Wtorek, 20 października 2020
Kategoria > 100
Wkra, Dębe i Metro Młociny
"Jak chcesz dziewczyno
miło spędzić czas
z chłopakiem płyń
niebieskim kajakiem"
Ten slogan reklamowy przy wypożyczalni w Borkowie zasługuje na uwiecznienie, choć prawdziwy jest nie do końca. Choć sezon już się skończył, to wspomnę tylko, że w tym roku pierwszy (i ostatni) raz w życiu, płynąłem w kajakowym korku Spływ zaczyna się w Jońcu, a kończy właśnie tu i nigdy nie jesteś sam na rzece. Przemysł kajakowy rozwinął się niesamowicie i po Wkrze w pogodny weekend płynie sześćset kajaków z dwóch wypożyczalni w Borkowie, a ile z Jońca i Goławic, to już nie wiem. miło spędzić czas
z chłopakiem płyń
niebieskim kajakiem"
Ale wróćmy do dnia dzisiejszego.
Wybrałem się na działkę sprawdzić dorobiony klucz od kłódki, bo każdy powód by przejechać sto plus jest dobry.

Wkra w Borkowie © yurek55

Niebieskie kajaki w Borkowie © yurek55
Już na początku spotkała mnie niemiła niespodzianka, gdy okazało się, że funkcjonariusz Straży Miejskiej pilnujący tymczasowej rury z gównem, każe zawrócić. W rozmowie wspomina coś o mandacie za pięćset za zignorowanie znaku zakazu (dobrze, że nie za brak maseczki) i choć przyznaje, że on też nie widzi sensu tego zakazu, to jednak wrócić się trzeba. Później zachciało mi się przejechać przez Park w Młocinach, a dalej to już wiadomo. Niedawno, w ubiegłą sobotę, też tamtędy jechałem i zdjęcia wstawiałem, więc nie ma co powielać.

Przejścia nie ma! Straż Miejska pilnuje © yurek55

Zdjęcie całkiem przypadkowe © yurek55

Most w Nowym Dworze © yurek55
Dopiero w Nasielsku zobaczyłem coś nowego, całkiem świeże, jeszcze ciepłe murale przy głównej wylotówce na Warszawę i Płońsk. Generałowie patrzą na Nasielsk.

Gen. Aleksander Osiński © yurek55

Murale na ul. Warszawskiej w Nasielsku © yurek55

Dowódca 5. Armii gen. Władysław Sikorski © yurek55
Z Nasielska innej drogi nie miałem, jak tylko przez most na Narwi w Dębem i przez Wieliszew. Nie lubię jej, ale jak się nie ma co się lubi.... Na dodatek strasznie ciężko mi się jechało i choć wiatr przeciwny nie był jakoś specjalnie silny, to skuteczni odbierał mi siły i osłabiał morale. Ale nawet najdłuższa podróż kiedyś się kończy. W końcu jakoś dojechałem do Warszawy i uznałem, że drogę przez miasto sobie odpuszczę. Wsiadłem do metra na "pętli" Młociny i za 1.7 PLN dojechałem aż do Politechniki. Stamtąd już tylko trzy kilometry i dziesięć minut.
Most pontonowy i awaryjny rurociąg rozebrany z uwagi na wysoką wodę. Gówna znów idą do Wisły.

Wisła przybrała © yurek55

Średnie zachmurzenie, 5°C, Odczuwalna temperatura 3°C, Wilgotność 96%, Wiatr 2m/s z Płd - Klimat.app
- DST 126.00km
- Czas 06:16
- VAVG 20.11km/h
- VMAX 49.68km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 3777kcal
- Podjazdy 377m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Komentuj