Informacje

  • Wszystkie kilometry: 175541.51 km
  • Km w terenie: 2876.65 km (1.64%)
  • Czas na rowerze: 375d 14h 57m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

50-100

Dystans całkowity:72050.55 km (w terenie 1408.00 km; 1.95%)
Czas w ruchu:3584:30
Średnia prędkość:20.05 km/h
Maksymalna prędkość:132.12 km/h
Suma podjazdów:98160 m
Suma kalorii:1256240 kcal
Liczba aktywności:1068
Średnio na aktywność:67.46 km i 3h 21m
Więcej statystyk
Poniedziałek, 7 grudnia 2015 Kategoria 50-100

Poprawka po wczorajszym

Odczuwałem pewien niedosyt po wczorajszej trasie - bo przecież lubię tamtędy jeździć - i postanowiłem pojechać tą samą drogą, tylko trochę dalej. Tym razem nie skręciłem do Borzęcina, ale dojechałem prawie do Leszna i tam dopiero zawróciłem w kierunku Warszawy. Zanim to nastąpiło miałem niestety cały czas pod wiatr, a im bardziej się oddalałem, tym było gorzej. Oczywiście nie usiłowałem nawet walczyć z wiatrem i własnym organizmem - wiadomo, nic na siłę. Kręciłem więc swoim tempem i kiedy wreszcie uznałem, że czas dla odmiany dać się wiatrowi popychać, moja średnia prędkość spadła do zaledwie 17,8 km/h. Na szczęście droga powrotna pozwoliła nieco poprawić ten wynik, były nawet fragmenty, że przekraczałem 30km/h. Szkoda, że nie jechałem z Poznania...:)
A ponieważ wczoraj i dziś przejeżdżałem obok ścieżki edukacyjnej w Strzykułach, czas na edukację z ornitologii.
To są krukowate
To są krukowate © yurek55
Drozdy i sikory
Drozdy i sikory © yurek55
Ptasi budzik z tablicy w Strzykułach
Ptasi budzik z tablicy w Strzykułach © yurek55
Bez liści trochę lepiej go widać.
Kościół w Zaborowie
Kościół w Zaborowie © yurek55
A tutaj, za życia Aleksandra Gudzowatego, nigdy nie widziałem żadnej oznaki życia. Jego słynna rezydencja w Mariewie budziła ciekawość, bo jej wybudowanie kosztowało podobno sto milionów złotych, ale wysoki mur i drut kolczasty skutecznie chroniły przed wzrokiem wścibskich. Dlatego dziś dużym zaskoczeniem był dla mnie widok tak wielu samochodów ekip remontowych. Czyżby syn Gudzowatego, Tomasz, sprzedał posiadłość? Zastanowił mnie też znak drogowy przed bramą "zakaz ruchu", z tabliczką nie dotyczy CC i CD. Może ambasador jakiegoś naftowego kraju będzie tam miał rezydencję? Pojadę tam za jakiś czas sprawdzić.
Ekipy remontowe w siedzibie Bartimpexu w Mariewie
Ekipy remontowe w siedzibie Bartimpexu w Mariewie © yurek55
Dziś mapa znów niekompletna, ale tym razem nie z powodu wyłączenia się telefonu, a przypadkiem naciśniętej pauzy.









  • DST 74.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 03:54
  • VAVG 18.97km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 24 listopada 2015 Kategoria 50-100

Zimno!

"Listopad to dla Polski niebezpieczna pora?" Stanisław Wyspiański, „Noc Listopadowa”, scena druga, Salon w Belwederze)
Tegoroczny listopad to dla mnie pora wszechogarniającego, przemożnego, nieprzezwyciężonego lenistwa. Dość powiedzieć, że to dopiero piąta wycieczka w tym miesiącu, a kilometrów - szkoda mówić... Na domiar złego, nie mam z tego powodu ŻADNYCH wyrzutów sumienia. Dziś jednak postanowiłem wygonić lenia z d.... i gdzieś pojechać, ale po zaledwie SIEDMIU(!) kilometrach zacząłem całkiem poważnie rozważać powrót do domu. Na szczęście nie usłuchałem podszeptów tego - nie do końca wygonionego - lenia i wybrałem kierunek przeciwny niż do domu. Jadąc, przez cały czas myślałem, gdzie skręcę by zacząć już wracać. Bohatersko odpierałem jednak te głupie myśli i tym sposobem przejechałem w miarę przyzwoity dystans. 
Przypomniałem sobie też dzisiaj, jak wygląda jeżdżenie w niskich temperaturach. Co to są marznące stopy i dłonie, lejąca się woda z nosa i temu podobne przyjemności. Na jutro muszę poszukać sobie cieplejszych skarpet, spodni i rękawiczek. 

Most Mary-Córy
Most Mary-Córy © yurek55
Przebudowa trwa Jagiellońska 55
Przebudowa trwa - Jagiellońska 55 © yurek55
Nad Wisłą i Most Łazienkowski
Nad Wisłą i Most Łazienkowski © yurek55
Nad Wisłą
Nad Wisłą © yurek55
Most Siekierkowski
Most Siekierkowski © yurek55
Montaż iluminacji na Trakcie Królewskim - Al. Ujazdowskie
Montaż iluminacji na Trakcie Królewskim - Al. Ujazdowskie © yurek55

  • DST 51.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:32
  • VAVG 20.13km/h
  • VMAX 38.80km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 listopada 2015 Kategoria 50-100, kurierowo, Piaseczno/Ursynów

Po ciemku przez las kabacki

Dzisiejszą wycieczkę można określić mianem przejazdów użytkowych. Odbierałem zakupy na Targówku i na Marszałkowskiej, zajrzałem na Cmentarz Bródnowski i wróciłem do domu. Ubrałem się nieco cieplej i zmieniłem rękawiczki na pełne, zabrałem parę rzeczy z domu i pojechałem do Piaseczna. W powrotnej drodze zajrzałem do drugiej córki na Ursynów, jadąc z "bździdłem" z przodu, praktycznie na ślepo, przez fragment lasu kabackiego. Światło miało zasięg ledwie do ziemi, jechałem niewiele szybciej od idącego człowieka - i całe szczęście, bo o mało co na szlaban bym wpadł. Za szlabanem i za torem kolejowym, zaczął się już oświetlony fragment Moczydłowskiej i o dalszej drodze niewiele da się napisać. 
Kościuszko w Warszawie
Kościuszko w Warszawie © yurek55
Kościuszko pod Racławicami
Kościuszko pod Racławicami © yurek55
Kościuszko pod Saratogą
Kościuszko pod Saratogą © yurek55
Kościuszkowiec
Kościuszkowiec © yurek55
Skamieniały lew
Skamieniały lew © yurek55
Wisła z mostu
Wisła z mostu © yurek55
Jest asfalt w Dawidach!
Jest asfalt w Dawidach! © yurek55
Pola wsi Zgorzałe w zachodzącym słońcu
Pola wsi Zgorzałe w zachodzącym słońcu © yurek55



  • DST 72.73km
  • Czas 03:39
  • VAVG 19.93km/h
  • VMAX 34.60km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 października 2015 Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów

*Po portfel*

Wczoraj wieczorem po powrocie od córki, odkryłem brak portfela. Nie pierwszy raz jechałem samochodem bez wymaganych dokumentów, ale na szczęście nigdy jeszcze nie natknąłem się na kontrolę policyjną. Szybki telefon i ulga na wiadomość, że leży przy komputerze. Niby wiedziałem, ale cień niepewności zawsze w takich wypadkach istnieje. Tak, czy owak, miałem na dziś niewyjęty kurs do Piaseczna. Najpierw jednak postanowiłem zająć się rowerem. Po ostatnich eskapadach należało mu się solidne mycie, czyszczenie, wymiana i smarowanie łańcucha i regulacja przerzutek. Dopiero po tym wszystkim, mogłem znowu napawać się ciszą w czasie jazdy, wreszcie bez chrzęstu, chrobotu i ocierania. Ponieważ miałem sprawę na ulicy Tanecznej na Ursynowie musiałem jechać Puławską, ale początkowy jej kawałek przejechałem uliczkami równoległymi. Jak ktoś się boi ruchliwych ulic i samochodów, droga w sam raz. 
W powrotną drogę wybrałem się, a jakże, przez Gassy. Wprawdzie byłem tam w piątek, ale wtedy jechałem z Warszawy i było deszczowo. Dziś dla odmiany jechałem do Warszawy, a pogoda była słoneczna. Lubię tą drogę, znam, wiem ile czasu zajmuje, jest cicho, dobre asfalty, czegóż chcieć więcej? 
A przy Jeziorce to chyba budują bulwary i drogę rowerową, pewnie do samego Konstancina. Pewno szybciej powstaną niż te nadwislańskie w Warszawie. Tylko dlaczego zaczęli pod koniec października? Zapewne to kwestia rozstrzygnięcia przetargu, ale ja tego i tak nie zrozumiem tych współczesnych absurdów. Przepisy i procedury są ważniejsze od zdrowego rozsądku.
Ale teraz jest nadzieja na dobrą zmianę. Damy radę! :)
Droga ku przeprawie
Droga ku przeprawie © yurek55
Jedziemy!
Jedziemy! © yurek55
W oczekiwaniu na przeprawę
W oczekiwaniu na przeprawę © yurek55
Ostatni tydzień pływania
Ostatni tydzień pływania © yurek55
Ciekawe jak się tam dostał
Ciekawe jak się tam dostał © yurek55
Praca wre
Praca wre © yurek55
Wisła widziana z Wału Zawadowskiego
Wisła widziana z Wału Zawadowskiego © yurek55
  • DST 63.39km
  • Teren 4.00km
  • Czas 03:13
  • VAVG 19.71km/h
  • VMAX 34.00km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 25 października 2015 Kategoria 50-100

