Informacje

  • Wszystkie kilometry: 171110.93 km
  • Km w terenie: 2866.65 km (1.68%)
  • Czas na rowerze: 366d 03h 47m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 22 grudnia 2015 Kategoria <50, Piaseczno/Ursynów

Akcja "Kura"

Kura czekała na mnie w zamrażalniku na Ursynowie. Na świąteczny rosół w zupełności wystarczy pół kury i moim zadaniem było jej przepołowienie, bez użycia siekiery, topora, tasaka, piły łańcuchowej itp. narzędzi. Sprostałem temu wyzwaniu przy pomocy zaledwie jednego noża kuchennego i młotka gumowego. No i raz wspomogłem się ręczna piłką do metalu. Do domu dowiozłem swój łup mocno okrężną drogą, ale i tak kura się nie rozmroziła. 

Budowa ddr przy Żwirki i Wigury
Budowa ddr przy Żwirki i Wigury © yurek55
Droga do Centrum edukacji przyrodniczo - leśnej w Powsinie
Droga do Centrum edukacji przyrodniczo - leśnej w Powsinie © yurek55
Leśniczówka w Powsinie
Leśniczówka w Powsinie © yurek55
Niebo i kominy
Niebo i kominy © yurek55
Wczesny zachód słońca 15:30
Wczesny zachód słońca 15:30 © yurek55

Miałem wyłączony GPS w telefonie więc nie dziwne, że pierwszy fragment trasy się nie nagrał.

  • DST 44.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:23
  • VAVG 18.46km/h
  • Temperatura 9.5°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 21 grudnia 2015

Deszczowa droga do Piaseczna

Rano pojechałem w dwa miejsca rowerem, ale w trzecie - czyli na stację benzynową - musiałem podjechać samochodem. Paliwo znowu poniżej czterech złotych, a konkretnie 3.89 złotych za litr oleju napędowego. Wprawdzie jeżdżę niewiele, więc i oszczędności mam niewielkie, ale jak paliwo tanieje, to zawsze dobra wiadomość.
A co do roweru, to jazda nim jest jeszcze tańsza, zdecydowanie zdrowsza i przyjemniejsza. Rankiem słoneczko pięknie świeciło, ale nie dane mi było nacieszyć się jazdą, dwa wyjazdy i raptem niespełna osiem kilometrów. Ale czekał mnie dziś jeszcze jeden wyjazd, tym razem dla odmiany do córki. Miałem zawieźć jakieś tam drobiazgi, dostępne tylko na Ochocie, a nie do zdobycia w Piasecznie.:)  
Gdy zbierałem się do wyjazdu, moja nieoceniona małżonka uświadomiła mnie o możliwości "zmoczenia mi dupy", czego ja oczywiście zupełnie nie brałem pod uwagę. Na szczęście wziąłem sobie do serca jej przestrogę i od razu w domu założyłem przeciwdeszczowe spodnie, a ochraniacze na buty włożyłem do plecaka. Deszcz zaczął kropić już w pięć minut po wyjeździe, ale o powrocie rzecz jasna nie było mowy. Przy Poleczki zatrzymałem się na przystanku, założyłem ochraniacze na buty, nasunąłem kaptur na kask i tak zabezpieczony pojechałem dalej. Jechało się zupełnie przyzwoicie i gdyby nie zachlapane okulary, to szczególnego dyskomfortu nie odczuwałem. W drodze powrotnej już na tyle przyzwyczaiłem się do deszczu, że przestałem zwracać na to uwagę. Jedynym widocznym śladem podróży w tych warunkach, było tylko moje ubranie, które po powrocie wylądowało w pralce. No i pewnie rower, ale jego nie oglądałem.
Na zakończenie pytanie za sto punktów - Dlaczego nie założyłem błotników? Skleroza?

Fort Zbarż w grudniu
Fort Zbarż w grudniu © yurek55
Ulica Wirażowa i południowa obwodnica odcinek Służewiec Przemysłowy
Ulica Wirażowa i południowa obwodnica odcinek Służewiec Przemysłowy © yurek55


  • DST 48.00km
  • Czas 02:23
  • VAVG 20.14km/h
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 20 grudnia 2015 Kategoria 50-100, przed śniadaniem

Szybka pętla poranna


Gdy się dziś obudziłem, dopiero się rozwidniało, a zza okna dochodził wesoły świergot ptaków. Pomyślałem, że trzeba trochę poczekać z wstawaniem, bo tylko ludzie niespełna rozumu w niedzielę tak wcześnie wstają - i to na rower! ;) Po kilkunastu minutach uznałem, że już swoje odleżałem i nikt mnie już za wariata nie uzna. Na dworze (polu) warunki pogodowe idealne do jazdy, spotkałem młodego człowieka na przełajówce z sakwami, w krótkich spodenkach i bez kurtki. Wyprzedził mnie bez trudu, choć na liczniku miałem wtedy 25km/h i w Mościskach skręcił w prawo w Estrady. Ja pojechałem prosto Arkuszową i kawałek dalej na radarze nad jezdnią, wyświetliła mi się prędkość 28km/h. Bardzo dobrze i szybko się jechało, aż się nie chciało stawać na robienie zdjęć - dlatego tylko jedno.Borzęcin - kościół w tle
Borzęcin - kościół w tle © yurek55
  • DST 52.00km
  • Czas 02:17
  • VAVG 22.77km/h
  • Temperatura 7.8°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 18 grudnia 2015 Kategoria <50

Miasto wieczorem

Ciepły wieczór, lekka mżawka, ulice oświetlone.:)
Pamiątka temperatury 18 grudnia wieczorem
Pamiątka temperatury 18 grudnia wieczorem © yurek55

Jest flaga!
Jest flaga! © yurek55

Maszt z flagą na Rondzie Zgrupowania
Maszt z flagą na Rondzie Zgrupowania "Radosław" © yurek55



  • DST 22.68km
  • Czas 01:07
  • VAVG 20.31km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 17 grudnia 2015 Kategoria 50-100

Borzęcin od drugiej strony

Dziś już tak nie mitrężyłem czasu jak wczoraj i zaraz po śniadaniu wsiadłem na rower i znowu pojechałem do przychodni na Kartezjusza. Pewni jeszcze kilka razy będę musiał tam pojechać, ale przynajmniej mam impuls do wyjścia z domu, a to często bywa najtrudniejsze. Później postanowiłem objechać moją stała trasę do Borzęcina przez zachodnie wioski, ale w przeciwnym kierunku. Wprawdzie już w Babicach zaczął padać drobny deszczyk i obawiałem się, czy nie będę musiał skracać trasy i szybko wracać, ale na szczęście tak się nie stało. Jazda w drugą stronę trochę pomieszała mi w głowie i nie skręciłem w Koczargach,  tam gdzie powinienem - czyli na Trakt Królewski - i do Borzęcina musiałem jechać drogą 580. To trochę denerwujące jeśli na znanej na pamięć trasie gubimy właściwy kierunek. No ale tak już mam. Dalej już nie miałem problemu i do domu dotarłem tymi drogami, którymi chciałem. :)
Została kupa gruzu - SPTHW na Ordona
Została kupa gruzu - SPTHW na Ordona © yurek55
Ostatnie dni SPTHW
Ostatnie dni SPTHW © yurek55
Ulica Antoniego Kocjana - aleja brzóz brodawkowatych (Betula pendula Roth)
Ulica Antoniego Kocjana - aleja brzóz brodawkowatych (Betula pendula Roth) © yurek55
Nowolazurowa - zostało ostatnie 400 metrów
Nowolazurowa - zostało ostatnie 400 metrów © yurek55
Nowolazurowa - część północna
Nowolazurowa - część północna © yurek55
Nowolazurowa - w lewo na Poznań, w prawo na Warszawę
Nowolazurowa - w lewo na Poznań, w prawo na Warszawę © yurek55

Nowolazurowa - po lewej Selgros na Połczyńskiej, prosto: Jelonki, Os. Lazurowa, WAT
Nowolazurowa - po lewej Selgros na Połczyńskiej, prosto: Jelonki, Os. Lazurowa, WAT © yurek55 
  • DST 50.59km
  • Czas 02:25
  • VAVG 20.93km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 16 grudnia 2015 Kategoria 50-100, kurierowo, Piaseczno/Ursynów

Na grzyby (suszone)

Wigilia bez pierogów z kapustą i grzybami, to rzecz nie do pomyślenia. A że nasz rodzinny grzybiarz zawołany mieszka w Piasecznie, to stamtąd należało przywieźć surowiec do tej, jakże smacznej, produkcji. Mówiliśmy o tym od dawna, odwiedzaliśmy się wielokrotnie, ale ciągle na przeszkodzie stawała skleroza, roztargnienie, albo zwykłe zapominalstwo. Dlatego dziś pojechałem specjalnie po te grzyby, by jak tak dalej byśmy je sobie przywozili, to pierogi by były na Wielkanoc. Jak już zapakowałem grzyby do plecaka i wypiłem tradycyjną kawę, mogłem wracać. Ale zamiast do domu, musiałem jeszcze pojechać do mojej pani doktórki na Kartezjusza, co zresztą zupełnie mi nie przeszkadzało, bo jeździło się dziś bardzo dobrze.
W powrotnej drodze postanowiłem wreszcie zgłosić te gałęzie wystające nad drogą dla rowerów i pieszych na Bitwy Warszawskiej 1920 roku. Jadąc po zmroku można oko stracić, albo przynajmniej zyskać szramę na policzku. Ja jak dotąd miałem szczęście, tylko uderzenia o kask słyszałem i czułem, ale przecież to jedna z najruchliwszych rowerowych tras w Warszawie i o nieszczęście nietrudno. Wykonałem więc swój obywatelski obowiązek, zobaczymy z jakim skutkiem. Jak dotąd aplikacja warszawa 19115 zdawała egzamin.

Gałęzie nad drogą rowerową Bitwy Warszawskiej 1920 roku
Gałęzie nad drogą rowerową Bitwy Warszawskiej 1920 roku © yurek55

Siedziba partii nowoczesnego Rycha Swetru
Siedziba partii nowoczesnego Rycha Swetru © yurek55
  • DST 56.69km
  • Czas 02:40
  • VAVG 21.26km/h
  • VMAX 38.30km/h
  • Temperatura 1.6°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 15 grudnia 2015 Kategoria <50

Miasto

Miałem umówioną wizytę w przychodni na Kartezjusza i wyjechałem wcześniej nieco, żeby trochę kilometrów nakręcić. W trakcie przejażdżki uświadomiłem sobie, że nie zabrałem blokady i nie będę miał czym przypiąć roweru. Wróciłem się więc do domu i tym razem już nie miałem tak wiele czasu, jak mi się zdawało. Ale pocisnąłem zdrowo  i byłem przed czasem. Powrót przez Ursus i wiadukt na Gerdziejewskiego a potem jeszcze na Włochach małe zakupy w sklepie na L - jak Legia.
Zapis niepełny bo mojemu telefonu prądu zbrakło.

  • DST 44.69km
  • Czas 02:11
  • VAVG 20.47km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 14 grudnia 2015 Kategoria <50

Miasto

Planowałem więcej kilometrów, ale jakoś długo mi się zeszło przy różnych pracach przy rowerze, m.in. zamieniłem znowu opony przód - tył, bo tylna jest szersza i ocierała o błotnik. A potem szukałem kompresora, bo nie chciałem się męczyć i tylko trochę koła napompowałem. W tym celu odwiedziłem jedną stację benzynową i dwa warsztaty wulkanizacyjne - aż w końcu i tak musiałem użyć swojej pompki. Po tym wszystkim pojechałem na Dąbrowskiego i w końcu odebrałem pieniądze, za nieskuteczną naprawę aparatu fotograficznego. Dalej nigdzie się już nie wybierałem, wymieniony łańcuch źle współpracował z przerzutką, do tego ocierał gdzieś o wózek i jazda była przez to mało komfortowa (to eufemizm). Dopiero po powrocie udało mi się usunąć te denerwujące mankamenty. Może jutro gdzieś dalej się wybiorę?
Koszykowa 59 - dostawiają
Koszykowa 59 - dostawiają "plombę" © yurek55,
Ulica Koszykowa kierunek MDM
Ulica Koszykowa kierunek MDM © yurek55
Wejście do Hali
Wejście do Hali © yurek55
Ruszyła odbudowa Hali na Koszykach
Ruszyła odbudowa Hali na Koszykach © yurek55
  • DST 12.20km
  • Czas 00:43
  • VAVG 17.02km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 12 grudnia 2015 Kategoria 50-100, przed śniadaniem

Kierunek zachód i deszczowy powrót

Udało mi się rano wstać i wyjść na rower, choć łatwo nie było. Ale jak już zamknąłem drzwi za sobą reszta poszła z górki.  Pojechałem ponownie na zachód przez znane wioski z dwóch powodów: chciałem skontrolować jakość nowego asfaltu w Strzykułach, a po drugie, wiedziałem ile ma kilometrów i ile mi zajmie czasu. Początkowe kilometry do Borzęcina trudne i powolne, powrót - w nagrodę - z wiatrem. Końcówka, już po ulicach Warszawy, w zimnym, nieprzyjemnym deszczu i przy doskwierającym coraz bardziej głodzie. Na szczęście dom i śniadanie było już blisko.
Droga Lipków - Hornówek
Droga Lipków - Hornówek © yurek55
Zakład Utylizacji Odpadów Komunalnych - Kompostownia
Zakład Utylizacji Odpadów Komunalnych - Kompostownia "Radiowo" © yurek55
Do przyjaciół Ukraińców
Do przyjaciół Ukraińców © yurek55
Młynarska róg Żytniej
Młynarska róg Żytniej © yurek55
Kolejny warszawski drapacz chmur
Kolejny warszawski drapacz chmur © yurek55
Spire Tower
Spire Tower © yurek55
  • DST 52.30km
  • Czas 02:51
  • VAVG 18.35km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 11 grudnia 2015 Kategoria 50-100

Dwie wycieczki

Miałem zadanie do wykonania na Ursynowie, więc dziś przynajmniej odpadał dylemat dokąd jechać. Postanowiłem przejechać koło Agnieszki pracy i zostawić jej coś do poczytania za wycieraczką samochodu. Nie będzie jej się w samolocie nudziło. Drogę powieliłem wczorajszą, tylko w drugą stronę, dla lepszego utrwalenia w pamięci. Ten fragment na zdjęciu poniżej pokazuje, że kierowcy nie wierzą w znak "droga bez przejazdu", ustawiony na ulicy Tanecznej - i skądinąd słusznie. Gdyby tam były zapory betonowe, to by była bez przejazdu, a tak - jak widać - Polak potrafi.
Rozjeżdżony skrót pomiędzy Taneczną a Kujawiaka
Rozjeżdżony skrót pomiędzy Taneczną a Kujawiaka © yurek55
Na Tanecznej zostawiłem Agnieszce prasę do poczytania i Puławską dojechałem do Kajakowej i Leśnej i pojechałem w las. Tym razem dłuższy kawałek niż wczoraj pojechałem drogami lasu kabackiego, a potem jego skrajem przy stacji techniczno - postojowej metra, aż do do ulicy Gąski. 
Widok na stację techniczną metra Kabaty
Widok na stację techniczną metra Kabaty © yurek55
Skraj Lasu Kabackiego
Skraj Lasu Kabackiego © yurek55
Pola i budynki Ursynowa
Pola i budynki Ursynowa © yurek55
Stamtąd do pierwszego celu podróży było już bardzo blisko. Jak już wykonałem swoje pierwsze zadanie, wróciłem szybko do domu, przesiadłem się w samochód i wróciłem na Ursynów wykonać zadanie numer dwa. Odebrałem swoje dziewczyny z pracy i szkoły, przywiozłem do domu, zjadłem obiad i pojechałem na kolejną przejażdżkę. Wieczorem niestety nie było już tak przyjemnie, bo kropił deszcz i mało co widziałem, ale już niebawem znowu zacznie dnia przybywać i będzie coraz lepiej.  
Coś politycznego i coś morsowego :)

Telefon się wyłączył, stąd fragment zapisu w postaci prostej kreski i nie zgadzają się kilometry

  • DST 55.23km
  • Teren 4.00km
  • Czas 02:18
  • VAVG 24.01km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl