Poniedziałek, 11 maja 2015
Kategoria <50
Krętu - wętu...
Tylko taki tytuł przychodzi mi na myśl, żeby oddać dzisiejsze moje jeżdżenie. Pojechałem do pralni (1 km), potem oddać zwolnienie - to już miałem 5 km na liczniku i nie wiedziałem, co dalej mam robić. Wracać mi się nie chciało, jeżdzić też nie bardzo. Byłem w Śródmieściu, samym środku miasta i nie miałem śladu pomysłu gdzie jechać. Z przyzwyczajenia i prawie bezwiednie znalazłem się na Trakcie Królewskim i Starym Mieście, potem zjechałem nad Wisłę i wróciłem do domu. Na dodatek duża część drogi wiodła drogami rowerowymi, a nawet, o zgrozo!, chodnikami. Bez sensu...

TVN24 na posterunku © yurek55

Pomnik Powstania Warszawskiego na Placu Krasińskich © yurek55

Ruch i dynamika © yurek55

Fontanny na Podzamczu © yurek55

Zjazd do Wybrzeża Gdańskiego © yurek55
*krętu - wętu oznacza kręcenie się bez celu, trochę jak g... w przeręblu. Zwrot ten ma też rozwinięcie: Krętu-wętu, zesraj się tu :)
To najlepsze podsumowanie dzisiejszego dnia.
Mapa się nie chce wgrać, można ją zobaczyc na stronie

TVN24 na posterunku © yurek55

Pomnik Powstania Warszawskiego na Placu Krasińskich © yurek55

Ruch i dynamika © yurek55

Fontanny na Podzamczu © yurek55

Zjazd do Wybrzeża Gdańskiego © yurek55
*krętu - wętu oznacza kręcenie się bez celu, trochę jak g... w przeręblu. Zwrot ten ma też rozwinięcie: Krętu-wętu, zesraj się tu :)
To najlepsze podsumowanie dzisiejszego dnia.
Mapa się nie chce wgrać, można ją zobaczyc na stronie
- DST 21.00km
- Czas 01:18
- VAVG 16.15km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Komentuj