Powrót na trasę zachodnich wiosek

Dziś rano nie zwyciężyło lenistwo. Zrobiłem rundkę po dawno nie odwiedzanych terenach, ale najpierw w Parku Szczęśliwickim zrobiłem kilka jesiennych zdjęć. Ponieważ z nieznanych przyczyn aplikacja navime nie nagrała mi trasy, a na dodatek padła bateria, nie ma mapki. Mam nauczkę, żeby Locusa używać, a nie eksperymentować z innymi aplikacjami. Trasa do Macierzysza wiodła przez Ursus i wiadukt na Gerdziejewskiego, potem standardowa droga do kościoła w Borzęcinie, a następnie Traktem Królewskim przez Wojcieszyn, Koczargi do Lipkowa (most nadal w remoncie) i przez Izabelin do Klaudyna i "muzycznymi" uliczkami do Radiowej. 
Pogoda rano słoneczna  i cztery stopnie, potem jedenaście i bardzo pochmurno. 
Na glinkach
Na glinkach © yurek55
W parku
W parku © yurek55
Jesienny krajobraz
Jesienny krajobraz © yurek55
Drzewo nad stawem
Drzewo nad stawem © yurek55
  • DST 56.36km
  • Czas 02:38
  • VAVG 21.40km/h
  • VMAX 40.20km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 23 października 2015 Kategoria 50-100, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów

Jesienne i deszczowe Gassy

Dawno nadwiślańską drogą do Gassów nie jechałem, a że dziś miałem zajęcie w Piasecznie, to postanowiłem nieco dłuższą drogą tam pojechać. Po nocnym deszczu było dość mokro, ale nie padało, zaczęło dopiero na przystani. Doszedł do tego porywisty wiatr od czoła i do Konstancina mknąłem zawrotne 12km/h. Potem, w osłoniętym terenie było już lepiej, deszcz też ustał i nawet nie zdążył mnie jakoś specjalnie przemoczyć. W każdym razie skarpetki pozostały suche.  
Wracałem już po ciemku, więc żeby coś widzieć musiałem jechać Puławską. Moje przednie światełko nie nadaje się do nocnej jazdy. Ale ja w ciemnościach nie lubię jeździć i lepsze mi niepotrzebne. 
Pusto, jak okiem sięgnąć
Pusto, jak okiem sięgnąć © yurek55
Zabawa spychaczy w piaskownicy
Zabawa spychaczy w piaskownicy © yurek55
Prace nad Jeziorką, może ddr?
Prace nad Jeziorką, może ddr? © yurek55
Przestaje padać
Przestaje padać © yurek55
Droga do Pałacu Potulickich w Oborach
Droga do Pałacu Potulickich w Oborach © yurek55



  • DST 69.00km
  • Teren 4.00km
  • Czas 03:38
  • VAVG 18.99km/h
  • VMAX 39.40km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 12 października 2015 Kategoria 50-100, kurierowo, Piaseczno/Ursynów

Koniec złotej jesieni

Odebrałem na Mokotowie folię przeciwdeszczową do wózka, żeby mi Julka nie zmokła podczas jesiennych spacerów i zawiozłem ją do Piaseczna. Potem jeszcze odebrałem dla córki przesyłkę z InPostu i wróciłem do domu.
Pogoda dziś do jazdy rowerem nie była niestety najlepsza. Silny i zimny wiatr prosto z Syberii skutecznie obniżał temperaturę odczuwalną o kilka stopni. Do tego siekł po twarzy jakimiś niemal niewidocznymi drobinkami, chyba lodu, ale na szczęście tylko jak się jechało pod wiatr. Ręce w letnich rękawiczkach marzły i drętwiały w tempie błyskawicznym, ale reszta w porządku, pomimo jeszcze letniej wiatrówki na grzbiecie. Nogi w tenisówkach też jeszcze dają rade. Na dłuższe wyprawy chyba już jednak soft-shell trzeba z szafy będzie wyjąć. Letnią zmianę ubrań rowerowych już schowałem, poczekają do wiosny. 

Mleczarska po remoncie, kościół w N. Iwicznej budynek Prestige © yurek55  
Szosa krakowska bez zmian
Szosa krakowska bez zmian © yurek55
Tu wyprawialiśmy wesele córki
Tu wyprawialiśmy wesele córki © yurek55

  • DST 51.89km
  • Czas 02:34
  • VAVG 20.22km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 5 października 2015 Kategoria 50-100, kurierowo, Piaseczno/Ursynów

Po dres dla Julci

Córka poprosiła mnie o kupienie Julci dresu, a w dobrej jakości i cenie, to wiadomo - tylko w sklepie na literę "eL". Zawsze z chęcią podejmuję się takich zadań, bo rodzina musi sobie pomagać i się wspierać, więc i dziś wsiadłem rano na rower i nabyłem drogą kupna wzmiankowany ubiów. A w powrotnej drodze postanowiłem przejechać się ulicą Instalatorów i sprawdzić informację z [url=http://katana1978.bikestats.pl/1387479,Do-pracy-i-z-pracy-35-rok-2015.html]tego wpisu[/url], bo coś mi się nie zgadzało. Teraz już wiem, że mój komentarz dotyczył ulicy Równoległej, a nie Szybkiej - po prostu pomyliły mi się ulice. Ponieważ nadłożyłem nieco drogi, na liczniku miałem dziewięć, a nie sześć kilometrów, a to już dystans zasługujący na szacunek. A pomimo to nie spocząłem na laurach, lecz po zjedzeniu śniadania i dostosowaniu ubioru do letniej temperatury, udałem się do Piaseczna dostarczyć zakupiony towar. Wprawdzie to nie było przedmiotem rodzinnych uzgodnień, ale postanowiłem po pierwsze, zrobić niespodziankę, po drugie, czeka mnie co najmniej tydzień abstynencji rowerowej i chciałem nacieszyć się na zapas. Niespodzianka się udała, Julci dres sie spodobał, więc w poczuciu spełnienia udałem się w drogę powrotną. Znowu pojechałem do Magdalenki, zobaczyć jak idzie naszym dzielnym drogowcom budowa ronda i modernizacja odcinka do Janek. Sytuacja na froncie robót zmienia się dynamicznie i chyba do końca roku dadzą radę. Tylko nie wiem, jak będzie się rowerem z tamtego kierunku wjeżdżać doi Warszawy. Pażywiom - uwidim.
mapa przejazdu

Droga w budowie
Droga w budowie © yurek55
Rondo i estakada w budowie
Rondo i estakada w budowie © yurek55
Fragment drogi Magdalenka - Janki
Fragment drogi Magdalenka - Janki © yurek55
Szosa krakowska
Szosa krakowska © yurek55
Wjazd od południa do Warszawy
Wjazd od południa do Warszawy © yurek55
  • DST 54.00km
  • Czas 02:23
  • VAVG 22.66km/h
  • VMAX 36.00km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 18 września 2015 Kategoria 50-100

Nowe drogi rowerowe

Dawno już nie byłem w okolicach Rembertowa, a dziś trafiła się okazja żeby tam pojechać. Gdy już załatwiłem zleconą sprawę, czyli odebrałem zakupione zabawkli, postanowiłem zatoczyć zgrabne kółeczko i wrócić Trasą Armii Krajowej. Na wyremontowanej już wreszcie do końca ulicy Żołnierskiej, będącą częścią drogi Nieporęt - Rembertów, pojawiła się piękna droga dla rowerów. Daleko nią nie pojechałem, bo skręciłem do Ząbek, ale jeszcze kiedyś to sprawdzę. W Ząbkach za to nic się nie zmieniło, korek jak zawsze na całej długości Łodygowej, aż do Radzymińskiej. Ponieważ dziś nigdzie mi się nie spieszyło, postanowiłem nie jechać najprostszą drogą na Bródno, lecz skręciłem w prawo w las i po chwili dojechałem do jakiejś jednostki wojskowej. Na mapie jest to zaznaczone jako Fort Lewicpol, ale ja dotychczas nie miałem pojęcia, ani o wojsku, ani o Forcie w tym miejscu. Tak czy owak musiałem zawrócić, ale po chwili skręciłem w pierwszą dróżkę leśną, potem w następną i raptem znalazłem się na zapleczu Liroya na Targówku. Stamtąd drogą rowerową dotarłem do Modlińskiej, przejazd na drugą stronę nadal sprawia trochę kłopotów, ale potem wjazd na most i... niespodzianka. Za mostem wzdłuż trasy jest już przejezdna  droga dla rowerów.  Wprawdzie jeszcze trwaja jakieś roboty wykończeniowe, ale odcinek od mostu, do Cmentarza Powązkowskiego można całkiem wygodnie przejechać. Nareszcie!
Fota z mostu być musi
Fota z mostu być musi © yurek55
Cel wycieczki
Cel wycieczki © yurek55
Leśna galeria sztuki?
Leśna galeria sztuki? © yurek55
Liroy od zakrystii
Liroy od zakrystii © yurek55
Czerwony dwupłatowiec na niebie
Czerwony dwupłatowiec na niebie © yurek55
Znowu fotka z mostu
Znowu fotka z mostu © yurek55
Można już jeździć wygodnie i bezpiecznie
Można już jeździć wygodnie i bezpiecznie © yurek55
Droga rowerowa
Droga rowerowa © yurek55
Dedeerka na wypasie
Dedeerka na wypasie © yurek55
Jest wreszcie dobry dojazd rowerowy
Jest wreszcie dobry dojazd rowerowy © yurek55
Pomnik 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK - Skwer Wołyński
Pomnik 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK - Skwer Wołyński © yurek55
Napis na płycie: BIEGLIŚMY, LECZ ŚMIERĆ MIEWAŁA BLIŻEJ, GDYŻ SZŁA OD WSPÓŁZIOMKÓW
Napis na płycie: BIEGLIŚMY, LECZ ŚMIERĆ MIEWAŁA BLIŻEJ, GDYŻ SZŁA OD WSPÓŁZIOMKÓW © yurek55
Czerwony samolot na warszawskim niebie
Czerwony samolot na warszawskim niebie © yurek55
Drugi wyjazd wieczorny bez mapki.
Vmax na Spacerowej

  • DST 72.48km
  • Czas 03:45
  • VAVG 19.33km/h
  • VMAX 45.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 11 września 2015 Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów

Z wiatrem w zawody

Wiało dziś nieźle. ale w mieście wiatr nie odgrywa wielkiej roli. Za to wracając z Piaseczna udało mi się pobić rekord prędkości na płaskim - mój licznik zarejestrował 40,2 km/h! To nawet więcej, niż udało mi się przedwczoraj pojechać na drodze ekspresowej. 
Drugim zdarzeniem, które chcę wspomnieć, to wyścig na drodze rowerowej na Broniewskiego. Wyprzedziła mnie dziewczyna, a we mnie zagrała ambicja i zacząłem jechać za nią. Zasuwała momentami powyżej 30 km/h, ale nie odpuściłem i choć na ddr taka prędkość nie jest bezpieczna, to ona torowała mi drogę, ja tylko się trzymałem z tyłu. A po ostatnim skrzyżowaniu, jak już nikogo przed nami nie było, wyprzedziłem ją i teraz ona "trzymała koło" i dopiero na Rejmontra gdzieś mi zginęła. 
A zdjęcie jest z dawnego, letniego spaceru, bo dziś nie robiłem.

Na bulwarze wiślanym
Na bulwarze wiślanym © yurek55
  • DST 68.88km
  • Czas 03:21
  • VAVG 20.56km/h
  • VMAX 40.20km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl