Sobota, 8 grudnia 2012
Pierwszy wyjazd zimowy
Za oknem biało, śniegu napadało, przyszedł czas na pierwszą śnieżną wyprawę. Myślałem długo, który rower wybrać, bo te moje wąskie opony nie bardzo na te warunki się nadają, a w Giancie opony szersze, tylko z kolei całkiem łyse. Co było robić, wybór trudny, ale zdecydowałem, że pojadę na swoim. Jazda po śniegu zdecydowanie różni się od jazdy po suchym, ale gleby nie zaliczyłem i to mój największy dzisiejszy sukces!:) Używałem dziś do jazdy całkiem innych przełożeń, prędkość też bardzo śmieszna, rower cały oblepiony śniegiem, trzeszczący i skrzypiący. Wydaje mi się, że dzisiejszy dystans po śniegu powinienem zaliczyć do jazdy terenowej, a wy jak myślicie?
DDR na ul. Maczka
mapa
DDR na ul. Maczkamapa
- DST 31.00km
- Czas 02:02
- VAVG 15.25km/h
- Temperatura -6.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 grudnia 2012
Po prezent
Dziś uznałem, że temperatura jest już odpowiednio niska i można wreszcie przyodziać Zimowy Rowerowy Zestaw Ubraniowy.:) Założyłem wszystkie jego elementy, tzn. bieliznę termiczną (góra i dół), kurtkę narciarską z Lidla i kominiarkę. Skarpety grube, rękawiczki i koszulkę, zakładałem już wcześniej, ale dziś miałem na sobie pełny komplet odzieży. Nie jechałem za szybko, bo nie chciałem się spocić, ale uznaję, że zestaw spełnia swoje zadanie w 100% i daje pełny komfort termiczny. Jestem przekonany, że jak będzie większy mróz, też będzie OK. Kółko jak widać na mapie wydaje się być spore, bo to z Ochoty na Żoliborz i Śródmieście i powrót, a w sumie kilometrów niewiele. Ale najważniejsze, że prezent kupiony!
- DST 18.00km
- Czas 00:57
- VAVG 18.95km/h
- Temperatura 0.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 5 grudnia 2012
Kategoria Pływanie
1500 przed śniadaniem
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 1 grudnia 2012
Węzeł Marsa - Ząbki - Radzymińska
Sobotni poranek przyniósł dobra pogodę, więc niewiele myśląc, po szybkim śniadaniu wyruszyłem w podróż po Warszawie. 
Tym razem za Wisłą nie skręciłem na Wał Miedzeszyński, ale tak jak mi poradził oelka postanowiłem odsunąć się od Wisły i pojechać w głąb Pragi. Ponieważ Wisłę przekroczyłem Mostem Siekierkowskim, jazda "przed siebie" doprowadziła mnie do węzła przy ulicy Marsa. Cała droga prowadziła DDR, a na końcu znalazłem się na placyku pieszo-rowerowym, mając nad głową plątaninę estakad. Na chybił-trafił wybrałem kierunek prowadzący na górę i znalazłem się mniej-więcej tam, gdzie chciałem. Piszę mniej-więcej, bo być może po drugiej stronie była DDR, a tu, gdzie się znalazłem nawierzchnia była w tragicznym stanie. I do tego korek, przez który musiałem się z trudem wielkim przebijać, bo samochody blisko osi jezdni, a z boku rozjechany, pofałdowany asfalt, plus dziury jak po bombardowaniu. W końcu skręciłem w lewo, w drogę prowadzącą do Nieporętu, a jak zobaczyłem tabliczkę: ulica Strażacka, a pod nią: Targówek, opuściłem Żołnierską - i Strażacką, Chełmżyńską, do Ząbek i Łodygową do Radzymińskiej. Chełmżyńska i Łodygowa podobnie jak wiadukt w Rembertowie, nie do jazdy. Ponieważ są one wiecznie zakorkowane, koła samochodów tworzą w rozgrzanym upałem asfalcie bardzo wymyślne kształty i górki, aż do poziomu krawężnika. Tych ulic zdecydowanie NIE POLECAM rowerzystom.
Jak zwykle, gdy przejeżdżam most, robię zdjęcie. tak było i dziś...
Stąd już prosto aż do Żelaznej, potem skręt do Alej Jerozolimskich i prosto przez Plac Zawiszy do domu. Zresztą dokładny przebieg mojej trasy widać na mapie
Pogoda była w porządku, powietrze rześkie i dość zimne, wiatr prawie nieodczuwalny. Doszedłem do wniosku, że przy tej temperaturze już czas na inną kurtkę, niż moja letnia wiatrówka. Nie zmarzłem wprawdzie, ale myślę, że kurtka, którą kupiłem, zapewni mi większy komfort termiczny. Ciepłe, pełne rękawiczki z palcami założyłem po ok. 30 minutach jazdy, bo ręce marzły najszybciej. Przyda się też na przyszłość, druga para skarpet.
I na koniec. Odgłosy wydawane przez rower ewoluują: ze zwykłego, [pojedynczego puk-puk, puk-puk, przerodziły się w podwójne, stuk-puk, stuk-puk. Przy kręceniu pedałami "na pusto", ich nie słychać tylko podczas jazdy, stąd trudność w znalezieniu źródła irytującego odgłosu. Pewnie jak się rozleci, albo zablokuje, dowiem się co było przyczyną.:)

Mlost Siekierkowski© yurek55

Dymiące kominy EC Siekierki widziane z Mostu Siekierkowskiego© yurek55

Finał remontu torowiska na Moście Śląsko-Dąbrowskim (podobno)© yurek55

Wyspa przy praskim brzegu Wisły, widok z Mostu Śląsko-Dąbrowskiego© yurek55
Pogoda była w porządku, powietrze rześkie i dość zimne, wiatr prawie nieodczuwalny. Doszedłem do wniosku, że przy tej temperaturze już czas na inną kurtkę, niż moja letnia wiatrówka. Nie zmarzłem wprawdzie, ale myślę, że kurtka, którą kupiłem, zapewni mi większy komfort termiczny. Ciepłe, pełne rękawiczki z palcami założyłem po ok. 30 minutach jazdy, bo ręce marzły najszybciej. Przyda się też na przyszłość, druga para skarpet.
I na koniec. Odgłosy wydawane przez rower ewoluują: ze zwykłego, [pojedynczego puk-puk, puk-puk, przerodziły się w podwójne, stuk-puk, stuk-puk. Przy kręceniu pedałami "na pusto", ich nie słychać tylko podczas jazdy, stąd trudność w znalezieniu źródła irytującego odgłosu. Pewnie jak się rozleci, albo zablokuje, dowiem się co było przyczyną.:)
- DST 43.00km
- Czas 02:09
- VAVG 20.00km/h
- VMAX 41.00km/h
- Temperatura 2.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 30 listopada 2012
Kategoria Pływanie
Poranne 1500
O 7:40 było ciasno, 5 osób na każdym torze. Później było coraz luźniej, a skończyłem sam na torze.
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 28 listopada 2012
Tylko na Marszałkowską. BOŚ.
- DST 8.00km
- Czas 00:25
- VAVG 19.20km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 27 listopada 2012
Kategoria Pływanie
1100 metrów + jakuzzi
Dziś pełna rekreacja, przepłynąłem 1000 metrów, a potem do jakuzzi. Wygrzewałem i masowałem bąbelkami miejsce styku z siodełkiem.:) Na koniec jeszcze 100 metrów i tyle na dziś.
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 listopada 2012
Po obu stronach Wisły, czyli wielka pętla północna. Łomianki-Nowy Dwór-Jabłonna
W Warszawie przejechać dłuższą trasę niż zrobiłem w sobotę i zatoczyć pętlę, nie jest łatwo, trzeba nad tym posiedzieć i pomyśleć. Dlatego dziś wybrałem łatwiznę i wyjechałem poza miasto. Początek drogi podobny jak poprzednio przez Włochy i Jelonki, ale w Lesie Młocińskim pomyliłem kierunek, bo droga w lesie tak fajnie wyglądała, że pojechałem nią nie zwracając uwagi gdzie prowadzi.
Na trasę gdańską wyjechałem przed "górką", w każdym razie i wtedy już wiedziałem jak jechać:) Przez Łomianki do Czosnowa, słynnego z hotelu słynnego kiedyś posła Witaszka i w prawo na most przez Wisłę i do Nowego Dworu. 


Na wjeździe do miasta stoi perła architektury budownictwa jednorodzinnego, nie mogłem się oprzeć po prostu.


Dalej droga wiodła tędy
Jak mi się troszkę znudziła ta monotonna droga i warkot samochodów, skręciłem ku Wiśle i parę kilometrów pojechałem tą ścieżką zapominając, że mój rower to nie MTB.
Który to już raz?!
W końcu jak już mnie dobrze wytrzęsło i dokładnie poczułem na czym siedzę, z ulgą wielką wjechałem na normalną drogę i chociaż z kostki i tak była lepsza dla mojego siedzenia.
W końcu wyjechałem wreszcie na Modlińską w Jabłonnie i prosto aż do Mostu Poniatowskiego. Po schodach przy wieży wniosłem rower na górę i za kilkanaście minut byłem w domu. Trudna to była dla mnie wyprawa, szczególnie ostatnie 30 kilometrów. Często podnosiłem się na pedałach, a dlaczego, to sami dobrze wiecie;) Do "setki" zabrakło niewiele, ale zbyt późno się zrobiło by "dokręcić" brakujące kilometry, może innym razem. Trasa

Lubię fotografować drogę w Parku Młociny© yurek55

Most przez Wisłę w Kazuniu© yurek55

Widok z mostu w Kazuniu na Twierdzę Modlin© yurek55

Na moście w Kazuniu obowiązuje od lata ruch wahadłowy-remont© yurek55

549 kilometr Wisły i wał przeciw-powodziowy. Most.Kazuń.© yurek55

Słynny koszmarek architektoniczny-od lat na sprzedaż. Nowy Dwór Mazowiecki© yurek55

Pałacyk typu Gargamel w Nowym Dworze Maz.© yurek55

Cygańska rezydencja w Nowym Dworze Mazowieckim- od lat na sprzedaż© yurek55

Droga dla pieszych i rowerzystów z Nowego Dworu do Jabłonny© yurek55
Który to już raz?!

Droga dojazdowa do wału przeciw-powodziowego, przedłużenie ulicy Wiślanej w Suchocinie© yurek55

Alternatywna droga dla rowerów-kierunek Skierdy© yurek55

Znak wewnątrz sugeruje, że jestem w Australii, adres, że jednak w Polsce:)© yurek55
- DST 92.00km
- Teren 10.00km
- Czas 04:17
- VAVG 21.48km/h
- VMAX 36.60km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 24 listopada 2012
Najdłuższa trasa warszawska.
Tak jak napisałem w poprzednim wpisie, tak tez dziś zrobiłem. Zatoczyłem dużo większe koło objeżdżając Warszawę i szkoda tylko, że popsułem niechcący poprzednią mapę, nakładając na nią dzisiejszy ślad. A ten, nie wiedzieć czemu nie chciał się cały na mapie zmieścić i powstał galimatias nie ślad drogi. Na nowej mapie z kolei, odcinek od Żwirki i Wigury do Al. Krakowskiej i do domu zapisał się na kolejnej części mapy i nijak nie umiem ich połączyć. Na telefonie wyświetla się w całości, po przesłaniu do google maps, tworzą się dwie części.
Pierwszy etap podróży to Lidl przy Łopuszańskiej. Dziś "rzucili":) bieliznę termiczną więc kupiłem kalesony na zimowe jazdy rowerem i ruszyłem w dalszą drogę. Początkowy odcinek Łopuszańską i na Włochy, a właściwie to chyba Ursus, a potem do tunelu jednego, potem drugi na Dźwigowej i już jestem na Woli. Prosto Powstańców i tym razem, aby koło było większe, skręt w Radiową i koło wysypiska do Arkuszowej i do trasy na Most Kury. Na moście jak zwykle zdjęcia Wisły, DDR i już Tarchomin.


Zjazd DDR z mostu pozwolił mi rozwinąć 45km/h ale zjazd ten krzyżuje się z ulicą. Czy wobec tego, skoro mam pierwszeństwo na DDR, powinienem z taką prędkością wjechać na jezdnię? Pytanie jest retoryczne i kieruję je do pani poseł, nomen-omen, Bublewicz, z Parlamentarnego Zespołu d/s Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Rowerzyści nie są samobójcami pani poseł! Tu jest ten idiotyczny pomysł Na szczęście palikociarze postraszyli ją odwołaniem, odpuściła temat.
Ja tymczasem Modlińską dojechałem do pętli na Żeraniu i skręciłem nad Wisłę. Bardzo fajna droga, a prawie przy Moście Gdańskim, na wysokości nowych bloków na terenie dawnych koszar ZOMO, niespodzianka! Jechałem tamtędy 24.10. i żadnych bobrów jeszcze nie było! Jak się zmobilizują to może całą Wisłę nam przegrodzą, nie tylko te odnogę?:)

Nie wspomniałem, że dziś miałem i drugi cel wyjazdu - odebrać z Gocławia zakupione przez zonę perfumy. dlatego znad Wisły udałem się wgłąb Saskiej Kępy i dalej, aż dojechałem do celu, na ulicę Kardynała Kakowskiego. Potem, żeby się nie wracać, pojechałem do Mostu Siekierkowskiego,
a dalej prosto jak strzelił, aż przy Lidlu zamknąłem pętlę. Nie pojechałem Wilanowską jako naturalną cięciwą łuku, a objechałem Doliną Służewiecką, co przydało trasie kilka kilometrów. Z domu do Lidla i z Lidla do domu, to odcinek dodatkowy dzisiejszej Wielkiej Pętli, taki jakby sznurek wewnątrz pętli, prawda?
Jechało się dobrze, bardzo dobrze nawet, a gdyby nie stukający rower, byłoby jeszcze lepiej.
Brakujący odcinek trasy jest na następnej części mapy i jest niebieski, a tu jest czerwony. Nie rozumiem...
Pierwszy etap podróży to Lidl przy Łopuszańskiej. Dziś "rzucili":) bieliznę termiczną więc kupiłem kalesony na zimowe jazdy rowerem i ruszyłem w dalszą drogę. Początkowy odcinek Łopuszańską i na Włochy, a właściwie to chyba Ursus, a potem do tunelu jednego, potem drugi na Dźwigowej i już jestem na Woli. Prosto Powstańców i tym razem, aby koło było większe, skręt w Radiową i koło wysypiska do Arkuszowej i do trasy na Most Kury. Na moście jak zwykle zdjęcia Wisły, DDR i już Tarchomin.
Tarchomin widziany z Mostu Kury© yurek55

Droga dla rowerów na Moście Kury© yurek55
Zjazd DDR z mostu pozwolił mi rozwinąć 45km/h ale zjazd ten krzyżuje się z ulicą. Czy wobec tego, skoro mam pierwszeństwo na DDR, powinienem z taką prędkością wjechać na jezdnię? Pytanie jest retoryczne i kieruję je do pani poseł, nomen-omen, Bublewicz, z Parlamentarnego Zespołu d/s Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Rowerzyści nie są samobójcami pani poseł! Tu jest ten idiotyczny pomysł Na szczęście palikociarze postraszyli ją odwołaniem, odpuściła temat.
Ja tymczasem Modlińską dojechałem do pętli na Żeraniu i skręciłem nad Wisłę. Bardzo fajna droga, a prawie przy Moście Gdańskim, na wysokości nowych bloków na terenie dawnych koszar ZOMO, niespodzianka! Jechałem tamtędy 24.10. i żadnych bobrów jeszcze nie było! Jak się zmobilizują to może całą Wisłę nam przegrodzą, nie tylko te odnogę?:)

Budowa żeremi nad Wisłą w środku Warszawy© yurek55

Działalność bobrów w Warszawie© yurek55

Tradycyjne zdjęcie Wisły z Mostu Siekierkowskiego, kierunek północny© yurek55
Jechało się dobrze, bardzo dobrze nawet, a gdyby nie stukający rower, byłoby jeszcze lepiej.
Brakujący odcinek trasy jest na następnej części mapy i jest niebieski, a tu jest czerwony. Nie rozumiem...
- DST 65.00km
- Teren 6.00km
- Czas 03:05
- VAVG 21.08km/h
- VMAX 45.00km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 23 listopada 2012
Kategoria Pływanie
Dziś 1700 przed obiadem
Ostatnie 200m w tłoku, bo na trening pływacki 3 tory zarezerwowane.
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze























