Wpisy archiwalne w kategorii
50-100
| Dystans całkowity: | 67774.64 km (w terenie 1400.00 km; 2.07%) |
| Czas w ruchu: | 3364:41 |
| Średnia prędkość: | 20.09 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 132.12 km/h |
| Suma podjazdów: | 84310 m |
| Suma kalorii: | 974362 kcal |
| Liczba aktywności: | 1004 |
| Średnio na aktywność: | 67.50 km i 3h 21m |
| Więcej statystyk | |
Piątek, 20 września 2019
Kategoria 50-100
Ciuciubabka słońca z deszczem
Tak właśnie dziś było. Pierwszy raz zaczęło padać, kiedy dojeżdżałem do Chylic, więc zrezygnowałem z jazdy do Gassów i zawróciłem w stronę Konstancina. W mieście zaczęło świecić słońce, ale w Bielawie znowu zaczęło kropić, potem przestało, potem w Wilanowie złapało mnie znowu i po krótkim antrakcie, ostatni raz w okolicach Puławskiej. Do domu dojechałem w promieniach słońca, ale jednak trochę przemoczony. Wprawdzie ddeszcz nie był ulewny, ale dokuczliwie siekący i dobrze słyszalny na kasku i kurtce, co w połączeniu z pędem powietrza, powodowało pewien dyskomfort. W sumie nie było jednak najgorzej i choć jechałem w krótkich spodniach i mojej papierowej kurteczce light z decathlonu, to nawet nie przemarzłem jakoś specjalnie. A było tylko 11°C. Najgorsza w tym była huśtawka nastrojów i zawiedzione nadzieje, wywołane słoneczkiem, które dziś wyraźnie postanowiło ze mnie zakpić. No cóż, i tak bywa.

Reklama muralowa na Wyscigach © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/2724874511/embed/f32feea4511278ce4488247d83194b58954ebc80">

Reklama muralowa na Wyscigach © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/2724874511/embed/f32feea4511278ce4488247d83194b58954ebc80">
- DST 56.60km
- Czas 02:38
- VAVG 21.49km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 19 września 2019
Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów
Głosuj na mural Kazimierza Deyny
Właśnie mija termin głosowania na projekty dzielnicowe i ogólnowarszawskie zgłaszane przez obywateli, które będą realizowane przez władze samorzadowe z budżetu obywatelskiego tzw. partycypacyjnego. Przy okazji muszę tu zaagitować za jedną z niewielu sensownych inicjatyw, jaka jest mural upamiętniający Kazimierza Deynę na szkole przy Gorlickiej na Rakowcu.
Wchodzimy na stronę do głosowania, podajemy maila, wybieramy obszar dzielnicowy OCHOTA a w nim projekt „MURAL Kazimierza Deyny (939) ” - nr 19 na liście.
Napisałem, że to jeden z niewielu sensownych projektów, bo przynajmniej nie uszczęśliwia na siłę mieszkańców, jak projekty tzw. miejskich aktywistów. Aktualnie na Ochocie relizowny jest projekt takiego "aktywisty", polegający na budowaniu spowalniaczy i malowaniu kontrapasów rowerowych. Wszystko niby w porządklu, ale dzieje się to na osiedlowych, wąskich, zastawionych parkującymi samochodami uliczkach. Co z tego, że mieszkańcy ulicy Radomskiej zebrali ponad 1000 podpisów, że nie zgadzają się na to? Co z tego, że na pozostałych uliczkach nie ma fizycznej mozliwości jechania samochodem szybciej niż 20 km/h i spowalniacze są niepotrzebne?? Co z tego, że jest tak wąsko, że kontraruch możliwy jest tylko po wjechaniu na chodnik przez rowerzystę? Nic! Zagrodzili i pracują, bo "aktywista" zebrał 20 podpisów i to wystarczyło, by projekt poddać głowowaniu. Ani podpisujący, ani głosujący nie muszą być mieszkańcami Ochoty, mogą mieszkać gdziekolwiek, a że hasło chwytlie i na czasie - "Ochota na rower", to zebrało głosy i jest realizowane. Głupio, drogo i bez sensu, bo to przecież nie za pieniądze "aktywistów". W tym roku kolejny oszołom, idzie za ciosem i chce zwężać ulicę Pawińskiego, w imię bezpieczeństwa, rzecz jasna i poprawy komunikacji. Projekt nazywa się: "Więcej miejsc parkingowych i szersze chodniki na Pawińskiego", czyli patrząc na tytuł, nic tylko głosować! I tak nam urządzają życie "aktywiści", realizując swoje idee, naszym kosztem i za publiczne pieniadze. Paranoja i patologia! Celują w tym nowi koalicjanci rządzącej na Ochocie Platformy, czyli "Ochocianie Sąsiedzi" ze swoją wiceburmisztrz Maryjką Środoń. Tak, nie pomyliłem się. Ta pani tak się podpisuje i przedstawia - Maryjka. Kiedyś aktywiści namawiali chłopów do kolektywizacji, dziś ich potomkowie urządzają nam życie.
Ulało mi się, kurwa!

Wizualizacja

Jeden z dziesiatków murali w Warszawie i okolicach
Wchodzimy na stronę do głosowania, podajemy maila, wybieramy obszar dzielnicowy OCHOTA a w nim projekt „MURAL Kazimierza Deyny (939) ” - nr 19 na liście.
Napisałem, że to jeden z niewielu sensownych projektów, bo przynajmniej nie uszczęśliwia na siłę mieszkańców, jak projekty tzw. miejskich aktywistów. Aktualnie na Ochocie relizowny jest projekt takiego "aktywisty", polegający na budowaniu spowalniaczy i malowaniu kontrapasów rowerowych. Wszystko niby w porządklu, ale dzieje się to na osiedlowych, wąskich, zastawionych parkującymi samochodami uliczkach. Co z tego, że mieszkańcy ulicy Radomskiej zebrali ponad 1000 podpisów, że nie zgadzają się na to? Co z tego, że na pozostałych uliczkach nie ma fizycznej mozliwości jechania samochodem szybciej niż 20 km/h i spowalniacze są niepotrzebne?? Co z tego, że jest tak wąsko, że kontraruch możliwy jest tylko po wjechaniu na chodnik przez rowerzystę? Nic! Zagrodzili i pracują, bo "aktywista" zebrał 20 podpisów i to wystarczyło, by projekt poddać głowowaniu. Ani podpisujący, ani głosujący nie muszą być mieszkańcami Ochoty, mogą mieszkać gdziekolwiek, a że hasło chwytlie i na czasie - "Ochota na rower", to zebrało głosy i jest realizowane. Głupio, drogo i bez sensu, bo to przecież nie za pieniądze "aktywistów". W tym roku kolejny oszołom, idzie za ciosem i chce zwężać ulicę Pawińskiego, w imię bezpieczeństwa, rzecz jasna i poprawy komunikacji. Projekt nazywa się: "Więcej miejsc parkingowych i szersze chodniki na Pawińskiego", czyli patrząc na tytuł, nic tylko głosować! I tak nam urządzają życie "aktywiści", realizując swoje idee, naszym kosztem i za publiczne pieniadze. Paranoja i patologia! Celują w tym nowi koalicjanci rządzącej na Ochocie Platformy, czyli "Ochocianie Sąsiedzi" ze swoją wiceburmisztrz Maryjką Środoń. Tak, nie pomyliłem się. Ta pani tak się podpisuje i przedstawia - Maryjka. Kiedyś aktywiści namawiali chłopów do kolektywizacji, dziś ich potomkowie urządzają nam życie.
Ulało mi się, kurwa!

Wizualizacja

Jeden z dziesiatków murali w Warszawie i okolicach
- DST 55.00km
- Czas 02:39
- VAVG 20.75km/h
- VMAX 39.00km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 16 września 2019
Kategoria 50-100
Kurierka po Warszawie
Dobrze, że miałem jakiś cel, a tym razem był to odbiór kociej karmy i lektury szkolnej. Pierwszy wyjazd teoretycznie bardzo bliski, ale jak juz zapakowałem paczkę do plecaka, to postanowiłem jeszcze trochę pokręcic się po Warszawie. Jechałem bez żadnego celu, po prostu tam, gdzie oczy poniosą, albo światła podpasują.:) Taka jazda nie sprzyja śrubowaniu średniej, jak zresztą każda jazda ulicami wielkiego miasta w godzinach szczytu. Ale na zjeżdzie Agrykolą 51 km/h udało sie osiągnąć prawie bez dokręcania - pewnie to zasługa dwóch kilogramów karmy w plecaku. :)
Wieczorem szybka jazda na Tarchomin i z powrotem, bo teraz już szybko się ściemnia, a ja już swoje kilometry wykręciłem.
Zdjęcia:

Mural "Krzycząca dziewczynka" © yurek55

Kładka nad Trasą Łazienkowską © yurek55

Manhattan warszawski © yurek55

Most Siekierkowski © yurek55

Podpory trasy dojazdowej do Mostu Siekierkowskiego © yurek55
Wieczorem

Gówna nie płyną do Wisły © yurek55

Most pontonowy z rurami © yurek55

Wieczorem szybka jazda na Tarchomin i z powrotem, bo teraz już szybko się ściemnia, a ja już swoje kilometry wykręciłem.
Zdjęcia:

Mural "Krzycząca dziewczynka" © yurek55

Kładka nad Trasą Łazienkowską © yurek55

Manhattan warszawski © yurek55

Most Siekierkowski © yurek55

Podpory trasy dojazdowej do Mostu Siekierkowskiego © yurek55
Wieczorem

Gówna nie płyną do Wisły © yurek55

Most pontonowy z rurami © yurek55

- DST 62.46km
- Czas 03:06
- VAVG 20.15km/h
- VMAX 51.00km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 14 września 2019
Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów
Trójkąt klasyczny
Kolejna długa przerwa w jeżdżeniu w tym roku spowodowana była trochę chorobą, a trochę lenistwem. Parcie na roczne rekordy kilometrowe jakoś mi odeszło, motywacja siadła, ale dziś miałem krótką sprawę u córki w Piasecznie i dlatego wpadło te parę kilometrów. Trasa znana i lubiana, jechało się przyzwoicie i w sumie jestem zadowolony. Pomimo, że jak zwykle wszyscy na Gassach mnie wyprzedzali, nawet koleś na mtb. Nie za gorąco, ale ubranie na krótko jeszcze daje radę.

Rosy street, Villa Nova

Rosy street, Villa Nova
- DST 63.33km
- Czas 02:41
- VAVG 23.60km/h
- VMAX 45.20km/h
- Temperatura 17.5°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 września 2019
Kategoria 50-100
Wieczorna wycieczka na zachód
Właściwie trudno moją jazdę nazwać wycieczką, ale treningiem też przecież nie, bo trenować nie umiem i nie chcę. Po prostu jechałem tak szybko jak mogłem, bez zbędnych postojów i marudzenia.
Dziś rowerzystów jadących bez świateł ja oświetlałem swoim Convoyem, dając po oczach i pytając - Gdzie światła? Taka moja prywatna krucjata przeciwko batmanom.

Aleja miłosci © yurek55

Zachód słońca z wiaduktu na Gerdziejewskiego © yurek55

Fotka w ruchu - poruszona © yurek55
Dziś rowerzystów jadących bez świateł ja oświetlałem swoim Convoyem, dając po oczach i pytając - Gdzie światła? Taka moja prywatna krucjata przeciwko batmanom.

Aleja miłosci © yurek55

Zachód słońca z wiaduktu na Gerdziejewskiego © yurek55

Fotka w ruchu - poruszona © yurek55
- DST 51.22km
- Czas 02:09
- VAVG 23.82km/h
- VMAX 38.20km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 września 2019
Kategoria 50-100
Kontrolowany zrzut ścieków śmierdzi tak samo!
Wyjazd w ciągu dnia okazał się wycieczką określaną mianem bajabongo. Zobaczyłem co dzieje się przy Moście Marii C-S, przejechałem wzdłuż Wisły z jednej i drugiej strony i to właściwie wszystko.
Wieczorem drugi wyjazd, ale bez zdjęć i opisu. Generalnie kierunek zachodni, ale tylko do Babic i Macierzysza.

Most pontonowy © yurek55

Kontrolowany zrzut nieczystości do Wisły © yurek55

Saperzy w akcji © yurek55

Będzie rura w poprzek ścieżki © yurek55

Wszystko rozumiem, ale dlaczego Zarząd Zieleni m.st. Warszawy? © yurek55

Kozia wyspa © yurek55

A tabliczka, że owce... © yurek55
"Owce na wypasie trzymaj psa krótko"

A jednak kozy! © yurek55

Wyspa kóz © yurek55
Wieczorem drugi wyjazd, ale bez zdjęć i opisu. Generalnie kierunek zachodni, ale tylko do Babic i Macierzysza.

Most pontonowy © yurek55

Kontrolowany zrzut nieczystości do Wisły © yurek55

Saperzy w akcji © yurek55

Będzie rura w poprzek ścieżki © yurek55

Wszystko rozumiem, ale dlaczego Zarząd Zieleni m.st. Warszawy? © yurek55

Kozia wyspa © yurek55

A tabliczka, że owce... © yurek55
"Owce na wypasie trzymaj psa krótko"

A jednak kozy! © yurek55

Wyspa kóz © yurek55
- DST 75.00km
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 29 sierpnia 2019
Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów
Rower dla ochłody
Plan był, wstać przed siódmą i pojechać zanim zrobi się gorąco, ale wstać się nie chciało i wyjść się nie chciało, więc ruszyłem dopiero przed jedenastą. Ponieważ "musiałem" odebrać klucze od córki, których wczoraj zapomniałem, pierwszym etapem było Piaseczno. Cudzysłów jest tu o tyle istotny, że oczywiście nie musiałem, to był tylko pretekst. Znowu pojechałem przez Gassy,żeby już nic nie wymyslać i żeby kilometrów więcej wpadło. Dołożyłem jeszcze do trasy Cieciszew i Żabieniec i tym sposobem zamiast dwudziestu, miałem pięćdziesiąt kilometrów w domu u córki. Skorzystałem na szybko z basenu ogrodowego, zanurzając się kilkakrotnie w chłodnej wodzie, napiłem sie na zapas,uzupełniłem bidon i zacząłem powrót. Tu też trochę wydłużyłem trasę dojezdżając aż do Sękocina i serwisówkami wzdłuż S8 i S7 dotarłem do Alej Jerozolimskich i do domu. Wtedy dopiero zacząłem oblewać sie potem, ale zimna woda w wannie szybko zaradziła tej niedogodności. Podczas jazdy nie pociłem się wcale, bo wiatr natychmiast osusza i jest super.
..........................................
W Wilanowie kładą asflat na Syta(ej?) i dlatego zobaczyłem ten oto widoczek podczas objazdu. Duża, lekko zapuszczona działka a na niej helikopter. I to z logo Porsche. Nie wiedziałęm, że fabryka ze Stuttgartu robi też maszyny latające.;)

Wilanów, Siedliskowa, parking na działce za kilka milionów złotych © yurek55

Kto bogatemu zabroni? © yurek55

Wisła w Gassach © yurek55

Domek holenderski dla obsługi na przystani w Gassach © yurek55
Tutaj jest od dawna normalne ladowisko, ale w Wilanowie?

Do Cieciszewa © yurek55

Powietrzny van czeka na pasażerów. (taksówki to te mniejsze) © yurek55
Telefon w uchwycie na kieronicy, aż prosi by trzaskać selfie z niebem w tle

Autor © yurek55
A to nasza tymczasowa podopieczna, na dwa tygodnie.

Tosi sposób na upały © yurek55
Temperatura zmienna - od 34 do 36,5°C, wypiłem 0.75 izotonika, 0.75 wody, i dwie szklanki wody z sokiem miętowym.
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/2661844063/embed/fd495085b1ce4d3cc41b93eece228c1ef8faeb51">
..........................................
W Wilanowie kładą asflat na Syta(ej?) i dlatego zobaczyłem ten oto widoczek podczas objazdu. Duża, lekko zapuszczona działka a na niej helikopter. I to z logo Porsche. Nie wiedziałęm, że fabryka ze Stuttgartu robi też maszyny latające.;)

Wilanów, Siedliskowa, parking na działce za kilka milionów złotych © yurek55

Kto bogatemu zabroni? © yurek55

Wisła w Gassach © yurek55

Domek holenderski dla obsługi na przystani w Gassach © yurek55
Tutaj jest od dawna normalne ladowisko, ale w Wilanowie?

Do Cieciszewa © yurek55

Powietrzny van czeka na pasażerów. (taksówki to te mniejsze) © yurek55
Telefon w uchwycie na kieronicy, aż prosi by trzaskać selfie z niebem w tle

Autor © yurek55
A to nasza tymczasowa podopieczna, na dwa tygodnie.

Tosi sposób na upały © yurek55
Temperatura zmienna - od 34 do 36,5°C, wypiłem 0.75 izotonika, 0.75 wody, i dwie szklanki wody z sokiem miętowym.
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/2661844063/embed/fd495085b1ce4d3cc41b93eece228c1ef8faeb51">
- DST 87.00km
- Czas 04:07
- VAVG 21.13km/h
- VMAX 42.40km/h
- Temperatura 34.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 sierpnia 2019
Kategoria 50-100
Na zachód
Kiedy już lekko zelżał upał z przyjemnością wykręciłem przedwieczorną pięćdziesiątkę.

Pisać nie bardzo jest o czym, więc tak to tu zostawię.

Pisać nie bardzo jest o czym, więc tak to tu zostawię.
- DST 50.00km
- Czas 02:10
- VAVG 23.08km/h
- Temperatura 25.2°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 21 sierpnia 2019
Kategoria 50-100
Przedwieczorna pięćdziesiątka z krowami w tle
Zapomniałem zabrać Convoya, a zmrok zapada nieoczekiwanie wcześnie. Właściwie to normalne o tej porze roku, przecież to już końcówka sierpnia, ale mnie jakoś to zaskoczyło. Na dodatek nie wiedzieć czemu, paliła się znikoma liczba latarni ulicznych i w szybko zapadajacym zmroku nie widziałem zbyt dobrze. Tak więc ostatnie kilometry po Warszawie jechałem powoli i uważnie. Za to początek miałem rewelacyjny i zupełnie nie wiem czemu to przypisać. Wczoraj ledwo jechałem, a dziś prawie frunąłem - tajemnicza sprawa...

Pogroszew, jedna z zachodnich wiosek © yurek55

Długo się nie nachodził zegar w Borzęcinie © yurek55
I na koniec miła niespodzianka, na wieś wróciły krowy!

Koczargi Stare, wioska kolejna, z KROWAMI! © yurek55

Pogroszew, jedna z zachodnich wiosek © yurek55

Długo się nie nachodził zegar w Borzęcinie © yurek55
I na koniec miła niespodzianka, na wieś wróciły krowy!

Koczargi Stare, wioska kolejna, z KROWAMI! © yurek55
- DST 50.57km
- Czas 02:06
- VAVG 24.08km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Most MG-04 w budowie
Słabo mi idzie kręcenie w tym roku, ale nie będę się rozwodził nad swoim brakiem formy i lenistwem, sa inne sposoby spędzania wolnego czasu. ;)

Nie samym rowerem człowiek żyje :) © yurek55
Mam też dobre usprawiedliwienie, będące rzecz jasna pretekstem, ale co tam!

Trzy tygodnie i jeden dzień od szlifu © yurek55
..................................................................
Co do wycieczki, to nie miałem wytyczonej marszruty i własciwie jechałem na zasadzie, gdzie oczy poniosą. Najpierw poniosły mnie nad Wisłę, a jak już tam byłem, to przemknęło mi przez myśl, że pojadę po tamtej stronie aż do Karczewia i promem się karnę do Gassów. Przeprawiłem się więc na praski brzeg...

Droga dla rowerów na Moście Łazienkowskim © yurek55
...ale zanim dojechałem do następnego, to przemyślałem, że jazda wylotówką 721 na Puławy to słaby pomysł. Alternatywna droga wzdłuż torów przez Międzylesie, Józefów, Otwock, też nie wytrzymuje konkurencji z jazdą drogami Republiki Rowerowej. Wróciłem więc na swój, prawidłowy brzeg Wisły...

Most Siekierkowski © yurek55
... i idąc z duchem czasu (patrz: Wisła 1200, PGR 2019, Carpatia Divide), pojechałem na południe drogą szutrową. :)

Szutry modne w tym roku © yurek55
Wprawdzie to tylko dwa kilometry, ale zawsze coś. Dalej, przy budowie mostu i nadwiślańskich piaskarniach też było trochę jazdy terenowej, więc mój Bystry robił za gravela. :)

Wałem Zawadowskim w kierunku budowy mostu © yurek55

Najdalej na południe wysunięty most warszawski... © yurek55

...połączy Wilanów z Wawrem © yurek55
Co ciekawe, nieoceniona Wikipedia już zapowiada opóźnienie oddania tego mostu, który ma być gotowy na 100 - lecie Bitwy Warszawskiej.
Na przystani, jak na przystani, czyli nic nowego ciekawego.

Przeprawa promowa w Gassach © yurek55
Do Warszawy wracałem znana drogą, alke że na Ursynów tym razem musiałem zajechać, to chciałem pojechać przez Kierszek i Józefosław, ale coś mi się kierunki pomyliły i wróciłem nieopatrznie do Konstancina. Nie robiło mi to różnicy wielkiej, tylko wstyd przed samym sobą, że taki nieogar jestem...

Zofia Stryjeńska na Ursynowie © yurek55
No i jakoś wyrzeżbiłem te prawie osiemdziesiąt kilometrów, ale tempo załamujące mocno. Głęboki kryzys trwa.
To tyle.

Nie samym rowerem człowiek żyje :) © yurek55
Mam też dobre usprawiedliwienie, będące rzecz jasna pretekstem, ale co tam!

Trzy tygodnie i jeden dzień od szlifu © yurek55
..................................................................
Co do wycieczki, to nie miałem wytyczonej marszruty i własciwie jechałem na zasadzie, gdzie oczy poniosą. Najpierw poniosły mnie nad Wisłę, a jak już tam byłem, to przemknęło mi przez myśl, że pojadę po tamtej stronie aż do Karczewia i promem się karnę do Gassów. Przeprawiłem się więc na praski brzeg...

Droga dla rowerów na Moście Łazienkowskim © yurek55
...ale zanim dojechałem do następnego, to przemyślałem, że jazda wylotówką 721 na Puławy to słaby pomysł. Alternatywna droga wzdłuż torów przez Międzylesie, Józefów, Otwock, też nie wytrzymuje konkurencji z jazdą drogami Republiki Rowerowej. Wróciłem więc na swój, prawidłowy brzeg Wisły...

Most Siekierkowski © yurek55
... i idąc z duchem czasu (patrz: Wisła 1200, PGR 2019, Carpatia Divide), pojechałem na południe drogą szutrową. :)

Szutry modne w tym roku © yurek55
Wprawdzie to tylko dwa kilometry, ale zawsze coś. Dalej, przy budowie mostu i nadwiślańskich piaskarniach też było trochę jazdy terenowej, więc mój Bystry robił za gravela. :)

Wałem Zawadowskim w kierunku budowy mostu © yurek55

Najdalej na południe wysunięty most warszawski... © yurek55

...połączy Wilanów z Wawrem © yurek55
Co ciekawe, nieoceniona Wikipedia już zapowiada opóźnienie oddania tego mostu, który ma być gotowy na 100 - lecie Bitwy Warszawskiej.
Na przystani, jak na przystani, czyli nic nowego ciekawego.

Przeprawa promowa w Gassach © yurek55
Do Warszawy wracałem znana drogą, alke że na Ursynów tym razem musiałem zajechać, to chciałem pojechać przez Kierszek i Józefosław, ale coś mi się kierunki pomyliły i wróciłem nieopatrznie do Konstancina. Nie robiło mi to różnicy wielkiej, tylko wstyd przed samym sobą, że taki nieogar jestem...

Zofia Stryjeńska na Ursynowie © yurek55
No i jakoś wyrzeżbiłem te prawie osiemdziesiąt kilometrów, ale tempo załamujące mocno. Głęboki kryzys trwa.
To tyle.
- DST 79.00km
- Czas 04:15
- VAVG 18.59km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze





















