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 3017kcal
- Podjazdy 289m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 22 lutego 2022
Kategoria > 100
Pojazd rzadszy od lamborghini? - furmanka! :)
Według prognoz miało padać tylko rano, a wiatr miał wiać głównie z kierunków zachodnich i przechodzących w północno - zachodnie. Wybrałem się więc na zachód, w kierunku Leszna i w drodze myślałem cały czas: - kiedy mam zawrócić? Trasa ta daje spore możliwości i szczególnie jak siada motywacja, można zrobić małą pętelkę tylko do Borzęcina i też czterdzieści parę kilometrów wpada. Ale dziś motywacji nie zabrakło i w Borzęcinie skręciłem w prawo, w drogę wiodącą przez Mariew do Zaborowa.

Borzęcin - Mariew © yurek55
W Zaborowie "Żelazna Wola" nadal trzyma się mocno i nie ma nadziei, na poprawną nazwę tej historycznie sławnej miejscowości.

Żelazna Wola :) © yurek55
W Lesznie mogłem skręcić w lewo, sprawdzić remont drogi do Błonia, albo w prawo, powtórzyć trasę przez wioski puszczańskie. Wybrałem drugi wariant, choć jazda wojewódzką 579 nie należy do przyjemności. Na zdjęciu nieliczny "upolowany" moment bez samochodów, za to z rowerzystą.

DW 579 Leszno - Nowy Dwór Mazowiecki © yurek55
Na szczęście po siedmiu kilometrach można już zagłębić się w boczne drogi wiodące przez Kampinos.

Droga Kiścienne - Wiersze © yurek55

Cmentarzyk w Wierszach © yurek55
Jazda przez wsie i przez las może przynieść różne niespodzianki; czasem goniący pies, czasem łoś, sarna, albo inne zwierzę, mnie dziś udało się upolować rzadko spotykany pojazd.

Wóz konny... © yurek55

...czyli furmanka © yurek55
Wszystko co dobre kiedyś się kończy i ja też musiałem opuścić puste drogi Kampinosu i wrócić na drogę 579. Ale już tylko dosłownie na chwilę i zaraz byłem na moście Marszałka Piłsudskiego.

Most Marszałka © yurek55
Za mostem wreszcie mogłem rozpocząć drogę powrotną i zacząć się zbliżać do domu. Jeszcze tylko uwieczniłem pusty od ćwierćwiecza, okazały dom o specyficznej urodzie i pomknąłem do Jabłonny.

Opuszczona cygańska rezydencja w Nowym Dworze Mazowieckiem © yurek55
Dalej, ponieważ byłem w lekkim niedoczasie nie szukałem żadnych bocznych dróg ani ścieżek, tylko Modliuńską, a potem Jsgiellońską, dojechałem do Mostu Gdańskiego i przez miasto do domku.

Kanał Żerański i Elektrociepłownia © yurek55

Nowe buty © yurek55
Zachmurzenie umiarkowane, 4°C, Odczuwalna temperatura -2°C, Wilgotność 83%, Wiatr 9m/s z Z - Klimat.app

Borzęcin - Mariew © yurek55
W Zaborowie "Żelazna Wola" nadal trzyma się mocno i nie ma nadziei, na poprawną nazwę tej historycznie sławnej miejscowości.

Żelazna Wola :) © yurek55
W Lesznie mogłem skręcić w lewo, sprawdzić remont drogi do Błonia, albo w prawo, powtórzyć trasę przez wioski puszczańskie. Wybrałem drugi wariant, choć jazda wojewódzką 579 nie należy do przyjemności. Na zdjęciu nieliczny "upolowany" moment bez samochodów, za to z rowerzystą.

DW 579 Leszno - Nowy Dwór Mazowiecki © yurek55
Na szczęście po siedmiu kilometrach można już zagłębić się w boczne drogi wiodące przez Kampinos.

Droga Kiścienne - Wiersze © yurek55

Cmentarzyk w Wierszach © yurek55
Jazda przez wsie i przez las może przynieść różne niespodzianki; czasem goniący pies, czasem łoś, sarna, albo inne zwierzę, mnie dziś udało się upolować rzadko spotykany pojazd.

Wóz konny... © yurek55

...czyli furmanka © yurek55
Wszystko co dobre kiedyś się kończy i ja też musiałem opuścić puste drogi Kampinosu i wrócić na drogę 579. Ale już tylko dosłownie na chwilę i zaraz byłem na moście Marszałka Piłsudskiego.

Most Marszałka © yurek55
Za mostem wreszcie mogłem rozpocząć drogę powrotną i zacząć się zbliżać do domu. Jeszcze tylko uwieczniłem pusty od ćwierćwiecza, okazały dom o specyficznej urodzie i pomknąłem do Jabłonny.

Opuszczona cygańska rezydencja w Nowym Dworze Mazowieckiem © yurek55
Dalej, ponieważ byłem w lekkim niedoczasie nie szukałem żadnych bocznych dróg ani ścieżek, tylko Modliuńską, a potem Jsgiellońską, dojechałem do Mostu Gdańskiego i przez miasto do domku.

Kanał Żerański i Elektrociepłownia © yurek55

Nowe buty © yurek55
Zachmurzenie umiarkowane, 4°C, Odczuwalna temperatura -2°C, Wilgotność 83%, Wiatr 9m/s z Z - Klimat.app
- DST 106.86km
- Czas 05:23
- VAVG 19.85km/h
- VMAX 38.29km/h
- Temperatura 3.0°C
- Kalorie 3259kcal
- Podjazdy 166m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 14 lutego 2022
Kategoria > 100
Pierwsze "100" AD 20222
Choć nadal moja kolarska forma jest pod zdechłym psem uznałem, że nadszedł czas na dłuższe dystanse. Pogoda na rower bardzo dobra, więc brakło wymówek i tylko trzeba było odjechać jak najdalej od domu, żeby nie było pokusy skracania dystansu. Bardzo motywowała mnie też perspektywa kawy i ciastka w Górze Kawiarni, tym bardziej, że w nowym lokalu jeszcze nie byłem. Pierwszy fragment trasy, do Nadarzyna i Tarczyna prowadził na południe i dał mi się sporo we znaki, ale miałem nadzieję, że przynajmniej potem będzie lżej. Chyba było, ale nie na tyle abym mógł to jakoś spektakularnie wykorzystać. Jakoś jednak dojechałem do Góry Kalwarii i tam spotkała mnie przykra niespodzianka. Kawiarnia nieczynna, a Maciek serwisował swoje ekspresy do kawy. Chwila rozmowy i oblizawszy się smakiem trzeba było jechać dalej. Na szczęście po drodze był jeszcze Cieciszew i tam, w sklepie przy kamieniu, zrobiłem krótki popas na pączka i izotonic. Stamtąd już nad Wisłę, do Gassów nie zjeżdżałem, tylko najkrótszą drogą, przez Obory, Konstancin, Powsin i Wilanów dotarłem do domu w sam raz na obiad.
Zdjęć dziś sporo, bo jak nie ma sił na kręcenie, to często robi się przystanki. :)

Wypędy i Puchały © yurek55

Zespół szkół w Ruścu © yurek55

Pomnik jabłka na Rynku w Tarczynie © yurek55

Tarczyński kościół farny © yurek55

Czachówek Zach. - Czachówek Wsch. © yurek55

Nowa lokalizacja Góry Kawiarni © yurek55

Mistrz świata zawodowców w Górze Kalwarii © yurek55

Mistrz świata amatorów © yurek55
Bezchmurnie, 2°C, Odczuwalna temperatura -2°C, Wilgotność 64%, Wiatr 4m/s z PłdPłdW - Klimat.app
Zdjęć dziś sporo, bo jak nie ma sił na kręcenie, to często robi się przystanki. :)

Wypędy i Puchały © yurek55

Zespół szkół w Ruścu © yurek55

Pomnik jabłka na Rynku w Tarczynie © yurek55

Tarczyński kościół farny © yurek55

Czachówek Zach. - Czachówek Wsch. © yurek55

Nowa lokalizacja Góry Kawiarni © yurek55

Mistrz świata zawodowców w Górze Kalwarii © yurek55

Mistrz świata amatorów © yurek55
Bezchmurnie, 2°C, Odczuwalna temperatura -2°C, Wilgotność 64%, Wiatr 4m/s z PłdPłdW - Klimat.app
- DST 109.03km
- Czas 05:46
- VAVG 18.91km/h
- VMAX 36.79km/h
- Temperatura 5.0°C
- Kalorie 3252kcal
- Podjazdy 278m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Mozolne ciułanie kilometrów i kwadratów
Tym razem wyprawa po kwadraty zawiodła mnie daleko na północny zachód. Zaplanowałem powrót pociągiem z Nasielska i choć teoretycznie miałem dużo czasu, to jechało mi się dziś wyjątkowo ciężko. Dość powiedzieć, że na stację przyjechałem pięć minut przed odjazdem i to dość mocno wykończony. Na szczęście teraz pociągi jeżdżą puste i nie ma nigdy problemu z miejscami do siedzenia. Zanim dojechał do Gdańskiego miałem czas trochę odpocząć, choć nie ukrywam, że wolałbym dojechać do Zachodniego. Stamtąd mam tylko kilometr do domu, a dziś jeszcze ponad sześć kilometrów musiałem dokręcić.
A z tą zabawą w kwadraty to jest tak, że dopiero po powrocie, analizując ślad i zaliczone kwadraty, widzę jakie błędy popełniłem wytyczając trasę. Czasami wystarczy skręcić na niewiele metrów z głównej drogi, by powiększyć stan posiadania. Z drugiej strony gdybym dziś te dwa ominięte kwadraty zdobył, to bym musiał jechać następnym pociągiem i obiad bym jadł później... :)
Total tiles: 4155 (+20)
Max cluster: 2101 (+35)
Max square: 40x40

Czyżby MIG 19? © yurek55

Idziemy © yurek55

Droga polna © yurek55

Wisła w Modlinie © yurek55

Wisła w Warszawie © yurek55
Zachmurzenie umiarkowane, 12°C, Odczuwalna temperatura 11°C, Wilgotność 83%, Wiatr 3m/s z ZPłdZ - Klimat.app
A z tą zabawą w kwadraty to jest tak, że dopiero po powrocie, analizując ślad i zaliczone kwadraty, widzę jakie błędy popełniłem wytyczając trasę. Czasami wystarczy skręcić na niewiele metrów z głównej drogi, by powiększyć stan posiadania. Z drugiej strony gdybym dziś te dwa ominięte kwadraty zdobył, to bym musiał jechać następnym pociągiem i obiad bym jadł później... :)
Total tiles: 4155 (+20)
Max cluster: 2101 (+35)
Max square: 40x40

Czyżby MIG 19? © yurek55

Idziemy © yurek55

Droga polna © yurek55

Wisła w Modlinie © yurek55

Wisła w Warszawie © yurek55
Zachmurzenie umiarkowane, 12°C, Odczuwalna temperatura 11°C, Wilgotność 83%, Wiatr 3m/s z ZPłdZ - Klimat.app
- DST 118.00km
- Teren 10.00km
- Czas 06:15
- VAVG 18.88km/h
- VMAX 39.54km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 3174kcal
- Podjazdy 306m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Jazda w ruchu uspokojonym
Podczas poniedziałkowej eskapady na północ ominąłem kilka kwadratów, co zauważyłem dopiero wieczorem. Po prostu źle wytyczyłem trasę i dziś miałem okazję naprawić ten błąd. Znowu więc Aleją Solidarności i Mostem Śląsko-Dąbrowskim do Wileńskiego i dalej Radzymińską do Trasy Toruńskiej, ale tym razem nie pchałem się przez Marki. Skręciłem w prawo i wzdłuż przedłużenia Trasy Toruńskiej, czyli S8, drogami rowerowymi dojechałem aż do Słupna. Potem jeszcze kawałek drogą techniczną i po pokonaniu kładki dla pieszych, znalazłem się w Radzyminie. Czyli nadkładając trzy-cztery kilometry, ominąłem ruchliwy i nieprzyjemny fragment wylotówki z Warszawy. Kiedy dotarłem do remontowanego od miesięcy mostu w Zawadach zatrzymałem się tym razem, by zobaczyć co drogowcy zrobili nie z mostem, a z rzeką. Przedwczoraj spieszyłem się na pociąg, ale kątem oka zobaczyłem coś dziwnego w dole i dziś postanowiłem zaspokoić ciekawość. Most jest już oddany do użytku, ale koryto rzeki i brzegi wykładają kamieniami, a Rządzę puścili obejściem, czyli takim by pasem zrobionym z rur. Zbieranie kwadratów to nie tylko jazda po asfaltach i dziś było nie inaczej. Szczególnie drugi wjazd w las dał się we znaki i było prowadzone niestety. Jednak nie zepsuło mi to humoru, bo nigdzie się nie spieszyłem, pogoda dobra, to i spacer z rowerem po lesie może dać przyjemność. W powrotnej drodze miałem dziś wreszcie czas na odwiedzenie skansenu w Kuligowie. Tyle razy przejeżdżałem przez tę wioskę i nigdy go nie widziałem, bo trzeba trochę zboczyć z trasy. Dziś zboczyłem i też nie zobaczyłem, ale nie ma czego żałować. Widać z zewnątrz jeden dworek kryty papą (sic!) i trzy chałupy na krzyż, na terenie wielkości boiska. Zwiedzania tam na nie więcej niż na piętnaście minut. Do skansenu w Klukach, czy Sanoku nie ma co porównywać nawet. Dalsza droga przebiegała wzdłuż Bugu i Zalewu Zegrzyńskiego, aż do Nieporętu. Droga dla rowerów z Białobrzeg, co rok w coraz gorszym stanie, kostka się rozchodzi, korzenie wybijają ją do góry, ale za to wcześniej, od Ryni piękny, nowy asfalt. Może i ten ostatni fragment tej malowniczej drogi nad Zalewem doczeka się remontu. Jadąc nad wodą słyszałem z daleka warkot helikoptera, a na moście przy porcie nawet go zobaczyłem. Krążył nisko nad wodą, jakby czegoś szukał, ale tym razem ciekawości nie udało się zaspokoić. Nie wiem co robił w powietrzu. Może gdybym dojechał do plaży w Nieporęcie, bliżej wody, to coś bym się dowiedział, ale nie chciałem już tracić więcej czasu. Droga rowerową Wzdłuż Kanału Królewskiego dojechałem aż do jej końca i tym razem skręciłem na most i w lewo do Kobiałki. Nie chciałem jechać Płochocińską, no bo skoro wybrałem dziś wariant jazdy w ruchu uspokojonym, to już chciałem się go trzymać. Resztę trasy pokonałem zdecydowania mniej ruchliwymi ulicami po drugiej stronie Kanału, aż do samej Trasy Toruńskiej. No a o drodze przez Bródno, Most Gdański i Okopową, to już nie ma co pisać.
Total tiles: 4135 (+6)
Max cluster: 2066 (+14)
Max square: 40x40
Teraz będzie spam zdjęciami.

Wzdłuż S8 lewej... © yurek55

... i z prawej © yurek55

Fotka z mostu w Zawadach © yurek55

Regulacja rzeki Rządza © yurek55

Kapliczka w Guzowatce © yurek55
MATKO NAJŚWIĘTSZA NIEPOKALANA
TWOJA OPIEKA NAM POŻĄDANA
I ŁASKA TWOJA NIECHAJ NAM SPRZYJA
MÓDL SIĘ ZA NAMI ZDROWAŚ MARYJA
WDZIĘK I PIĘKNOŚĆ DAŁ JEJ PAN NAD WSZYSTKO STWORZENNIE
CICHYM STRUMYKA MRUCZENIEM SŁODKIM PTASZĘTA KWILENIEM
WSZYSTKO NA ŚWIECIE CO ŻYJE NIECH WSPÓLNIE WIELBI MARYJĘ
1939 R.

Wiejski mural rocznicowy w Kuligowie © yurek55

Ekspozycja przydrożna © yurek55

Policjantom ochotnikom obrońcom Ojczyzny 1920 rok © yurek55

Trochę historii © yurek55

Port w Nieporęcie © yurek55

Helikopter nad wodą 1 © yurek55

Helikopter nad wodą 2 © yurek55

Wisła z mostu © yurek55

Rondo "Babka" © yurek55
Zachmurzenie duże, 8°C, Odczuwalna temperatura 7°C, Wilgotność 92%, Wiatr 2m/s z PłdZ - Klimat.app
Total tiles: 4135 (+6)
Max cluster: 2066 (+14)
Max square: 40x40
Teraz będzie spam zdjęciami.

Wzdłuż S8 lewej... © yurek55

... i z prawej © yurek55

Fotka z mostu w Zawadach © yurek55

Regulacja rzeki Rządza © yurek55

Kapliczka w Guzowatce © yurek55
MATKO NAJŚWIĘTSZA NIEPOKALANA
TWOJA OPIEKA NAM POŻĄDANA
I ŁASKA TWOJA NIECHAJ NAM SPRZYJA
MÓDL SIĘ ZA NAMI ZDROWAŚ MARYJA
WDZIĘK I PIĘKNOŚĆ DAŁ JEJ PAN NAD WSZYSTKO STWORZENNIE
CICHYM STRUMYKA MRUCZENIEM SŁODKIM PTASZĘTA KWILENIEM
WSZYSTKO NA ŚWIECIE CO ŻYJE NIECH WSPÓLNIE WIELBI MARYJĘ
1939 R.

Wiejski mural rocznicowy w Kuligowie © yurek55

Ekspozycja przydrożna © yurek55

Policjantom ochotnikom obrońcom Ojczyzny 1920 rok © yurek55

Trochę historii © yurek55

Port w Nieporęcie © yurek55

Helikopter nad wodą 1 © yurek55

Helikopter nad wodą 2 © yurek55

Wisła z mostu © yurek55

Rondo "Babka" © yurek55
Zachmurzenie duże, 8°C, Odczuwalna temperatura 7°C, Wilgotność 92%, Wiatr 2m/s z PłdZ - Klimat.app
- DST 112.54km
- Teren 4.00km
- Czas 05:37
- VAVG 20.04km/h
- VMAX 38.10km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 3262kcal
- Podjazdy 156m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Złota jesień
Temperatura zrobiła się już bardzo jesienna i miałem okazję wypróbować nowy zakup, wyprodukowany małymi chińskimi rączkami. To nieco grubsza koszulka rowerowa z długim rękawem firmy Ralpha ;). Według mnie, to można ją nazwać bluzą rowerową, choć nie wiem jak bluza wygląda, bo nigdy nie miałem. Od zimowej koszulki z Decathlonu różni się znacznie, jest luźniejsza, większa i z grubszego materiału. Dziś, w parze z koszulkę termiczną, spełniła swoje zadanie wyśmienicie i pomimo porannych trzech stopni Celsjusza nie marzłem. Kiedy temperatura wzrosła do dziesięciu było już tak na pograniczu, ale gdy w pociągu pozbyłem się termiki i nogawek, to przejazd do domu był już w optymalnym stroju. Trasa dzisiejsza w skali dziesięciostopniowej zasługuje na słabe 7, a to głównie za przyczyną dojazdu do Radzymina. Pierwsze dwadzieścia pięć kilometrów przez miasto, a potem trzypasmową Radzymińską, przejazd przez Marki..., kto jechał, ten wie. No i jak to przy kwadratach, nie obeszło się bez pchania po piaszczystej drodze wśród pól. Na szczęście krótko.
PS. Dodałem przejazd z dworca do domu, a że dziś wylądowałem na Wileńskim, to i kilometrów więcej.
Total tiles: 4129 (+31)
Max cluster: 2052 (+29)
Max square: 40x40

Miejsce zrzutu "cichociemnych" z kwietnia '44 - Cisie © yurek55

Wspomnienie z dawnych lat © yurek55

Tyle tylko zostało © yurek55

Kuchnia węglowa © yurek55

Szewnica © yurek55

Wsiąść do pociągu byle jakiego... © yurek55

Panorama z mostu © yurek55
Bezchmurnie, 3°C, Odczuwalna temperatura 0°C, Wilgotność 92%, Wiatr 4m/s z PłdW - Klimat.app
PS. Dodałem przejazd z dworca do domu, a że dziś wylądowałem na Wileńskim, to i kilometrów więcej.
Total tiles: 4129 (+31)
Max cluster: 2052 (+29)
Max square: 40x40

Miejsce zrzutu "cichociemnych" z kwietnia '44 - Cisie © yurek55

Wspomnienie z dawnych lat © yurek55

Tyle tylko zostało © yurek55

Kuchnia węglowa © yurek55

Szewnica © yurek55

Wsiąść do pociągu byle jakiego... © yurek55

Panorama z mostu © yurek55
Bezchmurnie, 3°C, Odczuwalna temperatura 0°C, Wilgotność 92%, Wiatr 4m/s z PłdW - Klimat.app
- DST 103.00km
- Teren 2.00km
- Czas 04:45
- VAVG 21.68km/h
- VMAX 42.15km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 2708kcal
- Podjazdy 126m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Śladem "Złotopolskich"
Zabierałem się do jazdy w tym kierunku jak pies do jeża. Droga 62 z Zakroczymia do Wyszogrodu i dalej do Płocka jest wybitnie nieprzyjemna do jazdy, a dziś dodatkowo jeszcze wiatr przeszkadzał. Teren jest nieco pofałdowany i przyznam się, że były odcinki gdy na liczniku miałem 12 km/h, W tych momentach starałem się nie patrzeć na licznik, ale raz spojrzałem i morale spadło na łeb na szyję. :) Dobrze, że to tylko dwanaście kilometrów, a po opuszczeniu krajówki trafiłem na "szlak truskawkowy" i jadąc jak ślad prowadził, trafiłem na wioskę tytułowych bohaterów - Złotopolice. Nic szczególnego w tej miejscowości nie dostrzegłem i gdyby nie zbieranie kwadratów, zapewne nigdy bym tam nie trafił. Tak samo, nigdy by mi do głowy nie przyszło zapuszczać się szosowym rowerem na takie drogi, jakimi mi dziś wypadło jechać. Ale i tak jestem zadowolony, wreszcie uzupełniłem północno - zachodni fragment i udało się powiększyć niebieski kwadrat do 40x40, nie ominąłem żadnego kwadratu i zdążyłem na pociąg w Modlinie.
Dystans powiększony o drogę z Dworca Gdańskiego do domu.

Kiełpin © yurek55

Omijając Czosnów © yurek55

Do mostu w Nowym Dworze © yurek55

Fotka z mostu © yurek55

549 kilometr Wisły © yurek55

Kroczewo © yurek55
Zachmurzenie umiarkowane, 12°C, Odczuwalna temperatura 12°C, Wilgotność 90%, Wiatr 5m/s z PłdZ - Klimat.app
Dystans powiększony o drogę z Dworca Gdańskiego do domu.

Kiełpin © yurek55

Omijając Czosnów © yurek55

Do mostu w Nowym Dworze © yurek55

Fotka z mostu © yurek55

549 kilometr Wisły © yurek55

Kroczewo © yurek55
Zachmurzenie umiarkowane, 12°C, Odczuwalna temperatura 12°C, Wilgotność 90%, Wiatr 5m/s z PłdZ - Klimat.app
- DST 112.55km
- Teren 8.00km
- Czas 05:27
- VAVG 20.65km/h
- VMAX 38.28km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 3360kcal
- Podjazdy 352m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Jeszcze raz wzdłuż Narwi
Od samego początku byłem w niedoczasie i zabrakło mi go, niestety, do samego końca, bo szybciej jeździć nie umiem. Wiedziałem, że chcę zdążyć na pociąg z Nowego Dworu o 14:51, a trasa dzisiejsza liczyła ponad 113 km i żeby móc to przejechać na spokojnie, powinienem wyjść z domu o pół godziny wcześniej. Po drodze kontrolowałem na bieżąco dystans i upływ czasu i wiedziałem, że nie dam rady dojechać do zaplanowanych miejscowości. A były to znane z serialu "Złotopolscy" - Złotopolice i Kamienica. Czyli kwadratu powiększyć się nie udało, ale za to jest okazja do powrotu w te strony.
Dziś zdjęć nie robiłem, to choć jakieś zaległe wstawię.
PS. Pociąg kończy bieg na Dworcu Gdańskim, więc dopisuję kilometry z pociągu do domu.

Varso Tower - 310 m z iglicą © yurek55
Bezchmurnie, 9°C, Odczuwalna temperatura 8°C, Wilgotność 64%, Wiatr 2m/s z PłdW - Klimat.app
Dziś zdjęć nie robiłem, to choć jakieś zaległe wstawię.
PS. Pociąg kończy bieg na Dworcu Gdańskim, więc dopisuję kilometry z pociągu do domu.

Varso Tower - 310 m z iglicą © yurek55
Bezchmurnie, 9°C, Odczuwalna temperatura 8°C, Wilgotność 64%, Wiatr 2m/s z PłdW - Klimat.app
- DST 100.86km
- Czas 04:30
- VAVG 22.41km/h
- VMAX 38.88km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 3110kcal
- Podjazdy 276m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze























