Informacje

  • Wszystkie kilometry: 175487.81 km
  • Km w terenie: 2876.65 km (1.64%)
  • Czas na rowerze: 375d 12h 18m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

50-100

Dystans całkowity:71996.85 km (w terenie 1408.00 km; 1.96%)
Czas w ruchu:3581:51
Średnia prędkość:20.05 km/h
Maksymalna prędkość:132.12 km/h
Suma podjazdów:97965 m
Suma kalorii:1254461 kcal
Liczba aktywności:1067
Średnio na aktywność:67.48 km i 3h 21m
Więcej statystyk
Wtorek, 1 listopada 2016 Kategoria 50-100, przed śniadaniem

Na cmentarz

Poranną rundę zacząłem od Cmentarza Bródnowskiego, a potem zrobiłem sobie bardzo przyjemną przejażdżkę przy dobrej, rowerowej pogodzie. Tu sprawdziło się porzekadło: "Kto rano wstaje..."  Pogoda w Warszawie zaczęła psuć się koło południa, a potem deszcz padał do samego wieczora i jeszcze pada.  
Poranna fotka z Mostu Gdańskiego
Poranna fotka z Mostu Gdańskiego © yurek55
Dzień Wszystkich Świętych
Dzień Wszystkich Świętych © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/762337569/embed/d69e4c9cf07f2b313a9723f5b064f0bbf1a2c38a">
  • DST 54.00km
  • Czas 02:40
  • VAVG 20.25km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 29 października 2016 Kategoria 50-100

Przed śniadaniem

Obudziłem się dość wcześnie i postanowiłem powrócić na znaną i zmierzoną trasę przez zachodnie wioski. Wyruszyłem z domu znowu ubrany o jedną warstwę za dużo, co poczułem już po trzech kilometrach. Tym razem nie rozbierałem się na ulicy, a na stacji benzynowej. Podkoszulkę schowałem do kieszonki na plecach i mogłem już podróżować dalej bez przeszkód. To znaczy nie do końca, bo przeszkadzał mi typowy wmordewind, ale od Borzęcina było już lepiej. 
Rondo w Pogroszewie już ukończone, tylko nie oddane, droga z Pogroszewa do Borzęcina też ma położoną nową nawierzchnię i chodnik prawie na ukończeniu. I to tyle z moich porannych obserwacji.
Pogroszowskie rondo
Pogroszowskie rondo © yurek55
Chodnik dochodzi do Borzęcina
Chodnik dochodzi do Borzęcina © yurek55

  • DST 51.00km
  • Czas 02:21
  • VAVG 21.70km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 27 października 2016 Kategoria 50-100

Hala Koszyki i ponownie kładka

Urodziłem i wychowałem się na Koszykowej 59, tuż obok Hali Koszyki. Idąc do szkoły przechodziłem przez nią, korzystając ze skrótu do ulicy Noakowskiego, dlatego postanowiłem zobaczyć jak wygląda po rewitalizacji. Byłem w środku krótko, bo chodziłem z rowerem, a ludzi było już dość sporo, ale wnętrze zrobiło na mnie duże wrażenie. Bryła hali została odtworzona tak jak ją pamiętałem z dzieciństwa, a cała reszta..., no cóż. Powstało nowe, mocno lanserskie miejsce dla "warszawki". Zacytuję relację z gazety, której nie czytam i nie linkuję:
"[...]W knajpach tłok. Ostrygi i krewetki schodzą jak bułki w piekarni. Zęby gości jak perełki wgryzają się w hamburgery z wołowiny ze świata. W pizzerii rosną drzewka oliwne. Kroczą brodacze, którzy look drwala pielęgnują w Barber Shopie. Są też panie i panowie, którzy zawsze chodzą w czapkach, czy to jesień, czy lato[...]Dla kogo są Koszyki? Właściciele sami to napisali: "Warszawski tygiel wita. Kiedyś bywała tu ferajna, dziś spotykają się znajomi. Dawniej bywali tu kupcy, dziś pracują tu freelancerzy. Kiedyś przychodziło się na wodę sodową, dziś na prosecco[...]Jest to świat unikatowy, wyrafinowany, wykwintny, podkreślony odpowiednią oprawą, ze starannie dobraną zawartością. Nie ma nic wspólnego z plastikowymi centrami handlowymi[...]klientela hali już na zawsze zostanie tak jednorodna, jak w ten pierwszy weekend - starannie ubrani, zamożni czterdziestolatkowie z nowej klasy średniej, między którymi zaplątało się trochę hipsterskiej młodzieży. Pan Janusz ani pani Grażyna z którejś z sąsiednich kamienic raczej nie wpadną tu na kawę ani na owoc morza[...]bo natychmiast wydałoby się, że nie mieli nigdy w ręku szczypiec do kraba i nie potrafią odróżnić dripu od aeropressu.[...]Najważniejsza była i jest "bazylika" - dawniej świątynia handlu, dziś hala z nawami i dodanymi ponownie antresolami. Przestrzeń głównie dla żarłoków, którzy lubią jeść i nie tyć. Handel zszedł do podziemi. Szkielet, stalowa konstrukcja ma teraz kolor zielony, ponoć zbliżony do oryginału.Stare z nowym tworzy nierozerwalną całość bez szwów. Ducha secesji uwypukliło tło: szlifowany beton, stara cegła, zabytkowa, i nowa stal. Architekci z konserwatorem zabytków ustalali nawet grubość fugi i jej ziarno[...]." 

Hala Koszyki - fronton
Hala Koszyki - fronton © yurek55
Hala Koszyki - wejście
Hala Koszyki - wejście © yurek55
Hala Koszyki - dziedziniec
Hala Koszyki - dziedziniec © yurek55
Hala Koszyki - przed wejściem
Hala Koszyki - przed wejściem © yurek55
Hala Koszyki - nawa zachodnia
Hala Koszyki - nawa zachodnia © yurek55
Hala Koszyki - nawa wschodnia
Hala Koszyki - nawa wschodnia © yurek55
Hala Koszyki - płaskorzeźby nad nawą
Hala Koszyki - płaskorzeźby nad nawą © yurek55
Płaskorzeźba nad wejściem zachodnim
Płaskorzeźba nad wejściem zachodnim © yurek55
Wejście od Noakowskiego
Wejście od Noakowskiego © yurek55

 Następnym przystankiem na drodze mej dzisiejszej wędrówki po mieście był Cmentarz Bródnowski. A jak już tam posprzątałem, postanowiłem jeszcze raz zobaczyć kładkę. Po wczorajszej krótkiej sesji miałem niedosyt, no i pogoda dziś lepsza. 

Kładka w słońcu
Kładka w słońcu © yurek55
Kładka, ujęcie z dołu
Kładka, ujęcie z dołu © yurek55
Widok od strony Wisły
Widok od strony Wisły © yurek55
Miejsce odpoczynku
Miejsce odpoczynku © yurek55
A na zakończenie
Trochę jesieni przy Parku Fontann (bez fontann)
Trochę jesieni przy Parku Fontann (bez fontann) © yurek55
Toguna jako przystanek autobusowy Bródno
Toguna jako przystanek autobusowy Bródno © yurek55



  • DST 52.00km
  • Czas 02:54
  • VAVG 17.93km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 26 października 2016 Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów

Kładka i mural

Ważne sprawy przed południem miałem i na rower wybrałem się dopiero około południa. Nie musiałem zastanawiać się nad wyborem kierunku, bo powód wyjazdu do Piaseczna znalazł się sam. Chciałem też przejechać nową drogę dla rowerów, wzdłuż elektrociepłowni na Żeraniu, w ciągu której oddano kładkę nad Kanałem. To ostatni brakujący fragment drogi rowerowej nad Wisłą, od Mostu Północnego, do Łazienkowskiego. Już wczoraj wieczorem, na fanpagu Pełnomocnika Rowerowego toczyła się dyskusja, wymieniano opinie, a nawet powstał nowy segment Stravy. Szybcy ci warszawscy szoszoni są, nie ma co. 
Szutrówka na wale
Szutrówka na wale © yurek55
Z Mostu Siekierkowskiego
Z Mostu Siekierkowskiego © yurek55
Oczywiście nie tylko ja kierowany ciekawością zjawiłem się w tym miejscu. Przy Elektrociepłowni spotkałem Katanę, która już wracała z wizji lokalnej. Właściwie to ona mnie spotkała, bo ja nigdy nic nie zauważam na rowerze, to pewnie przypadłość związana z wiekiem. Ponieważ jak zawsze byłem w niedoczasie, zamieniliśmy tylko kilka słów na tematy okołorowerowe i rozjechaliśmy w przeciwnych kierunkach. Jak na razie to duża atrakcja dla rowerzystów fotoamatorów, fotek w internecie pojawi się wkrótce co niemiara.
Dojazd na kładkę od EC Żerań
Dojazd na kładkę od EC Żerań © yurek55
Kładka nad Kanałem
Kładka nad Kanałem © yurek55
Kładka - Kanał Żerański widok na Wisłę
Kładka - Kanał Żerański widok na Wisłę © yurek55
Kanał Żerański widok na śluzę i kominy
Kanał Żerański widok na śluzę i kominy © yurek55
Nowa ddr wzdłuż EC Żerań
Nowa ddr wzdłuż EC Żerań © yurek55

Wracając do domu Trasą Armii Krajowej, zatrzymałem się przy ukończonym już muralu powstańczym. Mnie się podoba, ale zaznaczam, że ja się na sztuce nie znam. Mam tylko nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy "poprawiać" go sprayem, tak jak  Żołnierzy Wyklętych  w Parku Szczęśliwickim.  
Mural - sojusznicy NKWD i Gestapo
Mural - sojusznicy NKWD i Gestapo © yurek55
Mural - pomoc berlingowców powstańczej Warszawie
Mural - pomoc berlingowców powstańczej Warszawie © yurek55
Mural - miasto nieujarzmione
Mural - miasto nieujarzmione © yurek55
Mural - walcząca Warszawa
Mural - walcząca Warszawa © yurek55
Mural - ulotka: Olbrzym i zapluty karzeł reakcji
Mural - ulotka: Olbrzym i zapluty karzeł reakcji © yurek55
Mural - zasadzka na drodze
Mural - zasadzka na drodze © yurek55
Mural - wilki i partyzant ze stenem
Mural - wilki i partyzant ze stenem © yurek55
Mural - ranny w lesie
Mural - ranny w lesie © yurek55

Po obiedzie pojechałem do pralni i dopisałem ten wyjazd, stąd różnica w dystansie. Zapewne ciekawie wyglądałem trzymając jedną ręką kierownicę, a w drugiej części garderoby na wieszaku i w folii. Całe szczęście, że ciemno już było i nikogo znajomego (chyba?) nie spotkałem. 
Temperatura odpowiednia na dwie warstwy ubioru: koszulkę i wiatrówkę.

  • DST 80.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 04:02
  • VAVG 19.83km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 14 października 2016 Kategoria 50-100

Dwa wyjazdy + trenażer

Przed południem zdążyłem przejechać zaledwie osiem kilometrów. Pojechałem zobaczyć w Decathlonie jakieś buty na jesienne słoty, ale nic interesującego nie zobaczyłem. Ale za to usiadłem po raz pierwszy (dacie wiarę?!) na rowerze szosowym i chwilkę pokręciłem na "chomiku".Zaskoczyła mnie - i to bardzo - wygodna pozycja na tym Tribanie 500, zawsze sądziłem, że kolarka jest trudnym i wymagającym sprzętem. Być może to mylne wrażenie, bo w końcu próba trwała zaledwie chwilę. Myślę, że taki test byłby miarodajny, gdybym spędził w siodełku przynajmniej dwie, trzy godziny. Tylko kto by tyle na trenażerze wytrzymał?  Ja na pewno nie.
Decathlon rowery + trenażery
Decathlon rowery + trenażery © yurek55
Triban 500 kosztuje 1499 zł, to chyba najtańszy rower szosowy w ofercie naszego handlu..  
Ze sklepu pojechałem jeszcze tylko kawałeczek dalej zrobić fotkę miejsca, gdzie wczoraj pokonywałem błotną przeszkodę. Dziś już nieco podeschło, ale robotników nadal tam nie widać.
Naprawa chodnika
Naprawa chodnika © yurek55
Objazd po błocie
Objazd po błocie © yurek55
Po obiedzie udało mi się na nieco dłuższa przejażdżkę wybrać. Kilometry podaję zsumowane.
  • DST 51.00km
  • Czas 02:17
  • VAVG 22.34km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 13 października 2016 Kategoria 50-100

Leśne ostępy i błotniste drogi

Czasu na wycieczce zmitrężyłem dużo - za to kilometrów przejechałem mało. Zwykle tak bywa, gdy najdzie mnie na eksplorację nowych dróg. Dziś dwa razy to mi się przydarzyło. Najpierw pomiędzy Izbelinem a Hornówkiem wpakowałem się w całkowite leśne bezdroża, bo wydawało mi się, że widzę jakąś ścieżynkę. Parę rany przenosiłem rower przez zwalone drzewa, aż w końcu zakończyłem na rowie i parkanie. Dalej już nie zamierzałem się przedzierać przez leśną gęstwinę i zawróciłem. Za drugim razem, skusił mnie gładki asfalt w Koczargach Nowych i skręciłem w kierunku Kaput, bo czas już było wracać. Po kilometrze asfaltowa ulica Bugaj przeszła w gruntową Żyzną, a po ostatnich deszczach i przejazdach traktorów, niezbyt nadawała się dla roweru. 
Na dodatek, na sam już koniec, gdy błoto z opon już wyschło i się wykruszyło, w środku miasta, w Alejach Jerozolimskich musiałem pokonać najbardziej grząski i błotnisty odcinek dzisiejszej trasy. Drogowcy rozebrali kostkę na chodniku i objazd był po trawniku, w którym moje wąskie opony zapadały się na głębokość pół dłoni. Ledwo udało mi się uniknąć podpórki w środku najgłębszego błota. Wprawdzie mogłem zawrócić kawałeczek i pojechać jezdnią, ale nie myślałem, że będzie tak strasznie. Gdy zjeżdżałem z wiaduktu - bo akcja ta miała miejsce przed wjazdem na wiadukt nad torami - opony wyrzucały świeże błotko wysoko w górę. Nie muszę pisać jak wyglądała moja twarz i ubranie.
Ale za to pogoda była dziś ładna, wreszcie po paru dniach zobaczyliśmy słońce.
Ślady buchtowania dzików w Lesie Bemowo
Ślady buchtowania dzików w Lesie Bemowo © yurek55
Odkrywanie nowych dróg
Odkrywanie nowych dróg © yurek55
Droga(?) jest ciężka
Droga(?) jest ciężka © yurek55
Ulica Żyzna prowadzi przez Kręczki do Kaput
Ulica Żyzna prowadzi przez Kręczki do Kaput © yurek55



  • DST 57.55km
  • Czas 03:10
  • VAVG 18.17km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 4 października 2016 Kategoria 50-100

Wietrznie i ciepło

Po nocnej wichurze i ulewnym deszczu, rano nie było nawet sladu. Widocznie wiatr przegonił gdzieś te deszczowe chmury i ranek wstał słoneczny i pogodny. Wprawdzie wiatr nie przestał wiać, ale nie uznałem tego za wystarczający powód, by pozostać w domu. Ponieważ wiał z północy i północnego wschodu postanowiłem jechać na zachód, a później zobaczyć jak będzie i podjąć dalszą decyzję. Do Leszna dojechałem w dużej mierze pod osłoną lasów, a w ostatnim fragmencie, z Zaborowa, z pomocą tylno - bocznego wiatru. Musiałem tylko uważać, żeby nagły poryw nie zepchnął mnie na środek jezdni. 
Jesień na ulicy Decowskiego
Jesień na ulicy Decowskiego © yurek55
Droga pośród brzóz
Droga pośród brzóz © yurek55
Drogowskaz dla wtajemniczonych w Zaborowie
Drogowskaz dla wtajemniczonych w Zaborowie © yurek55
Dopiero powrót, przez całkowicie otwartą przestrzeń, dał mi w pełni poznać siłę wiatru. Całe szczęście, że nie wiał centralnie z przodu tylko z ukosa - i to tak, że tym razem spychał mnie na pobocze. Walczyłem dzielnie przez wiele kilometrów i nawet czasem 17km/h udawało się wykręcić.
A niektórzy uczestnicy maratonu Północ-Południe skarżyli się na przeciwny wiatr, ale jechali 30km/h... i tak przez 700 kilometrów. To mi pokazuje moje miejsce w szeregu.
Ja na szczęście nie musiałem się spieszyć, nie ścigałem się z nikim i jechałem swoim tempem, w strefie komfortu. Żałowałem jedynie, że założyłem wiatrówkę, bo nawet z podwiniętymi do łokci rękawami i rozpiętym suwakiem koszulki, było troszkę za ciepło.

Pole... do popisu dla wiatru
Pole... do popisu dla wiatru © yurek55
Nieczynny przejazd kolejowy w Gołąbkach
Nieczynny przejazd kolejowy w Gołąbkach © yurek55
  • DST 74.00km
  • Czas 04:02
  • VAVG 18.35km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 23 września 2016 Kategoria 50-100

Zwykła przejażdżka

Od dwóch dni nie chciało mi się ruszyć tyłka z domu, choć pogoda wymarzona do jazdy. Ale dziś udało mi się przełamać lenistwo i pod taką trasę byle pretekstem pojechałem do Piaseczna. Czasu nie miałem zbyt wiele ale uznałem, że na taką trasę wystarczy. Nawet wydłużyłem nieco powrót zahaczając o Konstancin, ale na Gassy już czasu było za mało. Wróciłem przez Powsin i Ursynów i nawet się spociłem, co od lata mi się nie zdarzało - niepotrzebnie zakładałem długi rękaw. 




  • DST 52.70km
  • Czas 02:22
  • VAVG 22.27km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 września 2016 Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów

Przez miasto do Piaseczna

Miałem pojechać do Piaseczna, ale tym razem najpierw objechałem pół Warszawy zanim skierowałem się na południe. Dzięki temu trafiłem w takie miejsca...
Prawdziwa ścieżka wzdłuż Al. Obrońców Grodna
Prawdziwa ścieżka wzdłuż Al. Obrońców Grodna © yurek55
Ścieżka nierowerowa
Ścieżka nierowerowa © yurek55
... i w takie....
Ścieżki to są w lesie, nie na znakach drogowych!
Ścieżki to są w lesie, nie na znakach drogowych! © yurek55
Przenośne toalety z fontanną w tle
Przenośne toalety z fontanną w tle © yurek55
...a nawet wspiąłem się na skarpę.
Nowe schody na Most Łazienkowski
Nowe schody na Most Łazienkowski © yurek55

W Parku Kaskada na Żoliborzu znalazłem intrygujący napis na zachowanym fragmencie ściany przedwojennego domu.(pisownia oryginalna) 
w miejscu tym zostałą przez niemców ROZSTRZELANA gdy błagała o litość dla pozostałych w schronie OLGA PRZYŁĘCKA "bo to bYŁa PoLKA"
Fragment domu w Parku Kaskada
Fragment domu w Parku Kaskada © yurek55
Więcej informacji na ten temat znalazłem   tutaj 

Nad Wisłą, na terenach WTW niebawem nastąpi otwarcie nowej "przystani" wioślarskiej (na zdjęciu po prawej) oraz biurowca i apartamentowca. Mieszkania w nim "chodzą" po 20 - 40 tysięcy złotych za metr kwadratowy. Za widok na Wisłę warto zapłacić, prawda?   Wprawdzie z tej strony okna wychodzą na Wioślarską, ale za to pewnie jest taniej. 
Najstarszy klub sportowy w Warszawie
Najstarszy klub sportowy w Warszawie © yurek55

Mural na Powiślu
Mural na Powiślu © yurek55
Patrząc na ten pomnik przypomniała mi się stara przyśpiewka kibicowska na Legii:
Deyna Kazimierz!
Nie rusz Kazika bo zginiesz!!!

Piłkarz - legenda Kazimierz Deyna
Piłkarz - legenda Kazimierz Deyna © yurek55

Potem już nic nie oglądałem, nie zwiedzałem, tylko jechałem prosto, prosto, prosto, aż do Konstancina. Ponieważ jest to miasto nieprzyjazne dla rowerzystów, naszpikowane zakazami ruchu rowerów, na pierwszym skrzyżowaniu skręciłem w lewi i po minięciu Ogrodu Botanicznego, dotarłem do  drogi na Piaseczno.  
Wracałem przez południowe wioski, a że to stała i znana trasa, to nie ma o czym pisać.

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/718739964/embed/2ff1414fffcaf92feb6df97563d08113f1710a5d">
  • DST 70.60km
  • Teren 1.00km
  • Czas 03:39
  • VAVG 19.34km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 16 września 2016 Kategoria 50-100, z kolegą

Na pączki

Znów za mało czasu na dalsze wyprawy, wybraliśmy się więc z kolegą na sławne pączki z cukierni "Zagoździńskiego". Potem Krzysiek chciał odnaleźć piekarnię na Wołomińskiej, w której podobno rewelacyjne pieczywo wypiekają, ale chyba mu się ulice pomyliły, bo tam żadnej piekarni nie ma. 
Za to na ulicy Mostowej widziałem jak robotnicy przykrywali brukowaną  nawierzchnię, płytami z MDF chyba, albo pilśniowymi, mocowanymi do drewnianych legarów. Wyglądało mi to na budowę toru zjazdowego dla skatebordu, tym bardziej, że widziałem też coś podobnego do rampy. Ulica prowadzi dość stromo w  dół, może szykują się jakieś zawody w weekend? Być może uda mi się w niedzielę rano tam zajrzeć, to zobaczę jak to wygląda. 
Nad Wisłą ludzie łapią ostatnie promienie słońca, temperatura 27 stopni pozwala na plażowanie.

Kamienica Wawelberga Górczewska 15
Kamienica Wawelberga Górczewska 15 © yurek55
Plaża przy Stadionie
Plaża przy Stadionie © yurek55
Plażowicze nad Wisłą
Plażowicze nad Wisłą © yurek55

Wieczorem podczas drugiej wycieczki było dwadzieścia stopni, ale to już podobno ostatnie podrygi lata.


  • DST 57.00km
  • Czas 03:15
  • VAVG 17.54km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl