Informacje

  • Wszystkie kilometry: 169786.63 km
  • Km w terenie: 2866.65 km (1.69%)
  • Czas na rowerze: 363d 09h 38m
  • Prędkość średnia: 19.43 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

50-100

Dystans całkowity:69560.98 km (w terenie 1408.00 km; 2.02%)
Czas w ruchu:3458:30
Średnia prędkość:20.06 km/h
Maksymalna prędkość:132.12 km/h
Suma podjazdów:90576 m
Suma kalorii:1027058 kcal
Liczba aktywności:1032
Średnio na aktywność:67.40 km i 3h 21m
Więcej statystyk
Poniedziałek, 8 czerwca 2020 Kategoria 50-100

Zabawa Garminem


Nowa zabawka nazywa się Garmin 520 Plus i nazwanie go licznikiem rowerowym, nawet zaawansowanym, to tak, jakby komputer nazwać kalkulatorem. Nna klikaniu w jego przycisk i spędziłem dobre trzy godziny i nadal nie poznałem połowy jego funkcji. Albo i trzech czwartych. :) Podejrzewam ponadto, że dużo wody jeszcze w Wiśle upłynie zanim opanuję funkcje podstawowe. Narazie najbardziej irytuje mnie niemożność zrobienia pauzy, a właściwie niemożność znalezienia tej funkcji. Licznik rowerowy zatrzymuje czas gdy rower się zatrzymuje, a na garminie sekundy płyną, z czasem zamieniają się w minuty, a to przekłada się na wyliczenie średniej prędkości. Ta z licznika zawsze jest wyższa, co dla mnie ma znaczenie, przy moich trzepackich osiągach. Nie wiem też, czy jest sens wgrywania innej mapy niż ta, która jest, nie wgrywałem jeszcze tras, choć to przynajmniej wiem jak, dzięki filmowi Szajbajka, no i zapewne wielu rzeczy, których się jeszcze nawet nie domyślam. Za to dowiedziałem się, że funkcja nawigacyjna działa, bo kazałem się prowadzić do punktu startu i nawet nieźle sobie z tym poradziła. W pierwszym momencie zdziwiłem się, że ma nawet głosowe prowadzenie, choć po prawdzie było ciche i ledwo słyszalne, co złozyłem na karb słabego głośnika. Dopiero po dłuższej chwili olśniło mnie, że głos dobiega nie z kierownicy, a gdzieś z tyłu. Metodą dedukcji doszedłem, że to telefon schowany przed deszczem do kieszonki na plecach, wspomaga dżwiękowo Garmina, który sam głosu wydawać nie umie. :) Mówił do mnie po polsku, z wyjątkiem drogi rowerowej, która dla niego nazywa się "sajklingłej". 
O samej jeździe wiele nie ma do pisania. Jechałem bardziej po to, by zobaczyć jak działa moja nowa zabawka, nie przywiązując uwagi do trasy. Zapamiętałem jedynie, że w Pruszkowie założyłem na chwilę deszczówkę-trzepaczkę, a w Piastowie kilkakrotnie wesoło zatrąbił na mnie kierowca ciężarówki. Z wysokości swej szoferki widział po lewej stronie cyclingway z kostki i pewnie chciał mnie o niej poinformować.
Jesli ktoś chciałby się podzilić praktyczną wiedzą na temat używania Garmina, bądź wskazać przydatne linki, będę wdzięczny.
Aha! I jeszcze jedno. Garmin pokazał czas trasy 2:53:43, co widać na ostatnim zdjęciu. Po przesłaniu do Stravy było to już 2:43:41, Locus wskazał czas ruchu 2:46:46, a licznik rowerowy 2:38. Ktoś wie dlaczego?
P.S. Z tymi kaloriami, też nie bardzo wierzę.

Już nie dwa, a trzy grzybki w barszcz

Wesołe miasteczko w Skoroszach

Przed komendą policji w Pruszkowie



  • DST 56.76km
  • Czas 02:38
  • VAVG 21.55km/h
  • VMAX 39.96km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 1739kcal
  • Podjazdy 137m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 2 czerwca 2020 Kategoria 50-100, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów

Do Piaseczna i z powrotem

Dane z dwóch wyjazdów wpisuję z licznika rowerowego. Najpierw rano, krótko po mieście, a potem tytułowo. Pogoda piękna, ciepło, ale nie gorąco, dość mocny, chłodzący wiaterek. Powrót Puławską i wzdłuż muralowej galerii pod chmurką. Tutaj wstawiam kilka, więcej jest na photobikestats.

Mural 7 Ford Mustang
Mural 7 Ford Mustang © yurek55
Mural 5
Mural 5 © yurek55
Mural 3
Mural 3 © yurek55
Mural 9
Mural 9 © yurek55
Mural 15
Mural 15 © yurek55



  • DST 51.40km
  • Czas 02:22
  • VAVG 21.72km/h
  • VMAX 32.04km/h
  • Kalorie 537kcal
  • Podjazdy 63m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 29 maja 2020 Kategoria 50-100

Przedwieczorna

Rano byłem tylko na Cmentarzu Powązkowskim, a to zaledwie kilkanaście kilometrów, więc po południu postanowiłem coś dokrecić.Ale najpierw pojechałem na darmnowy, promocyjny przegląd roweru z okazji otwarcia Elektrowni Powiśle. Wydarzenie było od wielu dni promowane na fejsie:
"Przyjedź swoim rowerem do Elektrowni Powiśle i skorzystaj z darmowego serwisu! Zapraszamy do Elektrowni Powiśle w piątek (29.05) i sobotę (30.05), gdzie wspólnie z Dwa Osiem, Cech Bike i Stylówa Pro przygotujemy Cię na sezon rowerowy.[...]W piątek i w sobotę, w godzinach 11:00 – 19:00, wykwalifikowani mechanicy będą czekać na Ciebie i Twój rower na placu zewnętrznym od strony ulicy Dobrej "
Z
ależało mi na regulacji przerzutki, bo sam nie mogę jej dobrze ustawić i przy zmianie górną dźwignią na lżejsze przełożenia, czyli większe zebatki, manetka przeskakuje o dwa ząbki, a łańcuch o jedną zębatkę.Trzeba poprawiać dolną dźwignią, a jak się tego nie zrobi, to przy zrzucaniu na mniejsze zębatki, trzeba kliknąc dwa razy żeby łańcuch wskoczył na żądaną zębatkę. Linki, pancerz, przerzutka i hak są w porządku. Co najciekawsze, na stojaku wszystko chodzi jak w szwajcarskim zegarku, a podczas jazdy, pod obciążeniem, jak w zegarku  radzieckim. Wydaje mi się, że i ten mechanik też tak do końca nie uporał się z problemem, tak samo jak i poprzedni. Początkowo może i jest ciut lepiej, ale jest to poprawa krótkotrwała. 
To tyle na temat przerzutki, a co do trasy, to niezbyt jest co pisać. Może tylko to, że słabo widzę jadąc w kierunku zachodzącego słońca, gdy jest ono tak nisko.

Tymczasowy punkt serwisowy
Tymczasowy punkt serwisowy © yurek55
Na codzień pracują na Bulwarach
Na codzień pracują na Bulwarach © yurek55
Trawy nie kosimy
Trawy nie kosimy © yurek55
  • DST 50.34km
  • Czas 02:17
  • VAVG 22.05km/h
  • VMAX 30.96km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 696kcal
  • Podjazdy 85m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 18 maja 2020 Kategoria 50-100, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów

Akcja Klucz

Okazuje się, że nieużywane od tygodni klucze od mieszkania, postanowiły zabawić się z młodą właścicielką w chowanego. Wielodniowe poszukowania prowadzone przez wszystkich domowników, nie przyniosły niestety rezultatu i trzeba było dorobic nowy komplet. Zgłosiłem się na ochotnika i dziś, z gotowymi duplikatami pojechałem na Ursynów. Dwa pasowały, a trzeci, podklamkowy, za nic nie dał się przekręcić. Wróciłem więc ponownie na Ochotę, a że zależało mi na czasie, pojechałem Doliną Służewiecką, do tego środkowym pasem. Nawet mnie nie strąbił żaden z pędzacych samochodów, ale przyjemne to to nie było. Pan od klucza sumitował sie i przepraszał i szybko poprawił, co było do poprawienia. Na pożegnanie powiedział, że dziś już go nie będzie, "ale jakby coś było nie tak, to jutro mogę przyjechać". Wykrakakał skurczybyk, bo klucz nadal nie przekręca się w zamku. Czyli do trzech razy sztuka. Jak mu się nie uda i jutro, to poproszę o zwrot pieniędzy i poszukam kogoś innego. Nie napiszę gdzie mieści się ten punkt, mogę napisać jedynie, że nie jest to Hala Banacha, tam nie mieli frezów odpowiednich, ani ten w bramie przy Grójeckiej.
Lis o wyborach, jak zawsze w formie. :)


  • DST 53.14km
  • Czas 02:28
  • VAVG 21.54km/h
  • VMAX 35.28km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Kalorie 699kcal
  • Podjazdy 102m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 15 maja 2020 Kategoria 50-100

Pętelka mostowa

Zacznę od wypadku naprzeciwko, ale uprzedzę od razu, że robotnicy spadli na styropian i nic wielkiego im się nie stało. Trochę się potłukli i tyle.Wiem, bo rozmawiałęm z inspektorem nadzoru.
Katastrofa budowlana po sąsiedzku
Katastrofa budowlana po sąsiedzku © yurek55
Więcej na ten temat tutaj.
A później, zupełnie ślepym trafem znalazłem się na Wiejskiej, a tam zgromadzenie reporterów. Dopiero wtedy zatrybiłem, że jestem pod siedzibą Platformy, a oni przecież dziś wymieniają sobie kandydata na prezydenta. A że na posterunku trwał jak zawsze Pan Zygmunt Poziomka, nie mogłem odmówić sobie przyjemności zamienienia z nim paru słów. Od słowa, do słowa i zagadaliśmy się na dobre pół godziny. W końcu musiałem przerwać jego wielce zajmujące opowiadania o spotkaniach i rozmowach z posłami tej partii, o tym, jak wyproszono go ze Auchana na Górczewskiej za napis na koszulce, jak później go za to przeprosili i wiele innych zdarzeń z życia. 

Reporterzy pod siedzibą Platformy Obywatelskiej
Reporterzy pod siedzibą Platformy Obywatelskiej © yurek55
Z Wiejskiej na Plac Trzech Krzyży jest bliziutko, a stamtąd Książęcą, z górki na pazurki i za chwilkę byłem już nad Wisłą. Postanowiłem zmienić pierwotny plan i pojechać do Nowego Dworu, a wrócić sobie drugą stroną Wisły. Dawno tamtędy nie jechałem i chciałem już coś zmienić w swoich trasach. Do Łomianek tym razem dojechałem "siódermką", choć większość rowerzystów wybiera szutrówkę przez Las Młociny. Też czasem nią jeżdżę, ale dziś wolałem szosę.
Rowery w Łomiankach
Rowery w Łomiankach © yurek55
Przy sklepie zatrzymałem się popatrzeć, ale nawet nie było na co. W tak wielkim gąszczu rowerów tylko cztery grawele i cztery kolarki. 
Wszystko jak krew w piach! Łomianki
Wszystko jak krew w piach! Łomianki © yurek55
Ciekawe kiedy pozdejmują. 
Rowerowa obwodnica Czosnowa
Rowerowa obwodnica Czosnowa © yurek55

Pomiędzy barierkami, ale z rzepakiem
Pomiędzy barierkami, ale z rzepakiem w tle © yurek55
Most przez Wisłę im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w NDM
Most przez Wisłę im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w NDM © yurek55
Architektura nowobogacka z początku lat 90 ub. wieku (podobno Cygan zamówił)
Architektura nowobogacka z początku lat 90 ub. wieku (podobno Cygan zamówił) © yurek55
Kiedy widziałem go pierwszy raz był zamieszkały i stanowił niebywałą atrakcję turystyczną :) Znałem ludzi z Nowego Dworu, którzy opowiadali o nim niestworzone rzeczy i o przyczynach jego późniejszego opuszczenia również.Faktem jest, że od niemal ćwierćwiecza stoi pusty.
Rajszew - pierwsze pole golfowe w Polsce
Rajszew - pierwsze pole golfowe w Polsce © yurek55
Droga z NDM do Jabłonny
Droga z NDM do Jabłonny © yurek55
Jak widać na powyższych zdjęciach - i o czym nie wiedziałem - droga rowerowa jest do samej Jabonny. Tym odcinkiem po lewej stronie jechałem po raz pierwszy. A swoją drogą, to rekordy Stravy na tym segmencie, można bić tylko jadąc po jezdni. Przejazd z prawej strony, na lewą, tej ruchliwej drogi  wojewódzkiej zajmuje trochę czasu.
Pas rowerowy w Jabłonnie
Pas rowerowy w Jabłonnie © yurek55
Tego pasa rowerowego też jnie widziałem, a pozwala on dojechać do najbardziej na północ położonej części Tarchomina, czyli Nowodworów. Dalej już pojechałem Modlińską, ale jak ktoś nie chce jechać jezdnią, może skręcić w kierunku wału wiślanego i przejechać całą Warszawę przy samej Wiśle. Ja wybrałem wariant mniej może bezpieczny, ale szybszy i na drogi rowerowe wjechałem dopiero przy Stadionie Narodowym. Kolejny raz Wisłę przejechałem górnym poziomem mostu i dzięki temu zobaczyłem początek korka, którego końca nie zobaczyłem, skręcając w prawo do Jazdowa.
Dzwon na Łazienkowskim
Dzwon na Łazienkowskim © yurek55
Fotka z mostu
Fotka z mostu © yurek55
Jeszcze razzajechałem na Wiejską, spytać Pana Zygmunta, czy wybrali, ale już go nie było. Był za to poseł z mikrofonem o dziwacznej budowie i źle ubrany. Wystająca mocno dupa, którą mógłby zamaskować marynarką o innym kroju i brzuch wylewający się z dżinsów. Za to wielce był przejęty swoją ważnością.
Świat wstrzymuje oddech. Kto za Kidawę?
Świat wstrzymuje oddech. Kto za Kidawę? © yurek55
Szczurek - objazdowy obrońca demokracji awansował na dziennikarza :)
Szczurek - objazdowy obrońca demokracji awansował na dziennikarza :) © yurek55
Poseł Platformy (nie rozpoznany)
Poseł Platformy (nie rozpoznany) © yurek55
  • DST 86.86km
  • Czas 03:38
  • VAVG 23.91km/h
  • VMAX 39.96km/h
  • Temperatura 17.6°C
  • Kalorie 1284kcal
  • Podjazdy 136m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 14 maja 2020 Kategoria 50-100, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów

Pomiędzy deszczami

W poniedziałek pisałem, że będę unikał jazdy na południe przez wiadukt w Dawidach, ale dziś zmieniłem zdanie, bo wymyśliłem sobie trasę i pasowało tamtędy własnie pojechać. A że w trakcie jazdy dostałem wiadomość i zmieniłem marszrutę, to już inna sprawa. W dawidach prace nad remontem jezdni wstrzymano na dobre, od tygodni nic się nie dzieje i nie wiadomo, czy to z powodu koronawirusa, czy tylko tak po naszemu - "rozgrzebać i zostawić". O korzystajacych z tego skrótu kierowców, nikt się przecież przejmował nie będzie, bez przesady!
U mnie pod oknem też zaczęli robić nowy plac zabaw dla dzieci i po pierwszym tygodniu naprawdę intensywnej pracy, w drugim tygodniu nikt nie przyjeżdża i nic nie robi. 
Wiadukt w Dawidach
Wiadukt w Dawidach © yurek55
Prace wstrzymane na dobre
Prace wstrzymane na dobre © yurek55
Chodnikiem widocznym po lewej przejechałem aż do świateł, a potem standardowo przez południowe wioski dojechałem do córki. Rozwiązanie problemu zaljęło mi dwie minuty i dzięki temu znowu mogłem zostać "bohaterem domu". Który to już raz? :)
Ale wróćmy do tytułu. Wyjechałem z domu bardzo późno, bo już wczoraj nastawiłem się, że będzie padać i będzie zimno. I choć za oknem świeciło słońce, to ja nadal czekałem na ten deszcz. Kiedy w końcu uznałem, że nie na co czekać i ubrany w kurtkę ruszyłem w drogę, szybko okazała sie niepotrzebnym balastem. Ale do Piaseczna już w niej dojechałem i dopiero tam schowałem do kieszonki, tylko po to, by pospiesznie wyciagać ją i to zaledwiepo paru minutach. Na szczęście deszcz szybko ustał, ale jak dojechałem do Konstancina, to kałuże i mokre jezdnie pokazywały, że lać tam musiało potężnie. Jako że słoneczko świeciło wesoło, poraz kolejny się rozebrałem, potem znów ubrałem, rozebrałem, ubrałem i już więcej się nie rozbierałem. Na szczęście zawsze opady sięgały mnie tylko bokiem i tak konkretnie nie przemokłem. Być może w innych miejscach było gorzej, ale tym razem miałem szczęście. Taki to już urok opadu konwekcyjnego.
Tu akurat w kurtce - trzepotce, którą zaraz zdejmę.
Zielona kurtka w żółtym kolorze
Zielona kurtka w żółtym kolorze © yurek55
Widziałęm wiezowce i kopułę Świątyni Optrzności, ale kamerka sportowa tego nie utrwaliła, dla niej za daleko.
Droga z wieżowcami w oddali :)
Droga z wieżowcami w oddali :) © yurek55

  • DST 63.34km
  • Czas 02:49
  • VAVG 22.49km/h
  • VMAX 38.88km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 849kcal
  • Podjazdy 116m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 8 maja 2020 Kategoria 50-100, Gassy

Niedokręcona setka

Warszawie przybył nowy mural, tym razem wyborczy. Chciałem go zobaczyć na własne oczy, więc najpierw udałem się na Waryńskiego i po zrobieniu fotki, mogłem już spokojnie pojechać dalej. Zdjęcie umieszczone poniżej, musiałem na potrzeby bloga "poprawić", bo przecież nie będę promował kandydata, dorosłego mężczyzny, który płacze nad polską konstytucją. :) I jeszcze się tym chwali w internecie.
Mural wyborczy (bez kandydata)
Mural wyborczy (bez kandydata) © yurek55
Stamtąd do Placu Unii jest już rzut beretem, a potem Belwederską i Sobieskiego, przez Wilanów i Powsin i już byłem na starym, znanym szlaku. 
Droga do przystani
Droga do przystani © yurek55
Na przystani, zaraz na poczatku, pojawiła się pochylnia do slipowania łodzi. Myślę, że to właściciel promu postanowił zdywersyfikować dochody i poczynił tę inwestycję. A propos, miejsce slipowania naprzeciwko, po drugiej stronie Wisły, zostało w tym roku odcięte od nurtu rzeki przez naniesiony piasek.  
edit: Jak uwaznie spojrzałem na zdjęcie z promem to widzę, że na drugim brzegu przekopali dostęp do nurtu. Po lewej stronie przystani to było.
Miejsca do slipowania łodzi
Miejsca do slipowania łodzi © yurek55
Posiedziałem tu chwilkę, zjadłem banana i pojechałem dalej.
Prom z ciężarówką na pokładzie
Prom z ciężarówką na pokładzie © yurek55
Wisła
Wisła © yurek55
Bystry Baranek
Bystry Baranek © yurek55
Po drodze jeszcze cyknąłem rzepak, by tradycji zdjęć z wycieczek stało się zadość. Jak wszyscy, to wszyscy - ja też.
Rzułty żepak (pol. żółty rzepak)
Rzułty żepak (pol. żółty rzepak) © yurek55
Z Cieciszewa tym razem udałem się pod górę, soczystym podjazdem[;)], do Słomczyna. Góra Kawiarnia postawiła tam segment Stravy i okazało się, że nie jestem wcale ostatni, a dziesiąty od końca. Na ponad sześciuset użytkowników. Kolejna modyfikacja drogi powrotnej nastąpiła przed Piasecznem, gdzie na rondzie skręciłem w lewo i pojechałem przez Siedliska do Żabieńca, a potem trochę na czuja, trochę posiłkując się mapą, dojechałem do masztu w Raszynie, który stoi w Łazach. Zawsze widywałem go z pewnego oddalenia, a dziś natknąłem się na niego całkiem z bliska.
Maszt nadajnika radiowego i telewizyjnego w Łazach (335 metrów)
Maszt nadajnika radiowego i telewizyjnego w Łazach (335 metrów) © yurek55
Po przejechaniu szosy krakowskiej znalazłem sie na utartych ścieżkach dróg technicznych, którymi spokojnie dojechałem do Alej Jerozolimskich i do domu. Dopiero niemal pod domem zorientowałem się, że tak mało mi do setki brakuje. Byłem za blisko żeby dokręcać.

  • DST 97.68km
  • Czas 04:31
  • VAVG 21.63km/h
  • VMAX 43.92km/h
  • Kalorie 1242kcal
  • Podjazdy 191m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 7 maja 2020 Kategoria 50-100

Zachodnie wioski

Słoneczny poranek dawał nadzieję na ciepełko, ale nadzieja ta okazała się złudna. Dobrze, że miałem na sobie kurtkę "trzepotkę', która choć cienka, jakąś izolację jednak dawała. Dopiero po przejechaniu dwóch trzecich dystansu, gdy poczułem pot na plecach, mogłem ją zwinąć i schować do kieszonki. A tak w ogóle, to przez całą trasę było raz ciepło, raz zimno, to słońce, to chmury ciemne, do tego wszystkiego dokuczliwy wiatr. Ale było fajnie. A na koniec nasze ochockie rondo z jego sławnym patronem.


Rondo Artemiego Aroszynidzego

  • DST 60.32km
  • Czas 02:47
  • VAVG 21.67km/h
  • VMAX 34.56km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 751kcal
  • Podjazdy 77m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 30 kwietnia 2020 Kategoria 50-100

Tym razem bliski zachód

Chwilowo zmieniłem kierunek i trasę, choć jazda drogami technicznymi wzdłuż trasy katowickiej jest wielce okej. Daje wiele możliwości, ma dobre asfalty i niewielki ruch. Ale dziś miałem inne plany i dzięki temu zobaczyłem, jak warszawiacy szykują się na pozostanie w domu podczas majowego weekendu. Takiej kolejki jeszcze na tej stacji nie widziałem, samochody utworzyły korek blokujący rondo wjazdowe do Auchan. To pewnie w ramach akcji #zostanwdomu. 
Ceny paliw: PB 95 3.30; Pb98 3,54; ON 3,48
Ceny paliw: PB 95 3.30; Pb98 3,54; ON 3,48 © yurek55
A to dzisiejsza kontrola czasu, wieże kościoła w Borzęcinie są widoczne, zegar i godzinę trzeba sobie wyobrazić.
Borzęcin Duży
Borzęcin Duży © yurek55
  • DST 51.00km
  • Czas 02:18
  • VAVG 22.17km/h
  • VMAX 32.76km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 655kcal
  • Podjazdy 68m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 28 kwietnia 2020 Kategoria Piaseczno/Ursynów, ku pomocy, 50-100

Ponownie do Piaseczna

Wczoraj za długo się zbierałem i w związku z tym niewiele zdążyłem zrobić. Za to dzisiaj, czasu wystarczyło nawet spacer z dziewczynkami i psem, po polach nad Perełką. Wczoraj im to obiecałem, więc nie mogłem złamac danego slowa. Oczywiście jak już pomalowałem.

Malujemy!
I mój lekarz pierwszego kontaktu, którego się muszę słuchać.:)


  • DST 50.61km
  • Czas 02:23
  • VAVG 21.23km/h
  • VMAX 37.08km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 651kcal
  • Podjazdy 124m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl